Atak w bazie lotnictwa marynarki wojennej w Teksasie to zamach terrorystyczny

– Doszliśmy do wniosku, że atak w bazie lotnictwa marynarki wojennej w Teksasie miał podłoże terrorystyczne – powiedziała rzeczniczka Federalnego Biura Śledczego (FBI) Leah Greeves na konferencji prasowej. W bazie Corpus Christi doszło do strzelaniny. Uzbrojony napastnik, który otworzył ogień, został – jak poinformowało dowództwo marynarki wojennej – „zneutralizowany”. W strzelaninie lekko ranny został marynarz, który jeszcze ma szybko opuścić szpital.

Leah Greeves powiedziała, że podejrzany nie żyje, ale nie sprecyzowała, czy został on zastrzelony, czy popełnił samobójstwo. Dodała, że w związku ze strzelaniną w bazie Corpus Christi poszukiwana jest jeszcze druga osoba. Baza morska Corpus Christi w południowym Teksasie jest jednym z największych centrów szkolenia pilotów w Stanach Zjednoczonych. Oprócz amerykańskich pilotów szkolonych jest tam wielu lotników z państw sojuszniczych.

To trzecia strzelanina w bazie lotnictwa marynarki w ciągu kilku miesięcy. W grudniu 2019 r. podobne incydenty miał miejsce na Florydzie i na Hawajach. Sprawcą ataku na Florydzie był porucznik saudyjskiego lotnictwa, który był w bazie Naval Air Station Pensacola na szkoleniu wojskowym. Zginął po wymianie ognia z dwoma policjantami. W strzelaninie zginęły wtedy cztery osoby.

Kilka dni wcześniej doszło do strzelaniny w bazie w Pearl Harbor na Hawajach; zginęły trzy osoby, w tym napastnik, żołnierz marynarki wojennej USA, który po ataku popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: TVP.info

Nowe informacje ws. masakry w Kanadzie

Co najmniej 16 osób zginęło ubiegłej nocy w serii ataków przeprowadzonych przez 51-letniego napastnika w prowincji Nowa Szkocja w Kanadzie. Według wstępnych ustaleń policji zdarzenie nie miało podłoża terrorystycznego. Śledczy informują, że uzbrojony mężczyzna nie żyje. Do ataków doszło w sobotę wieczorem czasu lokalnego. Zidentyfikowany napastnik to 51-letni Gabriel Wortman, który około godz. 22:30, będąc przebranym za policjanta otworzył ogień w miejscowości Portapique.

Policjanci natychmiast zabezpieczyli miasto, ruszając w pościg za napastnikiem.

Uzbrojony mężczyzna zabił co najmniej 16 osób. Do zabójstw doszło w różnych częściach prowincji. Funkcjonariusze otrzymali także zgłoszenia o licznych podpaleniach okolicznych budynków. Miejsca zbrodni znajdywały się w odległości nawet 50 km od siebie.

Przebrany za funkcjonariusza i poruszający się początkowo w aucie upodobnionym do pojazdu policyjnego mężczyzna, został zatrzymany w niedzielę około południa w okolicy miejscowości Enfield, 40 km od Halifax, stolicy prowincji – donosi The Guardian.

Po zatrzymaniu napastnik zmarł. Policja nie poinformowała co było przyczyną zgonu. Władze podały, że liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie wzrośnie.

– To jeden z najbardziej bezsensownych przejawów przemocy w historii naszej prowincji – powiedział Stephen McNeil, premier Nowej Szkocji.

Kanada. Seria ataków w Nowej Szkocji. Napastnik nie żyje

Motyw zbrodni wciąż jest niejasny. Władze podejrzewają jednak, że przyczyny ataków nie miały podłoża terrorystycznego, a 51-letni napastnik działał w pojedynkę.

– Nie mamy dokładnej wiedzy o liczbie ofiar, ponieważ dochodzenie będzie kontynuowane w miejscach, których wciąż nie sprawdziliśmy. Jest wiele lokalizacji rozsianych na terenie prowincji, w których zginęli ludzie – powiedział nadinspektor Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (RCMP) Chris Leather.

Wśród ofiar serii ataków jest lokalna policjantka Heidi Stevenson. Kobieta osierociła dwójkę dzieci.
Źródło info i foto: wp.pl

Atak nożownika w Hadze nie był zamachem?

Holenderska policja poinformowała w niedzielę, że piątkowy atak nożownika w Hadze nie nosi znamion aktu terrorystycznego. W ataku rannych zostało troje nastolatków, którzy po opatrzeniu obrażeń w szpitalu zostali wypuszczeni do domu.

„Na wstępnym etapie dochodzenia nie znaleziono żadnych dowodów, które wskazywałyby na istnienie motywu o podłożu terrorystycznym, motyw jest nadal badany, bowiem dokładne okoliczności tego ataku wciąż są niejasne” – oświadczyła policja na Twitterze.

Wyjaśniono, że podejrzany, który został aresztowany krótko po ataku, nie ma adresu stałego pobytu i został „zatrzymany w schronisku dla bezdomnych w centrum Hagi”.

Wcześniej o tym, że „nic nie wskazuje na to, by atak nożownika w Hadze miał podłoże terrorystyczne”, informowała holenderska telewizja publiczna NOS, powołując się na „różne źródła”.

Ranni nastolatkowie

Do ataku nożownika doszło w w sobotę w domu handlowym Hudson’s Bay przy ruchliwej Grote Marktstraat w centrum miasta, około 500 metrów od siedziby rządu i parlamentu. Sprawca ataku, według świadków „atletycznie zbudowany mężczyzna”, uciekł z miejsca zdarzenia i został zatrzymany po policyjnym pościgu.

W ataku rannych została trójka nastolatków – dwie 15-latki i 13-letni chłopiec, którzy po opatrzeniu obrażeń w szpitalu wrócili do domu. Do podobnego ataku doszło prawie przed rokiem w Amsterdamie, gdzie nożownik na głównym dworcu kolejowym ranił poważnie parę amerykańskich turystów. Policja uznała wtedy, że atak 19-letniego mężczyzny z Afganistanu miał podłoże terrorystyczne.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Czy wczorajszy incydent w Kolonii miał związek z terroryzmem?

Niemiecka policja sprawdza, czy poniedziałkowy incydent na Dworcu Głównym w Kolonii, gdzie mężczyzna przez dwie godziny przetrzymywał kobietę, mógł mieć podłoże terrorystyczne – poinformowała we wtorek nad ranem agencja dpa. Według policji przed zabarykadowaniem się z zakładniczką w aptece napastnik miał krzyczeć, że jest członkiem terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS).

Napastnik zapalił tzw. koktajl Mołotowa w dworcowej restauracji szybkiej obsługi, po czym opuścił ją, gdyż – jak twierdzi policja – zmusiła go do tego woda w dużej ilości tłoczona z systemu przeciwpożarowego. Następnie wziął zakładniczkę. Mężczyzna przetrzymywał kobietę w aptece, która znajduje się w pobliżu restauracji. Wcześniej ranił 14-letnią dziewczynkę, którą oblał łatwopalną substancją i podpalił.

Według policji przed zabarykadowaniem się z zakładniczką w aptece napastnik miał krzyczeć, że jest członkiem terrorystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS). Po dwóch godzinach mężczyzna, który miał przy sobie jednorazową butlę gazową i substancję łatwopalną, został obezwładniony przez policję. Podczas akcji policji odniósł poważne obrażenia. Jego zakładniczka jest lekko ranna.

Dworzec całkowicie zamknięto. Wstrzymano kursowanie wielu pociągów.

Znaleziono dokumenty 55-letniego Syryjczyka

Policja poinformowała w poniedziałek późnym wieczorem, że ustala jeszcze tożsamość napastnika, tak aby nie było żadnych wątpliwości. Na miejscu znaleziono dokumenty 55-letniego Syryjczyka, gwarantujące mu pobyt tolerowany w Niemczech do połowy 2021 roku. Według wstępnych ustaleń jest „wysoce prawdopodobne”, że dokumenty te należą do napastnika.

Policja podała także, że posiadacz tych dokumentów był jej znany z różnego rodzaju przestępstw, m.in. kradzieży.

Dworzec Główny w Kolonii jest jednym z najważniejszych węzłów kolejowych nad Renem. Znajduje się w centrum miasta, w pobliżu katedry. Codziennie przejeżdża tam ok. 1300 pociągów, przewożących łącznie do 280 tys. pasażerów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Amsterdam: Atak nożownika na dworcu centralnym miał podłoże terrorystyczne

Mężczyzna, który w piątek na głównym dworcu kolejowym w Amsterdamie poważnie ranił nożem dwoje Amerykanów, „działał z pobudek terrorystycznych” – poinformowały w sobotę władze tego holenderskiego miasta. Napastnik to 19-letni Afgańczyk, posiadający zezwolenie na pobyt w Niemczech.

W piątek młody mężczyzna zaatakował nożem i zranił parę amerykańskich turystów zwiedzających Amsterdam. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a nożownik został niegroźnie postrzelony przez interweniującą policję, po czym odwieziono go do szpitala.

„Pierwsze zeznania podejrzanego wskazują, że motywacja jego działania miała podłoże terrorystyczne” – oświadczyły władze Amsterdamu w komunikacie.

AFP zauważa, że każdego dnia przez główny dworzec kolejowy w Amsterdamie przewija się około 250 tys. ludzi. Ze stacji tej ruszają pociągi na amsterdamskie lotnisko Schiphol, a piątek jest dniem tygodnia, w którym na dworcu notuje się największy ruch pasażerski, m.in. ze względu na dużą liczbę turystów przybywających do miasta na weekend.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Finlandia: Abderrahman Bouanane skazany na dożywocie za atak w Turku

Fiński sąd skazał w piątek na dożywocie Abderrahmana Bouanane. W ubiegłym roku Marokańczyk, który bezskutecznie ubiegał się o azyl w tym kraju, zabił nożem dwie kobiety; ranił osiem innych. Sąd uznał, że był to atak o podłożu terrorystycznym, a jego autor był w pełni świadomy tego, co robi. W sierpniu 2017 roku 22-letni wtedy Bouanane zaatakował swoje ofiary na rynku w centrum miasta. Policja interweniowała, strzelając mu w nogi.

– Chciał powiązać swoją zbrodnię z atakami terrorystycznymi organizowanymi przez tzw. Państwo Islamskie (IS). Zabijał w podobny sposób jak autorzy innych zamachów w Europie w ostatnich latach – ocenił regionalny sąd. Żadna z organizacji terrorystycznych nie przyznała się do powiązań z autorem zabójstw.

Po ataku Bouanane nagrał w miejscowym meczecie film, na którym mówi o amerykańskich atakach lotniczych na IS w Syrii i o swojej walce na rzecz terrorystów. Podczas procesu zaprzeczał, by działał na rzecz terrorystów.

W sądzie powiedział m.in., że poprzez atak wydał „wojnę kobietom”. Twierdził, że nie kontrolował wtedy swoich czynów. Zabił dwie obywatelki Finlandii, a sześć innych ranił. Ucierpiało też dwóch mężczyzn, którzy ruszyli na pomoc ofiarom.

Bouanane przybył do Finlandii w 2016 roku. Posługiwał się nieprawdziwym nazwiskiem. Zradykalizował się w roku 2017, gdy odmówiono mu azylu.

Według mediów fińskie służby bezpieczeństwa dysponowały informacją o jego radykalizacji; przekazał ją obcokrajowiec mieszkający w Turku. Lokalna policja przekazała informacje do policji bezpieczeństwa SUPO. SUPO potwierdziło, że sprawcy ataku nie było na liście 350 osób podejrzewanych o zaangażowanie w działalność terrorystyczną.
Źródło info i foto: TVP.info

Australia: Samochód wjechał w tłum ludzi w centrum Melbourne. Wielu rannych

Samochód wjechał w czwartek w tłum ludzi na ruchliwym skrzyżowaniu w centrum Melbourne, raniąc do 19 osób, w tym małe dziecko – poinformowała australijska policja. Nie podano, czy incydent miał podłoże terrorystyczne. Sprawca zajścia został aresztowany. Na razie dokładny przebieg zdarzenia nie jest znany. Zdjęcia z miejsca incydentu pokazują ludzi leżących na jezdni w pobliżu dużego białego samochodu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Napastnik wziął zakładników w centrum Anglii. Sprawca został zatrzymany

Niezidentyfikowany mężczyzna wziął zakładników w centrum rozrywki miejscowości Nuneaton w środkowej Anglii – podała telewizja BBC. Policja zapewnia, że zdarzenie nie ma podłoża terrorystycznego. Sprawca został zatrzymany.

Sprawca miał wziąć zakładników w kręgielni, w centrum rozrywki. W budynku znajduje się m.in. kino, siłownia i restauracje. Szef kręgielni MFA Bowl Mehdi Amshar potwierdził w rozmowie ze Sky News, że zakładnikami było dwoje pracowników firmy. Zdaniem Amshara, jedna z osób to była partnerka napastnika, a działania uzbrojonego mężczyzny mają związek z niedawno zakończonym związkiem.

Po ok. 4 godzinach policja poinformowała, że sprawca został zatrzymany. Jak czytamy w komunikacie, w akcji uczestniczyli m.in. policyjni negocjatorzy. Policja podkreśla, że sytuacja nie miała podłoża terrorystycznego. Służby ratunkowe podają, że mężczyzna został ranny w trakcie akcji. Według jednego ze świadków zdarzenia, z którym rozmawiała brytyjska gazeta „Coventry Telegraph”, napastnik ma ponad 40 lat i niecałe 180 cm wzrostu. Świadek, który odwiedzał centrum handlowe z synami, zobaczył napastnika na kręgielni. – Podszedł do mnie z bronią i kazał „wyp***dalać” – powiedział klient centrum. Jego zdaniem mężczyzna był „zdecydowanie pod wpływem”.

Z kolei dziennikarz CNN Lorenzo D’Agostino podał na Twitterze relację jednego z pracowników centrum Bermuda Park. Wynika z niej, że napastnik został upomniany za palenie wewnątrz budynku, a niedługo później wrócił z bronią i wziął zakładników. Reporterka „Coventry Telegraph” poinformowała, że mężczyzna przyprowadził zakładników do okna, by pokazać ich policji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Finlandia: Atak nożownika w centrum Turku. Nie żyją dwie osoby

„Dwie osoby zmarły, a co najmniej sześć zostało rannych, gdy uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował w piątek po południu ludzi w centrum Turku w południowo-zachodniej Finlandii” – podała policja, zaznaczając, że nie jest jasne, czy ten atak miał podłoże terrorystyczne. Sprawca został postrzelony i zatrzymany przez policję. Nie są znane motywy jego działania.

Co najmniej dwie osoby nie żyją, a sześć jest rannych. Osoby ranne przyjęte do szpitala są w stanie stabilnym.
Źródło info i foto: interia.pl

Strzały w brukselskiej dzielnicy Molenbeek

Policja w Brukseli oddała strzały do auta podczas pościgu w dzielnicy Brukseli Molenbeek. Kierowca powiedział, że w aucie są ładunki wybuchowe, co na szczęście się nie potwierdziło. Nie znaleziono żadnych materiałów wybuchowych w samochodzie, za którym policja wszczęła pościg na ulicach Brukseli, używając broni palnej. Zatrzymano kierowcę auta: Rwandyjczyka mieszkającego w Niemczech. Według prokuratury, jest on niezrównoważony.

Agencja Belga przekazała, że 36-letni kierowca do 2009 roku mieszkał w Belgii, potem przeniósł się do Niemiec. Nie był znany belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Po zatrzymaniu jego wypowiedzi były niespójne. Nic nie wskazuje, by incydent miał podłoże terrorystyczne – podała belgijska prokuratura. Gdy na miejscu działali wojskowi saperzy ewakuowano okoliczne sklepy, mieszkańcom polecono, by nie opuszczali domów.

Kierowca uciekając przed policją spowodował dwa wypadki – powiedziała AP rzeczniczka brukselskiej prokuratury Ine Van Wymersch. Mężczyzna po zatrzymaniu przez policję natychmiast powiedział o ładunkach wybuchowych w samochodzie. Nikt nie został ranny.
Źródło info i foto: wp.pl