Były dyrektor ds. kredytów w Plus Banku aresztowany

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ zdecydował o tymczasowym, trzymiesięcznym areszcie dla Marka W., byłego dyrektora ds. kredytów w Plus Banku. To areszt warunkowy – W. po wpłaceniu 150 tys. złotych zabezpieczania, będzie mógł przebywać na wolności.

Marek W., nawet w przypadku wpłacenia 150 tys. złotych, będzie miał zakaz opuszczania kraju. – Zdaniem prokuratury sąd nie powinien podjąć tak łagodnej decyzji względem Marka W. To jedna z kluczowych osób w śledztwie dot. narażenia na szkodę Plus Banku, a także wyłudzenia pieniędzy ze Skarbu Państwa w postaci nienależnego zwrotu podatku VAT – informuje reporter Polsat News Piotr Witkowski.

Zdaniem prokuratorów, Marek W. nie współpracował podczas przesłuchania. Miał też unikać odpowiedzi na „kluczowe pytania”. Prokuratura zapowiada zażalenie na decyzję sądu.

– Poręcznie majątkowe w kwocie 150 tys. złotych nie jest wystarczające, żeby zachować prawidłowy tok postepowania. Będziemy się domagać środka izolacyjnego – zapewnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.

Obrona również zapowiada odwołanie od decyzji. – Sąd nie uwzględnił w pełnym zakresie wniosku prokuratury, podzielił też częściowo argumentacje obrony – poinformował obrońca Marka W. Adrian Borkowski.

„Co najmniej 50 mln złotych szkody majątkowej”

Śledztwo prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne dotyczy podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej w wysokości co najmniej 50 mln zł w mieniu banku, w związku z udzieleniem kredytu na zakup centrum wystawowego w Opolu. Następnie odraczano terminy spłaty należności poprzez aneksowanie umowy kredytowej ukrywając tym samym straty banku. Dodatkowa kwota wyłudzeń dotyczy VAT i działania na szkodę Skarbu Państwa przez przedstawicieli mazowieckiej spółki i miała sięgnąć 23 mln zł.

Wśród zatrzymanych wcześniej przez CBA byli prezesi i członkowie zarządu, dyrektor oraz pracownicy banku komercyjnego – Plus Banku, a także byli i obecni prezesi spółek z woj. mazowieckiego – z Warszawy i Radzymina.

50 mln zł kredytu udzielono najprawdopodobniej pomimo braku zdolności kredytowej i bez ustanowienia szczególnej formy zabezpieczenia jego spłaty.

W związku z pozorną transakcją nabycia nieruchomości w Opolu postępowanie obejmuje także działanie na szkodę Skarbu Państwa przez przedstawicieli mazowieckiej spółki. Chcieli oni w ten sposób uzyskać nienależny VAT w wysokości 23 mln zł – podał w środę naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski. – Sprawa ma wiele wątków i rozwija się – dodał.

Areszty i poręczenia majątkowe

W śledztwie dotyczącym udzielenia kredytu i próby wyłudzenia VAT CBA zatrzymało we wtorek, 8 lipca osiem osób. Wśród nich znaleźli się prezesi i członkowie zarządu, dyrektor, pracownicy Plus Banku oraz byli i obecni prezesi spółek z woj. mazowieckiego. Prokuratura postawiła im zarzuty.

11 lipca Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ zdecydował o areszcie dla Adama K., byłego prezesa spółki, która zaciągnęła kredyt w Plus Banku na budowę centrum konferencyjno-handlowego DomExpo w Opolu. Sąd zastosował też środki zapobiegawcze względem 5 innych zatrzymanych w tej sprawie osób.

– Wobec byłego prezesa banku Tomasza K. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, ale z możliwością jego zamiany na poręczenie majątkowe w wysokości 250 tys. zł łącznie z zakazem opuszczania kraju. Wobec Przemysława S. także zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania z możliwością jego zamiany na poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł i także z zakazem opuszczania kraju. Wobec Bartłomieja S. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł, wobec Marka Z. poręczenie w wysokości 50 tys. zł, a wobec Ewy S. poręczenie w wysokości 20 tys. zł – poinformował Marcin Kołakowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Szereg skrajnie niekorzystnych umów

Spółka potrzebowała kredytów na budowę centrum konferencyjno-handlowego DomExpo w Opolu. Prezes spółki, do której należy centrum zawarł szereg skrajnie niekorzystnych dla niej umów. Między innymi dlatego centrum znalazło się w trudnej sytuacji finansowej.

Gdy bank, który nie otrzymywał spłat swoich kredytów, zaczął starać się o licytacje obiektu, prezes spółki złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. W ten sposób utrudnił odzyskanie pieniędzy przez bank. Upadłość pozwoli jednak nadal kontrolować nieruchomość przez tych samych ludzi, którzy doprowadzili do jej finansowej zapaści.

Centrum podpisało umowy najmu lub dzierżawy ważne nawet do 2037 roku ze spółkami, które były osobowo i kapitałowo powiązane ze spółką będącą właścicielem DomExpo. Dzięki upadłości ludzie, którzy zarządzają spółką, nadal będą czerpać z niej korzyści. „Państwo w Państwie” ustaliło, że syndyk może zarobić w tym postępowaniu upadłościowym około 450 tys. zł.

Teraz bank zamiast odzyskać swoje należności w drodze licytacji, będzie musiał czekać na koniec upadłości.

Ekipa „Państwa w Państwie” była w siedzibie firmy księgowej, aby porozmawiać z Adamem K., który był prezesem spółki. Zdenerwowany mężczyzna, który przebywał w pomieszczeniach firmy księgowej wypychał reporterów z biura.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Udaremniono przemyt blisko 15 mln sztuk papierosów w gdańskim porcie

Przemyt blisko 15 mln sztuk papierosów o wartości ok. 10 mln zł udaremniły w gdańskim porcie policja i służba celna. Towar nadany w Chinach miał trafić na Ukrainę. Z tytułu nieopłacenia cła, akcyzy oraz podatku VAT Skarb Państwa mógł stracić ponad 17 mln zł. O zatrzymanym transporcie nielegalnych papierosów poinformował zespół prasowy Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP).

Policjantom z Zarządu w Gdańsku CBŚP razem z funkcjonariuszami Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni udało się ustalić, że do portu w Gdańsku przypłynął statek z kontenerem, w którym może znajdować się nielegalny towar.

„Na początku lipca wytypowany wcześniej kontener, w którym jak wynikało z dokumentacji transportowej, miały znajdować się przybory i akcesoria AGD, został sprawdzony przy użyciu specjalistycznych urządzeń kontrolnych. Wtedy podejrzenia funkcjonariuszy zostały potwierdzone i po otwarciu kontenera, okazało się, że wewnątrz jest ładunek papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej” – głosi komunikat CBŚP.

Straty dla skarbu państwa mogły wynieść 17 mln złotych

Ustalono, że towar został nadany w jednym z portów na terenie wschodnich Chin i docelowo miał trafić na południową Ukrainę do jednego z portów nad Morzem Czarnym.

„W wyniku wspólnej akcji służb przejęto łącznie blisko 15 milionów sztuk nielegalnych papierosów o szacunkowej wartości około 10 milionów złotych. Papierosy były zapakowane w pudełka oznaczone szyldem jednej z kaukaskich marek tytoniowych. Straty dla budżetu państwa z tytułu nieopłacenia podatku VAT, akcyzy oraz cła, mogłyby wynieść nawet ponad 17 milionów złotych. Kolejny raz współpraca CBŚP i KAS (Krajowa Administracja Skarbowa) pozwoliła zapobiec wprowadzeniu do obrotu nielegalnych, nieopodatkowanych papierosów i w ten sposób służby uniemożliwiły uszczuplenia podatkowe, wymierzone w budżet polskiego państwa” – podało CBŚP.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejna akcja CBŚP. Były rajdowy mistrz Polski miał wyłudzić pieniądze z VAT

Centralne Biuro Śledcze Policji na polecenie prokuratury w Łodzi zatrzymało Filipa N. Mężczyzna usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przez której działalność Skarb Państwa miał stracić co najmniej 65 mln zł – podaje Prokuratura Krajowa. Jak podaje RMF FM Filip N. to były rajdowy mistrz Polski.

Jak podaje biuro prasowe Prokuratury Krajowej, na polecenie prokuratora Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Filipa N. „Prokurator przedstawił mu zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstw skarbowych. Na wniosek prokuratora Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania” – poinformowano.

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że Filip N. osiągał korzyści majątkowe z popełnianych przestępstw skarbowych oraz gospodarczych. Podejrzanemu grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności” – podano.

W toku postępowania – jak informuje PK – prokurator ustalił, że zorganizowana grupa przestępcza działała w latach 2012–2017, która doprowadziła do niekorzystnego rozporządzania mieniem Skarbu Państwa. Miało to się stać m.in. poprzez wyłudzenia podatkowe związane z fikcyjnym obrotem artykułami elektronicznymi, pojazdami mechanicznymi oraz częściami do nich, a także prawami do rozpowszechniania i kopiowania utworów słowno-muzycznych.

Prokuratura informuje ponadto, że podmioty zarządzane przez grupę przestępczą wprowadzały w błąd urzędy skarbowe, co do faktycznego wewnątrzunijnego obrotu towarami, w tym – jak napisano – co do zwrotu podatku VAT, a także co do wysokości należnego podatku. „Na skutek działalności grupy Skarb Państwa stracił co najmniej 65 mln złotych” – zaznaczono.

„W toku dotychczasowych czynności procesowych dokonano zabezpieczenia dokumentacji księgowej związanej z prowadzoną działalnością dotyczącą obrotu pojazdami, elektroniką i utworami słowno-muzycznymi. Zabezpieczono także od Filipa N. szereg przedmiotów, których zawartość będzie poddawana analizie w toku dalszych czynności” – napisano.

Ponadto, prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. „Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy” – podano.
Źródło info i foto: onet.pl

Policjanci CBŚP rozbili kolejną mafię wyłudzającą podatek VAT

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą wyłudzającą zwrot VAT – poinformowała rzecznik prasowa CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że wskutek działania grupy specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej skarb państwa stracił 7 mln zł i został narażony na utratę kolejnych 10 mln zł z tytułu VAT.

Jak zaznacza kom. Jurkiewicz, w śledztwie jest 21 podejrzanych, którym przedstawiono 72 zarzuty, w tym trzem osobom podejrzanym o kierowanie grupą – 10 zarzutów. 16 osobom śledczy zarzucają natomiast udział w grupie przestępczej. Na wniosek CBŚP prokurator wydał postanowienia o zabezpieczeniu mienia w łącznej wysokości ponad 19,5 mln zł.

Zabezpieczono m.in. ekskluzywne zegarki

Sprawę prowadzą policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledztwo dotyczy wyłudzania VAT w obrocie podgrzewaczami, a także osłonkami aluminiowymi do podgrzewaczy i świeczkami zapachowymi.

– Pierwsze działania policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach przeprowadzili wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach. Wówczas zatrzymano 18 osób, którym w prokuraturze przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach oraz prania pieniędzy. Dodatkowo jedna osoba usłyszała zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą – informuje kom. Iwona Jurkiewicz.

Z kolei ostatnio w woj. śląskim zatrzymano dwie osoby podejrzane o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą specjalizującą się w tzw. karuzeli podatkowej.

– Podczas przeszukania ich miejsc zamieszkania oraz użytkowanych przez nie środków transportu zabezpieczono ekskluzywne zegarki znanych światowych marek, pieczątki różnych podmiotów gospodarczych, w tym również spółek zarejestrowanych poza granicami kraju, a także 100 tys. zł – informuje rzeczniczka CBŚP.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter wielowątkowy. Nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Hiszpańscy terroryści wyłudzili podatek ponad 8 mln euro

Grupa zdobywała pieniądze za pośrednictwem spółek spożywczych zarejestrowanych w Danii.

„El Confidencial”, wraz z ponad 30 redakcjami z krajów UE, bierze udział w projekcie Grand Theft Europe obejmującym dochodzenia dziennikarskie związane z procederem wyłudzania podatku VAT. Projekt koordynowała niemiecka redakcja non profit Correctiv, w której pracują dziennikarze śledczy.

Z ustaleń hiszpańskiej gazety wynika, że przez kilka lat dżihadystyczna grupa z Melilli wyłudzała VAT od duńskiego fiskusa poprzez rejestrowane w tym kraju spółki. Oficjalnie handlowały one m.in. napojami, drobiem, nabiałem, słodyczami, a także sprzętem elektronicznym.

Według duńskiego fiskusa oraz hiszpańskiej żandarmerii, radykalni islamiści z Melilli wyłudzili w ten sposób ponad 8 mln euro. Ze śledztwa wynika, że na terenie Danii swoje własne spółki prowadziło dwóch członków siatki dżihadystycznej. Obaj zostali ujęci w 2014 r.

Ze sprawy opisanej w dzienniku wynika, że z terrorystyczną grupą z hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej związane były łącznie 42 firmy zarejestrowane w różnych krajach UE. Siatka działała od 2010 r.

Według madryckiej gazety dotychczas policji udało się zatrzymać sześciu członków grupy terrorystycznej z Melilli. Wszyscy, w tym dwóch dyrektorów duńskich spółek, otrzymało już wyroki sześciu lat więzienia.

„Żaden z dwóch skazanych dyrektorów duńskich firm nich nie miał wcześniej doświadczenia w kierowaniu spółkami. Trzeci z terrorystów, który był dyrektorem w duńskiej spółce sprzedającej napoje, zginął w walkach w Mali, gdzie został wysłany przez swoją komórkę dżihadystyczną” – ujawnił „El Confidencial”.

Z ustaleń gazety wynika, że na „dyrektorskie stanowiska” wprowadził do Danii hiszpańskich terrorystów miejscowy dżihadysta Kenneth Sorensen. Zmarły w 2013 r. islamista ułatwił wejście w ten proceder terrorystom z Melilli w 2005 r., sprowadzając ich do tego skandynawskiego kraju. Od tego czasu członkowie grupy często podróżowali między Hiszpanią a Danią.

Śledczy ustalili, że grupa z Melilli po 2010 r. przeszkoliła i wysłała do bojówek Państwa Islamskiego w Syrii, Libii i Mali 24 obywateli Maroka oraz dwóch Hiszpanów.

Zaangażowani w projekt Grand Theft Europe dziennikarze chcieli ujawnić oszustwa „karuzeli podatkowej”, w wyniku których co roku z budżetów państw unijnych znika ponad 50 mld euro z podatku VAT. Według szacunków Europolu europejskie służby są zdolne odzyskać jedynie 1,1 proc. zdobywanych w ten nielegalny sposób zysków.

Podmioty uwikłane w proceder wprowadzają na rynek towary lub usługi, często pozornie, aby otrzymać od państwa członkowskiego zwrot podatku VAT, który w rzeczywistości nigdy nie został zapłacony. Dzięki wielokrotnemu powtarzaniu takich operacji w ciągu kilku miesięcy przestępcy mogą zdobyć bardzo duże środki. Zanim służby państwowe odkryją przestępstwo, firmy znikają, a wyłudzone pieniądze trafiają do rajów podatkowych.

Od 2006 r. na terenie Hiszpanii rozbito 10 grup przestępczych dokonujących przestępstw na podatku VAT. Łącznie wyłudziły one z budżetu 550 mln euro.
Źródło info i foto: onet.pl

Zabezpieczono majątek o wartości 19.5 mln zł grupy wyłudzające VAT

Nieruchomości warte przeszło 19,5 mln zł zajęli śledczy ze śląskich „pezetów” i policjanci CBŚP po rozbiciu gangu, który zajmował się wyłudzaniem podatku VAT i praniem brudnych pieniędzy. Vatsterzy pozorowali handel różnymi towarami między firmami z kilku państw Unii. Realne były tylko faktury, dzięki którym mogli otrzymywać zwrot podatku VAT. Państwo straciło na ich działalności kilkadziesiąt milionów złotych.

Uderzenie funkcjonariuszy katowickiego CBŚP i Prokuratury Krajowej skupiło się na zatrzymaniu przedstawicieli firm zajmujących się fikcyjnym obrotem towarów między krajami Unii Europejskiej.

Przed dwoma tygodniami na terenie czterech województw: śląskiego, małopolskiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego zatrzymano 18 osób, którym w prokuraturze przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Wpadł boss grupy, ale większość zatrzymanych było tzw. słupami, których zadaniem było wystawianie fikcyjnych faktur za kupno czy sprzedaż różnorakich towarów.Usłyszeli także zarzuty poświadczania nieprawdy w dokumentach i prania pieniędzy.

Na razie śledczy ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej nie ujawniają zbyt wielu szczegółów dotyczących działalności gangu vatsterów. Wiadomo, że grupa powstała w kwietniu 2015 r. i działała dokładnie przez rok. – Jak ustalił prokurator, zatrzymani mogli działać wyłudzając podatek VAT w tzw. karuzelowym obrocie towarem: podgrzewaczami tealight, osłonkami aluminiowymi do podgrzewaczy czy świeczkami zapachowymi. Wystawiali nierzetelne faktury poświadczające nieprawdę co do dokonanych transakcji VAT, przyjmowali pieniądze na rachunki bankowe, a następnie w celu ich ukrycia przesyłali na kolejne konta bankowe – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Podczas akcji zabezpieczono pokaźny majątek członków gangu. To przede wszystkim nieruchomości o wartości 19,5 mln zł. Sześciu z 18 zatrzymanych trafiło do aresztów. Część „słupów” zwolniono po wpłaceniu kaucji.

W tym samym czasie funkcjonariusze CBŚP wespół z KAS rozbili inną grupę vatsterów. Tym razem oszuści handlowali złotem. Jedna ze spółek z terenu woj. śląskiego od listopada 2012 do listopada 2013 r. domagała się zwrotu ok. 65 mln zł.

– Jednocześnie okazało się, że w obrocie uczestniczyły podmioty faktycznie nieprowadzące działalności gospodarczej. W całym łańcuszku funkcjonowały podmioty pełniące funkcję „znikającego podatnika”. Jednym z głównych celów procederu było pozorowanie dostaw wewnątrzwspólnotowych, czyli sprzedaży złota do innych krajów Unii Europejskiej. To stanowiło podstawę do występowania do właściwych Urzędów Skarbowych o zwrot podatku – powiedziała Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

W ostatnich dniach policjanci CBŚP zatrzymali sześć osób odpowiedzialnych za przekręt. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw i przestępstw karno-skarbowych. Wszczęcie śledztwa umożliwiło wstrzymanie zwrotu podatku VAT na kwotę 15 mln zł. Dotychczas w tej sprawie 58 podejrzanym przedstawiono 177 zarzutów.
Źródło info i foto: TVP.info

Wystawiali „puste” faktury VAT. CBA zatrzymało 5 osób

Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury CBA zatrzymali pięciu przedsiębiorców z województw podkarpackiego, mazowieckiego i lubuskiego, którzy, jak ustalono w trakcie postępowania, w latach 2014-18 wprowadzili do obrotu faktury VAT dokumentujące fikcyjny obrót towarów na kwotę niemal miliona złotych – dowiedział się portal tvp.info.

Są to kolejne czynności realizowane w związku z wielowątkowym śledztwem dotyczącym funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. wyłudzeniami podatku VAT. Zatrzymani po zakończeniu przeszukań zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

W trakcie tego postępowania zarzuty usłyszało już 16 osób, w tym właściciel przedsiębiorstwa, które wystawiało „puste faktury”, oraz naczelnik urzędu skarbowego z Podkarpacia.

Wobec pięciu osób sąd zastosował tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: TVP.info

CBA rozbiło grupę przestępczą, która wyłudziła 41 mln zł z podatku VAT

Agenci CBA zatrzymali dwie osoby wchodzące w skład zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem VAT. Zatrzymane osoby łącznie wyłudziły ponad 40 mln zł.

– Ze zgromadzonego do tej pory w śledztwie materiału wynika, że członkowie grupy działając pod pozorem prowadzenia działalności gospodarczej, fikcyjnie obracali opakowaniami kartonowymi. Ustalenia śledczych wskazują, że członkowie grupy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wystawili blisko 1500 faktur VAT na kwotę ponad 41 mln zł, dokumentując pozorną sprzedaż. Następnie występowali o zwrot naliczonego VAT, czym wyrządzili szkodę w mieniu Skarbu Państwa na co najmniej 9.5 mln zł. Fikcyjny obrót towarem miał miejsce pomiędzy co najmniej 6 podmiotami gospodarczymi zarejestrowanymi na terenie Polski i jednym na terenie Czech – informuje Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Zatrzymani usłyszą zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy.

W styczniu i lutym tego roku CBA zatrzymało już pięciu podejrzanych do tej sprawy, w tym odpowiedzialnego za zorganizowanie i kierowanie grupą przestępczą oraz tzw. słupów wystawiających fikcyjne faktury VAT. Wobec kierownika grupy sąd zastosował trzymiesięczny areszt
Źródło info i foto: gloswielkopolski.pl

Oszuści wystawiali „puste” faktury. Będą sądzeni według nowych zasad

Zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i wystawieniem kilkuset „pustych” faktur VAT, opiewających na ponad 10 mln zł, postawiono Dawidowi S. i Robertowi O. Mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące. Proceder wystawiania fałszywych faktur trwał od lutego 2017 r. do listopada 2018 tego roku – poinformował w środę Piotr Marko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która nadzoruje sprawę.

Według ustaleń śledczych, na początku 2017 r. członkowie grupy przestępczej kupili spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością mającą siedzibę w Warszawie. Spółka była zgłoszona jako podatnik VAT, ale nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej.

Dawid S. i Robert O. wykorzystali spółkę i jako osoby ją reprezentujące wystawili kilkunastu podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju, co najmniej kilkaset „pustych” faktur VAT. Dokumenty wskazywały na rzekomą sprzedaż części samochodowych i usług budowlanych, o łącznej wartości ogółem ponad 10 mln zł. W rzeczywistości takich transakcji nie było.

22 listopada tego roku, na polecenie prokuratora, prowadzący tę sprawę funkcjonariusze Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Kielcach zatrzymali Dawida S. i Roberta O. Obydwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także poświadczenia nieprawdy w wystawionych fakturach VAT.

Prokurator po przesłuchaniu podejrzanych skierował do sądu wnioski o ich aresztowanie, z uwagi na grożącą im surową karę, a także obawę matactwa. Sąd przychylił się do argumentacji prokuratora i zastosował wobec nich areszt na trzy miesiące.

Wobec obydwu podejrzanych zastosowanie mają nowe, surowsze przepisy karne dotyczące wystawiania „pustych” faktur VAT obowiązujące od 1 marca 2017 r. Za wystawienie nierzetelnych faktur VAT o wartości ogółem ponad 10 mln zł, przewidują one karę od pięciu lat, a nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Śledczy określają sprawę jako rozwojową, prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań. Fałszywe faktury prawdopodobnie służyły do wyłudzania podatku VAT. Śledczy będą to ustalać i pociągać winnych do odpowiedzialności.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymani za pranie brudnych pieniędzy

Policjanci wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie rozbili grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o pranie pieniędzy. Obecnie zatrzymano kolejną, ósmą osobę podejrzaną o udział w tym procederze.

Policjanci wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie od 2017 r. prowadzą śledztwo w sprawie wyłudzania podatku VAT oraz prania pieniędzy przez grupę przestępczą z Małopolski oraz z województwa pomorskiego. Do tej pory zatrzymano 8 osób w wieku od 20 do 45 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty prania pieniędzy (art. 299 KK ) i decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani.

Z wiedzy zgromadzonej przez śledczych w prowadzonym postępowaniu wynikało, że grupa prowadziła przestępczy proceder polegający na wyłudzaniu zwrotów naliczonego podatku VAT w związku z pozornymi transakcjami wewnątrzwspólnotowego nabycia i dostawy różnego rodzaju towarów. Przestępcy wyszukiwali „słupy”, na które zakładano firmy mające tylko z nazwy zajmować się handlem w branży spożywczej. Firmy te wystawiały fikcyjne faktury, a towar w postaci cukierków, kawy czy środków kosmetycznych był przewożony (sprawcy posiadali firmę transportową) po kilkanaście razy do poszczególnych jednostek prowadzących działalność handlową i tym samym wyłudzano nienależny podatek VAT. Członkowie grupy posiadali internetowy dostęp do rachunków bankowych tych firm i realizowali transfery finansowe pieniędzy pomiędzy poszczególnymi podmiotami gospodarczymi. Należności z wyłudzonego VAT-u wypłacali natomiast kartą w bankomacie. Straty Skarbu Państwa z tytułu nienależnie wypłaconego podatku VAT są obecnie liczone, ale mogą sięgać nawet 100 mln złotych.

Pieniądze pochodzące z przestępstwa lokowane były w nieruchomościach, luksusowych rezydencjach, jachtach, samochodach czy quadach.

16 listopada br. w wyniku realizacji materiałów procesowych w tym śledztwie policjanci zatrzymali poszukiwanego przez prokuraturę regionalną 44-letniego mężczyznę, mieszkańca województwa pomorskiego, który był kolejnym członkiem grupy. Sprawca poszukiwany zarządzeniem prokuratorskim ukrywał się od maja br. poza granicami kraju. 16 listopada br. został zatrzymany na stacji paliw przy autostradzie A2 w województwie wielkopolskim, gdy zmierzał w kierunku przejścia granicznego.

On również, jak pozostali podejrzani, usłyszał zarzuty prania pieniędzy ( art.299 KK ) i został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl