Posts Tagged “Polska”

– W ocenie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zagrożenie terrorystyczne w naszym kraju pozostaje na niskim poziomie, nie ma stopnia alarmowego – powiedział rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Żaryn proszony o komentarz do ostrzeżeń amerykańskich i rosyjskich służb dyplomatycznych przed ryzykiem zamachów w Europie i USA podczas nadchodzących świat i w okresie noworocznym, zapewnił, że w ocenie polskich służb specjalnych zagrożenie zamachami w naszym kraju pozostaje na niskim poziomie.

Podkreślił, że nasze służby na bieżąco monitorują sytuację w tym zakresie i są w stałym kontakcie ze swoimi zagranicznymi partnerami. Rzecznik przypomniał, że ustawa antyterrorystyczna wskazuje ABW jako główną służbę zwalczającą terroryzm, a polskie służby specjalne poważnie traktują zadania związane z przeciwdziałaniem takiemu zagrożeniu.

– W chwili obecnej ABW nie rekomenduje wprowadzenia w Polsce stopnia alarmowego, stopień taki również nie obowiązuje – powiedział Żaryn.

Święta w cieniu zagrożenia zamachami

Rosja w ślad za USA ostrzegła swych obywateli przed ryzykiem zamachów terrorystycznych w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku w dużych miastach Europy i Stanów Zjednoczonych. Dzień wcześniej podobne ostrzeżenie wystosował Departament Stanu USA.

„W Europie i USA istnieje podwyższone prawdopodobieństwo dokonania ataków terrorystycznych w wielkich miastach w okresie świąt od 29 grudnia do 20 stycznia” – głosi komunikat opublikowany na Twitterze MSZ Federacji Rosyjskiej.

W czwartek Departament Stanu ostrzegł obywateli USA przed „podwyższonym ryzykiem ataków terrorystycznych w Europie, szczególnie w okresie świątecznym”. Ostrzeżenie to obowiązuje do 31 stycznia przyszłego roku. Departament Stanu wskazał, że ostatnie incydenty we Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Finlandii a także Rosji dowodzą, iż Państwo Islamskie i dżihadyści związani z innymi siatkami terrorystycznymi „są zdolni do zaplanowania i przeprowadzenia ataków terrorystycznych w Europie”.

Amerykański resort przypomniał o zamachach w Berlinie w grudniu zeszłego roku i w klubie nocnym w Stambule w noc sylwestrową.

„Uwaga terrorystów nadal skupiona jest na obiektach turystycznych, węzłach transportowych, targowiskach i centrach handlowych oraz lokalnych obiektach rządowych jako możliwych celach. Również hotele, kluby, restauracje, miejsca kultu, parki, uczęszczane imprezy, instytucje oświatowe, lotniska i inne podatne cele pozostają priorytetowymi miejscami potencjalnych ataków – głosi oświadczenie amerykańskiego Departamentu Stanu.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

CBŚP i Straż Graniczna rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą trudniącą się nielegalnym przerzutem cudzoziemców przez granicę, fałszowaniem dokumentów i wymuszeniami zwrotu długów. Grupa miała działać od 2015 roku.

Rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału SG Rafał Potocki poinformował we wtorek, że w sprawie zatrzymano pięć osób w tym dwóch obywateli Rosji narodowości inguskiej oraz troje Polaków. Mieli oni nielegalnie przerzucić przez granicę przynajmniej kilkadziesiąt osób. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

- Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy przerzucili przez granicę przynajmniej kilkadziesiąt osób, obywateli Rosji różnej narodowości. Tym osobom były wystawiane fałszywe dokumenty, po tym były one wywożone z Polski samochodami osobowymi do krajów Europy Zachodniej. Za taki wywóz z Polski trzeba było zapłacić kilka tysięcy euro -– podał Potocki.

Funkcjonariusze SG oraz CBŚP wkroczyli jednocześnie pod wytypowane adresy w kilku miejscowościach na terenie województwa mazowieckiego. Zatrzymali pięć osób, przejęli telefony komórkowe, gotówkę w różnych walutach, komputerowe nośniki oraz dokumenty, które są dowodami w sprawie.

Rzecznik podał, że z uwagi na informacje wskazujące, że przestępcy są niebezpieczni i mogą posiadać broń, działania związane z ich zatrzymaniem zabezpieczali wyspecjalizowani funkcjonariusze z Wydziału Zabezpieczenia Działań Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Wydziału Realizacji i Zabezpieczenia Zarządu CBŚP w Warszawie.

Sąd Rejonowy aresztował na wniosek prokuratury dwóch obywateli Rosji. Grozi im do ośmiu lat więzienia. Wobec pozostałych trzech osób zastosowano dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Od początku obowiązywania ruchu bezwizowego – czyli od 11 czerwca do końca września bieżącego roku – obywatele Ukrainy w jego ramach przekroczyli granicę ukraińsko-polską 644 tysięcy razy – poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy Urzędu do spraw Cudzoziemców Jakub Dudziak. Obowiązek posiadania wizy przez obywateli Ukrainy podróżujących do Unii Europejskiej został zniesiony 11 czerwca br. Warunkiem jest posiadanie paszportu biometrycznego i spełnienie pozostałych warunków wjazdu określonych w przepisach. Pobyt w ramach ruchu bezwizowego nie może trwać dłużej niż 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu.

Ruch migracyjny

- Ruch migracyjny z Ukrainy do Polski cały czas rośnie, ale zniesienie wiz jak dotychczas nie wpłynęło znacząco na tempo jego wzrostu – ocenił Dudziak.

Jak podkreślił, po niespełna pięciu miesiącach od zniesienia obowiązku wizowego nie zaobserwowano zasadniczej zmiany w dynamice czy charakterze migracji z Ukrainy. – Porównując czteromiesięczne okresy przed i po wprowadzeniu ruchu bezwizowego, zauważalny jest niespełna 9-procentowy wzrost liczby obywateli Ukrainy przyjeżdżających do Polski – powiedział Dudziak.

Podkreślił, że ruch migracyjny z Ukrainy ma charakter cyrkulacyjny – w analizowanych okresach pojedyncze osoby mogły wielokrotnie przekraczać granicę z Polską.

Wnioski o pobyt

Wskazał, że o 6 proc. wzrosła natomiast liczba złożonych przez obywateli Ukrainy wniosków o zezwolenia na pobyt w Polsce. Podał, że w ciągu czterech miesięcy bezpośrednio poprzedzających moment zniesienia obowiązku wizowego wnioski o zezwolenia na pobyt złożyło 39,3 tys. osób. Zaś w od czerwca do października analogiczne podania złożyło 41,7 tys. osób.

Poinformował, że obecnie ważne zezwolenia uprawniające do pobytu w Polsce przez okres dłuższy, niż zezwala na to wiza, posiada ok. 140 tys. obywateli Ukrainy.

Więcej Ukraińców w Polsce

Z danych Straży Granicznej wynika, że w okresie luty – maj 2017 r. do Polski przyjechało 3,36 mln obywateli Ukrainy. Od czerwca do września było to natomiast 3,65 mln osób, czyli więcej o 9 proc. (290 tys. osób).

- Niespełna 9-procentowy wzrost przekroczeń granicy jest naturalną konsekwencją rosnącej liczby obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce i odwiedzających swój kraj pochodzenia, a także przyjazdów do letnich prac sezonowych w rolnictwie czy sadownictwie – wskazał Dudziak.

Obywatele Ukrainy przyjeżdżający w ramach ruchu bezwizowego mogą wykonywać pracę na terytorium Polski pod warunkiem posiadania odpowiednich dokumentów, np. oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy lub odpowiedniego zezwolenia na pracę.
Źródło info i foto: tvn24bis.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwóch Polaków w wieku 32 i 39 lat aresztowano w środę za kradzieże rowerów w Holandii. Grupa działała od kilku miesięcy w rejonie Hagi i Rotterdamu. Tygodniowo kradli i wysyłali do Polski nawet 50 rowerów drogich marek i rowerów elektrycznych. Za każdy z nich dostawali w Polsce po ok. 450 euro. Holenderski serwis AD.nl określił, że działali z “niemiecką precyzją”. Złodziei zgubiła właśnie precyzja. Policja zauważyła systematyczność wysyłek rowerów i dlatego w środę przed godz. 11:30 przeprowadziła nalot na jeden budynków przemysłowych w Hadze.

Furgonetka wyładowana rowerami po dach

Na miejscu aresztowano dwóch Polaków. Kilka osób w tej sprawie aresztowano również w Schiedam, gdzie policja zarekwirowała m.in. furgonetkę po dach wyładowaną rowerami. Polska policja, współpracując z holenderskimi funkcjonariuszami, dokonała w środę rewizje w dwóch domach w Polsce. Po przeszukaniach znaleziono cztery rowery, które pochodziły z kradzieży w Holandii.

“To nie są zwykli złodzieje rowerów”

- To nie są zwykli złodzieje rowerów, kradzieże to jest ich zawód – stwierdził Bobby Markus, rzecznik holenderskiej policji

Śledczy nie wykluczają kolejnych aresztowań. Złodzieje dokonywali kradzieży w całej Holandii, od Katwijk po Westland i od Rotterdamu po Scheveningen.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Aresztowany w Polsce 18-letni Ilyas A., podejrzany o zabójstwo mieszkanki Berlina, nie miał prawa przebywać w Niemczech. Niemieckie urzędy popełniły rażące błędy.

Ilyas A. został aresztowany w Polsce. Policja wpadła na jego trop, kiedy w okolicach Warszawy włączył telefon swojej ofiary. 18-letni Czeczen podejrzewany jest o zamordowanie w Berlinie 60-letniej Susanne Fontaine. Jej zwłoki znaleźli spacerowicze w berlińskim parku Tiergarten dopiero na trzeci dzień po zabójstwie.

W Niemczech Ilyas A. ubiegał się o azyl, ale Czeczen dawno już miał być deportowany do Rosji – informują niemieckie media. Był dobrze znany niemieckiej policji. Przyjechał do Niemiec z rodziną w 2012 roku. Dwa lata później cała rodzina została odesłana do Polski – bo tam dostała się do UE. Kilka miesięcy później 15-letni wówczas Ilyas ponownie zagościł w Niemczech i wystąpił w Berlinie o azyl. Niemieckie urzędy pozwoliły mu – pod pewnymi warunkami zostać niemal do końca sierpnia 2015. Ilyas A. szybko jednak popadł w konflikt z prawem. Miał na koncie liczne kradzieże, włamania i napady. Jego ofiarami padali najczęściej seniorzy, za którymi wkradał się do domów. W czerwcu 2015 w ciągu pięciu dni napadł na trzy kobiety w podeszłym wieku – przypomina dziennik “Tagesspiegel”.

W szarej strefie

Policja aresztowała Ilyasa A. już we wrześniu 2015. Powędrował za kratki na 18 miesięcy. Potem – w grudniu 2016 – miał być deportowany. Do deportacji jednak nie doszło. Jak informuje stołeczny tabloid “B.Z.”, rosyjskie urzędy odmówiły opieki nad niepełnoletnim jeszcze wtedy Ilyasem.

Do deportacji miało dojść najpóźniej 10 sierpnia 2017, kiedy Czeczen osiągnął pełnoletność. Pomiędzy jego urodzinami a 5 września – dniem zamordowania Susanne Fontaine – było 3,5 tygodnia, w których można go było wsadzić do samolotu w kierunku Rosji – pisze “Tagesspiegel”. Problem tylko w tym, że nikt nie znał miejsca jego pobytu. Ilyas A. znalazł się w szarej strefie.

Zawinił system

To nie jedyny taki przypadek – zaznacza “Tagesspiegel”. Dziennik przypomina, że podobny dotyczył Anisa Amriego, zamachowca na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie w grudniu 2016, w którym zginęło 12 osób. “Amri nie miał wtedy prawa siedzieć za kierownicą ciężarówki, tylko za kratkami, jeśli niemiecki system prawny dobrze by funkcjonował” – zauważa “Tagesspiegel”.

Inna sprawa dotyczy Huseina K., który w październiku 2016 zgwałcił i zamordował studentkę we Fryburgu. Afgańczyk miał już za sobą karę więzienia w Grecji, gdzie napadł na studentkę, która cudem przeżyła. Z 10 lat odsiedział tylko 2,5. Kiedy pod koniec 2015 roku przyjechał do Niemiec, porównano jego odciski palców z bazą danych “Eurodac”, w której teoretycznie mają być zarejestrowane wszystkie osoby ubiegające się o azyl w UE. Rejestracji powinni już byli dokonać greccy urzędnicy. “Często jednak nie działa komunikacja między urzędami, nawet w Niemczech. Błędy, wygoda, ignorancja, wyrozumiałość” – konstatuje “Tagesspiegel”.

Susanne mogłaby nadal żyć

Stołeczny dziennik zauważa, że z 11 tys. osób w Berlinie, których wnioski o azyl zostały odrzucone i które podlegają wydaleniu z kraju, aż 6 tys. ma status tzw. pobytu tolerowanego. “Jeśli prawo i wyrok zezwalały na deportację, zastanawiam się, dlaczego to się nie stało już siedem miesięcy temu!” – mówił dziennikarzom “B.Z.” wdowiec po Susanne Fontaine, Klaus Rasch: “Jestem pewny, że moja żona nadal by żyła”.

Podejrzany o zabójstwo Czeczen został już deportowany do Niemiec i przebywa w areszcie śledczym.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Zwycięstwo! Właśnie zdobyliśmy stolicę ISIS (tzw. Państwa Islamskiego – red.) – tak cieszyli się polscy wojownicy walczący w szeregach Grupy Zadaniowej „Gniew Eufratu”, gdy po czterech miesiącach zaciętych walk zdobyli Ar-Raqqę.

Żołnierze z formacji „Gniew Eufratu” pochwalili się swoim sukcesem na Facebooku kilka godzin po wielkim zwycięstwie. – Była to jedna z najcięższych bitew naszych czasów. Chwała wszystkim poległym i walczącym z terrorem kalifatu w Raqqa! Chciałbym również zaznaczyć, ze wszyscy bojownicy biorący udział w tej operacji byli ochotnikami. Kurdowie, Arabowie, Jazydzi, „Syriacy” oraz kilkudziesięciu obcokrajowców, w tym nas – Polaków! – czytamy.

Wielki sukces Polaków

Symbolicznym momentem było zawieszenie polskiej flagi na jednym z budynków w mieście, które jeszcze wczoraj było nieformalną stolicą tzw. Państwa Islamskiego. – W samym sercu Raqqa zawisła wielka polska flaga. Żeby pamiętali, kto tu był i co im zrobił. Z kim lepiej nie zadzierać – pisze dowódca oddziału o pseudonimie Archer, z którym rozmawialiśmy w maju br.

Dżihadyści rozbici

Ponad 20 weteranów wojennych stworzyło oddział nazwany „Gniew Eufratu”. Wśród nich jest ośmiu Polaków, m.in. weterani z GROM-u. Na własną rękę wyruszyli do Syrii, walczyć z dżihadystami. Gratulujemy sukcesu!
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został wydalony z Polski Dmitryi K., naukowiec i przedstawiciel Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych w Moskwie – dowiedziała się PAP. Mężczyzna miał prowadzić działalność wymierzoną w polskie interesy. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że mężczyzna został wydalony z Polski w środę.

Z ustaleń ABW wynika, że mężczyzna prowadził działalność wymierzoną w polskie interesy, inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko Polsce, a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi – powiedział PAP Żaryn.

Materiały zgromadzone przez ABW wskazywały, że przebywanie Rosjanina w Polsce rodzi ryzyko dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Działalność K. na rzecz wrogiego państwa nie mogła być tolerowana i szef ABW wniósł o wydalenie K. z Polski – wyjaśnił Żaryn. Rosjaninowi cofnięto zgodę na pobyt w RP i wydalono go z kraju – dodał.

Żaryn wyjaśnił, że K. działając oficjalnie jako naukowiec i badacz Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych w Moskwie, nawiązywał kontakty w środowiskach naukowych m.in. historyków i dziennikarzy. Znajdował osoby o prorosyjskich poglądach i wciągał je do współpracy. Oferował współpracę z rosyjskimi uczelniami, publikacje i wyjazdy naukowe finansowane przez stronę rosyjską.

Grupę współpracujących z nim osób instruował, co mówić, by prezentować prorosyjski punkt widzenia – zaznaczył rzecznik. Jak dodał, tak stworzoną sieć kontaktów, Dmitryi K. wykorzystywał do szerzenia propagandy prorosyjskiej.

Z ustaleń ABW wynika, że w ramach swojej działalności K. podejmował szereg inicjatyw wymierzonych w polskie interesy, m.in. inicjował kampanie informacyjne na rzecz Rosji prowadzone w Polsce, prowadził kampanie podgrzewające polsko-ukraińskie animozje, stymulował działania w Polsce, sprzeciwiające się demontowaniu sowieckich pomników, a także akcje dyskredytowania polskich władz, zarówno w polskich jak i zagranicznych mediach – tłumaczył Żaryn.

ABW ustaliło, że Dmitryi K. utrzymywał kontakt z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Jest akt oskarżenia przeciwko Karolinie P. ps. Czekolinda, która – według śledczych – kierowała grupą specjalizującą się w werbowaniu i czerpaniu zysków z prostytucji kobiet m.in. z Ukrainy, Białorusi i Polski. Gang prowadził w Warszawie ekskluzywną agencję towarzyską.

Razem z “Czekolindą” oskarżono 11 osób, w tym jej partnera Norberta K. Akt oskarżenia do warszawskie sądu okręgowego skierowała warszawska prokuratura okręgowa.

Grupa rozbita została w listopadzie 2016 r. Razem z “Czekolindą” zatrzymano m.in. jej partnera Norberta K. Śledczy ujawnili wówczas, że agencja Rasputin, którą grupa prowadziła, była największą ekskluzywną agencją w Warszawie. Klienci – jak wynikało z śledztwa – niejednokrotnie zostawiali w niej jednorazowo ponad 100 tys. zł. Preferowane były płatności gotówką i kartami kredytowymi. Jak poinformował PAP rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński, Karolina P. oraz Norbert K. zostali oskarżeni o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą; P. w okresie od grudnia 2014 r. do końca października 2016 r., zaś K. w okresie od grudnia 2014 r. do lutego 2016 r. Odpowiedzą też “za czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inne osoby”.

- Ustalono, że z popełniania tych przestępstw uczynili sobie stałe źródło dochodów – dodał prokurator.

“Czekolinda” odpowie też, za pranie brudnych pieniędzy oraz m.in. przestępstwa związane ze sprzedażą nielegalnego alkoholu. Grozi jej, podobnie jak Norbertowi K. do 15 lat więzienia.

Pozostali podejrzani – osoby zatrudnione bądź współpracujące z agencją, w tym ochroniarze, obsługa baru, osoby pośredniczące w pobieraniu i przekazywaniu opłat za usługi seksualne – zostali oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Z ustaleń śledczych wynika, że agencja towarzyska Rasputin zaczęła działać w grudniu 2014 r. Jej otwarcie poprzedziła akcja promocyjna na terenie Warszawy, zachęcająca do skorzystania z oferty firmy, zarejestrowanej później jako “Choco Event”. – Przez cały okres działalności agencji pracowało w niej od kilkunastu do kilkudziesięciu kobiet miesięcznie; różnej narodowości – m.in. polskiej, ukraińskiej, białoruskiej – powiedział PAP Łapczyński.

Grupa nastawiała się na duże zyski. W agencji działały terminale płatnicze – klienci mogli za usługi i napoje płacić kartą. – Szacuje się, że w okresie działalności agencji, osoby, które ją prowadziły uzyskały korzyści majątkowe w łącznej kwocie nie mniejszej niż 4,5 mln zł – dodał prokurator.

Jak ustalili śledczy, rekrutacją, podziałem zadań i w końcu dzieleniem zysków zajmowała się właśnie Karolina P. i do pewnego czasu jej partner Norbert K.

- Pozostałe osoby zatrudnione jako barmanki i ochroniarze wykonywały polecenia kierujących grupą i miały pełną świadomość, że ich działanie stanowi ułatwianie prostytucji, jak też tego, że osiągane przez nich zyski pochodzą z usług seksualnych świadczonych przez zatrudnione w agencji kobiety – podkreślił Łapczyński.

Śledztwo w tej sprawie warszawska prokuratura okręgowa prowadziła wspólnie z Wydziałem do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Warszawie. Na poczet, m.in. grożących kar, prokurator dokonał zabezpieczenia majątkowego – w przypadku Karoliny P. na łączną kwotę ponad 800 tys. zł; w przypadku innych oskarżonych na kwotę łącznie prawie 1,5 mln zł.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Przejmowali rachunki bankowe dużych firm i wyprowadzali z nich setki tysięcy złotych. Sprzedawali broń i narkotyki, napadali na konkurentów i przedsiębiorców w przebraniu policjantów. Stołeczni policjanci z wydziałów Odzyskiwania Mienia i do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, wspierani przez antyterrorystów, zakończyli trwający kilka miesięcy okres prosperity gangu, który działał w centralnej i zachodniej Polsce.

Ponad 120 policjantów wzięło udział w wielkiej obławie na członków gangu działającego na Mazowszu, w Łodzi i we Wrocławiu. W operacji zorganizowanej przez połączone siły wydziałów do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw oraz Odzyskiwania Mienia wzięło udział także kilkudziesięciu antyterrorystów. Wszystko dlatego, że gang, który miał być rozbity, zajmował się m.in. handlem bronią, a przestępcy nie stronili od używania przemocy podczas napadów.

Pierwsze uderzenie

Funkcjonariusze wkroczyli do 22 mieszkań i domów. Wyciągnęli z nich 13 członków bandy. – W wyniku zebranego materiału dowodowego podejrzanym przedstawiono łącznie 30 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą o charakterze zbrojnym, udziału w zorganizowanej grupie o charakterze zbrojnym, nielegalnego handlu bronią, oszustw, a także wprowadzania do obrotu znacznych ilości zabronionych substancji psychoaktywnych.

Grupa zajmowała się m.in. przejmowaniem rachunków bankowych osób fizycznych i wyprowadzaniem z nich pieniędzy na szkodę różnych banków – mówi tvp.info kom. Ewa Szymańska-Sitkiewicz z biura prasowego stołecznej policji.

Podczas przeszukań policjanci natrafili na m.in. kamizelki kuloodporne, maczety, kastet, gaz obezwładniający, odznakę policyjną i zagłuszarki do nadajników GPS. Przejęto także ponad 116 tys. zł w gotówce. Śledczy z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga złożyli wnioski o aresztowanie 12 zatrzymanych, a sąd się zgodził na takie rozwiązanie. Planowane są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Rośnie liczba osób, które sprowadza się przymusowo z zagranicy – informuje “Rzeczpospolita”. Są to głównie pospolici przestępcy, sądzenia za kradzieże, bójki i fałszerstwa. W zeszłym roku do Polski przymusowo przetransportowano ponad tysiąc osób. Jak pisze “Rz”, nie jest to szczególnie wysoki wynik, ale zauważyć można nowy trend. Do kraju wraca coraz więcej sprawców kradzieży. Ta liczba tylko w ciągu dwóch lat wzrosła o 60 procent.

Najwięcej przestępców polski wymiar sprawiedliwości sprowadza z Wysp Brytyjskich. “Popularnymi” kierunkami są też Niemcy i Holandia.

“Rzeczpospolita” podkreśla, że do tej pory za granicę wyjeżdżali głównie mafijni bossowie. Dziś na Zachód uciekają przede wszystkim pospolici przestępcy. W tym roku do Polski sprowadzono ich już niemal pięciuset. W tej grupie aż 300 było złodziejami. Dotyczy to zarówno Polaków, którzy popełnili przestępstwa w kraju, jak i tych, którzy złamali prawo w innym państwie.

Za wszystkie transfery musi płacić policja. Często realizuje się więc tzw. transporty zbiorowe, w których równocześnie przewozi się do Polski kilku zatrzymanych przestępców.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »