Jest akt oskarżenia w jednym z wątków „afery podkarpackiej”

Jest akt oskarżenia w jednym z wątków afery podkarpackiej. Chodzi o nieprawidłowości związane ze sprzedażą elektrociepłowni w Przeworsku. Przed sądem w tej sprawie ma stanąć 15 osób. Oskarżeni mają odpowiadać przede wszystkim za spowodowanie szkody w jednej z państwowych spółek energetycznych. Mowa o 22 mln zł. Chodzi o sprzedaż po zawyżonej cenie przeworskiej elektrociepłowni właśnie tej firmie. Na ławie oskarżonych ma zasiąść m.in. kilka osób z ówczesnych władz państwowej spółki.

Reszta zarzutów dotyczy m.in. wyłudzenia kredytu, prania brudnych pieniędzy czy wręczania miliona euro łapówki.

W sumie w akcie oskarżenia podejrzanym zarzucono 43 przestępstwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Były prezydent Salwadoru Elias Antonio Saca skazany za defraudacje i pranie pieniędzy

Były prezydent Salwadoru Elias Antonio Saca (2004-2009) został skazany na 10 lat więzienia po tym jak przyznał się do defraudacji funduszy publicznych i prania brudnych pieniędzy w wysokości przekraczającej 300 mln USD – podał Reuters.

W 2016 r. były prezydent Salwadoru Elias Antonio Saca (2004-2009) został aresztowany w związku z oskarżeniami o korupcję i pranie brudnych pieniędzy. Dochodzenie prowadzone przez salwadorską Prokuraturę Generalną dotyczyło także stworzenia grupy przestępczej.

Saca przyznał się do defraudacji funduszy publicznych i prania brudnych pieniędzy licząc, iż wpłynie to na złagodzenie kary.
Źródło info i foto: onet.pl

Kraków: Sąd uniewinnił tzw. „baronów paliwowych”

Przed krakowskim Sądem Okręgowym zapadł wyrok w głośnym procesie ws. „mafii paliwowej”. Sąd nie dopatrzył się w materiale dowodowym procederu wyłudzania podatku VAT i prania brudnych pieniędzy i uniewinnił głównych oskarżonych, tzw. baronów paliwowych Jana B. i Zdzisława M.

Spośród 18 oskarżonych osób uniewinnionych zostało ośmioro. Oskarżony Tomasz K. za zlecanie wystawiania fałszywych faktur i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą został skazany na trzy i pół roku pozbawienia wolności i grzywnę 60 tys. zł.

Pozostałych dziewięciu oskarżonych za wystawianie fałszywych faktur lub posługiwanie się nimi zostało skazanych na kary od pół roku do trzech lat pozbawienia wolności i grzywny. Wobec niektórych oskarżonych sąd orzekł także czasowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z handlem produktami ropopochodnymi.

Sąd uznał, że dowody zebrane w sprawie nie są wystarczające do przypisania oskarżonym winy za zarzuty opisane w akcie oskarżenia, dotyczące wyłudzenia i prania brudnych pieniędzy. Nastąpiła także zmiana w zakresie stanu prawnego, która też miała istotne znaczenie z punktu widzenia ustalenia odpowiedzialności karnej. W związku z tym doszło do uniewinnienia oskarżonych – tłumaczy rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego sędzia Beata Górszczyk.

Wskazała także, że sąd rozważał możliwość przypisania oskarżonym odpowiedzialności na podstawie przepisów Kodeksu karnego skarbowego, ale w takim przypadku nastąpiło już przedawnienie. Tak samo przedawnieniu uległ zarzut działania zorganizowanej grupy przestępczej.

Natomiast sąd przypisał oskarżonym, łącząc zarzuty, poświadczenie nieprawdy, ale tylko tym osobom, co do których można było wskazać, jakie faktury zostały przez nich sfałszowane bądź jakie polecili wystawić. Jeżeli w materiale dowodowym nie było konkretnych faktur, oskarżeni zostali uniewinnieni, pomimo że przyznali się do ich sfałszowania – poinformowała rzeczniczka.

Dużą część ustnego uzasadnienia wyroku sąd poświęcił omówieniu braków aktu oskarżenia. Jak podkreślił, znalazły się w nim m.in. zarzuty, których nie poparto materiałem dowodowym lub dowody, które nie znajdowały odzwierciedlenia w zarzutach. Zastrzeżenia sądu budziły także nieselekcjonowane zbiory dokumentów, np. rzekoma opinia informatyczna, będąca w istocie wydrukiem dokumentów z komputerów firmy BGM, zawierająca się w 749 tomach akt lub zbiór dokumentów z ówczesnego CBŚ w Szczecinie.

Wyrok jest nieprawomocny. Na ogłoszenie wyroku nie stawiła się żadna z oskarżonych osób. Oprócz prokuratora na sali obecni byli tylko dwaj obrońcy. Akt oskarżenia w tej sprawie powstał w 2004 r., proces rozpoczął się w kwietniu 2005 r..

Śledztwo dotyczyło jednego z wątków największego w Polsce śledztwa paliwowego, prowadzonego przez ówczesną Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie. Chodziło o proceder nielegalnego obrotu paliwami z wyłudzaniem akcyzy przez różne spółki i prania brudnych pieniędzy. Materiały w tej sprawie trafiły do Krakowa z dziesięciu innych prokuratur w kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Francja: 40 mln euro kaucji dla rosyjskiego senatora i miliardera

Aresztowany w Nicei rosyjski miliarder i senator Sulejman Kerimow, przeciwko któremu toczy się we Francji śledztwo w sprawie oszustw podatkowych i prania brudnych pieniędzy, może uniknąć aresztu śledczego, jeśli zapłaci kaucję wysokości 40 milionów euro.

Agencja Reutera informuje o tym, powołując się na źródła w sądzie w Aix-en-Provence na południu Francji. Kerimow został aresztowany 20 listopada. Kreml zapowiedział, że uczyni wszystko, co w jego mocy, by chronić „prawowite interesy” Kerimowa.

Rosyjski senator reprezentuje leżący na Kaukazie Północnym Dagestan w Radzie Federacji od 2008 r. Wcześniej był deputowanym niższej izby parlamentu Rosji, Dumy Państwowej. Według magazynu „Forbes” zajmuje 21. miejsce na liście najbogatszych biznesmenów Rosji, z majątkiem 6,3 mld dolarów. Jest właścicielem m.in. pakietu kontrolnego akcji spółki Nafta Moskwa. Do rodziny Kerimowa należy lotnisko w Machaczkale i ponad 80 proc. udziałów w koncernie Polus (Polyus), który jest największym w Rosji – i jednym z większych na świecie – producentem złota.

Luksusowe wille na Lazurowym Wybrzeżu

Wiosną gazeta „Nice Matin” pisała, że w willi Hier, należącej ponoć do Kerimowa, przeprowadzono rewizję, a policja w Antibes prowadzi śledztwo w sprawie zakupu nieruchomości na Lazurowym Wybrzeżu po zaniżonej cenie, w celu uniknięcia podatków. Współpracownik biznesmena zaprzeczał wtedy, by do Kerimowa należała jakakolwiek nieruchomość za granicą. Według „Nice Matin” wartość majątku Kerimowa we Francji oceniana jest na 500 mln euro.

Agencja Reutera pisze, powołując się na „źródło bliskie śledztwa”, że koncentruje się ono na zakupie kilku luksusowych rezydencji na Lazurowym Wybrzeżu za pośrednictwem fasadowych firm, co miałoby umożliwić Kerimowowi zmniejszenie podatków należnych państwu francuskiemu.

Gdy Kerimow został aresztowany, rosyjska telewizja państwowa Rossija 24 informowała, że nie przyznał się do winy.
Źródło info i foto: TVP.info

Przedłużono śledztwo, w którym jednym z podejrzanych jest Marcin Dubieniecki

Śledztwo dotyczące wyłudzenia kilkunastu milionów złotych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, w którym jednym z podejrzanych jest Marcin Dubieniecki, zostało przedłużone do 10 września. Jak poinformował w piątek rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie prok. Włodzimierz Krzywicki, przedłużenie śledztwa ma związek z materiałami dotyczącymi jednego z wątków śledztwa – prania brudnych pieniędzy, które prokuratura otrzymała z Cypru.
 
– 1,5 roku temu wystąpiliśmy do Cypru z prośbą o pomoc prawną. Otrzymaliśmy dokumenty, które wymagają przetłumaczenia i analiz, stąd konieczność przedłużeniu śledztwa – mówił prokurator Krzywicki.

Zarzuty wyłudzenia 14,5 mln zł.
 
Marcin Dubieniecki (wyraził zgodę na podawanie pełnego nazwiska) został zatrzymany 23 sierpnia 2015 r. razem z czterema innymi osobami. Usłyszał zarzuty: kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia 14,5 mln zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) i prania brudnych pieniędzy.
 
W październiku 2016 r. po 14 miesiącach przebywania w areszcie Dubieniecki został z niego zwolniony po wpłaceniu 3 mln zł poręczenia majątkowego (gotówka i zapis na hipotece nieruchomości). Zastosowano wobec niego także zakaz opuszczania kraju połączony z zaborem paszportu oraz dozór policyjny.
 
Jak podawała prokuratura, proceder zarzucany podejrzanym dotyczył lat 2012-2015 i polegał na wyłudzeniu środków na zatrudnienie osób niewidomych i słabowidzących. Podejrzanych jest w tej sprawie dziewięć osób.
 
Takie same zarzuty jak Dubieniecki, tj. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia z PFRON i prania brudnych pieniędzy, usłyszał także Wiktor D.

Zarzuty wyłudzenia i prania brudnych pieniędzy dla innych podejrzanych
 
Kolejna podejrzana Katarzyna M. usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzeń i prania brudnych pieniędzy, a Grzegorz D. i Beata M.-W. są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wyłudzenia z PFRON. Zarzuty w tej sprawie usłyszały też kolejne osoby: Dorota G.-T. oraz Ewa D. i Marzena D.
 
Wszystkim podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratorzy na poczet przyszłych kar zabezpieczyli majątek podejrzanych o wartości niemal 14 mln zł. Śledztwo w tej sprawie prowadziła od kwietnia 2013 r. Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Z uwagi na skomplikowany charakter w listopadzie 2014 r. zostało ono przekazane wydziałowi do zwalczania przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej. Obecnie, po przekształceniach, prowadzi je Prokuratura Regionalna.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

CBA w siedzibach współpracowników Grupy Kulczyk

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli dzisiaj rano do – jak podano w komunikacie – „kilku podmiotów w Warszawie współpracujących z Grupą Kulczyk i ze spółką CIECH SA”. Trwają przeszukania. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty i dane elektroniczne związane z prywatyzacją CIECH-u.

Jak podano ponadto w komunikacie, CBA działa na polecenie Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Warszawie.

W kwietniu – przypomnijmy – agenci CBA weszli na polecenie Prokuratury Krajowej do siedzib Kulczyk Holding i CIECH-u. Pojawili się również w mieszkaniach byłego prezesa i wiceprezesa tego koncernu. Nikogo wówczas nie zatrzymano, ale agenci zabezpieczyli dokumenty i dane z komputerów. Chodziło o odnalezienie informacji dotyczących sprzedaży pakietu akcji CIECH-u holdingowi Jana Kulczyka.

Wcześniej – w październiku ubiegłego roku – w ramach śledztwa ws. nieprawidłowości przy prywatyzacji CIECH-u CBA zabezpieczyło dokumentację w Ministerstwie Skarbu Państwa i na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Pokłosie afery taśmowej

Śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości przy prywatyzacji CIECH-u prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. To pokłosie afery taśmowej: w czasie jednej z podsłuchanych rozmów byłego wiceministra skarbu Rafała Baniaka z lobbystą Piotrem Wawrzynowiczem padły słowa, które mogły świadczyć o nieprawidłowościach w prywatyzacji spółki. Chodziło o zbycie przez Skarb Państwa firmie KI Chemistry z grupy Jana Kulczyka części akcji CIECH-u za kwotę znacznie niższą, niż wynikało z wyceny rynkowej. Miało to wyrządzić Skarbowi Państwa szkodę w wielkich rozmiarach.

Śledczy badają, czy doszło w tej sprawie do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Sprawdzany jest też wątek korupcji, a także prania brudnych pieniędzy.
Żródło info i foto: RMF24.pl

CBŚP rozbiło grupę przestępczą, która wyłudziła miliony na fikcyjnym obrocie olejem napędowym

7 osób, w tym kierującego zorganizowaną grupą przestępczą zatrzymali policjanci CBŚP z Poznania wspólnie z funkcjonariuszami wywiadu skarbowego poznańskiego UKS. Grupa trudniła się handlem nielegalnym paliwem. Policjanci ustalili, że jej członkowie w ciągu niespełna dwóch lat wyłudzili VAT wysokości 12,5 miliona złotych. Wszyscy usłyszeli zarzuty m.in. prania brudnych pieniędzy i przestępstw skarbowych. Za te czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności. 2 osoby zostały tymczasowo aresztowane.

Policjanci poznańskiego CBŚP rozpracowali grupę przestępczą, trudniącą się handlem nielegalnym olejem napędowym bez uiszczania należnego podatku VAT. Ustalili, że brały w tym procederze udział osoby z Gdańska, Szczecina i województwa wielkopolskiego. Funkcjonariusze, współpracując z wywiadem skarbowym poznańskiego UKS zatrzymali 7 osób, w tym jedną kobietę, w wieku od 26 do 47 lat.

Ze zgromadzonego w sprawie materiału wynika, że podmioty gospodarcze zarejestrowane na tzw. „słupy” i zaangażowane w przestępczy proceder na przestrzeni niecałych dwóch lat nie odprowadziły co najmniej 12,5 mln zł należności wobec skarbu państwa od sprowadzonego z Niemiec i wprowadzonego do obrotu na terenie Polski oleju napędowego. Policjanci oszacowali, że grupa była w stanie zaopatrywać polski rynek w około 100 cystern tygodniowo.

Sześciu z zatrzymanych w Prokuraturze Rejonowej Poznań Nowe Miasto usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jeden z nich kierowania tą grupą. Wszystkim zatrzymanym zarzucono także „pranie pieniędzy”, a sześciu z nich przestępstwa karne skarbowe.

Sąd Rejonowy w Poznaniu zastosował wobec dwóch podejrzanych tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące, a wobec czterech dozory policyjne.
Żródło info i foto: Policja.pl

W Serbii zorganizowano obławę na łapówkarzy. Zatrzymano 79 osób

Serbska policja zatrzymała 79 osób w ramach akcji wymierzonej w osoby zamieszane w sprawy korupcyjne – poinformował w sobotę szef MSW Nebojsza Stefanović. Według mediów wśród zatrzymanych jest były minister, jego dwaj zastępcy i szefowie państwowych spółek. Na konferencji prasowej w Belgradzie Stefanović powiedział, że zatrzymanym osobom postawiono zarzuty w związku z ok. 20 sprawami korupcyjnymi, które od 2004 roku kosztowały państwo ponad 100 mln euro. Zarzuty dotyczą m.in. prania brudnych pieniędzy, nadużycia władzy, fałszowania dokumentów i przekupstwa. Jak dodał szef serbskiego MSW, policja poszukuje jeszcze pięciu osób, a wobec kolejnych 39 toczą się dochodzenia. Według Stefanovicia była to największa operacja antykorupcyjna przeprowadzona dotąd w Serbii.

Były minister i jego zastępcy

Według miejscowych mediów wśród zatrzymanych jest były minister handlu i rolnictwa Slobodan Milosavjević (2007-2008) i jego dwaj zastępcy, a także była szefowa urzędu ds. walki z korupcją Zorana Marković. Na początku 2014 r. Serbia rozpoczęła negocjacje w sprawie przystąpienia do UE. Wśród warunków stawianych Belgradowi jest min. wykorzenienie korupcji i przestępczości zorganizowanej. Prawicowy rząd w Belgradzie obiecał rozprawić się z korupcją, opozycja wskazuje jednak, że dotychczasowe zatrzymania były motywowane politycznie i wymierzone w przeciwników rządu.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Marek D. aresztowany w sprawie wyłudzenia pieniędzy z PFRON

Krakowski sąd zdecydował wczoraj o aresztowaniu na trzy miesiące kuzyna Marcina Dubienieckiego (35 l.) – Marka D. (23 l.). To już szósta osoba zatrzymana w związku z wyłudzeniami milionów złotych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji i Osób Niepełnosprawnych.

– Decyzją sądu Marek D. został aresztowany na trzy miesiące. Podejrzany usłyszał zarzuty oszustw finansowych, prania brudnych pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej – mówi nam Beata Górszczyk, rzecznik krakowskiego sądu okręgowego. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że Marek D. był dyrektorem w firmie Dubienieckiego – Global Partners, która zdaniem śledczych jest zamieszana w aferę PFRON.

Przypomnijmy, że głównym podejrzanym w tej sprawie jest Marcin Dubieniecki, trójmiejski adwokat, mąż Marty Kaczyńskiej (35 l.). Grozi mu do 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: se.pl

Bogusław B. oskarżony o pranie brudnych pieniędzy

Bogusław B., były prezes spółki Art-B, został zatrzymany przez prokuraturę. Jak podaje RMF FM, śledczy postawili mu zarzut prania brudnych pieniędzy. Bogusław B. został zatrzymany dziś rano. Według RMF FM, śledczy nie chcą na razie zdradzić, jakie konkretnie środki miał prać były szef Art-B. Obecnie mężczyzna jest przesłuchiwany. Wcześniej siedział już w więzieniu, wyszedł na wolność w 2004 roku. Teraz chodzić ma rzekomo o inną sprawę. Sprawa Art-B, w której skazany został Bogusław B., była najgłośniejszą aferą początków III RP. B. ze wspólnikiem Andrzejem G. mieli, omijając prawo przy pomocy tzw. oscylatora, zarobić 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł). Latem 1991 roku B. i Andrzej G., ostrzeżeni o zbliżającej się akcji UOP, uciekli z Polski i osiedli w Izraelu, którego obywatelstwo uzyskali. Żródło info i foto: onet.pl