Posts Tagged “procederu”

Gdański sąd podtrzymał karę trzech lat więzienia dla 41-letniego Krystiana W., znany również jako „łowca nastolatek”. Był oskarżony o gwałt na niespełna 17-letniej dziewczynie, uciekinierce z sopockiego domu opiekuńczego. W odrębnym procesie W. jest oskarżony o podobne czyny na szkodę 35 kobiet.

W kwietniu tego roku Wydział IX Karny Zamiejscowy w Pucku Sądu Rejonowego w Wejherowie skazał mężczyznę na trzy lata więzienia. Orzekł też wobec Krystiana W. zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną przez cztery lata. Od wyroku tego odwołała się prokuratura, która wnioskowała o wymierzenie oskarżonemu sześciu lat więzienia. Apelację wniosła też obrona Krystiana W. Domagała się uniewinnienia lub uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia.

Wyrok jest prawomocny

W środę Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosił wyrok w procesie odwoławczym. Podtrzymał decyzję puckiego sądu co do wysokości kary. Z uwagi na podyktowane ochroną interesu prywatnego pokrzywdzonej wyłączenie jawności w tym postępowaniu dziennikarze nie poznali nawet ustnego uzasadnienia werdyktu sądu.

Anna Braun z Prokuratury Rejonowej w Pucku powiedziała dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku, że „sąd nie podzielił argumentów prokuratorów przemawiających za surowszą karą dla oskarżonego”.

– Sąd może mieć inny pogląd na okoliczności, które decydują o wysokości wymierzonej kary. Sąd zadecydował, że akurat kara 3 lat pozbawienia wolności jest karą adekwatną do stopnia zawinienia, do właściwości i charakteru oskarżonego – dodała.

Braun przypomniała, że wyrok jest prawomocny. Zapytana o ewentualną kasację w tej sprawie, wyjaśniła, że decyzję w tej sprawie prokuratura podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku. Adwokat Piotr Pawlak, obrońca Krystiana W., poproszony przez dziennikarzy o komentarz do wyroku powiedział, że „nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia”.

– Jednak jeżeli chodzi o dokładne motywy, które przyświecały sądowi w utrzymaniu tego orzeczenia, poznam je dopiero wraz z pisemnym uzasadnieniem – poinformował.

Podobnie jak prokurator, także obrońca nie był w stanie powiedzieć, czy w sprawie tej zostanie wniesiona kasacja. Wyjaśnił, że decyzję podejmie po zapoznaniu się z treścią pisemnego uzasadnienia.

Według prokuratury do przestępstwa miało dojść w marcu 2014 roku w jednym z klubów w Pucku. Nieletniej, która uciekła z ośrodka opiekuńczego w Sopocie, mężczyzna zaproponował nocleg. Oboje poznali się na jednym z portali społecznościowych.

W trakcie śledztwa Krystian W. przyznał, że doszło do współżycia seksualnego, ale miało się to stać za zgodą dziewczyny. Sprawa przed puckim sądem była pierwszym procesem Krystiana W. dotyczącym przestępstw seksualnych.

„Krystek” wabił młode dziewczyny

Krystiana W. oskarżono m.in. gwałty i usiłowania dokonania gwałtu, obcowanie płciowe z małoletnimi oraz usiłowanie doprowadzenia do takiego obcowania, nakłanianie małoletnich do prostytucji oraz czerpania z tego procederu korzyści majątkowych. Według prokuratury mężczyzna miał się tego dopuścić wobec 35 pokrzywdzonych.

Prokuratorzy zarzucili też mężczyźnie posiadanie substancji psychotropowych oraz wyłudzenie kredytu i pożyczki, a także odszkodowań od towarzystw ubezpieczeniowych za kolizje drogowe. Do wszystkich czynów miało dochodzić w latach 2008-2015 w Trójmieście, Pucku, Wejherowie i Władysławowie.

