Nowy Jork: Setki pozwów o molestowanie wpłynęły do sądów

Setki pozwów cywilnych wpłynęły w środę do nowojorskich sądów w sprawach o molestowanie seksualne. Był to pierwszy dzień, kiedy umożliwiono ofiarom zgłaszanie także przypadków uznanych wcześniej za przedawnione. W stanie Nowy Jork obowiązywały dotychczas przepisy pozwalające ofiarom występować z pozwem tylko do 23. roku życia. Później ulegało to przedawnieniu.

Legislatura stanowa przyjęła w styczniu ustawę o dzieciach-ofiarach tzw. Child Victims Act (CVA), uchylającą stare prawo, uznawane przez krytyków za zbyt restrykcyjne. Poczynając od godz. 00.01 w środę (6.00 w Polsce), umożliwia przez cały rok wniesienie pozwu niezależnie od wieku.

Jednocześnie CVA przedłużyła okres przedawnienia, dotyczący przyszłych aktów molestowania dzieci na tle seksualnym. Ofiary będą miały czas na wniesienie pozwu do ukończenia 55. roku życia. Zmieniono także ustawę o postępowaniu karnym, wydłużając okres pozwalający na wniesienie oskarżenia.

Argumentem przemawiającym za nowymi przepisami były m.in. opinie specjalistów. Zauważyli, że molestowane na tle seksualnym dzieci często nie zdradzały tego nawet najbliższym w obawie, że nikt im nie uwierzy. Czuły się za to odpowiedzialne lub nie zdawały sobie w pełni sprawy co się stało, aż było zbyt późno, by szukać sprawiedliwości.

„Wznowione ustawą o dzieciach-ofiarach sprawy mają kluczowe znaczenie, wnosząc liczne trudne kwestie prawne, które należy rozstrzygać w sposób możliwie konsekwentny i sprawny” – podkreślił w oświadczeniu główny sędzia administracyjny systemu sądownictwa stanu Nowy Jork Lawrence Marks.

Według amerykańskich mediów, w środę już do piątej rano prawnicy, korzystając z możliwości elektronicznego składania przez całą dobę pozwów o seksualne nadużycia wobec dzieci, złożyli ich 200. W ślad za tym poszły setki kolejnych.

Kancelaria prawna Weitz & Luxenberg zapowiedziała już złożenie 400 pozwów w samym mieście Nowy Jork. Rozpiętość wieku powodów sięga od nastolatków do osób 90-letnich.

Setki klientów reprezentować zamierza Jeff Anderson & Associates, a Seeger Weiss co najmniej 170 powodów w całym stanie Nowy Jork.
Źródło info i foto: interia.pl

Kuriozalna sprawa sądowa w USA

Taka historia może się zdarzyć tylko w USA. Amerykanka z Nowego Jorku pozwała swojego siostrzeńca, który w przypływie radości złamał jej nadgarstek. Ciotka zażądała od członka swojej rodziny 127 tysięcy dolarów odszkodowania. Do zdarzenia doszło przed czterema laty. Jennifer Connell urządziła wówczas swojemu nastoletniemu siostrzeńcowi przyjęcie urodzinowe. Chłopak w przypływie radości podczas powitania skoczył w ramiona ciotki co spowodowało jej upadek i złamanie nadgarstka. Podkreślała ona, że skutki tego obrażenia odczuwa do dziś i pomimo tego, że jej siostrzeniec jest dla niej bardzo ciepły i kochany to kontuzja ta była na tyle uciążliwa, że wystąpiła o odszkodowanie w wysokości 127 tysięcy dolarów.

Według amerykańskiego prawa taki pozew jest jak najbardziej zasadny. Ława przysięgłych nad wyrokiem obradowała dwadzieścia minut. Co prawda współczuła poszkodowanej w nieszczęśliwym wypadku Jennifer Connell, ale uznała, że dzieciom trzeba poświęcić szczególną uwagę, tym bardziej gdy ze względu na swój wiek nie są one w stanie ocenić powagi sytuacji. Amerykański wymiar sprawiedliwości nie przyznał w tym przypadku żadnego odszkodowania.
Żródło info i foto: Dziennik.pl