Podejrzana paczka w pobliżu Cambridge Analytica

Brytyjska policja znalazła w czwartek podejrzaną paczkę w pobliżu siedziby firmy doradczej Cambridge Analytica. Budynek został prewencyjnie ewakuowany. Nie ma informacji o szkodach czy ofiarach – poinformowała policja. Ujawnione niedawno informacje na temat działalności Cambridge Analytica wywołały skandal i skłoniły Wielką Brytanię i USA do wszczęcia śledztw w tej sprawie.

W niedzielę „Observer” ujawnił, że firma pozyskała i wykorzystała w celach komercyjnych dane 50 milionów osób zarejestrowanych na Facebooku (ok. 1/3 wszystkich użytkowników w Ameryce Północnej), które były następnie wykorzystywane w celu przewidywania ich decyzji wyborczych i wpływania na nie w kampanii prezydenckiej w USA w 2016 r.

Współzałożycielem firmy i jej wiceprezesem w czasie kampanii wyborczej Donalda Trumpa był jego bliski doradca, a później strateg Białego Domu Steve Bannon.

W 2015 r. prawnicy Facebooka poprosili o usunięcie zdobytych w niewłaściwy sposób danych, ale – jak wynika z informacji „Observera” – pomimo tego wciąż istnieje wiele kopii bazy danych, które pozostają w użyciu. Śledztwo w sprawie możliwego naruszenia prawa zapowiedziała między innymi brytyjska komisarz ds. informacji (odpowiednik polskiego Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych) i parlamentarna komisja ds. cyfryzacji, mediów, kultury i sportu.
Źródło info i foto: interia.pl

Londyn: Aresztowano drugiego mężczyznę w związku z atakiem w stolicy WB

Londyńska policja metropolitalna poinformowała w niedzielę o aresztowaniu 30-letniego mężczyzny powiązanego z piątkowym atakiem nożownika pod Pałacem Buckingham w centrum miasta. Zatrzymania dokonała jednostka antyterrorystyczna. Jak zaznaczono, mężczyzna został zatrzymany w zachodnim Londynie w związku z podejrzeniami o „zlecanie, przygotowanie lub wspieranie terroryzmu”.

W piątek ok. godz. 20.30 czasu lokalnego (ok. 21.30 w Polsce) 26-letni mężczyzna próbował w pobliżu Pałacu Buckingham zaatakować policjantów za pomocą miecza o długości ok. 120 cm. Według relacji policji w trakcie zdarzenia miał krzyczeć „Allahu Akbar”.

Napastnik, którego tożsamości nie ujawniono, rozmyślnie skierował samochód prosto w policyjny radiowóz na reprezentacyjnej alei the Mall nieopodal Pałacu Buckingham, po czym zatrzymał się i sięgnął po znajdujący się w pojeździe długi miecz.

Mężczyzna został aresztowany pod zarzutem napaści z intencją spowodowania poważnego uszczerbku na zdrowiu i ataku na funkcjonariuszy policji. Pałac Buckingham jest londyńską rezydencją królowej Elżbiety II. Monarchini nie było w niej w trakcie wydarzenia, gdyż przebywa na wakacjach na zamku Balmoral, w Szkocji.

Wielka Brytania była w tym roku celem czterech ataków terrorystycznych – trzech dokonanych przez radykalnych islamistów i jednego o charakterze antymuzułmańskim. Łącznie zginęło w nich 36 osób. W kraju obowiązuje czwarty, „poważny” poziom zagrożenia terrorystycznego w pięciostopniowej skali, co oznacza, że potencjalny atak jest uważany za „bardzo możliwy”.
Źródło info i foto: rp.pl

Starcia w pobliżu Jerozolimy. Nie żyje dwóch młodych Palestyńczyków

Dwóch młodych Palestyńczyków zginęło w sobotę wieczorem w starciach z izraelskimi siłami bezpieczeństwa w pobliżu Jerozolimy – poinformowała agencja AFP, powołując się na źródła palestyńskie. Zabici to dwaj palestyńscy chłopcy w wieku 17 i 18 lat. W piątek w podobnych starciach w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu zginęło trzech Palestyńczyków, a kilkuset zostało rannych. Tego samego dnia 19-letni Palestyńczyk zabił trzech Izraelczyków na jednym z żydowskich osiedli niedaleko Ramallah na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Starcia między Palestyńczykami a izraelskimi siłami bezpieczeństwa wybuchły tydzień temu po tym, jak izraelskie władze zainstalowały bramki z wykrywaczami metalu przy wejściach na Wzgórze Świątynne w Jerozolimie.

Izrael zaostrzył środki bezpieczeństwa po zastrzeleniu 14 lipca przy jednym z wejść na Wzgórze Świątynne dwóch policjantów przez trzech izraelskich Arabów. Nowe rygory są zdaniem Arabów próbą rozszerzenia kontroli Izraela nad Wzgórzem Świątynnym – miejscem świętym zarówno dla żydów, jak i dla muzułmanów. Eskalacją przemocy w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu Jordanu zajmie się w poniedziałek, na nadzwyczajnym posiedzeniu, Rada Bezpieczeństwa ONZ. Palestyński prezydent Mahmud Abbas ogłosił w piątek zamrożenie kontaktów z Izraelem, dopóki nie zostaną cofnięte nadzwyczajne środki bezpieczeństwa wprowadzone przez izraelskie władze wokół miejsc świętych na Starym Mieście w Jerozolimie.

Wzgórze Świątynne, gdzie stała Świątynia Jerozolimska, dla muzułmanów jest trzecim najświętszym miejscem, po Mekce i Medynie; stamtąd prorok Mahomet miał wstąpić do nieba. Obecnie wznosi się tam muzułmańskie sanktuarium Kopuła na Skale oraz meczet Al-Aksa. Terenem administruje Jordania, ale Izrael sprawuje kontrolę nad dostępem.

Zgodnie ze statusem tego miejsca żydzi mają prawo je odwiedzać, ale nie wolno im się tam modlić. Liczące ok. 15 hektarów Wzgórze Świątynne góruje nad Ścianą Płaczu, dawnym murem oporowym od strony zachodniej, który jest jedyną pozostałością po zburzonej przez Rzymian Świątyni Jerozolimskiej. Dla żydów z całego świata jest to najświętsze miejsce, gdzie mogą się modlić.
Źródło info i foto: interia.pl

Szwajcaria: Strzelanina pod islamskim centrum modlitewnego w Zurychu

​Trzy osoby zostały ranne w strzelaninie w pobliżu islamskiego centrum modlitewnego w Zurychu w Szwajcarii. Stan rannych nie jest znany. Nie wiadomo, kto jest sprawcą strzelaniny. Policja podała, że doszło do niej wewnątrz meczetu.

Miejsce, w którym doszło do zdarzenia zostało otoczone przez służby. Sprawca wciąż jest poszukiwany. Do akcji zostały zaangażowane psy tropiące. Jak poinformował portal „20 Minuten”, funkcjonariusze znaleźli ciało pod mostem w pobliżu miejsca zdarzenia. Są tam pracownicy Instytutu Ekspertyz Sądowych, którzy sprawdzają, czy odnalezione ciało ma związek ze strzelaniną.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Jordania: Seria ataków w pobliżu atrakcji turystycznej

Siedem osób poniosło śmierć w niedzielę w serii ataków w pobliżu będącego atrakcją turystyczną miasta Al-Karak, w środkowej Jordanii – poinformowały służby bezpieczeństwa. Zginęło czterech jordańskich policjantów, dwaj jordańscy cywile i kanadyjska turystka.

Premier Hani Mulki wyjaśnił, że siły specjalne i policjanci otoczyli dziesięciu napastników, którzy zabarykadowali się w cytadeli Al-Karak. Wcześniej mieli oni ostrzelać pobliski komisariat. Al-Karak leży ok. 120 km na południe od stolicy Jordanii, Ammanu i słynie z zamku krzyżowców z XII wieku.

Źródła w policji i siłach bezpieczeństwa podawały wcześniej, że wewnątrz zamku mogą być uwięzieni turyści.
Żródło info i foto: interia.pl

Krytyka francuskich służb po zamachu w Nicei

Francuskie media po zamachu w Nicei, zastanawiają się, jak można było pozwolić na wjazd tira w pobliże stref dla pieszych. Poziom bezpieczeństwa w regionie skrytykował też szef lokalnego samorządu regionalnego Christian Estrosi.

W nocy z czwartku na piątek 31-letni mieszkaniec Nicei o francusko-tunezyjskim pochodzeniu, którego BBC identyfikuje jako Mohameda Lahouaieja Bouhlela, wjechał dużym samochodem ciężarowym na słynną, nadmorską Promenadę Anglików (fr. Promenade des Anglais) w Nicei, masakrując tłum ludzi, którzy brali udział w obchodach Dnia Bastylii.

Agencja EFE cytuje Estrosiego, szefa rady regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże, byłego burmistrza Nicei, który skrytykował działanie służb bezpieczeństwa w kontekście tragicznego zamachu, w którym zginęły co najmniej 84 osoby. Jak to możliwe, że ta ciężarówka wjechała do strefy dla pieszych, (…) jak to możliwe, by sprawca działał sam?”= – dopytywał Estrosi w wywiadzie dla radia i telewizji RMC-BFMTV.

Szef rady regionalnej zapowiedział, że te same pytania zada prezydentowi Francji Francois Hollande’owi, który w piątek przybył do Nicei. Estrosi zastanawia się również, ilu policjantów rozmieszczono w centrum miasta, na którego ulicach podczas ataku znajdowały się tysiące osób obserwujących pokaz sztucznych ogni zorganizowany z okazji francuskiego święta narodowego.

Estrosi podkreślił w wywiadzie, że nie wierzy, iż sprawca mógł działać sam oraz że domaga się dochodzenia, które rozjaśni kwestie ewentualnych wspólników terrorysty. Estrosi, członek partii Republikanów, skrytykował także działania socjalistycznego rządu Francji: jego zdaniem po ostatniej serii zamachów terrorystycznych w kraju nie wprowadzono „wystarczająco skutecznych środków” bezpieczeństwa.

Z kolei portal „The Local” podaje, że zamachowiec na kilka dni przed atakiem wynajął ciężarówkę w podnicejskim Saint-Laurent-du-Var. Dziennikarze „The Local” zastanawiają się, jak kierowca zdołał wjechać ciężarówką do centrum miasta; portal informuje, że pojazd prawdopodobnie staranował barierki ustawione wzdłuż promenady przez siły bezpieczeństwa, by oddzielić pieszych od ruchu drogowego. „The Local” cytuje również piątkowe doniesienia medialne, według których zamachowiec miał mówić policjantom, że jest dostawcą lodów.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

USA: Strzelanina w pobliżu Białego Domu

Około godz. 17 czasu lokalnego doszło do strzelaniny w zachodniej części na terenach tzw. kompleksu Białego Domu. Jak podają amerykańskie media, m.in. NBC, jedna osoba została postrzelona. Agent Secret Service postrzelił uzbrojonego w broń palną mężczyznę w pobliżu Białego Domu, po tym jak nie zastosował się on do wezwania, aby rzucił broń – poinformował rzecznik tej służby. Mężczyzna został ranny; po udzieleniu mu pomocy medycznej został przewieziony do szpitala.

Rzecznik Secret Service David Iacovetti dodał, że mężczyzna nie przedostał się na teren Białego Domu. Nikt z funkcjonariuszy ochrony ani osób postronnych nie został ranny. Trwa dochodzenie w sprawie domniemanego użycia broni palnej w pobliżu Białego Domu. Prezydent Obama w czasie incydentu przebywał w bazie lotniczej w Andrews.
W związku ze strzelaniną służby zamknęły wszystkie tereny wokół Białego Domu. Zauważono także agentów Secret Service i snajperów, którzy zabezpieczali teren. Dziennikarze, którzy przebywali na terenie kompleksu, opisują na Twitterze, że kazano im ukryć się w podziemiach budynku.
Żródło info i foto: wp.pl

Państwo Islamskie uwalnia porwanych pracowników cementowni

Wg tej organizacji przedstawiciele władz dwóch miejscowości zdołali uzgodnić z IS uwolnienie 170 porwanych pracowników przetrzymywanych od środy. Obserwatorium ma siedzibę w Londynie, lecz monitoruje wydarzenia w Syrii z pomocą lokalnych informatorów. Dżihadyści z IS uprowadzili pracowników cementowni po ataku na rządowe siły syryjskie w rejonie, gdzie stoi cementownia, w pobliżu miasta Dmeir.

Syryjska telewizja państwowa informowała o uprowadzeniu przez IS 300 pracowników i dostawców zakładu. Obserwatorium twierdzi, że 140 pracowników zbiegło przed przybyciem dżihadystów.
Żródło info i foto: wp.pl

Zaostrzone środki bezpieczeństwa w pobliżu francuskich kościołów

Władze Francji zaostrzą środki bezpieczeństwa w pobliżu kościołów w okresie Bożego Narodzenia z obawy przed kolejnymi aktami ekstremistycznej przemocy – oświadczył we wtorek szef MSW Bernard Cazeneuve. W zamachach w Paryżu z 13 listopada zginęło 130 osób.

„Robimy wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo” – powiedział Cazeneuve na spotkaniu z przywódcami francuskich wspólnot chrześcijańskiej, żydowskiej i muzułmańskiej.

W ramach zapowiedzianych działań w kościołach mają być otwarte tylko jedne drzwi, a nie wszystkie. Według ministra ma to „zagwarantować lepsze filtrowanie osób przy wejściu”. Cazeneuve dodał, że przemoc o podłożu antyislamskim i antysemickim zmalała, odkąd rząd po listopadowych atakach terrorystycznych wprowadził w całej Francji stan wyjątkowy; będzie on obowiązywał do 26 lutego przyszłego roku.
Żródło info i foto: interia.pl

Chciał skoczyć z balkonu razem z 4-letnią córką

Mężczyzna chciał popełnić samobójstwo i wyciągnął 4-letnią córeczkę na balkon. Żądał, by policjanci zastrzelili go, w przeciwnym wypadku rzuci się w dół razem z dzieckiem. Na szczęście okazało się, że w pobliżu mieszka chętna do pomocy psycholog, która zapobiegła katastrofie.

Rosjanka Alisa Fedorowa już nie raz była świadkiem podobnych sytuacji i za każdym razem pani psycholog udawało się zapobiec tragedii. Wspomina, że kiedy szła do mieszkania mężczyzny w myślach przygotowywała się do tego spotkania: starała się skupić oraz przemyśleć, jak mogłaby potoczyć się rozmowa. Kobieta od razu zauważyła, że rodzina przeżywa trudności, warunki mieszkaniowe były naprawdę złe.

– Weszłam na balkon, kontakt udało się nawiązać od razu. Zapytałam co stało się w jego życiu, że zdecydował się na taki krok – wspomina Alisa Fedorowa.

– Opowiadał, że znajduje się w trudnej życiowej sytuacji i doszedł do skraju przepaści – dodaje.

Psycholog mówi, że mężczyzna jest zagubiony i nie potrafi poradzić sobie ze wszystkimi problemami. Wygląda na to, że Igor Nosow nie ma również wsparcia od żony. Chciał, by policjanci zastrzelili go, obiecał nawet, że odda dziecko jeśli to zrobią.

Alisa Fedorowa usiłowała wzbudzić w nim jakąś chęć do życia i uświadomić, że po upadkach często następują wzloty. Mężczyzna najpierw słuchał, a potem zmienił zdanie: teraz zażądał, by pod budynek dostarczono motocykl i milion rubli. Policjanci zaczęli wykonywać jego polecenia, atmosfera stawała się coraz spokojniejsza. Na balkon weszła żona, zaczęła z nim rozmawiać i zaproponowała, by wszyscy usiedli i napili się herbaty. Kiedy mężczyzna wszedł do mieszkania, policjanci zabrali dziecko i aresztowali go.

Okazało się, że mężczyzna wcześniej był pacjentem jednego ze szpitali psychiatrycznych. Sąd wszczął postępowanie karne, obecnie rozważa się decyzję o umieszczeniu Igora Nosowa w szpitalu.
Żródło info i foto: Fakt.pl