Posts Tagged “Piotr T.”

Trwa proces Piotra T. Były doradca polityków jest oskarżony o posiadanie “w celu udostępniania” pornografii z udziałem dzieci. Z USA przyjechała jego żona, by złożyć zeznania w sprawie męża. – Nigdy u niego takich plików nie znalazłam. Nie widziałam także, żeby takie oglądał – powiedziała Marzena T.

Mieszkająca na Florydzie Marzena T. pojawiła się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ. 32-letnia żona Piotra T. miała być przesłuchana podczas tzw. wideokonferencji w USA, ale postanowiła osobiście bronić męża.

Kobieta potwierdziła to, co na wcześniejszych rozprawach zeznawali inni świadkowie. Ich dom na warszawskiej Białołęce był domem otwartym. – Piotr nie miał biura, więc spotykał się z tymi ludźmi u nas w domu. Nie tolerowałam tego, bardzo mnie to irytowało. To był powód naszych kłótni, bo mój dom, który zbudowałam, stał się hotelem, restauracją, biurem, siedzibą dla ludzi, którzy nie respektowali niczego. Czuli się jak u siebie w domu, Piotr ich do tego zachęcał – powiedziała Marzena T.

Świadek zeznała, że po domu kręcili się często ludzie obcy. Miało zdarzać się, że zostawali na noc. Korzystali także ze sprzętu komputerowego i sieci internetowej. – Hasło do Wi-Fi wisiało na lodówce – stwierdziła.

Marzena T. nie pamiętała, czy jej mąż korzystał z nośników pamięci pendrive, ale takie urządzenia były w ich domu. – Przynosił je z różnych szkoleń, tak samo jak kubki z logo firm czy inne rzeczy. Jak mi się jakiś pendrive podobał, to go sobie po prostu brałam – powiedziała T.

Poprzednie zatrzymanie
Marzena T. zeznała, że jej zdaniem nie bez znaczenia jest sytuacja związana z jej starszą córką, urodzoną w 2007 roku. Dziewczynka jest owocem romansu, jaki Marzena T. miała ze znanym prezenterem radiowym. Mimo to Piotr T. wziął ślub z Marzeną i uznał dziecko za swoje. Wtedy miały pojawić się problemy. Prezenter miał mówić “odbiorę ci dziecko”, “moje dziecko wychowuje pedofil”. – Wysyłał do wszystkich takie SMS-y, jeździł po całej rodzinie. Chciał nas skłócić, myślał, że będę chciała z nim być – powiedziała Marzena T.

W tym samym roku, w którym urodziła się dziewczynka, Piotr T. był zatrzymany w związku z podejrzeniem posiadania treści pedofilskich, ale został zwolniony. Wtedy też miała pojawić się strona internetowa szkalująca rodzinę T. – Pojawiały się tam wpisy, że Piotrek mnie kupił od rodziców, a mój tata mnie molestował. To były historie, które wcześniej opowiadał biologiczny ojciec mojej córki – wyjaśniła Marzena T.

Kobieta pamiętała, że o tym, że na Piotra szykuje się “coś grubego” ostrzegała go jedna z posłanek SLD. Zeznała także, że sąsiedzi skarżyli się, że po domach chodziła policja i pytała, czy to prawda, że u T. często pojawiają się znane osoby ze świata polityki. Rodzina Piotra miała podejrzewać, że jego kłopoty mogą wynikać także z poglądów politycznych, które otwarcie głosił.

“On jest osobą spokojną”

T. pytana, czy jej mąż w czasie 13 lat trwania związku przejawiał zainteresowanie pornografią dziecięcą bądź jakąkolwiek inną powiedziała: “Nie, nigdy u niego takich plików nie znalazłam. Nie widziałam także, żeby takie oglądał”. Według niej Piotr T. nie potrafiłby sam ściągnąć z internetu jakiegokolwiek filmu. – Mój mąż nie umiał takich rzeczy robić. Ja bym chyba też nie umiała – zeznała.

Kobieta negatywnie zareagowała również do pytania o przejawy agresji u T. – W tym związku to ja byłam bardziej wybuchowa, impulsywna. On jest osobą spokojną, nigdy się brzydko nie odezwał ani do mnie, ani do mojej mamy, z którą 10 lat mieszkał pod jednym dachem – zeznała.

Żona Piotra T. przyznała, że choć nie są formalnie rozwiedzeni, nie tworzą już związku. Ona mieszka w Stanach Zjednoczonych, a on prowadził szkolenia i podróżował po Azji. Według ustaleń śledczych Piotr T. miał wyprzedawać majątek, by na stałe osiąść w Kambodży. Dowodem na to miała być m.in. próba sprzedania domu. – My go chcieliśmy już dawno sprzedać i kupić mieszkanie bliżej centrum Warszawy – powiedziała T.

Kobieta zapamiętała także przeszukanie ich domu latem 2015 roku. Wtedy, podczas międzynarodowej akcji antypedofilskiej o kryptonimie RINA, w domu Piotra T. zostały zabezpieczone komputery i nośniki pamięci, z których biegli informatycy odzyskali skasowaną wcześniej pornografię dziecięcą – w sumie ponad 3,5 tys. plików. Konsekwencją tej akcji było aresztowanie T. w 2017 roku i skierowanie do sądu aktu oskarżenia.

Marzena T. twierdziła, że policjanci przyjechali z własnym komputerem i sprawdzali, co jest na poszczególnych nośnikach, zanim zostały one zabezpieczone.

“Mówił mi, że czuje się w Polsce zagrożony”

Jeden z policjantów, który uczestniczył w akcji i prowadził później sprawę przeciwko T., zeznał przed sądem, że “oględzinom poddawane były płyty DVD i kasety wideo”. – Ale to nie było nic, co było związane ze sprawą. Procedury nie przewidują, aby dokonywać oględzin jakichkolwiek nośników, na których można dokonywać zmian – powiedział Artur G. Policjant oświadczył, że sam także nie korzystał z tych nośników, tylko z kopii, które sporządzili biegli.

Według zeznań funkcjonariusza biegli odzyskali na nośnikach T. także plik, który był namierzany przez niemiecką policję w ramach akcji RINA. Artur G. powiedział jednak, że nie udało się ustalić, kto w momencie ściągania pliku mógł siedzieć przy komputerze T., bo “informacja z Niemiec przychodzi z opóźnieniem”.

Zeznania złożył dzisiaj także Piotr G., który wraz z T. prowadził różne szkolenia. Był z nim także 21 października ubiegłego roku w jednym z warszawskich hoteli. – Przyjechało po niego dwóch mężczyzn, jak się okazało, z policji. Piotr akurat prowadził szkolenie. Poprosiłem, żeby dali mu dokończyć, bo tam jest 140 osób. Bałem się o wizerunek firmy. Oni się zgodzili, by kontynuował przy otwartych drzwiach. W przerwie wyszli z nim na parking i go zabrali. Nie wyprowadzali go w kajdankach. Nie wiedziałem, o co chodzi. Poprosił, żebym zabrał rzeczy z jego pokoju hotelowego – powiedział Piotr G. Mężczyzna przyznał, że spakował T. i jego rzeczy przeniósł do swojego pokoju, a jeszcze tego samego wieczora zabrała je matka Piotra T.

- On mówił mi wielokrotnie, że czuje się w Polsce zagrożony – zeznał Piotr G. Potwierdził także, że w domu T. zawsze kręciło się mnóstwo ludzi, miał prowadzić dom otwarty.

Piotr T.: jeśli mnie można zniszczyć, to można zniszczyć każdego

Ekspert od wizerunku i były doradca polityków od początku nie przyznaje się do “posiadania w celu rozpowszechniania” filmów z treściami pedofilskimi, zoofilskimi i pornografii pełnej przemocy. W internecie opublikował emocjonalne oświadczenie. “Aresztowano mnie pod zarzutem posiadania obrzydliwych, pedofilskich treści. Moje nazwisko od razu stało się pożywką dla głodnego sensacji ludu. Zanim jeszcze sąd miał szansę zająć się sprawą, publicznie już wydano na mnie wyrok” – napisał T.

Przywołał także opinię biegłego informatyka, który na poprzedniej rozprawie zeznał, że pliki, które u niego znaleziono, ktoś mógł podrzucić albo zdalnie je pobierać. Odwołał się również do zeznań swojego przyjaciela Janusza S., który wycofał przed sądem obciążające T. zeznania.

