W Stanach aresztowano 16 marines podejrzanych m.in. o przemyt imigrantów

Szesnastu żołnierzy piechoty morskiej USA, podejrzanych o przestępstwa narkotykowe i przemyt nielegalnych imigrantów przez granicę z Meksykiem, zostało aresztowanych w czwartek czasu miejscowego w bazie wojskowej w Kalifornii – poinformował rzecznik bazy.

Aresztowanie 16 marines wynikło z osobnego dochodzenia w sprawie dwóch żołnierzy z tej samej bazy, którzy 3 lipca zostali aresztowani, a następnie oskarżeni o przemyt nielegalnych imigrantów dla osobistego zysku. Aresztowanym żołnierzom grozi proces przed sądem wojskowym, ale na razie nie usłyszeli formalnych zarzutów.

W tle narkotyki

Nie ujawniono, na czym dokładnie polegały przestępstwa, jakich mieli dopuścić się marines. Poinformowano jedynie, że są podejrzani o udział w przemycaniu z Meksyku do USA nielegalnych imigrantów oraz o różne, bliżej niesprecyzowane przestępstwa narkotykowe.

Korpus Piechoty Morskiej USA poinformował ponadto, że trzech innych marines zatrzymano w celu przesłuchania w związku z osobną sprawą dotyczącą przestępstw narkotykowych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Białystok: Policja szuka kolejnych podejrzanych po sobotnich atakach

Podlaska policja opublikowała w środę wizerunki kolejnych osób, które miały naruszyć prawo podczas sobotniego Marszu Równości w Białymstoku. Do tej pory funkcjonariusze ustalili tożsamość 72 osób. Cztery z nich usłyszały zarzuty. 

Marsz Równości w Białymstoku zakończył się burdą. Po sobotnich wydarzeniach podlaska policja ustaliła już tożsamość 72 osób. W środę ma opublikować wizerunki kolejnych kilkunastu, które mogły naruszyć prawo. Już teraz udostępniono zdjęcia dwóch podejrzanych mężczyzn.

Każdy, kto może pomóc w ustaleniu tożsamości osób, proszony jest o kontakt z Komendą Miejską Policji w Białymstoku pod numerem telefonu 85 745 59 97. Na każdym ze zdjęć specjalnie został naniesiony numer – to w celu ułatwienia identyfikacji przez osoby przekazujące informacje.

Przypomnijmy, że w sobotę uczestnicy Marszu Równości w Białymstoku spotkali się z agresją kontrmanifestantów i przeciwników „promocji LGBT”. Doszło do starć, pobito m.in. 14-latka i kobiety. Oprócz wyzwisk, w ruch poszły petardy, jajka, kamienie i butelki.

Łącznie podlascy policjanci ustalili już tożsamość 72 osób, które w sobotę podczas pierwszego Marszu Równości w stolicy Podlasia łamały prawo. Z 51 osobami zostały już wykonane lub są wykonywane czynności w związku z popełnionymi przestępstwami lub wykroczeniami.

Co więcej, we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku aresztował na dwa miesiące 24-latka z Moniek podejrzanego o pobicie 14-latka. Mężczyźnie zostały przedstawione zarzuty udziału w dwóch pobiciach.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Brutalne zabójstwo Polaka w Wielkiej Brytanii. Śledczy opublikowali wizerunek podejrzanych o porwanie i zabójstwo Tomasza S.

Brytyjscy śledczy opublikowali wizerunek dwóch mężczyzn podejrzanych o uprowadzenie i zabójstwo Polaka. Tomasz S. został porwany w marcu br. ze swojego domu w Birmingham. Mężczyzna uciekł sprawcom i trafił do szpitala, jednak zmarł 21 czerwca wskutek odniesionych obrażeń.

Brytyjskie media podają, że 45-letni Tomasz S. został uprowadzony ze swojego domu w Birmingham 27 marca rano. Dwaj sprawcy wsadzili go do białej furgonetki i wywieźli do wioski Lancashire. Tam poddali Polaka potwornym torturom.

