Posts Tagged “Poszukiwani”

Katowicka policja przygotowała nowe portrety pamięciowe napastników, którzy napastowali seksualnie kobiety na osiedlu Tysiąclecia. Funkcjonariusze proszą o pomoc wszystkich, którzy rozpoznają tych mężczyzn. Napady były kilka dni temu. Napastnik bądź napastnicy zaatakowali 21-letnią kobietę oraz 15-latkę. Do ataków doszło na klatkach schodowych.

Jeden z portretów powstał na podstawie zeznań zaatakowanej 21-latki.Pozostałe stworzyliśmy dzięki zeznaniom świadków, którzy widzieli podejrzanie zachowujących się mężczyzn – wyjaśnia Jacek Pytel z katowickiej Policji. Po atakach na teren osiedla wysłano więcej, także cywilnych, policyjnych patroli. Wszyscy, którzy rozpoznają poszukiwanych proszeni są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Katowicach ulica Lompy 19 telefon 32-200-2555 lub z najbliższą jednostką policji telefon 997 i 112. Informacje można zgłaszać również drogą e-mailową: ppziz@katowice.ka.policja.gov.pl, dyzurny@katowice.ka.policja.gov.pl
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Sulęcinie i Sekcji Zabezpieczenia Autostrady KWP w Gorzowie Wlkp. w trakcie pościgu zatrzymali dwóch mężczyzn poszukiwanych Europejskim Nakazem Aresztowania. Sąd Rejonowy w Sulęcinie aresztował 31- i 42-latka na okres trzech miesięcy. W ubiegłą środę policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Sulęcinie wspólnie z funkcjonariuszami z Sekcji Zabezpieczenia Autostrady KWP w Gorzowie Wlkp. pełnili służbę na terenie gminy Torzym. Od dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie otrzymali komunikat, że policja niemiecka prowadziła pościg za kierującym samochodem osobowym marki “Audi A6″ na niemieckich numerach rejestracyjnych. Pojazd ten z dużą prędkością przejechał przez granicę, wjeżdżając na teren Polski.

Policjanci po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli obserwację i niedługo po tym zauważyli poszukiwany samochód. Kierujący audi zjechał z autostrady A-2 na drogę krajową 92, a polscy funkcjonariusze ruszyli za nim. W rejonie stacji paliw Polmax w Boczowie policjanci zatrzymali auto. W pojeździe podróżowało dwóch mężczyzn w wieku 31 i 42 lata. Dzięki sprawnej koordynacji działań przez Polsko-Niemieckiego Centrum Współpracy w Świecku w niedługim czasie potwierdzono, że zatrzymani na terytorium Polski mężczyźni łączeni są ze sprawą włamań do bankomatów na terenie Niemiec i poszukiwani w tym kraju listami gończymi.

Zatrzymani obywatele Niemiec pozostali w sulęcińskiej komendzie. Pojazd, którym się przemieszczali, zabezpieczono na parkingu strzeżonym. Pomimo faktu, że mężczyźni dopuścili się poważnych przestępstw na terenie Niemiec nie unikną odpowiedzialności karnej w Polsce. 18 czerwca usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, natomiast w piątek (19 czerwca) Sąd Rejonowy w Sulęcinie aresztował 31- i 42-latka na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi obydwu podejrzanym kara pozbawienia wolności do lat 10.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Przełom ws. poszukiwań dwóch więźniów, którzy uciekli z jednego z najpilniej strzeżonych więzień w USA. Amerykańska policja przeszukuje południowo-zachodnią część stanu Nowy Jork, oddaloną o ok. 600 km od zakładu karnego Clinton w Dannemora. Funkcjonariusze przewidują, że gdzieś w tym rejonie są poszukiwani od ponad dwóch tygodni więźniowie. W weekend policja stanowa przeszukuje hrabstwo Allegany. Osoba blisko związana z poszukiwaniami zbiegów powiedziała telewizji CNN, że na podstawie “wiarygodnego doniesienia” dwaj mężczyźni: 48-letni Richard Matt i 35-letni David Sweat byli widziani w mieście Friendship, blisko granicy stanu Pensylwania.

Policja oficjalnie mówi na razie tylko o “niepotwierdzonym” zgłoszeniu. Biuro szeryfa poinformowało, że ktoś anonimowo dał taki trop. Z kolei inne źródło powiedziało CNN, że w sobotą funkcjonariusze uzbrojeni w ciężki sprzęt sprawdzali tory kolejowe niedaleko Friendship. Wcześniej policja stanowa podała, że niedaleko torów zauważono dwóch mężczyzn.

Przetrząsają samochody, koncentrują siły

W niedzielę rano – jak podaje lokalna telewizja WIBV – ok. 20 policyjnych pick-upów skierowało się w stronę drogi międzystanowej nr 86. W nocy policja sprawdzała każdy samochód przejeżdżający tą trasą, zaglądała do ciężarówek i pod siedzenia. W sobotę na poboczu tej trasy przez ok 1,5 km stały policyjne wozy, a policjanci uzbrojeni byli w karabiny. CNN, powołując się na komunikację radiową policji podaje, że w rejon przerzucani są policjanci z innych części stanu. Funkcjonariuszy poproszono także o utrzymanie ciszy w eterze.

Policja oficjalnie mówi na razie tylko o “niepotwierdzonym” zgłoszeniu. Biuro szeryfa poinformowało, że ktoś anonimowo dał taki trop. Z kolei inne źródło powiedziało CNN, że w sobotą funkcjonariusze uzbrojeni w ciężki sprzęt sprawdzali tory kolejowe niedaleko Friendship. Wcześniej policja stanowa podała, że niedaleko torów zauważono dwóch mężczyzn.

Przetrząsają samochody, koncentrują siły

W niedzielę rano – jak podaje lokalna telewizja WIBV – ok. 20 policyjnych pick-upów skierowało się w stronę drogi międzystanowej nr 86. W nocy policja sprawdzała każdy samochód przejeżdżający tą trasą, zaglądała do ciężarówek i pod siedzenia. W sobotę na poboczu tej trasy przez ok 1,5 km stały policyjne wozy, a policjanci uzbrojeni byli w karabiny. CNN, powołując się na komunikację radiową policji podaje, że w rejon przerzucani są policjanci z innych części stanu. Funkcjonariuszy poproszono także o utrzymanie ciszy w eterze.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwie osoby zatrzymano w sprawie zabójstwa 32-letniego dziennikarza w Mławie – dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM. Wciąż trwają poszukiwania domniemanego sprawcy. Zamordowany dziennikarz był redaktorem portalu “naszamława.pl”. Do zabójstwa mężczyzny doszło w nocy z sobotę na niedzielę w kręgielni na terenie Mławy. Z zebranych dotąd informacji wynika, że w lokalu, w którym bawiła się grupa osób doszło do groźnej scysji między dziennikarzem, a jednym lub kilkoma innymi gośćmi lokalu. W następstwie pobicia, mimo udzielonej natychmiast pomocy, 32-letni Łukasz zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Lokalne media podają, iż wcześniej dziennikarzowi, który podejmował “trudne tematy”, kilkakrotnie grożono, a w grudniu 2014 r. został napadnięty.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

W sobotę, 6 czerwca, 34-letni David Sweat i 48-letni Richard Matt uciekli z więzienia Clinton Correctional Facility w stanie Nowy Jork. Mężczyźni przedostali się do rur parowych i właśnie nimi wydostali się z placówki. Więźniowie pomagali sobie narzędziami do cięcia metalu, które dostarczyła im pracownica więzienia – informuje AFP.

- Pracownica więzienia dostarczyła narzędzi do cięcia metalu, które wykorzystali zbiegli więźniowie – powiedział dziś prokurator zajmujący się sprawą.

Joyce Mitchell, która pomogła więźniom była więziennym pracownikiem środowiskowym. Amerykańskie media donoszą, że zamężna kobieta mogła zostać uwiedziona przez jednego z uciekinierów. Brawurowa ucieczka osadzonych jest porównywana do wielu filmów o takiej tematyce. Wśród nich wymienia się “Skazani na Shawshank” czy “Ucieczka z Alcatraz”.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Polacy, których ciała znaleziono w jeziorze Langsjon pod Sztohkolmem w Szwecji nie zostali zamordowani. Policja przerwała śledztwo w tej sprawie. 24-latka i jej 27-letni partner byli poszukiwani od niedzieli, kiedy wyszli ze swojego domu pod Sztokholmem i ślad po nich zaginął. Dziś nurkowie znaleźli ich ciała przeczesując jezioro Langsjon.

- Nie ma podstaw, by podejrzewać, że to morderstwo. Przerwałem dochodzenie – napisał w oficjalnym komunikacie szwedzki policjant Jesper Rudeberg, prowadzący śledztwo. Wyniki sekcji zwłok Polaków mamy poznać w przyszłym tygodniu. Polski MSZ zapewnia, że Wydział Konsularny Ambasady RP w Sztokholmie monitoruje sprawę na bieżąco.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Śledczym udało się ustalić okoliczności śmierci 37-letniego mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w Boże Ciało w nurtach Warty niedaleko hipermarketu Tesco. Mieszkaniec ul. Warszawskiej padł ofiarą dwóch bezwzględnych zabójców. To gimnazjaliści, mają 14 i 15 lat.

Przypomnijmy, w Boże Ciało, wczesnym popołudniem kajakarze płynący Wartą zaalarmowali miejskie służby ratownicze o zwłokach znajdujących się przy brzegu w pobliżu zbiegu ul. Drogowców i Srebrnej. Przybyli na miejsce policjanci i strażacy oraz wezwany lekarz pogotowia ratunkowego potwierdzili, że to ciało mężczyzny w znacznym stanie rozkładu. Przy zwłokach nie znaleziono żadnych dokumentów. Policja po przejrzeniu kartoteki zaginionych dotarła do krewnych jednego z mieszkańców Częstochowy. Zaginięcie 37- letniego Robert R. zgłosiła 29 maja żona. Mężczyzna 23 maja po sprzeczce z żoną wyszedł z mieszkania i już więcej nie powrócił.

Na jego ciało w nurtach Warty u zbiegu ul. Drogowców i Srebrnej natknięto się 4 czerwca. W miniony poniedziałek krewni potwierdzili tożsamość mężczyzny, a sekcja zwłok wykazała, że padł ofiarą zbrodni. Na jego ciele odkryto 20 ciosów zadanych nożem. Co najmniej siedem z nich było śmiertelnych. Po morderstwie ciało częstochowianina wrzucono do Warty.

Zakrojona na szeroką skalę akcja policji sprawiła, że w ciągu kilku dni od znalezienia zwłok zatrzymano podejrzanych. To dwaj nastolatkowie. Jeden ma 14, drugi 15 lat. Śledczy, że względu na prawną ochronę nieletnich nie zdradzają, w jaki sposób dotarli do młodocianych zabójców. Nieoficjalnie ustaliśmy, że 24 maja jeden z nich był zatrzymany przez policjantów IV Komisariatu w sprawie włamania i kradzieży. Wśród rzeczy pochodzących z kradzieży, był też dowód osobisty Roberta R. Dokument nie figurował jako skradziony, nie szukano też Roberta R., bo jego zaginięcie żona zgłosiła kilka dni później. Po odnalezieniu zwłok i identyfikacji funkcjonariusze z wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji skojarzyli te fakty i w środę 10 czerwca zatrzymali 15-letniego Łukasza i o rok młodszego Karola.

Zbrodnia bez motywów: “rozmawialiśmy o życiu”

Na razie przyjęto wersję zabójstwa bez motywów. Policji udało się odtworzyć, jak doszło do makabrycznego zabójstwa w nocy z 23 na 24 maja. Nastolatkowie najpierw raczyli się alkoholem, potem około godz. 23 wybrali się na spacer bez wyraźnego celu. Nad Wartą, w przejściu pod wiaduktem wiodącym do ul. Srebrnej natknęli się na siedzącego tam Roberta R. Być może po kłótni z żoną postanowił tam spędzić noc. Młodzieńcy przysiedli się do 37-latka, rozmawiali, jak potem opowiadał policjantom jeden z nastolatków “o życiu”. Jak to się stało, że nagle dwaj gimnazjaliści zaczęli bić, a potem Łukasz (trenował sztuki walki) wyciągnął nóż? Na to pytanie nie ma racjonalnej odpowiedzi. Po zabójstwie, zanim wrzucili ciało do rzeki, co prawda zabrali swej ofierze portfel z dowodem osobistym, ale nie, żeby okraść, tylko utrudnić identyfikację zwłok.

Prokuratura chce, aby 15-latek odpowiadał jak dorosły

W czwartek 11 czerwca przed południem o dalszym losie 14-letniego zabójcy decydował sąd rodzinny i nieletnich. 14-latek, ze względu na wiek nie może odpowiadać przed sądem karnym. Sąd rodzinny zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci umieszczenia w schronisku dla nieletnich na najbliższe trzy miesiące. Tu rola prokuratury się kończy, teraz sąd rodzinny będzie prowadził postępowanie zmierzające do zastosowania kary. Za zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem grozi mu maksymalnie pobyt w zakładzie poprawczym do ukończenia 21. roku życia.

Prokurator chce, aby starszy z chłopców odpowiadał jak dorosły. Łukasz za kilka dni kończy 16 lat. Przesłuchiwany przez policjantów nie wykazywał cienia skruchy. Wniosek prokuratury sąd rodzinny rozpatrzy w piątek 12 czerwca, termin posiedzenia wyznaczono na godz. 8. Jeśli przychyli się do wniosku prokuratury, ta sporządzi wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie 15-latka.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzy osoby trafiły do szpitala po nocnych atakach z użyciem ostrych narzędzi w Krakowie. 27-latek i 28-latek zostali zaatakowani przy ulicy Karmelickiej. Z kolei przy ulicy Siemaszki grupa napastników raniła 29-latka. Sprawcy są teraz poszukiwani.

Do przechodzących ulicą Karmelicką mężczyzn podszedł inny mężczyzna. Doszło między nimi do ostrej wymiany zdań. Napastnik poranił dwie osoby ostrym narzędziem. Nie są to groźne obrażenia, ale mężczyźni trafili do szpitala. W drugim przypadku, do mężczyzny znajdującego się na osiedlu w rejonie ulicy Siemaszki, podjechał samochód i wysiadła z niego grupa osób. Również doszło do wymiany zdań. Mężczyzna, który przechodził ulicą został zraniony. Wyjaśniamy okoliczności tych zdarzeń – powiedziała RMF FM Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Interpol wydał listy gończe za działaczami FIFA. Wśród nich jest m.in. Jack Warner, Nicolas Leoz i cztery inne osoby z kierownictwa Federacji. List gończy został wydany na wniosek władz USA w związku z aferą korupcyjną. Interpol ogłosił tzw. Czerwony alert. Poszukiwany listem gończym jest Jack Warner – były przewodniczący CONCACAF i były wiceprezydent FIFA oraz Nicolas Leoz – były prezes CONMEBOL oraz były członek komitetu wykonawczego Federacji. Poza nimi poszukiwani są też: Alejandro Burzaco, Hugo Jinkis, Mariano Jinkis i Jose Margulies.

27 maja policja aresztowała w Zurychu grupę wysokich rangą działaczy FIFA, podejrzewanych przez władze USA o korupcję przy wyborze gospodarzy MŚ 2018 i 2022. Szwajcarski wymiar sprawiedliwości zablokował też rachunki bankowe FIFA. Departament Sprawiedliwości USA podał, że do sądu federalnego w Brooklinie w Nowym Jorku wpłynął obejmujący 47 zarzutów akt oskarżenia wobec 14 osób, w tym wysokiej rangi działaczy FIFA, oskarżonych m.in. o korupcję, oszustwa i pranie pieniędzy.

Jak podano w komunikacie Departamentu Sprawiedliwości USA, spośród tych 14 osób, dziewięć to przedstawiciele FIFA, a pięć – kadry kierowniczej firm współpracujących z FIFA. Oskarżeni uczestniczyli “w trwającym od 24 lat spisku, by wzbogacić się dzięki korupcji w międzynarodowej piłce nożnej” – wyjaśniono. Cztery osoby, w tym Charlez Blazzer, były wieloletni sekretarz generalny CONCACAF oraz dwie korporacje przyznały się do winy – dodano w komunikacie.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Wiosna i lato to czas, kiedy najczęściej dochodzi do zaginięć dzieci. Nastolatki uciekają z domu z powodu problemów w domu lub w szkole; młodsze dzieci gubią się np. podczas zabawy na dworze. Policjanci apelują, by szczególnie najmłodszych dzieci nie zostawiać bez opieki.

- Zaginięć dzieci jest w tym okresie więcej i z reguły dotyczą one nastolatków, powyżej 13. roku życia. Wiosną częściej uciekają, bo jest cieplej, łatwiej się schować. Dodatkowo zbliża się koniec roku, nasilają się problemy związane ze szkołą, z ocenami. Pojawiają się też pierwsze miłości, ucieczka może być spowodowana zarówno niepowodzeniem w takim uczuciu, jak i np. brakiem akceptacji ze strony rodziców – mówi w rozmowie podinsp. Małgorzata Puzio-Broda z Centrum Poszukiwania Osób Zaginionych.

Dlatego, jak zaznacza, rodzice nie powinni bagatelizować problemów swoich dzieci, nawet jeśli wydają się one błahe. Brak wsparcia może zachęcić do ucieczki. Według niej warto też poznać przyjaciół, znajomych dziecka.

Przyczynami zaginięć młodszych dzieci – jak podkreślają policjanci – jest przede wszystkim brak opieki i nieuwaga dorosłych.

- Dzieci częściej bawią się na podwórku, wystarczy, że coś przyciągnie ich uwagę i oddalają się od domu, rodziców. Małe dzieci w takiej sytuacji nie wyczuwają zagrożenia, są przekonane, że mama zawsze będzie obok nich. Rodzice po prostu muszą ich pilnować. Zdarzają się też zagubienia w supermarketach, centrach handlowych, podczas imprez masowych, których w tym okresie jest więcej – dodaje ekspertka.

Jak mówi jej kolega z Centrum podkom. Konrad Gajda, na szczęście rzadko zdarzają się sprawy dotyczące uprowadzenia dziecka dla okupu, zabójstwa czy pedofilii.

Puzio-Broda podkreśla, że dzieci trzeba pilnować, taka jest podstawa. – Dziecko do 7. roku życia nie powinno samo bawić się na podwórku, i nie chodzi tu tylko o ryzyko zaginięcia, ale też nieszczęśliwe wypadki – przykładowo może oddalić się i wpaść do rzeki, fosy, bagna. Do 10. roku życia dziecko nie powinno samo przebywać w domu – mówi Puzio-Broda.

Według niej rodzice powinni rozmawiać z dziećmi o tego typu zagrożeniach, także z tymi najmłodszymi.

- Nie chodzi o to, by w dziecku wzbudzać strach przed światem, ale o to, by wpoić mu taka zdrową nieufność wobec obcych. Dzieci powinny wiedzieć, że w sytuacjach, kiedy – w ich odczuciu – dzieję się coś niepokojącego, ktoś je nagabuje, obnaża się przed nimi, próbuje je dotykać, powinny głośno krzyczeć, wzywać pomocy. Niektóre dzieci tego nie robią, bo np. się wstydzą. Warto też dyskretnie czuwać nad tym, gdzie jest nasze 7, 8-letnie dziecko. Dać mu z jednej strony poczucie wolności, by nie myślało, że świat jest pełen zagrożeń, ale też sprawdzać, co się z nim dzieje – dodaje ekspertka.

Według niej powinno się też uczyć dzieci, by nie brały niczego, np. do jedzenia, od obcych osób i nie oddalały się z obcymi od miejsca, gdzie są rodzice – np. z placu zabaw.

Rodzice – jak zaznaczają policjanci – powinni też zadbać o to, by dziecko jak najwcześniej nauczyło się swojego imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. – Powinno też wiedzieć, że jeśli się zgubi np. w lesie, powinno zostać w jednym miejscu; wtedy łatwiej jest je odnaleźć. Z kolei w supermarkecie, centrum handlowym, jeśli jest taka możliwość, powinno podejść do ochroniarza, policjanta, pracownika sklepu i poprosić o pomoc – zaznacza ekspertka.

Zdaniem policjantów, użyteczne są też specjalne bransoletki dla dzieci, na których można zapisać numery telefonów rodziców lub opiekunów. – Najlepiej napisać na nich mama, tata i podać numery telefonu, bez podawania imienia dziecka. Wpisanie imienia może być ułatwieniem dla osób, które niekoniecznie chcą pomóc. Imię jest taką podstawą do budowania z dzieckiem więzi – zaznacza Gajda.

Choć nie ma statystyk, policjanci oceniają, że takie rozwiązanie – stosowanie bransoletek – przynosi efekty. – Przypuszczamy, że wiele przypadków dzieci, które zaginęły np. na plaży, nie jest do nas zgłaszanych, bo dzieci odnajdują się właśnie dzięki takiemu rozwiązaniu – dodaje Gajda.

Wakacje, czas wolny, to też więcej sposobności dla dzieci do korzystania z internetu. Zdaniem policjantów, szczególnie kontakty nawiązywane w sieci mogą być dużym zagrożeniem. – Powinniśmy uczulać dzieci, że świat wirtualny jest dość niebezpieczną sferą. Coraz trudniej nam kontrolować to, z kim nasze dzieci utrzymują kontakt przez internet. Trzeba im jednak zwracać uwagę, że nie można ufać bezgranicznie osobom poznanym w sieci, nawet jeśli wydaje się, że są to osoby, które mają podobne doświadczenia i najlepiej nas rozumieją – zaznacza podinspektor Puzio-Broda.

Jej zdaniem także w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem jest dyskretna kontrola oraz rozmowa i budowanie z dzieckiem więzi. – Im silniejsza jest ta więź, tym trudniej, np. pedofilowi, zwabić dziecko przez internet – dodaje.

Z policyjnych danych wynika, że większość małych dzieci, które zaginęły, odnajdywanych jest w ciągu pierwszej doby. W przypadku uciekinierów z domu, ten czas się wydłuża. Nastolatki, które zdecydują się na ucieczkę, są też narażone na różnego rodzaju działania przestępcze – by przetrwać muszą bowiem zdobyć pieniądze. Bywa, że są zmuszane do prostytucji, wykorzystywane do kradzieży, same kradną, w grę mogę też wchodzić narkotyki.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »