Błyskawiczny proces byłych pracowników Ministerstwa Zdrowia

W przyszłym tygodniu rozpocznie się proces byłych pracowników Ministerstwa Finansów oskarżonych o wyłudzenie ponad 5 mln zł VAT. Jeden z oskarżonych – Krzysztof B. – zaczął składać interesujące zeznania – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że zeznania złożone przez Krzysztofa B. w Zachodniopomorskim Wydziale Prokuratury Krajowej w Szczecinie, są weryfikowane w wielu wątkach toczącego się śledztwa.

Dziennik zastanawia się, czy jeśli oskarżony poszedł na współpracę z prokuraturą, to może liczyć na status małego świadka koronnego „w nagrodę za przełomowe zeznania dotyczące m.in. nadużyć w resorcie”. Według gazety, Krzysztof B. jako adwokat, doradca w Sejmie oraz wieloletni naczelnik Wydziału Prawnego i Zamówień Publicznych Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, ma ogromną wiedzę.

„Rz” zwraca uwagę, że sądy niezwykle rzadko stosują nadzwyczajne złagodzenie kary. Status małego świadka koronnego otrzymał m.in. w sprawie afery taśmowej kelner Łukasz N. Proces ma toczyć się bardzo intensywnie. Akt oskarżenia zostanie odczytany 28 sierpnia.
Źródło info i foto: interia.pl

Francja: Brutalne zamieszki podczas protestów służby zdrowia

Protesty miały miejsce na ulicach francuskich miast. W Paryżu pokojowa manifestacja pracowników służby zdrowia została zakłócona przez „żółte kamizelki” i anarchistyczne ugrupowanie „black blocs”. Doszło do wielu starć z policją. W wyniku zamieszek zostało rannych kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Zatrzymano 25 osób.

We wtorek 16 czerwca w całej Francji doszło do masowych protestów pracowników służby zdrowia. Manifestanci domagali się zwiększenia swoich pensji oraz poprawy warunków pracy.

Największa manifestacja odbyła się w Paryżu, stolicy Francji. Szacuje się, że mogło w niej wziąć udział nawet 18 tysięcy osób. Protestujący domagali się zwiększenia finansowania służby zdrowia, co pozwoli na budowę większej ilości szpitali oraz stworzenia nowych miejsc pracy. Manifestacja wyruszyła spod gmachu Ministerstwa Zdrowia na Plac Inwalidów.

Po dotarciu na miejsce, do protestujących dołączyli się jednak członkowie tzw. „żółtych kamizelek”, ruchu, który od dwóch lat odpowiada za liczne antyrządowe protesty, oraz anarchistycznej organizacji „black blocs”.

Paryż. Protest zamienił się w uliczne zamieszki
W efekcie manifestacja bardzo szybko przerodziła się w uliczne burdy. Na celowniku protestujących znalazły się przypadkowe samochody, ale i autobusy turystyczne. Policja, próbująca zaprowadzić porządek, została obrzucona kamieniami. W odpowiedzi na atak funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego.

W swoich działaniach policja była niekiedy jednak bardzo brutalna. Na jednym z nagrań widać, jak młoda kobieta w białym fartuchu jest aresztowana przez kilku funkcjonariuszy. Jeden z nich ciągnie ją za włosy, aby umożliwić swoim kolegom zakucie jej w kajdanki.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Sieć McDonald’s oskarżona o „systemowe molestowanie” pracowników na całym świecie

Skarga została złożona przez międzynarodową koalicję związków zawodowych i dotyczy licznych przypadków nękania, w tym próbę gwałtu – informuje brytyjski dziennik „The Guardian”. Do siedziby Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w Holandii wpłynęła skarga złożona przeciwko McDonald’s. Międzynarodowa koalicja związków zawodowych zarzuca gigantowi wśród fast foodów, systemowe molestowanie seksualne swoich pracowników na całym świecie. Wymienia przy tym m.in. wielokrotne przypadki nękania, próbę gwałtu, awans w zamian za seks w Brazylii oraz zainstalowaną ukrytą kamerę telefonu komórkowego w szatni dla kobiet we Francji – czytamy w „The Guardian”.

Głos w sprawie zabrała m.in. sekretarz generalna Międzynarodowej Unii Związków Pracowników Żywności Sue Longley, która stwierdziła, że McDonald’s „nie podjął zdecydowanego działania w sprawie rozwiązania tego problemu”. – Na samej górze jest zepsuta kultura – powiedziała podczas konferencji prasowej w Rio de Janeiro.

Jak przekazują autorzy skargi, trafiła ona do organów nadzoru w Holandii, ponieważ holenderskie biura McDonald’s były „centrum nerwowym” firmy w Europie. Związki zawodowe twierdzą, że wszelkie działania podjęte w Stanach Zjednoczonych, gdzie McDonald’s ma swoją siedzibę, nie odniosłyby żadnego skutku, ponieważ molestowanie seksualne „przenika tam najwyższe stanowiska w zarządzie korporacyjnym”.

Jednym z największych wyzwań – jak twierdzą związki zawodowe – jest to, że firma utrzymuje, że nie jest odpowiedzialna za pracowników swoich franczyzobiorców, którzy stanowią ponad 90 proc. restauracji McDonald’s na całym świecie.

Jak czytamy w „The Guardian”, McDonald’s Corporation wydał oświadczenie, w którym deklaruje, że rozpatrzy skargę po jej otrzymaniu. Firma przekonuje, że ​​rozmowa na temat bezpiecznych i pełnych szacunku miejsc pracy jest „bardzo ważna”, a zarówno firma, jak i jej partnerzy „mają obowiązek podjąć działania w tej sprawie i są zaangażowani w promowanie pozytywnych zmian”.

W maju 2019 r. McDonald’s zalała fala skarg dotyczących molestowania seksualnego w Stanach Zjednoczonych. W tym samym czasie, w Brazylii wszczęto dochodzenie w sprawie systemowego molestowania seksualnego i rasizmu w McDonald’s.
Źródło info i foto: onet.pl

Napad na bank w Częstochowie

Do jednego z banków w Częstochowie wszedł zamaskowany mężczyzna i zaczął grozić pracownikom pałką! Zabrał pieniądze i uciekł, nie wiadomo jeszcze, gdzie się ukrywa. Trwa obława policji! W Częstochowie doszło dzisiaj (9 kwietnia), około godz. 10:30, do napadu na bank! Zamaskowany mężczyzna wszedł do jednej z placówek bankowych i przy pomocy przedmiotu przypominającego pałkę wymusił od pracowników wydanie pieniędzy.

– Mężczyzna zabrał pieniądze i uciekł – relacjonuje asp. Sabina Chyra-Giereś z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Na miejscu pracują już policjanci, a w całym mieście trwała obława. Mężczyzna jest poszukiwany! Funkcjonariusze nie mogą zdradzić, jaką kwotę ukradł z banku. Jak udało nam się ustalić, do kradzieży miało dojść przy ul. Polskiego Czerwonego Krzyża w Częstochowie.
Źródło info i foto: se.pl

CBA kontroluje Urząd Miejski w Wołowie

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę w Urzędzie Miejskim w Wołowie (Dolnośląskie). Kontrola dotyczy inwestycji drogowych prowadzonych przez gminę w latach 2014-2019 i ma potrwać do połowy marca. Sekretarz gminy Anna Brodziak-Cisak potwierdziła, że CBA kontroluje urząd, a pracownicy – jak zapewniła – współpracują z funkcjonariuszami.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział, że kontrolę w wołowskim urzędzie prowadzą funkcjonariusze wrocławskiej delegatury Biura.

„Sprawdzamy, czy w gminie zgodnie z prawem podejmowano i realizowano decyzje dotyczące zamówień publicznych” – powiedział PAP Brodowski.

Według informacji PAP, funkcjonariusze Biura sprawdzą zasady przygotowania, udzielania i wykonywania robót budowlanych. Szczególnie mają się przyjrzeć przetargom na budowę, przebudowę i remonty budowli drogowych oraz innych obiektów powiązanych z nimi funkcjonalnie.

Jak informował w internecie lokalny „Kurier Gmin”, burmistrz Wołowa Dariusz Chmura powiedział na grudniowej sesji rady miasta, że CBA weszło do urzędu. „Może być to wojna firm walczących o przetargi na remont drogi 338 – jednej z najważniejszych inwestycji w gminie, a kontrola może zatrzymać inwestycje” – pisał w internecie Kurier.
Źródło info i foto: TVP.info

Olecko: Brutalne morderstwo 9-miesięcznej Blanki. Poważne błędy MOPS-u

Z kontroli Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie wynika, że pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olecku (Warmińsko-Mazurskie) popełnili poważne błędy przy opiece nad rodziną 9-miesięcznej Blanki. Dziewczynka zmarła 22 czerwca ub.r. Przyczyną śmierci był krwotok wewnętrzny i uszkodzenie mózgu. Przed śmiercią Blanka miała być wykorzystana seksualnie.

Dziennikarze TVN24 dotarli do ustaleń raportu Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie na temat działań pracowników MOPS w Olecku w sprawie brutalnego morderstwa małej Blanki. Według raportu doszło do szeregu nieprawidłowości.

– Kontrolę przeprowadzili pracownicy wydziału polityki społecznej. Przeprowadzono ją w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, w urzędzie miasta oraz Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Olecku pomiędzy październikiem a listopadem 2019 roku – przekazał nam Marcin Jastrzębski, dyrektor wydziału polityki społecznej w Warminsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie.

Wśród przewinień MOPS wylicza między innymi: brak przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, niewszczęcie procedury „Niebieskiej karty”, choć były ku temu uzasadnione powody, niedokonanie analizy sytuacji rodziny zgodnie z wymogami prawa, nieudzielenie rodziny odpowiedniego wsparcia pomimo stwierdzenia rzeczywistych potrzeb, brak zawarcia z rodziną kontraktu socjalnego.

Wyniki kontroli wskazują też, że dyrektorka MOPS nie miała wystarczającego nadzoru nad swoimi pracownikami i to nie tylko w związku ze sprawą Blanki. Pod koniec ubiegłego roku kobieta została zwolniona ze stanowiska.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Austria: Ogromna kradzież w fabryce czekolady. Złodziej zniknął z 20 tonami słodyczy

Z fabryki w autstriackim mieście Bludenz skradziono 20 ton czekolady Milka, która była warta około 50 tysięcy euro. Złodziej wywiózł ogromne ilości smakołyku ciężarówką na fałszywych numerach rejestracyjnych, wcześniej zapewniając pracowników fabryki, że jest kurierem. Austriacka policja poinformowała o nietypowej kradzieży, do której doszło w ubiegłym tygodniu w fabryce czekolady Milka w Bludenz na zachodzie kraju. Złodziej podjechał pod fabrykę ciężarówką, a następnie wywiózł z niej 20 ton czekolady o wartości około 50 tysięcy euro.

Austria. Kradzież z fabryki czekolady Milka

Pracownicy wytwórni nie zorientowali się, że mają do czynienia z oszustem, bo złodziej czekolady podawał się za kuriera zatrudnionego przez firmę z Czech, która pośredniczyła w transporcie czekolady. Agencja AFP i lokalne media podają, że posługiwał się fałszywymi papierami, a ciężarówka, którą przyjechał pod fabrykę, miała fałszywą tablicę rejestracyjną.

Austriackiej policji nie udało się na razie odnaleźć zaginionego ładunku ani kierowcy ciężarówki. Funkcjonariusze podkreślają, że kradzieże czekolady na taką skalę wciąż są rzadkością, ale zdarzały się już wcześniej. – W ciągu ostatnich kilku lat zanotowaliśmy kilka sytuacji, w trakcie których transportowany ładunek nigdy nie dotarł do celu. Dotyczy to również transportów czekolady – powiedział cytowany przez agencję DPA rzecznik austriackiej policji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Watykan: Zawieszono 5 pracowników za nieprawidłowości finansowe

Pięciu pracowników Watykanu, w tym osoby zajmujące kierownicze stanowiska, zawieszono w obowiązkach w związku z dochodzeniem w sprawie możliwych nieprawidłowości w Sekretariacie Stanu i Urzędzie Informacji Finansowej – podał w środę włoski tygodnik „L’Espresso”.

Dzień wcześniej Watykan poinformował oficjalnie, że na wniosek tamtejszego prokuratora zajęto dokumentację i urządzenia elektroniczne w niektórych urzędach pierwszej sekcji Sekretariatu Stanu i w Urzędzie Informacji Finansowej, sprawującym nadzór nad wszystkimi operacjami za Spiżową Bramą.

„L’Espresso” twierdzi, że w rezultacie wszczętego dochodzenia zawieszono w obowiązkach pięcioro pracowników – świeckich i duchownych – z urzędów Sekretariatu Stanu, administracji, biura informacji i dokumentacji, a także dyrektora Urzędu Informacji Finansowej Tommaso Di Ruzzę.

Śledztwo dotyczy dokonywanych operacji finansowych, m.in. w sprawie zakupu nieruchomości za granicą, w tym w Londynie, oraz udziału brytyjskich spółek w tych operacjach.

Prowadzący dochodzenie analizują transakcje na kontach, przez które przepływa świętopietrze, czyli datki ze świata na cele wyznaczone przez papieża, a także inne wpływy przekazywane w ramach wsparcia dla Kościoła i działalności dobroczynnej.

Sprawdzane jest to, czy na kontach, na których wpływy ze świętopietrza sięgają nawet 400 milionów euro, doszło do nieprawidłowości.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymania ws. działań na szkodę Plus Banku. Straty banku szacuje się na ponad 50 mln złotych

CBA zatrzymało osiem osób wz. z udzieleniem kredytu i próbą wyłudzenia podatku VAT. Wśród zatrzymanych są byli prezesi i członkowie zarządu, dyrektor, pracownicy Plus Banku oraz byli i obecni prezesi spółek z woj. mazowieckiego. Straty banku szacuje się na ponad 50 mln zł. Zawiadomienie do prokuratury złożył obecny zarząd banku, jako pierwsi o sprawie informowali dziennikarze „Państwa w Państwie”.

O zorganizowanej grupie, która miała wyłudzić ponad 50 mln zł kredytów na budowę centrum konferencyjnego w Opolu, jako pierwsi informowali dziennikarze programu „Państwo w Państwie”. Ich ustalenia wykazały, że „inwestorzy” nigdy nie chcieli spłacić pożyczek, a teraz robią wszystko, aby bank nie odzyskał pieniędzy.

Gdy komornik złożył wniosek do sądu w sprawie licytacji, prezes spółki złożył wniosek o upadłość, a sąd zaakceptował go, opierając się na nierzetelnych dokumentach od syndyka.

„Mózg całej operacji jeszcze nie został zatrzymany”

W poniedziałek funkcjonariusze warszawskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego dokonali zatrzymań w tej sprawie. Do aresztu trafiło osiem osób. Wśród nich byli prezesi i członkowie zarządu, dyrektor, pracownicy Plus Banku oraz byli i obecni prezesi spółek z woj. mazowieckiego – z Warszawy i Radzymina.

– Zatrzymanie osób za działania na szkodę banku o wartości 50 mln złotych to dopiero początek tej sprawy. Z informacji, do których udało mi się dotrzeć wynika, że skala procederu jest znacznie szersza, a zatrzymań prawdopodobnie będzie więcej. Schemat działania jest taki sam, a jego wykonawcy, to krąg tych samych osób. Niestety nie mogę na tym etapie ujawnić zbyt wielu szczegółów, poza tym, że naszym zdaniem mózg całej operacji jeszcze nie został zatrzymany – powiedziała polsatnews.pl Agnieszka Zalewska z „Państwa w Państwie”, która zajmuje się sprawą.

Dodała, że „usiłowanie oszustwa banku było możliwe dzięki wieloletniej współpracy zorganizowanej grupy tzw. białych kołnierzyków, w skład której wchodzili przedsiębiorcy, inwestorzy, prawnicy, księgowi oraz tzw. słupy”. – Osoby te w porozumieniu z byłymi już pracownikami banku zawierali niekorzystne dla banku umowy. Obecny zarząd ściśle współpracuje ze śledczymi i jest na dobrej drodze do odzyskania pieniędzy – wyjaśniała Zalewska.

Kredyt na zakup centrum wystawowego w Opolu

– To nowe śledztwo Biura, które dotyczy podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej w wysokości co najmniej 50 mln zł w mieniu banku, w związku z udzieleniem kredytu na zakup centrum wystawowego w Opolu – powiedział w poniedziałek naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski. Śledztwo CBA nadzoruje Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Brodowski zaznaczył, że kredytu udzielono najprawdopodobniej pomimo braku zdolności kredytowej i bez ustanowienia szczególnej formy zabezpieczenia jego spłaty. – Ze śledztwa wynika, że następnie odraczano terminy spłaty należności poprzez aneksowanie umowy kredytowej, ukrywając tym samym straty banku – podał naczelnik.

W związku z pozorną transakcją nabycia nieruchomości w Opolu postępowanie obejmuje także działanie na szkodę Skarbu Państwa przez przedstawicieli mazowieckiej spółki. Chcieli oni w ten sposób uzyskać nienależny VAT w wysokości 23 mln zł.

„Sprawa ma wiele wątków i rozwija się”

Brodowski zaznaczył, że obecnie trwają czynności z udziałem zatrzymanych osób. Mają one usłyszeć zarzuty w prokuraturze.

– Sprawa ma wiele wątków i rozwija się – podkreślił naczelnik.

Działania śledczych zostały podjęte wskutek zawiadomienia złożonego przez obecny zarząd Plus Banku.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała w komunikacie, że śledztwo prowadzone jest m.in. „w sprawie nadużycia zaufania oraz niedopełnienia obowiązków przez pracowników Plus Bank S.A. czym wyrządzono spółce szkodę w wysokości ponad 50 milionów złotych w związku z udzieleniem kredytu spółce nie posiadającej zdolności do zaciągnięcia tak poważnego zobowiązania finansowego”.

„Śledztwo powadzone jest także w sprawie próby uzyskania nienależnego zwrotu podatku VAT w wysokości 23 milionów złotych przez spółkę będącą kredytobiorcą, próby udaremnienia zaspokojenia wierzyciela jakim był bank, a także innych przestępstw o charakterze gospodarczym” – podała prokuratura.

Zarząd banku jest zadowolony z działań prokuratury

Śledczy poinformowali, że miejscach zamieszkania zatrzymanych dokonano przeszukań. W prokuraturze przedstawiono im natomiast zarzuty „popełnienia przestępstw niegospodarności, usiłowania oszustwa, przestępstw na szkodę wierzycieli, przestępstw skarbowych oraz związanych z nierzetelnym prowadzeniem ksiąg rachunkowych, ukrywania dokumentów oraz przekazywania Narodowemu Bankowi Polskiemu nieprawdziwych danych”.

– Zarząd jest bardzo zadowolony z działań prokuratury, tym bardziej, że te działania zostały podjęte wskutek zawiadomienia złożonego przez obecny zarząd banku. Dotyczy to spraw, którymi zajmowali się poprzedni prezesi i zarząd banku, jak również pracownicy, którzy dzisiaj pracownikami banku nie są – powiedział Polsat News Marcin Ginel, pełniący obowiązki prezesa zarządu Plus Bank S.A.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

CBA zatrzymało 8 osób ws. wyrządzenia szkody co najmniej 50 mln zł. na rzecz banku

Funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA zatrzymali osiem osób – w tym byłych prezesów i członków zarządu banku – w sprawie wyrządzenia co najmniej 50 mln zł szkody w mieniu tego banku – dowiedział się portal tvp.info. Fakt zatrzymania potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik Biura Temistokles Brodowski. Jak wskazał, wśród ośmiu zatrzymanych są – byli prezesi i członkowie zarządu, dyrektor oraz pracownicy komercyjnego banku, a także byli i obecni prezesów zarządów spółek z województwa mazowieckiego.

– Czynności miały miejsce w związku z postępowaniem prowadzonym przez CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Jest to nowe śledztwo. Dotyczy podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej w wysokości co najmniej 50 mln zł w mieniu banku, w związku z udzieleniem kredytu na zakup centrum wystawowego w Opolu – wskazuje Brodowski.

Według ustaleń śledczych Biura, kredytu udzielono „pomimo braku zdolności kredytowej i bez ustanowienia szczególnej formy zabezpieczenia spłaty kredytu”.

– Jak ustalono, odraczano następnie terminy spłaty należności, poprzez aneksowanie umowy kredytowej, ukrywając tym samym straty banku – mówi rzecznik CBA.

Postępowanie obejmuje także działanie na szkodę Skarbu Państwa przez przedstawicieli mazowieckiej spółki. Chodzi o usiłowanie uzyskania nienależnego podatku VAT w wysokości 23 mln zł w związku z pozorną transakcją nabycia nieruchomości w Opolu.

– Obecnie trwają czynności z udziałem zatrzymanych osób, którzy usłyszą zarzuty w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. Sprawa ma charakter wielowątkowy i rozwojowy – mówi.
Źródło info i foto: TVP.info