Dzisiaj T. powiedział: “jeśli mnie można zniszczyć, to można zniszczyć każdego”. Pod koniec rozprawy obrońcy złożyli wniosek o zwolnienie oskarżonego z aresztu, w którym przebywa od 11 miesięcy. Sędzia Magdalena Garstka-Gliwa decyzję ma podjąć w piątek po południu.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Trwa proces Piotra T. Były doradca polityków i kreator wizerunku stoi przed sądem pod zarzutem posiadania dziecięcej pornografii i rozpowszechniania jej przez internet. We wtorek zeznawali członkowie jego rodziny i krewni byłej żony. Wszyscy stoją za nim murem.

86-letni ojciec Piotra T. podkreślał przed sądem, że jego syn jako osoba publiczna miał wielu przyjaciół, ale i wielu wrogów. I to właśnie tych drugich ojciec podejrzewa o podrzucanie plików z pornografią dziecięcą.

Chcieli go po prostu skompromitować – stwierdził.

Ułatwieniem dla potencjalnego sprawcy miałby być styl życia oskarżonego. Miejsce, w którym mieszkał, było jednocześnie biurem, w którym prowadził szkolenia. Jednak przesłuchani we wtorek partnerzy biznesowi Piotra T. nie pamiętali, by ktoś korzystał z komputerów bądź sieci internetowej gospodarza.

Ważnym świadkiem miała być w tej sprawie teściowa oskarżonego. Mieszkała z nim od 2007 do jesieni 2017 roku, gdy T. został aresztowany. Przez dekadę opiekowała się jego córkami. Mieszkała też z nimi żona biznesmena, ale w 2014 roku wyprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Para jest po rozwodzie udzielonym na Florydzie.

Piotr prowadził dom otwarty, z czego nie byłyśmy z córką zadowolone. Ale zawsze tak było. Nocowały tam czasem różne osoby, jak były z Warszawy i nie miały już pociągu. Często było też tak, że Piotr pojechał na jakieś spotkanie, a w domu byli ludzie, kręcili się po nim – zeznawała teściowa. Nieraz widziałam, jak obce osoby korzystały z Piotra komputera – dodała.

Zapytana, czy zauważyła u T. skłonności pedofilskie, odpowiedziała zdecydowanie: “Nigdy. Przez 10 lat niczego takiego nie było i w to nie uwierzę”.

Powiedziała również, że nigdy w domu nie znalazła żadnych podejrzanych zdjęć czy filmów. Gdyby miał coś takiego, a często wchodziłam do niego, żeby powiedzieć np. że jest obiad, to nigdy się nie wystraszył. Gdyby oglądał coś takiego, na pewno by się przestraszył, gwałtownie zamknął komputer. A komputer był zawsze otwarty – zeznała.

Szwagierka Piotra T., która pilnowała domu, gdy biznesmen wyjeżdżał za granicę, powiedziała to samo. Widziałam, że inne osoby korzystały z tego sprzętu. Wszystko zostawało zawsze na wierzchu, nie zamykał sprzętu – stwierdziła.

Kobieta uważa, że problemy Piotra T. zaczęły się, gdy jego żona (wówczas dziewczyna) zdradziła go z prezenterem radiowym i didżejem. Owocem romansu była córka Natasza, którą Piotr T. postanowił wychować jak swoją. Zaczęła się walka o ojcostwo. Piotr to bardzo przeżył. Ja również, bo nic nie wiedziałam. (…) (ojciec dziecka – PAP) przekonywał mnie, że Marzenie będzie z nim lepiej, że Piotr to nie jest dobry partner. Przyjeżdżał do mnie do domu. Mówił, że T. ma skłonności pedofilskie, bo związał się z Marzenką jak miała 17 lat. Wiedziałam, że to nieprawda – powiedziała.

T. miał dostawać od biologicznego ojca Nataszy wiadomości, w których nazywał go “pedofilem” i “impotentem”. Szwagierka powiedziała, że słyszała, jak prezenter zapowiadał, iż zniszczy Piotra T.

Piotr jest wspaniałym człowiekiem o wielkim sercu. Nikt z nas nie wierzy w te oskarżenia. Mam nadzieję, że to się wyjaśni. Dzieci na niego czekają, pytają, gdzie jest tata. Co my im mamy powiedzieć? – pytała sąd szwagierka.

Po wysłuchaniu jej zeznań obrona złożyła kolejny wniosek o zwolnienie T. z aresztu. Poprzedni z 6 czerwca został odrzucony m.in. ze względu na obawę ucieczki i grożącą oskarżonemu surową karę. Zeznania szwagierki i teściowej są dowodem, że T. jest niewinny. Nie może dłużej niewinny człowiek siedzieć w areszcie – mówiła mec. Beata Czechowicz. Wtórowali jej dwaj pozostali obrońcy.

Sędzia Magdalena Garstka-Gliwa do wniosku się nie przychyliła. Piotr T. pozostaje w areszcie. Kolejna rozprawa w lipcu.

Biznesmen został zatrzymany pod koniec października 2017 roku. Przyjechał wówczas z Kambodży, gdzie mieszkał od jakiegoś czasu. W hotelu na warszawskim Okęciu prowadził szkolenie dla pracowników firmy ubezpieczeniowej. Zatrzymanie i zarzuty były konsekwencją prowadzonego od 2015 roku śledztwa. Wtedy, podczas międzynarodowej policyjnej antypedofilskiej akcji o kryptonimie RINA, w domu Piotra T. zostały zabezpieczone komputery i nośniki pamięci, na których biegli informatycy odzyskali ponad 3,5 tys. plików z dziecięcą pornografią.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Warszawski sąd rejonowy nie zgodził się na uchylenie aresztu dla Piotra T. Były doradca polityków i kreator wizerunku oskarżony jest o posiadanie i rozpowszechnianie filmów z dziecięcą pornografią. W areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce mężczyzna ma przebywać do połowy września.

Jak wyjaśniła w środę sędzia Magdalena Garstka-Gliwa z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ, “sąd postanowił przedłużyć stosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec Piotra Tomasza T. o trzy miesiące, do dnia 15 września 2018 roku, do godziny 18:45″. – Akt oskarżenia, który wpłynął w kwietniu 2018 roku, zawiera takie dowody, które w ocenie sądu wskazują na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu przestępstw. W ocenie sądu spełniona jest ogólna przesłanka stosowania wobec oskarżonego środka zapobiegawczego – dodała.

“Mógłby uciec za granicę”

Zdaniem sądu, “zasadne jest pozostawanie oskarżonego w izolacji na dalsza część postępowania jurysdykcyjnego”. – Istnieje obawa matactwa, nie stawili się jeszcze świadkowie, z którymi oskarżony mógłby podjąć próbę kontaktowania się, wpływania na nich – powiedziała sędzia Garstka-Gliwa i zwróciła uwagę, że Piotr T. mógłby uciec za granicę, choć jego paszport znajduje się obecnie w aktach sprawy.

- Można to zrobić bez takiego dokumentu. Oskarżony nie zamieszkiwał na stałe w Polsce, przez wiele lat podróżował po świecie, znaczna część roku przebywał poza granicami kraju. Rodziców odwiedzał okazjonalnie – dodała.

3,5 tys. plików z dziecięcą pornografią

Piotr T. został zatrzymany pod koniec października 2017 roku. Przyjechał wówczas z Kambodży, gdzie mieszkał od jakiegoś czasu. W hotelu na warszawskim Okęciu prowadził szkolenie dla pracowników firmy ubezpieczeniowej.

Ujęcie biznesmena i przedstawione mu zarzuty były konsekwencją prowadzonego od 2015 roku śledztwa. Wtedy, podczas międzynarodowej policyjnej antypedofilskiej akcji o kryptonimie RINA, w domu Piotra T. na Białołęce zostały zabezpieczone komputery i nośniki pamięci, na których biegli informatycy odzyskali ponad 3,5 tysiąca plików z dziecięcą pornografią.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Kiedyś doradzał politykom jak wygrywać wybory. Dziś, gdy siedzi na ławie oskarżonych pod zarzutem posiadania i udostępniania setek filmów z pornografią dziecięcą i zoofilią, musi bronić go aż troje adwokatów! W warszawskim sądzie ruszył proces Piotra T. (55 l.), znanego specjalisty ds. wizerunku i marketingu politycznego.

Do sądu Piotr T. został przewieziony z jednego z warszawskich aresztów. Jak na eksperta do spraw wizerunku przystało, na rozprawę przyjechał w czarnym garniturze i białej koszuli. Nim wszedł na salę rozpraw, wyglądał na pewnego siebie, kilka razy w stronę dziennikarzy rzucił uśmieszek. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy zasiadł na ławie oskarżonych. Od razu stał się skupiony i milczący. Co ciekawe, Piotr T. wynajął aż trzech znanych warszawskich adwokatów – Bogumiła Zygmonta, Beatę Czechowicz i Michała Hajduka.

