Rozbito gang fałszywych policjantów CBŚP. Planowali kolejny atak

Trzej młodzi mężczyźni z Suwałk postanowili zostać funkcjonariuszami CBŚP. Zgromadzili kombinezony policyjne, kamizelki taktyczne, kominiarki, atrapy broni i podrobione legitymacje policyjne. W przeciwieństwie do prawdziwych „cebesiów” nie zamierzali jednak walczyć z gangami. Gdy opracowywali plan napadu na lokalnego, szemranego biznesmena pod pozorem akcji policji, ich „zabawę” przerwali prawdziwi funkcjonariusze CBŚP.

Napady metodą „na CBŚ” to od lat jedna z popularniejszych form rabowania biznesmenów, zwłaszcza tych, którzy często w swoich biznesach stosują nie do końca legalne lub w pełni nielegalne metody.

Widok umundurowanych policjantów elitarnej formacji jest najlepszym sposobem na przełamanie oporu. Pod pozorem zatrzymania i zabezpieczenia rzekomych przedmiotów lub pieniędzy z przestępstwa bandyci rabują „szemranych przedsiębiorców”. Złodzieje liczą na to, że gdy ofiary zorientują się w przekręcie, nie zgłoszą się do prawdziwych policjantów. Bo musieliby się tłumaczyć ze swoich przekrętów.

„Naczelnik” wpadł w toalecie

Funkcjonariusze białostockiego CBŚP od kilku miesięcy rozpracowywali podobne grupy działające na ich terenie. Ostatnio, zdobyli operacyjnie informację, że jedna z takich nich pojawiła się na ternie Suwałk. Policjanci dowiedzieli się, że szajka planuje napad na jednego z lokalnych biznesmenów. Z ustaleń wynikało, że szefem bandy jest 29-letni Kamil L. Mimo młodego wieku w przeszłości był wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Ponoć miał nawet odsiadywać wyrok za ciężkie pobicie lub usiłowanie zabójstwa. Tego policjanci nie chcieli ujawnić.

Pewne jest, że przed kilkoma dniami prawdziwi „cebesie” zapukali do drzwi mieszkania wynajmowanego przez L. w Suwałkach. Ten nie był skłonny otworzyć, więc rozwiązaniem sprawy zajęli się antyterroryści. Dostali się do mieszkania przez balkon. Kamil L. wpadł w toalecie. Próbował spuścić w klozecie różnego rodzaje narkotyków. Nie zdążył. Został szybko obezwładniony.

I po grupie

– W trakcie przeszukania mieszkania policjanci znaleźli: kombinezony, kamizelki taktyczne z napisami Policja, identyfikatory policyjne, tzw. blachę oraz przerobione legitymacje policyjne. Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli trzy atrapy pistoletów typu glock wraz z kaburami i kominiarki – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

„Oficer CBŚ” miał w domu także poporcjowane: marihuanę i amfetaminę oraz tzw. grow box, czyli urządzenie do uprawy konopi indyjskich. Kolekcję uzupełniała maczeta, tak bardzo popularna wśród gangów pseudokibiców, które obecnie panoszą się w całym kraju.

W tym samym czasie inni policjanci zatrzymali wspólników „naczelnika”: 26-letniego Mariusza K. i 30-letniego Tomasza R. Oni także mieli przy sobie pewne ilości narkotyków. Trzem zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojów i posiadania środków odurzających. Policjanci sprawdzają, jakich przestępstw dopuszczali się podejrzani, w ramach swojej „bandyckiej grupy rekonstrukcyjnej”. Policja zapowiada kolejne zatrzymania. Żródło info i foto: TVP.info

Fałszywy komornik w Warszawie

Oszust wysyła listy, w których podpisuje się nazwiskami prawdziwych komorników – podszywa się pod Kancelarię Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy – Woli. W ten sposób próbuje wyłudzać pieniądze za rzekome długi. Naszą czujność powinno wzbudzić pismo zatytułowane „Zajęcie Wierzytelności”, wysłane w kopercie, na której nie ma adresu nadawcy. Prawdziwi komornicy dokumenty wysyłają zawsze w kopercie ze swoją pieczątką, listem poleconym ze zwrotnym poświadczeniem odbioru. Oszuści – zwykłym listem.

Warto sprawdzić też numer konta, który jest podany w piśmie – czy jest on taki sam jak numer podany na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej – radzi Monika Janus, rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej. W przypadku wątpliwości co do autentyczności pisma Krajowa Rada Komornicza prosi o kontakt telefoniczny z Kancelarią pod numerami: 22 631 08 33 lub 22 631 08 35 albo kontakt mailowy: komornik@komornik4.pl. Tam można będzie zweryfikować pochodzenie otrzymanego pisma.
Żródło info i foto: interia.pl