Gang zajmował się produkcją fałszywych dokumentów

Blisko 80 policjantów CBŚP i KGP wzięło udział w akcji rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie podejrzani są o produkcję fałszywych dokumentów. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Według śledczych grupa mogła wyprodukować co najmniej kilkanaście tysięcy fałszywych dokumentów, które trafiały głównie do krajów Unii Europejskiej. Zatrzymani są również podejrzani o „wypranie” ponad 5 mln zł.

Policjanci z Zarządu w Radomiu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prowadzą śledztwo dotyczące funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się popełnianiem przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów. Z zebranego materiału wynika, że grupa mogła działać od 2015 roku, aż do momentu jej rozbicia.

Według śledczych zamówienia na fałszywe dokumenty docierały nie tylko z kraju, ale także z państw Unii Europejskiej i Ameryki Północnej. Z zebranego materiału wynika, że członkowie grupy zajmowali się praniem pieniędzy oraz fałszowaniem dokumentów w postaci: dowodów osobistych i praw jazdy różnych krajów, kart pobytu cudzoziemców, świadectw kwalifikacji, zezwoleń, dokumentów określających nabycie konkretnych uprawnień oraz wszelkich innych dokumentów, na które składane były zamówienia. Swoje usługi oferowali na znanych stronach internetowych oferując wspomniane dokumenty jako tzw. „dokumenty kolekcjonerskie”.

Akcja, podczas której zatrzymano 5 osób, została przeprowadzona przez policjantów CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami Biura do Walki z Cyberprzestepczością Komendy Głównej Policji. Podczas działań zrealizowanych w Warszawie oraz na terenie województw: podlaskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, świętokrzyskiego i lubelskiego przeszukano wiele obiektów i zabezpieczono fałszywe dokumenty w postaci dowodów osobistych czy praw jazdy. Wówczas to, policjanci przejęli także sprzęt komputerowy, profesjonalne drukarki, laptopy, matryce, telefony czy karty służące do produkcji dokumentów. W trakcie akcji zabezpieczono również bazę danych osób, które mogły dokonywać zakupu dokumentów, co obecnie jest dokładnie sprawdzane.

W Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku 3 zatrzymanym postawiono zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz z artykułów przeciwko wiarygodności dokumentów. Dodatkowo jedna osoba usłyszała zarzut kierowania tą grupą. Wszystkim 5 zatrzymanym grozi odpowiedzialność za pranie pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Dwóch podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych na okres trzech miesięcy.

Warto przypomnieć, że walka z fałszerstwami dokumentów, a także z wykorzystywaniem ich do popełniania przestępstw np. wyłudzania kredytów doprowadziła do nowelizacji Ustawy o Dokumentach Publicznych z dniem 12.07.2019 roku, w której usankcjonowano karnie produkcję tzw. dokumentów kolekcjonerskich. Zgodnie z tą ustawą grozić może kara pozbawiania wolności do 2 lat.
Źródło info i foto: Policja.pl

Agenci ABW zatrzymali kobietę podejrzewaną o udział w praniu pieniędzy

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała kobietę podejrzewaną o udział w praniu pieniędzy. Miała należeć do grupy przestępczej, która wykonała nieuzasadnione gospodarczo wpłaty i przelewy łącznie na ok. 1,5 mld zł. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że agenci z wydziału zamiejscowego w Radomiu delegatury ABW w Lublinie dokonali zatrzymania kobiety we wtorek.

– Zatrzymana przez ABW była prezesem zarządu w firmie słupie, która miała być częścią zorganizowanej grupy przestępczej. Działania kobiety miały maskować nielegalny proceder faktycznych organizatorów przestępstwa i utrudniać jego wykrycie – wyjaśnił Żaryn.

Według śledczych w całym przestępczym procederze „słupy” wykonały nieuzasadnione z punktu widzenia gospodarczego wpłaty i przelewy na rachunki bankowe na łącznie około 1,5 mld zł.

Agenci przeszukali mieszkanie zatrzymanej i przekazali ją Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, która nadzoruje śledztwo. Usłyszała tam zarzuty prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokurator zakazał jej opuszczania kraju i zastosował dozór policji.

W sprawie prowadzonej od kwietnia 2019 r. zatrzymano 13 osób, a 20 przedstawiono zarzuty. Agenci oprócz dokumentacji księgowej zabezpieczyli też nośniki danych, telefony i komputery zatrzymanych. Na poczet przyszłych kar dokonano zabezpieczeń majątkowych na ponad 14 mln zł na kontach bankowych, a także zabezpieczono jacht motorowy, wart ok. 400 tys. zł, oraz samochody marki Porsche i Land Rover.
Źródło info i foto: TVP.info

Agenci CBA zatrzymali trzy osoby podejrzane o pranie brudnych pieniędzy

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Białegostoku zatrzymali w woj. śląskim trzy osoby, a kolejna usłyszała dodatkowe zarzuty. Odpowiedzą za pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw. Sąd zdecydował o aresztach – poinformowało we wtorek CBA.

Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej CBA Temistokles Brodowski w komunikacie przesłanym PAP poinformował, że agenci Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku w ramach śledztwa prowadzonego wspólnie z katowicką Prokuraturą Krajową zatrzymali w woj. śląskim trzy osoby.

„Zatrzymani uwikłani byli w proceder prania brudnych pieniędzy” – czytamy w komunikacie. W toku śledztwa CBA ustaliło, że zatrzymani przez wiele transakcji finansowych, m.in. kupna sprzedaży nieruchomości, zalegalizowały co najmniej 600 tys. euro i 1,5 mln zł, pochodzących z popełnionych przestępstw.

„Wskazane kwoty to część środków finansowych należących do kierującego rozbitą wcześniej zorganizowaną grupą przestępczą, tzw. mafią paliwową” – podało CBA.

Grupa usiłowała wyłudzić z budżetu państwa ponad 140 mln zł nienależnego podatku VAT.

„Działania CBA i prokuratury pozwoliły postawić kolejne zarzuty zatrzymanemu już poprzednio mężczyźnie. Został on dowieziony do prokuratury z aresztu” – poinformowało CBA.

Funkcjonariusze przeszukali mieszkania zatrzymanej trójki, zabezpieczyli dokumenty i nośniki danych elektronicznych. Posłużą one jako dowód w sprawie. Sąd zdecydował o areszcie na trzy miesiące dla trzech osób. Wobec jednej prokuratura zastosowała środki wolnościowe.
Źródło info i foto: wnp.pl

Funkcjonariusze CBA zatrzymali trzech mężczyzn ws. dotyczącej „mafii paliwowej”

Funkcjonariusze łódzkiej delegatury CBA zatrzymali trzech mężczyzn w śledztwie dotyczącym działania zorganizowanej grupy przestępczej, która naraziła Skarb Państwa na uszczuplenia w podatku VAT na łączną kwotę ponad 700 mln zł. Tym razem chodzi o wątek prania pieniędzy.

Jak poinformował Wydział Komunikacji Społecznej Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zatrzymani jeszcze we wtorek trafią do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, gdzie usłyszą zarzuty m.in. prania pieniędzy.

Czynności przeprowadzono w województwach: dolnośląskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. Według CBA wszystko wskazuje na to, że działalność przestępcza prowadzona była z wykorzystaniem prowadzonych przez zatrzymanych spółek oraz tzw. słupów, których organizowali.

Proceder zmierzał do włączenia do legalnego obrotu gospodarczego pieniędzy uzyskanych z przestępstwa. Grupa utworzyła sieć firm, które przyjmowały na swoje rachunki, a następnie przekazywały dalej pieniądze pochodzące z uszczuplenia podatku VAT. Ustalenia śledczych wskazują, że mogło to być co najmniej 30 mln zł.

Funkcjonariusze CBA przeszukali także miejsca zamieszkania zatrzymanych osób oraz siedziby powiązanych z nimi podmiotów gospodarczych.

CBA podkreśla, że przeprowadzone czynności to kontynuacja działań związanych z funkcjonowaniem tzw. „mafii paliwowej” działającej w naszym kraju w latach 2013-2016. W listopadzie ubiegłego roku agenci CBA zatrzymali do tej sprawy dziewięć osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Agenci CBA zatrzymali prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali we wtorek w Warszawie byłego prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych – poinformowało CBA. Zatrzymanie ma związek ze śledztwem dotyczącym wystawiania fikcyjnych faktur, prania pieniędzy i płatnej protekcji.

