Sąd aresztował podejrzanych o brutalne zabójstwo w Lubaniu

Na trzy miesiące aresztował sąd trzech mężczyzn w wieku od 21 do 38 lat, podejrzanych o brutalne zabójstwo, do którego doszło w nocy z 15 na 16 marca w Lubaniu (woj. dolnośląskie) – poinformowała w poniedziałek Prokuratura Krajowa. Jak podała w komunikacie Prokuratura Krajowa, podejrzani o zbrodnię to Piotr M., Patryk M. i Paweł M. – mieszkańcy Lubania.

Mieli oni, zdaniem śledczych, brutalnie pobić mężczyznę – uderzać go m.in. metalowym prętem, a nożem zadać rany twarzy. „Następnie sprawcy pozostawili konającego pokrzywdzonego w mieszkaniu, gdzie na skutek odniesionych obrażeń zmarł” – podała prokuratura.

Podejrzani o tę zbrodnię usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Na wniosek prokuratury zostali aresztowani na trzy miesiące. Grozi im dożywocie.
Źródło info i foto: interia.pl

Ksiądz z Wałbrzycha oskarżony o nękanie żony organisty, z którą wcześniej wdał się w romans

Prokuratura domaga się, by 45-letni ksiądz z diecezji świdnickiej został skazany za grożenie i poniżanie żony organisty z jego parafii, z którą najpierw miał romans. Sprawa ma swój początek w 2011 r. Wtedy to ks. Piotr M. został skierowany przez władze kościelne jako wikariusz do wałbrzyskiej parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP. Tam ksiądz poznał małżeństwo, które pracowało na rzecz parafii: organistę i jego żonę.

Dzwonił i straszył

Z biegiem posługi w parafii ks. Piotra M. z żoną organisty połączyły mniej formalne relacje. Romans miał tak daleko idące konsekwencje, że kobieta w 2013 r. uzyskała sądowne orzeczenie o separacji. Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej, gdy po pewnym czasie postanowiła jednak wrócić do męża.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Brat gwałcił swoją siostrę bliźniaczkę?

21-latka opowiedziała prokuratorowi w Zielonej Górze o tym, jak latami była gwałcona przez brata bliźniaka. Mężczyźnie grozi więzienie. Został aresztowany, ale sąd właśnie uchylił mu areszt.

Pod koniec ubiegłego roku w zielonogórskiej prokuraturze stawiła się młoda kobieta. Opowiedziała o dramacie, który miał zacząć się w 2011 roku. 21-latka zeznała, że przez cztery lata brat zmuszał ją do odbywania z nim stosunków seksualnych – informuje „Gazeta Lubuska”.

Jak opisuje „Lubuska”, Piotr M. został zatrzymany. W listopadzie sąd w Zielonej Górze, na podstawie materiałów prokuratury, umieścił go w areszcie. Postawiono mu zarzut wielokrotnych gwałtów na siostrze. Proces ruszył 30 maja. Mężczyzna od samego początku nie przyznawał się do winy.

Rodzice nie wiedzieli?

Te dramatyczne wydarzenia miały rozgrywać się w domu rodzinnym w okolicach Zielonej Góry. Jak podaje „Polska The Times”, prokuratura przesłuchała między innymi najbliższych z rodziny pokrzywdzonej. Ze wstępnych ustaleń wynika, że rodzice nie wiedzieli o horrorze, który miał rozgrywać się pod ich dachem.

Wyjdzie na wolność

Jeśli mężczyzna zostanie uznany za winnego zarzucanego mu czynu, grożą mu co najmniej trzy lata więzienia. Póki co jednak wyjdzie na wolność. Sąd właśnie uchylił areszt wobec Piotra M.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Badania potwierdzą, czy znalezione ciało to zaginiony 12-latek

W środę wieczorem nastolatek spacerujący z psem znalazł w zaroślach przy ul. Wolskiej zwłoki dziecka. Prawdopodobnie jest to ciało zaginionego przed ponad tygodniem 12-letniego Michała. Na razie nie wiadomo, jak i dlaczego chłopiec zmarł, ale policja raczej wyklucza morderstwo.

Niewielkie ciało leżało w krzakach tuż za ogrodzeniem socjalnego osiedla, na którym mieszkał zaginiony 12-latek wraz z ojcem Piotrem M. (42 l.) i jego konkubiną. Było już w stanie dużego rozkładu. Policja przypuszcza jednak, że to Michał. – Pewność, czy to zaginiony chłopiec, da nam badanie DNA. Natomiast ojciec dziecka rozpoznał ubranie jako należące do syna – mówi Paweł Łotocki, oficer prasowy będzińskiej policji. Co było przyczyną śmierci dziecka? – Wszystkie wersje są brane pod uwagę. Natomiast te czynności, które wykonywaliśmy, raczej wykluczają udział osób trzecich – dodaje podkom. Łotocki.

Michał zniknął 9 czerwca. Po szkole wrócił do domu, rzucił tornister w kąt i wyszedł bez słowa. Rodzice chłopca od dawna nie są razem. Matce, Małgorzacie B. (33 l.), sąd odebrał prawa rodzicielskie. Kiedy jednak Michał zaginął, oboje poszukiwali syna. – Nie spotkają cię żadne konsekwencje. Wróć do domu – apelowali.

Sytuacja rodzinna bardzo doskwierała Michałowi. Już wcześniej sprawiał kłopoty wychowawcze. – Wpadł w złe towarzystwo, ale starałem się odizolować go od tych kolegów. Nigdy jednak się nie zdarzyło, by nie wrócił do domu – tłumaczył nam ojciec chłopca. Od września zamierzał wysłać syna do szkoły z internatem w Gliwicach. Małgorzata B. za problemy syna obwinia jego ojca. – Dwa dni przed zaginięciem Michał był u mnie. Kiedy wychodził, powiedział, że się zabije. To przez ojca, który pozwalał swej nowej kobiecie pomiatać synem. Poza tym wcale się nie cieszył, że wyjeżdża do nowej szkoły – mówiła, kiedy rozpoczynały się poszukiwania 12-latka.

Jak długo zwłoki chłopca leżały w zaroślach? W pobliżu często przechodzą ludzie, a nikt wcześniej nie natrafił na ciało. – Odpowiedź uzyskamy po sekcji zwłok – mówi rzecznik policji. Wczoraj Piotr M. nie chciał z nami rozmawiać. – Nie jestem w stanie nic powiedzieć – rzucił załamany ojciec.
Żródło info i foto: se.pl

Szczecin: 19-letni chłopak zabił brata

Dożywocie grozi 19-latkowi ze Szczecina za makabryczne zabójstwo przyrodniego brata. Zwłoki policja znalazła wczoraj w ogrodzie domu na obrzeżach miasta. Jak dowiedziała się reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska, Piotr M. przyznał się do winy. Sąd zdecydował już o aresztowaniu go na trzy miesiące.

Do zbrodni doszło prawdopodobnie wiosną, rodzina zgłosiła wtedy zaginięcie 38-letniego Tomasza M. Piotr M. najpierw ukrył zwłoki brata w piwnicy, później przeniósł ciało do zamrażarki, a na koniec zakopał w ogrodzie. Prawdopodobnie motywem zabójstwa była kłótnia o pieniądze. Śledczy zabezpieczyli wczoraj dowody i postawili 19-latkowi zarzut zabójstwa. Zlecili też sekcję zwłok ofiary.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Polski olimpijczyk aresztowany za wymuszenie okupu

Piotr M., olimpijczyk z 2000 r. z Sydney, jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego hokeja na trawie, został aresztowany na trzy miesiące. Według gnieźnieńskiej prokuratury w drugiej połowie czerwca próbował wymusić okup. Doszło do tego w Gnieźnie. – „Piotr M. miał kłopoty finansowe w prowadzonej przez siebie siłowni. Przygotował anonimy z liter wyciętych z gazet i zażądał od swojego sąsiada 150 tysięcy złotych. Poza tym groził najpierw zabiciem jego psa, a później pobiciem i zabójstwem pokrzywdzonego i członków jego rodziny” – powiedział Radosław Krawczyk, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie. Policja zatrzymała osobę podejmującą paczkę z pieniędzmi w imieniu Piotra M. Za wymuszenie rozbójnicze grozi od roku do 10 lat więzienia. Żródło info i foto: wp.pl

Ukryte magazyny, a w nich 30 ton mięsa niewiadomego pochodzenia

Ukryte magazyny, a w nich ok. 30 ton mięsa niewiadomego pochodzenia odnaleźli śledczy. Badają oni sprawę ubojni znajdującej się w okolicach Białej Rawskiej, do której mogło trafiać martwe i chore bydło. W ub. tygodniu prokuratura w Rawie Mazowieckiej postawiła 43-letniemu Piotrowi M., właścicielowi ubojni, zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa oraz naruszenia przepisów karnych ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczania chorób zakaźnych zwierząt. Żródło info i foto: tvn24.pl

Piotr M. zgwałcił 14-letnią dziewczynkę. Muzyk jest nosicielem wirusa HIV

Wyrachowany potwór, nie człowiek! Jak inaczej nazwać Piotra M. (34 l.), skoro – jak ustalili śledczy – doskonale wiedział, że jest nosicielem śmiertelnej choroby. A mimo to z zimną krwią zgwałcił 14-letnią dziewczynę. Ofiara tylko cudem uniknęła zarażenia wirusem. Mieszkańcy kilkutysięcznego Kożuchowa (woj. lubuskie) są w szoku. Szanowany w miasteczku społecznik, instruktor gry na gitarze w miejscowym ośrodku kultury, a zarazem gitarzysta jednego z najpopularniejszych w woj. lubuskim zespołów rockowych okazał się bezwzględnym pedofilem. – „Pomagał w ośrodku kultury, za darmo grywał na koncertach na cele charytatywne, więc to co się stało, to dla nas wielki szok” – mówi znajomy gitarzysty. Żródło info i foto: Fakt.pl

Mariusz W. usłyszał zarzut zabójstwa

Zarzut zabójstwa i zacierania śladów usłyszał były komendant komisariatu na warszawskiej Białołęce Mariusz W. – poinformowała prokurator Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. W piątek funkcjonariusz został przesłuchany. Nie przyznał się do winy. Złożył jedynie wyjaśnienia, które według prokuratury są niezgodne z materiałami zebranymi w toku śledztwa dotyczącego śmierci biznesmena spod Warszawy. Dziś także przesłuchany został drugi zatrzymany, Piotr M. Postawiono mu zarzut utrudniania postępowanie i składania fałszywych zeznań. Według śledczych M. mógł pomagać Mariuszowi W. – „Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia” – powiedziała Mazur. M. został objęty dozorem policyjnym. Żródło info i foto: tvn24.pl

Odnaleziono ciało 29-letniego Piotra M.

Brytyjska policja ustaliła dane osobowe mężczyzny, którego ciało znaleziono w ubiegłym tygodniu w zachodnim Londynie. Wiadomo już, że jest nim 29-letni Piotr M. Polak został zamordowany. W ubiegły piątek około godziny 17.15 policjanci zostali wezwani przez mieszkańców jednego z osiedli w dzielnicy Fulham. Zgłaszający twierdził, że na pobliskim parkingu trwa bójka. Kiedy radiowóz dotarł na Sulgrave Road, funkcjonariusze znaleźli porzucone ciało należące do młodego mężczyzny. Śmierć stwierdzono na miejscu. Wciąż nieznane są dokładne przyczyny jego zgonu. Dopiero po kilku dniach policji udało się ustalić, że ofiarą jest 29-letni obywatel Polski. Wiadomo też, że Piotr M. został „zwabiony” na parking i pobity. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl