Napad na stację paliw w Pleszewie. Trwa policyjna obława za sprawcami

Trwa pościg za czterema mężczyznami, którzy w czwartek nad ranem napadli na stację paliw w Pleszewie (woj. wielkopolskie) – potwierdziła rzecznik prasowa miejscowej policji Monika Kołaska. Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 4:00 nad ranem.

Mężczyźni mieli sterroryzować sprzedawcę i ukraść papierosy. W wyniku pościgu sprawcy porzucili auto w Topoli Wielkiej w powiecie ostrowskim i dalej uciekli pieszo. Od kilku godzin w regionie trwa policyjny pościg. Policjanci sprawdzają teren i przejeżdżające samochody. W akcji biorą udział psy tropiące i policyjny śmigłowiec.

– Policjanci szukają czterech mężczyzn o wysportowanych sylwetkach. Ubrani byli na sportowo, wzrost ok. 180 cm. Osoby, które widziały poszukiwanych mężczyzn proszone są o niezwłoczny kontakt z policją pod numerem telefony 112 lub 62 737 72 11 – zaapelowała Monika Kołaska.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo w pralni w Gorzowie Wielkopolskim. Napastnik zastrzelony podczas obławy

Do dramatu doszło w środę po południu w pralni przy ul. Owczej w Gorzowie Wielkopolskim. Do środka wszedł 26-letni mężczyzna, który zastrzelił młodą kobietę i uciekł – ustaliła reporterka Polsat News Dorota Wleklik. Według nieoficjalnych informacji, Paweł R. został zastrzelony podczas obławy na terenie Niemiec.

– Czekamy na oficjalne stanowisko w tej sprawie. Z przekazanych nam informacji wynika, że mężczyzna został zatrzymany do kontroli drogowej niedaleko Berlina i kiedy wysiadał z auta sięgnął po broń. Wówczas jeden z niemieckich funkcjonariuszy strzelił do niego. W wyniku postrzału 26-latek zmarł – powiedział Maludy.

Dodał, że prowadzący sprawę czekają na przekazanie przez stronę niemiecką dokładnych informacji na temat przebiegu tego zdarzenia.

„Wszedł, wymierzył z pistoletu i strzelił”

Z relacji świadków wynika, że przed godz. 13 sprawca wszedł, wymierzył z pistoletu i strzelił w jedną z pracownic, a następnie uciekł – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

– Przebieg zabójstwa wskazuje na to, że było to działanie z premedytacją, wymierzone w konkretną osobę. Świadkami sytuacji byli pozostali pracownicy pralni. Postrzelonej kobiety nie udało się uratować – powiedział Maludy.

Według informacji reporterki Polsat News Doroty Wleklik, kobieta miała 26 lat i była narodowości ukraińskiej. Motywem działania sprawcy miał być zawód miłosny.

– W terenie pracują kryminalni. Osoby będące świadkami tragedii zostaną objęte opieką psychologiczną – zaznaczył Maludy.

Obława

Policja szybko wytypowała podejrzewanego o dokonanie zabójstwa i ruszyła za nim obława. Informacja o jego poszukiwaniach trafiła do wszystkich jednostek w regionie i w ościennych województwach.

– Kryminalni powiadomili również niemiecką policję, gdyż poszukiwany mógł próbować uciec do tego kraju. Po kilku godzinach dotarła do nich (polskich funkcjonariuszy) informacja o zastrzeleniu mężczyzny podczas próby jego zatrzymania niedaleko stolicy Niemiec – powiedział Maludy.

Celował w policjantów

Brandenburska policja poinformowała na Twitterze, że męźczyzna, który poruszał się samochodem marki Mazda, został zatrzymany przez mundurowych na autostradzie A10 o godz. 15.30. Auto miało polskie tablice rejestracyjne i widniało jako poszukiwane w związku z przestępstwem dokonanym w Polsce. Po tym, jak mężczyzna wycelował broń w policjantów, został przez nich śmiertelnie postrzelony. Jak zaznacza policja, nadal trwają czynności w celu potwierdzenia tożsamości mężczyzny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Trwa policyjna obława po strzelaninie na fermie drobiu

Morderstwo w miejscowości Zadowice w Wielkopolsce. Pracownik sezonowy postrzelił śmiertelnie właściciela fermy drobiu. Trwają poszukiwania napastnika – informuje RMF24. Według wstępnych ustaleń do tragedii doszło w poniedziałek po godz. 9.00 na terenie fermy drobiu w Zadowicach (pow. kaliski).

