Poszukiwani sprawcy kradzieży pieniędzy z bankomatów w miejscowości Poraj

Policja szuka sprawców nocnej kradzieży w miejscowości Poraj niedaleko Częstochowy. Złodzieje wysadzili bankomaty w powietrze i ukradli dużą ilość gotówki. Bankomaty znajdowały się w tym samym budynku co Urząd Gminy Poraj. Złodzieje skrupulatnie zaplanowali całą akcję, która nie trwała dłużej niż 6 minut.

Poraj. Policja poszukuje sprawców

Do wysadzenia bankomatów użyto najprawdopodobniej gazu. Jak ustalono, złodzieje byli zamaskowani. Policja ma dostęp do nagrań z bankowego monitoringu. Wartość skradzionej gotówki to 230 tysięcy złotych, jednak razem ze zniszczeniami powstałymi w wyniku eksplozji, straty wynoszą około 400 tysięcy złotych.

Policjanci z Komendy Powiatowej w Myszkowie poszukują sprawców kradzieży. Jednocześnie apelują do kierowców, którzy przejeżdżali w nocy w okolicach miejsca zdarzenia i mieli w samochodach kamery rejestrujące obraz, o kontakt z miejscową policją.
Źródło info i foto: wp.pl

Trwają poszukiwania 5-letniego Dawida. Generał policji o przebiegu akcji

– Nie da się wykluczyć, że Dawid odnajdzie się jeszcze żywy. Ale wersja, że ojciec w sposób irracjonalny skrzywdził, zabił i ukrył dziecko jest najbardziej prawdopodobna – mówi Wirtualnej Polsce gen. Adam Rapacki, twórca Centralnego Biura Śledczego i były wiceszef MSWiA, nadzorujący policję. Jak ujawnia, podobne zdarzenia miały miejsce w przeszłości.

– Z własnego doświadczenia wiem, że policja nie odpuści w żaden sposób, do chwili, kiedy znajdzie potwierdzenie informacji, że dziecko żyje albo coś złego się stało. Pamiętajmy, że po tym, jak służby dostały zgłoszenie o zaginięciu Dawida, działania skierowano na ratowanie życia. Analizowano i szukano dowodów, by potwierdzić też inne wersje, ale priorytetem było odnalezienie żywego dziecka – mówi WP gen. Adam Rapacki.

– Policjanci musieli też sprawdzić, czy ojciec nie przekazał komuś dziecka. Nie da się wykluczyć, że Dawid jeszcze żyje. Jednak wersja, że ojciec w sposób irracjonalny skrzywdził, zabił i ukrył dziecko, jest najbardziej prawdopodobna – twierdzi były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PO-PSL.

– Zdarzenia tego typu miały miejsce w przeszłości. Nie były tak nagłośnione przez media i relacjonowane praktycznie na żywo. Dziś cały kraj żyje poszukiwaniami Dawida. Niewątpliwie jest to pomocne w pracy służb, bowiem zgłaszają się ewentualni świadkowie, a mieszkańcy ofiarują pomoc w poszukiwaniach. Dzięki temu, że ujawniono szybko rejestrację samochodu i model auta, a także upubliczniono wizerunek ojca, pojawiło się mnóstwo nowych informacji. A to nagrania z monitoringu, a to relacje świadków. Można było dzięki temu odtworzyć trasę i zawęzić obszar poszukiwań – dodaje emerytowany generał policji.

– Przy okazji tego przykrego zdarzenia, powinniśmy się bardziej zastanowić: jak rozbudowywać monitoring na drogach lokalnych i na autostradach. Wówczas dzięki nagraniom z kamery szybko ustalimy potencjalnego sprawcę. Gdyby było większe nasycenie kamer na tych trasach, pewnie już udałoby się zlokalizować co stało się z 5-letnim Dawidem. Dziś policjanci mają już odtworzoną trasę po logowaniach telefonu, ale gdyby było więcej kamer monitoringu, to szybciej służby zawęziłyby obszar poszukiwań. W takich sytuacjach policja powinna korzystać z najnowocześniejszych technologii i narzędzi informatycznych – ocenia gen. Adam Rapacki.

Przypomnijmy, Dawid Żukowski zaginął w środę tydzień temu. Paweł Ż. zabrał syna z domu w Grodzisku Mazowieckim ok. godz. 17. Miał go zawieźć do Warszawy do matki. Podróżował z chłopcem szarą skodą fabią o nr. rejestracyjnym WGM 01K9. Przed godz. 21 policjanci dostali zgłoszenie, że ojciec Dawida został śmiertelnie potrącony przez pociąg relacji Skierniewice-Warszawa. Popełnił samobójstwo. O północy matka Dawida zgłosiła zaginięcie syna. Od tamtej pory szukają go setki policjantów, strażaków i żołnierzy.
Źródło info i foto: wp.pl

Szczęśliwy finał poszukiwań 16-letniej Jagody z Przeworska na Podkarpaciu

Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 16-letniej Jagody z Przeworska na Podkarpaciu. Dziewczyna została odnaleziona w Rzeszowie. 16-letnia Jagoda była poszukiwana od środy. 31 grudnia wyjechała do znajomych na sylwestra. Nie wracała do domu i nie kontaktowała się z bliskimi. Dziś rano odnaleziono ją w mieszkaniu szkolnej koleżanki w Rzeszowie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zaginęła 13-letnia Malwina Górska

Policjanci z Legionowa poszukują zaginionej 13-letniej Malwiny Górskiej. Dziewczyna wyszła 8 listopada z domu i nie wróciła. Ktokolwiek posiada informacje proszony jest o kontakt. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej w Legionowie prowadzą poszukiwania Malwiny Górskiej. 13-latka wyszła 8 listopada w godzinach porannych z domu i nie wróciła. Od tej pory nie nawiązała żadnego kontaktu z bliskimi.

Zaginiona ma ok. 170 cm wzrostu, waży ok. 50-60 kg. Jest szczuplej budowy ciała i ma włosy w kolorze ciemny-blond do połowy pleców. Jej oczy są koloru niebieskiego. W dniu zaginięcia ubrana była w kurtkę typu „biodrówka” bez kaptura, granatowe spodnie typu dżinsy i czarne buty sportowe. Może też nosić szarą czapkę.

Ktokolwiek posiada informację o dziewczynie proszony jest o kontakt z policjantami z legionowskiej komendy przy ul. Jagiellońskiej 26B lub z najbliższą jednostką policji. Kontakt możliwy jest też za pośrednictwem adresu e-mail: kpp.legionowo@ksp.policja.gov.pl i pod numerami telefonów: (22) 774-27-77 lub (22) 604-82-13 oraz całodobowym, bezpłatnym 112.
Źródło info i foto: wp.pl

Zaginięcie Pauliny Dynkowskiej. Prokuratura prowadzi śledztwo ws. bezprawnego uwięzienia 28-latki

Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie prowadzi śledztwo ws. bezprawnego pozbawienia wolności 28-letniej Pauliny Dynkowskiej, która zaginęła w minioną sobotę. Z kolei łódzcy policjanci, którzy zajmują się sprawą, odwołali poszukiwania mężczyzny ze zdjęcia. Udało się ustalić jego tożsamość. Był on widziany jako ostatni z dziewczyną.

Sprawa zaginionej Pauliny Dynkowskiej nadal pozostaje nie rozwiązana. 28-latka ostatni raz widziana była wspólnie z mężczyzną  20 października 2018 roku około godziny 8.00 przy skrzyżowaniu ulic Zielonej oraz Kościuszki w Łodzi. Osoby te kierowały się w stronę ulicy Gdańskiej. Od tamtego czasu kobieta nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Jak powiedziała nam mł.insp. Joanna Kącka z łódzkiej policji, odwołano poszukiwania wspomnianego mężczyzny, bo udało się ustalić jego tożsamość. Rzeczniczka dodała, że to jedyne informacje, jakie może w tej chwili przekazać. 

Rysopis w chwili zaginięcia:

Wiek 28 lat, wzrost 174 cm., średniej budowy ciała, włosy ciemno brązowe długie, proste, oczy zielono – szare, nos mały prosty, brak znaków szczególnych. Ostatnie informacje na temat ubioru: czarny płaszcz odcinany w pasie do kolan, czarne botki z wysokim szerokim obcasem, czarna torba na długim pasku. 

Prokuratura: Śledztwo ws. bezprawnego uwięzienia 

Sprawą zajmuje się łódzka prokuratura. „Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie prowadzi śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności 28-letniej kobiety, która zaginęła w minioną sobotę. Szereg czynności w tej sprawie podejmują liczni funkcjonariusze policji. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z Prokuraturą Rejonową Łódź-Polesie pod numerem telefonu (42) 254 – 07 00 lub z Komendą Miejską Policji w Łodzi, telefon (42) 665 14 50, 608 576 370, 604 281 327”- czytamy w przekazanym nam komunikacie.

Śledczy podkreślają, że w sprawie zaginionej Pauliny Dynkowskiej brane są pod uwagę różne hipotezy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poznańska policja szuka mężczyzny w zielonej bluzie. Może mieć związek z zabójstwem nad Wartą

Policja w Poznaniu poszukuje mężczyzny, który może mieć związek z zabójstwem 75-letniej kobiety nad Wartą. Funkcjonariusze publikują zdjęcia i proszą o pomoc w identyfikacji potencjalnego sprawcy. Ciało 75-letniej kobiety zostało odnalezione 19 września w pobliżu mostu św. Rocha w Poznaniu. Zabezpieczone przez policję nagrania z kamer monitoringu 16 września zarejestrowały mężczyznę, który może mieć związek z zabójstwem kobiety.

Poznań. Policja szuka mężczyzny, który może mieć związek z zabójstwem kobiety

Zaginięcie 75-latki zostało zgłoszone dwa dni wcześniej. Kobieta powiedziała wnukowi, że idzie na spacer. Sekcja zwłok wykazała, że seniorka została uduszona. Miała obrażenia klatki piersiowej, żeber i narządów wewnętrznych. Ze względu na charakter sprawy, policyjni śledczy postanowili opublikować nagrania, zaś Komenda Miejska Policji w Poznaniu wyznaczyła nagrodę za pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Pomorze. Znaleziono ciało zaginionego Duńczyka

Duńczyk Kaj Ole H. ostatni raz był widziany 29 lipca. Zaginął podczas wycieczki w okolicach Łeby na Pomorzu. Ruszyły poszukiwania, w końcu na ciało mężczyzny natrafili turyści. Ciało 63-latka było w upiornym stanie. Mężczyzna przyjechał do Polski z wyspy Bornholm na Morzu Bałtyckim. 63-latek przeszedł na emeryturę i wybrał nasz kraj na jeden z wakacyjnych wypadów. Przyjechał do Łeby 18 lipca i wynajął pokój. 29 lipca słuch po nim zaginął. Przestał odbierać telefon, kontaktować się z rodziną. Dopiero po czasie dowiedzieliśmy się, co się wydarzyło.

Duńczyk zamiast odpoczywać na plaży wolał spacery po Słowińskim Parku Narodowym – informuje „Super Express”. Tamtejsze lasy są idealne na długie wycieczki zarówno pisze, jak i rowerowe. Kaj Ole wybierał się w coraz to dłuższe trasy, ale przez cały czas był w kontakcie z rodziną w Danii. Wysyłał im zdjęcia z wakacji, pisał wiadomości. Kiedy 29 lipca przestał odbierać telefon, rodzina zaalarmowała policję.

Zwłoki koło Czołpina na Pomorzu. Pogryzione przez dziki i lisy

W tym samym czasie o zniknięciu turysty powiadomiła właścicielka pokoju, który wynajął mężczyzna. „Kobieta 6 sierpnia zadzwoniła na komisariat, ale oficjalne zawiadomienie odnotowaliśmy dopiero 13 sierpnia. Od tego czasu trwały czynności” – wyjaśniła sierż. Aleksandra Ligmanowska z KPP w Lęborku.

W końcu ciało Duńczyka znaleźli turyści. Natrafili na nie 23 sierpnia na terenie Słowińskiego Parku Narodowego w okolicach Czołpina. Zwłoki były w znacznym rozkładzie. Były częściowo zjedzone przez dziki i lisy. W kieszeni ubrania denata były dokumenty. Policja nie miała wątpliwości, że to Kaj Ole H.
Źródło info i foto: wp.pl

Zaginął Maksymilian Brukowski

​Kaliscy policjanci poszukują zaginionego Maksymiliana Brukowskiego. Młody mężczyzna ostatni raz widziany był 6 sierpnia w Kostrzynie nad Odrą, gdzie wcześniej uczestniczył w Pol’and’Rock Festival. Od tamtej pory rodzina nie ma z zaginionym żadnego kontaktu. Mężczyzna ma ok. 170 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i długie włosy w kolorze ciemnego blondu. W chwili zaginięcia ubrany był w kurtkę skórzaną oraz ciemne spodnie i mokasyny.

„Osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu osoby zaginionej proszone są o kontakt z funkcjonariuszami prowadzącymi sprawę pod numerem telefonu 62 76 55 193. Informację można przekazywać również przez cała dobę, oficerowi dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu dzwoniąc na numer 62 76 55 240” – głosi policyjny komunikat.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginięcie Polki w Bułgarii. Śledczy nie wykluczają uprowadzenia?

Aleksandra Fulara zaginęła 30 czerwca w bułgarskim Pomorie. Z nieoficjalnych informacji „Faktu” wynika, że służby biorą pod uwagę, że Polka mogła zostać uprowadzona. 41-letnia Aleksandra Barbara Fulara zaginęła 30 czerwca w miejscowości Pomorie w Bułgarii. Kobieta była w Bułgarii z rodziną na wakacjach.

Z informacji „Faktu” wynika, że śledczy nie wykluczają, że kobieta mogła zostać uprowadzona. „Ostatnim śladem po Aleksandrze Fularze jest nagranie z monitoringu, na którym widać, jak kobieta opuszcza hotel” – czytamy na fakt.pl. Było to piętnaście minut przed 16:00 30 czerwca 2018. Od tego czasu kobiety poszukuje bułgarska i polska policja.

Lokalne media spekulują, że Fulara mogła utonąć w Morzu Czarnym. Do poszukiwań zaangażowano płetwonurków, ale ich działania nie przyniosły rezultatu. Aleksandra Fulara ma 160 centymetrów wzrostu i brązowe oczy. W dniu zaginięcia ubrana była w sukienkę w czarno-biało-zielone wzory i japonki.

Ktokolwiek widział zaginioną lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie, proszony jest o kontakt z policją lub Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych +48 22 654 70 70.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwany mężczyzna ze zdjęcia. Odpowie za napaść na pracownika służby porządkowej

Dąbrowscy policjanci poszukują mężczyzn, których wizerunki publikujemy na załączonych fotografiach. W dniu 19 czerwca 2018 roku w Strefie Kibica w Dąbrowie Górniczej doszło do czynnej napaści na członka służby porządkowej. Publikujemy wizerunki sprawców, licząc na Państwa pomoc w ustaleniu ich personaliów.

Śledczy z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej poszukują mężczyzn w wieku około 25 – 35 lat, wzrostu około 175 – 180 cm, krępej budowy ciała, ubranych w krótkie spodenki koloru niebieskiego oraz białą i czarną koszulkę bez rękawów, którzy w dniu 19 czerwca 2018 roku na terenie dąbrowskiej Strefy Kibica dopuścili się czynnej napaści na pracownika służby porządkowej.

Osoby, które mogą znać tożsamość prezentowanych mężczyzn, będące świadkami zdarzenia lub posiadające jakiekolwiek informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt telefoniczny lub osobisty z Komendą Miejską Policji w Dąbrowie Górniczej przy ul. Aleja Józefa Piłsudskiego 11, tel. 32 63 94 255. Zapewniamy anonimowość.
Źródło info i foto: Policja.pl