Policjanci przechwycili spore ilości narkotyków

Policjanci z wydziału kryminalnego jastrzębskiej komendy zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w jednym z garaży na osiedlu Zdrój posiadali znaczne ilości środków odurzających. Przechwycone narkotyki to m.in. 7 kg marihuany, ponad 5 tys. tabletek ecstasy, 4 litry płynnej amfetaminy i 200 gramów haszyszu. Zatrzymani usłyszeli już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Grozi im do 10 lat więzienia. Wobec jednego z zatrzymanych zastosowano tymczasowy areszt.

Zatrzymanie dwóch mężczyzn podejrzanych o posiadanie znacznych ilości narkotyków to efekt pracy policjantów z wydziału kryminalnego jastrzębskiej komendy. Kryminalni podejrzewali, że osoby trudniące się handlem środkami odurzającymi przechowują środki odurzające w garażach na osiedlu Zdrój. Mundurowi obserwowali podejrzany teren. W trakcie obserwacji zauważyli osobówkę, która podjechała pod jeden z wytypowanych przez śledczych garaży. Z samochodu wyszedł pasażer, który otworzył drzwi pomieszczenia. Stróże prawa natychmiast wkroczyli do akcji, zablokowali drogi wyjazdowe i zatrzymali 30-letniego jastrzębianina. Kierowca osobówki próbował jeszcze uciekać i w trakcie cofania uderzył w radiowóz, który odciął mu drogę ucieczki. Mundurowi obezwładnili 31-letniego kierującego.

Podejrzenia policjantów z wydziału kryminalnego okazały się słuszne – w garażu na stole ujawniono dużą ilość narkotyków. Kryminalni zabezpieczyli ponad 7 kg marihuany, 5250 tabletek ecstasy, 4 litry płynnej amfetaminy, ponad 200 gramów haszyszu oraz katynon w postaci proszku i kryształu.

Zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków. Grozi im do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kraków: Usypiali obcokrajowców i okradali ich

Policjanci z I Komisariatu Policji w Krakowie zatrzymali przestępczy duet, który okradał bawiących się w klubach obcokrajowców. Podejrzani częstowali swoje ofiary drinkiem z zawartością środków psychoaktywnych, a te traciły świadomość. W towarzystwie kobiety odurzeni cudzoziemcy opuszczali lokal i wsiadali do taksówki, gdzie czekał wspólnik kobiety. Tam byli okradani. Sprawcy nie przebierali w środkach. 33-latek był brutalny – używał wobec pokrzywdzonych gazu, bijąc ich wmawiał, że próbowali zgwałcić 19-latkę. Następnie ofiara była wyrzucana z pojazdu na obrzeżach miasta. 19-letnia kobieta i 33-letni mężczyzna usłyszeli zarzuty. Niewykluczone, że mogą one jeszcze zostać uzupełnione.

Z ustaleń policjantów wynika, że para działała od początku sierpnia – schemat ich działania w każdym z przypadków był praktycznie identyczny. Młoda kobieta przebywała w jednym z klubów w centrum Krakowa. To tam przyglądając się imprezującym mężczyznom wybierała odpowiedni cel. Jak wynika z ustaleń policjantów, 8 sierpnia br. ofiarą przestępczego duetu padł obywatel Stanów Zjednoczonych.19-latka zabawiała swoją ofiarę, tak aby wzbudzić sympatię i zaufanie. Zawarcie nowej, szybko rozwijającej się znajomości oraz wizja upojnej nocy świętowane były alkoholem. Wykorzystując chwilę nieuwagi Amerykanina, kompan kobiety dosypał do drinka turysty środki psychoaktywne. Gdy substancja zadziałała i mężczyzna zaczął tracić kontakt z rzeczywistością, został wyprowadzony z lokalu do czekającej już pod klubem taksówki. W tym samochodzie został okradziony, a na koniec potraktowany przez taksówkarza gazem, który próbował wmówić mężczyźnie, że ten usiłował zgwałcić 19-latkę. Pokrzywdzony został wyrzucony z samochodu, a gdy doszedł do siebie zgłosił napad Policji. W podobny sposób został okradziony obywatel Ukrainy.

Policjanci podjęli działania, aby ustalić sprawców. Kilka dni później funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie – tym razem celem rozbojarzy padł obywatel Arabii Saudyjskiej. Intensywne ustalenia, zabezpieczony monitoring, pełna mobilizacja policjantów z I Komisariatu Policji w Krakowie i prowadzone obserwacje lokali w rejonie Starego Miasta zakończyły się 28 sierpnia br., nad ranem, zatrzymaniem poszukiwanych podejrzanych. Policjanci przystąpili do akcji w momencie, gdy para podróżowała taksówką wraz z dwoma obywatelami Francji.

Zatrzymana 19-letnia kobieta i jej 33-letni kompan to mieszkańcy Krakowa. Byli zaskoczeni widokiem interweniujących funkcjonariuszy. Natomiast obcokrajowcy znajdowali się pod silnym działaniem środków odurzających, w związku z czym jeden z nich został przetransportowany do szpitala. Jak się okazało, taksówka nosząca oznaczenia jednej z krakowskich korporacji, należała do zatrzymanego, który posiada taksówkarską licencję. Przy mężczyźnie policjanci zabezpieczyli tabletki, które zostały przekazane do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Krakowie celem dalszych badań.

Zatrzymani odpowiedzą za rozboje i kradzieże z włamaniem. Grozi im od 3 do 12 lat pozbawienia wolności. Jeżeli okaże się, że zabezpieczona substancja mogła wywołać nieodwracalne skutki zdrowotne zagrożone nawet utratą życia, para może wówczas usłyszeć dodatkowe zarzuty. Dziś podejrzani są przesłuchiwani w prokuraturze i trwają uzgodnienia co do zastosowania wobec nich środków zapobiegawczych.

Dzisiaj sąd zastosował jako środek zapobiegawczy wobec 19-latki dozór policyjny, a wobec 33-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy. Grozi im od 3 do 12 lat pozbawienia wolności

Policjanci ustalają czy przestępcza para mogła dokonać więcej tego typu przestępstw.
Źródło info i foto: Policja.pl

W Stanach aresztowano 16 marines podejrzanych m.in. o przemyt imigrantów

Szesnastu żołnierzy piechoty morskiej USA, podejrzanych o przestępstwa narkotykowe i przemyt nielegalnych imigrantów przez granicę z Meksykiem, zostało aresztowanych w czwartek czasu miejscowego w bazie wojskowej w Kalifornii – poinformował rzecznik bazy.

Aresztowanie 16 marines wynikło z osobnego dochodzenia w sprawie dwóch żołnierzy z tej samej bazy, którzy 3 lipca zostali aresztowani, a następnie oskarżeni o przemyt nielegalnych imigrantów dla osobistego zysku. Aresztowanym żołnierzom grozi proces przed sądem wojskowym, ale na razie nie usłyszeli formalnych zarzutów.

W tle narkotyki

Nie ujawniono, na czym dokładnie polegały przestępstwa, jakich mieli dopuścić się marines. Poinformowano jedynie, że są podejrzani o udział w przemycaniu z Meksyku do USA nielegalnych imigrantów oraz o różne, bliżej niesprecyzowane przestępstwa narkotykowe.

Korpus Piechoty Morskiej USA poinformował ponadto, że trzech innych marines zatrzymano w celu przesłuchania w związku z osobną sprawą dotyczącą przestępstw narkotykowych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Brutalne zabójstwo Polaka w Wielkiej Brytanii. Śledczy opublikowali wizerunek podejrzanych o porwanie i zabójstwo Tomasza S.

Brytyjscy śledczy opublikowali wizerunek dwóch mężczyzn podejrzanych o uprowadzenie i zabójstwo Polaka. Tomasz S. został porwany w marcu br. ze swojego domu w Birmingham. Mężczyzna uciekł sprawcom i trafił do szpitala, jednak zmarł 21 czerwca wskutek odniesionych obrażeń.

Brytyjskie media podają, że 45-letni Tomasz S. został uprowadzony ze swojego domu w Birmingham 27 marca rano. Dwaj sprawcy wsadzili go do białej furgonetki i wywieźli do wioski Lancashire. Tam poddali Polaka potwornym torturom.

Jeszcze tego samego dnia ranny mężczyzna zdołał uciec porywaczom. Około godz. 22.45 Polak dobijał się do drzwi domu w Bickerstaffe (hrabstwo Lancashire), szukając pomocy. 45-latek miał widoczne ślady tortur i poparzone 75 proc. ciała. Tomasz S. został przewieziony do szpitala, jednak 21 czerwca zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Policja z hrabstwa West Midlands opublikowała wizerunek podejrzanych mężczyzn oraz zdjęcie samochodu, którym się poruszali. Śledczy starają się ustalić miejsce przebywania pojazdu.

Policja apeluje szczególnie do członków społeczności polskiej w Wielkiej Brytanii, aby zgłaszali się i pomogli funkcjonariuszom w ujęciu sprawców. Śledczy gwarantują pełną anonimowość.

Osoby, które rozpoznają mężczyzn na zdjęciach, proszone są o kontakt z policją poprzez Live Chat na stronie west-midlands.police.uk lub kontakt telefoniczny pod numerem 0121 626 6025.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Grecja: Syryjczyk i Bułgarka podejrzani o podrabianie dokumentów dla migrantów

Syryjczyka i Bułgarkę aresztowała grecka policja, która w mieszkaniu podejrzanych znalazła zapas skradzionych paszportów i dowodów osobistych. Zdaniem służb para podrabiała dokumenty, a następnie sprzedawała je migrantom za 5 tys. euro od sztuki.

Aresztowania dokonano w piątek w Atenach, policja poinformowała o zdarzeniu dzień później.

W mieszkaniu podejrzanych policja znalazła greckie i szwajcarskie paszporty, greckie i bułgarskie dowody osobiste, laptop, tablet, laminator, dyski USB oraz arkusze folii. Po sprzedaniu wszystkich tych dokumentów para mogłaby liczyć na zarobek rzędu miliona euro.

41–letni Syryjczyk niedawno wyszedł na wolność po odbyciu wyroku za podobne przestępstwo. Po wkroczeniu policji do ich mieszkania 44–letnia Bułgarka usiłowała wyrzucić przez balkon kilka dokumentów i laptop.
Źródło info i foto: TVP.info

Olecko: Tajemniczy mężczyzna zamieszany w śmierć 9-miesięcznej dziewczynki?

PHOTO PAWEL KICOWSKI SUPER EXPRESS OLECKO ANNA W. ZAMORDOWALA WLASNA CORECZKE BLANKE 9 MIESIECY. POLICJA PROWADZI POSTEPOWANIE W TEJ SPRAWIE, KOBIECIE POSTAWIONO ZARZUT ZABOJSTWA. ZABOJSTWO MORDERSTWO DZIECKO DZIEWCZYNKA BLANKA 24 /06/2019/ WSZYSTKIE ZDJECIA NA HTTP://AGENCJA.SE.COM.PL

Śmierć dziecka w Olecku wstrząsnęła całą Polską. O bestialskie zabójstwo 9-miesięcznej Blanki podejrzani są jej rodzice. Według sąsiadów w sprawę może być zamieszany często widywany w okolicy mężczyzna.

9-miesięczne dziecko zmarło w Olecku w piątek wieczorem. Jeszcze tego samego dnia rodzice dziewczynki zostali zatrzymani. Po tym, jak sekcja zwłok wykazała, że Blanka „była uderzana tępym, twardokrawędzistym narzędziem”, miała serce przebite złamanym żebrem i została zgwałcona, jej rodzice usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i wykorzystywania seksualnego.  Sami jednak nie przyznają się do winy.

Sąsiedzi pary z Olecka mówią o tajemniczym mężczyźnie

35-letnia Anna W. i 45-letni Grzegorz W. najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. W międzyczasie na jaw wychodzą kolejne fakty związane ze zbrodnią w Olecku. Z ustaleń Faktu wynika, że w sprawę może być zamieszany tajemniczy mężczyzna, który był widywany przez sąsiadów pary. Jak mówią w rozmowie z Fakt24.pl, widzieli jak wychodził z mieszkania Anny W. i Grzegorza W. w piątek dwie godziny przed zgłoszeniem śmierci Blanki. Mężczyzna miał często odwiedzać Annę W., urządzać imprezy i zostawać na noc.

Na razie policja nie potwierdza, żeby w sprawie zabójstwa 9-miesięcznej dziewczynki była poszukiwana inna osoba.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Francja: Przeor z Taize: „Trzech braci podejrzanych o pedofilię”

Brat Alois, przeor chrześcijańskiej Wspólnoty z Taize we wschodniej Francji, poinformował w środę o śledztwie prowadzonym wobec trzech jej członków w związku z nadużyciami seksualnymi. Miało do nich dojść w latach 1950-1980. W komunikacie przekazanym w środę, brat Alois wyjaśnił, że inicjatywa przeprowadzenia śledztwa wyszła od samej Wspólnoty z Taize.

„Postanowiliśmy zgłosić wymiarowi sprawiedliwości pięć przypadków wykorzystania o charakterze seksualnym nieletnich, które miały miejsce w okresie od lat 50. do lat 80. i dotyczą trzech różnych braci, z których dwóch zmarło ponad 15 lat temu” – poinformował przeor ekumenicznej wspólnoty.

„Zdajemy sobie sprawę, że agresywne czyny popełnione przez braci w przeszłości stanowią również część historii naszej wspólnoty. Zawiadomienie prokuratury jest dla nas kolejnym etapem działania zmierzającego do stawania w prawdzie” – zaznaczył brat Alois.

Przeor wspólnoty z Taize wyjaśnił, że ma nadzieję, iż podanie informacji o nadużyciach popełnionych w przeszłości zachęci „inne ewentualne ofiary do ujawnienia się”. Zapewnił, że członkowie wspólnoty są gotowi wysłuchać je i towarzyszyć w działaniach, które ofiary chciałyby podjąć.

Uruchomiono kontakt mailowy

Brat Alois wyjaśnił, że już w 2010 roku w ramach prewencji jego zgromadzenie uruchomiło kontakt mailowy, za pośrednictwem którego można zgłaszać wszelkie zdarzenia dotyczące napastowania seksualnego lub innej formy agresji fizycznej przeciwko uczestnikom organizowanych przez wspólnotę z Taize spotkań.

Wspólnota z Taize została założona w 1940 roku przez Szwajcara Rogera Schuetza-Marsauche jako męskie zgromadzenie ekumeniczne o charakterze kontemplacyjnym. Z czasem, w związku z masowym napływem młodzieży zafascynowanej wspólnotą, ukierunkowała się na pracę z młodzieżą. Z powodu trudności w otrzymaniu paszportu w okresie PRL młodzi Polacy zaczęli docierać do Taize późno, dopiero na początku lat 90.

Po 1966 roku, kiedy do tej wspólnoty przyłączył się pierwszy katolik, nabrała ona bardziej ekumenicznego charakteru. Obecnie żyje w niej około 100 braci z ponad 20 państw i różnych chrześcijańskich wyznań.

Od końca dekady lat 70. bracia z Taize organizują w jednym z miast Europy duże międzynarodowe spotkanie dla młodzieży zwane Europejskim Spotkaniem Młodych. Impreza ta czterokrotnie odbywała się w Polsce. W 1989 i 1995 roku gospodarzem wydarzenia był Wrocław, w 1999 roku – Warszawa, zaś w 2009 roku – Poznań.

Na przełomie grudnia i stycznia 42. Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się we Wrocławiu.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci rozbili gang, który wyłudzał pieniądze od bogatych Polaków

Policja z Olsztyna rozbili grupę, której członkowie są podejrzani m.in. o pranie pieniędzy, posługiwanie się podrobionymi dokumentami i rozporządzanie mieniem wielkiej wartości innych osób. Według śledczych podejrzani wyłudzili 100 tys. zł z kont zamożnych osób oraz usiłowali wyłudzić kolejne 12 mln zł od kilku pokrzywdzonych. Łącznie w sprawie występuje 19 podejrzanych, w tym także pracownicy banków.

Zatrzymania są wynikiem śledztwa prowadzonego przez policję z Olsztyna od ponad dwóch lat. rupa działała od 2016 do 2017 roku. W tym czasie w sposób nielegalny przelano z kont pokrzywdzonych 100 tys. złotych oraz usiłowano wyłudzić 9,5 mln zł. Dzięki działaniom policjantów nie doszło do kolejnych przelewów, tym razem na kwotę 2,5 mln zł. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa planowała następne przestępstwa.

Według śledczych członkowie grupy współpracując z pracownikami banków, przy użyciu podrobionych dokumentów tożsamości likwidowali lokaty lub przelewali pieniądze z kont bankowych pokrzywdzonych na inne założone specjalnie w tym celu konta. Policjanci ustalili, że w grupie występował określony podział ról. Znajdowały się w niej osoby odpowiedzialne za organizację fałszywych dowodów osobistych, wyszukiwanie kontaktów wśród pracowników banków czy znajdowanie tzw. „słupów”, na dane których zakładano konta bankowe, gdzie przelewano skradzione pieniądze.

Pod koniec minionego roku w Gdańsku i w Olsztynie policjanci CBŚP przeprowadzili realizację, podczas której zatrzymano 3 osoby podejrzane o udział w oszustwach. Wśród zatrzymanych byli także pracownicy banków.

W ostatnim czasie na terenie Warszawy zatrzymano kolejnego mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut niekorzystnego rozporządzenia mieniem innej osoby w wysokości 100 tys. oraz usiłowanie wyłudzenia około 3 mln zł.

W sprawie występuje łącznie 19 podejrzanych w wieku od 28 do 59 lat, którym przedstawiono zarzuty popełnienia i usiłowania popełnienia przestępstw, w tym niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, prania pieniędzy, a także posługiwania się podrobionymi dokumentami. Są to mieszkańcy województw warmińsko-mazurskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Większość zatrzymanych była wcześniej notowana przez Policję za przestępstwa przeciwko mieniu.

Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Sąd Rejonowy w Olsztynie wobec 14 podejrzanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Śledztwo jest nadal w toku z uwagi na wielowątkowość i rozwojowy charakter.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Nowe informacje w sprawie mordu w Wierzchowiskach

Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi śledztwo przeciwko Justynie. K. i Krzysztofowi Ł., podejrzanym o pozbawienie życia i znieważenia zwłok 36-letniego mężczyzny. Śledczy potwierdzają nieoficjalne doniesienia z miejsca zdarzenia. Martwy mężczyzna miał liczne rany cięte w okolicy głowy i szyi, a także odcięte stopy przy kostce. Podejrzani o morderstwo oraz znieważenie zwłok decyzją sądu trafili do aresztu.

W czwartek przypadkowy przechodzień natrafił na przykryte kocem zwłoki w Wierzchowiskach, nieopodal Janowa Lubelskiego.

„Podczas wykonywanych czynności procesowych przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Janowie Lubelskim i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, pod nadzorem prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Zamościu i Prokuratury Rejonowej w Janowie Lubelskim, w niedługim czasie po ujawnieniu zwłok, doszło do zatrzymania Justyny K. i Krzysztofa Ł – informuje zamojska prokuratura.

Śledczy postawili obu zatrzymanym zarzuty „zbrodni zabójstwa 36-letniego Daniela S. i znieważenia jego zwłok”. Oboje złożyli wyjaśnienia. „Justyna K. nie przyznała się do popełnienia obu zarzucanych jej czynów. Krzysztof Ł. przyznał się jedynie częściowo do przedstawionych mu zarzutów” – informuje prokuratura w komunikacie.

W sobotę decyzją Sądu Rejonowego w Zamościu wobec podejrzanych zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. „Zarzucana oskarżonym zbrodnia zabójstwa jest zagrożona karą dożywotniego pozbawienia wolności” – informują śledczy.

Sprawa mordu w Wierzchowiskach może mieć także powiązania z przeszłością. Jak poinformowało w rozmowie z portalem tvp.info anonimowe źródło, znające kulisy morderstwa, przed dwudziestu laty w tej Samek okolicy doszło do zbrodni o podobnym charakterze.

Prok. Artur Szykuła, rzecznik zamojskiej prokuratury pytany o to, czy śledczy wiążą to zabójstwo ze zbrodnią sprzed lat stwierdził, że z obawy o dobro śledztwa nie może udzielić szerszych wyjaśnień. Nie chciał też odpowiadać na pytania o motywy sprawców zbrodni.
Źródło info i foto: TVP.info

Kraków: Kolejne uderzenie CBŚP w pseudokibiców

Ogromne przedsięwzięcie, w których uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy przygotowali dzisiaj policjanci z CBŚP i KWP w Krakowie. Funkcjonariuszy wsparli policjanci z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji i antyterroryści z wielu komend. W trakcie działań zatrzymano 16 osób i zabezpieczono maczety, pałkę teleskopową, noże czy gazy pieprzowe. Śledztwo nadzoruje Małopolski Wydział Prokuratury Krajowej.

Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy, której członkowie podejrzani są o przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narkotykowe. Wśród podejrzanych w większości to osoby powiązane ze środowiskiem jednego z krakowskich klubów sportowych. Do tej pory w sprawie zatrzymano 18 podejrzanych.

Wszystko zaczęło się od powołania przez Komendanta Głównego Policji specjalnej grupy do rozwiązania tej sprawy. W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy mogli działać od 2007 do 2018 roku, dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu. W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków.

W efekcie przeprowadzonych w maju 2018 roku działań, do sprawy zatrzymano 10 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy. Na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych. Zabezpieczono różnego rodzaju niebezpieczne przedmioty, m.in.: maczety, pałki oraz gazy obezwładniające. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, gdzie przedstawiono im łącznie zarzuty popełnienia 31 czynów zabronionych. Dotyczą one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, tj.: marihuany, kokainy, amfetaminy.

Na tym śledztwo nie zakończyło się i funkcjonariusze nadal ustalali kolejne osoby mogące mieć związek z pseudokibicami. Policjanci ze specgrupy, pod nadzorem zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej, przez wiele miesięcy ciężko pracowali zbierając materiał dowodowy. Na jego podstawie przygotowano kolejne działania, podczas których zatrzymano następnych podejrzanych.

Dzisiejsza akcja, w której udział wzięło ponad 170 funkcjonariuszy rozpoczęła się wczesnym rankiem. Policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wsparli funkcjonariusze z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji oraz antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy. Podczas działań zatrzymano 16 osób, które są sukcesywnie doprowadzane do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, tj.: maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.
Źródło info i foto: Policja.pl