Jak podano w komunikacie, agenci CBA zatrzymali we wtorek w Warszawie byłego prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna w latach 2016-2017 posługiwał się nierzetelnymi fakturami wystawionymi na rzecz firmy przez jedną z polskich fundacji (…). Naraził tym samym Skarb Państwa na uszczuplenie podatku na kwotę ponad 1 mln zł, faktury wystawione były na blisko 3,5 mln zł – zaznacza CBA.

Zatrzymany zostanie przewieziony do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, gdzie usłyszy zarzuty.

Śledztwo dotyczące m.in. wystawiania fikcyjnych faktur, prania pieniędzy i płatnej protekcji prowadzą wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Warszawie funkcjonariusze lubelskiej delegatury CBA. Dotychczas w śledztwie zatrzymano pięć osób: prezes fundacji, jej dwóch pracowników oraz dwie osoby współpracujące z prezes fundacji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Afera SKOK Wołomin. Gotowy akt oskarżenia w sprawie prania pieniędzy

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. skierowała do Sądu Okręgowego w Gorzowie akt oskarżenia przeciwko byłemu oficerowi WSI Piotrowi P. sprawa dotyczy prania brudnych pieniędzy, jednego z wątków afery SKOK Wołomin. Śledczy ustalili, że grupa przestępcza, którą kierował, wyprała ponad 350 mln zł.

Liczący przeszło 700 stron akt oskarżenia to wynik współpracy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. z Warszawską Delegaturą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Według śledczych Piotr P. (były oficer WSI, w okresie PRL służył w kontrwywiadzie wojskowym) kierował grupą przestępczą, której był założycielem, a która od 2007 roku zajmowała się uzyskiwaniem wielomilionowych pożyczek pieniężnych ze SKOK w Wołominie.

P. miał we współpracy z innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami doprowadzić do zawarcia co najmniej 911 umów pożyczkowych/kredytowych. W tym zakresie Prokuratura Okręgowa w Gorzowie prowadzi odrębne postępowanie.

Podejrzany miał podejmować również różnego rodzaju działania mające ukryć przestępne pochodzenie pieniędzy w kwocie ponad 350 mln zł. Polegały one na tym, że na rachunek swój i innych członków SKOK Wołomin, do których posiadał pełnomocnictwa, przyjmował lub polecał przyjmować róże kwoty pieniężne, wpłacane zarówno w gotówce, jak i przelewem. Kwoty te pochodziły z korzyści związanych z wyłudzeniami pożyczek i kredytów ze SKOK w Wołominie.

Pieniądze te były transferowane dalej. Dla nadania tym działaniom pozorów legalności zawierano fikcyjne umowy pożyczek, umowy przejęcia wierzytelności, umowy inwestycyjne, związane z działalnością podmiotów gospodarczych itp. Żadne z tych aktywności nie miały jednak odzwierciedlenia w zdarzeniach gospodarczych. Celem było wyłącznie ukrycie i dalsze przeniesienie własności środków pieniężnych z jednoczesnym ich lokowaniem w zakup mienia ruchomego i nieruchomości na terenie Polski i za granicą – przekazała prokuratura.

Piotrowi P. zarzucono popełnienie 227 czynów kwalifikowanych. Grozi mu za nie kara do 15 lat pozbawienia wolności. Oskarżony jest tymczasowo aresztowany.
Źródło info i foto: TVP.info

Niemcy: Pranie pieniędzy na ogromną skalę. Setki milionów euro trafiały do Turcji

Uderzenie niemieckich służb w nielegalną finansjerę. Kilkuset funkcjonariuszy w kilkudziesięciu miejscach jednocześnie wkroczyło w świat nielegalnego transferu pieniędzy, zwanego hawala. Zatrzymano osoby, które prowadziły „niewidzialne banki”, przez które „przelano” – głównie do Turcji – nawet 200 milionów euro.

850 funkcjonariuszy niemieckiej policji, prokuratury i skarbówki wkroczyło jednocześnie do 62 budynków w kilku landach: Nadrenii Północnej-Westfalii, Hesji, Hamburgu, Berlinie i Badenii-Wirtembergii.

Zarekwirowano gotówkę, biżuterię, złoto oraz inne metale szlachetne warte prawie 14 milionów euro. Wszystko to, by rozbić nielegalny proceder finansowy zwany hawala. Zatrzymano 27 osób w wieku od 23 do 61 lat, które w przeciągu ostatnich dwóch lat miały przelać przez ten nielegalny system bankowy 213 milionów euro – głównie do Turcji.

Hawala – system bankowy rodem z Orientu

System hawala jest w Niemczech nielegalny. Na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowej funkcjonuje od setek lat. To sieć niewidzialnych banków, dzięki którym za granicę bez śladu przenikają pieniądze. Z systemu, który opiera się przede wszystkim na zaufaniu, korzystają Turcy, Arabowie, ale także Pakistańczycy i Filipińczycy.

Polega to na tym, że Turek czy Pakistańczyk pracujący np. w Niemczech nie wpłaca zarobionych tam pieniędzy na konto bankowe, nie robi też przelewów internetowych. Idzie do „niewidzialnego banku” – punktu, często zlokalizowanego w sklepie albo lokalu gastronomicznym prowadzonym przez swojego krajana w Londynie, Berlinie czy Rzymie i oddaje pieniądze. W zamian dostaje numer, coś w rodzaju PIN-u. Numer ten przekazuje rodzinie w kraju. Ktoś w Turcji czy Pakistanie idzie do działającego w podobny sposób miejsca, podaje numer i dostaje gotówkę – równowartość pieniędzy wpłaconych przez krewnego tysiące kilometrów dalej. Pośrednicy odliczają sobie oczywiście prowizję.

Europol podkreśla, że system hawala wykorzystywany jest przez przestępców do prania brudnych pieniędzy pochodzących na przykład z handlu narkotykami. W ten sposób przekazywane są pieniądze także terrorystom.

W 2016 roku Europol, w ramach operacji wymierzonej w siatkę przestępczą zajmującą się praniem pieniędzy z handlu narkotykami poprzez system hawala, zatrzymał we Francji, Belgii oraz Holandii 36 osób. Przejęto wtedy ok. 5,5 mln euro, 800 tys. euro w złocie, 10 kg kokainy i 785 kg konopi.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali 3 osoby ws. prania pieniędzy

Funkcjonariusze CBŚP i dolnośląskiej KAS zatrzymali trzy osoby i zabezpieczyli ponad 160 tys. zł. Podejrzani usłyszeli zarzuty m.in. prania pieniędzy. Zostali aresztowani. Akcja odbyła się w ramach śledztwa, w którym zatrzymano już 17 osób i łącznie przedstawiono 64 zarzuty.

W ramach rozpracowywania zorganizowanej grupy przestępczej policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu we Wrocławiu i funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu, zatrzymali trzy osoby. Według śledczych, członkowie tej grupy zajmowali się oszustwami, praniem pieniędzy i wyłudzeniem podatku VAT. Jeden z zatrzymanych mężczyzn jest podejrzany o kierowanie grupą i nadzorowanie przestępczego procederu.

Duże straty Skarbu Państwa

Z ustaleń funkcjonariuszy Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu i policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, że członkowie grupy łamali prawo w zakresie wyłudzenia nienależnego zwrotu podatku od towarów i usług poprzez organizowanie fikcyjnego łańcucha transakcji w obrocie śrutą sojową, powodując straty Skarbu Państwa. Pieniądze pozyskiwane z przestępstw, lokowano w innych interesach. Funkcjonariusze dolnośląskiej KAS oszacowali, że członkowie grupy mogli „wyprać” ponad 37 mln zł.

Z ustaleń śledztwa wynika, że każdy z zatrzymanych w minionym tygodniu miał określoną rolę w grupie. Jacek B. ps. „Lelek”, według śledczych, był „głową zarządu” grupy oraz osobą, która prawdopodobnie finansowała cały proceder. Kamil B. miał czuwać nad sprawną działalnością grupy, natomiast Tomasz D. miał zapewniać bezpieczeństwo pozostałym członkom grupy oraz załatwiał wszelkie sprawy „wierzytelności”.

Podczas przeszukań miejsc zamieszkania i użytkowania podejrzanych zabezpieczono pieniądze w kwocie ponad 160 tys. zł oraz mienie ruchome na kwotę około 25 tys. zł.

Prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, przedstawił zatrzymanym zarzuty dotyczące nie tylko udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, ale także prania pieniędzy oraz o charakterze karno-skarbowym. Na podstawie zebranego materiału dowodowego Sąd Rejonowy dla Wrocławia Śródmieścia zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy wobec wszystkich zatrzymanych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Projektant gwiazd podejrzanym ws. oszustw podatkowych i prania pieniędzy

Łukasz J. znany polski projektant mody znalazł się w gronie 10 osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy CBŚP i KAS, w związku z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującą się oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy. Na działalności gangu, Skarb Państwa stracił co najmniej 1,5 miliona złotych.

Na razie ani funkcjonariusze, ani śledczy z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie nie ujawnili, o jakie dokładnie przestępstwa jest podejrzewany Łukasz J. Mężczyzna jest znanym projektantem mody. Jego ubrania noszą najbardziej znane polskie celebrytki. Media donosiły, także o tym, że J. namówił do współpracy jedną z byłych Pierwszych Dam. Sam projektant był także uczestnikiem reality show w prywatnej stacji telewizyjnej.

Łukasz J. jest jedną z 10 osób zatrzymanych w ostatnich dniach przez funkcjonariuszy szczecińskiego CBŚP, Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego, Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim i Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie. Służby te pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie prowadzą śledztwo w sprawie działania w latach 2013-2017, gangu zajmującego się „oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy”. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy czy oszustw podatkowych. Za te przestępstwa grozi do 10 lat więzienia.

Podczas akcji służb policyjnych i celno-skarbowych przeszukano na ternie woj. mazowieckiego i łódzkiego mieszkania oraz siedziby firm podejrzanych. Zabezpieczono dokumenty, komputery i nośniki danych.

Kontrolowane przez członków grupy firmy, deklarowały zyski niższe niż rzeczywiste, a dzięki fikcyjnym fakturom mającym odzwierciedlać obrót gospodarczy między tymi podmiotami, legalizowano tak zdobyte zyski. Zdaniem śledczych, na działalności gangu, Skarb Państwa stracił co najmniej 1,5 miliona złotych. Finalnie straty te mogą być nawet kilkakrotnie wyższe. Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Włochy: Zatrzymani za pranie pieniędzy i finansowanie terroryzmu. Wśród nich imam

Włoska policja zatrzymała na terenie regionu Abruzzo 10 osób współpracujących z dżihadystami w Syrii. W komórce organizacji terrorystycznej znajdował się m.in. imam prowincji Teramo. Jak podają włoskie media, aresztowane osoby podejrzane są o finansowanie działań terrorystycznych. Pozyskiwane przez nich pieniądze pochodziły z oszustw podatkowych.

Wśród aresztowanych w sobotę we wschodnich Włoszech znajdują się m.in. imam meczetu w miejscowości Martinsicuro i tunezyjski przedsiębiorca – informuje Rai News. Śledztwo w sprawie 10 zatrzymanych dotyczy przestępstw podatkowych i prania brudnych pieniędzy w celu finansowania terroryzmu.

Aresztowani, uchylając się od podatków za pośrednictwem różnych spółek, pobierali ogromne kwoty. Po czym, finansowali działania zbrojnej grupy islamskiej An-Nusra. Pieniądze przechodziły przez pośredników w Niemczech, w Belgii i w Anglii, a ostatecznie trafiały do organizacji terrorystycznej w Syrii – wynika z informacji włoskiej żandarmerii oraz policji finansowej.

Jak podaje dziennik, tunezyjski przedsiębiorca działający na terenie Turynu zebrał około 2 milionów euro. Oszukiwał on skarb państwa przez nielegalne zarządzanie spółkami oraz zakładanie funduszy. Zajmował się m.in. wprowadzaniem do obiegu fałszywych faktur. Jest podejrzany o popieranie ataków terrorystycznych w Paryżu w 2015 roku.

Tunezyjski przedsiębiorca współpracował z różnymi imamami, m.in. ze skazanym na blisko 5 lat więzienia za związek z terroryzmem, duchownym z Bari podejrzanym o terroryzm międzynarodowy. Pracował on w sektorze budowlanym; zajmował się też handlem dywanami. Policja aresztowała również jego włoską księgową.
Źródło info i foto: TVP.info