Aresztowano ekstremistę Ralfa S. Jest podejrzany o podłożenie bomby na dworcu w Duesseldorfie 17 lat temu

Niemiecka policja aresztowała prawicowego ekstremistę Ralfa S. podejrzanego o podłożenie 17 lat temu bomby na dworcu w Duesseldorfie na zachodzie Niemiec. Wskutek wybuchu 10 osób odniosło ciężkie obrażenia, zginęło też nienarodzone dziecko.

Domniemany zamachowiec chwalił się swoim czynem kompanom w więzieniu podczas odbywania kary za inne przestępstwo – poinformowała dziś prokuratura w Duesseldorfie, stolicy Nadrenii Północnej-Westfalii. Policja zatrzymała mężczyznę wczoraj. Prokuratura postawiła 50-letniemu podejrzanemu zarzut usiłowania popełnienia morderstwa w dwunastu przypadkach. Śledczy uważają, że motywem przestępstwa była wrogość do obcych.

Ralf S. zaprzeczył zarzutom i odmówił składania dalszych wyjaśnień. Znajduje się w areszcie śledczym. Podejrzany utrzymywał kontakty ze środowiskiem skrajnej prawicy. Zatrzymano go wkrótce po zamachu. Z braku dowodów został jednak wkrótce zwolniony. Ralf S. prowadził wtedy znajdujący się w pobliżu dworca sklep z militariami; uważany była za fanatyka broni.

Do zamachu doszło 27 lipca 2000 roku krótko po godz. 15. Na stacji szybkiej kolejki miejskiej (S-Bahn) Wehrhahn w Duesseldorfie eksplodowała ukryta w plastikowej torbie bomba. Jeden z metalowych odłamków utkwił w brzuchu ciężarnej kobiety, zabijając dziecko. Poszkodowanymi byli w większości żydowscy migranci z Europy Wschodniej, wracający do domów z lekcji języka niemieckiego.
Żródło info i foto: onet.pl

Anders Behring Breivik wygrał proces

Prawicowy ekstremista Anders Behring Breivik, który w 2011 roku zabił w Norwegii 77 osób i odbywa wyrok 21 lat więzienia, wygrał proces z państwem norweskim. Sąd uznał jego zarzut o nieludzkie lub poniżające traktowanie, którego doświadczył w trakcie pobytu w więzieniu. – Zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania jest jedną z fundamentalnych wartości w społeczeństwie demokratycznym. Obowiązuje on bezwzględnie, także w przypadku terrorystów i morderców – stwierdziła sędzia Helen Andanaes Sekulic odczytując wyrok.

Jednocześnie sąd odrzucił drugi wysuwany przez Breivika zarzut, jakoby państwo norweskie naruszyło także jego prawo do prywatności i życia rodzinnego. Anders Breivik w pozwie twierdził, że trzymając go w izolacji, 54 razy naruszono prawa człowieka, naruszając w ten sposób Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Proces w więzieniu

Ze względów bezpieczeństwa proces odbywał się w więzieniu, gdzie Breivik odbywa wyrok 21 lat pozbawienia wolności z możliwością przedłużania kary, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa. Jest to najwyższa kara w Norwegii, gdzie karę śmierci zniesiono w 1971 roku. 22 lipca 2011 roku Breivik dokonał zamachu bombowego w dzielnicy rządowej Oslo, w którym zginęło osiem osób, oraz masakry na wyspie Utoya, gdzie na obozie młodzieżowej organizacji Norweskiej Partii Pracy śmierć poniosło 69 ludzi.
Żródło info i foto: tvn24.pl