„Łowcy głów” zatrzymali poszukiwanego ENA. Od dwóch lat ukrywał się w Niemczech

„Łowcy głów” z Wrocławia zatrzymali mężczyznę poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania. Przestępca jest oskarżony o milionowe wyłudzenia na szkodę różnych banków i podmiotów gospodarczych. Mężczyzna przez 2 lata ukrywał się m.in. na terenie Niemiec. Za liczne oszustwa miał odbyć karę 5 lat pozbawienia wolności. Wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

Poszukiwany doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie ponad 6 mln złotych. Jego działanie polegało na przedkładaniu w bankach podrobionych zaświadczeń o zarobkach i zaciąganiu pożyczek przez współpracujące z nim osoby – przekazał nadkom. Kamil Rynkiewicz z Dolnośląskiej Policji.

Wrocławscy „łowcy głów” ustalili, że poszukiwany wrócił do Polski. Udało im się także namierzyć dokładne miejsce jego pobytu. Dzięki temu sprawca został zatrzymany. Oprócz zasądzonych 5 lat więzienia, został tymczasowo aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia kolejnych przestępstw.
Źródło info i foto: o2.pl

Poszukiwany w Niemczech chłopiec odnaleziony na dworcu w Budapeszcie

Poszukiwany w Niemczech 12-letni chłopiec został znaleziony na dworcu Keleti w Budapeszcie we wtorek w nocy; powiedział, że chciał zobaczyć świat – poinformowała węgierska policja na swojej stronie internetowej.

Dziecko zauważono w przejściu podziemnym na dworcu. Kiedy zapytano chłopca, gdzie są jego rodzice, okazało się, że mówi tylko po niemiecku i nie ma przy sobie żadnych dokumentów. Chłopiec powiedział policjantom, że chciał zobaczyć świat i dlatego wsiadł do pociągu jadącego do Budapesztu. Nie miał w węgierskiej stolicy żadnych znajomych, a jego rodzice nie wiedzieli, że tam pojechał.

Policjanci skontaktowali się z władzami niemieckimi oraz rodzicami dziecka. Chłopiec został tymczasowo umieszczony w ośrodku opieki nad dziećmi, ale ojciec wkrótce po niego przyjechał i w środę po południu obaj udali się do domu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kulisy poszukiwań 5-letniego Dawida Ż.

Dawid Ż. nie żyje. Ciało 5-latka odnaleziono w sobotę po trwających 10 dni poszukiwaniach. Dowódca grupy operacyjnej zdradził kulisy największej akcji poszukiwawczej w historii polskiej policji. 

Poszukiwania 5-letniego Dawida Ż. z Grodziska Mazowieckiego rozpoczęły się o północy 10 lipca, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17 w środę 10 lipca. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

Krzysztof Smela — dowódca grupy operacyjnej ds. poszukiwań 5-letniego Dawida, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przyznaje, że na początku akcji wierzył w szczęśliwy finał poszukiwań. Wszystko zmieniło się w czwartek, 11 lipca, gdy w samochodzie Pawła Ż. odnaleziono ślady krwi chłopca.

„Wtedy byliśmy już przekonani, że najgorsza z hipotez staje się najbardziej prawdopodobna” – KRZYSZTOF SMELA

Przełom w poszukiwaniach nastąpił w sobotę 20 lipca, kiedy przy autostradzie A2 odnaleziono ciało chłopca. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński potwierdził, że odnalezione zwłoki należały do 5-latka. Zgodnie z ustaleniami śledczych bardzo prawdopodobne jest, że do śmierci dziecka doszło w dniu zaginięcia między godz. 18 a 19. Oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej chłopca.

„Każda studzienka kanalizacyjna została sprawdzona, były poszukiwania z udziałem nurków. Policjanci wracali z urlopów do pracy, by uczestniczyć w akcji. Wierzyliśmy, że je znajdziemy. Powiedziałem: musimy to zrobić. Dla rodziny, matki. Żeby mogli pochować Dawida, postawić na grobie świeczkę” – DOWÓDCA GRUPY OPERACYJNEJ

Prokurator Łukasz Łapczyński powiedział w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami, że śledczy cały czas szukają narzędzia zbrodni. „Od biegłych wiemy, że było to narzędzie ostre. Warunki takiego narzędzia spełnia m.in. nóż” – zaznaczył.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Bieruń: Wciągnął 13-latkę do samochodu. 27-latek zgłosił się na policję

Mężczyzna, który był poszukiwany po tym, jak na początku maja w Bieruniu (Śląskie) wciągnął do samochodu 13-latkę, zgłosił się na policję, po czym został zatrzymany i aresztowany. Za usiłowanie uprowadzenia grozi mu 5 lat więzienia.

Jak poinformował w środę zespół prasowy śląskiej policji, 27-latek sam zgłosił się na komendę, bo – jak wyjaśniał – z mediów dowiedział się, że jest poszukiwany i „męczyło go sumienie”. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, a na wniosek policjantów i prokuratora, został tymczasowo aresztowany.

Mężczyzna był poszukiwany po zdarzeniu z 4 maja. Tego dnia wieczorem zatrzymał się na przystanku autobusowym przy ul. Oświęcimskiej w Bieruniu, w kierunku Tychów i jak wyjaśniła policja „miał wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru i wbrew samej małoletniej, zaciągnąć ją siłą do samochodu. Dziewczynie udało się uciec, a policjanci w toku postępowania, na podstawie słownego opisu pokrzywdzonej, sporządzili portret pamięciowy sprawcy oraz ustalili jego rysopis”.

Pod koniec czerwca, na stronach internetowych policji oraz w mediach, opublikowany został portret pamięciowy sprawcy. W miniony weekend mężczyzna sam zgłosił się do Komendy Miejskiej Policji w Tychach. Przyznał, że z mediów dowiedział się, że jest poszukiwany i przekonywał, że męczyły go wyrzuty sumienia.

Śledczy, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach, będą sprawdzać podaną przez zatrzymanego wersję wydarzeń. We wtorek sąd, na wniosek policjantów i prokuratora, aresztował tymczasowo 27-letniego mieszkańca Bierunia. Wcześniej usłyszał on zarzut zmuszania do określonego zachowania oraz usiłowania uprowadzenia 13-latki. Za te przestępstwa może mu grozić do 5 lat więzienia.

Śląska policja podziękowała w środę wszystkim, którzy w toku poszukiwań przekazali śledczym informacje oraz mediom za rozpowszechnienie portretu pamięciowego sprawcy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Poszukiwany 26-latek poszukiwany za napad w Niemczech zatrzymany w Wałbrzychu

dav

Wałbrzyscy policjanci zatrzymali 26-letniego mężczyznę, którzy był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania m.in. za włamanie do sklepu jubilerskiego w Niemczech. Został zatrzymany, gdy przechodził w niedozwolonym miejscu przez jezdnię.

Jak poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu nadkom. Magdalena Korościk, 26-latek został zatrzymany przez policjantów z wydziału ruch drogowego. Przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu.

„Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych sprawcy wykroczenia okazało się, że 26-letni mieszkaniec Wałbrzycha poszukiwany jest przez Interpol i wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania” – przekazała Korościk.

Mieszkaniec Wałbrzycha jest podejrzewany o przestępstwa popełniane w Niemczech, w tym włamanie do sklepu jubilerskich, gdzie straty wyniosły prawie 140 tys. euro.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Poszukiwany, który potrącił policjanta, został zatrzymany

Był poszukiwany listem gończym. Kiedy do Sylwestra K. w celu kontroli podchodzili policjanci, mężczyzna odjechał, potrącając jednego z funkcjonariuszy. Został zatrzymany. W Bielawie rozegrały się dramatyczne sceny. 39-letni mężczyzna potrącił policjanta, sam trafił do szpitala z ranami postrzałowymi. Został zatrzymany.

Jak donosi RMF FM, Sylwester K. był poszukiwany listem gończym. Unikał kary więzienia. Policjanci chcieli zatrzymać jego samochód do kontroli, mężczyzna jednak odjechał. Jednocześnie potrącił jednego z funkcjonariuszy. Wtedy rozpoczął się pościg. Padły strzały. W miejscowości Pieszyce Sylwester K. wyszedł z pojazdu i uciekał pieszo. Został zatrzymany kilkanaście minut później. Okazało się, że był nietrzeźwy.

Został postrzelony, ale jego życiu nic nie zagraża. Potrącony policjant trafił do szpitala.
Źródło info i foto: wp.pl

Policja poszukuje oszusta. Działał metodą „na wnuczka”

Policjanci z V Komisariatu Policji w Łodzi poszukują sprawcy, który odebrał pieniądze od kobiety przeznaczone rzekomo na pomoc wnuczkowi.

Do starszej pani 16 listopada ub. roku zadzwonił mężczyzna. Mówił, że jest jej wnukiem, że ma kłopoty finansowe. Podstępem wyłudził od niej pieniądze. Po odbiór przyszedł mężczyzna, którego portret pamięciowy udało się sporządzić. Miał 35 lat, około 175 cm wzrostu. Był szczupły, o trójkątnej twarzy, śniadej cerze, z długimi ciemnymi włosami, z przedziałkiem po prawej stronie. W chwili zdarzenia ubrany był w jasną, beżową kurtkę i granatowe dżinsy.

Osoby mogące pomóc w ustaleniu sprawcy tego zdarzenia proszone są o kontakt z V Komisariatem Policji w Łodzi ul. Organizacji WiN 60. telefon 42 665 15 58/15 66 oraz całodobowy 42 665 15 56.
Źródło info i foto: Fakt.pl

„Łowcy głów” schwytali lidera pseudokibiców i członka gangu

„Łowcy głów” z katowickiej komendy wojewódzkiej namierzyli dwóch mężczyzn ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. W Będzinie „wpadł” 33-letni były lider pseudokibiców jednego z sosnowieckich klubów piłkarskich, poszukiwany za handel narkotykami. Z kolei 45-latek poszukiwany za liczne kradzieże samochodowe został zatrzymany w Niemczech przez miejscowych stróżów prawa, którzy otrzymali informacje o miejscu jego pobytu od „łowców głów”.

Policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Sekcji do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach namierzyli dwóch mężczyzn, którzy ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości. Jeden z poszukiwanych został zatrzymany przez „łowców głów”. Drugi z przestępców ukrywał się w Niemczech. I on jest już w rękach stróżów prawa.

„Łowcy głów” ustalili kryjówkę 33-letniego byłego lidera pseudokibiców jednego z klubów piłkarskich z Sosnowca. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Okręgowy w Przemyślu celem odbycia kary 5 lat pozbawienia wolności za handel narkotykami oraz nakazem doprowadzenia do Aresztu Śledczego wydanym przez Sąd Rejonowy w Katowicach. Poszukiwany ukrywał się w Będzinie w wynajętym domu na jednym z osiedli. Były zawodnik MMA, gdy zorientował się, że policja znajduje się wewnątrz budynku, próbował wyskoczyć przez balkon. Jednak gdy zobaczył otoczony budynek, zrezygnował z ucieczki i został zatrzymany. 33-latek trafił już do aresztu śledczego.

Drugi z zatrzymanych przestępców ukrywał się w Niemczech. 45-letni były członek grupy przestępczej w latach 2004-2007 trudnił się kradzieżami pojazdów w Siemianowicach Śląskich, Tarnowskich Górach, Katowicach, Dąbrowie Górniczej, Tychach, Sosnowcu, Mysłowicach i innych miastach na terenie całego kraju. Sądy w Katowicach, Łodzi, Bielsku-Białej i Będzinie wydały za nim listy gończe. Ponadto mężczyzna był poszukiwany na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania wydanych przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej oraz w Piotrkowie Trybunalskim. 45-latek był również poszukiwany za handel znacznymi ilościami środków odurzających oraz uprawę marihuany. Śląscy „łowcy głów” w trakcie prowadzonej sprawy ustalili, że mężczyzna od kilku lat nie zamieszkuje w kraju i może przebywać na terenie Niemiec, gdzie posługuje się danymi osobowymi innej osoby oraz nadal może zajmować się przestępstwami. Informacje o miejscu jego ukrywania się niezwłocznie przekazano stronie niemieckiej, która przeprowadziła skuteczne zatrzymanie. Wobec mężczyzny zastosowano areszt ekstradycyjny, a sprawę wydania poszukiwanego prowadzi Prokuratora Generalna w Düsseldorfie.
Źródło info i foto: Policja.pl

Brutalny atak na 45-latkę w Gdańsku. Podbiegł do kobiety i oblał ją kwasem

45-letnia kobieta została oblana żrącą substancją – najprawdopodobniej kwasem solnym. Do zdarzenia doszło w niedzielę w Gdańsku na ul. Matuszewskiego. Sprawcy poszukuje policja. Kobieta została przewieziona do szpitala. Jak podaje Radio Gdańsk, 45-latka szła ulicą, gdy nagle podbiegł do niej mężczyzna i oblał ją kwasem.

Zaatakowana kobieta poprosiła o pomoc przechodnia. Ten wezwał pogotowie, zawiadomił policję. 45-latka trafiła do szpital, nie wiadomo w jakim jest obecnie stanie.

– Na miejscu zdarzenia pracują policjanci. Zabezpieczają substancję, która zostanie szczegółowo zbadana. Kryminalni ustalają świadków ataku, sprawdzają, czy w okolicach jest monitoring i szukają sprawcy – poinformowała aspirant Karina Kamińska, rzeczniczka gdańskiej policji.

Policja zaapelowała też o pomoc wszystkich, którzy widzieli to zdarzenie i mogą wiedzieć kim jest sprawca. Zapewniają całkowitą anonimowość.
Źródło info i foto: TVP.info

Poszukiwany 29-latek nie żyje. Tak zakończył się wieczór kawalerski w rejonie Międzybrodzia Żywieckiego

Nie żyje 29-latek, którego od niedzieli wieczorem poszukiwano w rejonie Międzybrodzia Żywieckiego. Rzecznik policji w Żywcu Mirosława Piątek poinformowała, że w poniedziałek rano jego ciało zostało znalezione przy brzegu jeziora. Policja podała, że mężczyzna przebywał z przyjaciółmi w domku letniskowym nad Jeziorem Międzybrodzkim. Bawił się na wieczorze kawalerskim.

Po raz ostatni był widziany w niedzielę tuż po północy. Był wówczas nietrzeźwy. Rano nie wrócił do domu w Targanicach koło Andrychowa.

W niedzielę rozpoczęto poszukiwania. Zaangażowano w nie policjantów, osoby prywatne, strażaków ochotników, a także blisko trzydziestu ratowników GOPR z psem Gają. Goprowcy podali, że przeszukano teren o powierzchni 16 km kw.

Późną nocą z niedzieli na poniedziałek, ze względu na warunki pogodowe, akcję przerwano. Wznowiono ją rano. Wówczas zostało odnalezione ciało mężczyzny. Jak powiedziała Mirosława Piątek, znajdowało się ono w rejonie brzegu jeziora”.

Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury.
Źródło info i foto: RMF24.pl