Posts Tagged “płacić”

Od 100 do 500 zł płacili chuligani z bojówki Ruchu Chorzów lekarzom za fałszywe zaświadczenia, dzięki którym mogli odwlekać toczące się przeciw nim procesy. Trzech medyków parających się w ostatnich latach tym procederem zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie śląskich prokuratorów rozpracowujących przestępczość zorganizowaną. Śledczy dopadli także czterech kiboli Ruchu oraz jednego Cracovii.

Już 69 osób związanych z bojówkami pseudokibiców (głównie Ruchu Chorzów) usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym działania gangu chuliganów południu Polski, głównie na Śląsku, oraz w Czechach.

– Właściwie ci kibole zamienili się w rasowych gangsterów. Zajmowali się włamaniami do firm i hurtowni, handlowali dziesiątkami kilogramów narkotyków. W dodatku byli trudni do rozpracowania, bo grupy kibolskie są mocno hermetyczne. Ale i wśród gangsterów chuliganów znaleźli się „skruszeni” – opowiada jeden ze śląskich śledczych.

Wiadomo, że przestępcy zajmowali się także w przywłaszczaniem naczep do ciągników siodłowych.
Kibole usiłowali porąbać siekierami i spalić konkurentów
Dwóch mężczyzn doznało poparzeń w wyniku ulicznych porachunków, do których doszło w sobotę Łodzi. Napastnicy zaatakowali konkurentów kijami,…

zobacz więcej
W ostatnich dniach policjanci CBŚP pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. śląskich pezetów) przeprowadzili szereg przeszukań i zatrzymań. Tym razem ujęto pięciu pseudokibiców – czterech Ruchu Chorzów i jednego Cracovii oraz trzech lekarzy.

Ci ostatni są podejrzani o wystawienie wielu zaświadczeń, dzięki którym chuligani odpowiadający przed sądem za swoje grzechy, mogli skutecznie opóźniać zakończenie postępowań.

Ustalono, że medycy brali za swoje usługi od 100 do 500 zł, w zależności od okresu „niemocy swoich »pacjentów«”. Śledczy nie chcieli ujawnić, czy skorumpowani lekarze traktowali swoje działania czysto komercyjnie, czy też sami byli sympatykami Ruchu Chorzów.

Wiadomo za to, że gang kiboli działał bardzo intensywnie w latach 2013-14 w Opolu, Mysłowicach, Karlinie, Zabrzu, Żorach i w Ostrawie w Czechach. Pozostali zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty wręczania łapówek, produkcji i wprowadzania do obrotu nie mniej niż 70 kg amfetaminy. Zatrzymano ostatnio piątka kiboli odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

- Nie znajdziemy filtra odsuwającego wszystkich kapłanów, którzy są niepewni, do których są znaki zapytania – tak problem pedofilii w Kościele komentował w programie “Kropka nad I” w TVN24 ks. Józef Kloch. Duchowny odniósł się również do filmu “Kler”.

Były rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch w rozmowie z Moniką Olejnik w “Kropce nad I” w TVN24 odniósł się do ostatniego wyroku sądu apelacyjnego ws. księdza pedofila. Sąd uznał, że Towarzystwo Chrystusowe i Dom Zakonny Towarzystwa Chrystusowego musi zapłacić ofierze milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł comiesięcznej renty.

- Jeżeli sąd zasądził od instytucji zadośćuczynienie, to znaczy, że struktura w zgromadzeniu nie jest bez winy – stwierdził ks. Kloch. Dodał też, że “sprawca musi ponosić odpowiedzialność, bo jest przestępcą”.

- Dla mnie jest niezrozumiałe, że nie ma żadnych finansowych zobowiązań wobec tego, kogo skrzywdził – dodał duchowny. 

Ks. Józef Kloch przyznał, że nawet jeden pedofil w Kościele “to byłoby za wiele”. - W porównaniu z innymi zawodami w statystykach nie wychodzą najwyższe słupki, ale to wcale nie jest żadne usprawiedliwienie, absolutnie. Jest to funkcja zaufania publicznego. Nie powinno być miejsca w Kościele w ogóle takich czynów – zaznaczył.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

668 tys. zł niezapłaconych alimentów ma ojciec, który od 10 lat figuruje w Rejestrze Dłużników Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor. To rekordzista. Ponad 300 tysięcy alimentacyjnych dłużników zalega z zapłatą prawie 12 mld zł.

BIG InfoMonitor poinformowało, że na koniec maja tego roku liczba dłużników alimentacyjnych figurujących w rejestrach tej firmy, wynosiła 317 953 osób. Ich łączne zaległości przekroczyły 11,8 mld zł. Spośród uchylających się od obowiązku łożenia na dzieci 301 034 osoby to ojcowie. Kobiety stanowią 5 proc. dłużników. W ciągu roku liczba uchylających się od obowiązku alimentacyjnego wzrosła o 7874 osób.

Najliczniejszą grupę dłużników alimentacyjnych stanowią panowie z woj. śląskiego – 37 267, następnie z woj. mazowieckiego – 32 617 i z Dolnego Śląska – 29 930. Na te regiony przypadają też najwyższe, przekraczające miliard złotych, zaległości z tytułu alimentów niepłaconych przez ojców. Średni dług wobec dziecka (dzieci) lub Funduszu Alimentacyjnego wynosi 37 794 zł.

Statystyczny dłużnik to mężczyzna między 35 a 44 rokiem życia

Według BIG InfoMonitor woj. mazowieckie i śląskie dominują w statystykach z powodu znaczącego zaludnienia. Natomiast pod względem liczby ojców dłużników alimentacyjnych przypadających na 1000 mężczyzn przodują Warmia i Mazury – z 29 zgłoszonymi do rejestru BIG InfoMonitor. Średnia dla kraju wynosi 20. Najkorzystniej pod tym względem jest w Małopolsce i na Podkarpaciu.

Dane BIG InfoMonitor pokazują, że statystyczny dłużnik alimentacyjny to mężczyzna między 35 a 44 rokiem życia. Najmłodszy ma lat 35, pochodzi z Podlasia i winien jest swoim dzieciom lub dziecku ponad 429 tys. zł. Najstarszy to mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego – 66-letni ojciec, któremu uzbierało się ponad 411 tys. zaległości.

“Wyręcza z ich obowiązku państwo”

Rekord padł na Mazowszu i przekracza 668 tys. zł. Dług ma już 10 lat, ale nie należy do najstarszych. Jeszcze wcześniej swoje długi alimentacyjne zaczął “zbierać” 39-letni ojciec z Wielkopolski. Przez 13 lat zgromadził 481 tys. zł zaległości.

- Niepłacących rodziców wyręcza z ich obowiązku państwo, wypłacając na dzieci pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego. Rocznie może to być nawet około 1,5 mld zł – powiedziała ekspert BIG InfoMonitor Halina Kochalska.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.
Źródło info i foto: Pudelek.pl

Comments Brak komentarzy »

Urzędnicy zbierają dane o obrocie kryptowalutami. Każą wykazywać dochody w zeznaniach i płacić podatek – pisze “Rzeczpospolita”. Giełdy i kantory, w których obraca się kryptowalutami, dostają od skarbówki wezwania z żądaniami udostępnienia informacji dotyczących transakcji zawieranych przez użytkowników portalu.

Dochody z bitcoinów trzeba opodatkować. Skarbówka nie zna jednak szczegółów transakcji na rynku kryptowalut. Jeśli je pozna, dojdzie jak po sznurku do osób, które na nich zarabiały – mówi Mikołaj Jabłoński, radca prawny i doradca podatkowy w ABC Tax.

Jedno jest pewne: przychody trzeba wykazać w zeznaniu rocznym. Przypomina o tym Ministerstwo Finansów w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej. Zastrzega, że chodzi nie tylko o przychody ze sprzedaży, ale także z zamiany. I nie tylko bitcoinów, ale też innych kryptowalut, takich jak litecoin czy ether.

Wątpliwości są natomiast co do zasad wykazywania takich przychodów. Spory w tej sprawie dochodzą do sądów. W niedawnym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sprzedaż wirtualnej waluty należy rozliczyć jako przychód z praw majątkowych. Dochód (czyli przychód pomniejszony o koszty) trzeba zsumować z innymi, np. z etatu czy zlecenia i opodatkować według skali (18 albo 32 proc. PIT). Potwierdza to też Ministerstwo Finansów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Niemiecka policja zatrzymała we Frankfurcie nad Menem 54-letniego obywatela Szwajcarii, podejrzanego o prowadzenie w Niemczech działalności wywiadowczej. Niemieckie media podały w niedzielę, że Daniel M. inwigilował niemieckie banki i inne instytucje finansowe. Jak podało radio Deutschlandfunk i dziennik „Die Welt”, aresztowany obywatel Szwajcarii szpiegował osoby i instytucje niemieckie, zainteresowane wejściem w posiadanie informacji o obywatelach Niemiec ukrywających swój majątek w szwajcarskich bankach, by uniknąć w ten sposób płacenia podatków.

Z komunikatu niemieckiej prokuratury generalnej wynika, że do zatrzymania doszło w piątek. Policja przeszukała pokój hotelowy, w którym zatrzymał się podejrzany, oraz jego mieszkanie i biuro.

Dane wykradane z banków

W minionych 10 latach władze kilku niemieckich krajów związkowych zakupiły nośniki danych z informacjami o niemieckich obywatelach ukrywających pieniądze w Szwajcarii. Transakcje uważane były za kontrowersyjne, ponieważ informacje na oferowanych płytach CD były wykradane z banków, a więc nielegalne. Decyzje niemieckich landów o zakupie nośników informacji doprowadziły do pogorszenia relacji niemiecko-szwajcarskich. Szwajcaria uważa takie transakcje za niezgodne z prawem.

Ukryte dziesiątki miliardów euro

Informacje o nieuczciwych podatnikach kupiła między innymi Nadrenia Północna-Westfalia. Zakupiona przez władze tego landu za 3 mln euro płyta CD zawierała dane klientów znajdującej się w Zurychu filii prywatnego banku Coutts, spółki-córki założonego 320 lat temu brytyjskiego Royal Bank of Scotland.

Z szacunków niemieckiego ministerstwa finansów wynika, że nieuczciwi podatnicy mogli ukryć w szwajcarskich bankach nawet 80 mld euro.
Po upublicznieniu wiadomości o kupnie przez władze płyt z nazwiskami podatników ukrywających pieniądze w Szwajcarii wielu niemieckich obywateli zawiadomiło fiskusa o popełnieniu przez siebie przestępstwa. Od 2010 roku do urzędów podatkowych wpłynęło 128 tys. takich zgłoszeń, najwięcej (40 tys.) w 2014 roku.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Jarosław Sokołowski, ps. Masa, świadek koronny w sprawie mafii pruszkowskiej spotka się z warszawiakami na specjalnym, biletowanym spotkaniu. Jak piszą organizatorzy, to “pierwsze w Polsce spotkanie z Jarosławem Sokołowskim”. Sprawa już budzi spore kontrowersje. Głównie dlatego, że za wejście na spotkanie trzeba będzie zapłacić – od 65 do 100 złotych.

“Wywiad na żywo – trudne pytania, na które odpowie Masa, to nie lada gratka dla fanów Jarosława Sokołowskiego. W spotkaniu udział weźmie także współautor książek z cyklu “Masa o…” Artur Górski” – czytamy na stronie wydarzenia.

“Masa” ma odpowiadać na niewygodne pytania i ujawnić prawdę o polskiej mafii.

Jarosław “Masa” Sokołowski był agentem policyjnym od 1994 roku. Jego zeznania pozwoliły na oskarżenie wielu osób, w tym: “Słowika”, “Maliznę” i “Parasola”. Sokołowski nie ujawnia swojej twarzy.

Przed kamerami występuje, siedząc tyłem lub w kominiarce, a realizatorzy dbają o to, aby miał zniekształcony głos. Od 2014 roku jest bohaterem książek autorstwa Artura Górskiego. Do tej pory ukazały się “Masa. O kobietach polskiej mafii”, “Masa. O pieniądzach polskiej mafii”, “Masa. O porachunkach polskiej mafii”, “Masa. O kilerach polskiej mafii”.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Marek N. (42 l.) to syn rolnika z Mazowsza. Skończył szkołę specjalną w Brańszczyku i zawodówkę w Wołominie. Brak wykształcenia nie przeszkadza mu od 20 lat wygodnie żyć kosztem schorowanych ludzi, nie płacić podatków i wodzić za nos sądy i prokuraturę.

O Marku N. stało się głośno, kiedy w prowadzonym przez niego Domu Opieki w Zgierzu zmarło pięcioro pensjonariuszy. Ale jego “charytatywna” działalność znaczona cierpieniem biednych zaczęła się już w 1996 roku. Wtedy to 22-letni Marek N. pojawił się w Olsztynie k/Częstochowy (woj. śląskie). Powoływał się na wsparcie częstochowskiej kurii.

Wynajął prywatny budynek i w 1997 roku otworzył dom dla seniorów. Działalność skończyła się wyrokiem. Za przetrzymywanie w ośrodku pensjonariuszy siłą, sąd skazał Marka N. na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok był niski, bo sędzia wziął pod uwagę upośledzenie Marka N.

W 2003 r., znów ze wsparciem kurii Marek N. otworzył Dom dla Ludzi Starszych i Samotnych pod Lelowem w Białej Wielkiej (woj. śląskie). Media rozpisywały się o znęcaniu nad staruszkami, przywiązywaniu ich do krzeseł, biciu, przywłaszczaniu pieniędzy i poniżaniu. Sąd w Myszkowie skazał Marka N. w 2007 r. na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i zakaz sprawowania funkcji opiekuńczych na 5 lat.

„Samarytanin” pojechał w rodzinne strony i w Działach Czarnowskich (woj. mazowieckie) na działce rodziców zbudował kolejną placówkę opiekuńczą. Wtedy już Kościół katolicki nie chciał mieć z nim nic wspólnego. Marek N. zmienił wyznanie i został wyświęcony na diakona w Kościele starokatolickim. Ubrał się w sutannę i „został” księdzem. Jako duchowny zyskiwał podwójnie: po pierwsze wzbudzał zaufanie potencjalnych ofiar, po drugie działając pod szyldem organizacji wyznaniowej nie musiał płacić podatków.

Dom Pomocy w Działach Czarnowskich zakończył działalność skandalem. Podopieczni oskarżali Marka N. o złe traktowanie a nawet wyłudzenia mieszkań. Niezrażony Marek N. wznowił działalność domu opieki w Białej Wielkiej. W 2011 inspektorzy Sląskiego Urzędu Wojewódzkiego zastali tam zmarzniętych pozbawionych leków, ogrzewania i niedożywionych staruszków. Po 5 latach zapadł wyrok – 7 lipca 2016 r. Marek N. został skazany na 6 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata i grzywnę 700 zł.

Marek N. ma też dwa wyroki za uniemożliwianie kontroli w ośrodku w Białej. W 2013 r. dostał za to 1200 zł, a w 2014 r. 700 zł. grzywny. Jesienią 2015 założył ośrodek w Zgierzu. Zarobił na nim szacunkowo ok. 100 tys. zł.

– Ośrodek w Zgierzu mieści się w budynku wynajętym od nas przez Kościół starokatolicki – mówi Faktowi Michał Siemiński, dyrektor łódzkiego PCK. – W lipcu tego roku zaczęły do mnie docierać niepokojące informacje, że na terenie ośrodka źle się dzieje. Przebywały tam nietrzeźwe osoby, palono ogniska. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy teren nie jest dewastowany. Znaleźliśmy tam palety z przeterminowanymi lekami. Część lekarstw palono w ognisku – relacjonuje Michał Siemiński.

– Na terenie walały się też butelki po alkoholu. Zgłosiliśmy to do sanepidu, sam też wchodziłem do budynku. Czułem unoszący się wszędzie zapach moczu, ale na pierwszy rzut oka nie widać było niepokojących sytuacji. Po ostatnich doniesieniach i po rozmowach w zarządzie głównym PCK zażądaliśmy od biskupa wyjaśnień. Podejmiemy odpowiednie kroki, łącznie z wypowiedzeniem umowy najmu – dodaje dyrektor łódzkiego PCK.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Donald Trump przyznał, że wykorzystał przepisy prawa podatkowego na swoją korzyść. Kandydat na prezydenta uniknął płacenia fiskusowi przez 18 lat, odpisując od podatków wielomilionowe straty poniesione przez swoje firmy. Nie uważa jednak, by zrobił coś złego.

W przemówieniu w Pueblo w stanie Kolorado w poniedziałek kandydat Patii Republikańskiej na prezydenta tłumaczył, że jego biznes poważnie ucierpiał na początku lat 90. z powodu – jak twierdził – recesji w tym okresie i kryzysu na rynku nieruchomości. Podkreślił, że mimo przeciwności losu, jego deweloperska firma przetrwała i obecnie jest znacznie większa.

- Warunki dla sektora nieruchomości wtedy były tak ciężkie jak w czasie kryzysu w 1929 r. i depresji i nieporównanie trudniejsze niż w czasie kryzysu na tym rynku niż w 2008 r. A mimo to moja firma jest dziś większa, silniejsza i zatrudnia tysiące ludzi – powiedział.

- Media mówiły wtedy, że nigdy już nie powrócę… Ale ja nigdy się nie poddaję. Mój największy atut to temperament zwycięzcy. Wiedziałem jak zwyciężać – dodał.

Na początku lat 90. ubiegłego stulecia w USA miała miejsce recesja, ale na znacznie mniejszą skalę niż Wielki Kryzys z lat 1929- 1933 i recesja w latach 2007-2009. Trump poniósł wtedy straty głównie wskutek bankructwa swoich kasyn w Atlantic City i linii lotniczych Trump Airlines. Wraz ze stratami wskutek spadku wartości jego hotelu Plaza na Manhattanie wyniosły one w sumie 916 milionów dolarów.

W przemówieniu w Pueblo Donald Trump zaatakował Hillary Clinton jako skorumpowanego polityka, który nie zna biznesu i bogaci się przez wykorzystanie swojej władzy.

- Ci, co spędzają całe życie w rządzie, nie mają pojęcia o pracy w biznesie. Jak moja przeciwniczka Hillary Clinton… – powiedział. – Hillary Clinton w ciągu całej swej kariery nie stworzyła ani jednego miejsca pracy. Nie dodała ani dolara do amerykańskiej gospodarki. Ja zarobiłem pieniądze postępując zgodnie z prawem. Ona je zarobiła sprzedając rządowe przywileje i łamiąc prawo – kontynuował Trump.

Przedstawił następnie czarny obraz gospodarki USA, przypominając o wzroście długu publicznego i deficytu handlowego za rządów prezydenta Baracka Obamy.
- Dług został podwojony za Obamy. Mamy otwarte granice i gospodarkę, która nie tworzy miejsc pracy. Głupio wydajemy pieniądze, broniąc m.in. krajów, które powinny za to więcej płacić – powiedział.

W sondażach wygrywa Clinton

W poniedziałek dwa najnowsze sondaże pokazały, że po ostatniej debacie telewizyjnej tydzień temu Hillary Clinton powiększyła przewagę nad Trumpem. Według sondażu CNN/ORC, gdyby wybory odbyły się dzisiaj, na kandydatkę Demokratów głosowałoby 47 procent Amerykanów, a na Trumpa 42 procent. Podobny wynik przyniósł sondaż Reuters/Ipsos.

Tego samego dnia prokuratura generalna stanu Nowy Jork zabroniła fundacji charytatywnej Trumpa zbierać dalsze fundusze. Fundacja, jak wyjaśnił prokurator Eric Schneiderman , nie ma odpowiedniego certyfikatu uprawniającego do zbiórek pieniężnych. Musi go uzyskać do 15 października, jeśli chce kontynuować działalność. Uzyskanie certyfikatu łączy się z koniecznością poddania jej dokładnej kontroli.

Jak podał wcześniej Washington Post, fundacja naruszyła prawo, ponieważ pokrywała prywatne wydatki Trumpa i przekazywała donacje dla polityków.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

We Włoszech aresztowano w poniedziałek 38 osób z gangu przemytników migrantów. Finansowa “centrala” procederu znajdowała się w perfumerii w Rzymie. Włoskie media podały, że aresztowań w całym kraju dokonano na wniosek prokuratury z Palermo prowadzącej dochodzenie w sprawie siatki przemytników nielegalnych imigrantów. Narodowości przestępców nie podano.

Imigranci sprowadzani byli nie tylko drogą morską, ale również na podstawie fałszywych zaświadczeń, które umożliwiały tzw. łączenie rodzin. Większość z nich przypływała na Sycylię, skąd przerzucani byli następnie na północ Włoch, a potem też do innych krajów Europy.

Handel organami

Jeden z członków gangu, który zdecydował się współpracować z wymiarem sprawiedliwości, powiedział – relacjonuje Ansa – że słyszał o przypadkach, że migrantów niemających pieniędzy na to, by opłacić miejsce na łodzi czy pontonie płynącym na włoskie wybrzeża, sprzedawano grupie Egipcjan. Ci zaś zabijali ich, by pobrać od nich organy, sprzedawane potem na czarnym rynku. Opracowany mieli system transportu tych organów w torbach termicznych.

Perfumeria centralą finansową

Centralą finansowych transakcji, prowadzonych przez przemytników, była perfumeria znajdująca się w pobliżu rzymskiego dworca Termini. Policja znalazła tam ponad pół miliona euro i 25 tysięcy dolarów w gotówce, a także “książkę przychodów” z nazwiskami migrantów, którzy zapłacili za przerzut.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Emerytowany były przewodniczący Izby Reprezentantów Dennis Hastert wykorzystywał seksualne co najmniej pięciu nastolatków, po latach ofiarom płacił za milczenie miliony dolarów. Amerykańscy prokuratorzy domagają się sześciu miesięcy więzienia dla byłego przewodniczącego Izby Reprezentantów Dennisa Hasterta, któremu zarzucają wykorzystywanie seksualne co najmniej pięciu nastolatków, gdy pracował w szkole średniej w Illinois.

Z dokumentów sądowych wynika, że Hastert zgodził się zapłacić 3,5 mln dolarów osobie, którą wykorzystywał seksualnie, gdy miała ona 14 lat, by zachowała milczenie. W latach 2010-2014 roku zdążył wypłacić tej osobie 1,7 mln dolarów, zanim jego rachunkiem bankowym zainteresowali się agenci federalni.

Według prokuratury 74-letni Republikanin wykorzystywał seksualnie pięciu chłopców. Wszyscy “wciąż borykają się” z tym, co zrobił im Hastert; sprawił, że chłopcy czuli się “samotni, zawstydzeni, winni i pozbawieni godności” – twierdzi prokuratura, która w piątek ujawniła szczegóły sprawy.
Nauczyciel i trener

Do wykorzystywania seksualnego miało dojść w latach 1965-1981, gdy Hastert pracował jako nauczyciel i trener zapasów w szkole średniej w Yorkville, na przedmieściach Chicago. Wśród ofiar było trzech zapaśników z jego zespołu. Jedna z ofiar, zmarły w 1995 roku Stephen Reinboldt, twierdził, że Hastert wykorzystywał go przez cztery lata.

Czyny te już dawno się przedawniły i dlatego prokuratura nie można oskarżyć polityka o wykorzystywanie seksualne. Wyrok, który zostanie ogłoszony pod koniec kwietnia, będzie więc dotyczył ukrywania wielkich sum, które Hastert przekazywał jednej z ofiar w zamian za milczenie.

Z powodu złego stanu zdrowia byłemu politykowi, który w 2007 roku przeszedł na emeryturę, grozi maksymalnie sześć miesięcy więzienia. Hastert był przewodniczącym Izby Reprezentantów w latach 1999-2007 i był wówczas drugi w kolejności do prezydentury. Pełnił swą funkcję najdłużej spośród polityków Partii Republikańskiej i cieszył się powszechnym szacunkiem.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »