Posts Tagged “plików”

Trwa proces Piotra T. Były doradca polityków jest oskarżony o posiadanie “w celu udostępniania” pornografii z udziałem dzieci. Z USA przyjechała jego żona, by złożyć zeznania w sprawie męża. – Nigdy u niego takich plików nie znalazłam. Nie widziałam także, żeby takie oglądał – powiedziała Marzena T.

Mieszkająca na Florydzie Marzena T. pojawiła się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ. 32-letnia żona Piotra T. miała być przesłuchana podczas tzw. wideokonferencji w USA, ale postanowiła osobiście bronić męża.

Kobieta potwierdziła to, co na wcześniejszych rozprawach zeznawali inni świadkowie. Ich dom na warszawskiej Białołęce był domem otwartym. – Piotr nie miał biura, więc spotykał się z tymi ludźmi u nas w domu. Nie tolerowałam tego, bardzo mnie to irytowało. To był powód naszych kłótni, bo mój dom, który zbudowałam, stał się hotelem, restauracją, biurem, siedzibą dla ludzi, którzy nie respektowali niczego. Czuli się jak u siebie w domu, Piotr ich do tego zachęcał – powiedziała Marzena T.

Świadek zeznała, że po domu kręcili się często ludzie obcy. Miało zdarzać się, że zostawali na noc. Korzystali także ze sprzętu komputerowego i sieci internetowej. – Hasło do Wi-Fi wisiało na lodówce – stwierdziła.

Marzena T. nie pamiętała, czy jej mąż korzystał z nośników pamięci pendrive, ale takie urządzenia były w ich domu. – Przynosił je z różnych szkoleń, tak samo jak kubki z logo firm czy inne rzeczy. Jak mi się jakiś pendrive podobał, to go sobie po prostu brałam – powiedziała T.

Poprzednie zatrzymanie
Marzena T. zeznała, że jej zdaniem nie bez znaczenia jest sytuacja związana z jej starszą córką, urodzoną w 2007 roku. Dziewczynka jest owocem romansu, jaki Marzena T. miała ze znanym prezenterem radiowym. Mimo to Piotr T. wziął ślub z Marzeną i uznał dziecko za swoje. Wtedy miały pojawić się problemy. Prezenter miał mówić “odbiorę ci dziecko”, “moje dziecko wychowuje pedofil”. – Wysyłał do wszystkich takie SMS-y, jeździł po całej rodzinie. Chciał nas skłócić, myślał, że będę chciała z nim być – powiedziała Marzena T.

W tym samym roku, w którym urodziła się dziewczynka, Piotr T. był zatrzymany w związku z podejrzeniem posiadania treści pedofilskich, ale został zwolniony. Wtedy też miała pojawić się strona internetowa szkalująca rodzinę T. – Pojawiały się tam wpisy, że Piotrek mnie kupił od rodziców, a mój tata mnie molestował. To były historie, które wcześniej opowiadał biologiczny ojciec mojej córki – wyjaśniła Marzena T.

Kobieta pamiętała, że o tym, że na Piotra szykuje się “coś grubego” ostrzegała go jedna z posłanek SLD. Zeznała także, że sąsiedzi skarżyli się, że po domach chodziła policja i pytała, czy to prawda, że u T. często pojawiają się znane osoby ze świata polityki. Rodzina Piotra miała podejrzewać, że jego kłopoty mogą wynikać także z poglądów politycznych, które otwarcie głosił.

“On jest osobą spokojną”

T. pytana, czy jej mąż w czasie 13 lat trwania związku przejawiał zainteresowanie pornografią dziecięcą bądź jakąkolwiek inną powiedziała: “Nie, nigdy u niego takich plików nie znalazłam. Nie widziałam także, żeby takie oglądał”. Według niej Piotr T. nie potrafiłby sam ściągnąć z internetu jakiegokolwiek filmu. – Mój mąż nie umiał takich rzeczy robić. Ja bym chyba też nie umiała – zeznała.

Kobieta negatywnie zareagowała również do pytania o przejawy agresji u T. – W tym związku to ja byłam bardziej wybuchowa, impulsywna. On jest osobą spokojną, nigdy się brzydko nie odezwał ani do mnie, ani do mojej mamy, z którą 10 lat mieszkał pod jednym dachem – zeznała.

Żona Piotra T. przyznała, że choć nie są formalnie rozwiedzeni, nie tworzą już związku. Ona mieszka w Stanach Zjednoczonych, a on prowadził szkolenia i podróżował po Azji. Według ustaleń śledczych Piotr T. miał wyprzedawać majątek, by na stałe osiąść w Kambodży. Dowodem na to miała być m.in. próba sprzedania domu. – My go chcieliśmy już dawno sprzedać i kupić mieszkanie bliżej centrum Warszawy – powiedziała T.

Kobieta zapamiętała także przeszukanie ich domu latem 2015 roku. Wtedy, podczas międzynarodowej akcji antypedofilskiej o kryptonimie RINA, w domu Piotra T. zostały zabezpieczone komputery i nośniki pamięci, z których biegli informatycy odzyskali skasowaną wcześniej pornografię dziecięcą – w sumie ponad 3,5 tys. plików. Konsekwencją tej akcji było aresztowanie T. w 2017 roku i skierowanie do sądu aktu oskarżenia.

Marzena T. twierdziła, że policjanci przyjechali z własnym komputerem i sprawdzali, co jest na poszczególnych nośnikach, zanim zostały one zabezpieczone.

“Mówił mi, że czuje się w Polsce zagrożony”

Jeden z policjantów, który uczestniczył w akcji i prowadził później sprawę przeciwko T., zeznał przed sądem, że “oględzinom poddawane były płyty DVD i kasety wideo”. – Ale to nie było nic, co było związane ze sprawą. Procedury nie przewidują, aby dokonywać oględzin jakichkolwiek nośników, na których można dokonywać zmian – powiedział Artur G. Policjant oświadczył, że sam także nie korzystał z tych nośników, tylko z kopii, które sporządzili biegli.

Według zeznań funkcjonariusza biegli odzyskali na nośnikach T. także plik, który był namierzany przez niemiecką policję w ramach akcji RINA. Artur G. powiedział jednak, że nie udało się ustalić, kto w momencie ściągania pliku mógł siedzieć przy komputerze T., bo “informacja z Niemiec przychodzi z opóźnieniem”.

Zeznania złożył dzisiaj także Piotr G., który wraz z T. prowadził różne szkolenia. Był z nim także 21 października ubiegłego roku w jednym z warszawskich hoteli. – Przyjechało po niego dwóch mężczyzn, jak się okazało, z policji. Piotr akurat prowadził szkolenie. Poprosiłem, żeby dali mu dokończyć, bo tam jest 140 osób. Bałem się o wizerunek firmy. Oni się zgodzili, by kontynuował przy otwartych drzwiach. W przerwie wyszli z nim na parking i go zabrali. Nie wyprowadzali go w kajdankach. Nie wiedziałem, o co chodzi. Poprosił, żebym zabrał rzeczy z jego pokoju hotelowego – powiedział Piotr G. Mężczyzna przyznał, że spakował T. i jego rzeczy przeniósł do swojego pokoju, a jeszcze tego samego wieczora zabrała je matka Piotra T.

- On mówił mi wielokrotnie, że czuje się w Polsce zagrożony – zeznał Piotr G. Potwierdził także, że w domu T. zawsze kręciło się mnóstwo ludzi, miał prowadzić dom otwarty.

Piotr T.: jeśli mnie można zniszczyć, to można zniszczyć każdego

Ekspert od wizerunku i były doradca polityków od początku nie przyznaje się do “posiadania w celu rozpowszechniania” filmów z treściami pedofilskimi, zoofilskimi i pornografii pełnej przemocy. W internecie opublikował emocjonalne oświadczenie. “Aresztowano mnie pod zarzutem posiadania obrzydliwych, pedofilskich treści. Moje nazwisko od razu stało się pożywką dla głodnego sensacji ludu. Zanim jeszcze sąd miał szansę zająć się sprawą, publicznie już wydano na mnie wyrok” – napisał T.

Przywołał także opinię biegłego informatyka, który na poprzedniej rozprawie zeznał, że pliki, które u niego znaleziono, ktoś mógł podrzucić albo zdalnie je pobierać. Odwołał się również do zeznań swojego przyjaciela Janusza S., który wycofał przed sądem obciążające T. zeznania.

Dzisiaj T. powiedział: “jeśli mnie można zniszczyć, to można zniszczyć każdego”. Pod koniec rozprawy obrońcy złożyli wniosek o zwolnienie oskarżonego z aresztu, w którym przebywa od 11 miesięcy. Sędzia Magdalena Garstka-Gliwa decyzję ma podjąć w piątek po południu.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Demaskatorski portal WikiLeaks opublikował tysiące dokumentów pochodzących, jak podaje, z centrum wywiadu cybernetycznego CIA. Ich autentyczność nie została potwierdzona, ale WikiLeaks w przeszłości ujawnił już wiele prawdziwych tajemnic rządowych. Rozpoczynając serię tajnych dokumentów wywiadu, WikiLeaks zapowiada ją jako największą tego rodzaju publikację w historii. Portal nadał jej nazwę Vault 7. Pierwszą część zatytułowano Year Zero. Zawiera ona 8761 dokumentów i plików z odizolowanego i chronionego Center for Cyber Intelligence.

Skala programu hakerskiego CIA

WikiLeaks jest zdania, że Year Zero daje pojęcie o skali i kierunkach prowadzonego przez CIA na globalną skalę programu hakerskiego i używanego przez nią arsenału oprogramowania. W długim komunikacie o publikacji przecieków WikiLeaks informuje, że CIA straciła niedawno kontrolę nad całym arsenałem narzędzi do hakowania, a także związaną z tym dokumentacją. “Wydaje się, że archiwa w niedozwolony sposób krążyły między byłymi hakerami i podwykonawcami rządu USA” – pisze WikiLeaks, dodając, że jeden z nich “dostarczył WikiLeaks część archiwów”.

Wyciek wstrząśnie agencją?

CIA odmówiła komentarza. AP podała jednak, że ekspertom, którzy zaczęli badać ujawnione dokumenty, wydają się one wiarygodne. Są też zdania, że wyciek wstrząśnie agencją. – Nie ma wątpliwości, że trwa tam teraz ewakuacja jak w przypadku pożaru – powiedział Jake Williams, ekspert ds. bezpieczeństwa w firmie Rendition Infosec z Georgii. – Nie zdziwiłoby mnie, gdyby ludzie kończyli tam właśnie swoje kariery – dodał. AP pisze, że jeśli okaże się, że opublikowane dokumenty są autentyczne, to będzie to kolejny cios dla amerykańskich organów wywiadu ze strony WikiLeaks. Portal już wielokrotnie wcześniej publikował tajne materiały rządu USA, w tym takich instytucji jak Pentagon i Departament Stanu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

12 osób zostało zatrzymanych w ogólnopolskiej akcji policji przeciwko pedofilom. Podejrzewanych o sprowadzanie i udostępnianie plików z pornografią dziecięcą jest 38 osób. Podczas operacji “FIBULA” zabezpieczono blisko 60 komputerów i tabletów, 68 dysków twardych i zewnętrznych nośników danych, 34 telefony komórkowe i ponad 1800 płyt CD/DVD.

Policjanci dzięki współpracy z niemieckimi funkcjonariuszami ustalili adresy IP użytkowników, którzy posiadali pliki z treściami pedofilskimi przedstawiającymi wykorzystywanie seksualne małoletnich dziewczynek.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Poszukiwany przez amerykański wymiar sprawiedliwości informatyk Edward Snowden ujawnił dalsze szczegóły penetrowania internetu przez amerykańskie służby specjalne. System XKeyscore umożliwia kontrolowanie adresów e-mail, ściągniętych plików, numerów telefonów i materiałów wymienianych na czatach. Korzystając z dostarczonych przez Snowdena dokumentów brytyjski dziennik “Guardian” opisał funkcjonowanie systemu XKeyscore, który według gazety ma najrozleglejszy zasięg spośród wszystkich znajdujących się w dyspozycji NSA środków rozpoznania, zapewniając dostęp do “niemal wszystkiego, co typowy użytkownik robi w internecie”. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Studiom filmowym i telewizyjnym nie udało się przekonać australijskiego Sądu Najwyższego, że za nielegalne ściąganie nagrań wideo z sieci karani mają być dostawcy łącza internetowego. Amerykańskie i australijskie studia filmowe i telewizyjne odwołały się od lutowego werdyktu sądu niższej instancji, że dostawcy dostępu do internetu nie mogą odpowiadać za nielegalne ściąganie plików. Studia domagały się, by musieli oni podejmować działania powstrzymujące klientów od ściągania pirackich kopii filmów. Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Dwa lata więzienia i odszkodowania grożą osobom, które na portalach wymieniają się filmami i muzyką. Po niedawnym przedstawieniu prokuratorskich zarzutów właścicielom serwisu internetowego OdSiebie.com, umożliwiającego wymienianie się filmami, muzyką i programami komputerowymi, do odpowiedzialności karnej mogą teraz zostać pociągnięci jego najaktywniejsi użytkownicy – pisze “Dziennik Gazeta Prawna”. Żródło info i foto: RMF.fm

Comments Brak komentarzy »