Zlikwidowano nielegalną fabrykę tytoniu. Zabezpieczono towar o wartości 2,3 mln złotych

Funkcjonariusze KAS i CBŚP zlikwidowali nielegalną fabrykę tytoniu w Sierpcu – poinformowała w czwartek Krajowa Administracja Skarbowa. Dodano, że funkcjonariusze zarekwirowali ponad 3 tony tytoniu, o wartości 2,3 mln zł. Funkcjonariusze łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego wraz z policjantami z Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Łodzi i Bielsku Białej skontrolowali prywatną posesję w gminie Sierpc na terenie województwa mazowieckiego.

Kartony wypełnione suszem i maszyna do cięcia liści tytoniu

– Informacje zgromadzone przez służby wskazywały, że może się tam znajdować nielegalna fabryka tytoniu do palenia. Po przeszukaniu budynków gospodarczych na terenie posesji okazało się, że były one specjalnie przygotowane i wygłuszone. Wewnątrz znajdowały się kartony wypełnione suszem tytoniowym i maszyna służąca do cięcia liści tytoniu. Na miejscu zabezpieczono m.in. elementy linii technologicznej do produkcji tytoniu: noże do maszyny, agregat prądotwórczy i kompresor – podała KAS.

Funkcjonariusze KAS i CBŚP zajęli łącznie 3372 kg tytoniu o wartości 2,3 mln zł. KAS szacuję, że gdyby nielegalny tytoń trafił na rynek, straty Skarbu Państwa z tytułu należności podatkowych wyniosłyby blisko 3,5 mln zł.

Funkcjonariusze zatrzymali w tej sprawie trzech obywateli Ukrainy w wieku od 35 do 45 lat.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rozbity gang przemycił do Polski ponad 13 tys. cudzoziemców

Straż Graniczna pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Lublinie rozbiła gang przemytników ludzi. Z pomocą szajki do Polski nielegalnie wjechało ponad 13 tysięcy cudzoziemców. Zatrzymano 17 osób, w tym szefa grupy. O sprawie informuje RMF. Gang działał od 2012 roku. Ściągał do Polski Rosjan, Ukraińców, a także obywateli Turcji, Iranu i Libanu. Część z nich wyjeżdżała potem dalej na Zachód.

Proceder polegał na wystawianiu fałszywych dokumentów, na podstawie których cudzoziemcy mogli starać się o wizę i pracę w Polsce. Przestępcy brali za tę „pomoc” pieniądze. Z wyliczeń śledczych wynika, że grupa zarobiła prawie dwa i pół miliona euro.

W sprawie zatrzymano 17 osób. 62-letni Krzysztof Ł., 51-letnia Natalia B. i 43-letnia Marine G. usłyszeli zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. W stosunku do 13 podejrzanych prokurator zastosował zakaz opuszczania kraju i dozór policji. Wobec czterech osób zastosowano tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.
Źródło info i foto: wp.pl

Są prokuratorskie zarzuty dla osób, które wywołały zamieszki pod komisariatem w Koninie

Trzy osoby usłyszały zarzuty prokuratorskie po zamieszkach do jakich doszło pod komisariatem w Koninie. To wszystko ma związek ze śmiertelnym postrzeleniem 21-latka, do którego doszło w ubiegły czwartek.

W niedzielę w Koninie było bardzo nerwowo. Do tego stopnia, że pod komisariatem policji doszło do zamieszek. Funkcjonariusze zatrzymali łącznie siedem osób (w tym czterech nieletnich). Trzy osoby usłyszały zarzuty prokuratorskie.

PAP poinformowała, że dwóch zatrzymanych usłyszało zarzuty czynnej napaści na policjanta. Mieli oni bowiem kopać i znieważać funkcjonariuszy. Przyznali się do popełnionego czynu i tłumaczyli, że działali pod wpływem wzburzenia. – Mówili też o tym, że częściowo ich działanie spowodowane było tym, że byli pod wpływem alkoholu – powiedziała prokurator Małgorzata Kudła.

Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, m. in. w związku z grożącą im wysoką karą. Tej dwójce grozi nawet 10 lat więzienia.

Trzeci z zatrzymanych mężczyzn będzie odpowiadać za szarpanie policjanta za kamizelkę taktyczną. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Warszawa: Handlował lekami na potencję. W aucie miał ponad 600 tabletek

Policja w Warszawie zatrzymała 33-latka, który nielegalnie handlował w internecie lekami na potencję – podaje PAP. Służby zabezpieczyły ponad 600 tabletek. Policja z warszawskiego śródmieścia przekazała, że 33-latek prowadził sprzedaż wysyłkową, ale także dowoził towar pod wskazany adres.

„Właśnie w jednym z takich miejsc policjanci zatrzymali mężczyznę. Na tylnej kanapie jego forda fokusa w plecaku i reklamówce policjanci znaleźli oferowane do sprzedaży leki i gotówkę” – NADKOM. ROBERT SZUMIATA, KOMENDA REJONOWA POLICJI WARSZAWA ŚRÓDMIEŚCIE

Wszystko zaczęło się natomiast od namierzenia nielegalnego handlarza w mediach społecznościowych. Policjanci podjechali po jedno z miejsc, w których umówił się na dostawę. Został przyłapany na gorącym uczynku.

Za obrót lekami bez wymaganego zezwolenia grozi do 2 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Agenci CBA zatrzymali trzech członków gangu. Wyłudzili 100 mln zł z VAT

Agenci CBA z delegatury w Białymstoku zatrzymali trzech członków zorganizowanej grupy przestępczej wyłudzającej VAT na wielką skalę – dowiedział się portal tvp.info. Dzięki operacji Biura funkcjonariusze zapobiegli wyłudzeniu ponad 100 mln zł.

Fakt zatrzymania potwierdził nam rzecznik CBA Temistokles Brodowski. Jak wskazał, do zatrzymań doszło w województwie łódzkim.

– Zatrzymane osoby brały udział w transakcji związanej z przejęciem przez grupę przestępczą spółki z koncesją na obrót paliwami płynnymi, tzw. koncesją OPC, aby w toku dalszych przestępczych działań za jej pomocą dokonać wyłudzenia nienależnego zwrotu w podatku VAT w kwocie ponad 100 milionów złotych – tłumaczy Brodowski.

Ta kwota stanowiła wartość podatku VAT wynikającą z wystawionych uprzednio przez innych członków grupy fałszywych faktur na kwotę prawie pół miliarda złotych, a dokumentujących fikcyjny obrót setkami tysięcy telefonów komórkowych.

– W wyniku działań prokuratury oraz CBA nie doszło do uszczuplenia po stronie Skarbu Państwa, środki te pozostały w budżecie – zaznacza rzecznik Biura.

Zatrzymane osoby zostały przewiezione do siedziby Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie usłyszały zarzuty m.in. działania w zorganizowanej grupie przestępczej.

Jak przypomina Brodowski, śledztwo ma swój początek w maju 2017 r. Wówczas to w wyniku podjętych działań zatrzymano trzy osobny związane z wystawieniem fikcyjnych faktur na ponad 300 tysięcy telefonów komórkowych. Ostatnie zatrzymania miały miejsce we wrześniu br. Wówczas zatrzymano szefa grupy przestępczej i jednocześnie głównego organizatora przestępczego procederu. W stosunku do tej osoby Sąd Rejonowy w Białymstoku zastosował tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Strzelanina przed supermarketem w Duncan w Oklahomie

W strzelaninie w Duncan w Oklahomie w USA zginęły trzy osoby – informują lokalne media, powołując się na policję. Do zdarzenia doszło przed sklepem Walmart. Jedną z ofiar jest osoba podejrzewana o spowodowanie strzelaniny. Okoliczne szkoły zostały tymczasowo pozamykane.

Nad ranem czasu lokalnego doszło do strzelaniny przed supermarketem popularnej sieci Walmart w Duncan w Oklahomie. Jak podaje miejscowa policja, sprawca zaczął strzelać do ludzi na parkingu. „Zginęli kobieta i mężczyzna siedzący w samochodzie i jeden mężczyzna na zewnątrz auta. Na miejscu znaleziono broń ręczną” – informuje portal USA Today.

USA: strzelanina w Oklahomie

Tera Mathis, rzecznik policji z Duncan, nie podała do wiadomości publicznej danych osobowych ofiar. Nie potwierdzono też tożsamości sprawcy, jednak „The Duncan Banner” powołując się na policję, informuje, że on także zginął w czasie ataku. Właściciel pobliskiego domu opieki Country Club Care przekazał dziennikarzom, że usłyszał od władz o tym, iż sprawca strzelił do siebie po zabiciu dwóch pozostałych ofiar.

Policja nie potwierdza doniesień o tym, że strzelanina była przypadkiem przemocy domowej.

W związku z zajściem, wszystkie lokalne szkoły zostały na krótko zamknięte. Jak podaje USA Today, sklep znajdujący się przecznicę od Walmarta, przed którym doszło do strzelaniny pozostał czynny pomimo incydentu. Jeden z kasjerów przekazał mediom:

„Nie jesteśmy zamknięci, ale dostaliśmy komunikat, żeby zwrócić uwagę na kogoś w czarnych ubraniach. U nas wszystko w porządku”.

Duncan liczy około 25 tysięcy mieszkańców i leży około 100 km na południe od Oklahomy. Strzelanina przed tamtejszym Walmartem miała miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak otworzono ponownie Walmart w El Paso w Teksasie, gdzie miała miejsce strzelanina 3 sierpnia – zginęły wtedy 22 osoby.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Odnaleziono ciało 51-latka porwanego przez syna

Nie żyje mieszkaniec powiatu staszowskiego, który w sobotę został porwany przez swojego 27-letniego syna. Ciało 51-latka policjanci odnaleźli w lesie w pobliskiej gminie Kije. Jak już informowaliśmy, od soboty niemal w całym regionie świętokrzyskim trwała wielka akcja poszukiwawcza. Wiadomo, było że funkcjonariusze poszukują 27-letniego mieszkańca gminy Łubnice w powiecie staszowskim i jego 51-letniego ojca.

– Z naszych ustaleń wynika, że pomiędzy synem a ojcem doszło do awantury. W jej trakcie 27-latek wepchnął 51-letniego mężczyznę do auta i odjechał w nieznanym kierunku – mówił dziś rano Onetowi nadkom. Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji. – Wiadomo, że 27-latek wcześniej oddalił się ze szpitala psychiatrycznego w Morawicy. Nie znamy jego zamiarów, stąd nasze duże zaangażowanie w akcję poszukiwawczą – dodał.

Dziś rano poszukiwania mężczyzn zostały wznowione. Brali w nich udział funkcjonariusze z oddziału prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach i przewodnicy z psami tropiącymi. Działania prowadzone były także z powietrza przy użyciu drona i śmigłowca black hawk.

Przed godz. 10 27-latek został zatrzymany na Rynku w Jędrzejowie. Poszukiwania jego ojca trwały, ale jak się okazało, zakończyły się tragiczną informacją.

– Ciało mężczyzny zostało odnalezione w zagajniku leśnym w gminie Kije w powiecie pińczowskim. Zostało ono zabezpieczone do sekcji, która da nam odpowiedź na pytanie, co było przyczyną śmierci 51-latka – poinformował Onet nadkom. Kamil Tokarski.
Źródło info i foto: kielce.onet.pl

San Diego: Tragiczny finał rodzinnego konfliktu. Nie żyje 5 osób

Pięć osób, w tym trójka dzieci, zginęło w San Diego w wyniku rodzinnego konfliktu. Według policji 31-letni mężczyzna otworzył ogień do swojej rodziny, po czym popełnił samobójstwo. Policjanci, która przyjechali na miejsce zdarzenia do jednego z domów w San Diego, zobaczyli w oknie zakrwawione dziecko. Wyważyli drzwi i odkryli, że w domu są inne osoby, zaatakowane z użyciem broni palnej.

– 31-letni mężczyzna, 29-letnia kobieta i trzyletnie dziecko zginęli. Trzech chłopców w wieku pięciu, dziewięciu i jedenastu lat trafiło do szpitala. Niestety, dwóch z nich zmarło – przekazał Matt Dobbs z policji w San Diego.

Konflikt powodem tragedii

Zdaniem policji 31-latek otworzył ogień do swojej żony i czworga dzieci, a potem popełnił samobójstwo. Powodem miał być konflikt między małżonkami.

– Najpierw usłyszałam strzały. Myślałam, że śnię. Wstałam, a brat powiedział mi, że na zewnątrz jest policja. Wyszliśmy z domu i zobaczyłam mnóstwo radiowozów. Po chwili przyjechała karetka. Zobaczyłam, jak sanitariusze wynoszą z domu ciała – mówiła sąsiadka zamordowanej rodziny.
Źródło info i foto: tvn24.pl

27-latek porwał ojca. Trwają poszukiwania mężczyzn

Świętokrzyscy policjanci poszukują ojca i syna z powiatu staszowskiego. W akcji biorą udział funkcjonariusze i psy tropiące. 27-latek miał uciec ze szpitala psychiatrycznego, a następnie pobić ojca i uciec z nim samochodem w nieznanym kierunku.

Policyjne działania prowadzone są od sobotniego popołudnia. Funkcjonariusze poszukują 27-letniego mieszkańca gminy Łubnice w powiecie staszowskim i jego 51-letniego ojca. – Mężczyźni po awanturze domowej odjechali z domu białym fordem focusem w nieznanym kierunku. Samochód był widziany na terenie powiatu staszowskiego, a ostatnio w powiecie buskim – powiedział nadkom. Kamil Tokarski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Obaj mężczyźni do tej pory nie skontaktowali się z rodziną. – Nie znamy zamiarów mężczyzn, stąd nasze duże zaangażowanie i determinacja, aby ich odnaleźć. W poszukiwaniach biorą udział policjanci z oddziału prewencji KWP w Kielcach i przewodnicy z psami tropiącymi – mówił o szczegółach akcji Tokarski.

Policjant dodał, że jak na razie poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Akcja będzie kontynuowana w poniedziałek

27-latek tego samego dnia, którego zaginął, miał uciec ze szpitala psychiatrycznego w Morawicy – informuje portal Interia.pl. Mężczyzna miał zaatakować swoją babcię, którą zastał w domu. Gdy pojawił się jego ojciec, 27-latek pobił go i zaciągnął do samochodu i odjechał z nim w nieznanym kierunku.
Źródło info i foto: onet.pl

Zatrzymano podejrzanego o podpalenie kobiety

fot. Piotr Mecik/East News Bialystok, 07.09.2016 Komisariat Policji nr. 3 w Bialymstoku.

Po kilkunastu godzinach zatrzymano podejrzanego o podpalenie kobiety na warszawskiej Woli – przekazała Radiu ZET stołeczna policja. Do zdarzenia doszło w sobotę, 16 listopada, po południu. Mężczyzna zobaczył się z ofiarą, polał ją substancją łatwopalną, podpalił i uciekł. Zatrzymano go po kilkunastu godzinach od incydentu. Kobieta przeżyła walkę z ogniem. Trafiła do szpitala. Policja z warszawskiej Woli przeprowadza z podejrzanym czynności procesowe.

„Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie kobiety na warszawskiej Woli” – JAROSŁAW FLORCZAK ZE STOŁECZNEJ POLICJI, RADIO ZET
Źródło info i foto: Radio ZET.pl