Brutalne pobicie na Ursynowie. Pobili mężczyznę i ukradli 300 tys. złotych

Do ataku doszło na ul. Miklaszewskiego na Ursynowie. Trzej napastnicy napadli na mężczyznę przy klatce schodowej jednego z bloków. Nieoficjalnie wiadomo, że ukradli mu 300 tys. zł. Ofiara trafiła do szpitala. Nadal trwają poszukiwania sprawców.

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek przed godz. 20.00 na osiedlu Imielin. Mężczyzna jest przedsiębiorcą i wracał do domu. Miał przy sobie 300 tys. zł. – nieoficjalnie dowiedział się portal haloursynow.pl. Przed blokiem wysiadł z dostawczego Fiata Dobro. Wtedy napadło na niego trzech zamaskowanych mężczyzn. Na pomoc biznesmenowi ruszył syn, doszło do bójki. Napastnicy użyli gazu łzawiącego, wyrwali mężczyźnie pieniądze i uciekli. Ofiara z obrażeniami głowy trafiła do szpitala.

Sprawcy napadu uciekli prawdopodobnie srebrnym bmw. W nocy trwała policyjna obława za bandytami. Nadal nie odnaleziono sprawców napadu – dowiedzieliśmy się w sobotę rano.

– Czynności nadal trwają, na tym etapie postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji – powiedział Wirtualnej Polsce asp.sztab. Tomasz Oleszczuk KSP.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl

Policyjna obława we Wrocławiu. Zatrzymano 37-latka

We Wrocławiu samochód staranował jeden z przystanków autobusowych i ranił dwoje dzieci. Sprawca uciekł, a policjanci rozpoczęli poszukiwania. – Został zatrzymany. To 37-letni mieszkaniec Wrocławia – informuje Wirtualną Polskę sierż. szt. Przemysław Ratajczyk z KWP we Wrocławiu.

– W chwili zatrzymania mężczyzna był pijany – podkreśla w rozmowie z nami oficer prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Jak dodają media, 37-latek ma już na swoim koncie przypadki prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości, a także zakazy prowadzenia pojazdów.

Teraz 37-latek trzeźwieje pod okiem funkcjonariuszy. Gdy znów będzie w formie, ruszą z nim czynności procesowe. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło przed południem przy ul. Zaporoskiej, tuż przy skrzyżowaniu z ul. Szczęśliwą – na Rondzie Żołnierzy Wyklętych.

– Niegroźnie poszkodowana została dwójka dzieci w wieku kilku lat. Była z nimi matka, której jednak nic się nie stało – zapewniał w rozmowie z Wirtualną Polską Dariusz Rajski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

– Z uwagi na młody wiek poszkodowanych wszyscy pojechali do szpitala na konsultację. Nic nie zagraża ich życiu i zdrowiu – dodawał.
Źródło info i foto: wp.pl

Napad na stację paliw w Pleszewie. Trwa policyjna obława za sprawcami

Trwa pościg za czterema mężczyznami, którzy w czwartek nad ranem napadli na stację paliw w Pleszewie (woj. wielkopolskie) – potwierdziła rzecznik prasowa miejscowej policji Monika Kołaska. Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 4:00 nad ranem.

Mężczyźni mieli sterroryzować sprzedawcę i ukraść papierosy. W wyniku pościgu sprawcy porzucili auto w Topoli Wielkiej w powiecie ostrowskim i dalej uciekli pieszo. Od kilku godzin w regionie trwa policyjny pościg. Policjanci sprawdzają teren i przejeżdżające samochody. W akcji biorą udział psy tropiące i policyjny śmigłowiec.

– Policjanci szukają czterech mężczyzn o wysportowanych sylwetkach. Ubrani byli na sportowo, wzrost ok. 180 cm. Osoby, które widziały poszukiwanych mężczyzn proszone są o niezwłoczny kontakt z policją pod numerem telefony 112 lub 62 737 72 11 – zaapelowała Monika Kołaska.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo w pralni w Gorzowie Wielkopolskim. Napastnik zastrzelony podczas obławy

Do dramatu doszło w środę po południu w pralni przy ul. Owczej w Gorzowie Wielkopolskim. Do środka wszedł 26-letni mężczyzna, który zastrzelił młodą kobietę i uciekł – ustaliła reporterka Polsat News Dorota Wleklik. Według nieoficjalnych informacji, Paweł R. został zastrzelony podczas obławy na terenie Niemiec.

– Czekamy na oficjalne stanowisko w tej sprawie. Z przekazanych nam informacji wynika, że mężczyzna został zatrzymany do kontroli drogowej niedaleko Berlina i kiedy wysiadał z auta sięgnął po broń. Wówczas jeden z niemieckich funkcjonariuszy strzelił do niego. W wyniku postrzału 26-latek zmarł – powiedział Maludy.

Dodał, że prowadzący sprawę czekają na przekazanie przez stronę niemiecką dokładnych informacji na temat przebiegu tego zdarzenia.

„Wszedł, wymierzył z pistoletu i strzelił”

Z relacji świadków wynika, że przed godz. 13 sprawca wszedł, wymierzył z pistoletu i strzelił w jedną z pracownic, a następnie uciekł – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

– Przebieg zabójstwa wskazuje na to, że było to działanie z premedytacją, wymierzone w konkretną osobę. Świadkami sytuacji byli pozostali pracownicy pralni. Postrzelonej kobiety nie udało się uratować – powiedział Maludy.

Według informacji reporterki Polsat News Doroty Wleklik, kobieta miała 26 lat i była narodowości ukraińskiej. Motywem działania sprawcy miał być zawód miłosny.

– W terenie pracują kryminalni. Osoby będące świadkami tragedii zostaną objęte opieką psychologiczną – zaznaczył Maludy.

Obława

Policja szybko wytypowała podejrzewanego o dokonanie zabójstwa i ruszyła za nim obława. Informacja o jego poszukiwaniach trafiła do wszystkich jednostek w regionie i w ościennych województwach.

– Kryminalni powiadomili również niemiecką policję, gdyż poszukiwany mógł próbować uciec do tego kraju. Po kilku godzinach dotarła do nich (polskich funkcjonariuszy) informacja o zastrzeleniu mężczyzny podczas próby jego zatrzymania niedaleko stolicy Niemiec – powiedział Maludy.

Celował w policjantów

Brandenburska policja poinformowała na Twitterze, że męźczyzna, który poruszał się samochodem marki Mazda, został zatrzymany przez mundurowych na autostradzie A10 o godz. 15.30. Auto miało polskie tablice rejestracyjne i widniało jako poszukiwane w związku z przestępstwem dokonanym w Polsce. Po tym, jak mężczyzna wycelował broń w policjantów, został przez nich śmiertelnie postrzelony. Jak zaznacza policja, nadal trwają czynności w celu potwierdzenia tożsamości mężczyzny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Trwa policyjna obława po strzelaninie na fermie drobiu

Morderstwo w miejscowości Zadowice w Wielkopolsce. Pracownik sezonowy postrzelił śmiertelnie właściciela fermy drobiu. Trwają poszukiwania napastnika – informuje RMF24. Według wstępnych ustaleń do tragedii doszło w poniedziałek po godz. 9.00 na terenie fermy drobiu w Zadowicach (pow. kaliski).

Sezonowy pracownik postrzelił 34-letniego właściciela fermy w głowę, następnie porzucił pistolet i uciekł w pobliskie pole kukurydzy. Napastnika poszukuje policja. Na miejsce skierowano psy tropiące oraz śmigłowiec. Szczegóły zdarzenia ustali prokuratura.
Źródło info i foto: TVP.info

Wielka Brytania: Policyjna obława za zbiegłym gwałcicielem

Skazany w Wielkiej Brytanii za gwałt 34-letni Daniel Thompson uciekł z więzienia Leyhill niedaleko Cheltenham. Policja ściga gwałciciela i ostrzega mieszkańców, by w żadnym wypadku nie zbliżali się do mężczyzny, gdy go zobaczą. Daniel Thompson nie stawił się w piątek na apelu w więzieniu. Jego nieobecność odkryto w piątek o godzinie 16.45.

„Ostatni raz widziano go na terenie więzienia tego samego dnia około godziny 11.45” – podaje policja z Somerset.

34-latek z Wielkiej Brytanii odsiedział wyrok 10 lat za gwałt. Sąd ukarał go jednak ponownie za złamanie jednego z zakazów zawartych w wyroku – informuje „Evening Standard”.
Źródło info i foto: o2.pl

Tragiczny skutek obławy na członków ISIS na Sri Lance. Nie żyje 6 dzieci

Podczas ataku lankijskich służb na domniemanych dżihadystów, który miał miejsce w nocy z piątku na sobotę, zginęło co najmniej 15 osób, w tym sześcioro dzieci – poinformowała policja. Obława miała miejsce w Kalmunai, na wschodzie wyspy. Wcześniej informowano, że w akcji zginęły trzy osoby.

Gdy żołnierze i policjanci usiłowali wejść do kryjówki bojowników Państwa Islamskiego (IS) w Kalmunai, trzech mężczyzn wysadziło się w powietrze, zabijając trzy kobiety i sześcioro dzieci. Kolejnych trzech mężczyzn znaleziono martwych przed domem; zdaniem policji oni prawdopodobnie również byli kamikadze.

Policja podała, że wśród zabitych jest trzech podejrzanych, których szukano.

W sobotę nad ranem przedstawiciel armii oświadczył, że podczas rewizji przeprowadzonych w domach podejrzanych odnaleziono materiały wybuchowe, detonatory, „zestawy samobójcze”, uniformy wojskowe i flagi IS. Dodał, że żołnierze przygotowują się do dalszych akcji.

W obławach przeprowadzanych w całym kraju uczestniczy ok. 10 tys. żołnierzy i policjantów.

Władze Sri Lanki podejrzewają, że w kraju jest 140 osób związanych od 2013 roku z Państwem Islamskim. Policja poinformowała, że w piątek aresztowanych zostało 76 osób, wśród których są cudzoziemcy z Syrii i Egiptu.

Zamachy w Niedzielę Wielkanocną
W Niedzielę Wielkanocną zamachowcy samobójcy dokonali serii skoordynowanych ataków na kościoły, w tym dwa katolickie i jeden protestancki, oraz luksusowe hotele. Były to największe ataki na Sri Lance, odkąd w 2009 roku w kraju tym zakończyła się wojna domowa.

W czwartek przedstawiciel służb medycznych poinformował, że w niedzielnych zamachach zginęło ok. 250-260 osób, a nie 359, jak wcześniej podawano. Jeden z przedstawicieli rządu wyjaśnił, że kostnice podawały nieprecyzyjne informacje.

Po zamachach władze Sri Lanki oskarżyły o ich przeprowadzenie lokalną organizację islamistyczną o nazwie National Thowheeth Jama’ath (NTJ), ale wskazały, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. We wtorek odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie IS.

Agencja Reutera podkreśla, że jeśli za atakiem rzeczywiście stało IS, był to jeden z największych zamachów przeprowadzonych przez tę organizację terrorystyczną poza Irakiem i Syrią.
Źródło info i foto: interia.pl

Wielkopolska: Odnaleźli w domu ciało 14-latka. Trwa policyjna obława

Horror w Gogolewie w woj. wielkopolskim. W jednym z domów odnaleziono ciało 14-letniego chłopca. Obrażenia na jego ciele wskazują, że został zamordowany. Miał rozległą ranę głowy. Niewykluczone, że za zbrodnią mógł stać partner matki chłopca. Jak podali śledczy, 49-latek po przyjściu do pracy miał powiedzieć, że „zrobił coś strasznego”. Szuka go policja.

O tragedii poinformował portal gostyn24.pl. Makabrycznego odkrycia dokonano w czwartek, 15 listopada około południa. Ciało 14-latka odnaleziono w domu jednorodzinnym w Gogolewie (gmina Krobia). Śledczy nie ujawniają szczegółów sprawy.

– Prawdopodobnie mamy tutaj do czynienia z zabójstwem chłopca, który miał rozległą ranę w okolicy potylicznej. Nie znamy jednak mechanizmu powstania rany. Więcej będziemy wiedzieć po sekcji zwłok, którą zaplanowano na jutro – powiedział portalowi gostyn24.pl Jacek Masztalerz, Prokurator Rejonowy w Gostyniu.

Za potworną zbrodnią mógł stać partner matki chłopca. Prokurator wspomniał, że mężczyzna po przyjściu do pracy miał powiedzieć szefowi, że „zrobił coś strasznego”. Ten powiadomił o sprawie policję. Portal donosi, że 49-latek porzucił samochód i wyłączył telefon. Policjanci wciąż go szukają.

W związku z zabójstwem 14 letniego chłopca w Gogolewie koło Gostynia poszukiwany jest Zbigniew Ptaszyński (49 l). Mężczyzna może poruszać się granatowym Seatem Cordoba nr rej. PGS 18259. Za pomoc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego wyznaczona jest nagroda. Kontakt – tel.112. pic.twitter.com/Gdkf5Qm8DR
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zielona Góra: Trwa policyjna obława za pedofilem, który zaatakował 8-latkę

Na jednym z osiedli w Zielonej Górze doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Mężczyzna zaatakował 8-letnią dziewczynkę. Policja prowadzi obławę na pedofila. Jak informuje „Gazeta Lubuska”, wszystko wydarzyło się na ul. Zdrojowej. Dziewczynka wchodziła do klatki schodowej, gdy nagle wbiegł za nią nieznajomy mężczyzna.

Chwycił dziecko za pośladki. Na szczęście dziewczynka zaczęła głośno krzyczeć i mężczyzna zostawił ją i uciekł. Na miejsce przyjechali policjanci. Trwa obława na pedofila. Do podobnego incydentu doszło ostatnio w jednej ze szkół na terenie powiatu wejherowskiego, w trakcie zakończenia roku szkolnego. Mężczyzna molestował kilkuletnią dziewczynkę. Usłyszał zarzut doprowadzenia do innej czynności seksualnej. 46-latek przyznał się do winy.

Policja opublikowała nagranie z poszukiwanym mężczyzną. Dzięki sygnałom ludzi udało się zatrzymać 46-latka, już po niecałej dobie.
Źródło info i foto: wp.pl

Koniec policyjnej obławy w Sanoku. Zatrzymano 38-latka, który postrzelił żonę

Policja ujęła 38-letniego mieszkańca Sanoka, który w czwartek rano, prawdopodobnie z wiatrówki, miał zranić swoją żonę. Poszukiwany uciekał m.in. samochodem. Podczas obławy zderzył się z radiowozem. Poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy. Do zatrzymania mężczyzny doszło w czwartek około godz. 23. Mężczyzny od czwartku poszukiwało stu funkcjonariuszy policji.

Próbował wynająć pokój w sanockim hotelu

Policjanci ustalili, że 38-latek próbował wynająć pokój w jednym z hoteli na terenie miasta. Został zatrzymany razem z 39-letnim kolegą. Nie stawiał oporu.

Mężczyzna jeszcze w piątek ma stanąć przed prokuratorem.

Postrzelona śrutem żona mężczyzny została lekko ranna i nie wymagała leczenia szpitalnego. Według nieoficjalnych informacji, para była w trakcie rozwodu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl