Częstochowa: Adrian Ś. skazany na 15 lat więzienia za brutalne zabójstwo sąsiadki

Na 15 lat więzienia skazał częstochowski sąd okręgowy Adriana Ś., oskarżonego o zabicie 2018 r. 75-letniej sąsiadki na tle rabunkowym. W chwili zbrodni Ś. miał 16 lat. Ofiara miała obrażenia głowy oraz związane ręce i nogi. Sprawca zabrał z domu pieniądze, kosztowności i dokumenty, a następnie podpalił ofiarę.

Prokuratura, która żądała dla oskarżonego 25 lat więzienia – czyli maksymalnej kary dla sprawcy w tym wieku – zapowiada apelację.

Obrażenia głowy oraz oparzenia

Do zbrodni doszło we wrześniu 2018 r. w dzielnicy Kiedrzyn w Częstochowie. Oficer dyżurny policji otrzymał zgłoszenie pożaru domu. Kiedy strażacy weszli do środka, w jednym z pomieszczeń odkryli nadpalone ciało kobiety. 75-latka miał związane ręce i nogi oraz uraz głowy. W domu widoczne były ślady plądrowania. Jak podawała policja, sprawca uderzył kobietę, skrępował, okradł, a następnie oblał benzyną i podpalił.

Adriana Ś., mieszkającego na sąsiedniej posesji, policjanci zatrzymali jeszcze tego samego dnia. W Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz rozboju i kradzieży. Sąd rodzinny zgodził się, by odpowiadał jak dorosły. Został aresztowany.

Przyczyną śmierci kobiety były obrażenia głowy oraz oparzenia

Rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz powiedział, że Ś. został skazany na 15 lat więzienia z zastrzeżeniem, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać najwcześniej po 10 latach.

Prokuratura złoży apelację

Z wyrokiem nie zgadza się oskarżenie. Jak powiedział Piotr Wróblewski w Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, zostanie złożony wniosek o pisemne uzasadnienie orzeczenia, a później apelacja.

Zgodnie z ogólnymi zasadami za przestępstwo nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17. roku życia, ale w wyjątkowych sytuacjach – np. zabójstwa, gwałtu zbiorowego lub porwania – do odpowiedzialności karnej może być pociągnięty już 15-latek. Decyduje o tym sąd rodzinny i dla nieletnich, biorąc pod uwagę m.in. okoliczności sprawy i stopień rozwoju sprawcy.

Zgodnie z Kodeksem karnym, wymierzając karę nieletniemu albo młodocianemu, sąd kieruje się przede wszystkim tym, aby sprawcę wychować. Wobec sprawcy, który w czasie popełnienia przestępstwa nie ukończył 18 lat, nie orzeka się kary dożywocia. Maksymalna kara dla takiej osoby to 25 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Brutalny mord Brytyjki na Barbados

Tragiczna śmierć Brytyjki na Barbadosie. 44-letnia Natalie Crichlow leżała w łóżku, kiedy napastnik wtargnął do domu jej brata, zaczął ją dusić, a następnie polał łatwopalną cieczą i podpalił. Siostrzenica kobiety powiedziała, że do ataku doszło 28 lipca w miejscowości Christ Church. – Intruz włamał się do domu, dusił ją, a następnie podpalił. Nie wiem, dlaczego do tego doszło. Wszyscy jesteśmy w szoku – powiedziała Ashley Best. Poparzeniu uległo 75 proc. ciała 44-latki. Zmarła w szpitalu 6 sierpnia z powodu doznanych obrażeń.

Natalie Crichlow pojechała na Barbados, by pomóc w opiece nad niepełnosprawnym bratem, który pozostał sam po śmierci ich matki. W chwili ataku kobieta była w domu sama, brat był w dziennym domu opieki. Policja podała, że kobieta zdołała wybiec na podwórko, skąd usłyszano jej krzyki i wezwano pomoc.

Zbiórka na sprowadzenie ciała do Wielkiej Brytanii

Rodzina kobiety poinformowała, że Crichlow w przeszłości dwukrotnie wygrała walkę z rakiem i przeszła dwa wylewy. – Trudno zrozumieć, dlaczego życie w taki sposób traci ktoś, kto już tyle zdołał przezwyciężyć – mówiła Best. Uruchomiono też zbiórkę pieniędzy na sprowadzenie ciała kobiety. Pierwotnie planowano zebrać osiem tysięcy funtów, tymczasem na stronie GoFundMe jest już o dziesięć tysięcy więcej.

Crichlow miała trójkę dzieci w wieku 10, 20 i 26 lat. 20-letni syn, Romoney Crichlow-Noble jest piłkarzem klubu Hartlepool United, który wspiera go w trudnym czasie i przekazał pieniądze na zbiórkę.

44-latka była otwarcie homoseksualna. Nie wiadomo jednak, czy atak na nią mógł być zbrodnią z nienawiści. Takie pogłoski pojawiają się jednak ze względu na pewną opieszałość policji. Jak poinformowała siostrzenica zmarłej, policja na Barbadosie nie prowadzi śledztwa w kierunku zabójstwa. Przedstawiciel służb przyznał też, że jak dotąd nikogo nie aresztowano.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Brutalnie zgwałcona i podpalona 17-latka walczy o życie

17-latka z Indii walczy o życie po tym, jak została zgwałcona, oblana benzyną i podpalona. Dziewczyna ma oparzenia pierwszego stopnia na 70 proc. powierzchni ciała – poinformowała policja w dystrykcie Pakur w stanie Dźarkhand na wschodzie Indii.

Policja przesłuchała 19-latka, który mieszka w tej samej okolicy co ofiara napaści. „Oblał dziewczynę naftą i ją podpalił” – powiedział przedstawiciel policji Shailendra Barnwal. Do ataku doszło w piątek, tego samego dnia, kiedy w dystrykcie Chatra w tym samym stanie Dźarkhand inna nastoletnia dziewczyna została zgwałcona, po czym spalona żywcem w domu. W sprawie tej aresztowano 14 podejrzanych.

Opinia publiczna w Indiach jest wstrząśnięta serią napaści seksualnych od 2012 roku, kiedy to studentka została zgwałcona, a następnie zamordowana w autobusie w Delhi. Atak ten zszokował kraj, w którym powszechna przemoc wobec kobiet była od dawna po cichu akceptowana – wskazuje agencja AP. Chociaż rząd wydał szereg rozporządzeń zwiększających karę za gwałt na dorosłej osobie do 20 lat więzienia, w Indiach co kilka tygodni dochodzi do kolejnej brutalnej napaści na tle seksualnym.

W połowie kwietnia rząd zdecydował o wprowadzeniu kary śmierci dla gwałcicieli dzieci poniżej 12. roku życia. Nastąpiło to po protestach i wzburzeniu, jakie zapanowało w Indiach po gwałcie na 8-letniej dziewczynce i jej zamordowaniu. Zaostrzono też minimalne kary za gwałt.

Rozporządzenie rządu, by stało się obowiązującym prawem, musi otrzymać w ciągu pół roku aprobatę parlamentu, ale do tego czasu będzie już stanowiło podstawę prawną w sprawach przeciwko gwałcicielom.
Źródło info i foto: interia.pl

21-letnia kobieta zgwałcona i podpalona? Policja poszukuje sprawców!

Z poparzeniami twarzy, pleców i klatki piersiowej trafiła do szpitala w Warszawie 21-latka, która twierdzi, iż została zgwałcona, a następnie podpalona – donosi portal TVN24. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, a policja szuka sprawców zdarzenia.Do zdarzenia miało dojść w miejscowości Kołacz koło Mińska Mazowieckiego. Kobieta zeznała, iż „wyszła z domu wujka do znajomych. Szła przez las. Tam miało zaczepić ją trzech mężczyzn, którzy przywiązali ją do drzewa. Poszkodowana twierdzi, że została zgwałcona przez jednego z nich” – powiedziała TVN24 rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, prok. Krystyna Gołąbek. Jak wynika z relacji 21-latki, napastnicy zmusili ją do wejścia do ich samochodu, „odwieźli ją na przystanek w miejscowości Kołacz, gdzie podpalili jej ubranie zapalniczką i odjechali”. Żródło info i foto: interia.pl