Sprawę Krystiana W. szeroko opisywały media. Informowały, że mężczyzna wabił młode dziewczyny pod szkołami, w centrach handlowych lub w internecie, oferował pożyczki, darmowe dyskoteki lub pracę w modnych lokalach i – wykorzystując okazje – gwałcił je.

Według dziennikarzy nagrywał sceny seksu telefonem komórkowym, a nagrania wykorzystywał do szantażowania dziewcząt, by zmusić je do dalszych kontaktów. W przeszłości wobec Krystiana W. toczyło się kilka dochodzeń związanych z wykorzystywaniem nastolatek. Większość z nich umorzono, m.in. z powodu zmiany zeznań przez pokrzywdzone.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Kryminalni uderzyli w gangsterów równocześnie w Lubuskiem, na Mazowszu i w Świętokrzyskim. W zatrzymaniach udział brało ponad stu antyterrorystów.

Sprawę zmuszania do prostytucji o raz handlu ludźmi od początku 2017 roku prowadzili policjanci z wydziału kryminalnego lubuskiej policji. Jak ustalili, zatrzymani zmuszali do prostytucji kobiety w wieku od 26 do 31 lat, które wcześniej werbowali obiecując bajońskie zarobki. Szybko jednak okazywało się, że lwią część mężczyźni pozostawiali sobie, a kobiety dostawały zaledwie ochłapy. W Lubuskiem zatrzymano dwóch sutenerów, a ogółem wpadło ich siedmiu. Z tym, że dwóch z nich usłyszało też zarzut znacznie poważniejszy, bowiem handel ludźmi.

Za ten proceder grozi kara do 25 lat więzienia. Kobiety pracowały głównie w rejonie trasy krajowej nr 92 i na przygranicznych parkingach w Lubuskiem. Przypomnieć należy, że prostytucja nie jest naszym kraju karana, za to sutenerstwo tak.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu, zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości, przerwali proceder nielegalnej dystrybucji sygnału telewizyjnego. Mieszkaniec powiatu ostrowskiego poprzez sieć internetową udostępniał programy płatnych platform cyfrowych. Będzie odpowiadał za sharing. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Na ślad tej sprawy natrafili policjanci z Wydziału dw. z Cyberprzestepczością Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu. „Cyberpolicjanci” uzyskali informację o działającym w internecie serwerze za pośrednictwem którego nielegalnie udostępniane są uprawnienia umożliwiające odbiór kodowanych kanałów telewizji satelitarnych. Policjanci szybko ustalili, że serwer zarządzany jest przez jednego z mieszkańców powiatu ostrowskiego.

Kilka dni temu radomscy policjanci wspólnie z mundurowymi z KPP w Ostrowi Mazowieckiej przeszukali mieszkanie w jednej z miejscowości w powiecie ostrowskim. Funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli nielegalnie zbudowaną sieć sharingową, sprzęt komputerowy, tunery telewizyjne, karty chipowe telewizji cyfrowych oraz czytniki służące do ich odczytu.

Zabezpieczone urządzenia zostaną poddane specjalistycznym badaniom. Sprawa ma charakter rozwojowy i policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań. Sprawca swoim działaniem naruszył przepisy Ustawy o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną opartych lub polegających na dostępie warunkowym, za co grozi do 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

​120 mieszkańców Rzymu zmieniło adres zameldowania na zniszczone w trzęsieniu ziemi Amatrice i inne miasteczka, by pobierać pomoc od państwa w wysokości do 900 euro miesięcznie. Za oszustwo odpowiedzą przed sądem – informuje dziennik “Il Messaggero”. Oszustwo popełnili przede wszystkim ci, którzy mieszkają na stałe w Rzymie i mieli lub nadal mają letnie domy w środkowych Włoszech, na terenach zniszczonych w serii trzęsień ziemi począwszy od sierpnia zeszłego roku.

Osoby zameldowane w Wiecznym Mieście po zmianie stałego adresu miały prawo do skorzystania z pomocy przyznawanej przez Obronę Cywilną tym, którzy stracili tam domy lub nie mogli do nich wrócić w oczekiwaniu na remont.

Zasiłek w wysokości od 200 do 900 euro, w zależności od liczby członków rodziny pozbawionej dachu nad głową, jest przeznaczony na pokrycie kosztów mieszkania zastępczego. Gdy w urzędach odkryto budzące podejrzenia masowe zjawisko zmiany meldunku, lokalne władze rozpoczęły natychmiast kontrole. Ponieważ wykazały nieprawidłowości, prokuratura w mieście Rieti wszczęła śledztwo.

Okazało, że niektórzy rzymianie zmienili adres zameldowania po katastrofalnych wstrząsach, by w urzędach figurować jako mieszkańcy Amatrice, Accumoli i innych zburzonych miejscowości.

Odnotowano też, że liczba wniosków o pomoc była znacznie wyższa od liczby domów i mieszkających rodzin w miasteczkach i osadach, w których często – jak się podkreśla – znają się wszyscy.

W innych przypadkach osoby mające faktycznie tam meldunek mieszkały od dawna w Wiecznym Mieście, co zataiły we wnioskach o zasiłek na lokal zastępczy. Rzymska gazeta podkreśla, że część osób objętych śledztwem już zwróciło nielegalnie pobrane pieniądze w nadziei na poprawę swojej sytuacji procesowej. Ale dla wymiaru sprawiedliwości oszustwo już zostało popełnione – przypomina dziennik.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Blisko 10 kg amfetaminy, prawie 2,4 tys. tabletek ekstazy i ponad 200 gramów kokainy zabezpieczyli policjanci CBŚP w miejscowości pod Olsztynem. Czarnorynkowa wartość narkotyków to prawie 300 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali 7 mężczyzn trudniących się handlem, w tym organizatora przestępczego procederu. Wszyscy już usłyszeli zarzuty wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków, za co grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Od dłuższego czasu funkcjonariusze CBŚP w Olsztynie pracowali nad rozpoznaniem środowiska przestępczego trudniącego się wprowadzaniem w województwie warmińsko – mazurskim hurtowych ilości narkotyków: głównie amfetaminy, kokainy i tabletek MDMA. Trop doprowadził policjantów do miejscowości Barczewo pod Olsztynem. Funkcjonariusze ustalili członków grupy parających się przestępczością narkotykową. Następnie kompleksowo przygotowali i szczegółowo zaplanowali zatrzymania. Pierwszych dwóch mężczyzn wpadło w ręce policjantów na gorącym uczynku. Mieli przy sobie kilka kilogramów amfetaminy i ponad 70 tys. zł. Zatrzymani przez funkcjonariuszy to mężczyźni w wieku 26 do 60 lat – mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego.

Policjanci ustalili kolejne osoby biorące udział w procederze i zatrzymali je. Podczas przeszukania w miejscu zamieszkania policjanci znaleźli nie tylko narkotyki. Zabezpieczyli oprócz amfetaminy i kokainy 2 wagi elektroniczne oraz 5,5 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali też kolejnych 4 handlarzy, w tym dwóch wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledztwo nadzoruje Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Wspólne działania policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, a także funkcjonariuszy z komendy miejskiej w Skierniewicach doprowadziły do zlikwidowania prowadzonej na ogromną skalę plantacji konopi indyjskich. W rękach stróżów prawa znalazły się trzy osoby odpowiedzialne za ten proceder. Wstępne szacunki wskazują, że z zabezpieczonych roślin można było uzyskać ponad 51 kilogramów gotowego narkotyku o czarnorynkowej wartości 1,5 miliona złotych.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że w jednym z gospodarstw ogrodniczych w gminie Skierniewice mogła znajdować się plantacja konopi indyjskich. Policjanci pod wytypowanym adresem pojawili się 22 marca 2017 roku dokładnie o 6:00 rano. W jednej z hal ujawnili pięć wydzielonych pomieszczeń przystosowanych do uprawy konopi. Były one wyposażone w specjalistyczne wentylatory, lampy i filtry węglowe. W pomieszczeniach policjanci zabezpieczyli ponad 2300 krzaków konopi indyjskich w różnych fazach wzrostu. Były to zarówno sadzonki jak i rośliny o wysokości ponad 70 cm z wykształconym kwiatostanem. Poza tym w pomieszczeniach znajdowało się wiele donic ze ściętymi już roślinami, co może świadczyć, iż proceder trwał od pewnego czasu i mógł być to kolejny siew. Dodatkowo w hali znajdowały się nawozy do roślin oraz znaczny zapas ziemi.

Wstępne szacunki wskazują, że z zabezpieczonych roślin można było uzyskać ponad 51 kilogramów gotowej marihuany, której czarnorynkowa wartość oscyluje w wysokości ponad 1,5 miliona złotych. Policjanci na terenie posesji zatrzymali 40-letniego obywatela Wietnamu, którego zadaniem było prowadzenie uprawy. Mężczyzna mieszkał na terenie hali w specjalnie przystosowanym pomieszczeniu. W rękach stróżów prawa znaleźli się właściciele posesji, czyli 52-letni mężczyzna i jego 46-letnia żona. Funkcjonariusze na poczet przyszłych kar zabezpieczyli 8400 złotych. Wszyscy zatrzymani usłyszeli już prokuratorskie zarzuty uprawy znacznych ilości konopi innych niż włókniste. Jest to przestępstwo zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma nadal charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie całej trójki.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Jest akt oskarżenia przeciw fałszywemu profesorowi z Poznania. Mężczyzna podszywał się pod nauczyciela akademickiego i molestował studentki. Przez ostanie 40 lat działał praktycznie we wszystkich poznańskich uczelniach, głównie na dwóch uniwersytetach: Adama Mickiewicza i Ekonomicznym. Jego ofiarą mogło paść kilkaset kobiet. O tej sprawie pisaliśmy pierwszy raz już pod koniec 2015 roku, gdy wyszła na jaw. Mimo iż w materiale dowodowym pojawiło się 430 nazwisk, w akcie oskarżenia udało się zawrzeć zarzuty dotyczące 14 studentek. Miał zgwałcić jedną z nich, molestować siedem i usiłować dopuścić się tego czynu wobec sześciu kolejnych.

Skala tego procederu jest ogromna, ponieważ fałszywy profesor działał przez 40 lat. Z tego też powodu większość spraw uległa przedawnieniu. W ostatnich 15 latach dochodziło głównie do prób molestowania.

Mężczyzna zawsze działał tak samo. Przychodził na uczelnię ubrany w specjalny kitel. Zaczepiał studentki i okłamywał, że musi szybko przeprowadzić badanie antropologiczne. Dawał do wypełnienia ankietę, po czym wabił studentki do toalet lub sal wykładowych i na nagie ciała przyklejał im nasączone wodą karteczki w okolicach ud, rąk i na twarzy. Później molestował, a nawet gwałcił. Wiele kobiet uciekało, inne przerażone poddawały się jego zachowaniu.

70-latek – którego personaliów nie podano do wiadomości publicznej – złożył wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

4 osoby podejrzane o legalizowanie pobytu cudzoziemców na terytorium RP zatrzymali we wtorek funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa Modlin. Jest to wynik szeroko zakrojonych działań Straży Granicznej przeciwko osobom trudniącym się tym procederem. Dotychczas zarzuty w tej sprawie otrzymało 28 obywateli RP.

Zatrzymani to obywatele RP w wieku od 31 do 36 lat mieszkańcy Warszawy oraz Piaseczna. Proceder polegał na tym, że osoby te rejestrowały w urzędach pracy na terenie województwa mazowieckiego Oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom na terytorium RP, na podstawie najczęściej podrobionych pełnomocnictw różnych firm. Rejestrowały też fikcyjne działalności gospodarcze jedynie w celu ułatwienia cudzoziemcom pobytu na terytorium RP.

Podczas swojej nielegalnej działalności podrobili kilka tysięcy wspomnianych dokumentów, a co za tym idzie mogli umożliwić pobyt w Polsce nawet kilkuset cudzoziemców. Byli to głównie obywatele takich krajów jak: Ukraina, Gruzja, Mołdawia, Armenia i Białoruś.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło gang motocyklowy z Lublina. Pięciu mężczyzn zmuszało kobiety w trudnym położeniu do prostytucji. Przestępcy zajmowali się także handlem narkotykami, dopalaczami oraz przemytem alkoholu i papierosów. Motocyklistom grozi do dziesięciu lat więzienia. W Lublinie i Pile policjanci z CBŚP, działając pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie, zatrzymali 5 mężczyzn w wieku od 31 do 40 lat, powiązanych z jednym z klubów motocyklowych. Czterech z nich to mieszkańcy woj. lubelskiego, jeden jest mieszkańcem woj. wielkopolskiego. Mężczyźni zostali zatrzymani w związku ze śledztwem dotyczącym handlu ludźmi i handlu narkotykami.

Policjanci ustalili, że zatrzymani werbowali kobiety, wykorzystując ich krytyczne położenie, m.in. fakt, iż pochodziły one z ubogich rodzin. Oferowali im “łatwy” zarobek – chodziło o zatrudnienie w charakterze prostytutek w zamian za przekazywanie części zysku uzyskanego z tego procederu na rzecz członków grupy. Trafiały one do agencji towarzyskich w Polsce. Członkowie grupy uczynili sobie ponadto stałe źródło dochodu z handlu narkotykami i dopalaczami. Już wiadomo, że w ostatnim czasie sprzedali ponad 6,5 kg marihuany. Wprowadzali także na polski rynek wyroby tytoniowe i alkoholowe bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Towar trafiał do klubów w województwie lubelskim.

Przy zatrzymanych znaleziono m.in. 400 gramów marihuany, ponad 2 tys. paczek papierosów różnych marek i 270 l spirytusu bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Ponadto jeden z zatrzymanych miał broń gazową. Czterech zatrzymanych (36-letni Marcin G., 37-letni Karol Sz., 40-letni Jarosław J. oraz 31-letni Mirosław G.) zostało doprowadzonych do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie przedstawiono im zarzuty usiłowania handlu ludźmi, zmuszania do prostytucji, stręczycielstwa, a także handlu narkotykami. Kolejny mężczyzna, 39-letni Janusz K., trafił zaraz po zatrzymaniu do zakładu karnego – policjanci ustalili, że był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Sochaczewa i radomskiej Komendy Wojewódzkiej, przy wsparciu antyterrorystów, rozbili grupę podejrzaną o handel narkotykami na dużą skalę na terenie Sochaczewa. Funkcjonariusze zabezpieczyli prawie dwa kilogramy amfetaminy oraz ćwierć kilograma marihuany. W stosunku do zatrzymanych zapadły już wnioski o areszty. Mężczyznom grozi do 10 lat więzienia. Miesiące pracy funkcjonariuszy z komend w Sochaczewie i Radomiu przełożyły się na zatrzymanie pod koniec ubiegłego tygodnia osób uwikłanych w narkotykowy proceder. Policjanci z Wydziału Kryminalnego KPP w Sochaczewie wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu, przy wsparciu policyjnych antyterrorystów, weszli do kilku mieszkań na terenie Sochaczewa.

W czasie ich przeszukania mundurowi odnaleźli prawie dwa kilogramy amfetaminy, prawie ćwierć kilograma marihuany oraz ponad 36 gramów haszyszu, a także wagi elektroniczne i inne przedmioty, które mogły być pomocne w handlu narkotykami.
Wobec dwóch zatrzymanych mężczyzn Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie wnioskowała do miejscowego sądu o areszt. Obaj spędzą najbliższe trzy miesiące w areszcie. Policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań w sprawie. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »