Rzeszów: 36-latek podciął ojcu gardło. Trafił do aresztu

36-letni mieszkaniec Rzeszowa został w piątek tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Mężczyzna jest podejrzewany o zabójstwo swojego ojca. Grozi mu dożywocie. Mężczyznę podejrzewa się o zabójstwo ojca. Do zbrodni dojść miało w czwartek w jednym z bloków przy ulicy Krakowskiej w Rzeszowie. Na klatce schodowej policja znalazła nieprzytomnego 57-latka, który miał widoczne obrażenia ciała. Rany wskazywać miały na udział osób trzecich.

– 36-letniemu mężczyźnie przedstawiliśmy zarzut zabójstwa. Podejrzany przyznał się do stawianego zarzutu, złożył dość obszerne wyjaśnienia, opisujące przebieg wydarzeń – powiedział w rozmowie z portalem rzeszow-news.pl Wojciech Przybyło, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

36-letni mieszkaniec Rzeszowa decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie został aresztowany na trzy miesiące. Za zabójstwo ojca 36-latkowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Pomimo złożenia przez podejrzanego szczegółowych wyjaśnień, prokuratura nie ujawnia ich treści. Obecnie przesłuchiwani są świadkowie, w tym m.in. członkowie rodziny.

Narzędziem zbrodni był najprawdopodobniej nóż. Motyw zabójstwa również nie został ujawniony. Aresztowany syn mieszkał wspólnie z rodzicami.
Źródło info i foto: wp.pl

14-latek zgwałcił i zabił nauczycielkę!

Po lekcji matematyki 14-letni Philip Chism poszedł za nauczycielką do łazienki. Tam najpierw zgwałcił 24-letnią Coleen Ritzer, a potem podciął jej gardło. Sąd uznał, że w chwili. Przed sądem odpowie jak dorosły.

Philip Chism miał zamordować swoją nauczycielkę matematyki, bo rozgniewały go uwagi, które kierowała pod jego adresem. 14-letni wówczas chłopiec, zamiast uczestniczyć w lekcji, rysował w zeszycie i 24-letnia Colleen Ritzer poprosiła go, by został po zajęciach.

Jak wynika z nagrań kamer monitoringu, po matematyce Chism udał się za nią do łazienki. Na dłoniach miał rękawiczki, na głowę założył kaptur. W toalecie zgwałcił kobietę, a następnie podciął jej gardło.

Przykryte liśćmi i śmieciami ciało nauczycielki zostało znalezione w lesie, około 25 mil od Bostonu. Chłopaka policja zatrzymała dzień po dokonaniu morderstwa. W jego mieszkaniu znaleziono pokryte krwią ubranie oraz należącego do Colleen Ritzer karty kredytowe, prawo jazdy oraz część jej garderoby. Do zbrodni doszło w listopadzie 2013 roku.

Prokuratorzy postanowili nastolatkowi zarzuty morderstwa pierwszego stopnia, gwałtu i kradzieży. 14-latek nie przyznał się do winy. 16-letni dziś chłopak odpowiedzieć przed sądem jak dorosły. Po uzyskaniu badań psychologicznych sędzia uznał też, że oskarżony może odpowiedzieć na postawione mu zarzuty, gdyż w chwili ich popełnienia był w pełni władz umysłowych.
Żródło info i foto: Fakt.pl