USA: Nauczyciel z Portland uniemożliwił atak uzbrojonego 18-letniego licealisty

Nauczyciel wychowania fizycznego w liceum Parkrose w Portland uniemożliwił 18–letniemu uczniowi urządzenie strzelaniny w szkole, obezwładnił go i powalił na ziemię – podała policja w Portland w stanie Oregon. W komunikacie zaznaczono, że broń nie była użyta.

– Krótko przed południem uzbrojony osobnik wtargnął na teren szkoły. Personel placówki zagrodził mu drogę, a jeden z nauczycieli powalił go na ziemię – poinformował sierżant Brad Yakots z policji stanowej w Portland podczas konferencji prasowej zwołanej w piątek.

Po przybyciu na miejsce policjanci znaleźli broń w klasie, z której ewakuowano uczniów, a przybyły z bronią 18-latek był przetrzymywany na korytarzu przez trenera miejscowej drużyny futbolu amerykańskiego, który w przeszłości był gwiazdą tej dyscypliny, Keanona Lowe.

Z wypowiedzi, jakich udzielili gazecie „The Oregonian” uczniowie szkoły i koledzy napastnika, miał on przyjść do liceum w długim płaszczu, pod którym ukrył strzelbę.
Źródło info i foto: TVP.info

Nożownik z Portland zatrzymany

Amerykańska policja zatrzymała mężczyznę, który w piątek zasztyletował w Portland dwóch pasażerów kolejki za to, że ci stanęli w obronie muzułmanek. 35-letni Jeremy Joseph Christian zaatakował dwie młode kobiety w piątek, podczas podróży podmiejską kolejką w Portland w stanie Oregon. Muzułmanki miały na sobie hidżaby. W pewnym momencie mężczyzna zaczął wykrzykiwać pod ich adresem rasistowskie hasła – podaje CNN.

Wtedy w obronie kobiet stanęło kilku mężczyzn. Nożownik śmiertelnie ranił dwóch z nich. 53-letni Ricky Best zmarł na miejscu, 23-letni Taliesin Myrddin Namkai Meche – po przewiezieniu do szpitala. 35-letni Jeremy Joseph Christian zaatakował dwie młode kobiety w piątek, podczas podróży podmiejską kolejką w Portland w stanie Oregon. Muzułmanki miały na sobie hidżaby. W pewnym momencie mężczyzna zaczął wykrzykiwać pod ich adresem rasistowskie hasła – podaje CNN.

Wtedy w obronie kobiet stanęło kilku mężczyzn. Nożownik śmiertelnie ranił dwóch z nich. 53-letni Ricky Best zmarł na miejscu, 23-letni Taliesin Myrddin Namkai Meche – po przewiezieniu do szpitala.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwany nożownik. Zabił dwie osoby w pociągu

Policja zatrzymała mężczyznę, który ranił nożem w piątek trzech pasażerów pociągu w Portland – podały w sobotę służby stanu Oregon. Stanęli oni w obronie dwóch kobiet, które zaatakowano, bo „wyglądały jak muzułmanki”. Dwójka ugodzonych przez sprawcę nożem zmarła. Do tragedii doszło na kilka godzin przed rozpoczęciem Ramadanu, w pociągu podmiejskim w Portland.

Atak w pociągu

Napastnik, 35-letni Jeremy Joseph Christian, wykrzykując hasła religijne, rzucił się w kierunku dwóch kobiet, które „wyglądały jak wyznawczynie islamu, gdyż nosiły hidżab”. Napaści próbowali zapobiec pasażerowie. Sprawca ranił śmiertelnie 53-letniego mężczyznę, który wykrwawił się na miejscu oraz 23-latka, który zmarł potem w szpitalu.

Trzeci ranny, 21-letni mężczyzna, przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Tożsamość Jeremiego Josepha Christiana, już wcześniej karanego za napaść, udało się ustalić jeszcze w piątek, bezpośrednio po ataku.

Akt terroru?

Mimo że strona Christiana na Facebooku świadczy o jego wyraźnych przekonaniach rasistowskich i upodobaniu do skrajnych postaw, policja nie chce na obecnym etapie rozstrzygać, czy było to przestępstwo wynikające z nienawiści czy też akt terroru. Christianowi postawiono zarzut podwójnego morderstwa. Sędzia nie przychylił się do wniosku o zwolnienie za kaucją. Pozostaje on od soboty w areszcie.
Źródło info i foto: TVP.info

Strzelanina w Portland. Protesty w całym kraju przeciwko Trumpowi

Jedna osoba została postrzelona na moście Morrison w Portland podczas protestu przeciwko Donaldowi Trumpowi – poinformowała policja. Ludzie blokowali ruch i rzucali w funkcjonariuszy kamieniami. „Wszyscy natychmiast muszą opuścić ten teren” – napisała chwilę po zdarzeniu policja na Twitterze. Służby poprosiły także świadków zajścia o ustawienie się na południowej stronie mostu, by złożyć funkcjonariuszom zeznania.

Policja szuka sprawcy, który prawdopodobnie jest młodym Afroamerykaninem.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Zamieszki w USA po wyborze Donalda Trumpa

Zamieszki i protesty w Stanach Zjednoczonych przeciwko wyborowi Donalda Trumpa na prezydenta. Kilkadziesiąt osób zostało aresztowanych – informuje Reuters. Wiece odbywają się w dużych miastach, gdzie na ulice wyszło od kilkuset do kilku tysięcy osób. Zwolennicy Donalda Trumpa krytykują demonstrantów za brak szacunku dla demokracji.

Do protestów doszło m.in. w Waszyngtonie, Baltimore, Filadelfii, Nowym Jorku, Los Angeles, San Francisco, Oakland i Portland. Największy wiec miał miejsce w Portland w stanie Oregon. W centrum miasta demonstrowało cztery tysiące osób.

Na transparentach demonstranci mieli wypisane hasła „Nie mój prezydent” i „Nienawiść nie przywróci wielkości Ameryce”. Po kilku godzinach protest przerodził się w zamieszki. Cześć demonstrantów zaczęła podpalać kosze na śmieci i rozbijać szyby sklepów i samochodów. Policja użyła gazu łzawiącego. 26 osób aresztowano. W innych miastach – od Nowego Jorku, przez Chicago i Denver po Los Angeles demonstracje były mniej liczne. Brało w nich udział po kilkaset, głownie młodych osób. Współpracownicy Donalda Trumpa przypominają, że po wyborach Baracka Obamy nie dochodziło do ulicznych protestów.

Były burmistrz Nowego Jorku Rudolph Giuliani określił demonstrantów mianem „gromady rozpieszczonych mazgajów”. Sam Donald Trump napisał na Twitterze, że manifestacje organizują profesjonalni demonstranci podżegani przez media. „Bardzo niesprawiedliwe” – stwierdził prezydent-elekt. Organizatorzy protestów odpowiadają, ze korzystają z konstytucyjnego prawa do wolności wypowiedzi.
Żródło info i foto: onet.pl

Portland: strzelanina przed liceum

Trzy osoby zostały przewiezione do szpitala w Portland po tym, jak przed jedną ze szkół średnich doszło do strzelaniny – podaje agencja Associated Press. Nastolatki zostały postrzelone przez nieznanego sprawcę. Obecnie poszukuje go policja. Do strzelaniny doszło przed budynkiem Rosemary Anderson High School w godzinach południowych miejscowego czasu. Nieustalony sprawca (lub sprawcy) otworzył ogień do nastolatków, którzy najprawdopodobniej są uczniami tej szkoły, po czym uciekł. Ofiary nie straciły przytomności i zdołały uciec do budynku szkoły, gdzie udzielono im pierwszej pomocy.

Sierżant Pete Simpson z policji w Portland przekazał, że rannych – dwóch chłopców i dziewczynę – przewieziono do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Według funkcjonariusza pierwsze ustalenia wskazują na to, że przyczyną strzelaniny mogły być porachunki młodzieżowych gangów. W szkole uczy się 190 uczniów zaliczonych do „trudnej młodzieży”. Są to często osoby wyrzucone z innych placówek lub takie, które zrezygnowały same z nauki. Jest wśród nich wielu bezdomnych.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

USA: strzelanina w szkole na przedmieściach Portland

– „Jestem sfrustrowany tym, że nie udało mu się zaostrzyć prawa do posiadania broni i powstrzymać przemocy – powiedział Barack Obama po wczorajszej strzelanie w szkole na przedmieściach Portland w USA. Zginęły w niej dwie osoby” – uczeń oraz napastnik. Podczas rozmowy z internautami Obama stwierdził, że jest mu wstyd, że jego rząd nie może znaleźć skutecznego sposobu na powstrzymanie przemocy w szkołach. Prezydent nie krył także oburzenia, że Kongres nie chce zaakceptować żadnego, nawet nieznacznego zaostrzenia prawa do broni. – „Jeśli opinia publiczna nie będzie się domagała zmian od Kongresu, to takich zmian po prostu nie będzie” – powiedział Obama. Ogłoszony przez prezydenta Obamę plan obejmujący m.in. wprowadzenie dokładniejszych badań osób chcących kupić broń palną oraz wycofanie z legalnej sprzedaży niektórych rodzajów broni nie przeszedł w ubiegłym roku w parlamencie. Żródło info i foto: TVP.info

Mohamed Osman Mohamud winny próby dokonania zamachu bombowego

Wymiar sprawiedliwości USA uznał Amerykanina somalijskiego pochodzenia Mohameda Osmana Mohamuda za winnego próby dokonania zamachu bombowego w czasie dorocznej inauguracji drzewka bożonarodzeniowego w Portland, na zachodzie Stanów Zjednoczonych. Niedoszłemu zamachowcy, a jednocześnie byłemu studentowi portlandzkiego uniwersytetu grozi teraz dożywocie. Mężczyźnie postawiono zarzut próby użycia broni masowego rażenia w związku ze spiskiem, mającym na celu przeprowadzenie zamachu bombowego podczas imprezy publicznej. Orzeczenie o karze zostanie wydane w połowie maja. Żródło info i foto: TVP.info

Oregon: strzelanina w centrum handlowym

Uzbrojony osobnik otworzył we wtorek wieczorem ogień do osób robiących przedświąteczne zakupy w centrum handlowym na przedmieściach Portland, w amerykańskim stanie Oregon. Zabił co najmniej 2 osoby i ranił kilka innych, zanim popełnił samobójstwo. Do tragedii doszło w centrum handlowym w Happy Valley, jednym z przedmieść Portland. Według świadków zamaskowany mężczyzna, ubrany w wojskowy strój kamuflujący, wszedł do pełnego klientów centrum handlowego i krzycząc: „Ja strzelam !”, otworzył ogień do przypadkowych ludzi. Wśród klientów wybuchła panika. Ludzie padali na podłogę i kryli się w zakamarkach, za wszelkimi większymi przedmiotami. Część osób znajdujących się w pobliżu drzwi ratowała się ucieczką. – „Gdybym się obejrzał, prawdopodobnie bym tu nie stał. Mógłbym być jednym z tych, których dosięgły kule” – powiedział 20-letni Shaun Wik, który zdołał uciec. Żródło info i foto: Gazeta.pl

FBI udaremniła próbę zamachu w Portland

Amerykańskie siły bezpieczeństwa udaremniły próbę zamachu podczas inauguracji drzewka bożonarodzeniowego w Portland w stanie Oregon. Zatrzymano podejrzanego Mohameda Osmana Mohamuda, 19-letniego Amerykanina pochodzenia somalijskiego. Został aresztowany w piątek wieczorem czasu lokalnego (około 1.40 w nocy w sobotę czasu polskiego), gdy przez telefon komórkowy próbował zdetonować – jak sądził – ładunki wybuchowe znajdujące się w samochodzie. Kiedy agenci FBI go otoczyli, zaczął krzyczeć po arabsku „Allah Akbar” (Bóg jest wielki). Do zamachu nie doszło, bo materiały wybuchowe, które przygotował w samochodzie-pułapce były atrapami. Dostarczyli mu je w ramach prowokacji agenci FBI. Nie zmienia to jednak faktu, że kontaktował się z kimś z zagranicy, kto najprawdopodobniej jest zaangażowany w działalność terrorystyczną. Żródło info: Radio ZET.pl