15-letnia Oliwia Marta K. przed sądem w Detmold. Miała zabić 3-letniego brata, zadając mu 28 ciosów nożem

15-letnia Oliwia Marta K. stanęła przed sądem w Detmold w północno-zachodnich Niemczech. Dziewczyna została oskarżona o zabicie swojego trzyletniego przyrodniego brata Nicolasa. Miała mu zadać 28 ciosów nożem, kiedy spał. Do tragedii doszło pięć miesięcy temu. Matka 15-letniej Oliwii zostawiła trzyletniego syna pod jej opieką i poszła do pracy. Kiedy wróciła do domu, znalazła ciało swojego młodszego dziecka. 15-latki jednak nie było.

Portal derwesten.de relacjonuje, że po zatrzymaniu 15-letniej Oliwii, dziewczyna przyznała, że zabiła swojego brata, ale ma luki w pamięci. Trzyletni Nicolas zginął we śnie. Przyrodnia siostra zadała mu 28 ciosów nożem. „Fakt” pisze, że dzień przed tragedią nastolatka szukała w internecie sposobów na zabójstwo, a po odebraniu życia swojemu bratu napisała na ścianie krwią: „Zrobiłam to, bo go nienawidzę”.

Niemcy. Matka 15-letniej Oliwii wybaczyła córce

Z doniesień niemieckich mediów wynika, że 15-letnia Oliwia miała problemy rodzinne i kłopoty w szkole. Do Niemiec przeprowadziła się w wieku 10 lat, dołączając do swojej matki Agnieszki P., która rozstała się z ojcem dziewczyny i wyjechała za granicę do pracy. Przed przyjazdem do Niemiec Oliwia mieszkała w Polsce z ojcem, który podobno źle ją traktował. Będąc w Niemczech, matka Oliwii weszła w nowy związek i urodziła Nicolasa. Ta relacja jednak też się rozpadła. 15-latka miała być także zastraszana w szkole i zazdrosna o swojego młodszego brata.

Niemiecki tabloid „Bild” pisze, że Agnieszka P., która stawiła się na rozprawie córki, przez długi czas nie mogła spojrzeć jej w oczy. Pod koniec rozprawy podeszła jednak do niej, przytuliła ją i pocałowała. W rozmowie z dziennikarzami wyjaśniła, że wybaczyła córce i że nie chce stracić drugiego dziecka, które kocha ponad wszystko. 15-letniej Oliwii grozi 10 lat w poprawczaku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Włochy: Ksiądz znalazł martwą kobietę. To Polka

Ksiądz przechodzący jedną z ulic na obrzeżach Florencji zauważył leżącą na jezdni kobietę. Zawiadomił policję i pogotowie ratunkowe. Służby, po przybyciu na miejsce, stwierdziły zgon. Włoscy śledczy ustalili, że zmarła była Polką w wieku ok. 50-60 lat. Zwłoki kobiety znaleziono we wtorek ok. godz. 17:30 w pobliżu położonego na obrzeżach Florencji kościoła. Natknął się na nie ksiądz, który przechodził w pobliżu.

Na pomoc było za późno, kobieta nie żyła. Służby medyczne nie stwierdziły na jej ciele żadnych obrażeń. Koroner wstępnie ocenił, że zgon nastąpił z przyczyn naturalnych, z powodu choroby. Media nie informują, czy zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Śledczy ustalili, że zmarła była bezdomną Polką, miała ok. 50-60 lat. Lokalne media zauważają, że to drugi przypadek w ostatnim czasie odkrycia zwłok na ulicy w tej części miasta.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

18-letnia Polka została zgwałcona przez bezdomnego w Portugalii. Rusza proces 45-latka

W mieście Portimao w Portugalii ruszył proces 45-letniego mężczyzny, który został oskarżony o gwałt na 18-letniej Polce. Napastnik odpowiadał już przed sądem za brutalne napaści. Do zdarzenia doszło w nocy z 25 na 26 czerwca 2019 roku przy jednej z ulic w popularnym kurorcie turystycznym Albufeira na południu Portugalii. 18-letnia Polka wyprowadzała na spacer cztery psy, kiedy zaatakował ją bezdomny 45-latek.

Portugalia. 18-letnia Polka wyrwała się gwałcicielowi. Naga wyskoczyła przez okno

Napastnik wciągnął młodą kobietę do pustego domu, chwycił ją za szyję, a następnie bił ją pięściami po twarzy i innych częściach ciała. Chwilę później rozebrał 18-latkę i zmusił ją do aktu seksualnego, grożąc, że skrzywdzi ją i jej zwierzęta. Młodej Polce udało się uciec. Uderzyła mężczyznę palcami w oczy, a następnie uciekła przez balkon. Kiedy znalazła się na ulicy, biegnąc nago, wzywała pomocy – pisze impala.pt.

Poszkodowana kobieta doznała licznych obrażeń. Na jej ciele znaleziono szereg otarć i siniaków – na szyi, tułowiu oraz rękach i nogach. Kobieta miała także ranę dolnej części pleców, którą spowodował upadek podczas skoku przez okno. Mężczyzna, który ją zaatakował, jest znany wymiarowi sprawiedliwości. Przebywa w areszcie – relacjonuje portugalski portal cmjornal.pt.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polka mieszkająca na Ukrainie zleciła zabójstwo swojego byłego męża

Polka, mieszkająca na terenie Ukrainy, zleciła zabójstwo swojego byłego męża. Niedoszła ofiara była w Polsce. Zbrodnia nie udała się dzięki interwencji funkcjonariuszy. Za morderstwo mężczyzny kobieta miała zapłacić ponad 4 tys. dolarów. Jak przekazała rzecznik prasowa CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz funkcjonariusze CBŚP, KSP i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zapobiegli zabójstwu mężczyzny, które miała zlecić jego była żona. Pierwsza informacja o ewentualnych planach morderstwa została przekazana przez Służby Bezpieczeństwa Ukrainy policjantom z Centralnego Biura Śledczego Policji na początku grudnia

Z ustaleń śledczych wynika, że przebywająca na Ukrainie kobieta dotarła do obywatela tego kraju, który podjął się realizacji zlecenia. Za zabójstwo byłego męża miała mu zapłacić 4 tys. dolarów. Jak się okazało – powodem zlecenia miał być wieloletni konflikt rodzinny.

Działania funkcjonariuszy trwały blisko 2 miesiące, aż do momentu, kiedy kobieta została zatrzymana na terenie Ukrainy. Wpadła w momencie przekazywania zaliczki „wykonawcy” – podała nadkom. Jurkiewicz.

Ukraińskie prawo za zlecenie zabójstwa przewiduje karę do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Londyn: Atak nożownika na Streatham High Road. Ranna Polka wypisana ze szpitala

Po ataku nożownika, który zaatakował kilka przypadkowych na Streatham High Road w południowym Londynie, do szpitala trafiła 51-letnia Polka. Kobieta po kilku godzinach została wypisana do domu, gdzie przechodzi rekonwalescencję – informuje Sky News.

Do zdarzenia doszło wczesnym popołudniem na jednej z głównych ulicy Streatham, które jest częścią londyńskiej dzielnicy Lambeth. Napastnik został zastrzelony przez służby. Policja określiła, że zdarzenie miało charakter terrorystyczny.

„Mężczyzna został zastrzelony przez uzbrojonych funkcjonariuszy w Streatham (południowy Londyn). Na tym etapie uważa się, że kilka osób zostało dźgniętych nożem. Okoliczności są badane; incydent został uznany za związany z terroryzmem” – napisała policja.

Jedną z trzech osób, które zostały zaatakowane przez nożownika była Polka. Kobieta została dźgnięta nożem, gdy wracała z kawiarni. Następnie została zabrana do szpitala, skąd została wypisana po kilku godzinach.

Boris Johnson: Myślami jestem ze wszystkimi ofiarami i poszkodowanymi

Premier Wielkiej Brytanii odniósł się do niedzielnych wydarzeń we wpisie na Twitterze. „Dziękuję wszystkim służbom ratunkowym interweniującym podczas incydentu w Streatham, który policja określiła jako związany z terroryzmem. Myślami jestem ze wszystkimi ofiarami i poszkodowanymi” – napisał Boris Johnson.

„Terroryści próbują podzielić nas i zniszczyć nasz sposób życia – tu, w Londynie, nigdy nie pozwolimy, by im się to udało” – napisał z kolei burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan.

Poprzedni podobny atak terrorystyczny w Londynie miał miejsce pod koniec listopada 2019 r., gdy zwolniony warunkowo z więzienia terrorysta zaatakował nożem uczestników seminarium na temat reintegracji skazanych, zabijając dwie osoby. Później został zastrzelony przez policję na Moście Londyńskim.
Źródło info i foto: onet.pl

Włochy: Polka brutalnie pobita przez migrantów

40-letnia Polka została zaatakowana na dworcu w Rimini przez dwóch – jak sama sądzi – migrantów z Afryki Północnej. Mężczyźni chcieli ją zmusić do oddania 20 euro. – Zadali mi dwa lub trzy ciosy w twarz i głowę – mówiła pani Violetta lokalnym mediom. Kobieta zalana krwią zdołała się podnieść z chodnika i uciec.

Do napaści doszło ok. godz. 7, kiedy Polka wyszła z hotelu, w którym nocowała. Do Rimini przyjechała w poszukiwaniu pracy w branży turystycznej, w piątek miała odwiedzić potencjalnych pracodawców.

– Kiedy tylko postawiłam stopę na chodniku, zbliżyli się do mnie dwaj czarnoskórzy chłopcy, myślę, że byli to przybysze z Afryki Północnej, bardzo młodzi, mieli najwyżej dwadzieścia lub dwadzieścia pięć lat – relacjonowała mediom pani Violetta.

„Zadali mi dwa lub trzy ciosy w twarz i głowę”

Najpierw kazali kobiecie oddać im pieniądze. Zastrzegli, że nie chcą drobnych, ale 20, a najlepiej 50 euro. Kiedy odmówiła, jeden z napastników zaczął wyrywać jej torbę. Doszło do szarpaniny. Wówczas została zaatakowana. – Zadali mi dwa lub trzy ciosy w twarz i głowę – opowiadała.

– Bardzo się bałam i czułam silny ból – mówiła 40-latka. Kiedy po serii uderzeń w twarz, upadła na chodnik, rabusie nadal ją atakowali. Znalazła jednak dość siły, by wstać i uciec. Dwaj napastnicy zbiegli.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Niemcy: 15-letnia Oliwia zabiła 3-letniego brata. Szokujące szczegóły zbrodni

15-letnia Oliwia zamordowała swojego 3-letniego przyrodniego brata. Nastolatka pochodząca z Polski została zatrzymana w czwartek przed południem. Mieszkańcy Detmold niedaleko Bielefeldu są wstrząśnięci brutalnym mordem. Niemieckie media ujawniły szokujące kulisy zbrodni. 

Do makabrycznego mordu w niemieckiej miejscowości Detmold doszło w środę wieczorem. Ciało 3-letniego dziecka znalazła jego pochodząca z Polski matka. Nosiło ono ślady wielu ran kłutych.

– Wszystko wskazuje na to, że do zabójstwa został użyty nóż – powiedział rzecznik prokuratury w Detmold Christopher Imig.

Mimo natychmiastowego zaalarmowania policji, użycia psów tropiących i helikoptera, 15-letnia dziewczyna – Oliwia, którą podejrzewa się o dokonanie mordu została zatrzymana dopiero w czwartek. Z informacji ujawnionych przez funkcjonariuszy wynika, że nie stawiała ona oporu i zachowywała się spokojnie.

Dziennik „Bild” sugeruje, że motywem zbrodni mogła być zazdrość. Oliwia miała czuć się zaniedbywana przez matkę, która poświęcała dużo uwagi 3-letniemu dziecku. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Polka poszukiwana przez Europol

Na liście Europolu najbardziej poszukiwanych przestępczyń w Europie są takie, które dopuściły się morderstwa, znęcały się nad dziećmi czy handlowały narkotykami i ludźmi. Na liście jest też Polka. Nowa kampania Europolu pod nazwą „Przestępstwo nie ma płci” ma zwrócić uwagę, że przestępstwa dokonywane przez kobiety są równie poważne, jak te, których dopuszczają się mężczyźni.

Na specjalnie przygotowanej stronie internetowej opublikowano wizerunek 21 najbardziej poszukiwanych osób z krajów UE. 18 spośród nich to kobiety. Niektóre ścigane są za morderstwa, znęcanie się nad dziećmi, handel narkotykami i żywym towarem.

„Ludzie myślą, że przestępstwa zazwyczaj nie są popełniane przez kobiety. Tymczasem są one tak samo poważne, jak te popełniane przez mężczyzn” – podkreśla rzeczniczka Europolu Tine Hollevoet.

„Maskarada przestępczości”

są pokazani najpierw na interaktywnej stronie w upiornych, neonowych maskach. Później użytkownik może przeczytać historię dokonania konkretnej zbrodni. Dopiero po kilkukrotnym przewinięciu strony widzi twarz poszukiwanej osoby.

– Chodzi o to, aby przyciągnąć uwagę jak największej liczby osób. Doświadczenie pokazuje nam, że im więcej oczu spogląda na poszukiwanych przestępców, tym większa szansa na ich zlokalizowanie i aresztowanie – podkreśla rzeczniczka Europolu.

Morderstwa i zmuszanie do prostytucji

Jessica Edosomwan jest poszukiwana przez francuskie służby w związku z handlem ludźmi. Należała do siatki przestępczej, która werbowała młode dziewczyny w małych miasteczkach Nigerii i obiecywała im sfinansowanie podróży do Europy. Kiedy nastolatki były już we Francji, oddawano je w ręce starszej kobiety (tzw. la mama), której musiały spłacić „dług”. Ofiary były przetrzymywane w uwłaczających warunkach i zmuszane do prostytucji na ulicy. Edosomwan jest jedyną osobą z siatki przestępczej, która wciąż przebywa na wolności. Według informacji policji, ukrywa się w krajach Beneluksu, Włoszech lub Niemczech.

Włoskie organy ścigania poszukują z kolei Olivery Pertrovic Ristic. Kobieta pochodzi z Serbii i jest oskarżona o włamanie do domu, związanie i brutalne pobicie 75-letniego mężczyzny. Napaść miała tło rabunkowe i zakończyła się tragicznie. Mężczyzna zmarł.

Wśród ściganych przez Europol jest też polska obywatelka Dorota Kaźmierska. Została skazana na 25 lat więzienia za zabójstwo, którego dokonała w 2008 r. w Bydgoszczy. W 2013 r. sąd zgodził się na półroczną przerwę w odbywaniu kary ze względu na stan zdrowia jej syna. Polka do aresztu już nie wróciła.

Skuteczna strategia

Jak podkreśla Europol, poprzednie kampanie dotyczące „najbardziej poszukiwanych przestępców” kończyły się sukcesem. Dzięki nim udało się wytropić w sumie 69 przestępców.

„W ciągu ostatnich trzech lat takie podejście okazywało się skuteczne. Po każdej dużej kampanii aresztowano kilku poszukiwanych zbiegów, a niektórzy zgłaszali się sami, ponieważ presja przerastała ich albo ich bliskich” – czytamy na stronie Europolu.

Nowa kampania wystartowała na stronie internetowej: www.eumostwanted.eu/crimehasnogender.

Informacje dotyczące poszukiwanych można przesyłać anonimowo za pośrednictwem strony lub bezpośrednio na policję w krajach, które ścigają wymienionych przestępców.
Źródło info i foto: interia.pl

Polak zastrzelił 5 osób w Chicago. Ofiary to czterech obywateli Bułgarii oraz Polka

Amerykańska policja oskarżyła 66-letniego Krzysztofa M. o zabójstwo pięciu osób. Polak zastrzelił swoich sąsiadów. Według doniesień stacji ABC do masakry doszło w budynku mieszkalnym przy West Irving Park Road w Chicago. Krzysztof M. najpierw zabił cztery osoby jedzące posiłek na drugim piętrze. Potem wszedł piętro wyżej i tam zastrzelił kobietę.

Ofiary to czterech obywateli Bułgarii oraz Polka. Amerykańskie służby nie podają, co było przyczyną konfliktu sprawcy z sąsiadami. Po dokonaniu masakry Krzysztof. M zostawił w mieszkaniu broń oraz zapiski w języku polskim i wyszedł na ulicę. Gdy spotkał policjantów, przyznał, że to on jest sprawcą strzelaniny. ABC informuje, że 66-latek zalegał z opłatami i groziła mu eksmisja. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie oczekuje na proces. Sąd nie zgodził się bowiem na wypuszczenie go za kaucją, nazywając go „diabłem na sterydach”.

O Krzysztofie M. wiadomo jedynie tyle, że jest emerytowanym kierowcą ciężarówki, a w budynku, gdzie dokonał masakry, mieszkał 15 lat.
Źródło info i foto: dorzeczy.pl

Niemieccy policjanci zgwałcili Polkę. Grozi im od 3 do 15 lat więzienia

Od trzech do 15 lat więzienia grozi dwóm niemieckim policjantom, którzy na służbie mieli zgwałcić obywatelkę Polski. Prokuratura we wschodnioniemieckim landzie Turyngia wydała nakaz aresztowania dwóch podejrzanych – informuje reporter Radia ZET, Wojciech Hernes.

Dowody w sprawie są jednoznaczne. – Policjanci zostali aresztowani – zapewnił rzecznik prokuratury w Erfurcie.

Ofiara opisała anatomiczne cechy gwałcicieli. Dwaj policjanci, którzy przesłuchali Polkę w małej niemieckiej miejscowości Gotha, później ją zgwałcili. Mieli problem z ustaleniem jej tożsamości, rzekomo posługiwała się podrobionymi dokumentami.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl