Polka mieszkająca na Ukrainie zleciła zabójstwo swojego byłego męża

Polka, mieszkająca na terenie Ukrainy, zleciła zabójstwo swojego byłego męża. Niedoszła ofiara była w Polsce. Zbrodnia nie udała się dzięki interwencji funkcjonariuszy. Za morderstwo mężczyzny kobieta miała zapłacić ponad 4 tys. dolarów. Jak przekazała rzecznik prasowa CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz funkcjonariusze CBŚP, KSP i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zapobiegli zabójstwu mężczyzny, które miała zlecić jego była żona. Pierwsza informacja o ewentualnych planach morderstwa została przekazana przez Służby Bezpieczeństwa Ukrainy policjantom z Centralnego Biura Śledczego Policji na początku grudnia

Z ustaleń śledczych wynika, że przebywająca na Ukrainie kobieta dotarła do obywatela tego kraju, który podjął się realizacji zlecenia. Za zabójstwo byłego męża miała mu zapłacić 4 tys. dolarów. Jak się okazało – powodem zlecenia miał być wieloletni konflikt rodzinny.

Działania funkcjonariuszy trwały blisko 2 miesiące, aż do momentu, kiedy kobieta została zatrzymana na terenie Ukrainy. Wpadła w momencie przekazywania zaliczki „wykonawcy” – podała nadkom. Jurkiewicz.

Ukraińskie prawo za zlecenie zabójstwa przewiduje karę do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Londyn: Atak nożownika na Streatham High Road. Ranna Polka wypisana ze szpitala

Po ataku nożownika, który zaatakował kilka przypadkowych na Streatham High Road w południowym Londynie, do szpitala trafiła 51-letnia Polka. Kobieta po kilku godzinach została wypisana do domu, gdzie przechodzi rekonwalescencję – informuje Sky News.

Do zdarzenia doszło wczesnym popołudniem na jednej z głównych ulicy Streatham, które jest częścią londyńskiej dzielnicy Lambeth. Napastnik został zastrzelony przez służby. Policja określiła, że zdarzenie miało charakter terrorystyczny.

„Mężczyzna został zastrzelony przez uzbrojonych funkcjonariuszy w Streatham (południowy Londyn). Na tym etapie uważa się, że kilka osób zostało dźgniętych nożem. Okoliczności są badane; incydent został uznany za związany z terroryzmem” – napisała policja.

Jedną z trzech osób, które zostały zaatakowane przez nożownika była Polka. Kobieta została dźgnięta nożem, gdy wracała z kawiarni. Następnie została zabrana do szpitala, skąd została wypisana po kilku godzinach.

Boris Johnson: Myślami jestem ze wszystkimi ofiarami i poszkodowanymi

Premier Wielkiej Brytanii odniósł się do niedzielnych wydarzeń we wpisie na Twitterze. „Dziękuję wszystkim służbom ratunkowym interweniującym podczas incydentu w Streatham, który policja określiła jako związany z terroryzmem. Myślami jestem ze wszystkimi ofiarami i poszkodowanymi” – napisał Boris Johnson.

„Terroryści próbują podzielić nas i zniszczyć nasz sposób życia – tu, w Londynie, nigdy nie pozwolimy, by im się to udało” – napisał z kolei burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan.

Poprzedni podobny atak terrorystyczny w Londynie miał miejsce pod koniec listopada 2019 r., gdy zwolniony warunkowo z więzienia terrorysta zaatakował nożem uczestników seminarium na temat reintegracji skazanych, zabijając dwie osoby. Później został zastrzelony przez policję na Moście Londyńskim.
Źródło info i foto: onet.pl

Włochy: Polka brutalnie pobita przez migrantów

40-letnia Polka została zaatakowana na dworcu w Rimini przez dwóch – jak sama sądzi – migrantów z Afryki Północnej. Mężczyźni chcieli ją zmusić do oddania 20 euro. – Zadali mi dwa lub trzy ciosy w twarz i głowę – mówiła pani Violetta lokalnym mediom. Kobieta zalana krwią zdołała się podnieść z chodnika i uciec.

Do napaści doszło ok. godz. 7, kiedy Polka wyszła z hotelu, w którym nocowała. Do Rimini przyjechała w poszukiwaniu pracy w branży turystycznej, w piątek miała odwiedzić potencjalnych pracodawców.

– Kiedy tylko postawiłam stopę na chodniku, zbliżyli się do mnie dwaj czarnoskórzy chłopcy, myślę, że byli to przybysze z Afryki Północnej, bardzo młodzi, mieli najwyżej dwadzieścia lub dwadzieścia pięć lat – relacjonowała mediom pani Violetta.

„Zadali mi dwa lub trzy ciosy w twarz i głowę”

Najpierw kazali kobiecie oddać im pieniądze. Zastrzegli, że nie chcą drobnych, ale 20, a najlepiej 50 euro. Kiedy odmówiła, jeden z napastników zaczął wyrywać jej torbę. Doszło do szarpaniny. Wówczas została zaatakowana. – Zadali mi dwa lub trzy ciosy w twarz i głowę – opowiadała.

– Bardzo się bałam i czułam silny ból – mówiła 40-latka. Kiedy po serii uderzeń w twarz, upadła na chodnik, rabusie nadal ją atakowali. Znalazła jednak dość siły, by wstać i uciec. Dwaj napastnicy zbiegli.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Niemcy: 15-letnia Oliwia zabiła 3-letniego brata. Szokujące szczegóły zbrodni

15-letnia Oliwia zamordowała swojego 3-letniego przyrodniego brata. Nastolatka pochodząca z Polski została zatrzymana w czwartek przed południem. Mieszkańcy Detmold niedaleko Bielefeldu są wstrząśnięci brutalnym mordem. Niemieckie media ujawniły szokujące kulisy zbrodni. 

Do makabrycznego mordu w niemieckiej miejscowości Detmold doszło w środę wieczorem. Ciało 3-letniego dziecka znalazła jego pochodząca z Polski matka. Nosiło ono ślady wielu ran kłutych.

– Wszystko wskazuje na to, że do zabójstwa został użyty nóż – powiedział rzecznik prokuratury w Detmold Christopher Imig.

Mimo natychmiastowego zaalarmowania policji, użycia psów tropiących i helikoptera, 15-letnia dziewczyna – Oliwia, którą podejrzewa się o dokonanie mordu została zatrzymana dopiero w czwartek. Z informacji ujawnionych przez funkcjonariuszy wynika, że nie stawiała ona oporu i zachowywała się spokojnie.

Dziennik „Bild” sugeruje, że motywem zbrodni mogła być zazdrość. Oliwia miała czuć się zaniedbywana przez matkę, która poświęcała dużo uwagi 3-letniemu dziecku. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Polka poszukiwana przez Europol

Na liście Europolu najbardziej poszukiwanych przestępczyń w Europie są takie, które dopuściły się morderstwa, znęcały się nad dziećmi czy handlowały narkotykami i ludźmi. Na liście jest też Polka. Nowa kampania Europolu pod nazwą „Przestępstwo nie ma płci” ma zwrócić uwagę, że przestępstwa dokonywane przez kobiety są równie poważne, jak te, których dopuszczają się mężczyźni.

Na specjalnie przygotowanej stronie internetowej opublikowano wizerunek 21 najbardziej poszukiwanych osób z krajów UE. 18 spośród nich to kobiety. Niektóre ścigane są za morderstwa, znęcanie się nad dziećmi, handel narkotykami i żywym towarem.

„Ludzie myślą, że przestępstwa zazwyczaj nie są popełniane przez kobiety. Tymczasem są one tak samo poważne, jak te popełniane przez mężczyzn” – podkreśla rzeczniczka Europolu Tine Hollevoet.

„Maskarada przestępczości”

są pokazani najpierw na interaktywnej stronie w upiornych, neonowych maskach. Później użytkownik może przeczytać historię dokonania konkretnej zbrodni. Dopiero po kilkukrotnym przewinięciu strony widzi twarz poszukiwanej osoby.

– Chodzi o to, aby przyciągnąć uwagę jak największej liczby osób. Doświadczenie pokazuje nam, że im więcej oczu spogląda na poszukiwanych przestępców, tym większa szansa na ich zlokalizowanie i aresztowanie – podkreśla rzeczniczka Europolu.

Morderstwa i zmuszanie do prostytucji

Jessica Edosomwan jest poszukiwana przez francuskie służby w związku z handlem ludźmi. Należała do siatki przestępczej, która werbowała młode dziewczyny w małych miasteczkach Nigerii i obiecywała im sfinansowanie podróży do Europy. Kiedy nastolatki były już we Francji, oddawano je w ręce starszej kobiety (tzw. la mama), której musiały spłacić „dług”. Ofiary były przetrzymywane w uwłaczających warunkach i zmuszane do prostytucji na ulicy. Edosomwan jest jedyną osobą z siatki przestępczej, która wciąż przebywa na wolności. Według informacji policji, ukrywa się w krajach Beneluksu, Włoszech lub Niemczech.

Włoskie organy ścigania poszukują z kolei Olivery Pertrovic Ristic. Kobieta pochodzi z Serbii i jest oskarżona o włamanie do domu, związanie i brutalne pobicie 75-letniego mężczyzny. Napaść miała tło rabunkowe i zakończyła się tragicznie. Mężczyzna zmarł.

Wśród ściganych przez Europol jest też polska obywatelka Dorota Kaźmierska. Została skazana na 25 lat więzienia za zabójstwo, którego dokonała w 2008 r. w Bydgoszczy. W 2013 r. sąd zgodził się na półroczną przerwę w odbywaniu kary ze względu na stan zdrowia jej syna. Polka do aresztu już nie wróciła.

Skuteczna strategia

Jak podkreśla Europol, poprzednie kampanie dotyczące „najbardziej poszukiwanych przestępców” kończyły się sukcesem. Dzięki nim udało się wytropić w sumie 69 przestępców.

„W ciągu ostatnich trzech lat takie podejście okazywało się skuteczne. Po każdej dużej kampanii aresztowano kilku poszukiwanych zbiegów, a niektórzy zgłaszali się sami, ponieważ presja przerastała ich albo ich bliskich” – czytamy na stronie Europolu.

Nowa kampania wystartowała na stronie internetowej: www.eumostwanted.eu/crimehasnogender.

Informacje dotyczące poszukiwanych można przesyłać anonimowo za pośrednictwem strony lub bezpośrednio na policję w krajach, które ścigają wymienionych przestępców.
Źródło info i foto: interia.pl

Polak zastrzelił 5 osób w Chicago. Ofiary to czterech obywateli Bułgarii oraz Polka

Amerykańska policja oskarżyła 66-letniego Krzysztofa M. o zabójstwo pięciu osób. Polak zastrzelił swoich sąsiadów. Według doniesień stacji ABC do masakry doszło w budynku mieszkalnym przy West Irving Park Road w Chicago. Krzysztof M. najpierw zabił cztery osoby jedzące posiłek na drugim piętrze. Potem wszedł piętro wyżej i tam zastrzelił kobietę.

Ofiary to czterech obywateli Bułgarii oraz Polka. Amerykańskie służby nie podają, co było przyczyną konfliktu sprawcy z sąsiadami. Po dokonaniu masakry Krzysztof. M zostawił w mieszkaniu broń oraz zapiski w języku polskim i wyszedł na ulicę. Gdy spotkał policjantów, przyznał, że to on jest sprawcą strzelaniny. ABC informuje, że 66-latek zalegał z opłatami i groziła mu eksmisja. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie oczekuje na proces. Sąd nie zgodził się bowiem na wypuszczenie go za kaucją, nazywając go „diabłem na sterydach”.

O Krzysztofie M. wiadomo jedynie tyle, że jest emerytowanym kierowcą ciężarówki, a w budynku, gdzie dokonał masakry, mieszkał 15 lat.
Źródło info i foto: dorzeczy.pl

Niemieccy policjanci zgwałcili Polkę. Grozi im od 3 do 15 lat więzienia

Od trzech do 15 lat więzienia grozi dwóm niemieckim policjantom, którzy na służbie mieli zgwałcić obywatelkę Polski. Prokuratura we wschodnioniemieckim landzie Turyngia wydała nakaz aresztowania dwóch podejrzanych – informuje reporter Radia ZET, Wojciech Hernes.

Dowody w sprawie są jednoznaczne. – Policjanci zostali aresztowani – zapewnił rzecznik prokuratury w Erfurcie.

Ofiara opisała anatomiczne cechy gwałcicieli. Dwaj policjanci, którzy przesłuchali Polkę w małej niemieckiej miejscowości Gotha, później ją zgwałcili. Mieli problem z ustaleniem jej tożsamości, rzekomo posługiwała się podrobionymi dokumentami.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Niemcy: Dwaj policjanci z Turyngii podejrzani o zgwałcenie Polki

Dwaj policjanci z Turyngii zostali aresztowani pod zarzutem zgwałcenia Polki podczas interwencji. Obaj zatrzymani weszli do mieszkania z kobietą, która miała okazać im dowód tożsamości. Tam miało dojść do gwałtu. Do gwałtu miało dojść w ubiegłą sobotę po tym, jak policja przeprowadziła rutynową kontrolę dokumentów tożsamości kobiety i towarzyszącego jej męża. Funkcjonariusze podejrzewali, że okazane im dokumenty są fałszywe.

Kontrolowanych przewieziono na komendę policji w Arnstadt, tam potwierdzono, że dokumenty są podrobione. Kobieta przyznała, że w domu ma oryginalny dowód tożsamości. Wraz z nią pojechało po niego trzech mundurowych. Dwóch weszło z kobietą do mieszkania, a trzeci pozostał na zewnątrz.

Funkcjonariusz „z tłem migracyjnym”

Jednym z funkcjonariuszy, który miał dopuścić się gwałtu, był 40-letni Niemiec. Media nie podają narodowości drugiego z policjantów. Informują jedynie, że był to młody mężczyzna „z tłem migracyjnym” – ukończył szkołę policyjną dopiero przed dwoma laty. Według informatorów stacji RTL, trzeci z policjant czekał w pobliżu mieszkania, razem z mężem Polki.

Dzień po tej interwencji kobieta oskarżyła funkcjonariuszy o gwałt. Według informacji stacji RTL z kręgów policyjnych, podczas obdukcji potwierdzono, że kobieta odbyła stosunek płciowy. Policja nie informuje jednak, czy dysponuje już wynikami badania DNA. Stacja podaje, natomiast, że kobieta była w stanie podać cechy charakterystyczne budowy anatomicznej mężczyzn.

Uciekał i stawiał opór przy zatrzymaniu

Obaj funkcjonariusze zostali we wtorek zatrzymani. Starszy z nich miał próbować zbiec, ale po pościgu ujęto go. Podczas zatrzymania stawiał opór. Obu zatrzymanym prokuratura postawiła już zarzut gwałtu zbiorowego. Grozi im kara więzienia od 3 do 15 lat.

Szef niemieckiego MSW: oczekuje się, że policjanci będą zachowywać się wzorowo

Do sprawy odniósł się minister spraw wewnętrznych Niemiec Georg Maier: – Gdyby zarzut został potwierdzony, byłoby to nie tylko poważne przestępstwo, ale miałoby także poważne konsekwencje prawne. Maier przyznał, że potwierdzenie zarzutów mogłyby zmniejszyć zaufanie do policji. Podkreślał, że „powszechnie oczekuje się, że policjanci będą zachowywać się wzorowo”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Niemcy: Dożywocie dla 25-latka, który zaatakował nożem ciężarną Polkę

Wyrok dożywotniego więzienia usłyszał 25-letni mężczyzna, który zaatakował nożem ciężarną Polkę. Do tragedii doszło w styczniu tego roku w miejscowości Bad Kreuznach na zachodzie Niemiec. 25-letnia kobieta została zaatakowana podczas pobytu w szpitalu. Lekarzom udało się ją uratować, ale nienarodzone dziecko zmarło.

Pochodzący z Afganistanu sprawca był ojcem dziecka. Oskarżono go o usiłowanie zabójstwa, ciężkie uszkodzenie ciała oraz próbę przerwania ciąży. Sąd krajowy w Bad Kreuznach przychylił się do wniosku prokuratury, która domagała się kary dożywotniego więzienia.

Wyrok zapadł wczoraj. Oskarżony w czasie procesu nie odniósł się do zarzucanych mu czynów.
Źródło info i foto: onet.pl

Dortmund. Mąż zamordował 35-letnią Polkę. Twierdził, że spadła ze schodów

35-letnia Polka została zamordowana w Dortmundzie. Początkowo śledztwo prowadzono ws. nieszczęśliwego wypadku. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie. Jak podają niemieckie media, Polka została znaleziona martwa 20 września. Ratownicy odnaleźli ciało kobiety w łóżku. O śmierci poinformował jej 59-letni mąż. Mężczyzna utrzymywał, że 35-latka spadła ze schodów i zmarła w wyniku poniesionych obrażeń. 

Niemiecka policja zleciła wykonanie sekcji zwłok kobiety. Wyniki autopsji wykazały obrażenia głowy oraz ślady duszenia. Śledczy zatrzymali 59-letniego męża Polki.

Mężczyzna w toku śledztwa wyznał, że wieczorem, 19 września, był z żoną w restauracji. Po powrocie do domu doszło do sprzeczki. Wówczas mężczyzna miał brutalnie pobić kobietę. 59-latek został tymczasowo aresztowany. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl