Matka nawiązała kontakt z uprowadzonym 10-latkiem

Matka 10-letniego Ibrahima nawiązała kontakt z porwanym synem. Miała z nim rozmawiać. Wcześniej znaleziono też porzucony telefon dziecka. Kobieta tuż po tej rozmowie skontaktowała się z policją. Trwa jej przesłuchanie. Do porwania doszło w niedzielę wieczorem w Gdyni. Pod jeden z bloków przyjechał pochodzący z Maroka mężczyzna – Azeddine Oudriss, ojciec porwanego chłopca i były partner jego matki.

Miał on uderzyć kobietę w głowę, dziecko wciągnąć do srebrnego samochodu kombi i odjechać. Auto prowadził ktoś inny. Tablica rejestracyjna pojazdu zaczyna się na literę „WN”.

Policja prosi o pomoc

Porwany Ibrahim ma około 150 centymetrów wzrostu, ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy. W momencie porwania był ubrany w pomarańczową kurtkę, białą bluzę z Kaczorem Donaldem, jeansowe spodnie ze ściągaczami i czarne buty z elementami odblaskowymi.

Chłopiec zaginął w Gdyni przy ulicy Ledóchowskiego 10b.

Policja prosi każdego, kto ma jakiekolwiek informację ws. chłopca o kontakt pod numerem 995, lub na adres e-mailowy childalert@policja.gov.pl.

Child Alert po raz czwarty w Polsce

Po raz pierwszy system Child Alert uruchomiono w Polsce w kwietniu 2015 r., podczas poszukiwań 10-letniej Mai z Wołczkowa pod Szczecinem. Dziewczynka zaginęła podczas powrotu do domu ze szkoły. Została odnaleziona w Niemczech. Policja zatrzymała w tej sprawie mężczyznę, który był wcześniej notowany za porwanie dziecka w Wlk. Brytanii.

Po raz kolejny system uruchomiono w listopadzie 2015 r., po tym jak trzech mężczyzn uprowadziło 3-letniego Fabiana sprzed bloku w Radomiu. Mężczyźni wyrwali dziecko matce i zabrali do samochodu. Tego samego dnia po południu na policyjny faks przyszło pismo podpisane przez ojca chłopca, który oświadczył, że dziecko przebywa z nim. Trzylatek został odnaleziony.

Trzeci raz Child Alert zastosowano w marcu ubiegłego roku, kiedy poszukiwana była trzyletnia Amelka. Do porwania dziewczynki i jej mamy doszło na jednym z białostockich osiedli. Jak podawała policja, dwaj sprawcy wepchnęli 25-latkę i jej 3-letnią córkę do samochodu i odjechali. Kilkaset metrów dalej przesiedli się do kolejnego auta. Akcja poszukiwawcza trwała ponad dobę. Między porywaczami doszło jednak do kłótni w samochodzie, a uprowadzona kobieta wraz z dzieckiem opuściła pojazd. W okolicach Ostrołęki (Mazowieckie) zabrał je z drogi kierowca, a następnie przekazał policji.

Child Alert stosuje 11 krajów Europy (m.in. Niemcy, Francja, Holandia, Wielka Brytania i Czechy) oraz Kanada, Meksyk i Stany Zjednoczone. Zdaniem specjalistów statystyki pokazują, że w przypadkach zaginięć, w których program jest wykorzystywany, większość spraw udaje się pozytywnie rozwiązać.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Polak porwany dla okupu na Litwie został uwolniony

Litewska policja uwolniła obywatela Polski porwanego dla okupu oraz zatrzymała porywaczy – poinformowało we wtorek litewski Biuro Policji Kryminalnej. Za uwolnienie porywacze żądali 20 tys. euro. 7 stycznia polskie Centralne Biuro Śledcze Policji przekazało policji litewskiej informację o porwanym dla okupu na terenie Litwy Polaku, który przebywał tu w dniach 4-5 stycznia w celach biznesowych.