Podczas wczorajszego procesu dziennikarze mogli być tylko na odczytaniu aktu oskarżenia, ponieważ sąd częściowo utajnił proces. – Na wniosek obrońców sąd wyłączy jawność rozprawy w części obejmującej wyjaśnienia oskarżonego oraz opinie biegłych ze względu na to, że treść może naruszyć ważny interes prywatny – powiedziała podczas rozprawy sędzia Magdalena Garstka-Gliwa.

Piotr T. został zatrzymany pod koniec października 2017 r. Chodziło o rozpowszechnianie i posiadanie pornografii z udziałem dzieci! Według ustaleń śledczych Piotr T. miał kilkaset filmów, które łącznie zajmowały ponad 200 gigabajtów pamięci w komputerach. Wśród filmów z pornografią dziecięcą znalazły się też filmy o treści zoofilskiej. Grozi mu teraz 12 lat więzienia.

Piotr T. to znany specjalista ds. wizerunku i marketingu politycznego, konsultant w zakresie prowadzenia negocjacji, orędownik metod teorii wywierania wpływu na ludzi. W latach 90. był doradcą m.in. Mariana Krzaklewskiego, pomagał także Michałowi Kamińskiemu. Współpracował też ze Stanisławem Tymińskim, który był kandydatem na prezydenta polski w 1990 i 2005 roku. Przed wyborami w 2001 r. był także twórcą nowego, wizerunku Andrzeja Leppera (†57 l.). Następnie doradzał kierowanej przez Leppera Samoobronie RP
Źródło info i foto: fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Były doradca polityków, m.in. wicepremiera Andrzeja Leppera, ma kolejne kłopoty. Piotr T. znany specjalista ds. wizerunku przebywa w areszcie od października ub. roku – zarzuca mu się m.in. posiadanie pornografii z udziałem dzieci. Jak dowiedział się portal WP T. musi zmagać się nie tylko z zarzutami, ale też z agresją współwięźniów!

O trudnej sytuacji aresztowanego Piotra T. poinformowała dziennikarzy jego matka, Danuta. – Był duszony. Z takimi zarzutami nie jest bezpieczny za kratami – zaalarmowała kobieta. T. jest podejrzewany o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów o treściach pedofilskich. Pobicie w areszcie to nie wszystko.

Żona aresztowanego, przebywająca obecnie w Kambodży, obywatelka tego kraju, miała próbować odebrać sobie życie. Jeszcze przed aresztowaniem T. chętnie dzielił się w mediach społecznościowych zdjęciami, na których jest ze swoją młodą żoną. Pojawiało się wówczas wiele komentarzy poddających w wątpliwość jej pełnoletniość. – Teraz to jest wyciągane przeciwko niemu, a ona ma 22 lata. Kilka razy podsyłałam śledczym ksero jej paszportu. Mają tylko ślub buddyjski. Po zamachu na Piotra jego żona próbowała popełnić samobójstwo. Przebywa w Kambodży, ale cały czas o niego dopytuje – zaznacza matka Piotra T.

Do pobicia mężczyzny miało dojść w środę 14 marca w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce, gdzie od ub. roku przebywa T. – Wracał ze spacerniaka. Pod celą ktoś na niego czekał. Zaczął go dusić, sięgnął do kieszeni prawdopodobnie po nóż. Syna uratował współwięzień. Strażnik, który stał w pobliżu, odwrócił się i nie reagował, gdy Piotr wzywał pomocy. Wszystko jest na monitoringu – relacjonuje matka podejrzanego. Po incydencie miano wzmocnić ochronę T. Czy to wpłynie na jego bezpieczeństwo?

21 grudnia 2017 r. prokuratura rozszerzyła zarzuty wobec Piotra T. Dodatkowy zarzut związany jest z nośnikami pamięci elektronicznej, które doradca do spraw wizerunku miał w hotelowym pokoju w dniu zatrzymania 21 października. Wówczas śledczy jednak nie zabezpieczyli pendrive’ów, które na niespełna dwa miesiące „zapadły się pod ziemię”. Po tym okresie policji udało się odnaleźć 2,5 tys. zdjęć, które miały należeć do Piotra T.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak ustalił “Super Express”, aż 1000 pedofilskich zdjęć i filmów zabezpieczyli śledczy w komputerze byłego doradcy Andrzeja Leppera (+57 l.) Piotra T. (54 l.). Do tego biegły, który badał komputer specjalisty ds. wizerunku, wykrył, że usunięto z laptopa plik zawierający program do pobierania i rozpowszechniania pedofilskich treści. Piotr T. nie przyznaje się do zarzutów.

- Cała sprawa ma początek w czerwcu 2015 r. Wtedy to policjanci otrzymali od niemieckich funkcjonariuszy informację, że na komputer znajdujący się w domu, w którym mieszka Piotr T., ściągane są treści pornograficzne z udziałem osób małoletnich. Policjanci zdecydowali się wejść do tego pomieszczenia i zabezpieczyć komputery, z których korzystał Piotr T. Wtedy nie postawiono mu zarzutów. Powołaliśmy biegłego z zakresu informatyki, który zbadał komputer. Okazało się, że zainstalowany był program, który umożliwiał ściąganie i rozpowszechnianie takich plików, jak również samą obecność takich plików. Łącznie to jest 500 plików- zdjęć z pornografią dziecięcą i 500 plików filmów z pornografią z udziałem małoletnich. Oprócz tego jeden film z przemocą i jeden film z udziałem zwierzęcia. Program usuwano z komputera, biegłemu udało się go odtworzyć – ujawnia nam Marcin Saduś, rzecznik prokuratury Warszawa-Praga.

Przypomnijmy, że Piotr T., były doradca Leppera, został zatrzymany 21 października. Usłyszał zarzuty związane z posiadaniem i rozpowszechnianiem pornografii dziecięcej. Obecnie siedzi w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia. – Musiałbym być zboczeńcem, żeby mieć coś takiego u siebie. I kompletnym idiotą. Albo mi ktoś coś podrzucił, albo próbował podrzucić – bronił się T. w 2015 r. Obecnie także nie przyznaje się do zarzutów.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

W trakcie zatrzymania Piotra T., znanego specjalisty ds. wizerunku, mogło dojść od błędów policji – twierdzi tvn24.pl. Według ustaleń portalu funkcjonariusze nie znaleźli w hotelu jego rzeczy osobistych. Piotr T. został zatrzymany przez policję 21 października na polecenie prokuratury Warszawa-Praga. Znany specjalista ds. wizerunku jest podejrzany o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów pornograficznych z udziałem osób małoletnich, zwierząt oraz z użyciem przemocy. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

W dniu zatrzymania Piotr T. prowadził szkolenie w jednym z warszawskich hoteli – ustalił portal tvn24.pl. Funkcjonariusze stołecznej policji najpierw mieli pozwolić mu na spokojne dokończenie wykładu. Co więcej, po odjechaniu z hotelu okazało się, że w budynku pozostały osobiste rzeczy Piotra T. – niezabezpieczone przez policję.

Według informacji portalu, rzeczy te trafiły wtedy z pokoju T. do apartamentu zajmowanego przez prezesa firmy, dla której zorganizowano wykład. Stamtąd własność T. odebrała następnie osoba należąca do jego najbliższej rodziny.

Legitymacja policyjna, drugi dowód

Tvn24.pl pisze, że wśród wspomnianych przedmiotów znalazły się “szokujące” rzeczy, takie jak legitymacja policyjna, drugi dowód osobisty, legitymacje dyplomaty międzynarodowych organizacji praw człowieka czy wreszcie komputer i telefon.

Policja oraz prokuratura odmówiły jednak portalowi szerszego komentarza w tej sprawie. Przynajmniej do czasu, aż Piotr T. zdecyduje się na wniesienie zażalenia na zatrzymanie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Przygotowano już wniosek o areszt wobec Piotra T., znanego eksperta od wizerunku politycznego. Mężczyzna został zatrzymany przedwczoraj, usłyszał zarzuty związane z posiadaniem pedofilskiej pornografii. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności, zachodzi również podejrzenie, że oskarżony odpowiadając z wolnej stopy mógłby ukrywać się.

O pedofilskiej pornografii u T. pierwszy raz mówiono w 2015 r., gdy przeszukano mieszkanie podejrzanego. T. twierdził, że nie ma z tym nic wspólnego. Wedle policji zatrzymanie miało miejsce dopiero teraz, bo długo trwało zbieranie dowodów, które pozwolą na postawienie zarzutów.

Za rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletnich grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej 15 lat kara jest wyższa, bo wynosi roku do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Comments Brak komentarzy »

Specjalista od marketingu politycznego Piotr T. został zatrzymany przez policję. Jest podejrzany o posiadanie i rozpowszechnianie materiałów o charakterze pedofilskim. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Marcin Saduś powiedział, że do zatrzymania doszło w sobotę. Dziś mężczyzna ma zostać przesłuchany i usłyszeć zarzuty.

Marcin Saduś dodał, że sprawa ma związek ze zdarzeniem z 2015 roku. Policja przeszukała wówczas mieszkanie Piotr T. Funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi jego komputer. Piotr T. zaprzeczał w mediach, by miał coś wspólnego z materiałami o charakterze pedofilskim i sugerował, że mogły zostać podrzucone. Piotr T. był zatrzymany w podobnej sprawie także w 2007 roku. Wówczas – podobnie jak dwa lata temu – nie usłyszał formalnych zarzutów.

Na razie nie wiadomo, czy prokuratura będzie wnioskowała o aresztowanie Piotra T.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2017 roku, dzięki współpracy poprzez sieć ENFAST policjantów zajmujących się poszukiwaniem najniebezpieczniejszych przestępców, w ręce stróżów prawa wpadło trzynastu najbardziej poszukiwanych przestępców Europy.

Od kilku lat na terenie 28 krajów UE i sześciu krajów partnerskich funkcjonuje Europejska Sieć Zespołów Poszukiwań Celowych tzw. ENFAST, która skupia w swoich szeregach wyspecjalizowanych policjantów zajmujących się poszukiwaniem najniebezpieczniejszych przestępców poszukiwanych Europejskimi Nakazami Aresztowania. Sieć współpracuje również z EUROPOL i INTERPOL. Polskie przedstawicielstwo ENFAST znajduje się w Wydziale Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP. Dzięki ścisłej współpracy i szybkiemu przekazowi informacji poprzez sieć ENFAST, tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2017 roku, zatrzymanych zostało trzynastu najbardziej poszukiwanych przestępców Europy. Oto niektórzy z wymienionej trzynastki:

Michał D. lat 29 – poszukiwany przez KPP w Wąbrzeźnie za napad na jedną z placówek bankowych w Jabłonowie Pomorskim.

Do zdarzenia doszło 10 kwietnia 2012 r. Dwóch zamaskowanych sprawców wtargnęło wówczas do banku i grożąc pracownikowi przedmiotem przypominającym broń, zmusiło go do wydania pieniędzy. Podejrzani uciekli w nieznanym kierunku.

Śledztwo brodnickich policjantów pozwoliło na ustalenie tożsamości sprawców. Jeden z nich uciekł z kraju i ukrywał się na terenie Szwecji. Działania poszukiwawcze prowadzone w ścisłej współpracy polskiej i szwedzkiej Policji w ramach ENFAST, pozwoliły na ustalenie dokładnego miejsca ukrywania się poszukiwanego. 21 lutego 2017 r., około południa, budynek został otoczony przez policję. Tuż po 13:00 specjalna grupa poszukiwawcza ENFAST Szwecja wtargnęła do wnętrza mieszkania znajdującego się w południowej części Sztokholmu i zatrzymała poszukiwanego. Był zaskoczony akcją szwedzkich policjantów.

Paweł W. lat 26 – poszukiwany przez KWP w Szczecinie za zabójstwo niepełnosprawnego 19–latka, do którego doszło 29 grudnia 2016 r. w Świnoujściu.

Ze zgromadzonych materiałów policyjnych wynikało, że ofiara została zwabiona do jednego z mieszkań w Świnoujściu. Na miejscu chłopiec był więziony i maltretowany przez czterech sprawców, co doprowadziło do jego zgonu. Jeden z nich – Paweł W. – po zdarzeniu zbiegł z kraju. W wyniku podjętych działań poszukiwawczych ustalono, że poszukiwany przebywa na terytorium Holandii. Z uwagi na to Zespół ENFAST Polska podjął natychmiastową współpracę z ENFAST Holandia, której efektem było zatrzymanie 11 stycznia 2017 r. poszukiwanego w godzinach przedpołudniowych w miejscowości Helmond w Holandii.

Marian D. 69-latek poszukiwany przez KMP w Grudziądzu za brutalne zgwałcenia nastolatek. Metodą jego działania było zwabianie nastoletnich dziewczyn najczęściej z tzw. trudnych środowisk do swojego domu, pod pretekstem zarobienia pieniędzy za posprzątanie mieszkania. Gdy dziewczyna była już w mieszkaniu, gwałcił, groził i odurzał. Skazany został na 10 lat pozbawienia wolności.

Czynności wykonane przez polską Policję pozwoliły ustalić, że poszukiwany ukrywa się na terenie Wielkiej Brytanii. W tym celu funkcjonariusze ENFAST Polska nawiązali współpracę z brytyjskim ENFAST. W sprawę zaangażowało się również Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP i Oficer Łącznikowy Polskiej Policji w Londynie. Zakrojone na szeroką skalę działania Policji pozwoliły na ustalenie, że poszukiwany znajduje się na promie płynącym do miejscowości Heysham w Anglii. Brytyjscy funkcjonariusze zorganizowali zasadzkę, w którą 01 lutego 2017 r., ok. godz. 13:30, wpadł poszukiwany, gdy opuszczał pokład promu. Nie stawiał oporu, zachowywał się spokojnie

Piotr T. lat 52 – poszukiwany przez KWP we Wrocławiu za zgwałcenie i zabójstwo młodej kobiety, którego dopuścił się 26 lat temu. Od tamtej pory ukrywał się poza granicami kraju.

Mimo upływu lat wrocławska Policja nadal go poszukiwała, a po pojawieniu się nowych okoliczności, w sprawę natychmiast zaangażowano grupę funkcjonariuszy ENFAST z KGP, którzy niezwłocznie rozpoczęli współpracę ze swoimi włoskimi odpowiednikami. W sprawę zaangażowane było także Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP. Włoski Wydział Carabinieri podjął natychmiastowe czynności, w wyniku których, tego samego dnia tj. 01 lutego 2017 r., w godzinach wieczornych, w okolicy miejsca zamieszkania poszukiwanego, tj. w miejscowości Zocca, poszukiwany został zatrzymany. Jak się okazało, mężczyzna przez wiele lat wiódł życie pod zmienioną tożsamością. Był kompletnie zaskoczony widokiem Policji.

Rafał R. lat 43 – poszukiwany przez KWP w Poznaniu za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się kradzieżą luksusowych samochodów m.in. z Niemiec. Pojazdy po przerobieniu numerów VIN i sfałszowaniu dokumentów sprzedawane były na terytorium Polski.

Dzięki profesjonalnym działaniom poszukiwawczym poznańskich policjantów i szybkiej wymianie informacji za pośrednictwem grupy ENFAST z KGP, 31 stycznia 2017 r. niemieccy funkcjonariusze wykorzystali element zaskoczenia i zatrzymali poszukiwanego w miejscowości Gütersloh na zachodzie Niemiec, w pojeździe, którym się przemieszczał.

Rudiger K. lat 59 – obywatel Niemiec, poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania przez stronę niemiecką za szereg oszustw dotyczących mienia znacznej wartości.

Po uzyskaniu informacji dotyczących możliwości pobytu poszukiwanego na terenie Polski funkcjonariusze ENFAST Niemcy nawiązali kontakt z ENFAST Polska w KGP. Wstępne działania policjantów z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP pozwoliły ustalić, że poszukiwany może przebywać na terenie Wrocławia. Wówczas, celem szybkiego działania w sprawę natychmiast zaangażowano funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego KWP we Wrocławiu, którzy ustalili dokładne miejsce ukrywania się poszukiwanego i 17 lutego 2017 r., w godzinach przedpołudniowych, zatrzymali go w jednym z mieszkań w centrum Wrocławia.

Pozostali poszukiwani m.in. za uprowadzenie, rozboje i kradzieże, zatrzymani zostali dzięki bardzo dobrej współpracy policjantów z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji kanałem ENFAST z innymi krajami należącymi do tej sieci. Do zatrzymań doszło m.in. w Belgii i w Norwegii.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »