Kierowca staranował grupę pieszych w Bottrop na zachodzie Niemiec

Mężczyzna w noc sylwestrową celowo wjechał w grupę przechodniów w mieście Bottrop na zachodzie Niemiec. Ranne zostały co najmniej cztery osoby. Policja zakłada, że incydent miał podłoże ksenofobiczne. Sprawca został aresztowany.

Śledczy obecnie wychodzą z założenia, że chodzi o celowy atak, który przypuszczalnie miał związek z ksenofobicznym nastawieniem kierowcy – poinformowała policja i prokuratura w wydanym komunikacie.

Według wstępnych ustaleń sprawca incydentu, mężczyzna w wieku 50 lat, cierpi na chorobę psychiczną.

Kilka minut po północy w noc sylwestrową próbował przejechać jednego przechodnia, ten jednak zdołał uniknąć zderzenia. Następnie mężczyzna w centrum miasta staranował grupę pieszych, wśród których znajdowali się Syryjczycy i Afgańczycy. Obrażenia odniosły co najmniej cztery osoby.

Policja ustaliła, że po tym zdarzeniu sprawca pojechał do Essen, oddalonego od Bottrop o ok. 15 km na południowy wschód. Tam usiłował wjechać w grupę ludzi czekających na przystanku autobusowym, ale mu się to nie udało. Krótko potem został ujęty i podczas aresztowania wygłaszał ksenofobiczne wypowiedzi – poinformowano.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policyjne śledztwo po ataku na Polaka w Telford

Brytyjska policja rozpoczęła śledztwo ws. ataku na 21-letniego Polaka Bartosza S. i grupę jego znajomych po tym, jak mężczyzna został uderzony rozbitą butelką w szyję i trafił do szpitala. Konsul generalny RP w Manchesterze będzie monitorował prowadzone śledztwo – poinformowało MSZ.

Jak poinformował w sobotę dyrektor biura prasowego MSZ Rafał Sobczak, Polak został ranny w szyję. – Rana była rozległa. Z posiadanych przez nas informacji wynika jednak, że życiu naszego rodaka nie zagraża niebezpieczeństwo. Po założeniu szwów został wypisany do domu – powiedział.

Incydent o podłożu ksenofobicznym

– Policja w Telford potwierdziła, że incydent został uznany za czyn o podłożu ksenofobicznym. Na chwilę obecną nie zatrzymano żadnego podejrzanego, trwają poszukiwania świadków – poinformował Sobczak. Jak podkreślił w związku z incydentem polskie służby konsularne w Wielkiej Brytanii są w bezpośrednim kontakcie z miejscową policją. Konsul generalny RP w Manchesterze będzie monitorował prowadzone śledztwo – dodał. Według definicji zapisanej w brytyjskim prawie, policja traktuje atak jako potencjalnie motywowany nienawiścią na tle narodowościowym (hate crime), jeśli którakolwiek z ofiar lub świadków wydarzenia w ten sposób interpretuje motywy ataku. Ewentualna weryfikacja tej klasyfikacji odbywa się dopiero na etapie postępowania sądowego.

Atak w Telford

21-letni Polak miał w nocy z czwartku na piątek przebywać z trójką przyjaciół w parku przy St Matthews Road w mieście Telford na północny-zachód od Birmingham. Według lokalnej policji około godz. 1 w nocy czasu lokalnego zostali oni zaczepieni przez grupę mężczyzn. – Bartosz dopiero co wrócił z pobytu na uczelni w Stanach Zjednoczonych – powiedział gazecie „Shropshire Star” znajomy zaatakowanego Polaka. – Wyszedł spotkać się ze swoimi przyjaciółmi i rozmawiał z nimi w parku po polsku. Mężczyźni, którzy go zaatakowali, początkowo siedzieli spokojnie w pobliżu. Lecz gdy usłyszeli, że grupa obok rozmawia po polsku, podeszli i kazali jej rozmawiać po angielsku – relacjonował. – Później złapali szklaną butelkę, z której pił Bartosz, rozbili ją i fragmentem ugodzili go w szyję – dodał.

Wówczas napastnicy mieli uciec.

„Kazali im mówić po angielsku”

Zaatakowany Polak, jak podaje gazeta na swoim portalu, został przewieziony do szpitala, w którym założono mu kilkanaście szwów, a następnie zwolniono do domu. Według ustaleń policji napastnikami miało być trzech białych, dwudziestoparoletnich mężczyzn. Jeden z nich miał mieć ponad 180 cm wzrostu, być ogolonym na łyso i nosić szarą bluzę z kapturem.

Seria ataków na Polaków

Od czerwcowego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej doszło do szeregu poważnych incydentów na tle nienawiści narodowościowej wymierzonych w polską społeczność w tym kraju. Do najpoważniejszego doszło 27 sierpnia w Harlow w hrabstwie Essex, gdzie jedna osoba zginęła, a druga została ciężko ranna.
Żródło info i foto: tvn24.pl