Podejrzani zostali ustaleni i 8 stycznia przeprowadzono akcję ratunkową. Policja zatrzymała dwóch Litwinów urodzonych w 1991 r. i 1994 r. Poszkodowany nie ucierpiał w wyniku porwania. Po odnalezieniu go otrzymał pomoc psychologiczną i medyczną.

Podejrzani o porwanie przebywają w areszcie. Śledztwo jest kontynuowane. Sprawcom grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 10 lat.
Źródło info i foto: onet.pl

Odnaleziono ciało 51-latka porwanego przez syna

Nie żyje mieszkaniec powiatu staszowskiego, który w sobotę został porwany przez swojego 27-letniego syna. Ciało 51-latka policjanci odnaleźli w lesie w pobliskiej gminie Kije. Jak już informowaliśmy, od soboty niemal w całym regionie świętokrzyskim trwała wielka akcja poszukiwawcza. Wiadomo, było że funkcjonariusze poszukują 27-letniego mieszkańca gminy Łubnice w powiecie staszowskim i jego 51-letniego ojca.

– Z naszych ustaleń wynika, że pomiędzy synem a ojcem doszło do awantury. W jej trakcie 27-latek wepchnął 51-letniego mężczyznę do auta i odjechał w nieznanym kierunku – mówił dziś rano Onetowi nadkom. Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji. – Wiadomo, że 27-latek wcześniej oddalił się ze szpitala psychiatrycznego w Morawicy. Nie znamy jego zamiarów, stąd nasze duże zaangażowanie w akcję poszukiwawczą – dodał.

Dziś rano poszukiwania mężczyzn zostały wznowione. Brali w nich udział funkcjonariusze z oddziału prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach i przewodnicy z psami tropiącymi. Działania prowadzone były także z powietrza przy użyciu drona i śmigłowca black hawk.

Przed godz. 10 27-latek został zatrzymany na Rynku w Jędrzejowie. Poszukiwania jego ojca trwały, ale jak się okazało, zakończyły się tragiczną informacją.

– Ciało mężczyzny zostało odnalezione w zagajniku leśnym w gminie Kije w powiecie pińczowskim. Zostało ono zabezpieczone do sekcji, która da nam odpowiedź na pytanie, co było przyczyną śmierci 51-latka – poinformował Onet nadkom. Kamil Tokarski.
Źródło info i foto: kielce.onet.pl

Francja: Nurkowie przeczesują jezioro w sąsiedztwie podejrzanego o porwanie 9-latki

Francuzi dziesiąty dzień bezskutecznie próbują odnaleźć małą Maelys de Araujo. Przypomnijmy, 9-latka zaginęła podczas wesela. Policjanci przeczesują teraz jezioro znajdujące się niedaleko domu głównego podejrzanego. 9-letnia Maelys de Araujo była widziana po raz ostatni 27 sierpnia nad ranem, w trakcie wesela w miejscowości Pont-de-Beauvoisin w południowo-wschodniej części kraju. Przebywała wtedy w sali zabaw dla dzieci. Później przepadła bez wieści – 10 dni od tego momentu nie ma żadnego przełomu w sprawie.

Głównym podejrzanym w związku z jej zaginięciem jest według śledczych 34-letni Nordahl L., który był jednym z weselnych gości. Służby zatrzymały go drugi raz – po wcześniejszym zwolnieniu – w minioną niedzielę, tym razem pod zarzutem uprowadzenia małoletniej. Wcześniej w jego samochodzie zabezpieczono materiał genetyczny należący do dziewczynki.

Poszukiwania policjantów skupiają się teraz w rejonie jeziora d’Aiguebelette, które położone jest co prawda ok. kilkanaście kilometrów od miejsca wesela, za to bardzo blisko miejsca zamieszkania 34-latka. Francuskie media podają, że nurkowe przeczesują dno akwenu z wykorzystaniem echosondy. Jezioro ma powierzchnię 5 kilometrów kwadratowych, a jego głębokość w niektórych miejscach wynosi nawet 70 metrów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Filipińscy islamiści zamordowali niemieckiego turystę

Filipińscy islamiści z ugrupowania Abu Sajaf zabili porwanego pod koniec 2016 roku turystę z Niemiec. W poniedziałek rano opublikowano nagranie, na którym zarejestrowane jest ścięcie 70-letniego zakładnika. Na nagraniu widać, jak uzbrojony w maczetę bojownik Abu Sajaf ścina głowę niemieckiego turysty. Monitorujący strony dżihadystyczne portal SITE zidentyfikował mężczyznę jako Juergena Kantnera. Mężczyznę porwano pod koniec listopada, gdy żeglował swoim jachtem u południowo-zachodnich wybrzeży Filipin.

Organizacja złożyła przysięgę wierności tzw. Państwu Islamskiemu i jest znana z zamachów bombowych, wymuszeń, porwań dla okupu. Abu Sajaf od lat 70. XX wieku chce przekształcić południe Filipin w islamski kalifat. Rebelianci na Filipinach przetrzymują jeszcze kilku zakładników. Jednak w przeszłości uwalniali niektórych po otrzymaniu okupu. Według portalu SITE termin na zapłacenie okupu za Juergena Kantnera upłynął w niedzielę i wynosił równowartość 600 tys. dolarów.

Juergen Kantner już raz został uprowadzony dla okupu. W 2008 roku Niemca schwytali somalijscy piraci, którzy przetrzymywali go 58 dni w pobliżu Zatoki Adeńskiej. Mimo tych przeżyć Niemiec zapewniał, że nie przestanie żeglować. – Moja łódź to moje życie. Nie przejmuję się piratami i rządami – powiedział w jednym z wywiadów.
Żródło info i foto: wp.pl

Porwany libijski samolot wylądował na Malcie. Na pokładzie 118 osób

Porwany przez dwie osoby samolot libijskich linii lotniczych Afriqiyah Airways wylądował na Malcie – podała w piątek agencja Reuters, powołując się na maltańskie media.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Odnaleziono ciało 2-latka porwanego przez aligatora w parku Disney World

2-latek został zaatakowany przez aligatora na terenie parku rozrywki Disney World na Florydzie. 5-osobowa rodzina z Nebraski spędzała czas na plaży przy hotelu, a maluch brodził w wodzie jeziora Seven Seas Lagoon. Według pierwszych ustaleń nie wchodził głęboko, bawił się przy brzegu. Właśnie wtedy został zaatakowany i odciągnięty przez aligatora w nieznanym kierunku. Po 15 godzinach poszukiwań chłopiec został uznany za zmarłego. Jak podaje CNN, przedstawiciele służb uznali, że dziecko „z całą pewnością” nie żyje. Niedługo potem ratownicy odnaleźli ciało dziecka – poinformowała agencja Reutera.

Poszukiwania utrudniał fakt, że znajdujące się w parku jezioro jest połączone szeregiem kanałów z innymi akwenami – obszar, na którym mógł ukryć się aligator, był więc ogromny. Od razu po tragedii zamknięto wszystkie plaże w parku. Świadkowie zdarzenia zwracają jednak uwagę, że w wodzie nie kąpał się nikt inny – wokół jeziora jest wiele widocznych znaków zakazujących pływania. – To jest Floryda. Aligator nie jest czymś niespotykanym – podkreślają.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Kulisy ucieczki trzech mężczyzn z aresztu w Kalifornii

Dziewięć dni na wolności spędzili groźni przestępcy, którzy uciekli z aresztu w południowej Kalifornii. W tym czasie byli na zakupach, u fryzjera, wzięli taksówkarza na zakładnika i pobili się w czasie kłótni o to, czy porwanego zabić i zakopać. Ostatecznie wpadli, bo byli zbyt mało ostrożni. Policja próbuje ustalić, jak trzej przestępcy uciekli z aresztu hrabstwa Orange w Kalifornii i przez ponad tydzień pozostawali nieuchwytni.

Funkcjonariusze powoli dochodzą do tego, co na wolności robili trzej skazani: 43-letni Bac Duong (podejrzany o zabójstwo i kradzież), 37-letni Hossein Nayeri (podejrzany o brutalne porwanie) i 20-letni Jonathan Tieu (podejrzany o morderstwo i usiłowanie morderstwa. Wszyscy czekali na wyroki.

Ucieczka

Policja podejrzewa, że planowanie ucieczki z jednego z najpilniej strzeżonych aresztów w USA, zajęło im ok. pół roku. 22 stycznia w końcu wcielili plan w życie, najprawdopodobniej korzystając z pomocy więziennej nauczycielki języka angielskiego. Wymknęli się z aresztu ok. godz. 5 rano zaraz po liczeniu osadzonych. Przez kilka godzin przemieszczali się pomiędzy miastami, aż w końcu zadzwonili po taksówkę i pojechali na zakupy w Rosemead w Kalifornii. Nie wiadomo, skąd mieli pieniądze. W nocy sterroryzowali jednego z taksówkarzy, przystawiając mu pistolet do skroni i biorąc go za zakładnika. Kolejnego dnia mężczyźni pod pretekstem jazdy próbnej ukradli z salonu samochodowego vana i pojechali nim do fryzjera, gdzie „próbowali zmienić wygląd”.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Zatrzymano porywaczy 21-latka z Koszalina

Policja zatrzymała dwóch porywaczy, którzy w poniedziałek wieczorem uprowadzili 21-latka z Koszalina. Wciągnęli go do bagażnika samochodu, nałożyli worek na głowę i wywieźli kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Funkcjonariusze szukali porwanego przez kilka godzin. Mężczyzna był uwięziony w szopie, w okolicach Świdwina. Według policjantów, porywacze we wtorek rano chcieli wrócić i „policzyć” się z ofiarą. Na szczęście nie zdążyli.

Dzięki analizie nagrań z monitoringu, funkcjonariusze ustalili, w jakim kierunku odjechało auto porywaczy, a potem odnaleźli i uwolnili porwanego. Jednego z napastników udało się zatrzymać jeszcze w poniedziałek wieczorem w jego domu. Drugiego udało się namierzyć we wtorek rano. O motywach ich działania na razie nic nie wiadomo. Zatrzymany w poniedziałek 23-latek odmówił składania zeznań. Drugi mężczyzna dopiero zostanie przesłuchany. Na razie na przesłuchanie nie pozwala za to stan psychiczny porwanego 21-latka.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Sebastian N. rozpoczął protest głodowy w areszcie

​Ojciec trzyletniego Fabianka, Sebastian N., rozpoczął dzisiaj w areszcie protest głodowy. Jak wyjaśnia mężczyzna, sprzeciwia się „bezprawnemu, przestępczemu działaniu radomskiego sądu, prokuratury i policji”. Sebastian N. napisał w nocie protestacyjnej, którą otrzymaliśmy, że protestuje przeciwko „bezprawnemu przetrzymywaniu” go w areszcie.

„Protest głodowy zamierzam prowadzić do 2 marca 2016 roku, czyli do końca okresu mojego tymczasowego aresztowania” – wyjaśnia mężczyzna. Sebastian N. nie będzie przyjmował żadnych pokarmów, chce jedynie pić wodę. Mężczyzna dodaje, że poprosił także o interwencje ministra sprawiedliwości. Ojciec Fabianka dodaje także, że w jego mniemaniu władze tuszują „przestępstwa, jakich dopuściła się matka dziecka”.

3-letni Fabianek został uprowadzony przez swojego ojca końcem listopada. Policja zatrzymała ich na autostradzie A4 w piątek, 4 grudnia. Od tamtej pory mężczyzna przebywa w areszcie, a chłopiec został przewieziony do matki. Radomska prokuratura zadecydowała, że za uprowadzenie i ograniczenie wolności dziecka przez co najmniej przez 7 dni grozi mu teraz nawet 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: interia.pl