Łódzkie: Policjanci zatrzymali 22-latka poszukiwanego ENA oraz 13 listami gończymi

Policjanci z Piotrkowa Trybunalskiego (Łódzkie) odnaleźli i zatrzymali 22-letniego mężczyznę poszukiwanego 13 listami gończymi oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Przestępca mający na koncie liczne kradzieże, włamania oraz pobicia od lat ukrywał się m.in. za granicą.

O zakończeniu poszukiwań przestępcy poinformowała w niedzielę asp. Ilona Sidorko z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Tryb. Jak przekazała, prowadzący sprawę miejscowi policjanci po dokładnej analizie materiału oraz wielu sprawdzeniach namierzyli poszukiwanego mężczyznę w jednym z mieszkań przy ul. Sienkiewicza w Piotrkowie Tryb. Kiedy funkcjonariusze zapukali do drzwi, otworzyła je kobieta, a poszukiwany leżał na łóżku w pokoju, nie spodziewając się wizyty stróżów prawa.

– Był bardzo zaskoczony, ponieważ zdążył wejść do mieszkania po kilku latach przebywania poza granicami kraju. Szybka reakcja wywiadowców nie dała jednak 22-latkowi szans na ucieczkę. Został zatrzymany – relacjonowała asp. Sidorko. 22-latek był wielokrotnie notowany za przestępstwa przeciwko mieniu oraz życiu i zdrowiu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Marcin P. nie uzna dziecka

Jeden z najsłynniejszych polskich oszustów ostatnich lat, aresztowany szef Amber Gold Marcin P. (31 l.) został ojcem, ale, jak się dowiedzieliśmy, synka urodzonego za kratami uznać nie chce.

Żona aferzysty, Katarzyna P. (31 l.) od kwietnia 2013 roku, a więc także w chwili poczęcia dziecka, przebywała w areszcie śledczym w Łodzi. Ojcem dziecka nie może być więc jej mąż Marcin P., który siedzi w areszcie w Piotrkowie Trybunalskim, ale prawdopodobnie jeden z pracowników łódzkiego aresztu. Ta skandaliczna sprawa wyszła na jaw w marcu tego roku.

Katarzyna P. urodziła synka kilka tygodni temu w Zakładzie Karnym w Grudziądzu, gdzie teraz przebywa. W myśl obowiązujących przepisów to jednak Marcin P. jest ojcem dziecka i tak będzie do czasu, aż nie złoży w sądzie pozwu o zaprzeczenie ojcostwa. A na to ma sześć miesięcy od czasu, kiedy dowiedział się o narodzinach dziecka. Jeszcze tego nie zrobił, ale nieoficjalnie wiemy, że ma taki zamiar.
– I Marcin i Katarzyna będą dążyć do tego, aby uregulować prawnie sytuację dziecka – mówi jeden z naszych informatorów blisko związany z małżeństwem P. – Złożenie wniosku przez Marcina to tylko kwestia czasu.

Potrzebne będą dowody, a takich nie brakuje – para od dawna nie ma ze sobą kontaktu. Nie obejdzie się też bez przeprowadzenia badań DNA rodziców i dziecka. A na to musi się jeszcze zgodzić Katarzyna P. Gdyby jednak tego nie zrobiła, sąd mógłby ograniczyć jej prawa rodzicielskie.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Policjanci CBŚP użyli broni podczas zatrzymania pseudokibica w Piotrkowie Trybunalskim

Policyjne strzały w Piotrkowie Trybunalskim. Jak dowiedział się reporter RMF FM, broni użyli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji podczas zatrzymania pseudokibica GKS-u Bełchatów, zamieszanego w przestępstwa narkotykowe. Jak ustalił Krzysztof Zasada, na jednym z piotrkowskich parkingów funkcjonariusze CBŚP chcieli zatrzymać młodego mężczyznę, siedzącego w samochodzie. Gdy podeszli, auto ruszyło. Kierowca potrącił jednego policjanta i zaczął uciekać. Wówczas drugi funkcjonariusz zaczął strzelać w opony. Dopiero wtedy udało się schwytać mężczyznę. W czasie przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli narkotyki. Potrącony policjant – jak dowiedział się nasz reporter – ma tylko niegroźne potłuczenia.
Żródło info i foto: interia.pl

Polska dostosuje karę dla gen. Radislava Krsticia

Warszawski sąd ma wkrótce dostosować do polskiego systemu prawnego karę 35 lat więzienia dla serbskiego zbrodniarza wojennego gen. Radislava Krsticia, który trafił do aresztu w Piotrkowie Tryb. Powodem jest fakt, że polskie prawo nie zna wymiaru kary 35 lat. Sąd Okręgowy w Warszawie nie wyznaczył jeszcze terminu posiedzenia w tej sprawie. Na razie wobec Krsticia obowiązuje dwumiesięczny areszt, który orzekł warszawski sąd, zgadzając się w 2012 r. na przejęcie go do odbywania kary w Polsce (areszt jest liczony od dnia przekazania Polsce). Latem 1995 r. gen. Krstić kierował atakiem na muzułmańską enklawę w Srebrenicy. Chroniący ją holenderski oddział sił pokojowych ONZ nie reagował, gdy serbscy żołnierze zajęli miasto. Dokonali oni masowych egzekucji ok. 8 tys. osób. Krstić w 1998 r. został zatrzymany; w 2001 r. został skazany przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii w Hadze – jako pierwszy zbrodniarz z b. Jugosławii – na 46 lat więzienia, co po apelacji złagodzono w 2004 r. do 35 lat. Żródło info i foto: RMF24.pl

Gen. Radislav Krstić osadzony w piotrkowskim areszcie

Do aresztu śledczego w Piotrkowie Trybunalskim trafił gen. Radislav Krstić, serbski zbrodniarz wojenny. Będzie tam przesiadywać karę orzeczoną przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii za masakrę bośniackich muzułmanów w Srebrenicy w 1995 roku. Krstić trafił z Hagi do piotrkowskiego aresztu w czwartek po południu. O tym, że 66-letni Serb może odbywać karę w Polsce, zadecydował w grudniu 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie. – „Mężczyzna ma status osoby tymczasowo aresztowanej. Przebywać będzie w jednoosobowej celi, monitorowanej przez całą dobę” – mówi Bartłomiej Turbiarz ze Służby Więziennej w Łodzi. Żródło info i foto: tvn24.pl

Kradli metalowe elementy. W sumie ukradli 100 ton metalu

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim zatrzymali trzech mężczyzn, którzy kradli metalowe elementy z hali firmy znajdującej się na terenie miasta. 10 listopada 2013 roku prokurator zastosował wobec nich dozory policyjne. Podejrzanym grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Ustalenia policyjnych wywiadowców wykazały, że przestępczy proceder trwał od czerwca do 8 listopada 2013 roku. Były pracownik firmy i dwóch strażników ochrony chcieli się wzbogacić na kradzieży metalowych elementów. Sprawcy pod osłoną nocy wjeżdżali lawetą na teren firmy. Nie musieli się zbytnio trudzić, gdyż umówiony ochroniarz otwierał bramę wjazdową i kierował lawetę wprost do hali gdzie znajdowały się pięciometrowe pręty. Śledczy ustalili, że złodzieje w ciągu kilku miesięcy wywieźli z firmy 100 ton metalu, który najprawdopodobniej miał być wykorzystany przy budowie trasy. Warte 230 tysięcy złotych mienie spieniężali w skupie złomu. Żródło info i foto: Policja.pl

20-latek zaatakował nożem ciężarną kobietę

20-letni piotrkowianin zadał nożem kilkanaście ciosów 34-letniej kobiecie. Pokrzywdzona z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala. 20-latkowi grozi kara do 25 lat więzienia. Podejrzany o usiłowanie zabójstwa decyzją Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Do zdarzenia doszło 10 kwietnia 2013 roku około godziny 5.00 nad ranem w mieszkaniu na Osiedlu Wyzwolenia w Piotrkowie. Policjanci ustalili, że 20-latek po pracy do późnego wieczora pił alkohol. 10 kwietnia po północy na ulicy Sulejowskiej spotkał się ze swoim 42-letnim ojcem. Mężczyźni wypili wspólnie kolejne piwa. Kiedy wracali nad ranem do domu, 42-latek żalił się synowi na kłótnie z konkubiną. Do domu nie weszli jednak razem. Ojciec poszedł z psem na spacer, a syn sam wszedł do mieszkania. Żródło info i foto: Policja.pl

Poszukiwani za ciężkie pobicie

Policja z Piotrkowa Trybunalskiego szuka świadków pobicia mężczyzny na stacji benzynowej Statoil przy ulicy Armii Krajowej. Doszło do niego 30 października 2011 roku. Zajście nagrały kamery monitoringu. Policja publikuje ich zdjęcia w nadziei że ktoś rozpozna bandziorów. Informacje można przekazywać w komendzie w Piotrkowie przy ulicy Szkolnej 30/38. Można też dzwonić pod numer 44 647-94-01 w godzinach 8-16, lub całodobowo nr 44 647-94-62 lub 997/112. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

70-latek przyznał się do zabójstwa żony

Sąd w Piotrkowie Trybunalskim aresztował 70-latka podejrzanego o zabójstwo swojej 66-letniej żony. Mężczyzna zadał kobiecie ponad dwadzieścia ciosów nożem. Grozi mu dożywotnia kara pozbawienia wolności. Jak powiedziała Joanna Kącka z łódzkiej policji, do zbrodni doszło w domu na obrzeżach Piotrkowa. Policję o zgonie 66-letniej kobiety zawiadomiło pogotowie ratunkowe. Wezwał je sąsiad, do którego przyszedł 70-latek, informując, że zabił żonę. Policjanci zatrzymali podejrzanego. „Był trzeźwy, choć czasem jego relacje nie były spójne. Wynikało z nich, że po kolejnej kłótni ze strony żony nie wytrzymał, chwycił za nóż zadał jej ponad dwadzieścia ciosów nożem” – powiedziała Kącka. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Koniec obserwacji psychiatrycznej Ryszarda C.

Zakończyła się czterotygodniowa obserwacja sądowo-psychiatryczna Ryszarda C., który w łódzkiej siedzibie PiS zastrzelił Marka Rosiaka i ranił nożem drugiego pracownika. Opinia biegłych dot. poczytalności podejrzanego ma być znana w ciągu kilkunastu dni. Ryszard C. rano opuścił oddział psychiatryczny szpitala więziennego, gdzie przebywał od 10 grudnia. Został przewieziony ponownie do Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim. O obserwacji psychiatrycznej 63-letniego Ryszarda C. zdecydował pod koniec listopada Sąd Okręgowy w Łodzi na wniosek łódzkiej prokuratury. Śledczy uznali, że jest ona konieczna, bowiem biegli psychiatrzy i psycholog, po jednorazowym badaniu, nie byli w stanie ocenić, czy mężczyzna był poczytalny w chwili zbrodni. Żródło info i foto: RMF24.pl