Jeszcze tego samego dnia ranny mężczyzna zdołał uciec porywaczom. Około godz. 22.45 Polak dobijał się do drzwi domu w Bickerstaffe (hrabstwo Lancashire), szukając pomocy. 45-latek miał widoczne ślady tortur i poparzone 75 proc. ciała. Tomasz S. został przewieziony do szpitala, jednak 21 czerwca zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Policja z hrabstwa West Midlands opublikowała wizerunek podejrzanych mężczyzn oraz zdjęcie samochodu, którym się poruszali. Śledczy starają się ustalić miejsce przebywania pojazdu.

Policja apeluje szczególnie do członków społeczności polskiej w Wielkiej Brytanii, aby zgłaszali się i pomogli funkcjonariuszom w ujęciu sprawców. Śledczy gwarantują pełną anonimowość.

Osoby, które rozpoznają mężczyzn na zdjęciach, proszone są o kontakt z policją poprzez Live Chat na stronie west-midlands.police.uk lub kontakt telefoniczny pod numerem 0121 626 6025.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Ile osób zatrzymało CBA w 2018? Nowy raport

721 osób podejrzewanych o dokonanie przestępstw korupcyjnych zatrzymało w 2018 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne – wynika z rocznego sprawozdania służby, do którego dotarła PAP. CBA jest wysoko w rankingu zaufania społecznego – według ostatnich badań ufa mu 47 proc. Polaków.

Z przygotowywanego co roku sprawozdania wynika, że agenci Biura doprowadzili w 2018 r. do ujawnienia szkód w mieniu Skarbu Państwa na blisko 1,6 mld zł. CBA zabezpieczyło 448 mln zł mienia na potencjalne kary.

145 osób zatrzymanych przez CBA trafiło do aresztu, wobec pozostałych najczęściej stosowano poręczenia majątkowe. Biuro zweryfikowało też w ubiegłym roku 4 tys. 581 oświadczeń i deklaracji majątkowych urzędników i samorządowców.

W 2018 r. wzrosła o 406 osób obsada Biura – 354 funkcjonariuszy i 52 pracowników. Na koniec roku w służbie było 1171 funkcjonariuszy i 151 pracowników. CBA m.in. w Warszawie uzyskało nową siedzibę dla delegatury stołecznej – przy ul. Krzywickiego.

Budżet, którym dysponowało Biuro, to 228,8 mln zł z budżetu państwa i dodatkowe 31,3 mln z rezerwy celowej. Najwięcej z tej puli środków wydawane jest na wynagrodzenia – 118,8 mln zł. Nie wydano blisko 19 mln zł – to wydatki niewygasające w 2018 r.

W 2018 roku funkcjonariusze CBA prowadzili 567 postępowań przygotowawczych – 189 wszczęto w zeszłym roku, a zakończono 173. Aktem oskarżenia skończyły się 73 z nich, 71 spraw umorzono. Biuro prowadziło też działania w sprawie blisko 200 warszawskich nieruchomości – w związku z podejrzeniem nieprawidłowości przy ich reprywatyzacji. Kontynuowane działania w tej sprawie z poprzednich lat w 2018 r. doprowadziły do postawienia aktów oskarżenia w kluczowych sprawach i przedstawienie zarzutów kolejnym kilkudziesięciu podejrzanym.

W całym 2018 r. zarejestrowano 470 spraw operacyjnych – 185 wszczęto w tym roku i 154 zakończono. Prowadzono też 37 śledztw dotyczących wyłudzeń skarbowych i 36 śledztw dotyczących wyłudzeń środków unijnych.

CBA prowadzi też działalność kontrolną – w 2018 r. funkcjonariusze przeprowadzili 145 kontroli, 727 analiz przedkontrolnych i 1,4 tys. spraw kontrolnych. W przypadku stwierdzenia podczas kontroli, że mogło dojść do przestępstwa, CBA kieruje zawiadomienia do prokuratury – w 2018 r. było 30 takich zawiadomień.

Oprócz pracy dochodzeniowej, śledczej i kontrolnej Biuro przygotowuje też analizy dla najważniejszych osób w państwie. W ubiegłym roku takich specjalistycznych opracowań agenci CBA przygotowali czterdzieści. Ich zakres dotyczył informatyzacji urzędów państwowych, ochrony zdrowia i farmaceutyków, sektora paliwo-energetycznego i sektora finansowego w Polsce.

Dzięki specjalistycznym umiejętnościom agentów biura i wyposażeniu prowadzone są też w CBA analizy kryminalne – w 2018 r. było ich blisko 400 – ponad połowa – 230 dotyczyła analizy bilingów połączeń telekomunikacyjnych, a w 71 przypadkach przepływów finansowych.

Istotną częścią działań jest prewencja korupcyjna i szkolenia antykorupcyjne – w 2018 roku przeszkolono prawie 5,7 tys. urzędników podczas 126 szkoleń w 79 instytucjach. Znacznie więcej osób przeszkoliło się samemu, w ramach e-learningu na platformie internetowej CBA. Takie szkolenia od początku istnienia platformy przeszło i certyfikat uzyskało aż 137 tys. 189 osób.

Zaufanie społeczne, które wobec CBA w ostatnich badaniach CBOS zadeklarowało 47 proc. badanych, jest najwyższym wskaźnikiem od początku istnienia CBA.
Źródło info i foto: onet.pl

Podejrzani o ścięcie krzyży w Grodźcu zatrzymani

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 19 i 21 lat podejrzanych o ścięcie piłą motorową dwóch krzyży w czasie świąt Bożego Narodzenia – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Opolu.

Do zdarzenia doszło w czasie świąt Bożego Narodzenia w Grodźcu pod Ozimkiem w woj. opolskim. Idący na poranną mszę w pierwszy dzień świąt wierni zobaczyli ścięte dwa drewniane krzyże, które stały w dwóch różnych częściach wsi. Każdy z nich miał po kilka metrów wysokości. Zniszczone zostały także figurki Matki Bożej i Jezusa stojące przy tych krzyżach.

Zakaz opuszczania kraju

Policja ustaliła tożsamość sprawców. Zatrzymano dwóch młodych mężczyzn – mieszkańców gminy Ozimek. U starszego z nich znaleziono piłę motorową, którą prawdopodobnie ścięto krzyże. Podejrzanym przedstawiono zarzut obrazy uczuć religijnych oraz zniszczenia mienia. Za zarzucane czyny grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanych zastosowano dozór policyjny i wydano zakaz opuszczania kraju.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Funkcjonariusze ABW zatrzymali kolejne 9 osób ws. prania pieniędzy i przemytu alkoholu

ABW zatrzymała dziewięć osób podejrzanych o pranie brudnych pieniędzy i nielegalny handel alkoholem. Budżet państwa stracił ok. 30 mln zł. To kolejne zatrzymania w tej sprawie. Łącznie zatrzymano 20 osób.

Według komunikatu zatrzymani przemycali alkohol do Wielkiej Brytanii, gdzie był nielegalnie wprowadzany do obrotu. Działali w latach 2014 – 2017. – W wyniku działań grupy przestępczej doszło do uszczuplenia w podatku od towarów i usług w łącznej kwocie ponad 30 mln zł – podała ABW.

Mężczyźni (podchodzący z woj. wielkopolskiego, lubuskiego i dolnośląskiego) mają już postawione zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw podatkowych, wystawiania nierzetelnych faktur VAT i prania brudnych pieniędzy. Za te przestępstwa grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Na poczet grożących sprawcom kar zajęto pieniądze w gotówce oraz pojazdy mechaniczne.

Po przesłuchaniach prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju.

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Poznaniu przez funkcjonariuszy Wydziału Zamiejscowego w Zielonej Górze Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Poznaniu oraz Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gorzowie Wielkopolskim.

W listopadzie 2018 r. w tej samej sprawie funkcjonariusze ABW zatrzymali jedenaście osób. Na wniosek prokuratury sąd zezwolił wówczas na aresztowanie sześciu podejrzanych, wobec pozostałych pięciu – na zastosowanie wolnościowych środków: poręczenia majątkowego i dozoru policyjnego. Jedna osoba otrzymała zakaz opuszczania kraju.
Źródło info i foto: money.pl

ABW zatrzymało dyrektora polskiego oddziały Huawei. Jest podejrzany o szpiegostwo

ABW zatrzymała Polaka i Chińczyka podejrzanych o współpracę z chińskimi służbami specjalnymi. Weijing W. to dyrektor polskiego oddział Huawei. Piotr D. to z kolei były wysoki rangą oficer ABW, obecnie ekspert ds. cyberbezpieczeństwa.

O sprawie poinformował portal tvp.info. Więcej informacji wkrótce.
Źródło info i foto: wp.pl

Hiszpania: 4 Ekwadorczyków oskarżonych o zbiorowy gwałt na młodej kobiecie w noc sylwestrową

Do aresztu trafiło czterech Ekwadorczyków podejrzanych o zbiorową napaść seksualną na młodą kobietę w noc sylwestrową w Callosa d’Ensarria koło Alicante na wschodzie Hiszpanii – podała w niedzielę AFP, powołując się na hiszpańską Gwardię Cywilną. Do zatrzymania całej czwórki doszło 1 stycznia; sąd następnie podjął decyzję o umieszczeniu mężczyzn w areszcie.

19-latka została znaleziona w piwnicy w Callosa d’Ensarria na wpół naga, pijana i niezdolna do udzielenia informacji na temat swojego miejsca zamieszkania. Podejrzani spędzili z kobietą wieczór; w podobny sposób mogli też zaatakować co najmniej dwie inne kobiety – poinformowała Gwardia Cywilna, nie ujawniając szczegółów.

Jeden z aresztowanych to 22-letni mężczyzna, znany policji z dokonanych wcześniej napaści na tle seksualnym, m.in. na nieletnią. Najprawdopodobniej w październiku zaatakował też inną kobietę.

Prawdopodobnie wszystko nagrali

Według doniesień hiszpańskich mediów podejrzani swoje czyny zapewne zarejestrowali na filmie.

Sprawa przypomina głośne w Hiszpanii podobne zajście z lipca 2016 roku. Pięciu mężczyzn podczas fiesty ku czci św. Fermina, organizowanej co roku w Pampelunie, sprowadziło 18-latkę do budynku mieszkalnego, gdzie odbyli z nią niezabezpieczone stosunki seksualne. Całe zajście sfilmowali telefonem komórkowym, a nagranie przesłali do aplikacji WhatsApp na grupowy czat o nazwie „La Manada” (hiszp. wataha).

Sprawcy zostali skazani na 9 lat więzienia za wykorzystanie seksualne nastolatki, jednak odwołali się od wyroku. Sąd zdecydował, że na proces apelacyjny mogą czekać na wolności.

Od kwietnia 2018 roku na ulicach hiszpańskich miast odbywały się wielotysięczne manifestacje. Uczestnicy protestów domagali się surowszych kar dla oskarżonych oraz wyrażali oburzenie faktem, że na proces apelacyjny mogą czekać na wolności.

Zmiana kodeksu

Rządzący Hiszpanią od czerwca ubiegłego roku socjalistyczny rząd zapowiedział w lipcu reformę kodeksu karnego i wprowadzenie do niego pojęcia wyraźnie wyrażonej zgody na stosunek seksualny. To rozwiązanie miałoby zbliżyć Hiszpanię do modelu szwedzkiego, w którym każdy akt seksualny bez wyraźnie wyrażonej zgody uznawany jest za gwałt.
Źródło info i foto: interia.pl

Węgry odmówiły ekstradycji do Stanów dwóch obywateli Rosji podejrzanych o handel bronią

Węgry odmówiły Stanom Zjednoczonym ekstradycji do USA dwóch Rosjan podejrzanych o handel bronią i odesłały ich do Rosji – poinformowała we wtorek rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert.

„Stany Zjednoczone są rozczarowane decyzją rządu Węgier o wydaleniu Lubiszynów do Rosji” – oznajmiła Nauert w oświadczeniu.

Nauert podkreśliła, że Stany Zjednoczone miały mocne dowody przeciwko Władimirowi Lubiszynowi juniorowi i seniorowi, a po wysłaniu ich do Rosji nie wiadomo, czy w ogóle staną przed sądem.

Amerykańskie dokumenty sądowe wskazują, że mężczyznom stawiano zarzuty dotyczące narkotyków i broni, w tym zmowę w celu sprzedaży rosyjskiej broni, m.in. rakiet przeciwlotniczych.

Ta decyzja rodzi pytanie o zaangażowanie Węgier

– Węgry są partnerem i przyjacielem Stanów Zjednoczonych, ale ta decyzja rodzi pytanie o zaangażowanie Węgier we współpracę organów ścigania – oznajmiła rzeczniczka Departamentu Stanu. Dodała, że nie wiadomo, czy podejrzani staną w Rosji przed sądem, a decyzja Węgier sprawi, że mieszkańcy USA, Węgier i świata będą mniej bezpieczni.

Rzecznik węgierskiego rządu powiedział agencji Reutera, że minister sprawiedliwości podjął decyzję w sprawie Lubiszynów, opierając się na międzynarodowych porozumieniach. – Prawo na Węgrzech dotyczy każdego – wskazał. I dodał, że Stany Zjednoczone odrzuciły w ciągu ostatnich pięciu lat osiem z dziewięciu wniosków o ekstradycję.

Według władz amerykańskich Lubiszynowie konspirowali w celu dostarczenia do Stanów Zjednoczonych narkotyków oraz broni mającej służyć do ochrony ładunku. W pozwie z 2016 r. napisano, że prawdopodobnie zawierali w niezidentyfikowanym kraju europejskim transakcje z meksykańskimi wspólnikami, którzy w rzeczywistości byli informatorami.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Areszt za posiadanie narkotyków i broni palnej

Lubińscy policjanci przechwycili ponad 800 porcji amfetaminy i blisko 600 tabletek ekstazy. Zabezpieczyli wagi do porcjowania środków odurzających, broń palną i hukową. W tej sprawie funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 20 i 29 lat oraz 18-letnią kobietę. Dwóch podejrzanych zostało już tymczasowo aresztowanych.

Policjanci Wydziału Kryminalnego lubińskiej komendy w wyniku przeprowadzonych działań zatrzymali 3 osoby, podejrzane o posiadanie narkotyków i nielegalne posiadanie broni palnej. Zatrzymani to mężczyźni w wieku 20 i 29-lat oraz kobieta w wieku 18 lat. Wszyscy to mieszkańcy Lubina. Trafili do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze przechwycili także amfetaminę, z której można by było uzyskać ponad 800 porcji narkotyków oraz zabezpieczyli blisko 600 tabletek ekstazy.

Do zatrzymań doszło 21 listopada br. W trakcie pracy operacyjnej policjanci ustalili, że w mieszkaniach na terenie Lubina, podejrzani mogą przechowywać środki odurzające. W lokalach zamieszkałych przez zatrzymanych, policjanci zabezpieczyli także wagi elektroniczne służące do porcjowania środków odurzających oraz broń. Część narkotyków, które znaleźli funkcjonariusze, ukryte były w pomieszczeniach gospodarczych.

Obecnie policjanci szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy, w tym skąd zatrzymani mieli środki odurzające i jakie było ich dalsze przeznaczenie, a także czy zabezpieczona broń nie była wcześniej wykorzystywana do popełniania przestępstw.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował już wobec dwóch zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość, nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Jeśli zgromadzony materiał potwierdzi, że zatrzymani także handlowali nimi, wówczas może im grozić do 8, a gdy w grę będzie wchodzić znaczna ilość środków odurzających, nawet 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl