Posts Tagged “pieniądze”

Okradziono kolejny bankomat w stolicy. Przestępcy nad ranem zniszczyli maszynę przy ulicy Wolskiej 69 – informuje RMF FM. Kradzieży dokonano przed godziną 3:00 w nocy. Bankomat stał przed jednym ze sklepów. Służby policyjne nie udostępniają, czy i ile pieniędzy udało się ukraść przestępcom.

Policja poszukuje złodziei. Na miejscu jest specjalna ekipa dochodzeniowa.
Źródło info i foto: tysol.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura w Piasecznie skierowała w poniedziałek do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Konrada K. Podejrzewa 29-latka o oszukanie kobiet w całym kraju. Miał je w sobie rozkochiwać, a potem prosić o pożyczki, których nie zwracał. W sumie chodzi o ponad 1,8 mln zł.

Konrad K. został zatrzymany 5 lipca w Gdańsku przez policjantów z Piaseczna, bo tamtejsza prokuratura wydała za 29-latkiem list gończy. Na 14 dni został umieszczony w areszcie śledczym. W piątek prokurator przedstawił mu zarzuty.

- Mężczyzna podejrzany jest o 28 przestępstw popełnionych na szkodę kobiet, które weszły z nim w różnego rodzaju relacje, często towarzyskie. Kobiety ulegały prośbom Konrada K. o pożyczenie określonych sum pieniędzy, które zobowiązał się oddać, ale tego nie uczynił. Zarzuty dotyczą lat 2013-2018. Kolejny zarzut dotyczy posługiwania się podrobionym prawem jazdy i dowodem osobistym, które ujawniono przy podejrzanym podczas zatrzymania – powiedział PAP w poniedziałek prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Konrad K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Poinformował, że nie był wcześniej karany. Prokuratura w Piasecznie zbiera informacje z całego kraju, by to zweryfikować. Poszukiwane są też kolejne pokrzywdzone.

Na razie ustalono 28 kobiet, które miały stracić na rzecz Konrada K. ponad 1,8 mln zł. Rekordową kwotę 29-latek otrzymał od mieszkanki Piaseczna, która przekazała mu 209 tys. zł.

Pochodzący z Warszawy Konrad K. ma średnie wykształcenie, z zawodu jest stolarzem. Kobiety, od których pożyczał pieniądze, miały po około 30 lat i pochodziły głównie z województwa mazowieckiego. Podejrzany poznawał je za pośrednictwem portali randkowych. Każdej miał mówić, że jest w trudnej sytuacji finansowej. Niektóre brały dla niego kredyty albo pożyczały pieniądze od bliskich. Kilka podpisało z nim umowy pożyczki, ale i tak pieniędzy nie odzyskały.

Konradowi K. grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

We wtorek (10 lipca) na terenie Gorzowa Wielkopolskiego odnotowano dwie telefoniczne próby oszustw metodą „na policjanta”. Obie jednak okazały się bezskuteczne. W pierwszym przypadku oszuści nie doszli do porozumienia z seniorką. Natomiast w drugim, 70-latka przed wypłatą dużej sumy pieniędzy ostrzegła czujna pracownica banku.

Pomimo tego, że przypadki oszustw oraz metody jakimi posługują się przestępcy często nagłaśniane są w mediach, to jednak oszuści w dalszym ciągu próbują w różny sposób wyłudzić pieniądze. Najczęściej ich działania skupione są na osobach starszych. Tak było również we wtorek (10 lipca) w Gorzowie Wielkopolskim. Oszuści starali się naciągnąć seniorów na duże sumy. Dzwoniąc do nich informowali, że są policjantami i proszą o wypłacenie pieniędzy, które następnie posłużą do zatrzymania ewentualnych przestępców. W pierwszym przypadku oszuści próbowali przekonać mieszkankę Gorzowa, aby ta udała się do banku i wypłaciła swoje oszczędności, które następnie miała im przekazać. Nie udało im się jednak dojść do porozumienia z seniorką i zaprzestali dalszych działań. O tym fakcie kobieta poinformowała swoją córkę, która następnie zgłosiła to zdarzenie policjantom. Następna sytuacja była bardzo podobna.

Przestępcy zadzwonili do 70-letniego gorzowianina i w ten sam sposób chcieli uzyskać pieniądze. To prawie im się udało. Senior udał się do banku, a w kieszeni trzymał telefon, który przez cały czas połączony był z oszustami. Ci prosili go, aby wypłacił kilkanaście tysięcy złotych. Na szczęście, w porę zareagowała pracownica banku, której nerwowe zachowanie mężczyzny wydawało się bardzo podejrzane. Razem z kierownikiem placówki ostrzegli go przed ewentualną próbą oszustwa jaką mógł paść. W tym momencie przestępcy, którzy podsłuchiwali całą rozmowę rozłączyli się. Dzięki czujności pracownicy banku nie osiągnęli oni zamierzonego celu jakim było wyłudzenie pieniędzy. O w tym zdarzeniu również została poinformowana gorzowska Policja, która prowadzi aktualnie czynności zmierzające do zatrzymania oszustów.

Policjanci cyklicznie przeprowadzają spotkania z pracownikami banków, uświadamiając ich o zagrożeniach związanych z próbami oszustw. Funkcjonariusze zwracają uwagę na to, jak zachowywać się w takich sytuacjach. W przypadku najmniejszego podejrzenia, że osoba chcąca wypłacić pieniądze może być oszukiwana, pracownicy powinni reagować i poinformować o tym Policję. Tak było w tym przypadku. Dzięki czujności pracownicy banku 70-letni mieszkaniec Gorzowa uniknął utraty swoich oszczędności.

Kolejny raz przypominamy, że policjanci nigdy nie proszą o przekazanie im jakichkolwiek pieniędzy. W przypadku gdyby doszło do takiej sytuacji należy być czujnym i ostrożnym. W pierwszej kolejności powinnyśmy zakończyć połączenie telefoniczne i następnie zadzwonić na numer alarmowy 997 lub 112, informując dyżurnego o tym, że osoba podająca się za policjanta próbowała wyłudzić od nas pieniądze.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Na 12 lat więzienia sąd w Essen na zachodzie Niemiec skazał w piątek 48-letniego aptekarza, który rozcieńczał płynami infuzyjnymi lekarstwa dla chorych na raka, a z kasami chorych rozliczał je jako pełnowartościowe leki. Uzyskane tą drogą pieniądze przeznaczał na luksusowe życie. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że chodzi o ponad 14 tysięcy medykamentów, których jakość i skuteczność znacznie się pogorszyła w wyniku przestępczej działalności aptekarza. Oprócz kary pozbawienia wolności sąd orzekł wobec skazanego także dożywotni zakaz wykonywania zawodu farmaceuty.

Wiele pytań bez odpowiedzi

Podczas procesu aptekarz nie ustosunkował się do postawionych mu zarzutów. Prokuratura domagała się kary 13,5 roku więzienia, obrona wnioskowała o uniewinnienie, twierdząc, że są luki w materiale dowodowym. Sąd uznał winę oskarżonego, natomiast poszkodowani przez aptekarza chorzy zwracali uwagę, że proces nie dał odpowiedzi na wiele ważnych pytań. Przede wszystkim nie ustalono, ilu dokładnie pacjentów otrzymało rozcieńczone leki.

Aferę ujawnili dwaj współpracownicy aptekarza. W ubiegłym roku przyznano im za to Nagrodę dla Sygnalistów (Whistleblower-Preis).
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzech zamaskowanych bandytów napadło na bank w Wolanowie i uciekli ze zrabowaną gotówką. Policja szuka sprawców – informują nas mieszkańcy Wolanowa. Wyjątkową zuchwałością popisali się złodzieje, którzy w poniedziałek około godziny 11.00 – 12.00 wtargnęli do jednego z oddziałów banku. To oddział Banku Spółdzielczego Rzemiosła Radomiu. Jak mówili mieszkańcy, po chwili trzech zamaskowanych mężczyzn wybiegło niosąc pękaty wór. Na razie nie są znane szczegóły napadu.

- Potwierdzam, że doszło do takiego zdarzenia. Jest za wcześnie, by mówić o szczegółach zajścia – powiedziała aspirant sztabowy Kamila Adamska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Dużo bardziej rozmowni są sami mieszkańcy.

- Ten bank znajduje się przy ulicy Polnej, z jednej strony budynku jest tam remont, buduje się parking – opowiadają i nie ustają w domysłach, kto mógł dokonać brawurowego napadu na miejscowy bank.

Nie udało się nam skontaktować z kierownictwem banku w Radomiu, szefowie wyjechali do oddziału.
Źródło info i foto: echodnia.eu

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura oskarżyła byłą posłankę PO Ligię K. o działanie na szkodę Fundacji Szkoła Społeczna, której prezeską była w latach 2001-2007. Miała działać na szkodę fundacji i m.in. przywłaszczać sobie pieniądze. Akt oskarżenia trafił do sądu w piątek.

- W piątek 29 czerwca skierowaliśmy do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga akt oskarżenia przeciwko Ligii K. Zarzuty dotyczą nadużycia uprawnień jako prezes zarządu Fundacji Szkoła Społeczna, a także przywłaszczenie pieniędzy, towarów i usług na szkodę fundacji, na kwotę blisko 250 tysięcy złotych, oraz posługiwanie się podrobionymi fakturami. W toku śledztwa oskarżona nie przyznała się do winy – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Marcin Saduś.

Nieprawidłowości wykryli jej następcy

Ligia K. była w 1989 roku jednym z fundatorów Fundacji Szkoła Społeczna. Od maja 2001 roku pełniła tam funkcję prezesa zarządu. Była również dyrektorką założonej przez fundację szkoły społecznej w Wesołej. Według prokuratury, w latach 2003-2007 była jedyną użytkowniczką karty do rachunku FSS. Nieprawidłowości w wydatkach pokrywanych z tego konta wykryli jej następcy. Sprawą zajęła się prokuratura.

Prokuratura zarzuca jej, że pieniędzmi Fundacji płaciła za prywatne zakupy w drogeriach, księgarniach, sklepach z alkoholem i zoologicznych. Miała też kupić porcelanowy serwis, robione na zamówienie meble, żelazko, telewizor, szlifierkę, wiertarkę, zamrażarkę, piaskownicę, a nawet pampersy. Z konta FSS miały też być opłacane bilety do teatru, usługi remontowe, przeglądy dentystyczne i przegląd samochodu, podróż promem do Danii. K. miała się też ubiegać o zwrot kosztów na podstawie podrobionych faktur. Według prokuratury niezgodność podpisów na dokumentach potwierdziła opinia biegłego.

“Kontekst działań jest jednoznaczny”

Straty oszacowano na 249 930,11 zł.

W styczniu, po tym jak Ligii K. przedstawiono zarzuty, wydała ona oświadczenie, w którym prowadzone przeciwko niej śledztwo tłumaczyła zemstą obecnego zarządu fundacji. Była prezes zeznawała bowiem jako świadek w sprawie karnej dotyczącej defraudacji pieniędzy przez FSS. “W mojej ocenie kontekst działań osób składających przeciwko mnie zawiadomienie jest jednoznaczny. Stawiane mi zarzuty są nieprawdziwe i tego dowiodę” – napisała. W związku z prowadzonym przez prokuraturę postępowaniem wystąpiła też wtedy z Platformy Obywatelskiej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Zatrzymani pracownicy polskich banków umożliwiali legalizowanie wypranych pieniędzy przez transfery do Wietnamu, Chin, Kanady, USA czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich – informuje Kancelaria Premiera.

- Proceder ten polegał na wyłudzeniu VAT przy obrocie towarami z Azji oraz pranie pieniędzy pochodzących z tych przestępstw – wynika z komunikatu KPRM.

Przestępczy proceder miał funkcjonować od lutego 2015 r. do połowy marca 2018 r. na terenie Wólki Kosowskiej, Warszawy oraz innych miejscowości w kraju.

- Członkowie grupy rejestrowali lub nabywali udziały udziały w spółkach, które pełniły rolę słupów. Zaniżali wartości importowanych towarów, doprowadzając do uszczuplenia podatku VAT. Należności za towar były przekazywane od razu na ich konta. Następnie środki były transferowane za granicę, m.in. na rachunki w USA, Wietnamie oraz Chinach – opisuje proceder Kancelaria.
Źródło info i foto: Money.pl

Comments Brak komentarzy »

Czterech bankowców z dwóch wiodących na rynku polskich banków zatrzymała wczoraj ABW. Sprawa ma związek z gangiem Wietnamczyków z Wólki Kosowskiej, który opracował mechanizm wyłudzania VAT.

Pracownicy banków są podejrzani o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej – informuje „Rzeczpospolita”.

Trzech z nich pracowało w oddziałach jednego banku, a jeden w centrali drugiego. Według śledczych mieli pomagać osobom narodowości wietnamskiej w transferowaniu za granicę pieniędzy, które pochodziły z wyłudzeń VAT. Wietnamczycy handlowali odzieżą m.in. na targowisku w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. Podatków nie płacili. Pieniądze wpłacali do banków, a następnie rozprowadzali po kontach na całym świecie.
Źródło info i foto: Money.pl

Comments Brak komentarzy »

Posłowie PO złożyli zawiadomienie do CBA ws. dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla prowadzonej przez Tadeusza Rydzyka fundacji Lux Veritatis. Ich zdaniem rząd w ten sposób “odwdzięcza się” za popieranie PiS.

W ubiełym tygodniu tygodnik “Nie” udostępnił umowę między Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego i fundacją Tadeusza Rydzyka. Z dokumentu wynikało, że na budowę i utrzymanie Muzeum “Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II resort przeznaczy 100 mln zł.

Zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożyli w tej sprawie posłowie PO – Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński. Posłowie wnieśli o przeprowadzenie czynności sprawdzających umowy MKiDN z Fundacją Lux Veritatis “ws. zasadności i celowości wydawanych publicznych pieniędzy na prywatne muzeum o. Rydzyka”. We wniosku podano, że resort na działalność muzeum przeznaczy łącznie 70 mln zł. W 2018 r. - 5 mln zł dotacji, w 2019 r. – 55 mln zł, a w 2020 r. – 10 mln zł.

Dotacja jako “odwdzięczenie się” Rydzykowi?

Posłowie są zdania, że w związku z wieloletnim wsparciem wizerunkowym, jakiego instytucje związane z Rydzkiem udzielają Prawu i Sprawiedliwości, istnieje możliwość “pojawiania się okoliczności o charakterze korupcyjnym w sprawie zawarcia przedmiotowej umowy, której konsekwencją jest wielomilionowe dotowanie projektu realizowanego z udziałem Fundacji Lux Veritatis”.

Zważywszy na powszechnie znane relacje środowiska i podmiotów zarządzanych lub nadzorowanych przez o. Tadeusza Rydzyka z przedstawicielami partii rządzącej, wysoce prawdopodobną jest sytuacja, w której władze Prawa i Sprawiedliwości w celu “odwdzięczenia się” o. Tadeuszowi Rydzykowi przekazują wysokie środki finansowe pod pretekstem utworzenia Muzeum “Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II – czytamy we wniosku do CBA. Posłowie przypominają również, że wbrew oświadczeniu Glińskiego, którego zdaniem muzeum “wypełni istotną lukę w naszej ofercie muzealnej, która wciąż w niedostatecznym stopniu obejmuje zarówno aksjologię Jana Pawła II, jak i kwestie relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej”, należy wskazać, że w Polsce funkcjonuje wiele instytucji spełniających te kryteria, jak Centrum Myśli Jana Pawła II, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku czy Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.

Usprawiedliwienie transferu do fundacji

Działania podejmowane przez ministra Piotra Glińskiego “podobnie jak w przypadku zakupu (…) kolekcji Muzeum i Biblioteki książąt Czartoryskich, mogą stanowić rodzaj maskowania faktycznych czynności podejmowanych w celu stworzenia sztucznej potrzeby budowy kolejnego muzeum oraz uzasadnienia i usprawiedliwienia transferu wielu milionów zł ze Skarbu Państwa na konta Fundacji” – piszą posłowie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Warszawska prokuratura generalna poinformowała, że sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec byłego prezesa spółki GetBack Konrada K. oraz jego współpracownika Piotra B. Decyzję o zastosowaniu aresztu przekazała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka. Wcześniej Konrad K. i Piotr B. usłyszeli zarzuty w sprawie dotyczącej nieprawidłowości w spółce GetBack. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Przedwczoraj prokuratura zdecydowała o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec b. prezesa GetBack Konrada K. i współpracującego z nim Piotra B. – W ocenie prokuratury, jedynie środek zapobiegawczy o charakterze izolacyjnym zabezpieczy prawidłowy tok dalszych działań procesowych podejmowanych w śledztwie – wskazywała wtedy rzeczniczka warszawskiej prokuratury regionalnej.

Jak przekazał w niedzielę Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, b. prezes GetBack Konrad K., usłyszał zarzuty: usiłowania wyłudzenia 250 mln zł z Polskiego Funduszu Rozwoju w kwietniu 2018 r., “wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach” spółce GetBack w łącznej kwocie 23 mln zł, z której ponad 15 mln zł zostało przywłaszczonych przez podejrzanego, a także podania nieprawdy w raporcie giełdowym z 16 kwietnia 2018 r.

Z kolei Piotr B. jest podejrzany o działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wyrządzenia tym szkody na kwotę co najmniej 7 mln zł.

Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Warszawie zostało podjęte 24 kwietnia br. w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany w prokuratorze regionalnej przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.

KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej.

W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono “ze wszystkimi zaangażowanymi stronami”. PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »