Gang wyprał w Polsce ogromne pieniądze. Szef grupy zatrzymany w Amsterdamie

Szef grupy przestępczej, która w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach próbowała wyprać 1 miliard 400 milionów złotych z handlu narkotykami, został zatrzymany na lotnisku w Amsterdamie. To najważniejsza z zatrzymanych dotąd osób poszukiwanych w głośnym śledztwie prowadzonym przez dolnośląski wydział prokuratury krajowej. W grupie działało dwóch Polaków oraz trzech obcokrajowców. Zatrzymany na lotnisku w Amsterdamie mężczyzna był szefem grupy. Ma podwójne izraelsko-panamskie obywatelstwo. Mieszka w Panamie.

Narkotyki i ogromne pieniądze

Na lotnisku w stolicy Holandii zatrzymały go tamtejsze służby, które mają przekazać podejrzanego do Polski. W naszym kraju ma usłyszeć zarzuty kierowania grupą przestępczą, handlu narkotykami wartymi co najmniej 3 miliardy 400 milionów złotych i udział w praniu pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 1 miliard 400 milionów.

Na tę potężną kwotę śledczy natrafili w skierniewickim Banku Spółdzielczym latem zeszłego roku. Pieniądze były na kontach dwóch spółek, które nie prowadziły żadnej działalności. Konta służyły jedynie do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych.

Według ustaleń śledczych, „brudne pieniądze” pochodziły z handlu narkotykami oraz w mniejszym stopniu z przestępstw tzw. oszustw internetowych (phishing). Były ukrywane za pomocą skomplikowanych transakcji bankowych, w ramach mechanizmu prania pieniędzy przy wykorzystaniu ogromnej ilości rachunków bankowych, w tym założonych i prowadzonych na terenie Polski, ale także w kilkudziesięciu innych krajach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Szwajcarskie media o poszukiwanym Olgierdzie Michalskim. „Polski zabójca ukrywa się w Szwajcarii”

W szwajcarskich mediach pojawiły się artykuły ostrzegające, że Olgierd Michalski może ukrywać się tam przed policją. Mężczyzna jest poszukiwany przez polską policję w związku z podejrzeniem o śmiertelne pobicie Dominika Sikory.

W piątek o Olgierdzie Michalskim, podejrzewanym o śmiertelne pobicie Dominika Sikory przed klubem w centrum Poznania, napisały dzienniki „Blick” oraz „20 minuten”. To dwie największe gazety w Szwajcarii, ukazujące się w kilkuset tysiącach egzemplarzy. Szwajcarscy dziennikarze opisują okoliczności pobicia zapaśnika Dominika Sikory w nocy z 25 na 26 stycznia przed klubem na Starym Rynku w Poznaniu, którego miał się dopuścić Olgierd Michalski.

Zaraz po tym zdarzeniu Michalski uciekł z Polski. We wtorek tvn24.pl podał, że mężczyzna może ukrywać się u swojej partnerki w Szwajcarii. Rzecznik wielkopolskiej policji przyznał, że śledczy sprawdzają ten trop.

Szwajcarskie media o poszukiwanym Polaku

Dziennikarz „20 minuten” próbował dopytać Federalny Urząd Bezpieczeństwa w Bernie, który odpowiada za międzynarodową współpracę prawną, o szczegóły poszukiwań Olgierda Michalskiego w Szwajcarii. Urzędnicy zasłonili się tajemnicą i odmówili przekazania jakichkolwiek szczegółów.

Dziennikarz „Blicka” przypomniał, że tragicznie zmarły Dominik Sikora był również zawodnikiem niemieckiego klubu zapaśniczego KFC Lipsk. Polski zapaśnik walczył w niemieckiej drużynie od trzech lat. „Cały klub KFC w Lipsku jest głęboko wstrząśnięty” – napisali przedstawiciele klubu na swoim profilu na Facebooku.

Areszt poszukiwawczy wobec podejrzanego o pobicie

W czwartek Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto zastosował wobec Olgierda Michalskiego tymczasowy areszt poszukiwawczy. Areszt poszukiwawczy to inaczej postanowienie o tymczasowym aresztowaniu ukrywającej się osoby podejrzanej. W przypadku zatrzymania, podejrzanego przewozi się na jego podstawie do sądu rejonowego, w którym prowadzone jest przeciw niemu postępowanie. Dopiero po rozpoczęciu procedury aresztu poszukiwawczego możliwe jest wystawienie listu gończego za poszukiwanym.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Śledczy z U. S. Marshals Service opublikowali listę najbardziej poszukiwanych przestępców

Amerykańska agencja federalna opublikowała listę, na której znalazło się 15 najbardziej poszukiwanych w USA przestępców. Zadaniem U. S. Marshals Service jest poszukiwanie listem gończym i lokalizowanie najbardziej niebezpiecznych przestępców USA. Policja federalna schwytała ostatnio dwie osoby z listy; do końca roku planuje schwytać czworo uciekinierów. Jak podaje, wśród przestępców są ludzie, którzy „dopuścili się ohydnych przestępstw”.

– Ci, którzy są na liście, są nie tylko najgorszymi z najgorszych, ale reprezentują wszystkie rodzaje przestępstw – powiedział ABC News Scott Ley ze struktur AF.

Jak podaje Ley, przygotowanie tak krótkiej listy było bardzo trudne, ponieważ agenci musieli wybierać między podejrzanymi o zabójstwo a molestującymi dzieci.

Listę otwiera Lester Eubanks. 46 lat temu został skazany na dożywocie za zabójstwo 14-letniej dziewczynki z Mansfield w Ohio. Najpierw został skazany na śmierć, potem jego kara została zmieniona na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Podczas odsiadywania wyroku mężczyzna zbiegł. Za podanie informacji o jego pobycie policja oferuje 25 tys. dolarów.

Oprócz Lestera Eubanksa na liście AF zaleźli się również: Raymond Abbott-Baerga, David Allen Bonness, Anthony Seth Burroughs, Larry Porter Chism, David Benjamin Creamer, Dan William Hiers, Robert Lee King, Frederick Cecil McLean, John Ruffo.

Kolejnym poszukiwanym jest Raymond Abbott-Baerga (znany również jako Robo-Cop), który zbiegł z więzienia o maksymalnym rygorze w Portoryko. Odsiadywał tam karę za przemyt broni, w tym karabinów maszynowych.

Jak podały władze, mężczyzna dostarczał broń lokalnym gangom i kartelom narkotykowym w Portoryko i Kolumbii. 58-letni Baerger działa od 1998 r. Jest uznawany za bardzo niebezpiecznego i uzbrojonego. Jego znaki szczególne to blizny na obu nadgarstkach.

51-letni David Allen Bonness uciekł w 2013 r. z więzienia w Południowej Dakocie. Jest oskarżony o ponad 14 gwałtów, również na 12-letniej wówczas dziewczynie. Mężczyzna zdążył zbiec przed pobraniem od niego próbki DNA. „Stanowi szczególne zagrożenie szczególnie dla dzieci” – podaje agencja.

40-letni Anthony Seth Burroughs jest poszukiwany przez Departament Policji w Tucson (Arizona) za morderstwo pierwszego stopnia. W 2000 r. zastrzelił 19-latka. Według policji zbiegł z kraju w ciągu 24 godzin od popełnienia przestępstwa. Jak podają władze federalne, może przebywać na Filipinach.

Według komunikatu Agencji Federalnej Burroughs ma kilka tatuaży: na piersiach z imieniem „Adriana”, „Burroughs” na plecach, „nienawiść” na lewym ramieniu i „miłość” na prawym.

Kolejnym uciekinierem jest 70-letni Larry Porter Chism, który zbiegł z więzienia hrabstwa w Arkansas. Była to jego druga ucieczka z tego więzienia.

Chism odsiadywał już wyrok za rozbój z użyciem broni i przemyt narkotyków.

Według pracownika AF Dave’a Oneya Chism zbiegł z więzienia podczas wyjścia na kręgle z innymi osadzonymi. Przestępca podczas pobytu w kręgielni wyszedł do toalety, po czym wyciągnął broń i strzelił do strażnika. Następnie ukradł samochód i porwał samolot.

Cztery dni później władze zlokalizowały Chisma w stanie Arkansas, gdzie osadziły go ponownie. Mężczyzna jednak zbiegł z niego ponownie w 1978 r. Do dziś jest ścigany przez policję.

73-letni David Benjamin Creamer ucieka od 22 lat. W 1997 r. nie pojawił się na sprawie w sądzie rejonowym w Arizonie, czym naruszył warunki zwolnienia przedprocesowego.

Creamer jest oskarżony o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej, pranie brudnych pieniędzy i handel bronią. Mężczyzna nie przyznał się do postawionych zarzutów.

Według komunikatu AF w latach 1992-95 mężczyzna wyprodukował ponad 100 tys. dyskietek pornograficznych, które dystrybuował na całym świecie.

Daniel William Hiers Jr. jest byłym funkcjonariuszem policji. Ten 46-letni mężczyzna ucieka od 11 lat. W 2004 r. został oskarżony o molestowanie dziecka. Na czas prowadzonego procesu w sądzie nie przebywał w areszcie. Wyrokiem sądu został skazany w 2005 r., zanim jednak trafił do więzienia, zdążył uciec, zabijając wcześniej swoją żonę.

Kolejnym uciekinierem jest 55-letni Robert Lee King. Policja USA poszukuje mężczyzny od od 13 lat. Według władz w Tennnessee King zamordował swoją dziewczynę. Jest oskarżony o próbę zamordowania jej 20-letniej córki.

Fredericka Cecila McLeana policja federalna poszukuje od 14 lat. Mężczyzna jest oskarżony o molestowanie kobiet. Weług policji kobiety to ofiary społeczności Świadków Jehowy, które mężczyzna spotykał w jednym ze zborów w San Diego.

Na liście agencji znalazł się również 65-letni John Ruffo, skazany na 17 lat w federalnym więzieniu za oszustwa bankowe, pranie pieniędzy i oszustwa bankowe.

Ruffo i partner mieli opracować nieuczciwy program biznesowy, oszukując USA i zagraniczne banki w wysokości 350 mln dolarów. Mężczyzna działał od 1998 r.
Źródło info i foto: TVP.info

Piotr Woźniak-Starak zaginął na jeziorze Kisajno? Wznowiono poszukiwania 39-letniego producenta

Piotr Woźniak-Starak zaginął na jeziorze Kisajno? Służby wznowiły w poniedziałek rano na jeziorze Kisajno poszukiwania 39-letniego mieszkańca Warszawy, który w niedzielę rano wypadł z motorówki. Kolejne polskie media podają nieofiocjalnie, że poszukiwanym jest znany producent filmowy. 

Piotr Woźniak-Starak to jedno z najgłośniejszych nazwisk polskiego show-biznesu. Mąż Agnieszki Szulim prywatnie to zapalony biznesmen.

Woźniak-Starak prowadzi interesy w branży filmowej, jest producentem m.in.  takich obrazów jak „Bogowie”, „Sztuka kochania” czy ‚Big Love”. Asystował też Andrzejowi Wajdzie przy produkcji „Katynia”.

Jezioro Kisajno. Wznowiono poszukiwania 39-latka z Warszawy 

W poniedziałek rano na jeziorze Kisajno wznowiono poszukiwania 39-letniego mieszkańca Warszawy, który w niedzielę rano wypadł z motorówki. Do działań poszukiwawczych mają przyłączyć się śmigłowiec z Komendy Głównej Policji oraz straż graniczna.

Koncentrujemy się na poszukiwaniach na jeziorze Kisajno. Służby – od godzin porannych – uczestniczące w poszukiwaniach, ruszyły z powrotem na wodę – ASP. IWONA CHRUŚCIŃSKA Z POLICJI W GIŻYCKU

Według policji, z soboty na niedzielę przed godz. 4 nad ranem odebrano zgłoszenie, że po jeziorze pływa motorówka i może zakłócać spoczynek żeglarzy. Funkcjonariusze i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnaleźli na miejscu dryfującą łódź motorową, na pokładzie której nikogo nie było. 

Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w trakcie których znaleziono na brzegu jeziora jedną z tych osób. Z relacji odnalezionej 27-letniej mieszkanki Łodzi wynikało, że płynęła motorówką z 39-letnim mężczyzną i podczas wykonywania manewru skrętu obydwoje wypadli z niej do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu. Relacjonowała, że przepłynęła ok. stu metrów.

Piotr Woźniak-Starak to 39-latek, który zaginął na jeziorze Kisajno? 

W niedzielę Onet podał, że poszukiwany 39-letni mężczyzna to Piotr Woźniak-Starak, producent filmowy, a prywatnie mąż Agnieszki Szulim, prowadzącej między innym program Big Brother. 

Taką informację w dwóch niezależnych źródłach potwierdził również portal Gazeta.pl. 

W niedzielnej akcji ratowniczej i poszukiwaniach na jeziorze brała udział grupa płetwonurków, strażacy, ratownicy MOPR i policjanci. Przeszukiwano powierzchnię, dno i brzegi jeziora. Straż użyła sonarów i robota do prac podwodnych. W akcji poszukiwawczej uczestniczył też śmigłowiec z Komendy Głównej Policji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

„Szakal” przed sądem w Paryżu

Głośny proces jednego z najbardziej krwawych terrorystów XX wieku – Ilicza Ramireza Sancheza zwanego „Carlosem i „Szakalem” – ruszył w Paryżu. Terrorysta, który sam przyznaje, że zabił ponad półtora tysiąca osób – m.in. na polecenie Organizacji Wyzwolenia Palestyny – sądzony jest tym razem za wrzucenie granatu do jednej z paryskich galerii handlowych.

W ataku na paryską galerię handlową Drugstore Publicis – dokonanym prawie pół wieku temu na polecenie Organizacji Wyzwolenia Palestyny – zginęły dwie osoby, a ponad 30 zostało rannych. „Szakal” przyznaje wprawdzie, że zabił w sumie ponad półtora tysiąca osób, ale zapewnia, że z tym zamachem nie ma nic wspólnego. Wenezuelsko-palestyński terrorysta, któremu rodzice dali na imię Ilicz, by uczcić pamięć Lenina, wszedł na sale rozpraw uśmiechnięty, z podniesioną zaciśniętą pięścią. Zapytany przez sędziego o zawód oświadczył, że jest zawodowym rewolucjonistą walczącym o niepodległość Palestyny.

Atak, za który Szakal sądzony jest obecnie przed sadem apelacyjnym, przeprowadzono 15 sierpnia 1974 roku. Doszło wówczas do eksplozji granatu w galerii handlowej Drugstore Publicis na rogu bulwaru Saint-Germain i rue de Rennes.

W wywiadzie z 1979 roku Carlos przyznał, że to on rzucił granatem. Jednak podczas dochodzenia Wenezuelczyk zaprzeczył i nie przyznał się do winy. Oskarżenie oparto na zeznaniach świadków i dawnych kolegów terrorysty. Śledczym udało się również odtworzyć granat, którego użyto podczas ataku. Sad pierwszej instancji wydal wyrok skazujący.

Carlos obecnie odbywa we Francji karę dożywotniego pozbawienia wolności. Przebywa w więzieniu od czasu aresztowania przez francuskie służby w Sudanie w 1994 roku. Został już trzykrotnie dwukrotnie skazany na dożywocie – m.in. za udział w czterech zamachach we Francji, w których zginęło 11 osób, a ponad 140 zostało rannych oraz za zamordowanie dwóch francuskich policjantów i ich informatora. Domaga się anulowania tych wyroków, bo – jak twierdzi – francuski wywiad wojskowy nielegalnie porwał go w Sudanie.

W jednym z wywiadów „Carlos-Szakal” przyznał się do przeprowadzenia na całym świecie ponad setki krwawych zamachów, m.in. na polecenie służb specjalnych byłego bloku sowieckiego i Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Zginęło w nich blisko dwa tysiące osób.

Jego najgłośniejszym atakiem było wtargnięcie 21 grudnia 1975 roku na spotkanie jedenastu ministrów Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) w Wiedniu. Sześciu napastników zabiło wtedy trzy osoby, raniło siedem i wzięło 81 zakładników. Wśród nich znaleźli się m.in. ministrowie OPEC i obywatel Austrii. Porywacze zagrozili zabiciem zakładników, jeżeli nie dostaną do dyspozycji samolotu.

Kiedy żądanie zostało spełnione, terroryści zwolnili Austriaków i odlecieli z resztą zakładników do Algieru. 23 grudnia wypuścili tam pozostałych zakładników. Szacuje się, że okup wyniósł 50 milionów dolarów. „Carlos-Szakal” i pozostali porywacze oddali się w ręce algierskich władz i otrzymali azyl. Następnie udali się do Libii. Pojawiły się wtedy spekulacje, że operacja była w dużej części sfinansowana przez ówczesnego libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego.

W latach 80. XX wieku „Carlos-Szakal” był najbardziej poszukiwanym przestępcą świata.
Źródło info i foto: RMF24.pl

„Szaleniec z Jekaterynburga” zatrzymany po 25 latach ścigania

Mieszkaniec Jekaterynburga w Rosji okazał się być poszukiwanym od lat przestępcą. Śledczy zarzucają mu wielokrotne napady na kobiety, które gwałcił, okradał, a niektóre – mordował. Pierwsza znana policji sprawa mężczyzny pochodzi z początku lat 90. – podaje serwis rbc.ru. Zatrzymany miał napadać na kobiety w 1992 roku, a później – między rokiem 2009 a 2014. Pierwszą ofiarą była 15-letnia dziewczynka.

47-letni mężczyzna miał spodziewać się zatrzymania i próbować uciec z kraju, jednak udało się go przed tym powstrzymać. Niedługo ma usłyszeć zarzuty gwałtu, napaści na tle seksualnym, morderstwa, usiłowania morderstwa, gwałtu na osobie nieletniej i rabunków.

Śledczy sprawdzają, czy mężczyzna może od być odpowiedzialny za inne, niewyjaśnione przestępstwa. Trafi także na badania psychiatryczne.

Tysiące przesłuchanych w sprawie

Policja z Jekaterynburga początkowo traktowała kolejne napady i gwałty jako osobne sprawy. Między niektórymi były duże odstępy czasowe, do tego popełniono je w różnych częściach miasta. Dopiero po jakimś czasie uznano, że stoi za nimi jeden sprawca.

Władze podkreślają, że śledztwo było ogromne, przesłuchano tysiące osób, wykonano wiele badań i ekspertyz.

W innym regionie Rosji toczy się właśnie głośna sprawa innego seryjnego zabójcy. Były policjant z Angarsk na Syberii, skazany już za zabójstwo 22 kobiet, ponownie stanął przed sądem – podaje BBC. Teraz nazywany przez niektóre media „wilkołakiem” Rosjanin stwierdził, że zabił jeszcze 59 innych kobiet.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policja z Rzeszowa poszukuje czwórki zaginionych

W ciągu ostatnich dwóch tygodni w Rzeszowie i jego okolicy zaginęło pięć osób, z czego jedna się odnalazła. Policja intensywnie poszukuje pozostałej czwórki. Jedną z zaginionych jest 38-letnia adwokat Aleksandra Kowalczyk. Wyszła z mieszkania między 3 a 6 rano 1 stycznia, a ostatni raz widziana była koło Wisłoka. W poniedziałek jeden z przechodniów znalazł należąca do niej torebkę. Od tygodnia policja i straż pożarna przeczesują brzegi i koryto rzeki.

Drugim z zaginionych jest 46-letni Robert Kusior, który ostatni raz był widziany 31 grudnia, również w pobliżu Wisłoka. Jak informuje policja mężczyzna wymaga opieki medycznej.

2 stycznia w okolicy godziny 1 w nocy ze swojego mieszkania wyszedł 72-letni Adam Zięba. Od tego momentu nie daje znaku życia. Policja podaje, że ma 170 cm, waży ok. 60 kg, jest szczupłej budowy ciała, włosy – ciemne średniej długości.

Ostatnim poszukiwanym zaginionym jest 38-letniego Wiesława Darlaka, mieszkańca Gnojnicy w powiecie ropczycko-sędziszowskim. 5 stycznia przebywał w Rzeszowie. O godzinie 22 kamery zarejestrowały, jak szedł ulicą Kochanowskiego. Wtedy widziano go po raz ostatni.

Jak podkreśla policja, spraw zaginięć nie należy ze sobą łączyć – każdego roku znika w Polsce ponad 20 tysięcy osób. Większość z nich odnajduje się wkrótkim czasie.
Źródło info i foto: onet.pl

Policja poszukuje Andrzeja Witkowskiego. Jest ścigany za szereg oszustw

Policjanci z Rzeszowa w całej Polsce szukają Andrzeja Witkowskiego vel Andrzeja Kowalskiego. Mężczyzna jest podejrzany o dokonanie szeregu oszustw, głównie o charakterze gospodarczym. Może widział go ktoś w naszym regionie?

Z policyjnego komunikatu wynika, że poszukiwany mężczyzna od 13 lat ukrywa się od przed wymiarem sprawiedliwości. Jest poszukiwany na podstawie kilkunastu listów gończych wydanych przez sądy i prokuratury na terenie całego kraju. Ma na sumieniu m.in. szereg oszustw, zwłaszcza gospodarczych, popełnianych na szkodę osób prywatnych i firm. Jest też podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyłudziła zwrot podatku VAT w kwocie ponad 4 milionów złotych na szkodę Skarbu Państwa.

Andrzej Witkowski ma 54 lata. Jak ustalono, może posługiwać się fałszywą tożsamością, ostatnio przedstawiał się jako Andrzej Kowalski. Może podawać się za biznesmena.

– Dysponujemy wizerunkiem podejrzanego sprzed trzech lat, wówczas mężczyzna miał tęgą budowę ciała, wzrost około 170-175 cm, włosy szpakowate, zły stan uzębienia. Znaki szczególne: blizna pooperacyjna na kolanie. Nosi okulary – podaje rzeszowska policja.

Wszelkie informacje o poszukiwanym należy kierować do Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie tel. 17 858 2310 lub do każdej jednostki policji pod numerem 997.
Źródło info i foto: kronikatygodnia.pl

Służba Kontrwywiadu Wojskowego zatrzymała poszukiwanego od sierpnia Piotra C. Był szpiegiem?

Mężczyzna jest podejrzany m.in. o oferowanie współpracy obcemu wywiadowi. Piotr C. jest przesłuchiwany w stołecznej prokuraturze okręgowej. Mężczyzna usłyszał zarzut przekazywania informacji ważnych dla interesu państwa.

Zatrzymanie poprzedzone było złożoną operacją Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W operacje zaangażowane było wiele służb specjalnych: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Mazowiecki Oddział Żandarmerii Wojskowej, Wydział Kryminalny Komendy Stołecznej Policji, Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Zarząd Operacyjno-Śledczy Straży Granicznej. Czynności w sprawie prowadzi Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

W sierpniu br. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała list gończy za porucznikiem rezerwy Piotrem C. Wojskowy jest podejrzany m.in. o złamanie art. 130 Kodeksu karnego, czyli o „udzielenie obcemu wywiadowi wiadomości” albo „zgłoszenie gotowości działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej”. Na C. ciążą również inne zarzuty, w tym samowolne zabranie broni z miejsca służby.

C. to były żołnierz Grupy Działań Lotniczych 1. Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie i pilot śmigłowca z rozwiązanego po katastrofie smoleńskiej 36 specpułku. Przypomnijmy, że w październiku 2014 r. portal niezalezna.pl informował, że dwie osoby zostały zatrzymane za szpiegostwo na rzecz Rosji. Byli nimi – pułkownik Wojska Polskiego oraz prawnik jednej ze stołecznych firm. Zatrzymań dokonały Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Żandarmeria Wojskowa.

Z kolei w marcu ub.r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego poinformowała, że podejrzewa porucznika lotnictwa wojskowego o ujawnienie rosyjskiemu wywiadowi planu lotów polskich F-16. Miał skopiować kilkanaście tysięcy planów lotów myśliwców. Formalnie jednak wojskowemu zarzucono tylko „nieprawidłowości w postępowaniu z dokumentami służbowymi”. O szpiegostwie nie było wzmianki.
Żródło info i foto: niezalezna.pl

Salah Abdeslam przed paryskimi zamachami był trzy tygodnie na Słowacji

Salah Abdeslam przed listopadowymi zamachami w Paryżu trzy tygodnie spędził na Słowacji – podają tamtejsze portale internetowe. Abdeslam miał być „mózgiem” paryskich zamachów, w których zginęło 130 osób. Do niedawna był najbardziej poszukiwanym przestępcą na świecie.

Według słowackiego portalu aktuality.sk Abdeslam w lecie ubiegłego roku spędził trzy tygodnie w pensjonacie niedaleko Nitry w centrum kraju. Miał odwiedzić swojego krewnego – Irakijczyka z Mosulu, który ożenił się ze Słowaczką. Te informacje mają pochodzić od tajnych służb. Słowacki resort spraw wewnętrznych na razie nie chce ich potwierdzać.

To nie jest jedyny trop terrorystów wiodący do naszych południowych sąsiadów. Tuż po atakach w Paryżu właśnie tam prowadzono poszukiwania jednego z zamachowców. Także broń, której użyto we wcześniejszym zamachu na paryską redakcję satyrycznego pisma „Charlie Hebdo”, pochodziła ze Słowacji.

26-letni Salah Abdeslam został ujęty 18 marca w brukselskiej dzielnicy Molenbeek, gdzie prawdopodobnie przebywał od czasów paryskich zamachów z 13 listopada. Urodzony w Belgii terrorysta jest uważany za głównego koordynatora krwawych ataków w stolicy Francji. On sam jednak temu zaprzecza.
Żródło info i foto: RMF24.pl