Sezonowy pracownik postrzelił 34-letniego właściciela fermy w głowę, następnie porzucił pistolet i uciekł w pobliskie pole kukurydzy. Napastnika poszukuje policja. Na miejsce skierowano psy tropiące oraz śmigłowiec. Szczegóły zdarzenia ustali prokuratura.
Źródło info i foto: TVP.info

Wielka Brytania: Policyjna obława za zbiegłym gwałcicielem

Skazany w Wielkiej Brytanii za gwałt 34-letni Daniel Thompson uciekł z więzienia Leyhill niedaleko Cheltenham. Policja ściga gwałciciela i ostrzega mieszkańców, by w żadnym wypadku nie zbliżali się do mężczyzny, gdy go zobaczą. Daniel Thompson nie stawił się w piątek na apelu w więzieniu. Jego nieobecność odkryto w piątek o godzinie 16.45.

„Ostatni raz widziano go na terenie więzienia tego samego dnia około godziny 11.45” – podaje policja z Somerset.

34-latek z Wielkiej Brytanii odsiedział wyrok 10 lat za gwałt. Sąd ukarał go jednak ponownie za złamanie jednego z zakazów zawartych w wyroku – informuje „Evening Standard”.
Źródło info i foto: o2.pl

Tragiczny skutek obławy na członków ISIS na Sri Lance. Nie żyje 6 dzieci

Podczas ataku lankijskich służb na domniemanych dżihadystów, który miał miejsce w nocy z piątku na sobotę, zginęło co najmniej 15 osób, w tym sześcioro dzieci – poinformowała policja. Obława miała miejsce w Kalmunai, na wschodzie wyspy. Wcześniej informowano, że w akcji zginęły trzy osoby.

Gdy żołnierze i policjanci usiłowali wejść do kryjówki bojowników Państwa Islamskiego (IS) w Kalmunai, trzech mężczyzn wysadziło się w powietrze, zabijając trzy kobiety i sześcioro dzieci. Kolejnych trzech mężczyzn znaleziono martwych przed domem; zdaniem policji oni prawdopodobnie również byli kamikadze.

Policja podała, że wśród zabitych jest trzech podejrzanych, których szukano.

W sobotę nad ranem przedstawiciel armii oświadczył, że podczas rewizji przeprowadzonych w domach podejrzanych odnaleziono materiały wybuchowe, detonatory, „zestawy samobójcze”, uniformy wojskowe i flagi IS. Dodał, że żołnierze przygotowują się do dalszych akcji.

W obławach przeprowadzanych w całym kraju uczestniczy ok. 10 tys. żołnierzy i policjantów.

Władze Sri Lanki podejrzewają, że w kraju jest 140 osób związanych od 2013 roku z Państwem Islamskim. Policja poinformowała, że w piątek aresztowanych zostało 76 osób, wśród których są cudzoziemcy z Syrii i Egiptu.

Zamachy w Niedzielę Wielkanocną
W Niedzielę Wielkanocną zamachowcy samobójcy dokonali serii skoordynowanych ataków na kościoły, w tym dwa katolickie i jeden protestancki, oraz luksusowe hotele. Były to największe ataki na Sri Lance, odkąd w 2009 roku w kraju tym zakończyła się wojna domowa.

W czwartek przedstawiciel służb medycznych poinformował, że w niedzielnych zamachach zginęło ok. 250-260 osób, a nie 359, jak wcześniej podawano. Jeden z przedstawicieli rządu wyjaśnił, że kostnice podawały nieprecyzyjne informacje.

Po zamachach władze Sri Lanki oskarżyły o ich przeprowadzenie lokalną organizację islamistyczną o nazwie National Thowheeth Jama’ath (NTJ), ale wskazały, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. We wtorek odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie IS.

Agencja Reutera podkreśla, że jeśli za atakiem rzeczywiście stało IS, był to jeden z największych zamachów przeprowadzonych przez tę organizację terrorystyczną poza Irakiem i Syrią.
Źródło info i foto: interia.pl

Wielkopolska: Odnaleźli w domu ciało 14-latka. Trwa policyjna obława

Horror w Gogolewie w woj. wielkopolskim. W jednym z domów odnaleziono ciało 14-letniego chłopca. Obrażenia na jego ciele wskazują, że został zamordowany. Miał rozległą ranę głowy. Niewykluczone, że za zbrodnią mógł stać partner matki chłopca. Jak podali śledczy, 49-latek po przyjściu do pracy miał powiedzieć, że „zrobił coś strasznego”. Szuka go policja.

O tragedii poinformował portal gostyn24.pl. Makabrycznego odkrycia dokonano w czwartek, 15 listopada około południa. Ciało 14-latka odnaleziono w domu jednorodzinnym w Gogolewie (gmina Krobia). Śledczy nie ujawniają szczegółów sprawy.

– Prawdopodobnie mamy tutaj do czynienia z zabójstwem chłopca, który miał rozległą ranę w okolicy potylicznej. Nie znamy jednak mechanizmu powstania rany. Więcej będziemy wiedzieć po sekcji zwłok, którą zaplanowano na jutro – powiedział portalowi gostyn24.pl Jacek Masztalerz, Prokurator Rejonowy w Gostyniu.

Za potworną zbrodnią mógł stać partner matki chłopca. Prokurator wspomniał, że mężczyzna po przyjściu do pracy miał powiedzieć szefowi, że „zrobił coś strasznego”. Ten powiadomił o sprawie policję. Portal donosi, że 49-latek porzucił samochód i wyłączył telefon. Policjanci wciąż go szukają.

W związku z zabójstwem 14 letniego chłopca w Gogolewie koło Gostynia poszukiwany jest Zbigniew Ptaszyński (49 l). Mężczyzna może poruszać się granatowym Seatem Cordoba nr rej. PGS 18259. Za pomoc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego wyznaczona jest nagroda. Kontakt – tel.112. pic.twitter.com/Gdkf5Qm8DR
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zielona Góra: Trwa policyjna obława za pedofilem, który zaatakował 8-latkę

Na jednym z osiedli w Zielonej Górze doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Mężczyzna zaatakował 8-letnią dziewczynkę. Policja prowadzi obławę na pedofila. Jak informuje „Gazeta Lubuska”, wszystko wydarzyło się na ul. Zdrojowej. Dziewczynka wchodziła do klatki schodowej, gdy nagle wbiegł za nią nieznajomy mężczyzna.

Chwycił dziecko za pośladki. Na szczęście dziewczynka zaczęła głośno krzyczeć i mężczyzna zostawił ją i uciekł. Na miejsce przyjechali policjanci. Trwa obława na pedofila. Do podobnego incydentu doszło ostatnio w jednej ze szkół na terenie powiatu wejherowskiego, w trakcie zakończenia roku szkolnego. Mężczyzna molestował kilkuletnią dziewczynkę. Usłyszał zarzut doprowadzenia do innej czynności seksualnej. 46-latek przyznał się do winy.

Policja opublikowała nagranie z poszukiwanym mężczyzną. Dzięki sygnałom ludzi udało się zatrzymać 46-latka, już po niecałej dobie.
Źródło info i foto: wp.pl

Koniec policyjnej obławy w Sanoku. Zatrzymano 38-latka, który postrzelił żonę

Policja ujęła 38-letniego mieszkańca Sanoka, który w czwartek rano, prawdopodobnie z wiatrówki, miał zranić swoją żonę. Poszukiwany uciekał m.in. samochodem. Podczas obławy zderzył się z radiowozem. Poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy. Do zatrzymania mężczyzny doszło w czwartek około godz. 23. Mężczyzny od czwartku poszukiwało stu funkcjonariuszy policji.

Próbował wynająć pokój w sanockim hotelu

Policjanci ustalili, że 38-latek próbował wynająć pokój w jednym z hoteli na terenie miasta. Został zatrzymany razem z 39-letnim kolegą. Nie stawiał oporu.

Mężczyzna jeszcze w piątek ma stanąć przed prokuratorem.

Postrzelona śrutem żona mężczyzny została lekko ranna i nie wymagała leczenia szpitalnego. Według nieoficjalnych informacji, para była w trakcie rozwodu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina w Zabrzu

Po kilku godzinach poszukiwań, policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy wczoraj około południa wtargnęli do jednego z mieszkań w Zabrzu, próbując postrzelić z broni palnej właściciela. W trakcie zatrzymania jeden ze sprawców został ranny. Przy zatrzymanych znaleziono broń, która teraz zostanie poddana szczegółowym badaniom. Na miejscu zdarzenia, przez wiele godzin policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza prowadziła oględziny pod nadzorem prokuratora.

Przed godziną 13.00, do oficera zabrzańskiej komendy zadzwoniła kobieta. Z jej relacji wynikało, że do mieszkania w dzielnicy
Mikulczyce wtargnęli bracia jej męża, którzy najpierw zdemolowali pomieszczenia, a następnie oddali w kierunku męża zgłaszającej kilka strzałów z broni palnej. Chwilę po tym, zarówno sprawcy, jak i 37-latek opuścili mieszkanie. Podczas napaści, 37-latek trzymał na rękach swoje kilkuletnie dziecko. Dziewczynce nic się nie stało. Ze wstępnych ustaleń wynika, że również mężczyzna nie odniósł obrażeń, jednak do tej pory szukają go policjanci.

W związku z ucieczką sprawców, w ich poszukiwania włączyli się nie tylko policjanci z Zabrza, ale i śląscy antyterroryści i kilkudziesięciu mundurowych z katowickiego oddziału prewencji.

Przed 20.00 wywiadowcy z oddziału prewencji zauważyli wsiadających do audi sprawców. Na widok stróżów prawa, kierowca zaczął uciekać. Rozpoczął się pościg ulicami Zabrza. Jeden z patroli zablokował oznakowanym radiowozem drogę ucieczki. Mimo policyjnej blokady i sygnałów nakazujących mu zatrzymanie, kierowca audi ominął radiowóz, próbując potrącić mundurowych. W kierunku samochodu padły strzały z broni służbowej. Po chwili audi uderzyło w przydrożną tablicę reklamową, a następnie w drzewo. Obecni w samochodzie trzej mężczyźni zostali zatrzymani. To dwaj bracia w wieku 40 i 33 lat oraz 29-latek. Podczas zatrzymania, ranny został 40-letni kierowca, który po pomocy udzielonej przez policjantów oraz ratowników medycznych, trafił do szpitala. Przy mężczyźnie policjanci znaleźli broń palną.
Młodszy z braci oraz 29-latek trafili do policyjnego aresztu, natomiast 40-latek wciąż przebywa w bytomskim szpitalu.

Podczas przeszukania mieszkań braci, zabezpieczono amunicję, narkotyki oraz papierosy i alkohol, pochodzące najprawdopodobniej z włamania do sklepu.

Zatrzymani bracia są dobrze znani policjantom. Obaj byli wielokrotnie karani za rozboje, kradzieże, włamania, pobicia oraz czynną napaść na policjantów. Dodatkowo, kierowca audi ma na swoim koncie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązujący go do 2026 roku.

Na miejsce zdarzenia, do późnych godzin nocnych pracowali policjanci oraz prokuratorzy, którzy zabezpieczali ślady.
Źródło info i foto: Policja.pl

Koszalin: Napad na stację paliw. Trwa policyjna obława za sprawcą

Ubrany na czarno, zamaskowany mężczyzna napadł na stację benzynową w centrum Koszalina. Grożąc pracownikowi ostrym narzędziem, przypominającym nóż, zażądał wydania pieniędzy z kasy. Gdy je dostał, uciekł. Trwa policyjna obława. Do napadu na stację przy ul. Młyńskiej doszło późnym wieczorem, niedługo przed jej zamknięciem.

Jak poinformowała rzeczniczka koszalińskiej policji Beata Gałka, na stację miał wejść ubrany na czarno mężczyzna, z zamaskowaną twarzą i zażądać od pracownika wydania pieniędzy z kasy. Sprawca miał przy sobie ostre narzędzie, przypominające nóż. Gdy dostał pieniądze, uciekł. Policja nie informuje, jaką kwotę zabrał.

Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring, w który wyposażona jest stacja paliw. Trwają przesłuchania świadków. Do akcji zaangażowany został także pies tropiący, który miał podjąć trop. Sprawca na razie pozostaje na wolności. Poszukuje go kilkudziesięciu policjantów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl