Arcybiskup zajmujący się pedofilią w Kościele przyjedzie do naszego kraju

W czerwcu na zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy przybędzie arcybiskup Malty Charles Scicluna – drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary, który od lat zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele. To on sporządził dla papieża dokument na temat pedofilii w Kościele w Chile. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas. (…) Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego – skomentował jego zapowiedziane przybycie prymas Polski abp Wojciech Polak.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik przekazał we wtorek, że decyzja o zaproszeniu abpa Scicluny zapadła w czerwcu 2018 roku.

„Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego”

O przyjeździe arcybiskupa Scicluny, najważniejszego dostojnika w Watykanie zaangażowanego w prowadzenie postępowań wyjaśniających przypadki nadużyć wobec dzieci dokonywanych przez duchownych, poinformował w marcu prymas Polski abp Wojciech Polak, który kieruje Komisją Konferencji Episkopatu Polski do spraw Duchowieństwa. Maltański dostojnik ma się pojawić na zebraniu plenarnym KEP, które odbędzie się 13-14 czerwca w diecezji świdnickiej. Prymas Polak, komentując tę wizytę w środę 15 maja, powiedział, że arcybiskup „nie przyjeżdża na interwencję Ojca Świętego, ale na nasze zaproszenie”.

– Ta wizyta jest opóźniona – dodał. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas (…). Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego, który jest też praktykiem – zaznaczył abp Polak.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ciało 44-letniej Polki leżało na chodniku w Palermo

Ciało 44-letniej Polki znaleźli mieszkańcy Palermo w dzielnicy Noce. Kobieta miała obrażenia głowy. Policja wyjaśnia, czy przyczyną śmierci był wypadek czy działanie osób trzecich. Mieszkańcy dzielnicy Noce w Palermo (Sycylia) znaleźli przy ulicy Luigiego Settembriniego ciało kobiety z obrażeniami głowy. Jak się okazało, była to 44-letnia obywatelka Polski – informuje „La Reppublica”.

Jak ustalili policjanci, kobieta mieszkała niedaleko miejsca, w którym ją znaleziono. Niedługo przed śmiercią między nią a jej partnerem, 44-letnim Włochem – wg włoskich mediów – doszło do kłótni. Mężczyzna zeznał, że uderzył kobietę w twarz, a ona wyszła z domu.

Sycylia. Policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Polki

Prokuratura zarządziła przeprowadzenie sekcji zwłok. Policja bierze pod uwagę dwie możliwości: że doszło do morderstwa lub nieszczęśliwego wypadku. Śledczy nie wykluczają, że kobieta się przewróciła i śmiertelnie raniła w głowę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Włochy: Rumun napadł i brutalnie zgwałcił bezdomną Polkę

53-letnia Polka została napadnięta kilka metrów od sanktuarium Divino Amore w Rzymie w środę wieczorem. Bezdomną, zakrwawioną kobietę zauważyli karabinierzy. Polka była w szoku, mundurowym zdołała powiedzieć jedynie „zostałam zgwałcona”. Z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala. Chwilę później zatrzymano 34-letniego Rumuna, któremu przedstawiono już zarzut przemocy seksualnej.

Według ustaleń policji bezdomna Polka była nietrzeźwa, co w połączeniu z szokiem po napaści utrudniało kontakt z nią. W szpitalu kobieta powtórzyła personelowi medycznemu, że ją zgwałcono.

Śledczym szybko udało się zatrzymać podejrzanego. Okazał się nim 34-letni Rumun. Przedstawiono mu już zarzut przemocy seksualnej. Włoska policja nie wyklucza, że napastnik i ofiara znali się już wcześniej. Mężczyzna mógł próbować wykorzystać fakt, że kobieta jest pod wpływem alkoholu.

Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Na razie, z uwagi na stan kobiety, jej przesłuchanie nie jest możliwe.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nożownik zaatakował w niemieckim szpitalu. Ranna ciężarna Polka

25-letnia ciężarna Polka została ciężko raniona nożem w szpitalu w Bad Kreuznach w niemieckiej Nadrenii-Palatynacie, co spowodowało zgon jej nienarodzonego dziecka – poinformowała w sobotę prokuratura w Moguncji. Kobieta musiała być w trybie pilnym operowana; jej stan jest obecnie stabilny.

Domniemany sprawca, ubiegający się o azyl 25-letni Afgańczyk, próbował zbiec, ale policja schwytała go na dworcu kolejowym w Bad Kreuznach. Obecnie przebywa w areszcie, postawiono mu zarzuty m.in. usiłowania zabójstwa i dokonania ciężkiego uszkodzenia ciała.

Między Polką a nim doszło najpierw do sprzeczki, a potem Afgańczyk kilkakrotnie pchnął swą ofiarę nożem. Dalszych szczegółów, w tym motywów czynu, policja i prokuratura na razie nie ujawniły. Niemiecka agencja dpa nie podała narodowości poszkodowanej. O tym, że chodzi o Polkę, poinformowały inne niemieckie media.
Źródło info i foto: onet.pl

Sprawcy śmiertelnego postrzelenia Polki w Berlinie trafili do aresztu. Policja: Powód był błahy

Niemiecka policja ujawniła kolejne szczegóły śledztwa po postrzeleniu 25-letniej Polki na ulicach Berlina. 2 i 3 stycznia aresztowano dwóch mężczyzn, którzy przyznali się do współudziału w zarzucanych czynów – podaje niemiecki portal dw.pl. Polka prawie dobę walczyła o życie; zmarła w szpitalu.

Wiktoria S. została postrzelona z bliska w głowę 27 grudnia w berlińskiej dzielnicy Neukoelln. Według świadków i lokalnej policji Polka została postrzelona najprawdopodobniej w wyniku kłótni.

Niemiecka policja i prokuratura, które badają sprawę poinformowały w piątek, że w sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn; ich narodowość nie została ujawniona.

29-letni „były przyjaciel” Wiktorii i inny 39-latek przyznali się kolejno do sprawstwa i współsprawstwa – podaje dw.pl. Pierwszy już przebywa w areszcie. Wobec drugiego sąd ma zadecydować o środku zapobiegawczym.

W komunikacie podano, że policja odnalazła również broń, z której postrzelono Polkę. – Wstępne ustalenia wskazują na błahy powód zabójstwa – podaje policja. 25-letnia Wiktoria po przewiezieniu jej do szpitala przebyła operację głowy. Jednak po kilkunastu godzinach zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.
Źródło info i foto: TVP.info

Areszt dla dwóch podejrzanych o zamordowanie 25-letniej Polki

Prokuratura generalna w Berlinie zatrzymała dwóch podejrzanych o zamordowanie w ubiegłym tygodniu 25-letniej Polki Wiktorii S. Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani w środę (2 stycznia) i czwartek – podała stołeczna prokuratura. Obydwaj są obecnie przesłuchiwani. Ciąży na nich podejrzenie zamordowania strzałem w głowę 25-letniej Polki Wiktorii S. Berlińska policja nie podaje na razie szczegółów toczącego się śledztwa. Nie podaje także wieku ani narodowości zatrzymanych.

Strzał w głowę

Wiktoria S. została postrzelona z najbliższej odległości w poświąteczny czwartek, 27 grudnia. Zdarzenie miało miejsce w berlińskiej dzielnicy Neukoelln na ulicy Oderstrasse w pobliżu Siegfriedstraße. Znajdują się tam budynki mieszkalne, a także kompleks sportowy i szereg warsztatów samochodowych. Wieczorami i w nocy miejsce to jest opustoszałe.

O ciężko rannej zawiadomił pogotowie anonimowy informator. Mimo natychmiastowej operacji lekarze nie zdołali uratować Polki. Zmarła w szpitalu.

Policja szuka świadków

Śledczy poszukują świadków, którzy widzieli już kiedyś Wiktorię S., jak piszą niemieckie gazety „ładną, rudowłosą kobietę o poważnym spojrzeniu”.

Zabójstwo Polki było w ubiegłym roku już drugą, spektakularną sprawą kryminalną na ulicy Oderstrasse. We wrześniu został tam zastrzelony przestępca, członek arabskiego klanu Nidal R. Do dzisiaj nie wykryto sprawców. Policja wyklucza związek tego przestępstwa z morderstwem na Polce.
Źródło info i foto: interia.pl

Niemcy: Nie żyje 25-letnia Polka postrzelona w czwartek w Berlinie

Postrzelona w czwartek wieczorem w berlińskiej dzielnicy Neukoelln 25-letnia Polka zmarła w szpitalu. Taką informację podały niemiecka prokuratura i policja. W czwartek późnym wieczorem anonimowy informator zawiadomił straż pożarną o leżącej na chodniku Neukoelln nieprzytomnej kobiecie.

Polkę z raną postrzałową głowy przewieziono do szpitala. Tam przez ponad dobę walczyła o życie.

Nie jest jeszcze znany motyw zbrodni. We wrześniu na tej samej ulicy zastrzelono jednego z członków arabskiego klanu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Norwegia: Trwają poszukiwania zaginionej Polki. Zaginęła tydzień temu, odnaleziono tylko samochód

W Norwegii od ponad tygodnia trwają poszukiwania 25-letniej Polki Mai Justyny Herner. Z kobietą od 21 listopada nie ma kontaktu, w akcję odnalezienia jej zaangażowali się też okoliczni mieszkańcy. Norweska policja poszukuje Mai Justyny Herner, 25-letniej Polki. O jej zaginięciu lokalna policja poinformowała 21 listopada, od ponad tygodnia nie udaje się jej odnaleźć. Kobieta wyszła z domu około godz. 13.30 i od tamtego czasu nikt nie miał z nią kontaktu.

Policja z Norwegii wskazuje jedynie, że kobieta ma brązowe włosy, ubrana była tego dnia w czarne rajstopy i sweter z wełny o nieznanym kolorze. Zamieszczono też zdjęcie 25-letniej Herner.

Auto Mai Justyny Herner odnaleziono zaparkowane obok ścieżki prowadzącej na górę Saudehornet w Orsta – donosi portal mojanorwegia.pl. Dlatego też spekuluje się, że Polka mogła ruszyć na górską wyprawę.

W ostatni weekend zorganizowano akcję poszukiwawczą Polki w górach, w której wzięło udział blisko 300 osób, do pomocy wykorzystano helikoptery. Niestety nie natrafiono na żaden ślad 25-latki. Zgodnie z zapowiedziami policja nie przerywa akcji poszukiwawczej, ale zdaniem funkcjonariuszy Polki prawdopodobnie nie uda się odnaleźć żywej.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Włoch znęcał się nad Polką na wózku inwalidzkim. Zmuszał ją do oddawania renty

47-latek z Mondragone (na północ od Neapolu) od dawna znęcał się nad swoją niepełnosprawną partnerką. Sprawa wyszła na jaw, gdy mężczyzna zamknął jeżdżącą na wózku Polkę na balkonie. Okazało się, że nie tylko ją torturował – złamał jej m.in. kość udową – ale zmuszał również do oddawania mu renty inwalidzkiej. Właśnie trafił do aresztu.

47-letni Włoch trafił do aresztu w Mondragone oskarżony o maltretowanie rodziny i zadanie ciężkich obrażeń swojej partnerce.

Wśród wielu aktów przemocy, prokuratorzy wymienili m.in. pobicie partnerki statywem fotograficznym, co spowodowało złamanie kości udowej (później mężczyzna rozbił gips założony kobiecie przez lekarza). Konkubent oskarżony jest również o odbieranie Polce renty inwalidzkiej w wysokości 280 euro miesięcznie.

Sprawa maltretowania niepełnosprawnej wyszła na jaw we wrześniu ubiegłego roku, gdy Włoch ofiarę przykutą do wózka inwalidzkiego wypchnął i zamknął na balkonie. Kobietę zobaczyli przechodnie i to oni zawiadomili policję, która ją uwolniła.

Maltretowana Polka trafiła do domu swojej matki, zgodziła się złożyć doniesienie na konkubenta. Śledztwo ujawniło wiele aktów przemocy, które prokuratura w Santa Maria Capua Vetere nazwała wprost torturami. Prokuratorzy ujawnili, że 47-letni Włoch od dawna był niezwykle brutalny wobec rodziny i często znajdował się pod wpływem alkoholu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Szwecja: Poszukiwana od miesięcy 24-letnia Polka nie żyje

24-letnia Adrianna została znaleziona martwa. Polka, mieszkającą w Sztokholmie, była od stycznia poszukiwana. Zaginęła w niejasnych okolicznościach. 24-letnia Adrianna wyjechała do Szwecji w 2012 roku. Pracowała w restauracji.

25 stycznia została uchwycona o godzinie 17:38 przez kamerę monitoringu stacji metra Kristineberg w Sztokholmie. Potem wszelki ślad się urywa.

Od początku policja podkreślała niejasne okoliczności zaginięcia Polki. Adrianna wyszła z domu bez telefonu komórkowego. W jej poszukiwanie było zaangażowanych wiele osób, między innymi z organizacji Missing People. – Z głębi serca chcę podziękować wszystkim, którzy jej szukali – powiedział „Aftonbladet” jej brat Mateusz.

Ciało Adrianny znaleziono 21 września w Bromma, dzielnicy stolicy Szwecji. Jej tożsamość została potwierdzona – przekazał gazecie Björn Rygart ze sztokholmskiej policji. Nie chciał natomiast wypowiadać się na temat przyczyn śmierci 24-latki, przynajmniej do czasu otrzymania wyników sekcji zwłok.
Źródło info i foto: interia.pl