Funkcjonariusze ABW zatrzymali Rosjankę, która brała udział w działaniach hybrydowych przeciw Polsce

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Rosjankę, która brała udział w działaniach hybrydowych przeciwko Polsce. Oprócz tego cztery osoby objęto pięcioletnim zakazem wjazdu na terytorium Polski. Wszystkie pięć osób podsycało animozje polsko-ukraińskie, m.in. w kwestii polityki historycznej. Jekaterina C. przebywa w Polsce od 2013 r. W najbliższym czasie zostanie wydalona za granicę – poinformowały na Twitterze „Wiadomości” TVP.
Źródło info i foto: TVP.info

Były wiceszef sztabu Donalda Trumpa przyznał, że spiskował przeciwko USA

Były wiceszef sztabu Donalda Trumpa, Rick Gates, przyznał się do winy. Specjalny prokurator Robert Mueller prowadzący śledztwo w sprawie tzw. Russiagate oskarżył go między innymi o „spiskowanie przeciw USA” oraz składanie fałszywych zeznań. Gates przyznał się do spisku oraz okłamania śledczych i będzie teraz współpracował z komisją prowadzącą dochodzenie w sprawie ingerencji Rosjan w wybory w USA w 2016 roku oraz kontaktów osób z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla – podaje Reuters.

Zespół Muellera poinformował sąd federalny, że prokurator specjalny rozważy złożenie wniosku o skrócenie kary więzienia dla Gatesa, jeśli będzie on współpracował w tym śledztwie. Jeśli Gates zostanie skazany w związku ze „spiskowaniem przeciw USA” oraz składaniem fałszywych zeznań, grozi mu od 4,5 do ponad 5,5 lat więzienia – podaje Reuters.

Gdyby skazano go na podstawie poważniejszych i liczniejszych oskarżeń – ponad 30 – jakie postawił mu prokurator specjalny, groziłoby mu ponad 10 lat więzienia i utrata oszczędności całego życia – wyjaśnia ABC News.

Gates był zastępcą szefa sztabu wyborczego Trumpa Paula Manaforta, który również jest oskarżony przez Muellera.

Jak pisze dziennik „The Hill”, zmuszenie Gatesa do przyznania się do winy i składania zeznań w ramach ugody z zespołem Muellera to wielka zdobycz dla prokuratora specjalnego i znaczący postęp w śledztwie, ponieważ Gates może ujawnić ważne informacje na temat Manaforta, co z kolei może zmusić byłego szefa sztabu Trumpa do zabiegania o ugodę z Muellerem w zamian za złożenie zeznań w sprawie Russiagate. Jednak po przyznaniu się do winy przez Gatesa Manafort wydał oświadczenie, że jest niewinny.

„To dramatycznie zmienią dynamikę śledztwa”
ABC News ocenia, że zeznania Gatesa „dramatycznie zmienią dynamikę śledztwa” w sprawie Russiagate. Według „The Hill” były wiceszef sztabu wyborczego Trumpa jest teraz „najważniejszą osobą w śledztwie Muellera” i może zeznawać przeciw Manafortowi.

Były zastępca dyrektora FBI Ron Hosko powiedział w wywiadzie dla FBI: „oskarżenia wysunięte pod adresem Manaforta są poważne, drastyczne i najprawdopodobniej poparte całym tomami dowodów. Gates może być ostatnim gwoździem (do trumny)” byłego szefa sztabu wyborczego Trumpa.

„The Hill” pisze, powołując się na prokuratorów, że Mueller walczy teraz o zmuszenie Manaforta do złożenia zeznań. Przedmiotem zainteresowania śledczych jest między innymi wiedza Manaforta na temat kontaktów osób z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Moskwy.

Manafort uczestniczył latem 2016 roku w spotkaniu Donalda Trumpa juniora oraz Jareda Kushnera, zięcia i doradca Trumpa z rosyjską adwokatką Natalią Weselnicką, znaną amerykańskiemu kontrwywiadowi ze swych zabiegów o zniesienie sankcji wobec Rosji, która obiecała im oraz pracownikom sztabu Trumpa kompromitujące materiały na temat Hillary Clinton, rywalki Trumpa w wyborach prezydenckich.

Mueller wystąpił w czwartek do sądu federalnego z nowymi zarzutami przeciwko Manafortowi i Gatesowi; oskarżył ich o spiskowanie w celu ukrycia ponad 32 mln dolarów dochodów Manaforta przed urzędami skarbowymi. Ponadto Gates miał ukryć ponad 3 mln własnych dochodów przed opodatkowaniem.

W czwartek sąd federalny wydał orzeczenie stwierdzające, że Manafort pozostanie w areszcie domowym. Sąd odrzucił jego wniosek o zmianę wysokości kaucji, która umożliwiłaby mu wyjście na wolność. W ubiegły piątek w wyniku dochodzenia Muellera amerykański resort sprawiedliwości postawił w stan oskarżenia 13 Rosjan oraz trzy rosyjskie podmioty w związku z ingerencją w wybory prezydenckie w 2016 roku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Neapol: Manifestacja przeciw przemocy gangów młodzieżowych

Ponad 2 tys. osób przeszły w środę ulicami Neapolu, protestując przeciwko eskalacji przemocy ze strony młodzieżowych gangów.

– Nie możemy być dalej bezradni wobec gangów, które terroryzują całe miasto – mówili manifestanci. Dominowali wśród nich młodzi ludzie, w tym bliscy i koledzy ofiar pobić i napaści. Demonstrację zorganizowano w reakcji na najnowszy akt przemocy – ciężkie pobicie 15-letniego chłopca przez jedną z młodzieżowych band.

Uczniowie z „trudnej” neapolitańskiej dzielnicy Scampia, owianej złą sławą kolebki mafijnej przestępczości, podkreślali w rozmowach z dziennikarzami, że nie wystarczy nawet obecność wojska na ulicach. – Na miejscu potrzebne są też instytucje państwa – zauważyli.

Przypomina się, że z gangów tych wywodzi się wielu mafiosów tamtejszej mafii, kamorry.

Przypadkowi przechodnie atakowani

W przeddzień manifestacji szef włoskiego MSW Marco Minniti zapowiedział wysłanie do Neapolu kolejnych 100 funkcjonariuszy sił porządkowych. W czasie wtorkowej wizyty w tym mieście Minniti oświadczył, że gangi nieletnich „stosują metody o charakterze terrorystycznym”, atakując przypadkowych ludzi.

Na łamach włoskiej prasy przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oceniają, że negatywny wpływ na młodzież mają również seriale na temat mafii, na przykład kolejne ekranizacje głośnej książki „Gomorra” Roberto Saviano. Jak twierdzą, w przeciwieństwie do książki analizującej zjawisko mafii, na ekranie dominują wzorce wręcz podżegające do przemocy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Akt oskarżenia przeciwko fizjoterapeucie z Kliniki „Budzik”. Miał molestować pacjentów

Prokuratura Rejonowa Warszawa – Praga Południe w Warszawie skierowała do Sądu akt oskarżenia przeciwko Arturowi W., 53–letniemu fizjoterapeucie zatrudnionemu w klinice „Budzik” działającej przy jednym z warszawskich szpitali.

Oskarżonemu zarzucono popełnienie 6 przestępstw przeciwko wolności seksualnej. Polegały one na utrwalaniu treści pornograficznych z udziałem małoletnich oraz o posiadaniu takich treści, wykorzystywaniu bezradności pacjentek oraz doprowadzeniu ich do poddania się innym czynnościom seksualnym, doprowadzeniu osób małoletnich poniżej 15. roku życia, w tym jednej pacjentki, do poddania się innym czynnościom seksualnym.

W śledztwie ustalono cztery pokrzywdzone pacjentki. Zarzucane mu czyny miały miejsce w latach 2014 – 2017. Zagrożone są one karą do 12 lat pozbawienia wolności. Od maja 2017 roku wobec oskarżonego Artura W. stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd łącząc kary może skazać go na 25 lat więzienia.

W toku postępowania przygotowawczego przeprowadzono szereg czynności procesowych mających na celu wszechstronne wyjaśnienie sprawy i ustalenie wszystkich pokrzywdzonych. Przesłuchanych zostało około 70 świadków. Zebrano również opinie biegłych, w tym z zakresu informatyki, antropologii, prowadzenia terapii czaszkowo-krzyżowej, a także uzyskano kompleksową opinię sądowo-seksuologiczno-psychiatryczno-psychologiczną dotyczącą oskarżonego.

Do aresztowania mężczyzny doszło, gdy ojciec jednej z pacjentek poinformował o tym, że jego córka wpadła w panikę, gdy dowiedziała się, że będzie miała terapię z panem Arturem. Policja znalazła wówczas w jego mieszkaniu treści pedofilskie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Operacja przeciw islamistom w stolicy Pakistanu

Co najmniej jedna osoba zginęła, a ponad 200 odniosło obrażenia w operacji przeciw islamistom, którzy od niemal trzech tygodni blokują główny dojazd do stolicy Pakistanu Islamabadu. Protestują przeciw – według nich – bluźnierczej zmianie w tekście przysięgi wyborczej.

Domagają się ustąpienia ministra prawa i sprawiedliwości Zahida Hamida, którego oskarżają o „bluźnierczą” zmianę w tekście, mimo że, jak twierdzą władze Pakistanu, minister przeprosił za pominięcie odniesienia się w tekście przysięgi do proroka Mahometa i urzędniczy błąd naprawiono.

Kanał telewizyjny Geo TV przypomina, że sobotnia operacja sił porządkowych, w której użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych i kul kauczukowych, zaczęła się, gdy aktywiści z nowej radykalnej partii Tehreek-e-Labaik nie podporządkowali się decyzjom sądowym, nakazującym zaprzestania blokady.

Geo TV informuje, że rannych zostało co najmniej 200 osób, w tym 90 policjantów. Według pakistańskich mediów policja w
Islamabadzie, gdzie w operacji uczestniczy ok. 8500 policjantów i członków sił paramilitarnych, aresztowała 150 w demonstrantów.

Lokalne media utrzymują, że siłom porządkowym udało się rozproszyć połowę demonstrujących islamistów. Tymczasem przedstawiciel partii Tehreek-e-Labaik Mohammad Shafiq Ameeni utrzymuje, że większość kontynuuje protest.

Protesty trwają także w innych pakistańskich miastach, w tym w Lahaur na wschodzie kraju, i w Karaczi na południu. Grupy o różnej liczebności demonstrują, by okazać solidarność z islamistami w Islamabadzie.

Minister spraw wewnętrznych Ahsan Iqbal oświadczył, że rząd wykazał bardzo wiele cierpliwości wobec protestujących nim zdecydowano się na sobotnią operację.

„Administracja podjęła działania kierując się nakazami sądowymi, lecz wciąż jest otwarta na dialog” – powiedział minister. Twierdzi on jednocześnie, że „pewne elementy” wśród uczestników protestu pragną wywołać chaos i zdestabilizować kraj.

Agencja Reuters pisze, że Tehreek-e-Labaik to jeden z dwóch nowych radykalnych ruchów religijnych, które urosły w siłę w ostatnich miesiącach. Zdaniem agencji mogą one odegrać poważną rolę w wyborach, które muszą zostać przeprowadzone do lata przyszłego roku, chociaż jest mało prawdopodobne, by uzyskały w nich większość.
Źródło info i foto: interia.pl

W Turcji aresztowano 17 cudzoziemców w obławie przeciwko Państwu Islamskiemu

Turecka policja aresztowała 17 cudzoziemców w ramach obławy przeciwko domniemanym członkom Państwa Islamskiego – poinformowała w czwartek turecka agencja DHA.

Według niej w trakcie przeszukań w Stambule zatrzymano łącznie 23 podejrzanych, konfiskując także dokumenty oraz materiały cyfrowe. Na razie nie jest jasne, z jakich państw pochodzą aresztowani obcokrajowcy. Rząd Turcji obciąża Państwo Islamskie odpowiedzialnością za liczne zamachy terrorystyczne na jej terenie. Organizacja ta przyznała się do przeprowadzenia w ostatnią noc sylwestrową ataku na nocny klub Reina w Stambule, gdzie pojedynczy napastnik zastrzelił 39 osób.
Źródło info i foto: interia.pl

Całe NATO w koalicji przeciwko dżihadystom

W Brukseli rozpoczyna się dziś szczyt NATO, poświęcony m.in. walce z terroryzmem. Polskę będzie reprezentował podczas spotkania prezydent Andrzej Duda. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg oświadczył przed szczytem, że całe NATO przystąpi do międzynarodowej koalicji przeciwko tzw. Państwu Islamskiego. Dzień wcześniej decyzję tę uzgodnili ambasadorowie państw sojuszniczych.

Do tej pory Sojusz miał status obserwatora koalicji. Dołączenie do niej nie będzie jednak równoznaczne z podjęciem działań bojowych – chodzi o pokazanie jedności w walce z terroryzmem oraz lepszą wymianę informacji pomiędzy sojusznikami.

Andrzej Duda oczekuje

Po południu w Brukseli pojawił się z prezydent Andrzej Duda. Przed rozpoczęciem szczytu NATO powiedział, że Polska oczekuje od sojuszników poparcia dla wzmacniania wschodniej flanki Sojuszu. Jak mówił, chodzi o to, by większa obecność wojskowa była zapewniona w tym rejonie także po 2018 roku. W spotkaniu weźmie też udział Donald Trump, który kontynuuje swoją pierwszą zagraniczną podróż. Będzie to pierwsze takie spotkanie amerykańskiego prezydenta z liderami krajów NATO.

W spotkaniu weźmie też udział Donald Trump, który kontynuuje swoją pierwszą zagraniczną podróż. Będzie to pierwsze takie spotkanie amerykańskiego prezydenta z liderami krajów NATO.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policyjna akcja przeciwko islamistom w Niemczech

Niemiecka policja przeprowadziła we wtorek akcję przeciwko islamistom w Hildesheim pod Hanowerem w Dolnej Saksonii. Funkcjonariusze przeszukali meczet oraz mieszkania członków „Niemieckojęzycznego Koła Islamskiego” (DIK) uważanego za miejsce spotkań salafitów. W operacji, która rozpoczęła się o godz. 6 rano, uczestniczyło 370 policjantów. Na razie nie ma informacji o zatrzymaniach. MSW Dolnej Saksonii zdelegalizowało wcześniej DIK.

Zdaniem służb, stowarzyszenie prowadziło działalność służącą radykalizacji muzułmanów i przygotowania ich do udziału w walkach po stronie tzw. Państwa Islamskiego (IS) w Syrii i Iraku. Kontakty z meczetem w Hildesheim utrzymywał pochodzący z Tunezji zamachowiec Anis Amri – sprawca ubiegłorocznego ataku na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie, w którym zginęło 12 osób. Dowodem są policyjne zdjęcia, na których widać, jak wychodzi z meczetu.

Bastion salafitów

Hildesheim i Getynga, a także ich okolice, uważane są za bastion salafitów – zwolenników radykalnej odmiany islamu propagującej powrót do źródeł tej religii. W tym regionie działał propagujący nienawiść kaznodzieja Abu Walaa, aresztowany w listopadzie 2016 roku.

„Delegalizując stowarzyszenie rozbiliśmy ośrodek radykalnego środowiska salafitów” – powiedział szef MSW Dolnej Saksonii Boris Pistorius. Działania władz skierowane są przeciwko „zaślepionym fanatykom”, którzy wykorzystują religię do swoich celów, a nie przeciwko pokojowo nastawionym muzułmanom – zaznaczył polityk SPD.

Pistorius krytykowany jest za błędy w postępowaniu z islamistami. Zdaniem opozycji, władze Dolnej Saksonii nie wykazały należytej determinacji, by deportować Amriego do Tunezji.

Ostrzeżenie służb

Niemieckie służby specjalne szacują liczbę salafitów w Niemczech na blisko 10 tys. Kilka lat temu było ich zaledwie 3,8 tys. Służby ostrzegają, że środowisko radykalnych islamistów staje się coraz mniej centralistyczne, a bardziej lokalne, co utrudnia ich kontrolę.
Źródło info i foto: interia.pl

Proces o zabójstwo honorowe w Szwecji

W Sztokholmie rusza proces przeciwko pięciu osobom podejrzanym o uprowadzenie i zabójstwo 23-letniego Ramina Sherzaja. Afgańczyk miał zhańbić rodzinę kobiety, z którą miał romans. Wieczorem 4 kwietnia ubiegłego roku w centrum miejscowości Gävle, nieznani sprawcy siłą wciągnęli Ramina do samochodu. Tam go pobili i udusili. Dwa tygodnie później w oddalonym o ponad 180 kilometrów leśnym stawie odnaleziono zwłoki ofiary.

Policja ustaliła, że w uprowadzeniu i zamordowaniu Ramina brała udział mi.n. 25-letnia kobieta, z którą wcześniej miał romans oraz jej były mąż. Według oskarżyciela motywem zbrodni miało być przywrócenie honoru rodziny kobiety.

Sharzaj po zakończeniu romansu, publikował na Facebooku ich wspólne zdjęcia i zaczepiał członków rodziny kobiety. To właśnie miało wywołać złość rodziny. Toczący się proces w Sądzie Rejonowym w Sztokholmie, wywołał ogromne zainteresowanie mediów. Podjęto również środki bezpieczeństwa. Akta sprawy liczą 12 000 stron. Proces ma potrwać 28 dni. Oskarżeni nie przyznają się do winy.
Źródło info i foto: interia.pl

Francja: Trzecia noc zamieszek przeciwko działaniom policji. Zatrzymano 26 osób

26 osób zatrzymano na północnych przedmieściach Paryża, gdzie trzecią noc z rzędu trwały zamieszki przeciwko działaniom policji. Wywołała je czwartkowa akcja policyjna, podczas której jeden z zatrzymanych został brutalnie zgwałcony pałką przez funkcjonariusza. W nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Aulnay-sous-Bois, gdzie rozmieszczono znaczne siły policji, protestujący podpalili kilkanaście samochodów i wiele koszy na śmieci, a także uszkodzili radiowozy; doszło też do próby spalenia dwóch lokali gastronomicznych. Policja w odpowiedzi użyła broni, oddając strzały ostrzegawcze w powietrze.

Pobili i zgwałcili policyjną pałką

Sceną zamieszek było osiedle, gdzie mieszka czarnoskóry 22-latek, który został ciężko ranny podczas zatrzymania w ramach akcji wymierzonej w dilerów narkotyków w czwartek po południu. Oskarża on jednego z policjantów o gwałt z użyciem policyjnej pałki. Na nagraniach wideo zrobionych przez świadków widać czterech funkcjonariuszy zadających ciosy leżącemu na ziemi młodemu mężczyźnie. W nocy z czwartku na piątek przeszedł on operację w szpitalu, gdzie został przewieziony z komisariatu.

Jednemu policjantowi postawiono zarzut gwałtu, a trzem pozostałym funkcjonariuszom – udziału w zbiorowym pobiciu. Wszyscy czterej zostali zawieszeni w obowiązkach, dochodzenie trwa. Premier Francji Bernard Cazeneuve opowiedział się we wtorek za jak najsurowszym ukaraniem tych przedstawicieli sił odpowiedzialnych za porządek, którzy dopuścili się „poważnych nadużyć”.

Kilkaset osób przeszło w marszu poparcia dla 22-latka

– Wiem, do jakiego stopnia policjanci i żandarmi są narażeni w walce z terroryzmem i przemocą, ale absolutnie muszą być w każdej chwili przykładem dla innych – oświadczył premier.

Zamieszki w Aulnay-sous-Bois wybuchały także w dwie poprzednie noce, kiedy zdemolowany został m.in. przystanek autobusowy i zniszczony system zasilania oświetlenia ulicznego. Interweniowały specjalnie szkolone policyjne oddziały prewencji CRS, przywracając spokój w ciągu dnia. Doszło także do zatrzymań niektórych uczestników protestów. W poniedziałek ulicami miejscowości przeszedł marsz poparcia dla rannego 22-latka z udziałem kilkuset osób.