Katowice: Policjanci zabezpieczyli nielegalne automaty do gier i blisko 400 tys. złotych

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach prowadzą śledztwo pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawcy zajmowali się m.in. przestępczością skarbową, taką jak organizowanie nielegalnych gier hazardowych oraz pranie brudnych pieniędzy. 12 czerwca, na polecenie Prokuratury, policjanci z komend wojewódzkiej i bielskiej wraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, weszli do siedzib kilkudziesięciu podmiotów gospodarczych będących uczestnikami tej grupy. Stróże prawa zabezpieczyli dokumentację, gotówkę oraz nielegalne automaty do gier hazardowych.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji Katowicach prowadzą śledztwo w sprawie założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Członkowie grupy popełniali przestępstwa, w tym przestępstw skarbowe. Polegały one na urządzaniu gier losowych na automatach wbrew przepisom oraz na uzyskiwaniu z tego tytułu znacznych środków pieniężnych. Organizowane gry były nielegalne, a środki uzyskiwane z hazardu nie były zgłaszane właściwym urzędom skarbowym. W ten sposób przestępcy uzyskiwali niejawne źródła dochodu. Śledztwo dotyczy również prania brudnych pieniędzy, uzyskiwanych w wyniku nielegalnego hazardu.

12 czerwca 2019 roku policjanci z katowickiej komendy wojewódzkiej zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wspólnie ze swoimi kolegami z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej oraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej, na terenie województwa śląskiego oraz w innych częściach kraju dokonali realizacji postanowień o przeszukaniu i zatrzymaniu rzeczy wydanych przez Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Mundurowi zrealizowali przeszukania w siedzibie kilkudziesięciu podmiotów gospodarczych będących uczestnikami grupy przestępczej. W trakcie przeszukań stróże prawa ujawnili miejsca, gdzie znajdowały się pieniądze, gotówka w walucie polskiej oraz zagranicznej, pochodzące z przestępczego procederu. Odnaleziono także dokumentację księgowo-rachunkową, dokumentację ewidencjonującą dochód z punktów, gdzie były zainstalowane nielegalne automaty do gier hazardowych oraz elektroniczne nośniki danych.

Łącznie zabezpieczono gotówkę w wysokości blisko 400 tysięcy złotych, dokumentację w setkach segregatorów oraz sprzęt elektroniczny. Funkcjonariusze KAS zabezpieczyli nielegalne automaty do gier hazardowych do postępowania karnego-skarbowego. Uzyskany w wyniku przeszukań materiał dowodowy w postaci dokumentacji oraz danych z elektronicznych nośników poddany zostanie dalszym czynnościom dowodowym. Sprawa ma charakter rozwojowy, planowane są kolejne realizacje.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policja wciąż szuka sprawców napadu na kantor w Warszawie

W sobotę rano na warszawskich Bielanach doszło do napadu na kantor – przekazała podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusze poszukują sprawców. Z ustaleń policji wynika, że z kantoru nic nie zostało skradzione, nikomu nic się również nie stało. – Na miejscu napaści trwają policyjne czynności. Funkcjonariusze poszukują sprawców – zaznaczyła podinsp. Bieniak.

Jako pierwszy informację o napadzie podał portal RMF24. Z doniesień portalu wynika, że sprawców było najprawdopodobniej trzech.

Jeden z napastników miał też zgubić maskę zasłaniającą twarz.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kraków: Ciało mężczyzny znalezione w pobliżu przystanku tramwajowego

W piątek 14 czerwca, w godzinach wieczornych, w pobliżu przystanku tramwajowego przy ulicy Darwina w Krakowie znaleziono ciało mężczyzny – informuje Radio Kraków. Zgłoszenie o makabrycznym odkryciu otrzymała jako pierwsza straż miejska.

„Po przybyciu służb na miejsce okazało się, że jest to ciało w znacznym stopniu rozkładu” – donosi Radio Kraków.

Policja z udziałem prokuratury i techników będzie wyjaśniać m.in. czy do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie.
Źródło info i foto: interia.pl

Aktor Cuba Gooding Jr. oskarżony o molestowanie seksualne

Cuba Gooding Jr. został oskarżony o napastowanie studentki w jednym z barów na Manhattanie – poinformowała nowojorska policja. Znanemu aktorowi grozi do roku pozbawienia wolności Aktor został oskarżony przez 29-letnią studentkę Uniwersytetu Nowojorskiego o to, że w jednym z barów, wbrew jej woli dotykał jej piersi. 51-letni aktor sam stawił się na komendzie na Harlemie w czwartek popołudniu. Po blisko trzech godzinach z kajdankami na rękach został przewieziony do aresztu. Nie przyznał się do winy i kilka godzin później wyszedł na wolności.

Jenna Long z biura prokuratora okręgowego powiedziała, że Goodingowi postawiono zarzuty napaści seksualnej trzeciego stopnia, za co grozi mu do roku pozbawienia wolności. Zajście miało miejsce w niedziele w nocy, w klubie Magic Hour Rooftop Bar, w jednym z ekskluzywnych hoteli nieopodal Times Square. Według organów ścigania, funkcjonariusze potwierdzili zeznania kobiety, wykorzystując nagrania z monitoringu znajdującego się w barze. Na materiale widać aktora, który napastliwie dotyka kobiety. Policja podała, że wobec Goodinga prowadzone jest także drugie dochodzenie. Mężczyzna miał kilka lat temu napastować inną kobietę, która zdecydowała się powiadomić śledczych po przeczytaniu informacji o niedzielnym zajściu. Nie jest jednak jasne, czy w drugiej sprawie aktor usłyszy zarzuty. Według prawa stanu Nowy Jork tego typu przestępstwa przedawniają się po dwóch latach. Cuba Gooding Jr. jest zdobywcą Oscara za najlepszą drugoplanową rolę męską w filmie Jerry Maguire w 1996 roku. Był także nominowany do Złotych Globów i Emmy.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Prokuratura bada sprawę zabójstwa na prywatnej strzelnicy

Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności zabójstwa 42-latki, która z mężem prowadziła prywatną strzelnicę w Nietoperku niedaleko Międzyrzecza (woj. lubuskie). Podejrzewany 23-latek jest w rękach policji – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Roman Witkowski. Do tragedii doszło w piątek przed południem na prywatnej strzelnicy.

Kiedy policja przyjechała na miejsce, sprawca był już zatrzymany, najprawdopodobniej przez męża ofiary. Postrzeloną 42-latkę reanimowali ratownicy z pogotowia, ale jej życia nie udało się uratować.

„Na miejscu pracują prokuratorzy i policjanci. Sprawa jest prowadzona pod kątem zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Sprawca prawdopodobnie usiłował również oddać strzał w kierunku męża ofiary. Prawdopodobnie posługiwał się bronią wypożyczoną na tej strzelnicy” – powiedział Witkowski.
Źródło info i foto: interia.pl

Łódzkie: Pijany jeździł czołgiem po ulicach Pajęczna. 49-latek zatrzymany przez policję

Mieszkańcy Pajęczna (Łódzkie) zaalarmowali policjantów, że po ulicach miasta jeździ czołg. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zatrzymali 49-letniego kierowcę, który kierował 36-tonowym czołgiem. Mężczyzna miał promil alkoholu w wydychanym powietrzu.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 22 w czwartek. Kierowca został zatrzymany przez policję. Teraz czeka na przesłuchanie. Czołg z kolei został odholowany na policyjny parking.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Przerwano akcję poszukiwawczą zaginionej 11-latki. Ciało dziecka odnalezione w lesie

Akcja poszukiwawcza 11-letniej Kristiny z Mrowin została przerwana. W tym samym czasie policja znalazła zwłoki dziecka w lesie koło Imbramowic – wiele wskazuje na to, że to właśnie poszukiwana dziewczynka.

W czwartek zgłoszono zaginięcie 11-letniej Kristiny z Mrowin (woj. dolnośląskie). Dziewczynka miała wyjść ze szkoły podstawowej około godz. 13 i nie wróciła do domu. Ostatni raz była widziana około 200 metrów od domu. Po zawiadomieniu, na poszukiwania dziewczynki ruszyła rodzina, policja, ale też mieszkańcy wsi.

Około godziny 20 przekazano, że akcja poszukiwawcza została przerwana. Policja i służby nie chciały poinformować, z jakich powodów, ani czy udało im się odnaleźć 11-latkę.

Jak donosi „Gazeta Wrocławska”, w lesie koło Imbramowic, sześć kilometrów od Mrowin, odnaleziono ciało dziewczynki. Według nieoficjalnych ustaleń gazety 11-letnia Kristina mogła zostać zamordowana, a jej ciało było częściowo roznegliżowane. Sekcja zwłok ma zostać przeprowadzona w piątek.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Francja: Więzień wziął zakładników. Żąda przeniesienia

W zakładzie penitencjarnym w Conde-sur-Sarthe, w północno-zachodniej Francji, więzień, który domagał się przeniesienia do innego zakładu wziął dwoje zakładników: strażnika i młodą stażystkę – poinformowała we wtorek francuska telewizja BFMTV. Po północy zakładnicy zostali uwolnieni, a sprawca oddał się w ręce służby więziennej.

Napastnik zidentyfikowany jako 35-letni Francis Dorffer wziął w charakterze zakładników strażnika i młodą stażystkę podczas wieczornego posiłku. Poinformowane, że był on uzbrojony w „ostry przedmiot”, najprawdopodobniej własnoręcznie wykonany.

Dorffer domaga się on przeniesienia do innego zakładu karnego. Uwolnieni zakładnicy nie odnieśli żadnych obrażeń. Odsiaduje on długi wyrok (ma wyjść na wolność w 2060 r.) i jest leczony psychiatrycznie. Wziął już kiedyś zakładników, co spowodowało karne przeniesienie go do Conde-sur-Sarthe, zakładu o zaostrzonym rygorze.

W marcu w tym samym zakładzie penitencjarnym inny więzień zaatakował i poważnie ranił nożem dwóch strażników, krzycząc „Allah Akbar”, a następnie zamknął się ze swą partnerką w pomieszczeniu przeznaczonym na wizyty rodzinne. Specjalna jednostka policji RAID zatrzymała sprawcę ataku na strażników, ale jego partnerka zginęła w trakcie operacji policyjnej.

Strażnicy Conde-sur-Sarthe urządzili po tym incydencie trzydniowy strajk okupacyjny, domagając się podwyżek i poprawy stanu bezpieczeństwa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Opole: 42-letnia zakonnica przywłaszczyła prawie pół miliona złotych

W Opolu policja zatrzymała 42-letnią siostrę zakonną, która jest podejrzana o przywłaszczenie 460 tysięcy złotych z kasy Domu Pomocy Społecznej. Oprócz kobiety funkcjonariusze zatrzymali 43-letniego mieszkańca Opola. Według ustaleń prokuratury, to on miał namówić siostrę do zabrania pieniędzy z kasy DPS.

Na początku czerwca na policję zgłosiła się siostra przełożona zakonu prowadzącego Dom Pomocy Społecznej w Dobrzeniu Wielkim i poinformowała, że z konta zniknęło 460 tys. zł. To pieniądze należące do tamtejszego DPS oraz pensjonariuszy, którzy zdeponowali tam swoje fundusze. W tym samym czasie zniknęła jedna z sióstr zakonnych tam pracujących. Policja połączyła te dwa fakty.

Kobieta została zatrzymana w jednej z miejscowości Dolnego Śląska. Z kolei w Opolu wpadł 43-letni mężczyzna, znajomy zakonnicy. Według ustaleń prokuratury, to on miał namówić siostrę do zabrania pieniędzy z kasy DPS.

W sumie siostra dała mu ponad pół miliona złotych, bo oprócz środków z DPS przekazała mu własne oszczędności. Ze względu na dobro prowadzonego śledztwa prokuratura nie ujawnia więcej szczegółów zdarzenia.

42-letnia siostra zakonna jest w areszcie domowym, natomiast wobec mężczyzny Sąd Rejonowy w Opolu zastosował trzymiesięczny areszt. Obojgu grozi do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Warszawa: Agresywny mężczyzna zaatakował młodą kobietę przy stacji metra

Agresywny mężczyzna zaatakował młodą kobietę w okolicy jednej ze stacji warszawskiego metra. Policja potwierdza, że poszukuje sprawcy, choć pani Aleksandra, która nagłośniła tę sprawę w mediach, nie unika krytycznych uwag także pod adresem przedstawicieli służb. 

„DZIEWCZYNY W Warszawie kręci się chory psychicznie lub naćpany mężczyzna. Spodenki w kratkę, dość wysoki, szczupły i szara koszulka (później był widziany bez). Wyglądał jak robotnik. Próbuje gwałcić i dusić młode kobiety. Ostatnio widziany w okolicy metra Służew. Ja zdążyłam w ostatniej chwili się uwolnić dlatego proszę. Uważajcie na siebie i udostępniajcie ponieważ nikt nie wie gdzie on się teraz znajduje. Miejcie oczy szeroko otwarte, proszę” – czytamy.

Post udostępniło już ponad 1000 osób, a w komentarzach sporo kobiet pisze, że również spotkały agresywnego mężczyznę. Wedle ich relacji miał on grasować w okolicach placu Konstytucji, przy Rondzie Wiatraczna bądź w pociągach Kolei Mazowieckiej. 

Zaatakował ją przy stacji metra. Zgłosiła sprawę na policję

Następnie pani Aleksandra skontaktowała się z redakcją Wirtualnej Polski, której bardziej szczegółowo opisała całą sytuację. „Szłam osiedlową uliczką z psem. Patrzyłam w telefon. Ten mężczyzna podszedł mnie od tyłu, lewą rękę włożył mi między nogi, zaczął ściskać. Byłam sparaliżowana. Obok nie było nikogo, tylko starszy mężczyzna gdzieś w oddali. Odepchnęłam go. Zabrał rękę i stanął naprzeciwko mnie, około metr przede mną. Powiedział »przepraszam« i chwycił mnie za biust jedną ręką, a drugą sięgnął do mojej szyi i próbował dusić” – relacjonuje w rozmowie z WP. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl