Brutalne pobicie na Ursynowie. Pobili mężczyznę i ukradli 300 tys. złotych

Do ataku doszło na ul. Miklaszewskiego na Ursynowie. Trzej napastnicy napadli na mężczyznę przy klatce schodowej jednego z bloków. Nieoficjalnie wiadomo, że ukradli mu 300 tys. zł. Ofiara trafiła do szpitala. Nadal trwają poszukiwania sprawców.

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek przed godz. 20.00 na osiedlu Imielin. Mężczyzna jest przedsiębiorcą i wracał do domu. Miał przy sobie 300 tys. zł. – nieoficjalnie dowiedział się portal haloursynow.pl. Przed blokiem wysiadł z dostawczego Fiata Dobro. Wtedy napadło na niego trzech zamaskowanych mężczyzn. Na pomoc biznesmenowi ruszył syn, doszło do bójki. Napastnicy użyli gazu łzawiącego, wyrwali mężczyźnie pieniądze i uciekli. Ofiara z obrażeniami głowy trafiła do szpitala.

Sprawcy napadu uciekli prawdopodobnie srebrnym bmw. W nocy trwała policyjna obława za bandytami. Nadal nie odnaleziono sprawców napadu – dowiedzieliśmy się w sobotę rano.

– Czynności nadal trwają, na tym etapie postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji – powiedział Wirtualnej Polsce asp.sztab. Tomasz Oleszczuk KSP.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl

Dwóch 14-latków odpowiedzialnych za brutalny napad

47-latek z Gdańska wezwał policję zaraz po tym, jak rzuciło się na niego dwóch nastolatków. Pobili go i okradli z komórki i pieniędzy. Policja szybko złapała napastników, którzy byli już poszukiwani za ucieczkę z ośrodka odwykowego. Mężczyzna wezwał policję w piątek około drugiej w nocy. Wywiadowcy z gdańskiej komendy i policjanci z komisariatu przy ul. Białej pojechali w rejon Wrzeszcza, gdzie wstępnie opatrzyli rany 47-latka. Gdańszczanin wyjaśnił, że został napadnięty przez dwóch nastolatków.

„Do mężczyzny podeszło dwóch sprawców, którzy pobili go i ukradli mu telefon oraz pieniądze” – relacjonują policjanci.

Kilkaset metrów dalej funkcjonariusze zobaczyli dwóch nastolatków. Sprawdzając pobliskie ulice policjanci natknęli się na osoby odpowiadające rysopisowi sprawców. Na widok policji nastolatkowie rozdzielili się i zaczęli uciekać.
Źródło info i foto: o2.pl

Gdańsk: Są zarzuty dla 4 nastolatków, którzy brutalnie pobili 16-latka

Do 8 lat więzienia grozi nastolatkom, którzy wywabili ze szkoły i pobili do nieprzytomności 16-latka. Powiadomieni przez gdański szpital – do którego trafił chłopak – policjanci, ustalili tożsamość i zatrzymali czterech sprawców.

Jak poinformowała w poniedziałek oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku st. asp. Karina Kamińska, pokrzywdzony 16-latek trafił do szpitala w ostatni piątek. Lekarze podejrzewali, że nastolatek został pobity. Od razu po przywiezieniu chłopca do placówki medycznej zaalarmowali o zdarzeniu policjantów – poinformowała Kamińska.

Wyjaśniła, że do szpitala skierowano policyjnych wywiadowców. Ustalili oni, że nastolatek został wywabiony przez znajomego – pod pretekstem spotkania – z gdańskiej szkoły, w której się uczy. W umówionym miejscu na nastolatka – oprócz kolegi, czekało trzech nieznanych mu młodych mężczyzn. Czterech napastników pobiło 16-latka. Gdy ten stracił przytomność, uciekli.

Policjanci, którzy pracowali nad sprawą, dzięki dobremu rozpoznaniu, rozmowom ze świadkami, bardzo szybko ustalili tożsamość napastników – poinformowała Kamińska.

Wyjaśniła, że sprawcy to młodzi mężczyźni w wieku 16, 17, 18 i 19 lat. Wszyscy zostali zatrzymani na terenie powiatu gdańskiego i doprowadzeni do policyjnego aresztu. W niedzielę postawiono im zarzuty pobicia, za który to czyn grozi do ośmiu lat więzienia. Napastnicy zostali objęci policyjnym dozorem. Sprawa najmłodszego z nich zostanie przekazana sądowi rodzinnemu.

Pracujący nad sprawą policjanci ustalili, że prawdopodobną przyczyną pobicia 16-latka była zazdrość o znajomość pokrzywdzonego z jedną z koleżanek napastników.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policja z Poznania szuka sprawców brutalnego pobicia. Jest nagranie z monitoringu

Policjanci z Komisariatu Poznań Jeżyce poszukują dwóch sprawców, którzy 8 maja br. wieczorem, w jednej z kamienic przy ul. Dąbrowskiego pobili lokatora. Funkcjonariusze publikują nagranie z monitoringu i proszą o kontakt osoby, które rozpoznają sprawców.

„Bandyci bez żadnego powodu zaatakowali mężczyznę, bili go pięściami i kopali. W międzyczasie jeden z nich wybił kilka szyb na klatce schodowej. Po wszystkim uciekli” – czytamy na stronie poznańskiej policji, która zdecydowała się na opublikowanie wizerunków sprawców napaści. Chodzi o zdarzenie z 8 maja 2019 r., kiedy dwóch napastników pobiło na mężczyznę w bloku przy ul. Dąbrowskiego.

„Rozpoznajesz te osoby? Zadzwoń!” – apelują funkcjonariusze i podają telefon kontaktowy: 61 84 12211/12.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwedzka prokuratura żąda pół roku więzienia dla rapera ASAP Rocky

Szwedzka prokuratura zażądała w piątek kary sześciu miesięcy więzienia dla amerykańskiego rapera Rakima Mayersa, znanego jako A$AP Rocky, a także jego dwóch kolegów. Są oni oskarżeni o to, że w czerwcu na ulicy w Sztokholmie pobili 19-latka.

Wszyscy trzej oskarżeni nie przyznają się do winy. A$AP Rocky przyznał w sądzie, że wraz z kolegami dopuścili się przemocy, ale – w jego przekonaniu – była to samoobrona po tym, jak nastolatek miał zaatakować jednego z ochroniarzy muzyka. W piątkowej mowie końcowej prokurator Daniel Suneson ocenił jednak, że wydarzenie, do którego doszło 30 czerwca, nie ma znamion samoobrony. – Mamy tu trzy osoby, które okładały pięściami i kopały leżącego – dodał. Zwrócił uwagę, że szwedzkie prawo przewiduje za taki czyn karę od sześciu do dziesięciu miesięcy więzienia.

Odwołane koncerty

A$AP Rocky został zatrzymany przez policję 3 lipca po występie na festiwalu w Sztokholmie. Według prokuratury, raper wraz z dwoma kolegami brutalnie napadli w centrum szwedzkiej stolicy na 19-latka, atakując go między innymi szklaną butelką. Jeśli ASAP Rocky zostanie uniewinniony, będzie mógł domagać się odszkodowania, m.in. w związku z przerwaną trasą koncertową po Europie. Amerykanin po koncercie w Sztokholmie miał przyjechać na festiwal muzyczny do Polski, ale jego występ został odwołany Pochodzący z Nowego Jorku A$AP Rocky zasłynął w 2011 roku mixtape’em „Live. Love. ASAP”. Dwa lata później wydał swój pierwszy album „Long. Live. ASAP”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Rawicz: Rasistowski napad na Białorusina

Troje Polaków odpowie za rasistowski atak na 23-letniego Białorusina, do którego doszło w centrum Rawicza (woj. wielkopolskie). Sprawcy obrażali poszkodowanego i krzyczeli, że ma wracać do kraju, a kiedy 23-letni obywatel Białorusi próbował uciec, dogonili go i pobili. Sprawcy to 16- i 17-letni mieszkańcy Rawicza oraz 46-letnia kobieta. Grozi im nawet pięć lat więzienia.

Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, września po godzinie 21. na deptaku przy ul. Wojska Polskiego w Rawiczu. Zaczęło się od zaczepek słownych. – Grupa osób słownie zaatakowała obywatela Białorusi. Krzyczeli „Polska dla Polaków”, kazali wracać mu do kraju. Oczywiście wszystko było przekazane w sposób bardziej wulgarny – informuje asp. sztab. Beata Jarczewska, rzeczniczka prasowa policji w Rawiczu w rozmowie z Onetem. Zaatakowany mężczyzna usiłował odejść jak najdalej od grupy agresywnych osób, jednak napastnicy nie dawali za wygraną.

Nastolatkowie podbiegli do Białorusna. Zaczęli kopać go i bić po całym ciele. Po chwili dołączyła do nich 46-letnia kobieta, która także zaczęła atakować mężczyznę. Świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce policję. Wszyscy napastnicy zostali zatrzymani przez policję i odpowiedzą za stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej, za co grozi im od 4,5 miesięcy do pięciu lat więzienia. Jak podkreśla policja, ich zachowanie miało charakter chuligański.

Jak ustalili funkcjonariusze, 46-letnia kobieta to recydywiska, dlatego może wkrótce trafić do aresztu. Decyzję w tej sprawie podejmie sąd, który rozpatrzy wniosek prokuratury dotyczący zastosowania wobec niej tego środka zapobiegawczego. 17-latek został objęty dozorem policyjnym, a 16-latkiem zajmie się sąd rodzinny. Także niepełnoletni uczestnicy zdarzenia mieli już w przeszłości konflikt z prawem.

Pokrzywdzony Białorusin doznał licznych potłuczeń. Jak informuje policja, wszyscy uczestnicy zdarzenia byli pod wpływem alkoholu, jednak mundurowi nie otrzymali żadnych sygnałów, które wskazywałyby na to, że Białorusin w jakikolwiek sposób sprowokował sprawców.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nastolatkowie, którzy pobili policjanta zatrzymani

Policjanci z Wołomina zatrzymali sprawców wtorkowego pobicia funkcjonariusza po służbie. Nastolatkowie byli dobrze znani policji. „To pokazuje, że mamy do czynienia z osobami, których demoralizacja jest głęboka” – mówi rzecznik Komendanta Stołecznego Policji.

Kolejne trzy osoby zostały zatrzymane w związku z pobiciem policjanta z Wołomina – podaje polsatnews.pl. Funkcjonariusz po służbie próbował rozdzielić bójkę dwóch nastolatków. Wtedy został przez nich brutalnie zaatakowany. Po tym jak stracił przytomność został m.in. uderzony w głowę i klatkę piersiową. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano 16 i 18-latka.

– Część nastolatków jest dobrze znana policji. Zatrzymani mają na sumieniu przestępstwa rozbójnicze. To pokazuje, że mamy do czynienia z osobami, których demoralizacja jest głęboka – powiedział kom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji. W przypadku osoby pełnoletniej policjanci będą wnioskować o areszt. Dorosłemu grozi 10 lat więzienia. Nieletni mogą trafić do zakładu poprawczego.
Źródło info i foto: wp.pl

Gdańsk: Transmitowali pobicie 58-latka w sieci. Zatrzymano podejrzanych

Wtargnęli do mieszkania i jeden z nich brutalnie pobił 58-latka. Wszystko transmitowali w internecie. – Policjanci zabezpieczyli nagranie. Tego samego dnia po południu zatrzymali trzech mieszkańców Gdańska – mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski z gdańskiej policji.

Do pobicia doszło w Gdańsku. Na udostępnionym w sieci nagraniu widać, jak mężczyźni starają się wyważyć drzwi w mieszkaniu 58-latka. W końcu lokator je otwiera. Wtedy sprawcy wpadają do mieszkania i jeden z nich brutalnie bije poszkodowanego. Sytuację nagłośnił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich I Ksenofobicznych. Na jednym z portali społecznościowych opisali sytuację i pokazali także nagranie, na którym sprawcy tłumaczą, dlaczego pobili sąsiada. „Należało mu się, bo zadzwonił na policję” – słychać na filmie. Zgłoszenie o sprawie policja otrzymała w piątek rano.

– Funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli to nagranie i zaczęli sprawdzać jego autentyczność oraz to, gdzie mogło dojść do tego zdarzenia – mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Jeszcze tego samego dnia po godzinie 15 kryminalni zatrzymali w Nowym Porcie w Gdańsku trzech mężczyzn w wieku 19, 23 i 29 lat. – Dwóch z nich zastało zarejestrowanych na zabezpieczonym wcześniej nagraniu. Mężczyźni wstępnie przyznali się do winy – tłumaczy Chrzanowski.

Grozi im 5 lat więzienia

Sprawcy prawdopodobnie jeszcze dziś usłyszą zarzuty za pobicie i wtargnięcie do mieszkania. – Za pobicie grozi do pięciu lat więzienia, a naruszenie miru domowego jest zagrożone karą więzienia do roku – mówi rzecznik. Policjanci zabezpieczyli w mieszkaniu telefony komórkowe oraz komputer, które zostaną przekazane do badań biegłemu. 58-latek nie zgłosił sprawcy na policję. Funkcjonariusze na podstawie zebranego materiału sami dotarli do pokrzywdzonego i przyjęli zawiadomienie o popełnionym przestępstwie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Włochy: Nastoletnia turystka brutalnie zgwałcona w jednym z kurortów

Nad włoskim jeziorem Garda doszło do bestialskiej napaści na 17-letnią turystkę z Danii. Dziewczyna przyjechała z rodzicami na wakacje. Została brutalnie pobita i zgwałcona przez czterech napastników. Trzech z nich to imigranci z Afryki, czwarty miał być Włochem.

Nastolatka przebywała wieczorem na dyskotece w pobliżu kempingu. To tam zaczepili ją napastnicy. W klubie dziewczyna ich spławiła, ale gdy wyszła na zewnątrz stała się ofiarą bestialskiej napaści.

Sprawcy dotkliwie ją pobili i zgwałcili. Badania ginekologiczne potwierdziły zeznania 17-latki. Obecnie przebywa ona w szpitalu w Desenzano, do którego trafił krótko po ataku. Włoskie media informują, że trzech napastników pochodziło z Afryki, a czwarty z nich ma być Włochem.
Źródło info i foto: wmeritum.pl

Brutalnie pobili ochroniarza w strefie kibica. Usłyszeli zarzuty

Do pięciu lat więzienia grozi mężczyznom, którzy w strefie kibica w Dąbrowie Górniczej zaatakowali ochroniarzy. Jeden z pobitych mężczyzn nieprzytomny trafił do szpitala. Napastnicy w wieku 21, 29 i 30 lat zostali zatrzymani po niespełna tygodniu od zdarzenia, kiedy ich wizerunki opublikowano na policyjnych stronach internetowych i w mediach.

Trzech napastników pojawiło się w strefie kibica 19 czerwca, w czasie transmisji pierwszego meczu polskiej reprezentacja z Senegalem na mistrzostwach świata w Rosji. – Mężczyźni zaatakowali członków służby porządkowej. W wyniku ataku jeden z ochroniarzy trafił nieprzytomny do szpitala – mówi asp. sztab. Mariusz Miszczyk z policji w Dąbrowie Górniczej.

Policja miała nagrania, na których widoczne były twarze sprawców. Prokuratura zgodziła się na upublicznienie wizerunku poszukiwanych. Ich twarze szybko znalazły się w mediach. – Dzięki ogromnemu zaangażowaniu osób postronnych, przestępcy nie cieszyli się długo wolnością – podkreśla w rozmowie z TVN24 asp. sztab. Miszczyk.

Policja zatrzymała trzech mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Mają 21, 29 i 30 lat. – Odpowiedzą za przestępstwo z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności – mówi Mariusz Miszczyk. Prokurator, który przedstawił im zarzuty, zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Zakazał też im oglądania meczów w dąbrowskiej strefie kibica.
Źródło info i foto: Fakt.pl