Zaginęła 16-letnia Polka z Nowego Jorku

Międzynarodowe służby poszukują 16-letniej Victorii Grabowski – Polki, która mieszka z rodziną w Stanach Zjednoczonych. Nastolatka ostatni raz widziana była w sobotę 24 sierpnia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że poleciała do Wielkiej Brytanii ze starszym od siebie mężczyzną.

Amerykańska policja informuje, że 16-letnia Victoria Grabowski ostatni raz była widziana w swoim domu w Nowym Jorku w sobotę 24 sierpnia o godzinie 9:30 (mieszka we Flushing, części dzielnicy Queens). Ojciec nastolatki po powrocie z pracy zauważył, że drzwi do domu są otwarte. Zniknęła też część ubrań nastolatki. Od tej chwili z Viktorią nie było kontaktu.

Viktoria Grabowski zaginęła. Mogła uciec ze starszym mężczyzną

Rodzina Viktorii po jej zaginięciu odkryła, że dziewczyna korespondowała przez internet z dużo starszym mężczyzną. – Z wiadomości można wywnioskować, że zafascynowała się Londynem i chciała się tam przenieść – powiedział wujek nastolatki cytowany przez „The Independent”.

Nastolatki szuka Interpol, a także policja z Nowego Jorku i Londynu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że Viktoria wsiadła do samolotu na nowojorskim lotnisku im. Johna F Kennedy’ego i przyleciała do Wielkiej Brytanii w poniedziałek rano. Bilety na samolot kupiła najprawdopodobniej za gotówkę – tak, by nie dowiedzieli się o tym jej rodzice. Posługiwała się polskim paszportem.

Viktoria ma niebieskie oczy i blond włosy. Nie wiadomo, w co była ubrana w chwili zniknięcia. Każdy, kto ma informację na temat jej pobytu, proszony jest kontakt ze służbami pod numerem telefonu +1 718-386-2723.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

W berlińskiej dzielnicy Tempelhof zamordowano 25-letnią Polkę

W dzielnicy Tempelhof w Berlinie została zamordowana 25-letnia Polka. Do zbrodni doszło w wieżowcu na ulicy Burgemeisterstrasse. Krzyk kobiety zbudził jej sąsiadów. Policja otrzymała anonimowe zgłoszenie w ubiegły czwartek około północy. Kiedy mundurowi przybyli na miejsce zdarzenia na ścianach korytarza na siódmym piętrze były świeże ślady krwi.

Morderstwo w Berlinie. 25-letnia Polska mogła umrzeć w wyniku ran zadanych nożem

Policjanci wyłamali drzwi do mieszkania 64-letniego Bernarda S. Zobaczyli zakrwawione ciało kobiety, a następnie obezwładnili mężczyznę i aresztowali go. Na miejsce zbrodni wezwano karetkę. Ratownicy medyczni próbowali reanimować kobietę, jednak bezskutecznie – pisze „Berliner Kurier”.

Komisja Państwowego Urzędu Śledczego Niemiec nie chce komentować zbrodni i nie udziela mediom informacji na temat motywów sprawcy. Wszystko wskazuje jednak na to, że 25-latka z Polski została zabita nożem. Straciła dużo krwi. Prawdopodobnie próbowała uciec z mieszkania przed swoim oprawcą, ale mężczyzna zaciągnął ją z powrotem do mieszkania.

Nie jest pewne, jakie stosunki łączyły 25-letnią Polkę i 64-letniego podejrzanego. Nie wiadomo także, kto zadzwonił na policję. Okoliczności śmierci kobiety wyjaśni sekcja zwłok – informuje portal morgenpost.de.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polka porwana w Niemczech uwolniona

Po trwających tydzień poszukiwaniach Polka porwana w Niemczech przez dwóch rodaków została odnaleziona na terenie Francji i uwolniona z rąk porywaczy.

Prokuratura w Stuttgarcie poinformowała we wtorek wieczorem, że 47-letnia pielęgniarka została uwolniona, a jej porywacze aresztowani. Stan zdrowia kobiety jest dobry – podały władze. Po intensywnych poszukiwaniach policja francuska zlokalizowała miejsce pobytu porywaczy i ich ofiary – czytamy w komunikacie prokuratury i policji. W akcji uczestniczyli policjanci z Francji i Niemiec.

47-letnia Jolanta Szewczyk została uprowadzona w poniedziałek 3 czerwca w miejscowości Aspach koło Stuttgartu. Kobieta została wywieziona samochodem kempingowym w kierunku Francji. Policja zatrzymała byłego partnera porwanej, 51-letni Macieja I. oraz jego kolegę z pracy, 23-letniego Krzysztofa T.

W ostatnich dniach porywacze i ich ofiara przemieszczali się na piechotę. Porzucony pojazd znaleziono koło Strasburga, w odosobnionym miejscu w lesie. Policja znalazła tam dowody wskazujące na zastosowanie przemocy.

Z toku śledztwa wynika, że Jolanta Szewczyk w poniedziałek o 13.30 wyszła z pracy w Asbach, a następnie około 14:00 została siła zaciągnięta do kampera i wywieziona. O zdarzeniu poinformowali krewni osoby, którą opiekowała się Polka.

Jak pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, główny sprawca porwania uważany jest za osobę zdolną do stosowania przemocy. Policja od początku przypuszczała, że sprawca działał z powodu urażonej dumy. Para ma dwoje wspólnych dzieci
Źródło info i foto: onet.pl

Arcybiskup zajmujący się pedofilią w Kościele przyjedzie do naszego kraju

W czerwcu na zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy przybędzie arcybiskup Malty Charles Scicluna – drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary, który od lat zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele. To on sporządził dla papieża dokument na temat pedofilii w Kościele w Chile. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas. (…) Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego – skomentował jego zapowiedziane przybycie prymas Polski abp Wojciech Polak.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik przekazał we wtorek, że decyzja o zaproszeniu abpa Scicluny zapadła w czerwcu 2018 roku.

„Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego”

O przyjeździe arcybiskupa Scicluny, najważniejszego dostojnika w Watykanie zaangażowanego w prowadzenie postępowań wyjaśniających przypadki nadużyć wobec dzieci dokonywanych przez duchownych, poinformował w marcu prymas Polski abp Wojciech Polak, który kieruje Komisją Konferencji Episkopatu Polski do spraw Duchowieństwa. Maltański dostojnik ma się pojawić na zebraniu plenarnym KEP, które odbędzie się 13-14 czerwca w diecezji świdnickiej. Prymas Polak, komentując tę wizytę w środę 15 maja, powiedział, że arcybiskup „nie przyjeżdża na interwencję Ojca Świętego, ale na nasze zaproszenie”.

– Ta wizyta jest opóźniona – dodał. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas (…). Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego, który jest też praktykiem – zaznaczył abp Polak.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ciało 44-letniej Polki leżało na chodniku w Palermo

Ciało 44-letniej Polki znaleźli mieszkańcy Palermo w dzielnicy Noce. Kobieta miała obrażenia głowy. Policja wyjaśnia, czy przyczyną śmierci był wypadek czy działanie osób trzecich. Mieszkańcy dzielnicy Noce w Palermo (Sycylia) znaleźli przy ulicy Luigiego Settembriniego ciało kobiety z obrażeniami głowy. Jak się okazało, była to 44-letnia obywatelka Polski – informuje „La Reppublica”.

Jak ustalili policjanci, kobieta mieszkała niedaleko miejsca, w którym ją znaleziono. Niedługo przed śmiercią między nią a jej partnerem, 44-letnim Włochem – wg włoskich mediów – doszło do kłótni. Mężczyzna zeznał, że uderzył kobietę w twarz, a ona wyszła z domu.

Sycylia. Policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Polki

Prokuratura zarządziła przeprowadzenie sekcji zwłok. Policja bierze pod uwagę dwie możliwości: że doszło do morderstwa lub nieszczęśliwego wypadku. Śledczy nie wykluczają, że kobieta się przewróciła i śmiertelnie raniła w głowę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Włochy: Rumun napadł i brutalnie zgwałcił bezdomną Polkę

53-letnia Polka została napadnięta kilka metrów od sanktuarium Divino Amore w Rzymie w środę wieczorem. Bezdomną, zakrwawioną kobietę zauważyli karabinierzy. Polka była w szoku, mundurowym zdołała powiedzieć jedynie „zostałam zgwałcona”. Z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala. Chwilę później zatrzymano 34-letniego Rumuna, któremu przedstawiono już zarzut przemocy seksualnej.

Według ustaleń policji bezdomna Polka była nietrzeźwa, co w połączeniu z szokiem po napaści utrudniało kontakt z nią. W szpitalu kobieta powtórzyła personelowi medycznemu, że ją zgwałcono.

Śledczym szybko udało się zatrzymać podejrzanego. Okazał się nim 34-letni Rumun. Przedstawiono mu już zarzut przemocy seksualnej. Włoska policja nie wyklucza, że napastnik i ofiara znali się już wcześniej. Mężczyzna mógł próbować wykorzystać fakt, że kobieta jest pod wpływem alkoholu.

Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Na razie, z uwagi na stan kobiety, jej przesłuchanie nie jest możliwe.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nożownik zaatakował w niemieckim szpitalu. Ranna ciężarna Polka

25-letnia ciężarna Polka została ciężko raniona nożem w szpitalu w Bad Kreuznach w niemieckiej Nadrenii-Palatynacie, co spowodowało zgon jej nienarodzonego dziecka – poinformowała w sobotę prokuratura w Moguncji. Kobieta musiała być w trybie pilnym operowana; jej stan jest obecnie stabilny.

Domniemany sprawca, ubiegający się o azyl 25-letni Afgańczyk, próbował zbiec, ale policja schwytała go na dworcu kolejowym w Bad Kreuznach. Obecnie przebywa w areszcie, postawiono mu zarzuty m.in. usiłowania zabójstwa i dokonania ciężkiego uszkodzenia ciała.

Między Polką a nim doszło najpierw do sprzeczki, a potem Afgańczyk kilkakrotnie pchnął swą ofiarę nożem. Dalszych szczegółów, w tym motywów czynu, policja i prokuratura na razie nie ujawniły. Niemiecka agencja dpa nie podała narodowości poszkodowanej. O tym, że chodzi o Polkę, poinformowały inne niemieckie media.
Źródło info i foto: onet.pl

Sprawcy śmiertelnego postrzelenia Polki w Berlinie trafili do aresztu. Policja: Powód był błahy

Niemiecka policja ujawniła kolejne szczegóły śledztwa po postrzeleniu 25-letniej Polki na ulicach Berlina. 2 i 3 stycznia aresztowano dwóch mężczyzn, którzy przyznali się do współudziału w zarzucanych czynów – podaje niemiecki portal dw.pl. Polka prawie dobę walczyła o życie; zmarła w szpitalu.

Wiktoria S. została postrzelona z bliska w głowę 27 grudnia w berlińskiej dzielnicy Neukoelln. Według świadków i lokalnej policji Polka została postrzelona najprawdopodobniej w wyniku kłótni.

Niemiecka policja i prokuratura, które badają sprawę poinformowały w piątek, że w sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn; ich narodowość nie została ujawniona.

29-letni „były przyjaciel” Wiktorii i inny 39-latek przyznali się kolejno do sprawstwa i współsprawstwa – podaje dw.pl. Pierwszy już przebywa w areszcie. Wobec drugiego sąd ma zadecydować o środku zapobiegawczym.

W komunikacie podano, że policja odnalazła również broń, z której postrzelono Polkę. – Wstępne ustalenia wskazują na błahy powód zabójstwa – podaje policja. 25-letnia Wiktoria po przewiezieniu jej do szpitala przebyła operację głowy. Jednak po kilkunastu godzinach zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.
Źródło info i foto: TVP.info

Areszt dla dwóch podejrzanych o zamordowanie 25-letniej Polki

Prokuratura generalna w Berlinie zatrzymała dwóch podejrzanych o zamordowanie w ubiegłym tygodniu 25-letniej Polki Wiktorii S. Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani w środę (2 stycznia) i czwartek – podała stołeczna prokuratura. Obydwaj są obecnie przesłuchiwani. Ciąży na nich podejrzenie zamordowania strzałem w głowę 25-letniej Polki Wiktorii S. Berlińska policja nie podaje na razie szczegółów toczącego się śledztwa. Nie podaje także wieku ani narodowości zatrzymanych.

Strzał w głowę

Wiktoria S. została postrzelona z najbliższej odległości w poświąteczny czwartek, 27 grudnia. Zdarzenie miało miejsce w berlińskiej dzielnicy Neukoelln na ulicy Oderstrasse w pobliżu Siegfriedstraße. Znajdują się tam budynki mieszkalne, a także kompleks sportowy i szereg warsztatów samochodowych. Wieczorami i w nocy miejsce to jest opustoszałe.

O ciężko rannej zawiadomił pogotowie anonimowy informator. Mimo natychmiastowej operacji lekarze nie zdołali uratować Polki. Zmarła w szpitalu.

Policja szuka świadków

Śledczy poszukują świadków, którzy widzieli już kiedyś Wiktorię S., jak piszą niemieckie gazety „ładną, rudowłosą kobietę o poważnym spojrzeniu”.

Zabójstwo Polki było w ubiegłym roku już drugą, spektakularną sprawą kryminalną na ulicy Oderstrasse. We wrześniu został tam zastrzelony przestępca, członek arabskiego klanu Nidal R. Do dzisiaj nie wykryto sprawców. Policja wyklucza związek tego przestępstwa z morderstwem na Polce.
Źródło info i foto: interia.pl

Niemcy: Nie żyje 25-letnia Polka postrzelona w czwartek w Berlinie

Postrzelona w czwartek wieczorem w berlińskiej dzielnicy Neukoelln 25-letnia Polka zmarła w szpitalu. Taką informację podały niemiecka prokuratura i policja. W czwartek późnym wieczorem anonimowy informator zawiadomił straż pożarną o leżącej na chodniku Neukoelln nieprzytomnej kobiecie.

Polkę z raną postrzałową głowy przewieziono do szpitala. Tam przez ponad dobę walczyła o życie.

Nie jest jeszcze znany motyw zbrodni. We wrześniu na tej samej ulicy zastrzelono jednego z członków arabskiego klanu.
Źródło info i foto: RMF24.pl