Posts Tagged “policjanci”

Okoliczności śmierci 32-letniego mężczyzny i jego o rok starszej partnerki wyjaśnia prokuratura i policja z Tych w województwie śląskim. Niewykluczone, ze było to tzw. rozszerzone samobójstwo. Ciało 32-latka policjanci znaleźli na torach kolejowych, a zwłoki kobiety we wspólnym mieszkaniu pary. Jak mówi rzecznik tyskiej policji Barbara Kołodziejczyk, wyniki oględzin wskazują, że do śmierci kobiety doprowadziły osoby trzecie.

Wyniki sekcji zwłok będą znane najprawdopodobniej w poniedziałek. Jedną z badanych wersji jest tzw. samobójstwo rozszerzone. Dwójka dzieci została dzień wcześniej odprowadzona przez ojca do dziadków.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Trwają poszukiwania mężczyzny, który w piątek po południu uciekł policjantom ze szpitala przy ulicy Banacha. To 42-letni Piotr Ruzicki. Za wskazanie miejsca jego pobytu wyznaczono 20 tysięcy złotych nagrody. Uciekinier to aresztant. – Mężczyzna był w dyspozycji funkcjonariuszy. Miał być poddany badaniom w szpitalu na Banacha – poinformowała nas po 17.00 Iwona Jurkiewicz z wydziału prasowego komendy stołecznej.

Jak dodała, mężczyzna uciekł. – Nie było żadnej strzelaniny. Prowadzimy intensywne czynności mające na celu znalezienie go – uzupełniała. Pytana za co, zbieg przebywał w więzieniu, odmówiła udzielenia informacji. Z naszych informacji wynika, że był przewieziony do jednej z warszawskich prokuratur. Podczas przesłuchania miał się źle poczuć, dlatego został odwieziony do szpitala na rutynowe badania.

20 tysięcy nagrody

Wieczorem na stronie stołecznej policji pojawił się komunikat. Funkcjonariusze informują, że poszukiwany to 42-letni Piotr Ruzicki. Ma około 176-180 centymetrów wzrostu i krępą, muskularną sylwetkę. Włosy – ciemny blond, proste i krótkie. Nos opisano jako prosty, średni, z zadartym końcem. Był ubrany w jasną koszulkę polo, jeansy i czarne, sportowe buty.

Za wskazanie miejsca jego pobytu komendant stołeczny policji wyznaczył nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych. W warunkach stołecznej policji to bardzo wysoka nagroda. Kiedy kilka lat temu policja nie mogła rozwikłać sprawy zabójstwa dwojga niemieckich emerytów przy Trasie Siekierkowskiej, za pomocne informacje oferowała 5 tysięcy złotych.
Dodatkowe siły

Jak doszło do ucieczki? Oficjalnie policja nie mówi. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że policjanci, którzy konwojowali zatrzymanego zostali na korytarzu zastraszeni bronią. Funkcjonariusze urządzili obławę na aresztanta-uciekiniera i osobę, która go odbiła. Z miejsca zdarzenia mieli uciec taksówką.

W Komendzie Stołecznej Policji duże poruszenie. Ściągnięto dodatkowe patrole z oddziału prewencji. Jak ustalił dziennikarz tvnwarszawa.pl, sprawą odbicia Ruzickiego zajmują się funkcjonariusze z Wydziału ds. walki z terrorem kryminalnym i zabójstw, co potwierdza tezę, że – choć nie padł żaden strzał – w użyciu była broń. Ponadto policjanci z Wydziału kontroli sprawdzają, czy ich koledzy nie popełnili żadnego błędu konwojując mężczyznę.

Na Banacha był po południu reporter tvnwarszawa.pl. – Wszystko działo się najprawdopodobniej w pracowni rezonansu magnetycznego. Wokół tego budynku jest wielu policjantów, w większości nieumundurowanych. Sprawdzają teren, robią zdjęcia – opisuje Tomasz Zieliński.

Informację o poszukiwanym można przekazać pod numerem telefonu 22 60-365-59, a także całodobowo pod numerem 997 lub 112. Policja gwarantuje anonimowość.
Źródło info i foto: tvnwarszawa.tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Na policję zgłosił się ostatni z uczestników zajścia, podczas którego w centrum Katowic rozbitą butelką zraniono dwie młode kobiety. 26-latek usłyszał zarzut pobicia mężczyzn, którzy stanęli w ich obronie – podali przedstawiciele policji i prokuratury. Wcześniej zatrzymano dwóch mężczyzn. Sebastianowi K., który według ustaleń śledztwa zranił kobiety, zarzucono usiłowanie zabójstwa i pobicie. 

- Trzeci i ostatni z uczestników zajścia, do którego doszło na ulicy Piotra Skargi, trafił w ręce katowickich policjantów. Dzięki nagłośnieniu sprawy przez media (…) mężczyzna wiedział, że jego zatrzymanie jest tylko kwestią najbliższego czasu. Dlatego dzisiaj sam zgłosił się do katowickiej komendy policji – powiedziała rzeczniczka katowickiej policji komisarz Aneta Orman.
 
“Był na miejscu, ale nie użył przemocy”

Jak poinformowała Marta Zawada-Dybek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, 26-latek usłyszał zarzut pobicia dwóch mężczyzn, którzy stanęli w obronie atakowanych kobiet – podobnie jak inny zatrzymany wcześniej w tej sprawie mężczyzna.
 
- 26-latek nie przyznał się do winy. W złożonych wyjaśnieniach powiedział, że co prawda był na miejscu, ale nie używał przemocy – powiedziała Zawada-Dybek. Prokuratura zwolniła podejrzanego za poręczeniem majątkowym w wysokości 5 tys. zł.
 
Dwie wracające z imprezy kobiety zostały zaatakowane 1 kwietnia nad ranem w centrum Katowic. Napastnik stłuczoną butelką uderzył je obie, pozostawiając rozległe i głębokie rany – u jednej na policzku, a u drugiej na brodzie, po których prawdopodobnie pozostaną blizny na całe życie.
 
Opublikowały nagranie

Pokrzywdzone przez internet zaapelowały o pomoc w ustaleniu sprawcy. Opublikowały też nagranie z monitoringu baru, w którym sprawca ich okaleczenia na chwilę przed atakiem kupował jedzenie. Temat podjęło wiele mediów. Pojawiły się dodatkowe materiały filmowe i zgłosiły się osoby, które podały personalia przypuszczalnego sprawcy. Pokrzywdzone rozpoznały go podczas okazania w katowickiej komendzie.
 
Po uzyskaniu opinii z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prokuratura zakwalifikowała działanie K. jako usiłowanie zabójstwa jednej z kobiet oraz spowodowanie trwałego istotnego zeszpecenia jej ciała. Jest też podejrzany o spowodowanie obrażeń ciała u drugiej kobiety oraz pobicie przy użyciu niebezpiecznego narzędzia dwóch mężczyzn, znajomych zranionych kobiet.

Nie przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury został aresztowany na trzy miesiące. K. już wcześniej był aresztowany, w związku z inną sprawą.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

W związku ze śmiercią Igora Stachowiaka wszczęto postępowanie administracyjne w kierunku zwolnienia pięciu funkcjonariuszy komendy miejskiej Wrocław-Stare Miasto – oświadczył Tomasz Trawiński. Nowy komendant dolnośląskiej policji podkreślił, że “dla tych, którzy łamią procedury, nie ma miejsca w szeregach policji”.

“Nie podjął żadnych działań, aby zapobiec tym wydarzeniom”

- Moją pierwszą decyzją było wszczęcie w stosunku do pięciu funkcjonariuszy komendy miejskiej Wrocław-Stare Miasto postępowania administracyjnego w kierunku zwolnienia ich z policji z uwagi na ważny interes służby. Szósty policjant, który brał udział w czynnościach w związku z zatrzymaniem Igora Stachowiaka zwolnił się na własną prośbę z policji w ubiegłym roku – poinformował nadinsp. Tomasz Trawiński.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej wspólnie z prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku rozbili trójmiejską mafię mieszkaniową. Sprawcy udzielając pożyczek wprowadzali w błąd pokrzywdzonych i przejmowali ich mieszkania. Sprawa dotyczy kilkudziesięciu nieruchomości. Funkcjonariusze zatrzymali 14 osób związanych z tym przestępczym procederem. Te zatrzymania to efekt pracy specjalnej grupy powołanej przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku do wyjaśnienia oszustw mieszkaniowych, do których dochodziło w całym kraju.

Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wraz Prokuraturą Okręgową w Gdańsku od kilku miesięcy pracowali nad sprawą kilkudziesięciu oszustw polegających na wyłudzaniu od pokrzywdzonych ich mieszkań. Sprawcy, wprowadzając w błąd kredytobiorców bądź wykorzystując ich przymusowe położenie, udzielając pożyczek żądali podpisania umowy kupna – sprzedaży lokalu, którego właścicielami byli pożyczkobiorcy. Skutkiem tych działań było przejmowanie lokali przez sprawców. Do przestępstw dochodziło w różnych miejscach kraju.

Z uwagi na zawiły charakter postępowania Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku w maju 2016 roku powołał specjalną grupę złożoną z policjantów różnych wydziałów specjalizujących się w zwalczaniu tego typu przestępczości. Policjanci pracując nad wyjaśnieniem tych spraw zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na zatrzymanie podejrzanych.

Wczoraj na terenie Trójmiasta funkcjonariusze zatrzymali 14 osób – zarówno pożyczkodawców jak i pośredników biorących udział w przestępczym procederze. Zatrzymani to osoby w wieku od 28 do 58 lat, powiązane ze sobą więzami rodzinnymi czy zawodowymi.

W akcji brało udział ponad 60 policjantów, którzy jednocześnie przeszukali kilkanaście posesji na terenie Trójmiasta. W trakcie przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez zatrzymanych funkcjonariusze zabezpieczyli różnego rodzaju przedmioty, w tym komputery, nośniki pamięci, akty notarialne oraz umowy pożyczek i inne dokumenty. Zabezpieczone dokumenty są obecnie analizowane, zostaną przekazane do dalszych badań przez biegłego.

Zatrzymani zostali doprowadzeni na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Zgromadzony materiał dowodowy najprawdopodobniej pozwoli na przedstawienie zatrzymanym zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw skutkujących przejmowaniem praw własności nieruchomości. Za tego typu przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W zainteresowaniu policji i prokuratury są również kancelarie notarialne, w których podpisywane były akty notarialne. Funkcjonariusze prowadzący śledztwo twierdzą, że to dopiero początek zatrzymań. Do przeanalizowania pozostało jeszcze około 600 aktów notarialnych, które mogą wyłonić kolejnych pokrzywdzonych przez tzw. trójmiejską mafię mieszkaniową.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Konsulat RP w Manchesterze poinformował na swojej stronie internetowej, że “w chwili obecnej nie posiada informacji o tym, aby wśród poszkodowanych w incydencie w Manchester Arena znajdowały się osoby narodowości polskiej”. Jednocześnie przekazano nr telefonu dyżurnego: +44 (0) 77 69 97 57 19 dla osób posiadających “jakiekolwiek informacje dotyczące obywateli polskich, którzy ucierpieli w tym zdarzeniu” w Manchesterze.

Według informacji policji, co najmniej 19 osób zginęło, a 59 zostało w wyniku incydentu traktowanego przez policję jako możliwy zamach terrorystyczny. Do zdarzenia doszło wczoraj ok. 22.35 czasu lokalnego (23.35 czasu polskiego) w pobliżu wejścia do liczącej 21 tys. miejsc Manchester Arena, tuż po zakończeniu koncertu amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. W pierwszych relacjach świadkowie mówili o “głośnym huku” i “wybuchu”.

Brytyjska premier Theresa May zapewniła w oświadczeniu wydanym w nocy, że rząd “pracuje, aby ustalić szczegóły tego, co jest traktowane przez policję jako przerażający atak terrorystyczny” i dodała, że “wszystkie nasze myśli są z ofiarami i rodzinami tych, którzy zostali poszkodowani”.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Blisko 10 kg amfetaminy, prawie 2,4 tys. tabletek ekstazy i ponad 200 gramów kokainy zabezpieczyli policjanci CBŚP w miejscowości pod Olsztynem. Czarnorynkowa wartość narkotyków to prawie 300 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali 7 mężczyzn trudniących się handlem, w tym organizatora przestępczego procederu. Wszyscy już usłyszeli zarzuty wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków, za co grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Od dłuższego czasu funkcjonariusze CBŚP w Olsztynie pracowali nad rozpoznaniem środowiska przestępczego trudniącego się wprowadzaniem w województwie warmińsko – mazurskim hurtowych ilości narkotyków: głównie amfetaminy, kokainy i tabletek MDMA. Trop doprowadził policjantów do miejscowości Barczewo pod Olsztynem. Funkcjonariusze ustalili członków grupy parających się przestępczością narkotykową. Następnie kompleksowo przygotowali i szczegółowo zaplanowali zatrzymania. Pierwszych dwóch mężczyzn wpadło w ręce policjantów na gorącym uczynku. Mieli przy sobie kilka kilogramów amfetaminy i ponad 70 tys. zł. Zatrzymani przez funkcjonariuszy to mężczyźni w wieku 26 do 60 lat – mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego.

Policjanci ustalili kolejne osoby biorące udział w procederze i zatrzymali je. Podczas przeszukania w miejscu zamieszkania policjanci znaleźli nie tylko narkotyki. Zabezpieczyli oprócz amfetaminy i kokainy 2 wagi elektroniczne oraz 5,5 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali też kolejnych 4 handlarzy, w tym dwóch wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledztwo nadzoruje Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Zaginął 14-letni Jeremi Lipnicki z miejscowości Obory w woj. mazowieckim. Nastolatek wyszedł rano z domu i nie wrócił. Jeremi Lipnicki wyszedł z domu w Oborach k. Warszawy ok. godz. 7 rano i do tej pory nie skontaktował się z bliskimi – informuje TVN24. Po kilku godzinach nieobecności nastolatka rodzina zdecydowała się zawiadomić policję.

W akcji poszukiwawczej biorą udział policjanci, straż pożarna, patrole wodne, psy tropiące i dwa śmigłowce. Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w odnalezieniu 14-latka proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie (tel. 22 60 45 213).
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

- Minister Błaszczak podjął tę decyzję ze względu na dobre imię policji – oświadczył w niedzielę Mariusz Ciarka, rzecznik komendanta głównego policji. Podkreślił jednocześnie, że wszystkie czynności związane z zatrzymaniem Igora na wrocławskim Rynku “podejmowane były przez policję zasadnie”.

- Trwa procedura zwolnienia policjanta, który użył na komisariacie we Wrocławiu paralizatora wobec Igora Stachowiaka – powiedział Ciarka. Dodał, że Mariusz Błaszczak podjął tę decyzję ze względu na dobro służb i wizerunek policji.

Rzecznik KGP opisał przebieg zatrzymania Igora Stachowiaka, do którego doszło ponad rok temu. Według Ciarki wszystko zaczęło się od tego, że operator miejskiego monitoringu we Wrocławiu zauważył chłopaka, który “zachowuje się w sposób dziwny”. Z tego powodu wezwał policję. Jak relacjonował rzecznik, na nagraniach widać podjeżdżający na Rynek policyjny patrol, ale – jak stwierdził – “nie słychać, że Stachowiak zachowywał się od samego początku dziwnie, był opryskliwy, zachowywał się wulgarnie i też agresywnie”. Wyjaśnił, że dlatego wezwano drugi radiowóz. – Chcę stanowczo potwierdzić, że my już na miejscu na rynku potwierdziliśmy tożsamość tego mężczyzny i w kontakcie z dyżurnym ustaliliśmy, że jest to mężczyzna poszukiwany – powiedział.

Ciarka podkreślił, że wszystkie czynności na Rynku “podejmowane były przez policję zasadnie”. Do wydarzeń na komisariacie rzecznik nie chciał się odnieść. Uciął, że “ten wątek wyjaśnia prokuratura”.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Tragicznie zakończyły się poszukiwania dwóch mężczyzn, którzy wybrali się na wycieczkę rowerową w okolicach Nowych Czapli (woj. lubuskie). W opuszczonej kopalni na głębokości 50 metrów odnaleziono ich ciała. Mężczyźni pochodzili z województwa opolskiego. Ostatni raz obsługa hotelowa widziała ich w czwartek. Od tego czasu ślad po nich zaginął.

- W piątek Komenda Powiatowa Policji w Żarach otrzymała zgłoszenie z Komendy Miejskiej Policji w Opolu o poszukiwaniach dwóch mężczyzn. Były to osoby w wieku 31 i 53 lat, na terenie powiatu żarskiego byli w charakterze turystów – mówi Aneta Berestecka z żarskiej policji. Wiadomo, że mężczyźni pojechali na wycieczkę w okolice Nowych Czapli. Tam, w pobliżu opuszczonej kopalni, policja znalazła ich rowery. – Wszystko wskazywało na to, że na rowerach udali się w okolice miejscowości Nowe Czaple i tam wpadli do sztolni pokopalnianej – informowała Berestecka.

Strażacy znaleźli zwłoki

Na miejscu poszukiwania prowadziła policja, a także specjalna grupa wysokościowa straży pożarnej. Około godz. 11, ich ciała na głębokości 50 metrów odnaleźli strażacy. Przyczyny śmierci ustali sekcja zwłok. Prawdopodobnie mężczyźni udusili się przez brak dostępu do powietrza. Sztolnia znajduje się na obszarze Geoparku Łuk Mużakowa. Jedną z jego atrakcji parku jest ścieżka turystyczna “Dawna kopalnia Babina” pomiędzy Łęknicą i Nowymi Czaplami. W tym rejonie przed laty wydobywano węgiel brunatny i inne kopaliny metodą odkrywkową i spod ziemi.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »