Posts Tagged “prezydent”

Zmiany w Turcji. O północy przestał obowiązywać stan wyjątkowy, który został wprowadzony dwa lata temu po stłumieniu zamachu stanu, czyli próby obalenie prezydent Recepa Tayyipa Erdogana. Podczas zajść w nocy z 14 na 15 lipca 2016 roku zginęło 250 osób.

Stan wyjątkowy w Turcji był przedłużany przez parlament siedmiokrotnie, ostatni raz 18 kwietnia tego roku. Zgodnie z turecką konstytucją pozwalał Erdoganowi i rządowi na obchodzenie parlamentu przy uchwalaniu ustaw oraz umożliwiał mu zawieszanie przestrzegania praw i swobód.

W następstwie udaremnionego zamachu stanu z 2016 roku tureckie władze w czasie stanu wyjątkowego regularnie dokonywały aresztowań. Według ONZ zatrzymano w sumie 160 tys. osób i zwolniono z pracy prawie taką samą liczbę funkcjonariuszy publicznych. Spośród tej grupy 50 tys. osób jest formalnie oskarżonych i przetrzymywanych w więzieniu na czas procesu. Dla Erdogana pucz był darem od Boga. Czytaj więcej

O zorganizowanie zamachu stanu obwiniany jest przez władze tureckie Fethullah Gulen – mieszkający w USA islamski kaznodzieja. W nocy z 14 na 15 lipca 2016 puczyści zatrzymali m.in. szefa sztabu generalnego, weszli do redakcji prasowych i telewizyjnych, a także siedzib rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Zbombardowany został przez zamachowców m.in. gmach parlamentu, zaatakowano dowództwa wojsk, policji i służb specjalnych.

W efekcie doszło do krwawych starć z udziałem zbuntowanych oddziałów z jednej strony, a z drugiej – żołnierzy i policjantów wiernych rządowi oraz kilkudziesięciu tysięcy Turków, którzy wyszli na ulice z flagami. Ostatecznie zwolennicy Erdogana zwyciężyli i zamach stanu został udaremniony. Bilans nieudanego puczu to śmierć 250 osób i ponad 1400 rannych. Dzień 15 lipca został w Turcji ogłoszony świętem państwowym.

Pozostający u władzy – najpierw jako premier, a następnie jako prezydent – Erdogan został ponownie wybrany na szefa państwa 24 czerwca, wygrywając wybory w pierwszej turze z wynikiem 52,6 proc. głosów. Na mocy nowej konstytucji, popartej przez nieznaczną większość w ubiegłorocznym referendum, prezydent Turcji uzyskał szerokie uprawnienia. Będzie jednocześnie stał na czele rządu, będzie mógł tworzyć nowe ministerstwa, a także usuwać urzędników państwowych – wszystko bez zgody parlamentu.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzy osoby, w tym prezydent Żyrardowa, zostało zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dwaj pozostali zatrzymani to biznesmen z Rewala i Gryfic. Trwają przeszukania i czynności z zatrzymanymi. Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził PAP zatrzymanie tych trzech osób. – Agenci z warszawskiej delegatury Biura zatrzymali prezydenta miasta i dwóch przedsiębiorców z woj. zachodniopomorskiego – z Rewala i Gryfic – powiedział PAP Kaczorek.

Przeszukania objęły m.in. gabinet prezydenta i biura w Urzędzie Miasta Żyrardowa, mieszkania i pracy zatrzymanych osób – w sumie kilkanaście miejsc.

- Sprawa dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz ustawiania przetargów na ponad 1,5 mln zł na sprzedaż nieruchomości w Rewalu będącej własnością Żyrardowa oraz nieruchomości będących w użytkowaniu wieczystym Żyrardowa – podał. Według Kaczorka chodzi o grunty w pobliżu nadmorskiej plaży, na których znajdował się wcześniej ośrodek wypoczynkowy miasta.

Kaczorek poinformował, że zatrzymani przez CBA trafią do Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie usłyszą zarzuty. Zaznaczył, że czynności w tej sprawie nadal trwają, a samo śledztwo ma wiele wątków.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie prezydenta Tarnobrzega, który od 5 miesięcy przebywa w areszcie. Grzegorz K. został oskarżony o przyjęcie 20 tys. zł łapówki. Kolejny etap to proces urzędnika, który powinien rozpocząć się tuż po wakacjach.

Śledczy sporządzili akt oskarżenia i przekazali go do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie). Prokuratura zarzucają urzędnikowi przyjęcie pieniędzy w zamian za pozytywną decyzję w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego na osiedlu, gdzie ma powstać galeria handlowa. Tuż po wręczeniu gotówki, do gabinetu prezydenta wkroczyło CBA.

Grzegorz K. do niczego się nie przyznaje. Jego współpracownicy są przekonani, że cała akcja była prowokacją związaną z nadchodzącymi wyborami albo ostrą walką inwestorów, którzy ścigają się, kto pierwszy wybuduje w mieście galerię

Mimo odwołań sąd przedłużył okres aresztowania prezydenta. Okres ten kończy się 21 lipca tego roku. Nie wiadomo, czy śledczy wystąpią z nowym wnioskiem o to, aby oskarżony był dalej izolowany.

W Prokuraturze Krajowej toczy się jeszcze jedno śledztwo w sprawie nieprawidłowości w tarnobrzeskim magistracie. W tym wątku na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Grzegorzowi K. grozi kara do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Podczas wystąpienia wyborczego prezydenta Zimbabwe Emmersona Mnangagwy doszło w sobotę do eksplozji, w której ucierpiało pięć osób; szef państwa, któremu nic się nie stało, został ewakuowany w bezpieczne miejsce – poinformował prezydencki rzecznik. Media państwowe określiły sobotni incydent na południu kraju jako próbę zamachu na życie prezydenta.

“Na stadionie w Bulawayo miał miejsce incydent, gdy prezydent występował na wiecu. Obecnie jest to sprawa dla policji” – poinformował rzecznik Mnangagwy George Charamba, dodając, że szef państwa “jest bezpieczny w siedzibie lokalnych władz”.

Charamba przekazał, że w sprawie incydentu wszczęto już dochodzenie, oraz przypomniał, że zamachy na życie 75-letniego Mnangagwy, weterana zimbabweńskiej polityki, organizowano już wielokrotnie.

Jak zauważa Reuters, liczące ok. 1,2 mln mieszkańców Bulawayo, drugie pod względem wielkości miasto Zimbabwe, od lat uznawane jest za bastion opozycji.

Jak podało cytowane przez Reutera źródło zbliżone do Mnangagwy, na skutek wybuchu lekko ranny został wiceprezydent Constantino Chiwenga i jego żona; obrażenia miał odnieść także komisarz polityczny rządzącej partii ZANU-PF (Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe – Front Patriotyczny) Engelbert Rugeje. Według dziennika “Zimbabwe Herald” ranny w nogi został drugi wiceprezydent Kembo Mohadi i obrażenia odniosła minister ochrony środowiska, zasobów wodnych i klimatu Oppah Muchinguri-Kashiri.

Z opublikowanego przez państwowe media nagrania wideo wynika, że do eksplozji doszło w pobliżu prezydenta, gdy ten machał do tłumu po zakończonym wystąpieniu.

Według świadków, na których powołuje się agencja Associated Press, wybuch nastąpił krótko po tym, gdy prezydent zakończył swoje wystąpienie i schodził ze sceny. Na opublikowanym w internecie nagraniu wideo widać, jak Mnangagwa macha ręką do tłumu, obraca się i zaczyna iść w kierunku namiotu dla VIP-ów, a po kilku sekundach dochodzi do eksplozji i zaczynają unosić się kłęby dymu.

Według Charamby prezydentowi towarzyszyło na wiecu dwóch jego zastępców.

AP zwraca uwagę, że zaledwie kilka godzin wcześniej do podobnego zdarzenia doszło w Etiopii, gdzie na wiecu nowego premiera Abiya Ahmeda w Addis Abebie ktoś z tłumu rzucił granat w kierunku sceny. Szefowi rządu nic się nie stało, ale według etiopskiego ministerstwa zdrowia w ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a 153 zostały ranne.

Mnangagwa sprawuje władzę od listopada 2017 roku, gdy pod naciskami armii z prezydenckiego urzędu zrezygnował wieloletni prezydent kraju Robert Mugabe. Zaplanowane na 30 lipca wybory parlamentarne w Zimbabwe będą pierwszym głosowaniem bez udziału Mugabe od 1980 roku, gdy Zimbabwe odzyskało niepodległość.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak dowiedziała się agencja Associated Press, zwolniony wicedyrektor FBI Andrew McCabe sporządzał na użytek osobisty notatki o swych kontaktach z prezydentem Donaldem Trumpem. Notatki te zostały przekazane specjalnemu prokuratorowi Robertowi Muellerowi.

Mueller prowadzi dochodzenie mające wyjaśnić zasadność zarzutów o niejasne kontakty osób z otoczenia Trumpa z Rosjanami oraz ingerencji Moskwy w ostatnie wybory prezydenckie w USA. Dochodzenie jest ostro krytykowane przez Trumpa, który domaga się jego zakończenia i nazywa je “polowaniem na czarownice”.

Według AP notatki McCabe’a są podobne do sporządzanych przez wcześniej zwolnionego dyrektora FBI Jamesa Comeya. AP powołuje się na informacje uzyskane od wiarygodnej osoby, która zastrzegła sobie anonimowość.

Zdaniem AP przekazane Muellerowi notatki mogą okazać się bardzo pomocne w jego dochodzeniu, w tym w ewentualnym oskarżeniu Trumpa o utrudnianie działań wymiaru sprawiedliwości.

Prezydent z zadowoleniem przyjął zwolnienie McCabe’a przez szefa resortu sprawiedliwości i prokuratora generalnego Jeffa Sessionsa. Określił to posunięcie jako “wielki dzień dla demokracji”. Dodał, że McCabe “wiedział wszystko o kłamstwach i korupcji w kierownictwie FBI”.

Trump wielokrotnie twierdził w przeszłości, że FBI jest uprzedzona wobec jego administracji.

McCabe odszedł z FBI pod koniec stycznia. W marcu miał przejść na emeryturę. W okresie od stycznia do marca przebywał na urlopie. Media twierdziły, że mianowany wówczas nowy szef FBI Christopher Wray groził dymisją, jeśli McCabe zostałby zwolniony z pracy.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent Słowacji Andrej Kiska wyraził w niedzielę opinię, że rozwiązaniem sytuacji, jaka wytworzyła się w następstwie zamordowania dziennikarza śledczego Jana Kuciaka, może być albo głęboka rekonstrukcja rządu, albo przedterminowe wybory parlamentarne.

Nie ma drogi wstecz. Z premierem Robertem Fico mam rozbieżne poglądy na temat możliwych rozwiązań sytuacji – powiedział Kiska w transmitowanym przez telewizję oświadczeniu, jakie wygłosił w swej urzędowej siedzibie w Bratysławie.

27-letni Kuciak, pracujący dla portalu internetowego Aktuality.sk dziennikarz śledczy, został między 22 a 25 lutego zastrzelony wraz ze swą 27-letnią partnerką Martiną Kusznirovą w ich własnym domu w Velkej Maczy w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Za najbardziej prawdopodobny motyw tej zbrodni policja uznaje zawodową działalność Kuciaka.

Jak przypomniał Kiska, w piątek dziesiątki tysięcy ludzi uczestniczyły na Słowacji w publicznych zgromadzeniach upamiętniających zamordowanych. Według prezydenta, demonstranci odczuwali rozgoryczenie i smutek, ale jednocześnie to, że chcieliby znów ufać państwu.

Kiska poinformował, że rezygnuje z wygłoszenia orędzia do obywateli, jakie miał zaprezentować w niedzielę w publicznym radio i telewizji. W sobotę również Fico zapowiedział na ten sam dzień swe analogiczne wystąpienie. Ostatnią rzeczą, której nasze społeczeństwo potrzebuje, jest polityczny teatr na telewizyjnym ekranie w wykonaniu najwyższych reprezentantów państwa – wyjaśnił prezydent.

Czekałem tydzień na to, jakie polityczne kroki poczyni rządowa większość. Jakie decyzje sama podejmie, starając się zmniejszyć napięcie i odnowić zaufanie. Wydaje się jednak, że nie rysuje się żadne rozwiązanie – ocenił Kiska.

Zapowiedział w związku z tym podjęcie w najbliższych dniach rozmów z partiami politycznymi “przede wszystkim o tym, w jaki sposób zaczniemy odtwarzać zaufanie ludzi na Słowacji do ich własnego państwa”.

Zdaniem Kiski istnieją ku temu dwie możliwości: “rozległa i zasadnicza rekonstrukcja rządu, która nie spowodowałaby polaryzacji społeczeństwa” i zostałaby zatwierdzona przez parlament, “albo przedterminowe wybory, które w wielu państwach demokratycznych byłyby rozwiązaniem najbardziej naturalnym”. Dodał, że samorozwiązanie parlamentu wymaga kwalifikowanej większości trzech piątych wszystkich deputowanych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Późnym wieczorem zakończyły się w prokuraturze czynności z zatrzymanym w środę przez Centralne Biuro Antykorupcyjne prezydentem Tarnobrzega (Podkarpackie) Grzegorzem K.

Według nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej ze źródeł bliskich śledztwa w czwartek czynności z zatrzymanym zakończyły się w mazowieckim wydziale zamiejscowym departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Nie wiadomo jednak czy w piątek będą kontynuowane oraz czy Grzegorz K. przyznał się do zarzutów, które miała postawić prokuratura i czy składał wyjaśnienia.

W piątek powinno być wiadomo, czy prokurator zdecydował się wystąpić do sądu o aresztowanie K., czy zastosuje np. poręczenie majątkowe.

Agenci z rzeszowskiej delegatury CBA zatrzymali prezydenta Tarnobrzega w środę w jego gabinecie, chwilę po tym, jak miał przyjąć 20 tys. zł łapówki w zamian za pozytywną decyzję w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego.

Nieoficjalną informację o akcji CBA potwierdził PAP Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura. Prezydent Tarnobrzega – według agentów – miał otrzymać pieniądze w zamian za korzystne rozstrzygnięcie, co do planu zagospodarowania przestrzennego i zgody na budowę obiektów usługowo-handlowych w Tarnobrzegu.

Dział Prasowy Prokuratury Krajowej w komunikacie podał, że K. został zatrzymany w związku z tym, iż pełniąc funkcję publiczną zażądał od tarnobrzeskiego przedsiębiorcy korzyści majątkowej w kwocie 20 tys. zł.

- Żądanie to zostało sformułowane w związku z opracowywanymi przez urząd miasta zmianami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które miały uwzględnić oczekiwania przedsiębiorcy – podała Prokuratura Krajowa.
Źródło info i foto: niezalezna.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent Tarnobrzega został zatrzymany w środę przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jak przekazali śledczy, Grzegorz K. miał przyjąć 20 tysięcy złotych korzyści majątkowej w gotówce. Do zatrzymania doszło w gabinecie prezydenta – dowiedziała się tvn24.pl. Grzegorz K. jest prezydentem Tarnobrzega od 2004 roku. Z wykształcenia jest prawnikiem. Ukończył również studia podyplomowe z obszaru gospodarki przestrzennej w administracji publicznej oraz z zakresu zarządzania i pośrednictwa obrotu nieruchomościami.

Zatrzymanie w gabinecie

Akcję przeprowadzili agenci rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak dowiedziała się redakcja tvn24.pl, do zatrzymania doszło w środę wczesnym popołudniem w gabinecie prezydenta. Według informacji uzyskanych od CBA ujawniono też pieniądze, które miałyby pochodzić z łapówki, a do zatrzymania doszło niedługo po przekazaniu gotówki. Prezydent – według agentów – miał otrzymać pieniądze w zamian za korzystne rozstrzygnięcie decyzji co do planu zagospodarowania przestrzennego i zgody na budowę obiektów usługowo-handlowych w Tarnobrzegu. Centralne Biuro Antykorupcyjne nie chce podawać dalszych szczegółów akcji.

Prezydent czeka na zarzuty

Sprawa została skierowana do mazowieckiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Zatrzymany prezydent zostanie przewieziony do Warszawy, gdzie zostaną mu postawione zarzuty i będzie mógł złożyć wyjaśnienia. Prokuratura zdecyduje po zakończeniu czynności, jakie środki wobec niego zastosować – czy na przykład poręczenie majątkowe, czy też wniesie do sądu o areszt. Najprawdopodobniej czynności te prokuratura podejmie w czwartek. Rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej Ewa Bialik potwierdziła informacje o zatrzymaniu prezydenta Tarnobrzega przez CBA pod zarzutem korupcji. Nie odniosła się do informacji o tym, która prokuratura będzie nadzorować śledztwo w tej sprawie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

60 procent Amerykanów uważa, że prezydent Donald Trump i Kongres robią za mało, aby zapobiec kolejnym masakrom w szkołach – wynika z sondażu dziennika “Washington Post” i telewizji ABC, którego rezultaty opublikowano we wtorek. To pierwszy taki sondaż przeprowadzony po masakrze w Parkland na Florydzie, gdzie w ubiegłą środę 19-latek zastrzelił 17 osób.

Większość Amerykanów – 77 proc. – wyraziło opinię, że tej i poprzednich tragedii można było uniknąć poprzez lepszą prewencję, m.in. diagnozowanie i leczenie problemów psychicznych.

Podobną opinię wyraził prezydent Donald Trump, który w reakcji na masakrę w Parkland powiedział, że jest “zdecydowany (…) aby zmierzyć się z trudnym zagadnieniem zdrowia psychicznego”, ani słowem nie wspominając o swobodzie w zakupie przez Amerykanów broni palnej, w tym karabinów w stylu militarnym jak AR-15.

Większość Amerykanów chce ograniczenia dostępu do broni

W sondażu “Washington Post” i telewizji ABC 58 procent badanych opowiedziało się za zaostrzeniem warunków sprzedaży broni palnej, uznając to za bardziej skuteczną metodę zapobiegania takim tragediom w szkołach amerykańskich niż leczenie psychiatryczne. 42 proc. poparło też propozycję kontrowersyjnej szefowej resortu edukacji Betsy De Vos, aby nauczyciele mogli przynosić broń do szkoły.

W innym sondażu, przeprowadzonym w ostatnich dniach przez renomowaną pracownię badań socjologicznych Uniwersytetu Quinnipiac, 97 proc. badanych opowiedziało się za badaniem przeszłości kryminalnej i stanu psychicznego wszystkich potencjalnych nabywców broni palnej.

Napastnicy z karabinami półautomatycznymi

Sondaż “Washington Post” i telewizji ABC, w porównaniu z podobnymi badaniami przeprowadzonymi dwa lata temu, nie wykazał znaczącego wzrostu poparcia dla postulowanego przez przeciwników swobody zakupu przez Amerykanów pistoletów, karabinów, strzelb i rewolwerów wprowadzenia zakazu sprzedaży karabinów półautomatycznych takich jak AR-15.

Sprawcy masakr w ostatnich miesiącach: w październiku w Las Vegas, gdzie zginęło 58 osób, w listopadzie w Sutherland Springs w Teksasie, gdzie były pacjent zamkniętego zakładu psychiatrycznego zamordował 26 osób, w końcu w gimnazjum w Parkland, gdzie 19-letni Nikolas Cruz zastrzelił 17 osób, byli uzbrojeni właśnie w karabiny AR-15.

Około ośmiu milionów Amerykanów posiada karabin AR-15

Obecnie Amerykanie posiadają ok. 8 mln karabinów tego typu, który w latach 80. ubiegłego stulecia w okresie regularnej wojny pomiędzy gangami narkotykowymi był sarkastycznie nazywany “specjałem sobotniej nocy”.

W roku 1994, kiedy został wprowadzony na 10 lat zakaz sprzedaży AR-15 i innych półautomatycznych karabinów typu militarnego, wprowadzenie zakazu popierało aż 80 procent badanych Amerykanów. Obecnie Amerykanie są niemal równo podzieleni w swoich opiniach. Za wprowadzeniem zakazu sprzedaży półautomatycznych karabinów i innej broni palnej w stylu militarnym (ang. assault weapon) opowiada się 50 procent badanych, a przeciwnego zdania jest 46 proc.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak ustalił “Super Express”, niebezpiecznych sytuacji na drodze prezydent Duda miał więcej niż jedną. O głośnym wypadku pod Opolem wiedzą wszyscy. Ale już w lipcu 2015 r., w innym prezydenckim aucie były stare, wysłużone opony. Jedna pękła wtedy podczas jazdy. A ówczesny prezydent – elekt Andrzej Duda (46 l.) mógł nieszczęśliwie zakończyć swoją służbową podróż. Na szczęście polityk wyszedł z całego zdarzenia bez szwanku, ale było to dla niego “kompletne zaskoczenie”.

“Super Expressowi” udało się dotrzeć do prokuratorskich akt, w których prezydent Andrzej Duda, a także oficer BOR opowiadają o zdarzeniu z lipca 2015 r. Doszło do niego niedaleko Jędrzejowa (woj. świętokrzyskie). Polityk poruszał się wtedy pancernym range roverem. – W 2015 r. miało miejsce zdarzenie z udziałem samochodu przewożącego prezydenta, kiedy to jeszcze jako elekt, jechał samochodem marki Range Rover i z jednej opony zeszło powietrze. Jak się okazało, zrobiła się dziura z boku opony od wewnątrz. Opony miały być stare, a samochód zbyt długo stał – zeznał funkcjonariusz BOR. Podobną wersję przedstawił prezydent.

- Mogę powiedzieć, że było jeszcze zdarzenie z oponą (…) w trakcie podróży z Krakowa do Warszawy, w pobliżu Jędrzejowa. Wówczas przebita została opona, ale samochód udało się bezpiecznie wyhamować, a opona była w całości. O ile pamiętam, było to jeszcze w okresie, gdy byłem prezydentem elektem (.). Ten wystrzał był dla mnie kompletnym zaskoczeniem – zeznał Andrzej Duda.

Informacje o zdarzeniu pochodzą z akt sprawy dotyczącej głośnego wypadku z marca 2016 r. Doszło do niego na autostradzie A4 pod Opolem. Prezydent podróżował wtedy służbowym bmw. Tam też okazało się, że przyczyną wypadku była pęknięta i wysłużona opona. Auto przy dużej prędkości musiało gwałtownie hamować i wpadło do rowu. Śledczy, którzy badali sprawę przez kilkanaście miesięcy, postępowanie umorzyli. – Prokurator uznał, że było to zdarzenie losowe spowodowane nagłym przedziurawieniem opony – wyjaśniał Stanisław Bar (42 l.) z prokuratury w Opolu.

Jak zareagowały służby na incydent z 2015 r.? Jedynie wymianą opon w aucie. – Z uwagi na uszkodzenie opony w czasie podróży prezydenta elekta została przeprowadzona procedura wymiany ogumienia w samochodzie marki Range Rover. BOR nie prowadziło wtedy czynności wyjaśniających – informuje nas rzecznik Służby Ochrony Państwa Anna Gdula-Bomba.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »