Posts Tagged “prokuratorzy”

W nieoficjalnych rozmowach z Onetem policjanci potwierdzają, że jednym z zatrzymanych jest wnuk Lecha Wałęsy. Chodzi o pobicie dwóch obywateli Szwecji, do którego doszło kilka dni temu w centrum Gdańska. Jak informują nas prokuratorzy, dzisiaj o 16 rozpoczną się przesłuchania trzech podejrzanych w tej sprawie. Grozi im do 12 lat więzienia.

O pobiciu dwóch Szwedów na ulicy Katarzynki w Gdańsku pisaliśmy kilka dni temu w Onecie. Mężczyźni zostali zaatakowani przez trzech napastników, którzy zabrali im telefon komórkowy. Obywatele Szwecji trafili do szpitala, jeden z nich miał poważniejsze obrażenia i musiał pozostawać pod opieką lekarzy kilka dni.

Dysponując nagraniami z monitoringu, policjanci wytypowali podejrzanych i zatrzymali trzech mężczyzn, w wieku 21, 23 i 24 lat. Jeden z nich trafił do aresztu prosto ze swojego mieszkania, dwóch pozostałych policjanci ujęli na Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku.

Wczoraj Wirtualna Polska i Radio Gdańsk poinformowały, że jeden z zatrzymanych jest wnukiem Lecha Wałęsy. Dzisiaj policjanci w nieoficjalnych rozmowach z nami potwierdzają tę informację, ale nie chcą podawać więcej szczegółów.

Podejrzani o pobicie obywateli Szwecji mężczyźni usłyszą zarzut rozboju. Sprawcom grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Jak mówi nam rzecznik gdańskiej prokuratury, przesłuchania podejrzanych rozpoczną się dzisiaj o godzinie 16. Najprawdopodobniej dzisiaj śledczy zawnioskują do sądu o tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Tomasz Komenda, który wyszedł z więzienia po 18 latach odsiadki za zbrodnię, której nie popełnił, opowiedział łódzkim prokuratorom o tym, jak był traktowany za kratami. – Takich rzeczy się nie zapomina – tłumaczył dziennikarzom po przesłuchaniu.

Tomasz Komenda w łódzkiej prokuraturze pojawił się w piątek około godziny 9. Przed wejściem do budynku mówił, że ma nadzieję, że jego zeznania wystarczą do skazania winnych. Doprecyzował, kogo ma na myśli: – Policjanci, prokuratorzy i mój „pseudoadwokat” – powiedział dziennikarzom.

Nikomu nie życzę tego, co sam przeszedłem i bardzo chcę, żeby te osoby poczuły się, przez chwileczkę chociaż tak, jak ja czułem się przez 18 długich lat – dodał przed wejściem na przesłuchanie.

Tomasz Komenda przesłuchany przez prokuratorów

Łódzka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów oraz policjantów, którzy prowadzili postępowanie dotyczące zabójstwa i zgwałcenia 15-letniej Małgorzaty K. Śledczy przyjechali do Wrocławia, gdzie 24 i 25 maja przesłuchali łącznie 12 osób. Wśród nich byli: autor aktu oskarżenia przeciwko Tomaszowi Komendzie – Tomasz Fedyk, prowadzący sprawę w początkowym etapie – Marek Janczyński, Renata Procyk-Jończyk, która była pierwszym prokuratorem prowadzącym sprawę oraz kierowniczka działu wizytacji prokuratury we Wrocławiu, Katarzyna Boć-Orzechowska.

W piątek Tomasz Komenda był przesłuchiwany po raz trzeci – za pierwszym razem stan psychiczny mężczyzny nie pozwolił na przesłuchanie. Udało się za drugim razem, a także w piątek. Jednak, jak tłumaczył rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania, najprawdopodobniej potrzebne będą kolejne.

Tomasz Komenda opuścił wrocławską prokuraturę o godzinie 13. W rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że będą kolejne przesłuchania, które odbędą się w lipcu. Oprócz Tomasza Komendy, zeznania złożą wtedy policjant, troje prokuratorów oraz pracownik sekretariatu prokuratury.

Tomasz Komenda powiedział dziennikarzom, że złożył podczas piątkowego przesłuchania obszerne wyjaśnienia, by „te osoby [winne – red.] nie czuły się bezkarne”. Dodał, że nawet gdy winni usiądą na ławie oskarżonych, nie zrekompensuje to doznanych krzywd. – Ale będę miał satysfakcję, że się do końca nie poddałem – dodał.

Najgorsze jeszcze przede mną. Nie było możliwości dzisiaj, żebym składał zeznania, co się działo w zakładach karnych z moją osobą. (…) Dzisiejsze dotyczyły dalszego przesłuchiwania i traktowania mnie na komisariacie policji – wyjaśnił Tomasz Komenda.

Ja tam nie byłem bity. Byłem katowany – powiedział i dodał, że „takich rzeczy się nie zapomina”.

Na pytanie, czy liczy, że słowo przepraszam kiedyś padnie, odpowiedział: – Szczerze? Jestem trzy miesiące na wolności i jeszcze nie usłyszałem słowa “przepraszam” – powiedział Komenda.

Tomasz Komenda uniewinniony

Tomasz Komenda 31 grudnia 1996 roku został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty K. Wyrok odsiadywał w Zakładzie Karnym w Strzelinie. Tomasz Komenda po 18 latach w więzieniu w marcu br. został warunkowo zwolniony z odbywania kary przez Sąd Penitencjarny przy wrocławskim Sądzie Okręgowym. 16 maja został uniewinniony przez Sąd Najwyższy.

W czerwcu 2017 roku zatrzymano Ireneusza M., który usłyszał zarzut zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa Małgorzaty K.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał Tomaszowi Komendzie rentę specjalną w wysokości 4 tys. zł miesięcznie do czasu, aż uzyska odszkodowanie, które może wynieść nawet 10 mln zł.
Źródło info i foto: .msn.com

Comments Brak komentarzy »

94-letni obecnie były esesmański strażnik w niemieckim obozie zagłady Auschwitz został oskarżony o współudział w morderstwie – podała agencja Associated Press. Prokuratorzy w Stuttgarcie poinformowali, że niezidentyfikowany z imienia i nazwiska, urodzony na terenie Serbii niemiecki obywatel, będzie odpowiadał jako nieletni, gdyż w momencie popełnienia czynu miał 19 lat.

Jak ujawniono, mężczyzna był strażnikiem w Auschwitz przez kilka miesięcy na przełomie 1942 i 1943 roku. W tym czasie w komorach gazowych Niemcy zamordowali około 13335 osób. Według informacji niemieckiej prokuratury, oskarżony bronił się twierdząc, że nie miał świadomości tego, co działo się w Auschwitz. Nie znał również szczegółów dokonywanych tam mordów.

Podstawą postawienia oskarżenia 94-latkowi był fakt, że jako strażnik pomagał w funkcjonowaniu obozu zagłady.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Łódzcy prokuratorzy, którzy prowadzą śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie, przesłuchali go we Wrocławiu – poinformował w sobotę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Wcześniej w tej sprawie przesłuchano m.in. matkę pokrzywdzonego, ojczyma oraz dwóch braci, a także dwóch policjantów pracujących przy sprawie zabójstwa sprzed lat.

Tomasz Komenda, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W połowie marca został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach więzienia. Według prokuratury – która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie – mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Krzysztof Kopania – rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Komendzie powiedział w sobotę PAP, że przesłuchanie pokrzywdzonego odbyło się w piątek we Wrocławiu. “Odbyło się ono w obecności psychologa i jego przebieg był rejestrowany na kamerze. Przesłuchanie Tomasza Komendy będzie kontynuowane w innym terminie, ponieważ w piątek udało się uzyskać wyjaśnienia na część zagadnień wymaganych w tej sprawie. Pozostałe wymagają uzupełnienia. Nie ustalono jeszcze kolejnego terminu przesłuchania” – powiedział Kopania.

Przesłuchali drugiego brata Tomasza Komendy

Dodał, że łódzcy prokuratorzy prowadzili przesłuchania również w czwartek. Wówczas przesłuchali drugiego brata Tomasza Komendy oraz dwóch funkcjonariuszy pracujących przy śledztwie ws. gwałtu i zabójstwa w 1996 roku.

Pod koniec marca w tej sprawie przesłuchani zostali matka, ojczym i brat pokrzywdzonego. W złożonych zeznaniach potwierdzają, że w czasie kiedy doszło do zabójstwa 15-latki, Tomasz Komenda był w domu.

Rzecznik poinformował również, że w związku z tą sprawą przesłuchany został też Bartosz Biernat – prokurator, który w latach 2010-2011, wykonywał w sprawie zabójstwa i zgwałcenia 15-latki czynności oraz negował zasadność oskarżenia i skazania mężczyzny. Jak mówił Kopania, “podane przez niego okoliczności są przedmiotem łódzkiego śledztwa”.

W sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M.

Z prośbą o ponowne zajęcie się sprawą Tomasza Komendy do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego zwrócili się w zeszłym roku rodzice Małgorzaty K. Śledztwo zostało wznowione w 2017 r. W czerwcu ubiegłego roku prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K.

Do przeprowadzenia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych prowadzących postępowanie, dotyczące zabójstwa i zgwałcenia małoletniej, do którego doszło 31 grudnia 1996 roku, wyznaczona została Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Prokuratura będzie ustalać, czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa będzie badana także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Toruńscy prokuratorzy występują na drogę cywilną w imieniu osób, na których przeprowadzano nielegalny eksperyment medyczny w Grudziądzu. Kilkadziesiąt z nich będzie domagać się zadośćuczynienia w wysokości 5 tys. zł za podanie szczepionki na ptasią grypę.

Biorąc pod uwagę tylko samą drogę sądową, cała sprawa trwała siedem lat. W styczniu ubiegłego roku zapadł w niej prawomocny wyrok w Sądzie Okręgowym w Toruniu, który skazał trzech lekarzy i sześć pielęgniarek m.in. za oszustwa, fałszowanie i poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej, a także wykonywanie szczepień bez zgody pacjentów. Usłyszeli wyroki więzienia w zawieszeniu.

Z akt śledztwa wynika, że było 196 pokrzywdzonych z Grudziądza i okolic. To w dużej części bezdomni, którzy otrzymywali za szczepienie drobne kwoty, np. kilka złotych. Nie informowano ich dokładnie o szczepionce, która w rzeczywistości miała postać eksperymentalną i miała chronić przed ptasią grypą. Nie wiedzieli też jakie groziły im konsekwencje. Gdy sprawa wyszła na jaw, w niektórych mediach pojawiały się informacje, że to ona była przyczyną zgonu kilku osób, na których ją testowano. Biegli wykluczyli jednak taką możliwość.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratorzy domagają się kary śmierci dla 19-letniego Nikolasa Cruza, sprawcy masakry w szkole na Florydzie w ub. miesiącu, w której zginęło 17 osób. W opublikowanym we wtorek dokumencie procesowym prokuratorzy stwierdzili, że będą domagać się kary śmierci dla sprawcy tej “nieludzkiej, bestialskiej i okrutnej zbrodni”.

Prokuratorzy twierdzą, że Cruz dokonał masakry z premedytacją i zimną krwią “bez jakiejkolwiek pretensji do moralnego lub legalnego usprawiedliwienia”. 

Obrońcy Cruza zapowiedzieli przyznanie się ich klienta do winy, ale pod warunkiem rezygnacji z zagrożenia karą śmierci. – Nie możemy zgłosić przyznania się do winy jeśli na stole jest kara śmierci – powiedział obrońca z rzędu Howard Finkelstein. Zgadza się on natomiast na wymierzenie Cruzowi kary dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Cruz to były uczeń szkoły średniej Marjory Stoneman Douglas w Parkland na Florydzie. Według ustaleń policji był niezrównoważony psychiczne i miał poważne kłopoty w szkole (słabe wyniki w nauce i brak akceptacji ze strony kolegów) i w domu.

W przeszłości Cruz dał się poznać swym nietypowym zachowaniem władzom i policji. W 2016 r. umieścił na aplikacji Snapchat nagranie wideo z próby samookaleczenia. Władze wiedziały o jego zainteresowaniu bronią a FBI przyznało, że otrzymało w styczniu ostrzeżenie na jego temat. Nie podjęło jednak wówczas żadnych działań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Południowokoreańscy prokuratorzy zażądali kary 30 lat pozbawienia wolności dla byłej prezydent Korei Południowej Park Geun Hie. Park w ubiegłym roku została usunięta z urzędu w rezultacie skandalu korupcyjnego.

Była prezydent jest oskarżona m.in. o łapownictwo, nadużycie władzy, wymuszenie i wyciek poufnych informacji. Park nie pojawiła się we wtorek na sali rozpraw. Sąd w Seulu ma jeszcze tego dnia ustalić datę ogłoszenia wyroku – informuje agencja Associated Press. Park nie zajmuje najwyższego urzędu w Korei Płd. od 9 grudniu 2016 roku, kiedy to parlament opowiedział się za jej odsunięciem od władzy w związku z oskarżeniami o płatną protekcję i korupcję. Zarzuca się jej nadużycie konstytucyjnych uprawnień poprzez zmowę z bliską przyjaciółką Czoi Sun Sil. 10 marca 2017 roku Trybunał Konstytucyjny Korei Południowej podjął decyzję o utrzymaniu w mocy decyzji o impeachmencie.

Park przebywa w areszcie od marca ubiegłego roku. Była prezydent, oburzona decyzją sądu o przedłużeniu jej aresztu, odmówiła uczestniczenia w procesie. Jeśli sąd uzna ją za winną będzie trzecim przywódcą Korei Południowej skazanym za przestępstwa, po dwóch generałach, którzy byli zaangażowani w masakrę cywilów w 1979 i 1980 roku – pisze AP. W połowie lutego Czoi Sun Sil została skazana na 20 lat więzienia w związku z zarzutami łapownictwa, płatnej protekcji i nadużycia władzy z wykorzystaniem znajomości z szefową państwa w celu uzyskania osobistych korzyści. Czoi, dla której prokuratorzy żądali 25 lat pozbawienia wolności, była oskarżona o wywieranie nacisków na największe południowokoreańskie koncerny, jak Samsung czy Lotte, by wpłacały pieniądze na fundacje wspierające inicjatywy polityczne prezydent Park.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Przechodzień znalazł martwego noworodka na trawniku obok jednej z ulic Wałbrzycha. Sprawę wyjaśnia już policja. Wytypowany także dwie osoby, które mogą być powiązane ze śmiercią dziecka. Świadek znalazł martwe niemowlę ok. południa na trawniku przy ul. Niepodległości na wałbrzyskim Podgórzu. Natychmiast zadzwonił na nr 112, a z centrum powiadamiania ratunkowego informację dostała policja, która błyskawicznie dotarła na miejsce. Przybyli tam również prokuratorzy.

Na razie nie wiadomo, jakie mogą być przyczyny śmierci dziecka. Śledczy już wytypowali dwie osoby, które mogą mieć związek z tą sprawą — to 28-letnia kobieta i 46-letni mężczyzna. Na razie trwa ustalanie, czy zatrzymana jest matką zmarłego noworodka.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Zwrot w sprawie muzyków polskiej deathmetalowej grupy Decapitated, którzy zostali oskarżeni m.in. o zgwałcenie fanki. Przypomnijmy, że muzycy polskiej grupy Decapitated zostali aresztowani 10 września 2017 r. po koncercie w kalifornijskim mieście Santa Ana koło Los Angeles. Chodzi o zdarzenie, do którego doszło 31 sierpnia po występie deathmetalowej formacji w Spokane w stanie Waszyngton.

Pierwotnie informowano, że do zatrzymania doszło w związku z podejrzeniami o porwanie kobiety, która wcześniej uczestniczyła w koncercie. Portal dziennika “The Spokesman-Review” – powołując się na sądowe dokumenty – podał później, że jedna z kobiet oskarża czterech Polaków o gwałt zbiorowy.

W październiku muzycy zostali przewiezieni do Spokane, gdzie po postawieniu zarzutów uprowadzenia i gwałtu zbiorowego czekali na rozpoczęcie procesu.

Od początku sprawy członkowie Decapitated odrzucali zarzuty. W połowie grudnia 2017 r. Polacy zostali zwolnieni z aresztu w Spokane. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, nie musieli wpłacić 100 tysięcy dolarów kaucji.

Teraz prokurator Kelly Fitzgerald przed rozpoczęciem procesu (rozprawa miała się rozpocząć 16 stycznia) zdecydowała o oddaleniu zarzutów bez wpływu na późniejsze rozstrzygnięcie. To oznacza, że może być wniesione nowe oskarżenie w późniejszym czasie.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

​Strażnik więzienny z Wrocławia, podejrzany o seksualne wykorzystanie osadzonej, został wydalony ze służby – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. W zeszłym miesiącu kobieta odsiadująca wyrok za kradzieże oskarżyła funkcjonariusza o gwałt. Prokuratorzy twierdzą, że strażnik więzienny przekroczył uprawnienia i nadużył władzy w celu “doprowadzenia kobiety do innych czynności seksualnych”.

W prokuraturze toczy się śledztwo, natomiast wewnętrzne postepowanie dyscyplinarne na tyle potwierdziło zarzuty, że szefostwo funkcjonariusza podjęło natychmiastową decyzję o wydaleniu go ze służby.

To najcięższa kara dyscyplinarna, lecz nie możemy tolerować tego typu zachowań – mówiła w rozmowie z Krzysztofem Zasadą rzeczniczka służby więziennej mjr Elżbieta Krakowska.

Strażnik został zatrzymany 14 października po tym, jak jedna z osadzonych wyznała wychowawczyni na oddziale kobiecym, że padła ofiarą gwałtu. Do zakładu wezwana została psycholog. Poinformowano kierownictwo. Dokonaliśmy kontroli szafki tego funkcjonariusza, a także jego komputera służbowego. Zebrany materiał dowodowy przekazaliśmy policji – mówił Tomasz Wołkowski, rzecznik prasowy Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu.

Janusz M. był strażnikiem od 9 lat, w przeszłości miał już postępowanie dyscyplinarne. W 2013 roku za naruszenie dyscypliny służbowej został ukarany obniżeniem stopnia i wyznaczeniem na niższe stanowisko służbowe. Wtedy prokuratura umorzyła postępowanie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »