Indonezja: Sąd skazał 35-letniego Francuza na śmierć za przemyt narkotyków

Sąd w Indonezji w poniedziałek skazał na karę śmierci obywatela Francji – podał Reuters, powołując się na obrońcę skazanego. Prokuratura wnioskowała o niższy wymiar kary, 20 lat pozbawienia wolności, za przemyt narkotyków. 35-letni Felix Dorfin został skazany za przemyt ponad dwóch kilogramów narkotyków z Francji na indonezyjską wyspę Lombok. Aresztowano go we wrześniu ubiegłego roku.

– Sędzia wymierzył surowszy wyrok ze względu na ilość i rodzaj narkotyków przewożonych przez Dorfina – powiedział agencji Reuters Denny Nur Indra, obrońca mężczyzny. Dorfin złoży odwołanie od wyroku.

Francuz przewoził w walizce ecstazy, metamfetaminę i marihuanę. W jego organizmie nie wykryto obecności narkotyków.

Kara śmierci za przemyt narkotyków

W Indonezji i innych krajach Azji Południowo-Wschodniej obowiązują bardzo surowe przepisy antynarkotykowe. Od 2016 roku w Indonezji obowiązuje nieoficjalne wstrzymanie wykonywania kary śmierci za przemyt narkotyków, w celach śmierci przebywa jednak kilku obcokrajowców.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Chiny: Kanadyjczyk skazany na karę śmierci sam napisał apelację od wyroku

Przekazanie Kanadzie przez USA formalnego wniosku o ekstradycję wiceprezes Huawei Meng Wanzhou to jednocześnie kolejny etap losów trzech Kanadyjczyków zatrzymanych w Chinach. Jeden z nich, skazany na karę śmierci, złożył w poniedziałek apelację od wyroku. Ministerstwo sprawiedliwości USA przedstawiło w poniedziałek Huawei oraz jej wiceprezes Meng Wanzhou 13 zarzutów, związanych z łamaniem amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi oraz dotyczących licznych oszustw, w tym bankowych, elektronicznych i kradzieży technologii.

Meng zatrzymano 1 grudnia w Kanadzie na wniosek władz amerykańskich, została zwolniona za kaucją i przebywa obecnie w areszcie domowym w Vancouver. Jak powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Matthew Whitaker, USA starają się o ekstradycję Meng i przekażą Kanadzie formalny wniosek do środy, 30 stycznia. Tydzień temu Chiny zażądały, aby Stany Zjednoczone zrezygnowały z wnioskowania o ekstradycję Meng z Kanady.

Po jej aresztowaniu chińskie władze zagroziły Kanadzie „poważnymi konsekwencjami”, jeśli nie zostanie ona natychmiast uwolniona. Kilka dni po zatrzymaniu Meng, w Chinach aresztowano byłego dyplomatę Michaela Kovriga i przedsiębiorcę Michaela Stavora – Kanadyjczyków podejrzanych o „działalność zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu Chin”. Chiński sąd podwyższył również niedawno innemu obywatelowi Kanady Robertowi Schellenbergowi wyrok za przemyt narkotyków z 15 lat więzienia na karę śmierci. Rząd Kanady zwrócił się już do Chin o ułaskawienie Schellenberga.

Różne definicje praworządności

Jak podał w poniedziałek dziennik „The Globe and Mail”, Robert Schellenberg złożył apelację od wyroku. Kanadyjczyk, korzystając z porad swojego chińskiego prawnika, sam napisał list w sprawie apelacji, co w Chinach uznawane jest za rzecz niespotykaną. Nie wiadomo, jak długo zajmie rozpatrzenie apelacji. Cytowany przez dziennik rzecznik prasowy chińskiego MSZ powiedział w poniedziałek, że „podstawą działania Chin jest praworządność”. Pojęcia praworządności i państwa prawa powracają w trwającym od grudnia ubiegłego roku dyplomatycznym sporze między Kanadą a Chinami. Kanada odwołuje się do zasady praworządności i wyraża swoje zaniepokojenie losem Kanadyjczyków, Chiny natomiast powracają do wypowiedzi na temat suwerenności swoich decyzji.

Media kanadyjskie zwracały uwagę, że pojęcie praworządności, tak jak jest ono rozumiane w zachodnich demokracjach, ma inne znaczenie w komunistycznych Chinach.

Huawei na celowniku

W wielu krajach rośnie nieufność wobec koncernu Huawei, największego producenta sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. USA i niektórzy ich sojusznicy podejrzewają firmę o niejawne związki z chińskim rządem i obawiają się, że może ona wykorzystywać produkowane przez siebie urządzenia do prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz Pekinu. Huawei zaprzecza tym zarzutom.

Założycielem istniejącej od 1987 roku firmy Huawei jest Ren Zhengfei, ojciec Meng Wangzhou. Według amerykańskich prokuratorów wartość jego majątku wynosi 3,2 mld dolarów, plasując go na 83. miejscu na liście najbogatszych ludzi na świecie. Ren Zhengfei był w przeszłości inżynierem pracującym dla chińskiego wojska. Kanada nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie dopuszczenia Huawei do działania na krajowym rynku technologii 5G, ale w ubiegłym tygodniu rząd poinformował, że zainwestuje 40 mln dolarów kanadyjskich we współpracę z fińską Nokią. Prace badawcze mają być prowadzone na terenie Kanady.

Kilka dni wcześniej minister bezpieczeństwa publicznego Ralph Goodale powiedział, że Kanada nie będzie narażać swojego bezpieczeństwa, rozważając opcje wyboru dostawcy technologii 5G.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Chiny: Sąd domaga się wyżej kary dla Kanadyjczyka za przemyt narkotyków

Chiński sąd apelacyjny zarządził w sobotę ponowne rozpatrzenie sprawy Kanadyjczyka Roberta Lloyda Schellenberga skazanego wcześniej na 15 lat więzienia za przemyt narkotyków. Uznano, że mężczyzna zasługuje na wyższy wymiar kary. 20 listopada sąd w Dalian, w północnowschodniej prowincji Liaoning, skazał Schellenberga na 15 lat więzienia. Według lokalnych mediów mężczyzna miał przemycić do Chin „ogromne ilości narkotyków”. Sąd zadecydował, że po odbyciu kary mężczyzna zostanie deportowany.

Skazany odwołał się jednak od wyroku. W czasie jego rozprawy apelacyjnej prokuratura argumentowała, że Kanadyjczyk powinien usłyszeć surowszy wyrok, ponieważ jest wysoce prawdopodobne, że brał udział w międzynarodowej operacji przemytu narkotyków i odegrał w tym procederze znaczącą rolę.

Sąd apelacyjny zgodził się z argumentacją oskarżycieli i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

W reakcji na tę decyzję MSZ w Ottawie wydało oświadczenie, w którym podkreślono, że strona kanadyjska wie o sprawie od kilku lat i nadal będzie zapewniała pomoc konsularną Schellenbergowi i jego rodzinie.

Przestępstwa narkotykowe są w Chinach surowo karane. W 2009 r. w Państwie Środka odbyła się egzekucja Brytyjczyka oskarżonego o przemyt heroiny, co spotkało się z protestem strony brytyjskiej.

Sprawa Schellenberga najprawdopodobniej przyczyni się do pogorszenia stosunków chińsko-kanadyjskich. Cieniem na tych relacjach kładzie się już aresztowanie w Kanadzie na prośbę USA dyrektor finansowej koncernu Huawei Meng Wanzhou, podejrzanej o oszustwa w związku z łamaniem amerykańskich sankcji wobec Iranu.

Po tym zdarzeniu w Chinach aresztowanych zostało dwóch Kanadyjczyków pod zarzutem zagrożenia chińskiego bezpieczeństwa narodowego. Rząd w Ottawie domaga się ich uwolnienia. Aresztowani to były kanadyjski dyplomata Michael Kovrig, obecnie ekspert w think tanku Międzynarodowa Grupa Kryzysowa (ICG), oraz Michael Spavor, konsultant mieszkający w Liaoning.

Jednocześnie agencja Reutera podkreśla, że w piątek pojawiła się informacja o zdarzeniu, które mogłoby obniżyć rosnące napięcia między kanadyjskimi i chińskimi władzami. Ottawa poinformowała, że jeden obywatel Kanady zatrzymany w grudniu w Chinach został uwolniony i wrócił do Kanady. Źródło w kanadyjskim rządzie podało, że chodzi o zatrzymaną w grudniu nauczycielkę Sarah McIver, która – jak informowało chińskie MSZ – odbywała „karę administracyjną” za nielegalną pracę na terenie ChRL. Sprawa kobiety – trzeciego kanadyjskiego obywatela zatrzymanego w Chinach od czasu aresztowania w Kanadzie dyrektor Huawei – jest jednak odrębna od zatrzymania Kovriga i Spavora.
Źródło info i foto: TVP.info

Gang stadionowych chuliganów przemycił narkotyki warte setki milionów złotych

Ponad 15 ton marihuany, wartej w cenach hurtowych ponad 250 mln zł, a w detalicznej nawet 450 mln zł, przemycił w ciągu półtora roku gang wywodzący się ze środowiska pseudokibiców Cracovii. Grupa dokonała 150 udanych przemytów narkotyków z Holandii i Hiszpanii. Gangsterzy w szalikach wyprodukowali także w swoich laboratoriach ponad 300 kg amfetaminy, wartej od 3 mln (w hurcie) do 9 mln zł (w detalu). Bandę rozbili w ostatnich dniach policjanci krakowskiego CBŚP i funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

– Pseudokibice stworzyli potężną organizację zajmującą się przemytem na skalę, jakiej mogliby pozazdrościć im tzw. zawodowi gangsterzy. Wykorzystali swoje kibolskie kontakty m.in. z chuliganami Ajaxu Amsterdam i znajomości z czasów pobytu w więzieniach za przestępstwa związane z chuliganką i drobniejszą przestępczością. Ci, których kiedyś nazywaliśmy szalikowcami czy kibolami, tworzą obecnie struktury przestępcze, które potrafią być bardziej hermetyczne niż osławione gangi z lat 90. – opowiada portalowi tvp.info jeden ze śledczych.

Śledztwo w sprawie narkogangu pseudokibiców wszczęto przed rokiem. Nad sprawą, nadzorowaną przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, pracowali wspólnie policjanci krakowskiego zarządu CBŚP oraz funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu.

Przerwana omerta i znalezione maczety

Dzięki informacjom operacyjnym śledczy doprowadzili do zatrzymania w lipcu 2017 r. trzech członków bandy, którzy wracali z Niemiec z ładunkiem 123 kg marihuany zapakowanej w pudła zawierające rzekomo produkty spożywcze. Kurierzy mieli także przy sobie inne narkotyki. Wartość całego przechwyconego towaru sięgała 3,5 mln zł.

Po tej wpadce funkcjonariusze zebrali nowe informacje dotyczące gangu kiboli. Według nieoficjalnych informacji udało się złamać mowę milczenia, co najmniej jednego z zatrzymanych przemytników. Wówczas zaczęło się żmudne zbieranie dowodów i inwigilacja ustalonych członków grupy.

W ostatnich dniach policjanci i pogranicznicy wkroczyli do siedmiu wytypowanych miejsc w Krakowie i okolicach, gdzie mieli przebywać członkowie gangu pseudokibiców. Zatrzymali w sumie 14 osób, w tym liderów kibolskiej bandy.

W trakcie przeszukań policjanci znaleźli popularne wśród krakowskich chuliganów maczety. Zabezpieczono także wiele komputerów i telefonów, zawierających dowody niektórych operacji dokonywanych przez przestępców.

Miliony dla chuliganów

Z pewnością wrażenie robi skala interesów gangsterów związanych z bojówką Cracovii. Przestępcy co najmniej 150 razy przewieźli paczki z marihuaną z Holandii i Hiszpanii do Polski. Podczas jednego kursu zabierali od kilkudziesięciu do nawet ponad stu kilogramów „trawki”. Narkotyk był sprzedawany na terenie Małopolski i Śląska. – Z naszych ustaleń wynika, że rozbita grupa przemyciła do Polski ponad 15 ton marihuany. Grupa dodatkowo trudniła się produkcją i dystrybucją amfetaminy, którą z kolei wysyłano do zachodniej Europy. Szacujemy, że przestępcy wprowadzili na rynek ponad 300 kg „białego proszku” – powiedziała tvp.info kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Narkotyki były czasami przemycane pod pretekstem wyjazdu kibiców na mecz zaprzyjaźnionych drużyn. Czarnorynkowa wartość 15 ton marihuany szacowana jest na kwotę 250 milionów zł (cena w hurcie) lub 450 milionów zł (wg ceny dilerów). Natomiast wartość amfetaminy szacowana jest na kwotę 3 milionów zł (hurt) lub 9 milionów zł (detal).

Łącznie w tej sprawie zatrzymano 17 osób i zabezpieczono 200 kg marihuany. Trzech mężczyzn poszukiwanych jest listem gończym. Przejęto też majątki przemytników o wartości ponad miliona zł.
Źródło info i foto: TVP.info

W Hondurasie wysadzono pasy startowe w ramach walki z przemytnikami kokainy

W ramach walki z przemytem narkotyków zniszczone zostały przy użyciu dynamitu dwa nielegalne pasy startowe, z których korzystali przemytnicy transportując kokainę z Ameryki Południowej do USA – poinformowała policja w Hondurasie. Pierwszy z wysadzonych w powietrze pasów startowych liczył sobie 900 metrów długości, drugi – ok. 1200 metrów, a ich szerokość dochodziła do 20 metrów.

Pasy zlokalizowano w bliskiej odległości od Brus Laguna. Wcześniej w czwartek władze Hondurasu poinformowały o zniszczeniu dwóch nielegalnych pasów startowych, które zlokalizowano w tym samym departamencie. Honduras jest krajem, przez który prowadzi międzynarodowy szlak przemytu narkotyków – nielegalny towar pochodzący z Kolumbii przewożony jest do Meksyku, a centra przeładunkowe znajdują się najczęściej na wyspach Morza Karaibskiego.
Źródło info i foto: TVP.info

Poszukiwany od 23 lat Rocco Morabito zatrzymany w Urugwaju

W Urugwaju schwytany został poszukiwany od 23 lat we Włoszech mafioso z Kalabrii, Rocco Morabito – ogłosił w niedzielę rząd w Montevideo. Morabito figurował na liście pięciu ukrywających się najgroźniejszych włoskich przestępców. Gangster ‚ndranghety – potężnej mafii z Kalabrii, zajmował się mieszkając w Urugwaju organizacją przemytu narkotyków, przede wszystkim kokainy z Ameryki Południowej do Włoch, głównie Mediolanu.
 
We Włoszech musi odbyć karę 30 lat więzienia za przynależność do mafii, udział w handlu i przemycie narkotyków oraz wiele innych ciężkich przestępstw. Włoskie media podały, że 50-letni Morabito mieszkał w Urugwaju od co najmniej dziesięciu lat pod fałszywym nazwiskiem. Legitymował się paszportem Brazylii. Miał luksusową willę w Montevideo.
 
Policja skonfiskowała jego 13 telefonów i broń. Rząd Urugwaju ogłosił, że mafioso zostanie wkrótce deportowany do Włoch.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Polak skazany w Szwecji za przemyt narkotyków

Sąd Rejonowy w Ystad skazał 34-letniego Polaka na karę trzech lat pozbawienia wolności za przemyt narkotyków. Wyrok nie jest prawomocny. W kwietniu tego roku 34-latek przemycić do Szwecji duże ilości amfetaminy, marihuany oraz silnego leku przeciwbólowego Tramadol. Mężczyznę zatrzymali celnicy w porcie w Ystad podczas rutynowej kontroli samochodu.

W trakcie procesu sądowego zeznał, że propozycję przemytu narkotyków otrzymał od nieznajomego mężczyzny podczas zakrapianej alkoholem imprezy. Zgodził się, bo znajdował się w trudnej sytuacji życiowej i brakowało mu pieniędzy. Jak pisze gazeta Ystads Allehanda, za przemyt otrzymał w Polsce 15 tysięcy złotych.

Ponieważ oskarżony przemycał do Szwecji znaczne ilości narkotyków, Sąd Rejonowy w Ystad uznał to za poważne przestępstwo i skazał mężczyznę na trzy lata więzienie. Jeśli wyrok zostanie uprawomocniony, to po odbyciu kary Polak zostanie wydalony ze Szwecji na 10 lat.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano gołębia-przemytnika. Ptak przemycał narkotyki do Kuwejtu

Gołębiarz z Iraku znalazł nietypowy sposób na przemyt narkotyków do Kuwejtu. Nielegalne środki odurzające ukrywał w małym zawiniątku przyczepionym pod skrzydłami ptaka.

Kuwejcki urząd złapał gołębia, który transportował 178 pigułek owiniętych wokół siebie. Dawniej gołębie domowe często były używane do przekazywania wiadomości. Ptaki te potrafią przekraczać odległość około 100 mil, więc dla wielu wydają się dobrym środkiem transportu.
Źródło info i foto: wp.pl

Bułgaria: Polak próbował przemycić ponad 4 kg kokainy

Obywatel Polski został zatrzymany we wtorek na międzynarodowym lotnisku w Sofii. Mężczyzna próbował przemycić 4,3 kg kokainy o wartości ok. 1,25 mln euro – poinformowała tego dnia bułgarska Agencja Celna. Narkotyk był ukryty w skrytce w głośniku znajdującym się w bagażu Polaka, który przyleciał do stolicy Bułgarii z Santiago de Chile. Kokainę mieli przejąć w Sofii Bułgar i Nigeryjczyk, którzy również zostali zatrzymani.

Sofijska prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Kokainę skonfiskowano. W Bułgarii kara za przemyt narkotyków wynosi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności i grzywnę od 5 tys. do 50 tys. euro.
Żródło info i foto: interia.pl

Nowy minister MSW Wenezueli jest oskarżony o przemyt narkotyków

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro mianował ministrem spraw wewnętrznych byłego dyrektora generalnego państwowej agencji antynarkotykowej w Wenezueli generała Nestora Reverola, oskarżonego w USA o przemyt narkotyków. – Jako głowa państwa oferuję jemu i jego rodzinie osobiste wsparcie po tym, gdy został zaatakowany przez imperium USA – oświadczył Maduro po przetasowaniach w rządzie.

51-letni Reverol był już ministrem spraw wewnętrznych w rządzie poprzednika Maduro – Hugo Chaveza. – Jako szef MSW ustanowił światowy rekord w łapaniu handlarzy narkotyków, dlatego DEA i cała ta amerykańska mafia narkotykowa chcieli, żeby zapłacił – dodał wenezuelski prezydent, odnosząc się do amerykańskiej agencji do walki z narkotykami (Drug Enforcement Administration).

– Dlatego mianowałem tego odważnego, walecznego i doświadczonego człowieka szefem MSW – argumentował.

Oskarżony o przemyt kokainy do USA

Generał Reverol stał również na czele Gwardii Narodowej. Nie dalej jak w poniedziałek amerykańscy prokuratorzy ogłosili akt oskarżenia przeciwko generałowi, któremu zarzucono udział w siatce przemycającej kokainę do USA. Oprócz niego Amerykanie o to samo oskarżają 53-letniego Edylberto Molinę, jednego z dyrektorów departamentu w wenezuelskiej agencji antynarkotykowej, a później attache wojskowego w ambasadzie Wenezueli w Niemczech.

Potencjalny reformator usunięty z rządu

Zdaniem amerykańskich prokuratorów obaj oskarżeni czerpali w latach 2008-10 korzyści finansowe z udzielania pomocy siatce specjalizującej się w przemycie kokainy z Kolumbii przez Wenezuelę do Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Mieli oni informować międzynarodowych przemytników o planowanych akcjach i dyslokacji oficerów policji antynarkotykowej. Obaj politycy odrzucają te zarzuty.

Prezydent Maduro z kolei usunął z rządu ministra gospodarki i przemysłu Miguela Pereza, który był postrzegany przez ekonomistów i inwestorów jako relatywnie umiarkowany polityk i potencjalny reformator.
Żródło info i foto: polsatnews.pl