Posts Tagged “Polacy”

Sąd na Słowacji wydał decyzję o areszcie dla kolejnego kierowcy z Polski, który brał udział w śmiertelnym wypadku w Dolnym Kubinie. Chodzi o Adama S., który pędził żółtym ferrari. Wcześniej tego dnia zapadła decyzja o areszcie dla 26-letniego Łukasza K. – mężczyzna czarnym mercedesem jechał na czele pędzącej kolumny. W ubiegłym tygodniu aresztowany został z kolei Marcina L.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Irlandzki sąd niemal podwoił wyrok dla 34-letniego Kamila L. i 37-letniego Krzysztofa N. za znęcanie się nad innym Polakiem, którego uwięzili w mieszkaniu, wielokrotnie bili, grozili śmiercią i próbowali podpalić w bagażniku jego samochodu.

Przypominając sprawę serwis internetowy dziennika “Irish Times” tłumaczył, że w wigilię Bożego Narodzenia w 2015 roku Polacy zaprosili poszkodowanego do mieszkania, a następnie przez trzy dni więzili go w domu i bili, m.in. za pomocą osłoniętego miecza samurajskiego i kija bejsbolowego. Później wywieźli go do lasu, gdzie związali i zakneblowanego umieścili go w bagażniku własnego samochodu, który następnie podpalili.

W trakcie ataku napastnicy na chwilę zdjęli mężczyźnie taśmę z ust, aby odpowiedział na pytania, co udało mu się wykorzystać do próby uwolnienia się i ucieczki. Oprawcom udało się go jednak ponownie obezwładnić, a po nieudanej próbie ponownego wsadzenia do bagażnika zabrali go na pobliski most, gdzie trzymając go za stopę grozili mu zrzuceniem i śmiercią.

Po powrocie do domu, w którym go przetrzymywali, napastnicy razili go prądem, co doprowadziło m.in. do śladów poparzenia na obu nogach. Po jakimś czasie ofierze udało się uciec przez okno i zaalarmować sąsiadów, którzy wezwali policję.

Skazując Polaków na karę więzienia sędzia tłumaczył, że wedle ustaleń motywem ataku było błędne podejrzewanie mężczyzny o odpowiedzialność za zaginione rośliny nielegalnie hodowanej plantacji konopi.

“Irish Times” wyjaśnił, że w grudniu ub.r. obaj mężczyźni zostali skazani na sześć lat więzienia. Prokuratura odwołała się jednak od wyroku, uznając, że jest zbyt niski w obliczu popełnionych przestępstw. Po poniedziałkowej apelacji ich kara została podwyższona do odpowiednio dziewięciu i dziesięciu lat pozbawienia wolności.

37-letni N. otrzymał wyższy wyrok, bo po wstępnym aresztowaniu przez policję i warunkowym zwolnieniu pojechał do domu ofiary i wielokrotnie go uderzył, m.in. za pomocą hantli.

Rozpatrujący sprawę przed sądem apelacyjnym sędzia John Edward ocenił, że atak był “zbliżony do usiłowania morderstwa”, a drugi z sędziów John Hedigan powiedział, że nigdy nie słyszał o “tak straszliwej rzeczy”, porównując ją do działań popełnianych przez terrorystów z “ISIS (tzw. Państwa Islamskiego – PAP) lub innych wariatów”.

Obaj mężczyźni przyznali się do stawianych im zarzutów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Była opiekunka z Polski z trzema kompanami zaplanowała napad na wdowę, u której wcześniej pracowała. Teraz w monachijskim sądzie zapadł wyrok ws. morderstwa w Hoefen. Polacy zostali skazania na dożywocie. Polka uknuła plan ze swoim bratem, synem i znajomym. Mieli napaść na bogatą wdowę w bawarskiej miejscowości Hoefen. 50-latka z Polski znała już dom i okolicę, bo wcześniej była u Niemki zatrudniona jako opiekunka.

Mężczyźni zrealizowali plan w lutym 2017 roku. Do domu wdowy włamali się w nocy, brutalnie mordując dwoje znajomych wdowy: 76-letnią kobietę i 81-letniego mężczyznę. Sama wdowa napaść przeżyła, ale została ciężko ranna. Mężczyźni skradli z jej sejfu złoto i 60 tys. euro.

Sędziowie podkreślili, że sprawcy dokonali napadu ze szczególną brutalnością. Stąd wyrok dożywocia. Opuszczenie przez nich więzienia po 15 latach odbywania kary jest wprawdzie możliwe, ale w praktyce właściwie wykluczone. 44-letni brat polskiej opiekunki Robert P. był już wcześniej karany. Jeżeli wcześniej opuści więzienie, będzie musiał pozostać pod nadzorem. Polce wymierzono mu wcześniej karę ośmiu lat więzienia za inne przestępstwa
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Ponad połowa badanych chce, by Kościół opracował raport o nadużyciach.

Temat pedofilii wśród duchownych w ostatnich tygodniach nie znika z czołówek światowych mediów. Na światło dzienne wyszła niedawno kolejna afera w USA, o przymykanie oczu na problem oskarżono m.in. papieża Franciszka. Wychodzące na jaw przypadki molestowania nieletnich przez księży spowodowały, że w kryzysie znalazł się Kościół w Irlandii, raport na temat pedofilii opracowano w Niemczech.

W ubiegłym tygodniu o liczbie ujawnionych przypadków molestowania seksualnego nieletnich przez duchownych w ich diecezjach poinformowali biskup płocki Piotr Libera oraz biskup polowy Józef Guzdek.

– Nie uchylamy się od odpowiedzialności za popełnione przestępstwa. Egzekwowanie zasady „zero tolerancji wobec zachowań pedofilnych” było i jest nadal moim priorytetem. W diecezji płockiej nie ma miejsca na przestępstwa seksualne duchownych – mówił bp Libera i podawał, że w diecezji płockiej od 2007 r. było dziewięć przypadków molestowania nieletnich przez duchownych.

Z kolei biskup polowy w specjalnym oświadczeniu podał, że w diecezji wojskowej od 2010 r. były trzy takie zdarzenia.

CZEKANIE NA RAPORT

Według informacji „Rz” z zamiarem upublicznienia takich danych nosi się jeszcze kilku innych hierarchów, ale nie ma co do tego zgody w całym Episkopacie Polski. Tymczasem jak wynika z badania IBRiS dla „Rz”, większość Polaków (51 proc.) dobrze ocenia dążenia kilku biskupów do tego, by raport o skali pedofilii w polskim Kościele powstał. Tylko 13 proc. uważa ten pomysł za zły, a 23 proc. nie potrafi go ocenić ani dobrze, ani źle.

Oczekiwanie na taki raport najwyraźniej widoczne jest w gronie tych, którzy uważają się za niewierzących (65 proc.). Ale czekają na niego także osoby wierzące. Począwszy od praktykujących regularnie (48 proc.), przez bywających w kościele od czasu do czasu (50 proc.), po tych, którzy wierzą, lecz nie praktykują (50 proc.).

TRANSPARENTNOŚĆ

Aż 73 proc. badanych jest zdania, że problemy pedofilii władze kościelne powinny rozwiązywać z pełną jawnością na każdym etapie (począwszy od diagnozy, poprzez wdrażanie środków zaradczych, jak i ocenę efektów). Jedynie 10 proc. jest zdania, że Kościół powinien temat rozwiązać wewnętrznie i bez rozgłosu.

Jawności – podobnie jak raportu o skali pedofilii – najczęściej wypatrują niewierzący (82 proc.) oraz wierzący, lecz niepraktykujący (81 proc.). Nie oznacza to, że nie chcą jej ci, którzy udział w praktykach religijnych biorą regularnie lub tylko czasami. W pierwszej grupie odsetek „za” wynosi 61 proc., w drugiej – 65 proc.

– Widać wyraźnie, że wśród ludzi jest oczekiwanie większej transparentności działania – komentuje ks. Piotr Studnicki z krakowskiego Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum, które opracowało programy prewencji nadużyć seksualnych i prowadzi w tym zakresie szkolenia dla duchownych.

– Choć Kościół w temacie pedofilii robi dużo, to jednak w społeczeństwie jest duży deficyt informacji – mówi ks. Studnicki i dodaje, że decyzje biskupów Libery i Guzdka o przekazaniu do wiadomości publicznej informacji o przypadkach nadużyć seksualnych w ich diecezjach są odbierane bardzo dobrze. – Ludzie mają większą pewność tego, że nic nie jest zamiatane pod dywan – tłumaczy.
Źródło info i foto: rp.pl

Comments Brak komentarzy »

Troje Polaków odpowie za rasistowski atak na 23-letniego Białorusina, do którego doszło w centrum Rawicza (woj. wielkopolskie). Sprawcy obrażali poszkodowanego i krzyczeli, że ma wracać do kraju, a kiedy 23-letni obywatel Białorusi próbował uciec, dogonili go i pobili. Sprawcy to 16- i 17-letni mieszkańcy Rawicza oraz 46-letnia kobieta. Grozi im nawet pięć lat więzienia.

Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, września po godzinie 21. na deptaku przy ul. Wojska Polskiego w Rawiczu. Zaczęło się od zaczepek słownych. – Grupa osób słownie zaatakowała obywatela Białorusi. Krzyczeli “Polska dla Polaków”, kazali wracać mu do kraju. Oczywiście wszystko było przekazane w sposób bardziej wulgarny – informuje asp. sztab. Beata Jarczewska, rzeczniczka prasowa policji w Rawiczu w rozmowie z Onetem. Zaatakowany mężczyzna usiłował odejść jak najdalej od grupy agresywnych osób, jednak napastnicy nie dawali za wygraną.

Nastolatkowie podbiegli do Białorusna. Zaczęli kopać go i bić po całym ciele. Po chwili dołączyła do nich 46-letnia kobieta, która także zaczęła atakować mężczyznę. Świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce policję. Wszyscy napastnicy zostali zatrzymani przez policję i odpowiedzą za stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej, za co grozi im od 4,5 miesięcy do pięciu lat więzienia. Jak podkreśla policja, ich zachowanie miało charakter chuligański.

Jak ustalili funkcjonariusze, 46-letnia kobieta to recydywiska, dlatego może wkrótce trafić do aresztu. Decyzję w tej sprawie podejmie sąd, który rozpatrzy wniosek prokuratury dotyczący zastosowania wobec niej tego środka zapobiegawczego. 17-latek został objęty dozorem policyjnym, a 16-latkiem zajmie się sąd rodzinny. Także niepełnoletni uczestnicy zdarzenia mieli już w przeszłości konflikt z prawem.

Pokrzywdzony Białorusin doznał licznych potłuczeń. Jak informuje policja, wszyscy uczestnicy zdarzenia byli pod wpływem alkoholu, jednak mundurowi nie otrzymali żadnych sygnałów, które wskazywałyby na to, że Białorusin w jakikolwiek sposób sprowokował sprawców.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Polacy masowo pracują na czarno lub jadą na wakacje do Polski w tym samym czasie pobierając w Holandii zasiłek dla bezrobotnych – wynika ze śledztwa Nieuwsuur, głównego programu informacyjnego holenderskiej telewizji publicznej. Jak poinformowano, w ubiegłym roku wykryto prawie 9,4 tys. takich przypadków.

Aby otrzymywać zasiłek w Holandii trzeba przebywać w tym kraju, być gotowym do pracy i aktywnie jej samemu szukać. Jak ujawnili holenderscy dziennikarze, znaleźli ok. 150 pośredników, którzy przez internet pomagają Polakom wyłudzić zasiłek.

Polacy rejestrują się na fikcyjne adresy, a listy kierowane przez holenderski odpowiednik urzędu pracy, czyli Jednostkę Wykonawczą Ubezpieczeń Pracowniczych (UWV) są przechwytywane przez pośrednika. Dostarcza on m.in. dowody fikcyjnych, nieudanych rekrutacji oraz rachunki, które mają świadczyć, że Polak mieszka obecnie w Holandii (gdy w rzeczywistości jest np. na święta w Polsce).

“Pośrednicy zalecają nie używać holenderskich kart wyjeżdżając z kraju i unikać podróżowania samolotem” – twierdzą dziennikarze Nieuwsuur.

Do tej pory skazano tylko dwóch pośredników

W ubiegłym roku z usług tych pośredników miało skorzystać 9400 Polaków. Jak wynika z dokumentów UWV, do których dotarli holenderscy dziennikarze, w czasie kontroli 30 proc. z nich nie przebywało w Holandii – czyli zgodnie z tamtejszym prawem wyłudzało zasiłek.

UWV wie o tym procederze od 2012 roku, a holenderskie Ministerstwo Pracy i Spraw Społecznych od 2016 roku. Instytucje nie informowały o tym publicznie, jednak przeprowadziły w związku z tym szeroko zakrojone śledztwo.

Po ujawnieniu sprawy przez dziennikarzy zapewniają, że rozpoczną rozmowy o uściśleniu prawa, które pozwoli łatwiej ścigać wyłudzaczy. Jednocześnie UWV przyznaje, że bardzo trudno jest udowodnić, że ktoś wyłudza zasiłek dla bezrobotnych.

Do tej pory tylko dwie osoby zostały z tego powodu skazane – w Tilburgu zatrzymano dwóch pośredników, których skazano na 80 godzin prac społecznych i miesiąc pozbawienia wolności w zawieszeniu. 315 osób, które skorzystały z ich usług, ukarano grzywną; mają też oddać otrzymany zasiłek. Na razie urząd odzyskał jedynie 15 proc. wyłudzonej kwoty.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Czterech Polaków postanowiło “wymierzyć sprawiedliwość” nastolatce za to, że śmiała spotykać się z Anglikiem. Pobili więc ją, jej chłopaka i jego ojca. Sąd w Hull skazał ich za to na wyroki od 18 miesięcy do trzech lat.

Prokurator mówił przed sądem, że jeden z napastników nazwał 17-letnią dziewczynę prostytutką, którą trzeba zabić. Dlatego razem z bratem i dwoma kolegami poszli do domu jej chłopaka, “wymierzyć sprawiedliwość”. Jeden z Polaków przewrócił ją na ziemię i zaczął ją bić oraz skakać jej po głowie, trzech pozostałych rzuciło się na jej angielskiego partnera. Jego ojciec, który próbował go bronić został raniony stłuczoną butelką. Pobito też jednego z sąsiadów – pisze brytyjski “Daily Mail”.

Sędzia nie miał litości. znał, że to był brutalny i agresywny napad. Takie zachowanie jest absolutnie niedopuszczalne i nie może być ukarane inaczej, niż więzieniem. Dlatego jeden z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat i 9 miesięcy, drugi z napastników spędzi za kratkami 3 lata i 3 miesiące, a dwóch pozostałych usłyszało wyroki 20 i 18 miesięcy więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Szkocka policja poinformowała w poniedziałek o motywowanym nienawiścią na tle narodowościowym ataku na dwóch Polaków, do którego doszło w sobotę w Edynburgu. Grupa nastolatków dotkliwie pobiła 19-letniego mężczyznę, w wyniku czego trafił do szpitala.

Zgodnie z oświadczeniem policji, do zajścia doszło w sobotę wieczorem w dzielnicy Davidson’s Mains na północnym zachodzie szkockiej stolicy. Dwóch Polaków w wieku 19 i 20 lat wysiadło wraz ze swoją 20-letnią znajomą z autobusu, gdy zaczepiła ich grupa około dziesięciu nastolatków.

Nastolatkowie wyzywali obu mężczyzn ze względu na ich narodowość, po czym doszło do starcia. W trakcie konfrontacji 19-letni Polak został uderzony od tyłu, po czym upadł na ziemię i otrzymał kolejne ciosy. Stwierdzono u niego m.in. poważne obrażenia twarzy; wymagał leczenia szpitalnego.

Policja wciąż próbuje ustalić, kto był sprawcą ataku.

Posterunkowy Gavin Howat z lokalnej komendy policji podkreślił, że “oprócz poważnej napaści ofiara i jego przyjaciel stali się przedmiotem ataku (na tle narodowościowym)”. “Nie będziemy tolerowali takich przestępstw” – zapewnił.
“Polacy mogą znowu stać się celem aktów nienawiści”

W ubiegły czwartek brytyjski Inspektorat Policji, Straży Pożarnej i Służb Ratowniczych Jej Królewskiej Mości (HMICFRS) ostrzegł przed możliwym wzrostem liczby przestępstw motywowanych nienawiścią w okresie przed wyjściem Wielkiej Brytanii z UE oraz po nim.

W raporcie HMICFRS ostrzegł, że funkcjonariusze “błędnie klasyfikowali przypadki incydentów i przestępstw popełnianych z nienawiści”, a także nie zbierali wystarczających danych dotyczących ofiar i powodów, dla których były atakowane oraz nie zapewniali dodatkowego wsparcia, np. psychologicznego.

W rozmowie z PAP te obawy podzieliła Barbara Drozdowicz ze wspierającej Polaków organizacji pomocowej East European Resource Centre (EERC). “Jest to prawdopodobne w związku z tym, ile przypadków ataku na Polaków odnotowaliśmy wokół referendum w sprawie brexitu. Polacy mogą znowu stać się celem aktów nienawiści, które ujawniają ukrywane resentymenty i napięcia przeciwko imigrantom” – ostrzegła. Jak dodała, “wciąż brakuje programów i mechanizmów, które pomógłby ochronić polską społeczność”.

Przestępstwa i incydenty motywowane nienawiścią na tle narodowościowym, rasowym, religijnym, orientacji seksualnej i niepełnosprawności powinno się zgłaszać bezpośrednio policji. EERC prowadzi jednak również działającą w godzinach 9.30-17 polskojęzyczną infolinię dla osób, które były ofiarami przestępstw z nienawiści, która jest dostępna pod numerami 020 8741 1288 i 0800 121 4226.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) wraz z włoską skrajnie prawicową partią Forza Nuova (FN) rozpoczął patrole na plaży we włoskimi Rimini, gdzie rok temu Polka została brutalnie zgwałcona przez migrantów z Afryki. Przeciwko patrolom protestuje włoska lewica.

5 lipca w Rimini odbyła się wspólna konferencja ONR i Forza Nuova pod hasłem “Europo, obudź się!”. Brał w nim udział m.in. lider FN Roberto Fiore, a ze strony polskiej m.in. Damian Kita, rzecznik prasowy Marszu Niepodległości i Tomasz Kalinowski, były rzecznik ONR.

Dają sygnał Europie

“Dziś w Rimini damy sygnał Europie. Chcemy wziąć sprawy w swoje ręce i nie dopuścić do powtórki sprzed roku. Patrole wysłane przez Forza Nuova i ONR zapewnią bezpieczeństwo naszym rodakom w tym symbolicznym miejscu i czasie” – powiedział podczas konferencji Fiore.

Następnie grupa uczestników konferencji poszła na plażę, zapowiadając, że będzie ja patrolować.

Włoska lewica protestuje

Konferencję usiłowała zablokować włoska lewica. Organizacja Rifondazione comunista poprosiła administrację Rimini o blokadę konferencji, zarzucając Forza Nuova działania antypaństwowe. “Zachowuje się jak mafia” – twierdzili włoscy komuniści. Zapowiadają też bojkot hotelu, w którym odbyła się konferencja “Obudź się Europo!”. Bojkot hotelu zapowiada też organizacja Non una di meno, która ponadto protestuje przeciwko patrolom na plaży w Rimini.

“Brutalność akcji, którą Forza Nuova chce zapobiec powtórce wydarzeń z ubiegłego roku wywodzi się z tej samej moralności nienawiści i braku szacunku dla człowieka, które je wywołały. To nie jest sposób na zmianę sytuacji” – pisze Non una di meno w komunikacie. Zwraca też uwagę, że odwołując się do gwałtu z ubiegłego roku, prawicowe organizacje ignorują fakt, że ofiarą padł też peruwiański transseksualista, bo to – zdaniem organizacji – nie pasuje do ich ideologii.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwóch turystów z Polski zostało zaatakowanych nożem przez nieznanych sprawców w bułgarskim kurorcie Słoneczny Brzeg niedaleko Burgas. Ranni Polacy trafili do szpitala; ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak poinformowały miejscowe władze, wieczorem 3 lipca doszło do bójki, podczas której dwóch polskich turystów w wieku 19 i 21 lat zostało zaatakowanych nożem.

Bułgarski portal informacyjny Euscoop.com pisze, że była to bójka między dwiema grupami turystów. Jak dodaje, jeden z Polaków odniósł jedynie powierzchowne rany. W szpitalu stwierdzono, że poszkodowani byli pod wpływem alkoholu – podaje miejscowy portal Bourgas.ru.

Policja poszukuje uczestników bójki i zbiera zeznania świadków zdarzenia.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »