Straż Ochrony Kolei zatrzymała nożownika

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ujęli mężczyznę, który groził nożem podróżnemu. Zdarzenie miało miejsce na stacji Jaworzno-Szczakowa. Mężczyzna został przekazany policji do dalszych czynności – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info Marcin Żywiołek z Komendy Głównej SOK.

Do zatrzymania doszło w niedzielę. Jak podaje Żywiołek, do patrolujących funkcjonariuszy podbiegł „roztrzęsiony podróżny, który oświadczył, że przed chwilą grożono mu nożem”.

Patrol podjął interwencję. – Funkcjonariusze SOK zauważyli na przystanku PKS znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie stacji PKP mężczyznę, którego wygląd odpowiadał opisowi, podanego przez poszkodowanego pasażera – dodał.

Sokiści ujęli podejrzanego mężczyznę, to 34-letni mieszkaniec Jaworzna. Znaleziono przy nim nóż myśliwski. Zabezpieczono go jako dowód rzeczowy.

– Patrol przekazał ujętego mężczyznę wraz z zabezpieczonym dowodem rzeczowym funkcjonariuszom z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie do dalszych czynności – podał Żywiołek.
Źródło info i foto: TVP.info

Emerytowany proboszcz zatrzymany. Usłyszał zarzuty molestowania 14 dzieci

16 zarzutów dotyczących seksualnego molestowania nieletnich usłyszał 62-letni ksiądz – emerytowany proboszcz parafii w Godowie koło Wodzisławia Śląskiego. W środę prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego.

O sprawie jako pierwszy napisał w środę po południu portal „Gazety Wyborczej” w Katowicach. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska potwierdziła PAP postawienie księdzu zarzutów, zapowiadając, że komunikat prokuratury w tej sprawie zostanie wydany w czwartek, kiedy sąd podejmie decyzję dotyczą aresztowania podejrzanego, o co wnioskuje prokuratura.

Według „GW”, zarzuty dotyczą lat 2001-2004, kiedy ksiądz był proboszczem parafii św. Józefa Robotnika w Godowie. Miał się wówczas dopuszczać molestowania nieletnich – ministrantów i dziewczynek z kościelnego chóru. Pokrzywdzonych w tej sprawie jest 14 osób.

Śledztwo – jak napisała gazeta – wszczęto z inicjatywy kurii archidiecezjalnej w Katowicach. 62-letni Kazimierz G., mieszkający obecnie w Katowicach, nie przyznał się do winy. Zatrzymali go na polecenie prokuratury policjanci z komendy w Wodzisławiu Śląskim.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kraków: Ksiądz zgwałcił 9-letnią dziewczynkę?

Kolejny pedofilski skandal w Kościele. W Krakowie policjanci zatrzymali księdza podejrzanego o molestowanie 9-letniej dziewczynki. Miał skrzywdzić dziecko na wycieczce, na którą zabrał kilka dziewczynek. Zatrzymano 47-letniego księdza ze Skawy, który jest podejrzany o molestowanie seksualne kilkuletniej dziewczynki. Do tych drastycznych wydarzeń doszło w okolicach Zakopanego – ustaliło radio RMF FM.

Dramat rozegrał się w ubiegły weekend. Ksiądz zabrał dzieci na wycieczkę do Kościeliska. Miał się nimi opiekować, ale – według śledczych – okrutnie skrzywdził jedno z dzieci. Zakradł się nocą do pokoju, w którym nocowało pięć dziewczynek. Przynajmniej jedną z nich – 9-latkę miał molestować seksualnie.

Gdy przerażona dziewczynka wróciła do rodzinnej Skawy wszystko opowiedziała matce. Zrozpaczona kobieta pobiegła na policję. Jak podaje RMF FM gdy tylko funkcjonariusze zaczęli interesować się sprawą, władze zakonu salezjanów zadecydowały o przeniesieniu duchownego. Trafił do Krakowa. Tam zatrzymała go policja.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Wpłynęło zażalenie prokuratury na sądu ws. Bartłomieja M.

Jest zażalenie prokuratury na decyzję sądu w sprawie Bartłomieja M. podejrzanego o korupcję – dowiedział się reporter RMF FM. Sąd przedłużył mu areszt o dwa miesiące, z zastrzeżeniem, że były rzecznik MON wyjdzie na wolność po wpłacie 100 tys. zł poręczenia majątkowego.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyraził zgodę, aby były rzecznik MON wyszedł na wolność po wpłaceniu 100 tys. zł kaucji do 8 lipca. Sąd zastosował wobec niego także dwa inne środki zapobiegawcze: zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu oraz dozór policji.

Obrońca Bartłomieja M., adwokat Luka Szaranowicz, poinformował dziś, że poręczenie majątkowe zostało wpłacone już w środę po południu przez rodzinę.

Śledczy twierdzą jednak, że umożliwienie wyjścia z aresztu Bartłomiejowi M. może zaszkodzić prowadzonemu postępowaniu. Jak usłyszał reporter RMF FM, podejrzany na wolności mógłby utrudniać śledztwo. Dodatkowo, prokuratura złożyła wniosek o wstrzymanie decyzji sądu.

Niegospodarność w PGZ

Bartłomiej M., który przebywa w areszcie od 30 stycznia, jest podejrzany o przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę spółki PGZ. 28 stycznia w Warszawie M. został zatrzymany wraz z pięcioma innymi podejrzanymi Warszawie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, na polecenie tarnobrzeskiej prokuratury.

Oprócz Bartłomieja M. zatrzymani zostali także: b. poseł Mariusz Antoni K., b. członek zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Radosław O., dwaj byli dyrektorzy PGZ S.A. i b. pracownica Ministerstwa Obrony Narodowej.

Zostali oni zatrzymani w związku z prowadzonym od grudnia 2017 r. przez prokuraturę w Tarnobrzegu śledztwem dotyczącym niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A.

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zarzuciła Bartłomiejowi M. oraz b. posłowi Mariuszowi Antoniemu K. zarzuty „powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł”.

Bartłomiej M. i była pracownica MON Agnieszka M. usłyszeli zarzuty przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariuszy publicznych i działania na szkodę spółki PGZ w związku z zawartą przez nią umową szkoleniową. „Tym samym doprowadzili do wyrządzenia spółce szkody w wysokości 491 964 zł” – podano po ogłoszeniu zarzutów w komunikacie rzecznika prokuratury.

B. członkowi zarządu PGZ Radosławowi O., b. dyrektorowi biura marketingu PGZ Robertowi K. oraz b. dyrektorowi wykonawczemu firmy Robertowi Sz. zarzucono działania na szkodę spółki i wyrządzenia jej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach.

Wobec byłej pracownicy MON prokuratura zastosowała środki wolnościowe. Natomiast do wniosku prokuratury o zastosowanie aresztu dla Mariusza Antoniego K. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu w styczniu br. się nie przychylił. Zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju z jednoczesnym zatrzymaniem paszportu.
Źródło info i foto: interia.pl

Belgia: Areszt dla podejrzanego o planowanie zamachu na ambasadę USA

Belgijscy antyterroryści zatrzymali Belga podejrzanego o planowanie ataku na ambasadę USA w Brukseli – poinformowała w poniedziałek belgijska prokuratura federalna. Mężczyzna usłyszał zarzuty m.in. „przygotowywania przestępstwa terrorystycznego”; trafił do aresztu. Podejrzanego, którego prokuratura zidentyfikowała jako „M.G.”, oskarżono również o „próbę przeprowadzenia zamachu w kontekście terrorystycznym”.

Jak wyjaśniono, śledczy mieli informacje, które wskazują, że mężczyzna planował atak. Dodano, że ze względu na dobro śledztwa, na razie nie zostaną podane dalsze szczegóły.

Według cytowanego przez AFP źródła zaznajomionego ze sprawą – 40-letni mężczyzna miał „zwrócić na siebie uwagę swoim zachowaniem”. Miał prowadzić „obserwację” różnych miejsc i został w sobotę zatrzymany, „ponieważ był (wcześniej) śledzony”.

Mężczyzna zaprzecza stawianym mu zarzutom.

Belgia, w której mieszczą się siedziby instytucji Unii Europejskiej oraz NATO, w przeszłości już kilkakrotnie padała ofiarą zamachów dżihadystycznych. W marcu 2016 roku doszło do podwójnego zamachu terrorystycznego Państwa Islamskiego (IS) na lotnisku Zaventem oraz w brukselskim metrze. W ostatnich trzech latach w Belgii miały miejsce również liczne napaści na żołnierzy i policjantów; do niektórych z nich także przyznało się IS.
Źródło info i foto: interia.pl

Helsińska Fundacja Praw Człowieka interweniuje ws. Jakuba A.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała do Prokuratora Okręgowego w Świdnicy pismo ws. mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach 10-letniej Kristiny. Fundacja postanowiła interweniować po tym, jak media informowały o braku ustanowienia obrońcy dla Jakuba A.

HFPC domaga się od prokuratury informacji, czy podejrzanemu „został wyznaczony obrońca oraz jakie działania były podejmowane w celu jego wyznaczenia, tak aby wszelkie jego prawa wynikające z prawa krajowego oraz międzynarodowego zostały zapewnione.”

Według Fundacji „brak ustanowienia przez organy ścigania oraz sąd obrońcy, może stanowić naruszenie Konstytucji RP, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz Kodeksu postępowania karnego. Takie działanie może być też sprzeczne z Dyrektywą o dostępie do adwokata oraz Dyrektywą o pomocy prawnej”.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka w piśmie skierowanym do Prokuratora Okręgowego powołała się na art. 42 ust. 2 Konstytucji RP: „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.”

Zdaniem HFPC, „w kontekście prawa do obrony należy zwrócić szczególną uwagę na Dyrektywę o dostępie do adwokata oraz Dyrektywę o pomocy prawnej, które w swoich artykułach nakładają na państwa członkowskie, w tym Polskę, obowiązek zapewnienia obrońcy przede wszystkim przed pierwszym przesłuchaniem. Brak ustanowienia takiego obrońcy może stanowić naruszenie prawa UE.”

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur o traktowaniu podejrzanego

W sprawie zatrzymania Jakuba A. głos zabrał również Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur. „Sposób traktowania zatrzymanego przez organy ścigania stanowi poniżające traktowanie, które jest bezwzględnie zabronione zarówno przez konstytucję, jak i umowy międzynarodowe” – oświadczył KMPT, działający przy Biurze RPO. Podejrzanego o zabójstwo 10-latki z Mrowin wyprowadzono boso, w samej bieliźnie, ze skutymi rękami i nogami.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich Adamowi Bodnarowi odpowiedział rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka. „(RPO – red.) Powinien złożyć kondolencje rodzinie, a policjantom i prokuraturze podziękować za skuteczne i szybkie działania przeprowadzone zgodnie z prawem” – oświadczył funkcjonariusz.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jest areszt dla 22-letniego Jakuba A.

We wtorek Sąd Rejonowy w Świdnicy przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. 22-latek na razie nie ma obrońcy. Zostanie przewieziony do aresztu śledczego.

Posiedzenie aresztowe rozpoczęło się we wtorek o godz. 16. Przed 17:00 prokuratura poinformowała o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy. Świdnicka prokuratura złożyła we wtorek wczesnym popołudniem do sądu wniosek o areszt dla podejrzanego. Mężczyźnie grozi dożywocie. O złożeniu wniosku poinformował wówczas prok. Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

22-letni mężczyzna został zatrzymany w niedzielę po południu. Wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem – z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok – oraz zarzut podżegania wcześniej innej osoby do udziału w zabójstwie.

– Nasze dotychczasowe ustalenia wskazują, że było to zabójstwo zaplanowane i przygotowywane już od jakiegoś czasu – powiedział wcześniej podczas konferencji prasowej prok. Pindera.

Poinformował, że 22-latek na miejscu zbrodni „podejmował czynności, które miały wskazywać, że zabójcą jest ktoś o skłonnościach pedofilskich”. Prokurator nie chciał mówić o szczegółach dotyczących znieważenia zwłok. – To było tak upozorowane, by wskazać na to, że sprawcą może być osoba o skłonnościach pedofilskich – mówił.

„Znała podejrzanego”

Prok. Pindera powiedział też, że zarzut dotyczący podżegania obejmuje okres od maja tego roku. – Nie ma innych osób objętych zarzutami w tej sprawie – powiedział śledczy.

Prokurator nie chciał mówić o motywach zbrodni ze względu na dobro rodziny, również rodziny podejrzanego. – Mogę jedynie powiedzieć, że dziewczynka znała podejrzanego – powiedział. W lokalnych mediach pojawiły się informacje sugerujące, że 22-latek był zakochany w matce zamordowanej dziewczynki i że z rodziną dziecka łączyły go więzy rodzinne. Prokuratura nie potwierdza tych informacji.

Według mediów podejrzany to mieszkaniec Wrocławia i student jednej z tamtejszych uczelni. Na ten temat prokuratura również się nie wypowiada. Prok. Pindera powiedział, że podejrzany w toku postępowania zostanie prawdopodobnie poddany badaniom przez biegłych psychiatrów.

Według prokuratury podejrzany przyznał się do obu zarzutów.

10-letnia Kristina w czwartek, około godziny 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny w pow. świdnickim; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od domu. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie – sześć kilometrów od Mrowin. Prokuratura w Świdnicy poinformowała w piątek, że przyczyną śmierci 10-latki były rany kłute klatki piersiowej i szyi. Informowano też wtedy, że zbrodnia miała podłoże seksualne. Mężczyźnie jednak nie postawiono zarzutów w tym zakresie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo niemieckiego polityka. Policja zatrzymała podejrzanego

Niemieccy policjanci zatrzymali podejrzanego w sprawie zabójstwa szefa administracji okręgu Kassel, chadeckiego polityka Waltera Luebcke. Od niedzieli zatrzymany przebywa w areszcie śledczym. Media informują, że był on powiązany ze skrajną prawicą. Zatrzymania dokonano w sobotę rano w Kassel na podstawie analizy DNA – poinformowano, nie podając bliższych informacji. Prokuratura odmówiła skomentowania doniesień prasowych na temat powiązań zatrzymanego. Według gazety „Bild” zatrzymany ma 45 lat, a jego DNA było w policyjnej bazie danych, ponieważ w przeszłości dopuścił się już ciężkiego przestępstwa.

Zastrzelony z krótkiej broni

Zwłoki Luebckego, 65-letniego polityka CDU, zostały znalezione na początku czerwca na tarasie jego domu, 20 kilometrów od Kassel. Jak poinformował prowadzący sprawę prokurator Horst Streiff, obdukcja wykazała, że Luebcke został zastrzelony z broni krótkiej z bliskiej odległości.

Luebcke od 10 lat stał na czele kancelarii rejencji Kassel – pośredniego szczebla administracyjnego między krajem związkowym a powiatem. Wcześniej był deputowanym w landtagu Hesji. Posłowie wszystkich partii wspominają go raczej jako człowieka dążącego do kompromisów, zaangażowanego w konkretne polityki sektorowe. Był ekspertem w dziedzinie transportu i zabiegał o rozbudowę sieci autostrad i przynoszącego stałe straty lotniska Kassel-Calden. Jako szef administracji okręgu Kassel Luebcke kilkakrotnie popadał w zatargi z ekologami. W 2012 roku udzielił zezwolenia górniczemu koncernowi K+S na wypuszczanie zasolonej wody do rzeki Werra. Trzy lata później, kiedy do landowego rządu Hesji w charakterze koalicjantów weszli Zieloni, ograniczył możliwości odprowadzania ścieków.

W ubiegłym roku z kolei stał się celem ataków ze strony przeciwników budowy farm wiatrowych na zalesionych terenach północnej Hesji. Jego adwersarze zarzucali mu, że działa we własnym interesie, ponieważ zainwestował w energetykę wiatrową. Luebcke przyznał, że faktycznie miało to miejsce w latach 90. ubiegłego wieku, zaprzeczył jednak, jakoby miało to jakikolwiek związek z udzielaniem aktualnych pozwoleń. Podczas kryzysu migracyjnego w 2015 roku opowiadał się za przyjmowaniem uchodźców i budową schroniska dla nich na terenach, które podlegały jego administracji. Wywołało to żywiołowy sprzeciw mieszkańców miejscowości branych pod uwagę jako lokalizacja schroniska.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Tłumy pod prokuraturą. 22-latek oskarżony o zabójstwo 10-letniej Kristiny z prokuratury wyprowadzony bocznym wyjściem

Mężczyzna podejrzewany o zabójstwo 10-letniej dziewczynki z Dolnego Śląska został zatrzymany – poinformował PAP minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Okrutny mord na 10-letniej Kristinie z Dolnego Śląska nie ujdzie płazem – oświadczył szef MS. 22-letni mężczyzna, podejrzany o zabójstwo 10-latki usłyszał w nocy z niedzieli na poniedziałek zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Mężczyzna zatrzymany ws. zabójstwa 10-letniej dziewczynki jest zamieszkały poza powiatem świdnickim – poinformował w niedzielę w Świdnicy rzecznik dolnośląskiej Policji Krzysztof Zaporowski.

Podejrzany 22-latek wyprowadzony bocznym wyjściem, czekał na niego tłum

Bocznym wyjściem, w kordonie policji, przed godziną 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek, wyprowadzono z budynku Prokuratury Okręgowej w Świdnicy 22-letniego mężczyznę, podejrzanego o zabójstwo 10-letniej dziewczynki z Mrowin (Dolnośląski). Przed budynkiem świdnickiej prokuratury przez kilka godzin stał w niedzielę wieczorem tłum ludzi. Od czasu do czasu ludzie krzyczeli groźby, adresowane do mężczyzny, który był przesłuchiwany w prokuraturze.

Tłum spodziewał się, że podejrzany zostanie wyprowadzony tylnym wejściem do prokuratury, gdzie stały policyjne auta. Tymczasem został on w kordonie policji wyprowadzony bocznym wejściem, pod które podjechał nieoznakowany samochodu. Auto z podejrzewanym błyskawicznie odjechało.

Jak poinformował w niedzielę podczas konferencji prasowej Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy obecnie trwają czynności związane z weryfikowaniem i zabezpieczaniem materiału dowodowego. Mężczyzna został zatrzymany dzisiaj w godzinach popołudniowych. Mamy 48 godzin, to jest ten czas, w ramach którego musimy wykonać niezbędne czynności, które by pozwoliły na przedstawienie zarzutów, a potem przesłuchanie podejrzanego i ewentualne skierowanie wniosku o tymczasowe aresztowanie – powiedział prok. Pindera.

„Okrutny mord nie ujdzie płazem”

„Okrutny mord na 10-letniej Kristinie z Dolnego Śląska nie ujdzie płazem. Mężczyzna, podejrzewany o dokonanie tej potwornej zbrodni, został zatrzymany. Jeśli dotychczasowe ustalenia się potwierdzą i zebrane dowody zostaną w śledztwie zweryfikowane, to sprawca trafi przed sąd, a kierowana przeze mnie prokuratura dołoży wszelkich starań, by otrzymał jak najsurowszą karę. Wierzę, że nastąpi to możliwie szybko” – poinformował PAP Ziobro.

Jak podkreślił, „każdy, kto w tak bezwzględny sposób krzywdzi dzieci, musi się liczyć z najsurowszymi konsekwencjami”. W ściganiu tak bezwzględnych przestępców zawsze będziemy działać z największą determinacją. To obowiązek całego państwa, które pokazało w tej sprawie, że działa skutecznie – zaznaczył Ziobro.

Podziękował też policjantom i prokuratorom „za ich nadzwyczajne zaangażowanie i profesjonalizm”. Mój zastępca prokurator Krzysztof Sierak, który na bieżąco nadzoruje to śledztwo, podkreślał w rozmowie ze mną zwłaszcza olbrzymie zasługi policjantów. Dziękuję im za to. Mam olbrzymi szacunek dla ich poświęcenia. Dziękuję też wszystkim Polakom, którzy starali się pomóc, przekazując organom ścigania cenne informacje – dodał szef MS.

Kim jest podejrzany 22 latek?

Policjanci od samego początku typowali, jako sprawcę tej okrutnej zbrodni, 22-letniego mężczyznę – powiedział w niedzielę w TVN24 rzecznik KGP Mariusz Ciarka w związku z zatrzymaniem podejrzewanego o zabójstwo 10-latki z Dolnego Śląska.

Dzisiaj już mogę zdradzić, to jest informacja, o której jeszcze nie mogłem mówić wczoraj czy przedwczoraj. Policjanci od samego początku wytypowali jednego z mężczyzn, to jest 22-letniego mężczyznę, który był przez nas od początku typowany jako sprawca tej okrutnej zbrodni – powiedział.

Zdaniem Ciarki do szybkiego zatrzymania podejrzewanego przyczyniły się intensywne działania policjantów z Wojewódzkiej Komendy Policji we Wrocławiu, jak również miejscowej komendy ze Świdnicy, w połączeniu z decyzją komendanta Komendy Głównej Policji, żeby wesprzeć grupę operacyjno-procesową badającą sprawę o policjantów z biura kryminalnego KGP.

Komendant KGP nie kazał szczędzić żadnych sił i środków. Wszystkie narzędzia, jakimi dysponuje policja, miały być użyte do tego, by sprawcę jak najszybciej ustalić – dodał rzecznik KGP.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wciąż trwają poszukiwania podejrzanego o zabójstwo 28-latka

Od 1 czerwca śląska policja poszukuje podejrzanego o zamordowanie 28-letniego mężczyzny. Jego ciało bandyta zakopał w centrum Siemianowic Śląskich. Od początku policja komunikowała, że wie, kto może być mordercą. W środę (5 czerwca) po południu opublikowała treść listu gończego.

Czytamy w nim: „Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich wszczęła śledztwo przeciwko podejrzanemu Markowi Gieracz urodzonemu w dniu 17 kwiecień 1964 r., który nie posiada stałego miejsca zamieszkania a ostatnio przebywał w Siemianowicach Śląskich. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo 28-latka, którego zwłoki ujawniono na nieużytkach w dniu 1 czerwca br. Może on poruszać się środkami komunikacji miejskiej i posiadać niebezpieczny przedmiot. Został za nim wydany list gończy. W prowadzonym śledztwie został wydany list gończy za podejrzanym Markiem Gieracz.

Rysopis podejrzanego: wzrost około 175 cm, waga ok. 75-80 kg, włosy krótkie, twarz owalna, liczne tatuaże na ciele umiejscowione na lewym i prawym ramieniu, prawym przedramieniu, nadgarstku lewym, podudziu prawym, lewym palcu. Charakterystyczną cechą poszukiwanego jest brak prawego kciuka. Podejrzany może nosić nakrycie głowy”.

Policja apeluje: „W przypadku posiadania jakiejkolwiek wiedzy o samym podejrzanym, jak również miejscu jego ukrywania się bądź osobach mogących utrzymywać z nim kontakt prosimy o pilne przekazanie informacji dyżurnemu siemianowickiej komendy pod numerem tel. 32 35 96 255, 32 35 96 201 bądź z najbliższą jednostką Policji. Informacje można też przesłać mailowo na adres dyzurny@siemianowice.ka.policja.gov.pl”.
Źródło info i foto: se.pl