Wystawiali „puste” faktury VAT. CBA zatrzymało 5 osób

Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury CBA zatrzymali pięciu przedsiębiorców z województw podkarpackiego, mazowieckiego i lubuskiego, którzy, jak ustalono w trakcie postępowania, w latach 2014-18 wprowadzili do obrotu faktury VAT dokumentujące fikcyjny obrót towarów na kwotę niemal miliona złotych – dowiedział się portal tvp.info.

Są to kolejne czynności realizowane w związku z wielowątkowym śledztwem dotyczącym funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. wyłudzeniami podatku VAT. Zatrzymani po zakończeniu przeszukań zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

W trakcie tego postępowania zarzuty usłyszało już 16 osób, w tym właściciel przedsiębiorstwa, które wystawiało „puste faktury”, oraz naczelnik urzędu skarbowego z Podkarpacia.

Wobec pięciu osób sąd zastosował tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: TVP.info

CBA rozbiło grupę przestępczą, która wyłudziła 41 mln zł z podatku VAT

Agenci CBA zatrzymali dwie osoby wchodzące w skład zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem VAT. Zatrzymane osoby łącznie wyłudziły ponad 40 mln zł.

– Ze zgromadzonego do tej pory w śledztwie materiału wynika, że członkowie grupy działając pod pozorem prowadzenia działalności gospodarczej, fikcyjnie obracali opakowaniami kartonowymi. Ustalenia śledczych wskazują, że członkowie grupy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wystawili blisko 1500 faktur VAT na kwotę ponad 41 mln zł, dokumentując pozorną sprzedaż. Następnie występowali o zwrot naliczonego VAT, czym wyrządzili szkodę w mieniu Skarbu Państwa na co najmniej 9.5 mln zł. Fikcyjny obrót towarem miał miejsce pomiędzy co najmniej 6 podmiotami gospodarczymi zarejestrowanymi na terenie Polski i jednym na terenie Czech – informuje Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Zatrzymani usłyszą zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy.

W styczniu i lutym tego roku CBA zatrzymało już pięciu podejrzanych do tej sprawy, w tym odpowiedzialnego za zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą oraz tzw. słupów wystawiających fikcyjne faktury VAT. Wobec kierownika grupy sąd zastosował trzymiesięczny areszt
Źródło info i foto: gloswielkopolski.pl

Oszuści wystawiali „puste” faktury. Będą sądzeni według nowych zasad

Zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i wystawieniem kilkuset „pustych” faktur VAT, opiewających na ponad 10 mln zł, postawiono Dawidowi S. i Robertowi O. Mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące. Proceder wystawiania fałszywych faktur trwał od lutego 2017 r. do listopada 2018 tego roku – poinformował w środę Piotr Marko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która nadzoruje sprawę.

Według ustaleń śledczych, na początku 2017 r. członkowie grupy przestępczej kupili spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością mającą siedzibę w Warszawie. Spółka była zgłoszona jako podatnik VAT, ale nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej.

Dawid S. i Robert O. wykorzystali spółkę i jako osoby ją reprezentujące wystawili kilkunastu podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju, co najmniej kilkaset „pustych” faktur VAT. Dokumenty wskazywały na rzekomą sprzedaż części samochodowych i usług budowlanych, o łącznej wartości ogółem ponad 10 mln zł. W rzeczywistości takich transakcji nie było.

22 listopada tego roku, na polecenie prokuratora, prowadzący tę sprawę funkcjonariusze Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Kielcach zatrzymali Dawida S. i Roberta O. Obydwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także poświadczenia nieprawdy w wystawionych fakturach VAT.

Prokurator po przesłuchaniu podejrzanych skierował do sądu wnioski o ich aresztowanie, z uwagi na grożącą im surową karę, a także obawę matactwa. Sąd przychylił się do argumentacji prokuratora i zastosował wobec nich areszt na trzy miesiące.

Wobec obydwu podejrzanych zastosowanie mają nowe, surowsze przepisy karne dotyczące wystawiania „pustych” faktur VAT obowiązujące od 1 marca 2017 r. Za wystawienie nierzetelnych faktur VAT o wartości ogółem ponad 10 mln zł, przewidują one karę od pięciu lat, a nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Śledczy określają sprawę jako rozwojową, prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań. Fałszywe faktury prawdopodobnie służyły do wyłudzania podatku VAT. Śledczy będą to ustalać i pociągać winnych do odpowiedzialności.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymani za pranie brudnych pieniędzy

Policjanci wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie rozbili grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o pranie pieniędzy. Obecnie zatrzymano kolejną, ósmą osobę podejrzaną o udział w tym procederze.

Policjanci wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie od 2017 r. prowadzą śledztwo w sprawie wyłudzania podatku VAT oraz prania pieniędzy przez grupę przestępczą z Małopolski oraz z województwa pomorskiego. Do tej pory zatrzymano 8 osób w wieku od 20 do 45 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty prania pieniędzy (art. 299 KK ) i decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani.

Z wiedzy zgromadzonej przez śledczych w prowadzonym postępowaniu wynikało, że grupa prowadziła przestępczy proceder polegający na wyłudzaniu zwrotów naliczonego podatku VAT w związku z pozornymi transakcjami wewnątrzwspólnotowego nabycia i dostawy różnego rodzaju towarów. Przestępcy wyszukiwali „słupy”, na które zakładano firmy mające tylko z nazwy zajmować się handlem w branży spożywczej. Firmy te wystawiały fikcyjne faktury, a towar w postaci cukierków, kawy czy środków kosmetycznych był przewożony (sprawcy posiadali firmę transportową) po kilkanaście razy do poszczególnych jednostek prowadzących działalność handlową i tym samym wyłudzano nienależny podatek VAT. Członkowie grupy posiadali internetowy dostęp do rachunków bankowych tych firm i realizowali transfery finansowe pieniędzy pomiędzy poszczególnymi podmiotami gospodarczymi. Należności z wyłudzonego VAT-u wypłacali natomiast kartą w bankomacie. Straty Skarbu Państwa z tytułu nienależnie wypłaconego podatku VAT są obecnie liczone, ale mogą sięgać nawet 100 mln złotych.

Pieniądze pochodzące z przestępstwa lokowane były w nieruchomościach, luksusowych rezydencjach, jachtach, samochodach czy quadach.

16 listopada br. w wyniku realizacji materiałów procesowych w tym śledztwie policjanci zatrzymali poszukiwanego przez prokuraturę regionalną 44-letniego mężczyznę, mieszkańca województwa pomorskiego, który był kolejnym członkiem grupy. Sprawca poszukiwany zarządzeniem prokuratorskim ukrywał się od maja br. poza granicami kraju. 16 listopada br. został zatrzymany na stacji paliw przy autostradzie A2 w województwie wielkopolskim, gdy zmierzał w kierunku przejścia granicznego.

On również, jak pozostali podejrzani, usłyszał zarzuty prania pieniędzy ( art.299 KK ) i został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ogromna akcja CBŚP i CBA. Fałszywe faktury za 300 tys. smartfonów

Funkcjonariusze z Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku oraz Zarządu w Olsztynie Centralnego Biura Śledczego Policji biorą udział w operacji wymierzonej w zorganizowaną grupę przestępczą działającą w okresie od stycznia 2015 r. do grudnia 2016 r. na terenie Polski, Niemiec i Estonii, zajmującą się wystawianiem fałszywych faktur, wyłudzaniem VAT oraz praniem brudnych pieniędzy.

Agenci CBA z Białegostoku i funkcjonariusze CBŚP na terenie Warszawy i podwarszawskich miejscowości zatrzymali dziś cztery osoby – członków zorganizowanej grupy przestępczej, która wyłudziła, lub też próbowała wyłudzić z budżetu państwa nienależne zwroty w podatku VAT.

W maju 2017 roku, w ramach tego śledztwa, funkcjonariusze CBA udaremnili próbę wyłudzenia 100 mln zł podatku VAT na podstawie fałszywych faktur na pół miliarda zł za 300 tys. telefonów komórkowych. Agenci CBA z Białegostoku zatrzymali wtedy trzy osoby.

Wśród zatrzymanych teraz przez CBA i Policję jest podwarszawski biznesmen z branży recyklingu i księgowa. Dwie kolejne osoby to przedsiębiorcy – zostali zatrzymani w związku z wyłudzeniem VAT na obrocie granulatem srebra, platynową blachą i platyną.

Agenci CBA oraz funkcjonariusze CBŚP przeszukali miejsca zamieszkania podejrzanych, a także inne miejsca związane z przedmiotem śledztwa, zabezpieczając nośniki danych i dokumentację księgową podmiotów wykorzystywanych w przestępczej działalności.

Zatrzymani zostaną przewiezieni do siedziby Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie usłyszą zarzuty. Wspólne działania śledczych pozwoliły dotychczas przedstawić w tym śledztwie 13 osobom zarzuty dotyczące wyłudzeń lub też próby wyłudzenia ponad 150 milionów złotych. Śledczy ujawnili fikcyjne faktury na ponad 750 milionów złotych.

Sprawa ma charakter rozwojowy, nie wykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: GSMonline.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali 5 osób. Wyłudzali VAT na fikcyjnym obrocie glikolem

Funkcjonariusze z CBŚP i KAS-u ustalili, że glikol sprowadzany z Belgii i Wielkiej Brytanii, poprzez Polskę trafiał do Czech lub Słowacji. Okazało się jednak, że na terenie naszego kraju dochodziło do fikcyjnego obrotu faktur, a wszystko to po to aby wyłudzić milionowy podatek VAT.

Śledztwo prowadzone jest od kilku miesięcy przez policjantów z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszy ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani przy wykorzystaniu kont bankowych różnych podmiotów gospodarczych, legalizowali przepływy środków finansowych w oparciu o poświadczającą nieprawdę dokumentację finansowo-księgową. Miało to stwarzać pozory rzeczywistego obrotu gospodarczego glikolem na terenie naszego kraju.

Faktycznie towar był sprowadzany z Belgii lub Wielkiej Brytanii do Polski, bez opłacenia należnego podatku, a następnie bezpośrednio transportowany do Czech lub Słowacji. Natomiast na terenie naszego kraju faktury zakupu i sprzedaży wystawiane poprzez kolejne podmioty gospodarcze umożliwiły tym firmom obniżenie podatku VAT, a w przypadku ostatniego podmiotu, który sprzedawał towar za granicę – bezpodstawny zwrot podatku VAT.

Wstępnie śledczy ustalili, że w wyniku działania zorganizowanej grupy przestępczej Skarb Państwa mógł być narażony na uszczuplenie należności publicznoprawnej z tytułu podatku VAT na kwotę ponad 14 mln zł.

Mając takie informacje policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we wtorek przeprowadzili działania, podczas których zatrzymano pięć osób, w tym obywatela Litwy. Akcja miała miejsce na terenie trzech województw: lubelskiego, mazowieckiego i pomorskiego. Zatrzymane osoby są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej, przy pomocy której wyłudzono nienależny podatek VAT. W trakcie prowadzonego śledztwa zabezpieczono różnego rodzaju dokumentację oraz nośniki elektroniczne, mają stanowić dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Agenci ABW zatrzymali bankowców. Pomagali wietnamskiej mafii wyłudzać VAT

Czterech bankowców z dwóch wiodących na rynku polskich banków zatrzymała wczoraj ABW. Sprawa ma związek z gangiem Wietnamczyków z Wólki Kosowskiej, który opracował mechanizm wyłudzania VAT.

Pracownicy banków są podejrzani o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej – informuje „Rzeczpospolita”.

Trzech z nich pracowało w oddziałach jednego banku, a jeden w centrali drugiego. Według śledczych mieli pomagać osobom narodowości wietnamskiej w transferowaniu za granicę pieniędzy, które pochodziły z wyłudzeń VAT. Wietnamczycy handlowali odzieżą m.in. na targowisku w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. Podatków nie płacili. Pieniądze wpłacali do banków, a następnie rozprowadzali po kontach na całym świecie.
Źródło info i foto: Money.pl

Kraków: Sąd uniewinnił tzw. „baronów paliwowych”

Przed krakowskim Sądem Okręgowym zapadł wyrok w głośnym procesie ws. „mafii paliwowej”. Sąd nie dopatrzył się w materiale dowodowym procederu wyłudzania podatku VAT i prania brudnych pieniędzy i uniewinnił głównych oskarżonych, tzw. baronów paliwowych Jana B. i Zdzisława M.

Spośród 18 oskarżonych osób uniewinnionych zostało ośmioro. Oskarżony Tomasz K. za zlecanie wystawiania fałszywych faktur i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą został skazany na trzy i pół roku pozbawienia wolności i grzywnę 60 tys. zł.

Pozostałych dziewięciu oskarżonych za wystawianie fałszywych faktur lub posługiwanie się nimi zostało skazanych na kary od pół roku do trzech lat pozbawienia wolności i grzywny. Wobec niektórych oskarżonych sąd orzekł także czasowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z handlem produktami ropopochodnymi.

Sąd uznał, że dowody zebrane w sprawie nie są wystarczające do przypisania oskarżonym winy za zarzuty opisane w akcie oskarżenia, dotyczące wyłudzenia i prania brudnych pieniędzy. Nastąpiła także zmiana w zakresie stanu prawnego, która też miała istotne znaczenie z punktu widzenia ustalenia odpowiedzialności karnej. W związku z tym doszło do uniewinnienia oskarżonych – tłumaczy rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego sędzia Beata Górszczyk.

Wskazała także, że sąd rozważał możliwość przypisania oskarżonym odpowiedzialności na podstawie przepisów Kodeksu karnego skarbowego, ale w takim przypadku nastąpiło już przedawnienie. Tak samo przedawnieniu uległ zarzut działania zorganizowanej grupy przestępczej.

Natomiast sąd przypisał oskarżonym, łącząc zarzuty, poświadczenie nieprawdy, ale tylko tym osobom, co do których można było wskazać, jakie faktury zostały przez nich sfałszowane bądź jakie polecili wystawić. Jeżeli w materiale dowodowym nie było konkretnych faktur, oskarżeni zostali uniewinnieni, pomimo że przyznali się do ich sfałszowania – poinformowała rzeczniczka.

Dużą część ustnego uzasadnienia wyroku sąd poświęcił omówieniu braków aktu oskarżenia. Jak podkreślił, znalazły się w nim m.in. zarzuty, których nie poparto materiałem dowodowym lub dowody, które nie znajdowały odzwierciedlenia w zarzutach. Zastrzeżenia sądu budziły także nieselekcjonowane zbiory dokumentów, np. rzekoma opinia informatyczna, będąca w istocie wydrukiem dokumentów z komputerów firmy BGM, zawierająca się w 749 tomach akt lub zbiór dokumentów z ówczesnego CBŚ w Szczecinie.

Wyrok jest nieprawomocny. Na ogłoszenie wyroku nie stawiła się żadna z oskarżonych osób. Oprócz prokuratora na sali obecni byli tylko dwaj obrońcy. Akt oskarżenia w tej sprawie powstał w 2004 r., proces rozpoczął się w kwietniu 2005 r..

Śledztwo dotyczyło jednego z wątków największego w Polsce śledztwa paliwowego, prowadzonego przez ówczesną Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie. Chodziło o proceder nielegalnego obrotu paliwami z wyłudzaniem akcyzy przez różne spółki i prania brudnych pieniędzy. Materiały w tej sprawie trafiły do Krakowa z dziesięciu innych prokuratur w kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ogromne wyłudzenia podatku VAT z obrotu biopaliwami. Zatrzymano kolejną osobę

W Bydgoszczy zatrzymano mężczyznę, który – według prokuratury – był członkiem grupy przestępczej wyłudzającej VAT i piorącej brudne pieniądze. Gdańska prokuratura zarzuciła mu udział w wyłudzeniu 22 mln zł VAT i „wypraniu” ponad 67 mln zł. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy bydgoskiego oddziału CBŚP na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Maciej Załęski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku informuje, że zatrzymanemu w Bydgoszczy mężczyźnie postawiono zarzuty „wystawienia ponad tysiąca pustych faktur, które posłużyły do uszczuplenia należności podatkowych w wysokości sięgającej 22,2 mln zł, werbowania osób zajmujących się pozorowaniem działalności gospodarczej oraz prania pieniędzy w łącznej wysokości ponad 67 milionów złotych”. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę. Po przewiezieniu go do Gdańska i postawieniu zarzutów, prokuratura wystąpiła do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd, potwierdzając zasadność zarzutów, nie podzielił jednak stanowiska prokuratury w zakresie konieczności tymczasowego aresztowania podejrzanego – tłumaczy Maciej Załęski dodając, że prokuratura złoży zażalenia na decyzję sądu.

Wyłudzenia na biopaliwa

Według śledczych, podejrzany mężczyzna był członkiem grupy przestępczej zajmującej się wyłudzeniami podatku VAT w fikcyjnym obrocie komponentami do produkcji biopaliw. Grupa miała działać między 2015 a 2016 rokiem i w tym czasie wystawiać faktury podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju. Zarówno firmom rzeczywiście prowadzącym działalność, jak i tym założonym przez tzw. słupy. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od 2016 r., a wszczęte zostało na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, w którym „wskazano transakcje mogące mieć związek z działaniami przestępczymi”.

Zatrzymany w niedzielę mężczyzna jest szóstą osobą podejrzaną w sprawie. Pozostałe osoby, w tym cztery pełniące role „słupów”, były zatrzymywane sukcesywnie w ostatnich dwóch latach – podkreślają śledczy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Michałowi K. grozi 10 lat więzienia

Były wiceminister sprawiedliwości Michał K. usłyszał zarzut „prania brudnych pieniędzy celem osiągnięcia korzyści majątkowej wielkiej wartości”. Za to grozi mu 10 lat więzienia.

Były wiceminister jest podejrzany o pranie brudnych pieniędzy. Prokuratura twierdzi, że działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Pojawia się jako jeden z bohaterów afery z wyłudzaniem podatku VAT – pada gigantyczna suma 700 milionów złotych.

Według śledczych Michał K. przyjął na konto swej kancelarii prawie 2 i pół miliona złotych. Stanowiły tak zwany depozyt adwokacki. Jak twierdzi prokuratura, mecenas miał podejmować działania, by ukryć tę kwotę, a także utrudnić stwierdzenie, że te pieniądze pochodzą z przestępstwa.

Co ciekawe prawnik sam poinformował organy ścigania o tym depozycie i zablokował pieniądze – co do których miał podejrzenie, że mogą pochodzić z przestępstwa.

Nie wiadomo jeszcze, czy były wiceminister sprawiedliwości przyznaje się do zarzutów. Prokuratura nie zdecydowała też jeszcze, czy po przesłuchaniu Michaał K. będzie wniosek o areszt dla niego.

O ewentualnym stosowaniu środków zapobiegawczych będzie decydował prokurator po przeprowadzeniu czynności z podejrzanym – mówi rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawroń.

Tłumaczył on też, że mimo zapowiedzi, podejrzany nie trafił do Białegostoku, bo po zatrzymaniu w Szczecinie podróż trwała zbyt długu. Dodał, że dziś w obecności byłego wiceministra przeszukano jego kancelarię, która znajduje się w Warszawie.

Śledztwo, dla potrzeb którego doszło do zatrzymania Michała K. prowadzone jest od 2015 roku przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, we współpracy z urzędami skarbowymi i UKS w całej Polsce oraz z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej.

Dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej działającej nie tylko w kraju, ale także na Słowacji, w Chorwacji i Wielkiej Brytanii, podejrzanej o oszustwa w obrocie paliwami szacowane na blisko 700 mln zł. Grupa miała wprowadzać do obrotu w naszym kraju paliwa bez płacenia za to podatku VAT, zarzuca się jej również tzw. pranie brudnych pieniędzy.

W sumie zarzuty postawiono w tym śledztwie blisko dwudziestu osobom.
Źródło info i foto: RMF24.pl