Posts Tagged “Podkarpacie”

Usiłowanie zabójstwa – taki zarzut zamierza postawić prokuratura 32-latkowi, który zaatakował nożem 29-letniego mężczyznę w Stalowej Woli na Podkarpaciu. Zatrzymano także szwagierkę napastnika. Kobieta, podobnie jak sprawca i ofiara, próbowali zmylić śledczych.

Wszystko działo się 17 listopada, po godzinie 19 przed blokiem przy ulicy Dmowskiego. Wywiązała się awantura między trzema osobami. Jak ustalił Fakt24 32-letni nożownik spotkał swoją szwagierkę (29 l.) z jej nowym partnerem. Kobieta jest w trakcie rozwodu. Podczas sprzeczki doszło do szarpaniny między mężczyznami. Szwagier został uderzony w twarz. Wtedy wyciągnął nóż i rzucił się z nim na 29-latka. Zadał mu serię ciosów w plecy i klatkę piersiową. Nóż pozostawił wbity w ciało ofiary.

Pogotowie zabrało ciężko rannego mężczyznę do szpitala. Opatrzony został również 32-letni sprawca, który na początku twierdził, że był tylko świadkiem zdarzenia. Zmyślił, że został uderzony przez nożownika, który uciekł. Taką wersję podała również będąca na miejscu kobieta (29 l.), a także zraniony 29-latek, który trafił do szpitala.

Informacja ta poruszyła całym miastem. Wszyscy pamiętają masowy atak nożownika w galerii. Przerażeni mieszkańcy zaczęli się obawiać, że szaleniec z centrum handlowego znalazł naśladowcę.

Policjanci błyskawicznie rozwiązali zagadkę. Jeszcze w piątek 32-latek, który udawał świadka został zatrzymany, jako podejrzany o atak nożem. W niedzielę śledczy zamierzają przedstawić mu zarzuty. W sobotę do prokuratury doprowadzono w kajdankach 29-letnią kobietę. Prawdopodobnie będzie odpowiadać za utrudnianie śledztwa.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Tragedia w Niemczech. W mieście Bedburg koło Kolonii od ciosu nożem zginął 22-latek z Podkarpacia. Policja ujęła podejrzanego o zabójstwo 39-letniego Polaka, pochodzącego również z tego samego województwa. Jak donosi lokalny dziennik “Kölner Stadt-Anzeiger” do zbrodni doszło w niedzielę w kamienicy, w której była zakwaterowana 15-osobowa ekipa robotników budowlanych z Polski. Jeden z sąsiadów o godz. 1.20 zgłosił policji, że na strychu znalazł martwego człowieka.

Mundurowi zjawiali się na miejscu razem z pogotowiem. Lekarz stwierdził na ciele ofiary ranę kłutą w klatce piersiowej. Śmiertelny cios zadano nożem. Śledczy zatrzymali do wyjaśnienia ekipę Polaków. Po przesłuchaniu, zarzuty przedstawiono tylko 39-latkowi, który został aresztowany.

Portal “Nowiny24″ ustalił, że zabity 22-latek pochodził z Nowego Glinika koło Jasła. Dzień wcześniej zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie z imprezy urodzinowej, a jego autorem miał być właśnie podejrzany 39-latek. Mężczyźni byli dobrymi kolegami, pochodzili z tych samych okolic. Co kilka miesięcy wracali do Polski, a potem znów wyjeżdżali do pracy do Niemiec.

Tło wydarzeń jest wciąż niejasne. Zdaniem sąsiadów dotychczas pracownicy z Polski zachowywali się spokojnie i nie sprawiali żadnych problemów.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Do 9 wzrosła liczba osób rannych w ataku nożownika w galerii handlowej “VIVO!” w Stalowej Woli na Podkarpaciu. Mężczyzna został obezwładniony – jest w rękach policji. Informację o zdarzeniu dostaliśmy na Gorąca Linię RMF FM. Do zdarzenia doszło po godzinie 15:00 w największej w Stalowej Woli galerii handlowej przy ul. Chopina. Nożownik – około 27-letni mieszkaniec miasta – zaatakował klientów.

O ataku usłyszałem od osoby pracującej w centrum handlowym. W środku biegał szaleniec i na oślep dźgał nożem, jak leci. W środku widziałem trzy zakrwawione osoby – mówił nam pan Marcin, który zadzwonił z informacją na Gorącą Linię RMF FM.

Sprawcę schwytano, na miejscu pracują policjanci.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Młody mężczyzna strzelał z wiatrówki do jadącego przez Baligród autobusu. 18-latek został zatrzymany i usłyszał już zarzuty. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności. W okolicy cmentarza wojskowego w Baligrodzie ostrzelano autobus jadący z Leska do Wetliny – podaje Radio Zet. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Po strzale został jednak ślad na karoserii pojazdu. Uszkodzona została też boczna szyba.

Strzały oddał 18-latek z Poraża. Jak informuje podkarpacka policja, mężczyzna przyjechał do Baligrodu na urodziny kolegi. – Najpierw z wiatrówki strzelał do budynków gospodarczych, do okien w bloku, a potem oddał strzały w kierunku autobusu – stwierdziła w rozmowie z radiem nadkomisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik Prasowy KWP w Rzeszowie.

Przy młodym mężczyźnie zabezpieczono wiatrówkę na naboje CO2, sześć pełnych naboi CO2 oraz 668 sztuk śrutów metalowych.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko prezesowi Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, dawnemu baronowi PSL na Podkarpaciu Janowi B. i przeciwko kontrolerowi w rzeszowskiej delegaturze NIK Pawłowi A. Informację w tej sprawie przekazała Prokuratura Krajowa. Zarzuty dotyczą ustawiania konkursów na kierownicze stanowiska w NIK.

Według śledczych, Krzysztof Kwiatkowski popełnił cztery przestępstwa związane z konkursami na wysokie stanowiska w Najwyższej Izbie Kontroli. Chodzi o nadużycie władzy w postępowaniach, które miały wyłonić szefa delegatury NIK w Łodzi, wiceszefa delegatury rzeszowskiej i wicedyrektora Departamentu Środowiska w centrali Izby. Kwiatkowski ma również zarzut podżegania do przekroczenia uprawnień przez ówczesnego wiceprezesa NIK Mariana Cichosza w związku z postępowaniem konkursowym na stanowisko dyrektora rzeszowskiej delegatury Izby.

Były lider ludowców i poseł PSL Jan B. ma trzy zarzuty: chodzi o podżeganie do nadużycia władzy w związku z konkursami na dyrektora i wicedyrektora delegatury NIK w Rzeszowie oraz podżeganie do przekroczenia uprawnień przez wspomnianego wcześniej Mariana Cichosza.

Pawłowi A. – kontrolerowi w rzeszowskiej delegaturze NIK – zarzucono w akcie oskarżenia przekazywanie Janowi B. informacji i materiałów, które uzyskiwał w związku z wykonywaniem czynności kontrolnych objętych tajemnicą kontrolerską NIK.

Według prokuratury, oskarżeni mieli dopuścić się opisanych w zarzutach przestępstw w okresie od lipca do grudnia 2013 roku.

Żaden z oskarżonych nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Krzysztof Kwiatkowski złożył przy tym wyjaśnienia, które objęły wszystkie stawiane mu zarzuty. Jan B. i Paweł A. skorzystali natomiast z prawa do odmowy wyjaśnień.

Każdemu z nich grozi do 3 lat więzienia.

PK o Krzysztofie Kwiatkowskim i Janie B.: Naruszyli autorytet i niezależność NIK

Według śledczych, podejrzani działali na szkodę interesu publicznego i prywatnego, a działania te cechował “wysoki stopień społecznej szkodliwości”. Poprzez swoje bezprawne działania oskarżeni naruszyli prawidłowość przeprowadzania postępowań konkursowych i prawidłowość funkcjonowania Najwyższej Izby Kontroli – zaznaczyła Prokuratura Krajowa w wydanym oświadczeniu.

Oskarżeni Krzysztof Kwiatkowski i Jan B. swoimi bezprawnymi zabiegami uniemożliwiali dokonanie obiektywnej oceny wszystkich uczestników postępowań konkursowych i tym samym uniemożliwili wybranie ich na stanowisko, na które aplikowali, i tym samym wyrządzili szkodę w interesie prywatnym tych osób – napisała PK.

Podkreśliła również, że Kwiatkowski i B. “dokonując swoich czynów kierowali się naganną motywacją i partykularnymi interesami. Naruszyli przy tym autorytet i niezależność Najwyższej Izby Kontroli – naczelnego organu kontroli państwowej”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Nowiny24.pl podają, że w Ustrzykach Dolnych, w odstępie jednego dnia doszło do dwóch zbrodni. Ofiarą zabójstw padły 36 i 44-latka, które miały ponieść śmierć wskutek działań ich bliskich. Obie zbrodnie bada Prokuratura Rejonowa w Lesku. Podejrzanymi w sprawach są najbliżsi kobiet, w obu przypadkach są to mężczyźni. Nowiny24.pl ustaliły, że do zabójstw doszło w czterech ścianach, bez udziału świadków.

Ranił nożem w wyniku awantury?

Do pierwszego z zabójstw miało dojść 14 sierpnia nad ranem. Między 36-latką a jej konkubentem doszło do awantury, w wyniku której mężczyzna chwycił za 20 centymetrowy nóż i zadał swojej partnerce cios w okolice biodra.

Ofiara zdołała wezwać pomoc, ale zmarła po trzech dniach w szpitalu, w wyniku odniesionych obrażeń. Nowiny24.pl podają, że 60-letni mężczyzna został natychmiastowo zatrzymany. Przedstawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa, który zostanie zmieniony na zarzut zabójstwa.

44-latka pobita przez męża?

Zarzut zabójstwa swojej 44-letniej żony usłyszał natomiast 52-latek. Lekarze pogotowia, którzy zostali wezwani do kobiety stwierdzili, że zmarła ona wskutek licznych obrażeń, m.in. głowy. Ofiara miała także siniaki na całym ciele. Prokuratura oceniła, że kobieta nie żyła już od pewnego czasu i została pobita przez męża, ale dopiero sekcja zwłok ma wykazać szczegóły zbrodni.

Aresztowani nie przyznają się do winy

Obaj mężczyźni złożyli wyjaśnienia, ale nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Ich wersje nie pokrywają się z ustaleniami przedstawionymi przez prokuraturę. Wobec mężczyzn zastosowano trzymiesięczny areszt.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Dziś zarzut podwójnego zabójstwa usłyszy 22-latek z Witryłowa na Podkarpaciu. Młody mężczyzna śmiertelnie ranił swoich rodziców. Ciosy prawdopodobnie zadawał siekierą. W czwartek po południu do mieszkania zatrzymanego wysłano karetkę pogotowia. Ratownicy poprosili o pomoc policję. Okazało się, że nie jest to zwykła interwencja domowa. Na posesji znaleźli ciało mężczyzny i ciężko ranną kobietę. Poszkodowana zmarła w drodze do szpitala.

22-latek zachowywał się bardzo agresywnie. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który prawdopodobnie zadając ciosy siekierą, śmiertelnie ranił swoich rodziców. Na miejscu do nocy pracowali śledczy i prokurator. Zabezpieczyli ślady, które pozwolą na ustalenie szczegółów tej rodzinnej tragedii. Od 22-latka pobrano krew do badań na obecność substancji odurzających. Mężczyźnie grozi nawet dożywocie.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Trwa przeszukiwanie obiektów kompleksu Silesia City Center, Urzędu Celnego, Izby Skarbowej, Instytutu Pamięci Narodowej, Prokuratury Okręgowej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz regionalnych oddziałów telewizji publicznej i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach. Powodem jest alarm bombowy. W Warszawie informację o podłożeniu niebezpiecznych materiałów otrzymały m.in. ministerstwa, hotele, centra handlowe, prokuratury: w sumie 39 instytucji i placówek. Alarmy bombowe miały miejsce również na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie i Opolszczyźnie.

Jak potwierdza Jacek Pytel, rzecznik katowickiej policji, kilka instytucji otrzymało dziś informację o podłożonych bombach. – Wiadomość została wysłana dziś ok. godziny 12 drogą elektroniczną – potwierdza w rozmowie z Onetem nadkomisarz Pytel.

Obecnie ewakuowany jest budynek TVP Katowice przy ulicy telewizyjnej. Tomasz Szymborski, dyrektor katowickiego oddziału, poinformował za pośrednictwem Twittera, że “mail z błędami ortograficznymi zapowiada wybuch ładunku z sarinem o godz. 15″.

Sprawdzane są też przez policjantów siedziby Urzędu Celnego w Katowicach, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Silesia City Center. Jak mówi Monika Pyszkowska, dyrektor centrum handlowego, na miejscu pracują służby, ale nie zdecydowano się na zarządzenie ewakuacji. – Po otrzymanej informacji, w Silesii wdrożona została procedura sprawdzania obiektu. Silesia jest także w stałym kontakcie z Policją i Centralnym Biurem Śledczym, stosując się do zaleceń służb. Obecnie nie ma decyzji o ewakuacji obiektu – mówi Pyszkowska.

Przypomnijmy, że alarm bombowy w ubiegły piątek postawił na nogi służby w całej Polsce, również na Śląsku. Wówczas ewakuowano SCC i katowicki oddział TVP.

39 zgłoszeń w Warszawie

Informację o podłożeniu niebezpiecznego materiału dostały również różne instytucje i placówki w Warszawie. – Są to m.in. ministerstwa, hotele, centra handlowe, prokuratury. Mamy informacje, że w samej Warszawie dotyczy to w sumie 39 różnych instytucji i placówek. Wszystkie te miejsca sprawdzamy. Na razie w żadnym z nich żadnych niebezpiecznych materiałów nie znaleziono – mówi Onetowi Agnieszka Włodarska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Na razie na ewakuację budynku zdecydował się tylko administrator jednego z nich. To Urząd Regulacji Energetyki w Al. Jerozolimskich. Z gmachu tej instytucji wyprowadzonych zostało w sumie około 700 osób.

Alarmy na Lubelszczyźnie

Alarmy bombowe również na Lubelszczyźnie. Na skrzynki pocztowe pracowników różnych instytucji przyszły maile z informacją o podłożonych ładunkach wybuchowych. Dotyczy to głównie prokuratur w Lublinie, Białej Podlaskiej, Kraśniku i Lubartowie.

Policja przeszukuje m.in. budynek Telewizji Polskiej przy ul. Raabego w Lublinie. Straż pożarna i karetki pogotowia stoją również przy Drugim Urzędzie Skarbowym. W wielu miastach województwa służby sprawdzają informacje o bombach.

Przeszukania na Podkarpaciu

Alarmy bombowe zostały dzisiaj wywołane w związku z treścią e-maila, jakiego otrzymały podkarpackie instytucji. Z wiadomości wynikało, że w terenie obiektów zostały podłożone ładunki wybuchowe i mogą zostać zdetonowane.

E-mail trafił do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Rzeszowie, TVP Rzeszów, Najwyższej Izby Kontroli w Rzeszowie, prokuratur okręgowych w Rzeszowie i Tarnobrzegu, prokuratur rejonowych w Lesku, Brzozowie i Sanoku, oraz Sądu Rejonowego w Jaśle i Izby Celnej w Przemyślu.

– Policyjni pirotechnicy przeszukali budynku. Nie znaleziono w nich żadnych materiałów wybuchowych. Na ewakuację pracowników zdecydowały się NIK, RIO i prokuratura w Tarnobrzegu – mówi Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackiej policji.

Cztery alarmy bombowe na Opolszczyźnie

Około 12 policjanci otrzymali informację, że w kilku instytucjach na terenie Opolszczyzny może być podłożony niebezpieczny ładunek.

W tej chwili trwają czynności policyjne, na miejscu są pirotechnicy i psy policyjne. Policjanci ustalają teraz osobę, która taką wiadomość przekazała.

– To są trzy instytucje w Opolu, a jedna w Strzelcach Opolskich – mówi Hubert Adamek z KWP Opole. – Wiadomo, że były to budynki Najwyższej Izby Kontroli przy ul. Krakowskiej, starego budynku Urzędu Skarbowego budynek przy ul. Ozimskiej. W Strzelcach Opolskich był to budynek prokuratury – precyzuje młodszy bryg. Michał Zawiślak z PSP w Opolu.

Fałszywe alarmy zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat

Warto pamiętać, że sprawca fałszywego alarmu bombowego musi się liczyć z surową karą. Zgodnie z zapisem artykułu 224a kodeksu karnego, sąd może orzec karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Jan Bury usłyszy dziś zarzuty w sprawie ustawiania konkursów w Najwyższej Izbie Kontroli – podało Radio Zet. Jan Bury miał wpływać zarówno na Krzysztofa Kwiatkowskiego, jak i poprzedniego szefa NIK, Jacka Jezierskiego w sprawie obsady stanowisk Izby. Ponadto Bury miał zabiegać o określone wyniki kontroli NIK na Podkarpaciu. Prokuratura na razie nie chce odnieść się do tych doniesień. Prok. Tomasz Tadla powiedział PAP, że informacje na ten temat mają zostać przekazane wczesnym popołudniem w poniedziałek.

Przypomnijmy, że w czwartek, 19 listopada, Prokuratura Apelacyjna w Katowicach postawiła Buremu sześć zarzutów dotyczących m.in. przyjmowania wysokich łapówek za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. Chodzi o ponad 900 tys. zł. Może za to grozić kara do 12 lat więzienia. Sąd zdecydował, że choć istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż Bury popełnił zarzucane mu czyny, nie ma potrzeby sięgania po środek zapobiegawczy w postaci aresztu.

Zwolniony przez sąd Bury oświadczył w rozmowie z dziennikarzami, że jest niewinny. Zapewnił, że stawi się na każde wezwanie prokuratury i sądu, by złożyć stosowne wyjaśnienia.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

83-letnia emerytka spod Jarosławia na Podkarpaciu ledwo uszła z życiem, kiedy z kosą ruszył na nią jej syn. Mężczyźnie nie spodobało się, że mama podlewa kwiatki. Ranna kobieta trafiła do szpitala, a napastnik ma zakaz opuszczania swojego pokoju.

Zamiast troszczyć się o schorowaną matkę, 53-letni oprawca urządzał jej prawdziwą gehennę. Szczególnie niebezpieczny był po alkoholowych libacjach. Mężczyzna złościł się i dostawał ataków furii. Feralnego dnia emerytka wyszła tylko do ogrodu podlać kwiaty, kiedy pierworodny ruszył na nią z kosą. Wrzeszczał, że posieka ją na kawałki. Kiedy staruszka próbowała zasłonić się przed spadającymi na nią ciosami, furiat ranił ją w obie ręce. Awanturę dostrzegł sąsiad, który oddzielił napastnika od jego bezbronnej ofiary. Wkrótce karetka zabrała ranną kobietę do szpitala, a sprawcą zajęli się policjanci. Jak stwierdzili, mężczyzna miał we krwi prawie trzy promile alkoholu.

– Po wytrzeźwieniu podejrzany usłyszał zarzuty. Za spowodowanie obrażeń grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia – informuje podkomisarz Marta Gałuszka, rzeczniczka prasowa jarosławskiej policji.

Prokuratura nie widziała jednak potrzeby występowania do sądu o areszt. 53-latek dostał zakaz opuszczania swojego pokoju. Może z niego wychodzić tylko trzy razy w tygodniu, aby w ramach dozoru zameldować się na komendzie policji.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »