Posts Tagged “Poszukiwani”

Policyjna obława w Wałbrzychu na Dolnym Śląsku. Policja szuka dwóch mężczyzn, którzy – udając policjantów – weszli do mieszkania starszej pary. Według nieoficjalnych informacji reportera RMF FM – ukradli ponad 400 tysięcy złotych i uciekli. Sprawcy są ścigani przez policję. Na drogach wyjazdowych z miasta ustawiono blokady.

Poszukiwani to dwaj mężczyźni. Podając się za funkcjonariuszy, sprawcy weszli do mieszkania starszej pary. Pod pretekstem przeszukania, splądrowali mieszkanie. Jego 80-letniego właściciela skuli kajdankami. Jak ustalił nasz reporter – napastnicy ukradli pieniądze. Według nieoficjalnych informacji – może chodzić o kwotę ponad 400 tysięcy złotych.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Każdy kraj, który współpracuje w Europolem miał możliwość umieszczenia na liście osób najbardziej poszukiwanych dwa nazwiska. Polska policja zdecydowała się na umieszczenie tam dwóch nazwisk: Bogumiła Kaczmarczyka i Rafała Czerwońca.

Bogumił Kaczmarczyk pochodzi z Lublina. Jest poszukiwany za dokonanie gwałtu ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowanie śmierci.

Rafał Czerwoniec jest poszukiwany przez policję warszawską za handel narkotykami i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Na liście jest między innymi Salah Abdeslam, 26-letni Belg, jeden z organizatorów serii zamachów terrorystycznych w Paryżu 13 listopada zeszłego roku. Jest on poszukiwany zarówno przez służby francuskie, jak i belgijskie. Wśród najbardziej poszukiwanych znalazła się także jedna kobieta. To 29-letnia Finka, poszukiwana za oszustwa, których dopuściła się 10 lat temu. Fińska policja przypuszcza, że kobieta przebywa w którymś z europejskich państw.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd okręgowy skazał starszego brata, Marka Saliba, 23 lata, na dożywocie za potrójne morderstwo w Uddevalla, Szwecja w marcu 2015 roku, Jego młodszy został uniewinniony całkowicie. W został skazany jego młodszy brat, Martin Saliba, 22, na dożywocie za morderstwo. Dwaj bracia byli poszukiwani za zabicie dwóch młodych mężczyzn i kobiety w Uddevalla w ubiegłym roku.

Przed siódmą rano 7 marca 2015, biegacz dokonał makabrycznego odkrycia. Obok samochodu na parkingu w pobliżu szpitala w Uddevalla leżały ciała dwóch osób. Powiadomiona policja wkrótce potem znalazła jeszcze jedną osobę. Odkryto w sumie ciała trzech kobiet i dwóch mężczyzn w wieku 21 i 22 lat. Zostali zabici strzałem w głowę.

Zarówno Mark Saliba jak i jego młodszy brat Martin Saliba zaprzeczali przed sądem, by mieli coś wspólnego z morderstwami. Ale w ostatecznym przesłuchaniu krótko przed oskarżeniem młodszy z braci powiedział o wydarzeniach w nowej wersji. Rozprawa odbyła się krótko po zebraniu materiału dowodowego. Trzeci mężczyzna, 21 lat, został postawiony w stan oskarżenia w Sądzie Rejonowym po tym jak w taksówce znaleziono pistolet, który dołączono do dowodów w śledztwie. W kilka dni po badaniu broni młodszy brat został oskarżony o udział w morderstwa i przez to wymierzono mu najwyższy wymiar kary, dożywocie.

“Mark Salibas został skazany za zabójstwo trzech osób. Karą jest dożywocie”. “Strzały w głowę to forma egzekucji, co było najbardziej widoczne w przypadku kobiet.”

Dziś zapadł wyrok Sądu Apelacyjnego. Sędzia również skazał młodszego z braci na karę dożywotniego więzienia. Sąd Apelacyjny uważa, że ​​zostanie udowodnione, że obaj bracia byli na miejscu zbrodni.

“Dowody przeciwko braciom wystarczyły, aby uznać, że obaj byli na miejscu, gdy strzelanina miała miejsce, i że był to jeden z nich lub obaj. Mimo, że nie można ustalić dokładnie, kto strzelał do poszczególnych ofiar, ale badanie pokazuje, że bracia wspólnie zaplanowali strzelaninę, a następnie udali się na miejsce zbrodni razem” – podał Sąd Apelacyjny w komunikacie prasowym.

Jest już międzynarodowy list za poszukiwanym.
Żródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Comments Brak komentarzy »

Zerwana czapka, upuszczony pistolet i cudem wyrwane pieniądze z rąk kasjerki – tak wyglądał napad na bank na warszawskiej Ochocie. Policja opublikowała właśnie film z monitoringu, mając nadzieję, że ktoś rozpozna sprawców. Choć sprawę prowadzi elitarny wydział do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw, to funkcjonariusze są przekonani, że mają do czynienia albo z desperatami albo totalnymi amatorami. Nie wiadomo, jak długo dwaj bandyci przygotowywali się do skoku na placówkę bankową przy ul. Racławickiej. Pewne jest, że nie spodziewali się, że napad będzie miał dla nich tak niepomyślny przebieg.

Zdemaskowany

20 stycznia ok. godz. 17.40 dwaj mężczyźni pojawili się przed placówką banku. Jeden z nich, zamaskowany tylko czapką naciągniętą na czoło, wszedł do środka z pistoletem. Drugi został na zewnątrz, pilnując czy nikt nie przeszkodzi w rabunku.

Uzbrojony napastnik, wymachując bronią podbiegł do lady i zażądał gotówki. Akurat jedna z klientek wypłacała pieniądze, więc rabuś chwycił za banknoty. W tym momencie upuścił pistolet. Kiedy po niego sięgał, rzucili się na niego klienci banku i kasjerka. W szamotaninie zerwano napastnikowi czapkę z głowy. Ten spanikowany uciekł, zabierając pieniądze wyszarpane kasjerce. Udało mu się zrabować ok. 7 tys. zł. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

To nie byli zawodowcy

Sprawę napadu prowadzi elitarny wydział do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw stołecznej policji. – Wiele wskazuje na to, że możemy mieć do czynienia z amatorami lub początkującymi w tej „branży”. Rysopisy sprawców nie pasują do podobnych zdarzeń na naszym terenie. Nietypowy jest także sam sposób dokonania napadu – mówi tvp.info oficer „terroru”.

Prawdopodobnie napastnik w czasie napadu posługiwał się atrapą pistoletu.

Policja podaje rysopisy poszukiwanych mężczyzn:

Napastnik z banku: wiek około 25-30 lat, wzrost około 175cm, szczupła sylwetka, brak włosów. Mężczyzna był ubrany w pikowaną kurtkę koloru ciemnego o długości 3/4, spodnie jeansowe koloru ciemnoniebieskiego, czarne rękawiczki i sportowe buty z charakterystyczną jasną podeszwą.

Mężczyzna stojący przed bankiem: wzrost około 175-180 cm, szczupła budowa ciała. Był ubrany w ciemną kurtkę lub bluzę z kapturem założonym na głowę, spodnie i buty koloru ciemnego. Policja apeluje do osób, które rozpoznają mężczyzn przedstawionych na zdjęciach o kontakt z wydziałem do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP nr tel. 22-60-365-59 w godz 8.00 – 21.00 od poniedziałku do piątku lub całodobowo na numer alarmowy 997.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Duńska stacja telewizyjna TV Syd donosi, że 17-letnia dziewczyna z Sønderborg w środę w nocy została zaatakowana przez imigranta. Napastnik próbował ją zgwałcić. Dziewczyna teraz ryzykuje grzywną, bo chroniąc się przed napastnikiem użyła gazu pieprzowego, gdy próbował ściągnąć jej spodnie i ją zgwałcić. Użycie gazu pieprzowego jest nielegalne w Danii, a dziewczyna teraz ryzykuje byciem oskarżoną o naruszenie ustawy o użyciu broni palnej.

- To jest nielegalne posiadać, i używać gazu pieprzowego, więc pewnie będzie musiała zapłacić karę, mówi szef policji Sonderborg, Knud Kirsten.

Dziewczyna zgłosiła napaść na policję w czwartek i lokalna gazeta Jydske Vestkysten pisze, że sprawca jest wciąż na wolności. Raport policji mówi, że ciemnoskóry, anglojęzyczny mężczyzna rzucił dziewczynę na ziemię, na ulicy, potem rozpiął jej spodnie i starał się je zdjąć.

- Pociągnął ją za ramię i powiedział po angielsku, że powinna się z nim przespać, ale walczyła sama darmo. Potem popchnąć ją i gdy leżał na niej, próbował zdjąć jej spodnie. Dziewczynie udało się wyjąć gaz i prysnąć mu w twarz. Sprawca uciekł – mówi Svend Erik Lassen.
\Żródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn

Comments Brak komentarzy »

Trzech nastolatków podeszło do 11-letniego wolontariusza, który kwestował na rzecz WOŚP. Jeden wyrwał chłopcu skarbonkę, wszyscy zbiegli. Ale dali się nagrać kamerom monitoringu galerii handlowej, gdzie byli przed kradzieżą. Policja prosi o pomoc w ich zidentyfikowaniu. Jak informuje śląska policja, w niedzielę około godz. 15.50 w Zabrzu na ul. Goethego 12 (przy zjeździe na ul. Kowalską) do kwestującego na rzecz WOŚP 11-latka podeszło trzech nastolatków. Jeden z nich wyrwał wolontariuszowi skarbonkę.

- Wzięli i poszli, jak powiedział nam chłopiec. Kwestował z 13-letnią siostrą i mamą, która akurat w tej chwili nie stała przy dzieciach i nic nie widziała – mówi tvn24.pl Olaf Burakiewicz z zabrzańskiej policji. W rejonie Goethego, chociaż ulica przylega do ścisłego centrum miasta, nie ma kamer. Policjanci jednak przejrzeli nagrania okolicznych monitoringów i wypatrzyli trzech nastolatków. – Chwilę przed kradzieżą byli w Galerii Zabrzańskiej przy ulicy Wolności. Wychodząc stamtąd, szli już w kierunku Goethego. Mieli stamtąd pięć minut na nogach – mówi Burakiewicz.

Policjanci upublicznili nagranie ze sklepowego monitoringu. Poszukują świadków lub innych osób, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości sprawcy kradzieży. Rysopis sprawcy: mężczyzna w wieku około 16-17 lat, wzrost około 180 cm, ubrany w bluzę z kapturem koloru szarego ze znajdującymi się na przedniej stronie żółtymi elementami oraz ciemne spodnie. W pierwszym ujęciu filmu, po wejściu do galerii, znika z kadru jako ostatni.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Państwowa i ochotnicza straż pożarna włącza się do akcji poszukiwań dwóch chłopców z Malborka. Dwaj bracia – 12- i 14-latek – wyszli z domu przedwczoraj rano. Do teraz nie ma po nich śladu. Akcja poszukiwawcza rozszerza się głównie ze względu na upływający czas – chłopcy już już dwie noce spędzili po za domem, a dzisiejsza była bardzo mroźna.

Po publikacji zdjęć chłopców policjanci dostali kilkanaście sygnałów – większość z okolic Malborka, ale na przykład także z Bydgoszczy. Wszystkie sprawdzono, ale nie przyniosło to efektów. Dziś policja ponownie będzie zaglądać do niektórych ze wskazanych tych miejsc. Wiadomo, że chłopcy nie wzięli ze sobą telefonów – to może wskazywać na ucieczkę z domu. Starszy z nich już kiedyś to zrobił – policja nie wyklucza, że tym razem mógł namówić do tego młodszego brata.

Zaginieni chłopcy to 12-letni Maciej Cichecki i jego starszy o dwa lata brat, Kacper. Maciej ma 140 cm wzrostu, jest szczupły, ma krótkie włosy i niebieskie oczy. Ubrany był w pomarańczową kurtkę zimową, granatowe spodnie dresowe oraz szare adidasy. Kacper Cichecki ma 150 cm wzrostu, jest szczupły, ma krótkie włosy i niebieskie oczy. W dniu zaginięcia ubrany był czarną skórzaną kurtkę i niebieskie jeansy.

Wszystkie osoby mogące pomóc w odnalezieniu zaginionych chłopców proszone są o kontakt z policjantami Zespołu ds. Poszukiwań Komendy Powiatowej Policji w Malborku pod numerem tel. 552702919 lub z oficerem dyżurnym pod numerem 997.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z VI komisariatu w Lublinie poszukują sprawców kradzieży, do jakiej doszło w jednej z sieciówek odzieżowych galerii handlowej. Z trwającego zaledwie 25 minutowego nagrania monitoringu widać, jak grupa co najmniej 4 osób zdejmuje z wieszaków ubrania i zakłada na siebie lub chowa do torby. W wyniku działania sprawców, sklep z tego tytułu wycenił straty na około 3 tys. złotych. Kto rozpoznaje te osoby na prezentowanym filmie, proszony jest o kontakt z Policją. Ze zgłoszenia przyjętego przez pracowników sklepu odzieżowego galerii handlowej przy ul. Witosa w Lublinie wynika, że do kradzieży doszło 22 października b.r. Funkcjonariusze w ramach prowadzonego postępowania zabezpieczyli zapis monitoringu.

Na trwającym zaledwie 25 minutowym fragmencie filmu widać co najmniej 4 osoby którzy są sprawcami kradzieży. Kamera zarejestrowała m.in. sylwetkę kobiety i mężczyzny, którzy razem przechadzali się miedzy wieszakami z ubraniami. Zadaniem kobiety było wybieranie konkretnych ubrań, zaś jej towarzysza, chowanie do specjalnie przygotowanej siatki. Skradziony łup przekazywany był następnie do drugiego z mężczyzn, który wynosił towar na zewnątrz. Taka sytuacja powtarzała się jeszcze kilkakrotnie.

Na filmie widać także sylwetkę jeszcze innego mężczyzny, którzy również brał udział w tym procederze i współpracował z pozostałymi osobami. Z przyjętego zgłoszenia wynika, że ze sklepu w wyniku tego przestępstwa zniknęły zimowe kurtki, koszule, czy bluzy o łącznej wartości około 3 tys. złotych. Policjanci poszukują sprawców kradzieży. Ktokolwiek rozpoznaje te osoby na załączonym filmie proszony jest o kontakt z Komisariatem VI Policji w Lublinie pod nr telefonu (81) 535 46 61 lub 997. Jak ustalili policjanci, ta sama grupa osób mogła także dokonywać podobnych przestępstw na terenie woj. mazowieckiego.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja ze Szwecji prosi o pomoc w schwytaniu osób z opublikowanych zdjęć. Bandyci kradną karty bankomatowe starszych osób. Mężczyźni są poszukiwani na scenie międzynarodowej. Ludzie na zdjęciach kradną karty bankomatowe i kody dostępu do kont bankowych, wypłacają pieniądze lub kupują sprzęt elektroniczny.

Czy wiesz, kim oni są?
Wyślij e-mail lub skontaktuj się telefonicznie: +46 77 114 14 000, lub za pomocą strony internetowej: polismyndigheten.stockholm@polisen.se

Comments Brak komentarzy »

Wywiadowcy z Komisariatu Policji Metra Warszawskiego zatrzymali wczoraj 35-letniego Marka I. Mężczyzna poszukiwany był czterema listami gończymi od ponad 2 lat. Mieszkaniec Płocka wpadł w ręce policjantów na antresoli handlowej stacji metra Centrum.

Około 18.00 nieumundurowany policyjny patrol przebywał na terenie stacji metra Centrum. Podczas obserwacji antresoli handlowej, jeden z funkcjonariuszy zauważył mężczyznę, którego wygląd skojarzył z rysopisem osoby poszukiwanej listem gończym. Kiedy policjanci wprowadzili do bazy informacyjnej dane, które podał mieszkaniec Płocka okazało się, że nie jest poszukiwany.

Nie dając wiary w prawdziwość podawanych przez Marka I. danych osobowych, policjanci postanowili zweryfikować je z posiadanymi w bazach zdjęciami. Przypuszczenia wywiadowców potwierdziły się. 35-latek próbował uniknąć odpowiedzialności, podając nie swoje dane. Po ponownym sprawdzeniu mężczyzny okazało się, że za mieszkańcem Płocka sądy rejonowe wystawiły aż 4 listy gończe.

Zaskoczony całą sytuacją Marek I. przyznał, że wiedział, że jest osobą poszukiwaną. Wiedział także, że wysłano za nim kilka listów gończych. Wierzył jednak, że w stolicy uda mu się pozostać anonimowym.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »