Posts Tagged “Poszukiwani”

Jedna z najbardziej poszukiwanych terrorystek na świecie, 30-letnia Samantha Lewthwaite, tzw. „Biała wdowa” nie żyje. Miała zostać zastrzelona przez rosyjskiego snajpera na Ukrainie – informuje sfora.pl. Oskarżano ją o zorganizowanie zamachu na centrum handlowe Westgate w Nairobi, w którym zginęło 60 osób, a 170 zostało rannych.

Informację o śmierci terrorystki podała jedna z rosyjskich agencji. Według niej kobieta, która jeszcze miesiąc temu – jak twierdzono – walczyła o Państwo Islamskie w Syrii, miała działać w szeregach ukraińskiego batalionu Ajdar. Ajdar, to batalion składający się z bojowników Majdanu, którzy walczyli z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy. W sierpniu batalion został rozformowany – zarzucano mu znęcanie się nad miejscową ludnością.

Mimo to rosyjska agencja Regnum twierdzi, że Samantha Lewthwaite walczyła w jego szeregach jeszcze dwa tygodnie temu. Została rzekomo zastrzelona przez rosyjskiego snajpera – wolontariusza. Za jego głowę ukraińskie służby wyznaczyły milion dolarów nagrody – informuje agencja Regnum. Lewthwaite mając 17 lat przeszła na islam. 7 lipca 2005 jej mąż zdetonował bombę w Londynie (zginęło wówczas 26 osób). Kobieta uciekła z Wielkiej Brytanii, by w 2011 r. pojawić się w Afryce. Prawdopodobnie stała za zamachem na londyńskie metro i centrum handlowe Westgate w Nairobi, jest poszukiwana przez Interpol.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Wspólne siły niemieckiej i czeskiej policji rozbiły działający w obu państwach narkotykowy gang, konfiskując surowiec do wyrobu 2,3 ton metaamfetaminy, której czarnorynkowa wartość wynosiłaby 184 mln euro – poinformowały w czwartek niemieckie władze. Jak głosi komunikat Federalnego Biura Kryminalnego (BKA) z siedzibą w Wiesbaden, w ubiegłym tygodniu w Lipsku policja przeszukała 19 lokali mieszkalnych i sklepowych oraz aresztowała 8 osób. W trakcie tej akcji przechwycono 2,9 ton chloroefedryny – substancji wyjściowej do produkcji metaamfetaminy. Przejęto również gotówkę w kwocie 600 tys. euro, amunicję, skradzione dokumenty tożsamości i dziesiątki telefonów komórkowych.

8 listopada czeska policja aresztowała w Pradze siedmiu dalszych domniemanych członków gangu, odbierając im przy tym broń palną i gotówkę. Organizatorem przestępczego procederu był 32-letni handlowiec branży chemicznej i farmaceutycznej z Lipska. Importował on legalnie do Niemiec zamawianą w różnych krajach europejskich chloroefedrynę, przedstawiając następnie władzom fałszywe protokoły jej zniszczenia. W rzeczywistości substancję tę wywożono w kilkunastokilogramowych partiach do Czech, gdzie w nielegalnych laboratoriach wyrabiano z niej metamfetaminę. Narkotyk przemycano potem do Lipska w celu dalszego rozprowadzania. Handel chloroefedryną jest w Niemczech zasadniczo dozwolony, ale używać jej można wyłącznie do celów badawczych i doświadczalnych.

“Podczas gdy dotąd chemikalia do nielegalnej produkcji narkotyków sprowadzano w dużych ilościach niemal wyłącznie z Chin, to ten przypadek zlecania przez obywatela niemieckiego produkcji substancji wyjściowej w Europie i jej przemyt do Republiki Czeskiej stanowi nowum” – powiedział szef BKA Joerg Ziercke. Jak zaznaczył, w ubiegłym roku w Niemczech przechwycono tylko około 80 kilogramów metamfetaminy i dlatego konfiskata blisko trzech ton surowca do jej wytwarzania oznacza “znaczny sukces śledczy”.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja szuka sprawcy lub sprawców bandyckiego napadu na proboszcza parafii pw. św. Stefana w Barwicach (woj. zachodniopomorskie). Ksiądz Krzysztof Z. został pobity do nieprzytomności. Z sejfu na plebanii ukradziono pieniądze. – Stan zdrowia księdza Krzysztofa Z. lekarze określają jako bardzo ciężki – poinformował Cezary Sołowij, rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Poszkodowany ma poważne obrażenia głowy. Przeszedł operację neurochirurgiczną.

Policja pod nadzorem prokuratury w Szczecinku prowadzi intensywne śledztwo, ze względu na jego dobro nie podaje szczegółów. Funkcjonariusze proszą o pomoc wszystkich ewentualnych świadków napadu.

Ukradli pieniądze na hospicjum?

Do ataku na księdza doszło 3 listopada po wieczornej mszy świętej. Nieprzytomnego duchownego na plebanii znalazła gosposia. Z wstępnych ustaleń wynika, że z sejfu zniknęło około 10 tys. zł. Gotówka miała pochodzić z kwesty, która odbyła się 1 listopada. Pieniądze przeznaczone były na budowę hospicjum – podaje portal iszczecinek.pl.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policja szuka sprawców brutalnego napadu w Tczewie. Wczoraj nieznany napastnik pociął nożem 16-latkę i ukradł jej torebkę – dowiedział się reporter radia RMF FM. Nastolatka leży w szpitalu, jej stan jest stabilny. Napastnik zadał dziewczynie aż 7 ciosów nożem. Nastolatka ma rany kłute i cięte szyi, tułowia, ręki oraz dłoni.

Do napadu doszło w pobliżu ulicy Nowej, w miejscu, w którym nie ma kamer miejskiego monitoringu. Napastnik wyglądał na mniej więcej 25 lat. Policja ma przygotować jego portret pamięciowy.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

- Mężczyzna twierdzi, że został tu zwabiony pod pretekstem spotkania towarzyskiego. Ale został zamknięty, skuty łańcuchami i taśmą. Trzech napastników zaczęło go bić, straszyć obcięciem palców i podpaleniem. W czasie tych tortur oblewali go wodą, wlewali mu wodę lejkiem do ust. Został bardzo dotkliwie pobity – powiedział asp. sztab, Rafał Biczysko. Policja poszukuje dwóch porywaczy z powiatu tarnogórskiego. Przez kilka godzin – wraz z trzecim podejrzanym, który trafił już do aresztu – mieli więzić w piwnicy i torturować 22-latka. Więziony uciekł, kiedy napastnicy wyszli z piwnicy.

Pomocy szukał wśród okolicznych mieszkańców. Jak podała policja, ci z początku myśleli, że chłopak robi sobie żarty lub jest pijany. – Zerwał taśmy z nóg, ale nie mógł się uwolnić od krzesła, bo był przykuty łańcuchami. Więc z tym krzesłem wyłamał drzwi zamknięte na klucz. Następnie dotarł do pierwszych zabudowań, gdzie poprosił o pomoc – relacjonował Biczysko. Policja ustala co mogło być przyczyną porwania.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci szukają dwóch mężczyzn, którzy na początku października w rejonie Krakowskiego Przedmieścia dotkliwie pobili 23-latka. Zaczepili go bez powodu, uderzyli w twarz, a gdy upadł kopali leżącego po głowie. Do pobicia doszło w nocy 5 października. Z zeznań 23-latka wynika, że tej nocy bawił się ze znajomymi w jednym z klubów w rejonie Krakowskiego Przedmieścia. Około godz. 2.30 razem ze swoją znajomą opuścił lokal. Poszli na przystanek przy budynku poczty. Na skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia z ul. Kapucyńską, minęła ich kilkunastoosobowa grupa.

– Nagle dwóch mężczyzn idących w tej grupie podbiegło do 23-latka – mówi Anna Kamola, z zespołu prasowego lubelskiej policji. – Kiedy ten nie chciał z nimi rozmawiać, został uderzony w twarz, a następnie skopany. Sprawcy bili leżącego na ziemi studenta, kopiąc go po głowie.

Znajoma 23-latka wzywała pomocy. Kiedy na miejscu pojawiło się kilku przechodniów, napastnicy uciekli. Pobity mieszkaniec pow. zamojskiego trafił pod opiekę lekarzy. Miał obrażenia głowy i złamany nos. Policjanci szukają bandytów. Mają zdjęcia dwóch mężczyzn, którzy mogą być sprawcami pobicia. Ktokolwiek ich rozpoznaje powinien kontaktować się z Komisariatem I Policji w Lublinie przy ul. Okopowej 2 b. Można też dzwonić pod nr pod nr tel.: 81 535-45-73 lub tel. alarmowy 997/112.
Żródło info i foto: DziennikWschodni.pl

Comments Brak komentarzy »

Zapytali Polkę skąd jest, po czym dotkliwie pobili. Brytyjska policja poszukuje mężczyzny i kobiety, którzy pobili naszą rodaczkę na stacji metra w Londynie. Atak miał być niesprowokowany. Opublikowano już zdjęcia pary napastników – donosi „London Evening Standard”. 26-letnia Polka padła ofiarą napaści na stacji metra Goldhawk Road, w zachodniej części Londynu. To okolica, gdzie od czasu II wojny światowej mieszka spora polska kolonia.

Zadali ciosy

Para młodych ludzi zaczęła rozpytywać kobietę, skąd pochodzi, po czym doszło do rękoczynów. Wideokamery zainstalowane na peronie zarejestrowały, że Polka otrzymała kilka ciosów i kopniaków. Policja traktuje to jako napaść na tle rasistowskim i poszukuje świadków lub informacji o tożsamości napastników. Do zdarzenia doszło 12 października wieczorem. Publikacja zdjęć w poczytnej popołudniówce zapewne zwiększa szanse ujęcia napastników.

Rzadki przypadek

Takie napaści na Polaków zdarzały się już w przeszłości na Wyspach Brytyjskich, ale niezwykle rzadko. Obecnie jednak, w debacie o imigracji, padają coraz ostrzejsze słowa, co może stanowić zachętę do przemocy. Zwierzchnik Kościoła anglikańskiego, arcybiskup Justin Welby stwierdził wczoraj, że kler informuje go o „strasznym” – jak powiedział – języku rasizmu i szowinizmu, jakim posługują się nieraz ich parafianie.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

O prawdziwym pechu może mówić 42-letnia mieszkanka Zielonej Góry. W minioną sobotę zgubiła plecak, a w niedzielę uczciwy znalazca odniósł go na komisariat policji. Funkcjonariusze zajrzeli do środka i oniemieli. Okazało się, że wewnątrz znajduje się amfetamina i kokaina, starannie zabezpieczone w woreczkach strunowych.

Oprócz narkotyków były także dokumenty osobiste właścicielki. 42-latka została zatrzymana pod zarzutem posiadania narkotyków, ale nie przyznaje się do winy. Tłumaczy się, że nie ma pojęcia, w jakich okolicznościach zgubiła plecak i twierdzi, że narkotyki włożył do środka ktoś inny. Kobiecie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja poszukuje trzech pseudokibiców, którzy są podejrzani o udział w śmiertelnym pobiciu mężczyzny. Wysłała za nimi już listy gończe. Bójka rozegrała się pomiędzy pseudokibicami dwóch krakowskich klubów piłkarskich. 22 osoby zostały już oskarżone o udział w śmiertelnym pobiciu mężczyzny, a jedna odpowie za nakłanianie do bójki. Poszukiwani są jeszcze trzej mężczyźni:

22-letni Marek Dobrowolski, 23-letni Filip Grzegorczyk (pseud.Filipek vel Ludwik) i 30-letni Tomasz Lamberski (pseud.Toudi). Do pobicia doszło 23 września 2012 roku w Krakowie, w rejonie „Multikina” przy ulicy Dobrego Pasterza. Wszystko zaczęło się od kłótni z powodu smyczek z symbolami klubów piłkarskich.

Do bójki doszło ok. godz. 23. Według prokuratury wzięło w niej udział 22 oskarżonych. 12 z nich miało niebezpieczne narzędzia, jak: noże, maczety i miotacz gazu. Jeden z mężczyzn, 32-latek raniony nożem w plecy zmarł. Poważnie ranny został 41-letni mężczyzna. Osoby które wiedzą, gdzie przebywają mężczyźni poszukiwani listami gończymi, proszone są o kontakt z Komendą Wojewódzką Policji w Krakowie. Dzwonić można pod numer 12 61 54 420 lub do oficera dyżurnego Policji na numer 997. Informacje można przekazywać anonimowo.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Na szpitalnym korytarzu w kurorcie Mineralne Wody w Rosji doszło do linczu. 31-letniego Anatolija Łarionowa biło jednocześnie 30 osób. Nikt z personelu szpitala nie interweniował. Gdy do sieci wpadło nagranie ze szpitalnego monitoringu, w mieście zawrzało. O tragedii w szpitalu w Mineralnych Wodach – stutysięcznym uzdrowiskowym mieście w Kraju Stawropolskim – jest w Rosji głośno od dwóch tygodni.

20 września 31-letni mieszkaniec miasta Anatolij Łarionow był ze znajomymi w restauracji Jewgienija, jednym z najbardziej prestiżowych lokali w mieście. Przy sąsiednim stoliku siedziało kilku mężczyzn. Rozmawiali o sprzedaży ziemi. Do dziś nie wiadomo, co było przyczyną sprzeczki między mężczyznami przy obu stolikach, ale w trakcie kłótni kolega Łarionowa dostał od nieznajomych butelką w głowę. Anatolij Łarionow pojechał z nim do szpitala, bo rana krwawiła.

Podczas linczu w szpitalu nikt nie interweniował

Kilka minut po północy, jak wynika z nagrań szpitalnego monitoringu, do lecznicy weszło ok. 30 osób. Łarionow siedział wówczas na korytarzu – czekał, aż koledze ranionemu w kawiarni lekarze założą szwy. Na nagraniu widać, jak mężczyźni, którzy wtargnęli do szpitala, rzucają się na siedzącego na ławce Łarionowa, okładają go pięściami i kopią. Jedyny ochroniarz, podobnie jak personel – głównie kobiety, nie interweniował, nie zjawiła się też policja, której posterunek, jak podaje gazeta “Argumenty i Fakty”, znajduje się po drugiej stronie ulicy. Po kilkunastu minutach napastnicy opuścili szpital. Jeden z nich zatrzymał się przy żyjącym jeszcze Łarionowie, kucnął i bił go po głowie. Został odciągnięty przez kolegę.

Gdy Łarionowa bili, pielęgniarka się schowała

Lekarze blisko tydzień walczyli o życie mężczyzny. Dwukrotnie robili trepanację czaszki, ale to nic nie dało. Łarionow umarł, nie wychodząc ze śpiączki. Dziennikarzowi “Argumentów i Faktów” udało się porozmawiać z pielęgniarką, która feralnej nocy była na dyżurze. Przyznała, że kiedy Łarionowa bito, schowała się do swojego gabinetu. Gazeta podaje również, że wśród napastników byli profesjonaliści: karatecy, taekwondziści, bokserzy; i konkluduje: “Niewykluczone więc, że wiedzieli, gdzie uderzyć, by zabić”.

Nacjonaliści zaczynają własne śledztwo

Zarówno władze miasta, jak i policja początkowo milczeli o incydencie. Sprawa nabrała rozgłosu, gdy po tygodniu od tragedii w sieci pojawiło się nagranie ze szpitalnych kamer. Na nagraniu widać, że atakujący są przedstawicielami kaukaskich narodowości, którzy na ogół nie są w Rosji mile widziani. Ponieważ policja nie informowała o żadnych zatrzymaniach, jedna z organizacji, uznawana za nacjonalistyczną, zaczęła prywatne dochodzenie. Do tej pory, jak podaje telewizja Dożd, śledczym udało się ustalić tożsamość 12 napastników. Sześciu z nich zatrzymano, pozostali są poszukiwani. Zatrzymanym postawiono zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym i chuligaństwa.

Ormianie przepraszają za swoich rodaków

Kiedy okazało się, że wśród zatrzymanych są Ormianie, ormiańska diaspora Kraju Stawropolskiego (tam leżą Mineralne Wody) wydała oświadczenie: “Członkowie diaspory (…) są skrajnie oburzeni zachowaniem swoich rodaków uczestniczących w społecznie niebezpiecznych, bezprawnych działaniach oraz tym, że okazali obojętność, nie robiąc nic, by zapobiec tragedii”. Jednocześnie przedstawiciele diaspory wyrazili zaniepokojenie, że przyczyn tragedii niektórzy doszukują się – bez żadnych podstaw – w konflikcie na tle narodowościowym. W mieście leżącym na przedgórzu Wielkiego Kaukazu, gdzie przedstawicieli kaukaskich narodowości jest sporo, mogłoby to wywołać prawdziwą wojnę.

Czystka we władzach miasta

Łarionow został pochowany 30 września. Na pożegnanie pod blok, w którym mieszkał, przyszło kilkaset osób. W mieście odbyły się również dwa wiece (ostatni 5 października), na których mieszkańcy żądali ukarania wszystkich uczestników napaści. Przyszło pół tysiąca osób, choć mer miasta Konstantin Gamajunow namawiał mieszkańców, by nie uczestniczyli w akcji. Tłumaczył, że mogą one doprowadzić do destabilizacji i kolejnych tragedii na tle narodowościowym.

Dziś Gamajunow podał się do dymisji. Według mediów miał mu to zaproponować gubernator Kraju Stawropolskiego. W jego ślady zamierzają pójść także deputowani miejscowej dumy [rosyjski odpowiednik rady miasta]. Głównego lekarza szpitala, w którym doszło do tragedii, na czas śledztwa zawieszono w pełnieniu obowiązków. Zwolniono również szefa lokalnej jednostki ministerstwa spraw wewnętrznych oraz trzech jego zastępców.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »