Nowy Jork: Kościoły pod ochroną policji

Dla NYPD bezpieczeństwo nowojorczyków to sprawa priorytetowa. Zaraz po krwawych zamachach na Sri Lance nowojorska policja zwiększyła ochronę pod kościołami. Pod świątyniami pojawili się uzbrojeni po zęby policjanci.

W zamachach na Sri Lance – trzech kościołach i hotelach – zginęło blisko trzysta osób, ponad pół tysiąca zostało rannych. Po tym szefostwo nowojorskiej policji natychmiast podjęło decyzję o wysłaniu pod kościoły uzbrojonych policjantów. Ochronę zwiększono przy hotelach i w całym mieście.

– Chociaż nie ma sygnałów, że Nowy Jork znalazł się na elowniku terrorystów, to jednak zawsze lepiej być bezpiecznym i czujnym aniżeli później żałować – powiedział szef NYPD James P. O’Neill. Uzbrojeni po zęby policjanci pojawili się między innymi pod katedrą św. Patryka, w której zaraz po zapaleniu się Notre-Dame w Paryżu pojawił się z wypełnionymi benzyną kanistrami podpalacz. Na szczęście nie udało mu się zrealizować planu. Ochrona pojawiła się także pod innymi świątyniami. Ataki zostały bardzo mocno skrytykowane przez władze Nowego Jorku. Między innymi przez kardynała Timothy’ego Dolana oraz gubernatora Andrew Cuomo.

– Nie możemy się godzić na zastraszenie i bezczeszczenie naszych tradycji. Akty przemocy, a już skierowane przeciw ludziom modlącym się, to jeden z najgorszych aktów terroru – powiedział gubernator Cuomo, ogłaszając decyzję o odesłaniu do patroli również stanowych policjantów.
Źródło info i foto: se.pl

Krwawe zamachy na kościoły katolickie na Sri Lance

Seria zamachów na Sri Lance. Eksplozje nastąpiły niemal jednocześnie w trzech kościołach podczas Mszy Świętej w Niedzielę Zmartwychwstania i w trzech hotelach. Po kilku godzinach doszło do siódmej eksplozji w hotelu w Dehiwale. Liczba ofiar rośnie z godziny na godzinę. Śmierć poniosło co najmniej 200 osób, rannych jest około 470 osób. Wśród zabitych jest 35 cudzoziemców. Nie ma informacji o Polakach.

Do eksplozji doszło prawie jednocześnie w trzech kościołach w czasie Mszy świętej i trzech hotelach w stołecznym Kolombo, Migamuwie (ang. Negombo) oraz Madakalapuwie (ang. Batticaloa). Źródła w lankijskich służbach bezpieczeństwa podawały, że prawdopodobnie co najmniej dwa z wybuchów były dziełem zamachowców samobójców. Na razie nie podano więcej szczegółów o przyczynach.
Źródło info i foto: wPolityce.pl

Wysadzono bankomat w Zakopanem. Sprawcy ukradli pieniądze?

Obok znanego zakopiańskiego sanktuarium maryjnego na Krzeptówkach w nocy z czwartku na piątek wysadzono bankomat. Z uwagi na pracę policji droga w okolicy sanktuarium została zamknięta do godzin popołudniowych. Policja kieruje ruch na objazdy przez Kościelisko.

Zamknięcie drogi w okolicach sanktuarium wiąże się z dużymi problemami dla kierowców zwłaszcza w czasie trwania Triduum Paschalnego, kiedy pielgrzymi odwiedzają to znane sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Ruch został poprowadzony przez sąsiednią wieś Kościelisko. Także komunikacja miejska będzie do około godz. 14 kursowała objazdami.

Wszystko wskazuje na to, że złodziejom nie udało się ukraść pieniędzy bo kaseta na banknoty wygląda na nienaruszoną, jednak czekamy na ekipę specjalistów z Krakowa, którzy to potwierdzą. Specjaliści odpowiedzą również na pytanie czy do dewastacji bankomatu użyto materiałów wybuchowych – powiedział rzecznik Zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nowy Jork: Boss rodziny Gambino zastrzelony

W jeden wieczór Amerykanie przenieśli się w czasie do lat 80. poprzedniego wieku. W luksusowej dzielnicy Nowego Jorku kule dosięgły bossa rodziny Gambino – niegdyś najpotężniejszej spośród nowojorskich mafii.

– Usłyszałem strzały – opowiadał reporterom dobiegający wieku emerytalnego Salvatore. Było tuż po dziewiątej wieczorem. Nad Staten Island zapadł zmrok, a w jego najwyższej części – Todt Hills, gdzie przed laty kręcono „Ojca chrzestnego”, ciemności były gęstsze, bo rezydencje są tu porozrzucane pośród zagajników.

Zabójca czaił się na 53-letniego Francesco Caliego, nazywanego Frankiem albo „Franky Boyem”, przed domem. Jak ustaliła po wszystkim policja, oddał do niego 12 strzałów, z tego sześć celnych, na koniec przejechał po nim pikapem, którym też chwilę później uciekł. Przed domem pozostawił dogorywającego 53-letniego mafiosa. Policja przyjęła zgłoszenie o 21.20. Po przewiezieniu go do szpitala lekarze stwierdzili zgon. Dziś amerykańskie media zgodnie powtarzają, że morderstwa gangstera o takiej pozycji w mafii nie było od 1985 r.

Policjanci wkrótce zaczęli rekonstruować wydarzenia, w czym pomogły nagrania z monitoringu: o godz. 21 na podjeździe rezydencji gangstera doszło do stłuczki. Najprawdopodobniej furgonetka zabójcy uderzyła w zaparkowanego tam SUV-a mafiosa, a sprawca sam zadzwonił do drzwi. Cali wyszedł z domu, by sprawdzić, co się stało. Zaczęła się wymiana zdań z kierowcą pikapa, na pozbawionych fonii nagraniach wyglądająca na spokojną. Trwała około minuty, gdy młody mężczyzna wyciągnął broń. Kilkadziesiąt godzin po morderstwie sprawca był w rękach policji. 24-letni Anthony Comello nie wypierał się zabójstwa. Śledczy narzekali tylko, że sprawca wydaje się kompletnie rozkojarzony, bo składa sprzeczne zeznania. Udało im się jednak ustalić, że Comello jest adoratorem jednej z młodych krewniaczek Franka Caliego i mafijny boss już dawno temu kazał mu dać dziewczynie spokój.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Irlandia Północna: Zamieszki w Londonderry. Nie żyje 29-letnia kobieta

29-letnia kobieta zginęła od strzału podczas zamieszek, które wybuchły w czwartek wieczorem w mieście Londonderry w Irlandii Północnej – poinformowała lokalna policja. Jak dodano, śmierć kobiety jest traktowana jako incydent o charakterze terrorystycznym.

Gdy podczas zamieszek w zdominowanej przez irlandzkich republikanów, dążących do zjednoczenia wyspy, dzielnicy Creggan padły strzały, jeden z nich trafił 29-latkę, która następnie została przewieziona do szpitala. Krótko po północy policja potwierdziła jej zgon.

Obecna na miejscu zdarzenia miejscowa dziennikarka Leona O’Neill opublikowała wcześniej na Twitterze nagrania wideo pokazujące policyjne radiowozy obrzucane – jak powiedziała – dziesiątkami koktajli Mołotowa, cegłami, butelkami i petardami. Widać też dwa porzucone na środku ulicy, palące się samochody.

Zamieszki wybuchły, gdy w Creggan pojawiło się wielu policjantów w celu przeszukania jednego z domów – powiedziała O’Neill.

Incydent z ofiarą śmiertelną potępiły obie największe partie polityczne w Irlandii Północnej – irlandzka republikańska Sinn Fein oraz probrytyjska Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP).
Źródło info i foto: interia.pl

Francuscy śledczy podali prawdopodobną przyczynę pożaru Notre Dame

Śledczy badający sprawę pożaru paryskiej katedry Notre Dame sądzą, że przyczyną tragedii prawdopodobnie było zwarcie elektryczne – powiedział w czwartek chcący zachować anonimowość przedstawiciel francuskiej policji, cytowany przez Associated Press.

Wcześniej w czwartek informowano, że wstępne ustalenia nie potwierdzają doniesień, jakoby powodem mogła być iskra ze spawarki lub spięcie instalacji elektrycznej. Śledczy mieli badać przede wszystkim wątek przypadkowego zaprószenia ognia podczas trwającego remontu świątyni.

Jednak rozmówca agencji AP utrzymuje, że zwarcie instalacji jest brane pod uwagę przez policję. Jej anonimowy przedstawiciel zastrzegł, że na razie śledczy – ze względów bezpieczeństwa – nie pozwolili na rozpoczęcie prac w katedrze i przeszukiwanie gruzu. Ogień zniszczył katedrę, doprowadzając m.in. do zawalenia się XIX-wiecznej iglicy świątyni. Prezydent Francji Emmanuel Macron liczy, że obudowę Notre Dame uda się zakończyć w ciągu pięciu lat; w 2024 roku w Paryżu mają się odbyć letnie igrzyska olimpijskie. Wielu ekspertów uważa jednak, że to zbyt mało czasu na tak duże prace.

Po wybuchu pożaru w poniedziałek informowano, że doszło do niego najprawdopodobniej w trakcie prowadzonych w świątyni prac renowacyjnych.

W 2017 roku katedrę Notre Dame odwiedziło 12 milionów turystów.
Źródło info i foto: TVP.info

Kielce: 19-latka brutalnie zaatakowana na przystanku. Nikt nie reagował

19-letnia Marcelina została zaatakowana na przystanku przy al. IX Wieków Kielc. Nieznany mężczyzna najpierw zaczął ją dotykać, potem kilkakrotnie uderzył ją w głowę. W środę po godzinie 20 Marcelina wracała do domu. Na przystanku obok kościoła świętego Wojciecha czekała na autobus. Wracała z centrum Kielc ze spotkania ze znajomymi. Najpierw podszedł do niej około 35-letni mężczyzna. – Powiedział, że chce ze mną porozmawiać. Odpowiedziałam, że nie mam na to ochoty. Podszedł do innej dziewczyny, ale za chwilę wrócił do mnie. Zaczął mnie dotykać, a potem uderzył mnie w głowę – opowiada Marcelina.

Relacjonuje, że najpierw zadzwoniła pod numer 112, ale nie chcieli przyjąć od niej zgłoszenia. – Zadzwoniłam do rodziców i razem zaczęliśmy szukać patrolu policji. Potem na komisariacie złożyłam zeznania – opowiada.

Marcelina jest tegoroczną maturzystką. Przyznaje, że sprawa bardzo ją zestresowała.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Lubuskie: Cios policjantów w cyberprzestępczość

Lubuscy policjanci zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości i przestępczości gospodarczej, wsparci przez funkcjonariuszy Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji BOA przeprowadzili w ubiegłym tygodniu realizację sprawy dotyczącej wyłudzenia znacznych kwot pieniędzy, dokonywanych poprzez wymianę walut w internecie. Zatrzymano pięć osób, które w wyniku przestępczego procederu wzbogaciły się o blisko milion złotych. Usłyszeli zarzuty popełnienia oszustwa komputerowego i prania pieniędzy – grozi im do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Policjanci Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Gorzowie Wlkp. w ramach przeprowadzonych czynności operacyjnych wytypowali osoby, które specjalizowały się w oszustwach internetowych. Osoby te w przestępczym procederze posługiwali się szkodliwym oprogramowaniem z dziedziny kryptowirologii (ransomware) oraz aplikacjami phishingowymi, czyli takimi za pomocą których przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia określonych informacji (danych logowania, szczegółów kart płatniczych itp.). Ustalono, że od 2016 roku przeprowadzili akcje phishingowe, które miały na celu uzyskanie danych dostępowych do przeprowadzanych drogą elektroniczną operacji finansowych związanych z wymianą walut. Ofiarami tej nielegalnej działalności najczęściej stawały się firmy z branży transportowej. W celu zamaskowania swojej tożsamości przestępcy wykorzystywali przy płatnościach elektronicznych numery telefonów, które były zarejestrowane na inne osoby, tzw. „słupy”. Poza tym w ramach łączy internetowych korzystali z sieci TOR, co sprzyjało anonimowości przestępców, jednocześnie zapobiegając analizie ruchu sieciowego.

W 2018 roku dokonali skutecznego ataku phishingowego, podczas którego uzyskano dostęp do sieci WIFI firmy transportowej oraz informację, że właściciel firmy dokonał przelewu bankowego, aby zakupić 200 tysięcy euro poprzez kantor internetowy. Przestępcy przy wykorzystaniu wcześniej przejętych danych autoryzacyjnych dokonywali podmiany rachunku bankowego, na który miały po wymianie zostać przelane pieniądze. Przejęte środki w ciągu dwóch godzin przelewali na kolejne rachunki bankowe, chcąc zmylić trop. Następnie w przeciągu tygodnia część pieniędzy wypłacili w bankomatach, a za pozostałą część kupili kryptowaluty, którymi obracali w internecie.

Setki, jeśli nie tysiące godzin, które przy analizie sprawy spędzili policjanci zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości KWP w Gorzowie Wlkp. i przestępczości gospodarczej KMP w Zielonej Górze oraz intensywna współpraca z prowadzącą śledztwo w tej sprawie Prokuraturą Rejonową w Zielonej Górze dały wymierny efekt. We wtorek (9 kwietnia) lubuscy policjanci wsparci funkcjonariuszami Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji BOA przeprowadzili zatrzymania na terenie Torunia. W sumie zatrzymano pięć osób, które przewieziono do Zielonej Góry. Policjanci na miejscu zdarzenia dokonali przeszukań i zabezpieczenia sprzętu komputerowego – stacji roboczych, nośników pamięci, routerów czy tzw. „koparek” do kryptowalut. Zatrzymani usłyszeli zarzuty oszustwa komputerowego i prania pieniędzy. Za te przestępstwa grozi im do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Główny z podejrzanych – 43-letni mieszkaniec województwa kujawsko – pomorskiego – został aresztowany przez sąd na trzy miesiące. Sprawa jest rozwojowa, policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policyjny pościg i strzelanina w Małopolsce. Policja zatrzymała włamywaczy

Sceny rodem z filmu akcji rozegrały się w miejscowości Prandocin w woj. małopolskim. Policjanci otworzyli ogień podczas zatrzymania dwóch włamywaczy. Jeden ze ściganych został postrzelony. Dwóch mężczyzn, którzy okradali dom, zauważył właściciel posesji. Mężczyzna natychmiast wezwał policję. Gdy włamywacze zauważyli funkcjonariuszy, od razu rzucili się do ucieczki.

Podczas pościgu udało się zatrzymać jednego ze sprawców. Drugi, nie zważając na strzały ostrzegawcze oddane przez policjantów, dalej uciekał. Zatrzymał go dopiero postrzał w okolice biodra. Rana okazała się niegroźna – życiu włamywacza nie zagraża niebezpieczeństwo.

Na miejscu pracuje prokuratura, która ustala dokładny przebieg incydentu.
Źródło info i foto: wp.pl

Hiszpania: Udaremniono zamach na katolicką procesję. Marokańczyk planował samobójczy atak

Hiszpańskie i marokańskie służby udaremniły zamach, do jakiego miało dojść w środę podczas katolickiej procesji w Sewilli. Według informacji ujawnionych w środę przez hiszpańską policję i MSW samobójczy atak miał przeprowadzić obywatel Maroka mieszkający od 2016 r. w stolicy Andaluzji.

Jak poinformowało w środę hiszpańskie MSW, 23-letni dżihadysta planujący atak w Sewilli został zatrzymany w rezultacie wspólnej akcji służb Hiszpanii i Maroka. Wsparcia udzieliła im hiszpańska policja.

W środę funkcjonariusze hiszpańskiej policji przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Marokańczyka w Sewilli. Mężczyźnie postawione zostały zarzuty planowania zamachu terrorystycznego, który miał zostać przeprowadzony przy użyciu ładunku wybuchowego sporządzonego na bazie nadtlenku acetonu (tzw. TATP) przygotowanego „domowymi metodami”.

Ujęto go na terytorium Maroka

Według MSW dotychczas nie stwierdzono aby Marokańczykowi, który studiuje na uniwersytecie w Sewilli od 2016 r., pomagały inne osoby. Resort nie ujawnił też okoliczności ani dnia, w którym marokańskie i hiszpańskie służby zatrzymały dżihadystę. Potwierdziły jedynie, że ujęto go na terytorium Maroka.

Dotychczas ustalono, iż powiązany z samozwańczym Państwem Islamskim dżihadysta miał się podpalić podczas procesji w Sewilli a następnie zdetonować ładunek wybuchowy.

Ze śledztwa wynika, że terrorysta za cel wybrał sobie środową procesję w Sewilli, gdyż dobrze znał to miasto, a wydarzenie gromadzi co roku tysiące wiernych. Liczył, że zamach spowoduje dużą liczbę ofiar.

12 kwietnia MSW w Madrycie uruchomił ogólnokrajowy program zabezpieczania masowych imprez w okresie wielkanocnym. W jego ramach zwiększona została liczba policjantów i żandarmów chroniących wydarzenia o charakterze religijnym, a także koncerty oraz inne imprezy rozrywkowe.

W poniedziałek hiszpańskie media poinformowały, powołując się na źródła w służbach, o komunikacie jednej z dżihadystycznych organizacji wzywającej do aktu terroru w Hiszpanii. Zaapelowała ona do członków muzułmańskich organizacji terrorystycznych oraz tzw. “samotnych wilków” do przeprowadzenia zamachów w czasie Wielkiego Tygodnia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl