Niemcy: Zatrzymano członków ISIS, którzy planowali zamach

Funkcjonariusze niemieckiej prokuratury federalnej aresztowali w środę czterech mężczyzn podejrzanych o współpracę z Państwem Islamskim (IS) i planowanie zamachów terrorystycznych na terenie RFN. Aresztowani to obywatele Tadżykistanu. Do zatrzymania doszło w godzinach porannych na terenie kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia.

Prokuratura podejrzewa, że na celowniku podejrzanych miały znajdować się placówki Stanów Zjednoczonych, jak i pojedyncze osoby uznane przez terrorystów za “krytyków islamu”.

Niemcy: Rozbito siatkę terrorystyczną

Jak podają niemieckie media, plany przeprowadzenia zamachów nie były jeszcze bliskie zrealizowania. Członkowie komórki terrorystycznej mieli natomiast broń palną oraz zamawiali przez internet materiały potrzebne do budowy ładunków wybuchowych.

Przywódca komórki terrorystycznej, 30-letni Rawsan B., od zeszłego roku przebywa już w niemieckim areszcie – poinformował “Der Spiegel”. Według ustaleń tygodnika zatrzymani mieli kontakt z wysokimi funkcjonariuszami Państwa Islamskiego w Syrii oraz regionalnymi komórkami tej organizacji terrorystycznej.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Strzelanina w Missouri. Planował zamach na szpital, gdzie leczeni są pacjenci z koronawirusem

W amerykańskim stanie Missouri w wymianie ognia z funkcjonariuszami FBI zginął mężczyzna. Podejrzewany był o to, że planował napaść na szpital, gdzie leczeni są pacjenci z koronawirusem. „Chciał skrzywdzić wielu ludzi, atakując placówkę, która w obecnej sytuacji zapewnia krytyczną opiekę medyczną” – przekazało Federalne Biuro Śledcze.

Do strzelaniny doszło we wtorek po południu w mieście Belton w stanie Missouri podczas próby zatrzymania mężczyzny, który od miesięcy był objęty dochodzeniem federalnym w sprawie podejrzenia o związki z terroryzmem. Władze zidentyfikowały go jako 36-letniego Timothy’ego R. Wilsona.

Jak pisze “New York Times”, nie wiadomo, czy zginął on od kuli któregoś z agentów, czy też popełnił samobójstwo.

“Potencjalnie groźny ekstremista”

Mężczyzna od września był obserwowany przez służby, które uznawały go za “potencjalnie groźnego ekstremistę”, wyrażającego rasową i religijną nienawiść – poinformowało FBI w oświadczeniu. Jak dodano, formułowane przez niego groźby uznano za realne zagrożenie.

Według FBI, nim podejrzany zdecydował się przygotować atak na szpital, w którym leczeni są pacjenci chorzy na COVID-19, rozważał on szereg innych celów. Na jego czarnej liście znajdowały się m.in. szkoła, do której uczęszcza wielu czarnoskórych uczniów, meczet oraz synagoga.

“Wilson rozważał różne cele i ostatecznie zdecydował się na szpital rejonowy. Chciał skrzywdzić wielu ludzi, atakując placówkę, która w obecnej sytuacji zapewnia krytyczną opiekę medyczną” – przekazało Federalne Biuro Śledcze.

W ubiegłym tygodniu w związku z pandemią COVID-19, burmistrz Belton wydał mieszkańcom nakaz pozostania w domach. Jak poinformowało FBI, podejrzany stwierdził, że wobec zaostrzenia restrykcji przez miejscowe władze, poczuł się zmuszony do działania. Zapowiedział, że zamierza użyć samochodu pułapki, by spowodować masowe straty w szpitalu.

Według służb mężczyzną kierowały rasistowskie i antyrządowe pobudki.

Nie podano, który szpital miał być celem niedoszłego zamachowca. Poinformowano jedynie, że chodziło o placówkę medyczną w mieście Kansas City w Missouri.

Koronawirus w USA

W ciągu doby ze środy na czwartek w USA zmarło ponad 200 osób zakażonych koronawirusem. Stany Zjednoczone stały się tym samym szóstym krajem, w którym przekroczono liczbę tysiąca ofiar śmiertelnych zainfekowanych SARS-CoV-2. Przed USA liczba tysiąca zmarłych została przekroczona w Chinach, Iranie, Włoszech, Hiszpanii oraz Francji. W Stanach masowo przeprowadzane są testy na koronawirusa. Łączna liczba wykrytych przypadków wynosi ponad 68 tys.

Najgorsza sytuacja panuje w stanie Nowy Jork, na który przypada ponad połowa zdiagnozowanych przypadków w USA. Na terytorium metropolii nowojorskiej, obejmującej stan New Jersey, Long Island i południową część stanu Connecticut, wirusem zakaża się prawie 1 na 1000 osób; to najwyższy wskaźnik w kraju.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Tajemnicza akcja ABW w Warszawie. Planowano zamach?

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła w niedzielę Gazeta Wyborcza, ABW zabezpieczyła cały arsenał materiałów wybuchowych w jednym z domów rodzinnych w warszawskiej dzielnicy Włochy. Na razie funkcjonariusze nie udzielają szerszych informacji w sprawie tajemniczej akcji. Znalezione materiały mogą mieć związek z działalnością Brunona Kwietnia, który planował zamach na Sejm.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, w niedzielę w domu rodzinnym w warszawskich Włochach ABW odkryła duże pokłady materiałów wybuchowych. Według doniesień gazety, odkrycie miało miejsce w tym samym budynku, gdzie w 2013 roku znaleziono podobną ilość materiałów pirotechnicznych.

Dom ten w 2013 roku zamieszkiwał wspólnik Brunona Kwietnia – terrorysty, który planował atak na Sejm. Niedoszły zamachowiec zmarł w kwietniu 2019 roku, w więzieniu. Zachodzi więc podejrzenie, że dzisiejsze zdarzenie może mieć związek z działaniami terrorystycznymi. Policja jednak na razie nie potwierdza tej informacji i nie komentuje sprawy – czytamy w Wyborczej.

Tajemnicza akcja ABW przed Świętem Odzyskania Niepodległości

Dom rodzinny przy ulicy Paganiniego w warszawskich Włochach w niedzielę od rana przeszukiwało około 20 funkcjonariuszy ABW. Jak informowali dziennikarze Wyborczej, ulica na czas akcji została zamknięta i całkowicie wyłączona z ruchu. Budynek zaś odcięto od dostawy prądu i gazu.

W akcji brali udział policyjni pirotechnicy, na miejscu było kilka radiowozów policyjnych, straż pożarna a także ambulans MSWiA – podaje gazeta. Jak nieoficjalnie przekazał dziennikarzom jeden z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, data wykrycia takiej ilość niebezpiecznych materiałów nie jest przypadkowa, ponieważ polskie służby prowadzą tego typu działania operacyjne przed corocznym Świętem Odzyskania Niepodległości.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Hiszpańska policja zatrzymała dżihadystę. Planował zamachy, był członkiem ISIS

Hiszpańska policja zatrzymała w sobotę w Algeciras, na południu kraju, 51-letniego mężczyznę, który planował zamachy terrorystyczne. Dżihadysta był członkiem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS). Ze śledztwa wynika, że zatrzymany miał dokumenty propagujące radykalny islam, a także instrukcje służące przygotowaniu ładunków wybuchowych.

– Wśród zarekwirowanych przy dżihadyście materiałów były dokumenty zawierające szczegółowe informacje o sposobie przygotowania ładunków wybuchowych domowej roboty, a także w jaki sposób dokonać zamachów przy użyciu noży oraz samochodów – poinformowało źródło policyjne.

Ujęty dżihadysta złożył ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego

Jak ujawniła hiszpańska policja, mężczyzna o inicjałach N.E.A. miał związki z siatką terrorystyczną, porozumiewającą się za pośrednictwem komunikatorów internetowych.

Według śledczych grupa, do której należał zatrzymany, wzywała swoich członków do przeprowadzania aktów terrorystycznych na terenie Hiszpanii oraz groziła jej rozmaitym instytucjom państwowym. Policja potwierdziła też, że ujęty dżihadysta złożył w przeszłości ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego Abu Bakrowi Al-Bagdadiemu.

– Zatrzymany otwarcie deklarował przynależność do IS oraz wrogość do wartości Zachodu, stanowiąc prawdziwe zagrożenie dla otoczenia – poinformowała policja.

W 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów

Z opublikowanych we wrześniu danych Prokuratury Generalnej w Madrycie wynika, że w 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów. Dodatkowo 10 osób narodowości hiszpańskiej powiązanych z organizacjami radykalnego islamu aresztowano poza granicami kraju.

W kwietniu 2019 r. hiszpańska policja zatrzymała dwóch Marokańczyków mieszkających w Sewilli, podejrzanych o próbę przeprowadzenia zamachu na procesję w Wielkim Tygodniu w tym mieście. Według śledczych obaj mieli związki z Państwem Islamskim.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jakub A. mówił o swoich planach. Znały je dwie osoby z Gliwic

Mrowiny próbują otrząsnąć się po tragedii, a na jaw wychodzą nowe informacje. Okazuje się, że o planach zabójcy Kristiny wiedziały aż dwie osoby. Mężczyzna nie tylko proponował 10 tys. zł za morderstwo dziewczynki, ale wskazywał dokładne miejsce, gdzie ma się to wydarzyć.

Morderca Kristiny już miesiąc temu kontaktował się ze znajomym z Gliwic i oferował pieniądze za zabójstwo. „Robił to za pomocą komunikatorów internetowych. Znajomemu złożył kilka propozycji, a następnie je ponawiał” – informuje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” osoba związana ze sprawą.

Dodaje, że Jakub A. miał w głowie gotowy plan. Wskazywał nawet dokładne miejsce, gdzie chciał, aby doszło do morderstwa Kristiny. To las pomiędzy Imbramowicami a Domanicami, leżący w pobliżu Mrowin, gdzie dziecko mieszkało.
Kto wiedział o planach mężczyzny. Jak ustalili śledczy, co najmniej dwie osoby, czyli znajomy Jakuba A. z Gliwic oraz koleżanka tego mężczyzny – także z woj. śląskiego. Gdy doszło do tragedii, zeznania tej pary bardzo pomogły policji w ustaleniu zabójcy i dotarciu do niego. Dlaczego o zagrożeniu nie poinformowali wcześniej. Osoby zbliżone do sprawy twierdzą, że nie uwierzyli oni iż Jakub A. naprawdę zdolny jest do morderstwa. Myśleli, że młody mężczyzna jest bardzo zazdrosny o matkę Kristiny i będzie szukał z nią głębszej relacji, ale nie wierzyli, że jest gotów posunąć się do zbrodni.

Mrowiny. „Jakub A. mógł to zrobić z zemsty”

Jakub A. miał nie zabić Kristiny z Mrowin dlatego, że go nie lubiła, tylko z zemsty na matce dziewczynki. To miała być kara za odtrącenie jego miłości przez matkę dziewczynki. Mężczyzna podejrzany o morderstwo 10-latki często spędzał z nią czas. – Był opiekuńczy i Kristina by się do niego przekonała – twierdzą znajomi matki w rozmowie z „Super Expressem”.
Źródło info i foto: wp.pl

Hiszpania: Udaremniono zamach na katolicką procesję. Marokańczyk planował samobójczy atak

Hiszpańskie i marokańskie służby udaremniły zamach, do jakiego miało dojść w środę podczas katolickiej procesji w Sewilli. Według informacji ujawnionych w środę przez hiszpańską policję i MSW samobójczy atak miał przeprowadzić obywatel Maroka mieszkający od 2016 r. w stolicy Andaluzji.

Jak poinformowało w środę hiszpańskie MSW, 23-letni dżihadysta planujący atak w Sewilli został zatrzymany w rezultacie wspólnej akcji służb Hiszpanii i Maroka. Wsparcia udzieliła im hiszpańska policja.

W środę funkcjonariusze hiszpańskiej policji przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Marokańczyka w Sewilli. Mężczyźnie postawione zostały zarzuty planowania zamachu terrorystycznego, który miał zostać przeprowadzony przy użyciu ładunku wybuchowego sporządzonego na bazie nadtlenku acetonu (tzw. TATP) przygotowanego „domowymi metodami”.

Ujęto go na terytorium Maroka

Według MSW dotychczas nie stwierdzono aby Marokańczykowi, który studiuje na uniwersytecie w Sewilli od 2016 r., pomagały inne osoby. Resort nie ujawnił też okoliczności ani dnia, w którym marokańskie i hiszpańskie służby zatrzymały dżihadystę. Potwierdziły jedynie, że ujęto go na terytorium Maroka.

Dotychczas ustalono, iż powiązany z samozwańczym Państwem Islamskim dżihadysta miał się podpalić podczas procesji w Sewilli a następnie zdetonować ładunek wybuchowy.

Ze śledztwa wynika, że terrorysta za cel wybrał sobie środową procesję w Sewilli, gdyż dobrze znał to miasto, a wydarzenie gromadzi co roku tysiące wiernych. Liczył, że zamach spowoduje dużą liczbę ofiar.

12 kwietnia MSW w Madrycie uruchomił ogólnokrajowy program zabezpieczania masowych imprez w okresie wielkanocnym. W jego ramach zwiększona została liczba policjantów i żandarmów chroniących wydarzenia o charakterze religijnym, a także koncerty oraz inne imprezy rozrywkowe.

W poniedziałek hiszpańskie media poinformowały, powołując się na źródła w służbach, o komunikacie jednej z dżihadystycznych organizacji wzywającej do aktu terroru w Hiszpanii. Zaapelowała ona do członków muzułmańskich organizacji terrorystycznych oraz tzw. “samotnych wilków” do przeprowadzenia zamachów w czasie Wielkiego Tygodnia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Szwecja: Neonazista planował zabójstwa dziennikarzy

Członek szwedzkiej neonazistowskiej partii Nordycki Ruch Oporu został aresztowany, a policja znalazła w jego domu dowody wskazujące na to, że mężczyzna planował zabójstwo dwóch dziennikarzy – podaje „The Local”.

Funkcjonariusze przeszukali dom neonazisty, który przygotowywał się do zamordowania pracowników jednej z największych grup medialnych w Szwecji, Mittmedia. Na komputerze mężczyzny znaleziono informacje o jego przyszłych ofiarach. Na dysku były m.in. zdjęcia domów dziennikarzy. Mężczyzna posiadał własnoręcznie złożoną broń, tłumik do niej oraz amunicję.

Zatrzymany zaprzecza jednak, jakoby planował atak na dziennikarzy. Utrzymuje też, że nie wie nic na temat znalezionych w jego komputerze plików. Na 23 sierpnia zaplanowano jego pierwsze przesłuchanie. Neonazista był rozpracowywany przez policję przy udziale Sapo, szwedzkiej służby specjalnej odpowiadającej za bezpieczeństwo wewnętrzne. Personaliów mężczyzny, podobnie jak dziennikarzy, których planował zaatakować, nie podano do wiadomości publicznej.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Niemiecka policja udaremniła atak na półmaraton

Policja zatrzymała osoby, które miały planować atak terrorystyczny z użyciem noża na uczestników berlińskiego półmaratonu. Zatrzymano sześć osób, w tym mężczyznę, który – według ustaleń służb – planował dokonać zamachu.

Jak informuje niemiecka gazeta „Die Welt”, zatrzymani należeli do znajomych zamachowca Anisa Amri, który w grudniu 2016 roku wjechał ukradzioną polską ciężarówką w tłum ludzi na bożonarodzeniowym jarmarku w Berlinie. Niedoszły napastnik chciał pomścić śmierć Amriego, którzy został zastrzelony przez policję we Włoszech – wynika z ustaleń dziennikarzy. Mężczyzna planował zaatakować ludzi na dzisiejszym półmaratonie w Berlinie. Pozostali zatrzymani mieli być zaangażowani w przygotowanie ataku lub w inny sposób z nim związani.

Jak twierdzi „Die Welt”, policja już od dłuższego czasu obserwowała podejrzanych. Służby podkreślają, że ponieważ osoby te były pod ciągła obserwacją, nie istniało zagrożenie, że zamach się powiedzie. Ostatecznie dokonano zatrzymań.

Przy głównym podejrzanym znaleziono dwa duże ostre noże. Jedno z przeszukiwanych dzisiaj mieszkań należących do zatrzymanych mężczyzn było już sprawdzane przez policję podczas śledztwa w 2016 roku.

Policja potwierdziła jedynie, że dokonała zatrzymań i że sprawa ma związek z półmaratonem. W tej chwili śledczy nie udzielają szczegółowych informacji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

We Francji aresztowano podejrzanego o planowanie zamachu

Francuskie siły antyterrorystyczne zatrzymały młodego mężczyznę, który planował dokonanie w najbliższym czasie zamachu. Aresztowany jest przesłuchiwany przez brygadę specjalną w Paryżu.

Osoby z komórki prowadzącej rozpracowywanie środowisk islamistów wpadły na trop mężczyzny dzięki portalom internetowym. Zatrzymany ma 23 lata, jest kawalerem, bezrobotnym. Jego poglądy uległy radykalizacji pod wpływem dżihadu. Mężczyzna nie był notowany w archiwach policji.

Na obrzeżach miejscowości Orange na południu Francji interweniowali antyterroryści. Jak powiedział naoczny świadek wydarzeń, mieszkaniec tego samego bloku, funkcjonariusze byli w kominiarkach, przeszukiwali z psami samochody i garaże. W domu mężczyzny znaleziono znaczne ilości prochu i materiałów propagandowych tzw. Państwa Islamskiego. Aresztowany planował dokonanie zamachów w najczęściej odwiedzanych przez turystów miejscach Paryża.

Z kolei w sobotę zatrzymano 33-letniego mężczyznę, który także planował zamach. W tym samym czasie policja aresztowała kolejną osobę. Siedemnastolatka, który planował przedostać się do Syrii i Iraku, by dołączyć do dżihadu.
Źródło info i foto: TVP.info

Sankt Petersburg: Zatrzymano podejrzanych o planowanie zamachów

W Sankt Petersburgu funkcjonariusze FSB zatrzymali siedmiu mężczyzn podejrzanych o planowanie zamachów terrorystycznych. Według Federalnej Służby Bezpieczeństwa, zamierzali oni przeprowadzić serię zamachów bombowych w północnej stolicy Rosji.

Pierwszy zatrzymany został osiemnastoletni Jewgienij Jefimow, który konstruował bombę z dostępnych w sklepach materiałów pirotechnicznych. W weekend zamierzał detonować ładunki w jednej z najczęściej odwiedzanych świątyń Petersburga – Soborze Kazańskiej Ikony Matki Bożej.

W trakcie przesłuchania 18-latek zeznał, że wchodził w skład zakonspirowanej komórki terrorystycznej, sympatyzującej z dżihadystami Państwa Islamskiego. Ujawnił też tożsamość i lokalizację pozostałych członków grupy. Na tej podstawie FSB zatrzymała jeszcze sześciu mężczyzn.

Zatrzymani planowali wysłanie do miejsc odwiedzanych przez mieszkańców Petersburga terrorystów – samobójców. Oprócz zamachów bombowych chcieli także zabijać przechodniów. W ich kryjówce znaleziono kostki trotylu, broń i amunicję.

Kilka dni wcześniej podobną grupę rozbito w Moskwie. Według informacji przekazanych przez szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandra Bortnikowa, planowali oni w stolicy Rosji przeprowadzenie w Nowy Rok oraz prawosławne święta Bożego Narodzenia serii zamachów.
Źródło info i foto: TVP.info