Węgry: Sąd skazał 10 przemytników ludzi

Wyroki od dwóch i pół do 11 lat więzienia orzekł sąd w węgierskim mieście Zalaegerszeg dla 10 mężczyzn, którzy działając w międzynarodowej organizacji przestępczej, przemycali ludzi do Unii Europejskiej – poinformował sąd. Skazani – obywatele Afganistanu, Pakistanu, Indii, Albanii, Czech i Rumunii – od lata 2016 r. organizowali przerzut migrantów przybywających z krajów bałkańskich na Węgry, a następnie do Europy Zachodniej. Rekrutowali też kierowców i zdobywali samochody osobowe i ciężarowe.

67 razy przerzucili migrantów za pieniądze w grupach po 10-30 osób. Przeprowadzali ich piechotą przez granicę z Serbią na Węgry, po czym małymi samochodami ciężarowymi przewozili do innych krajów UE.

Główny oskarżony został skazany na 11 lat więzienia, trzech mężczyzn na sześć i pół roku, jeden na cztery i pół roku, jeden na trzy i pół roku, a pozostali na kary od półtora roku do trzech lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: TVP.info

Kraków: Środowisko krakowskich pseudokibiców powiązane z przemytem imigrantów

Ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców, powiązani byli członkowie międzynarodowej grupy przestępczej, zajmującej się przemytem do Polski i Niemiec nielegalnych imigrantów. Pochodzili oni z Syrii, Afganistanu oraz Jemenu. Jak na razie straż graniczna zatrzymała cztery osoby. Stoją one za zorganizowaniem przemytu – tak zwanym szlakiem bałkańskim – na teren Polski i Niemiec 93 nielegalnych imigrantów, którzy pochodzili z Syrii, Afganistanu oraz Jemenu.

Zatrzymanym postawiono zarzut udziału w międzynarodowej organizacji przestępczej, skupiającej przemytników ludzi działających na terytorium państw bałkańskich, Węgier, Polski oraz Niemiec.

Samochodami przerzucali nielegalnych imigrantów między innymi do Polski i Niemiec z największego na Węgrzech obozu dla uchodźców mieszczącego się w miejscowości Bicske w pobliżu Budapesztu. Jak ustalono w trakcie śledztwa, zarobili na tym procederze co najmniej 50 tysięcy euro.

Według służb „podejrzani są znanymi postaciami środowiska krakowskich pseudokibiców”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Akcja niemieckiej policji przeciwko polsko-syryjskiej grupie przemytników ludzi

Policja niemiecka poinformowała w środę, że prowadzi akcję w kilku landach przeciwko polsko-syryjskiej szajce przemytników ludzi, która miała odpłatnie organizować nielegalny wjazd do Niemiec przez Polskę obywatelom Syrii. Zatrzymano co najmniej jedną osobę.

Z informacji zamieszczonej na Twitterze przez policję z miejscowości Pirna w Saksonii, 15 km na północ od granicy z Czechami i 70 km na zachód od granicy z Polską, operacja koncentruje się przede wszystkim na przeszukaniach w Berlinie, gdzie doszło do zatrzymania co najmniej jednej osoby.

Według niepotwierdzonych na razie informacji regionalnej rozgłośni radiowej MDR chodzi o grupę złożoną z Polaków i Syryjczyków, która za opłatą miała sprowadzać do Niemiec przez Polskę przede wszystkim obywateli syryjskich. MDR podała ponadto, że w Berlinie zatrzymano dwie osoby i przeszukano osiem lokalizacji.

Z informacji MDR wynika, że przeszukania prowadzone były też w Nadrenii Północnej-Westfalii, Saarze i Badenii-Wirtembergii na zachodzie kraju, w Saksonii-Anhalt i Dolnej Saksonii w środkowej części kraju oraz w Bawarii na południowym wschodzie, a także w Polsce. Skonfiskowano telefony komórkowe i nośniki danych oraz „znaczące środki” podejrzanych w obu krajach.
Źródło info i foto: interia.pl

Niemcy: Przemycali Irakijczyków do kraju. Mieli zaświadczeń z polskich klinik

Niemiecka policja i prokuratura w Essen wpadły na trop przemytników ludzi, którzy przy pomocy zaświadczeń z klinik w Polsce przemycają migrantów do Niemiec. Domniemana zorganizowana grupa przestępcza miała załatwiać wizy przemyconym do Niemiec migrantom wykorzystując polskie zaświadczenia lekarskie. Wczoraj (1.08.2017) wydano jeden nakaz aresztowania, cztery nakazy rewizji oraz siedem nakazów zajęcia rachunków bankowych – poinformowały dziś (2.08.2017) w St. Augustin niemiecka policja i prokuratura. Drugiego nakazu aresztowania nie można było wykonać – poinformowano.

Podejrzani mieli przemycić do Niemiec irackich obywateli, pozorując pomoc humanitarną w pilnych przypadkach medycznych.

Posługując się zaświadczeniami lekarskimi z polskich szpitali, które otrzymywali od pośrednika w Polsce, zdobywali polskie wizy Schengen – poinformowali śledczy. Z polską wizą zdobytą przy pomocy oszustwa Irakijczycy wjeżdżali do Niemiec. Osoby nie stawiały się na konsultacjach w szpitalach, z których pochodziły zaświadczenia. Zamiast tego tuż przed upływem ważności wizy wnioskowali o azyl w Niemczech. Irakijczycy płacili przemytnikom średnio do 10 tys. euro.

Jak poinformowali śledczy, podczas rewizji zabezpieczono szereg ważnych dla śledztwa dokumentów takich jak dokumentacja konieczna do wystawienia wizy medycznej, wyciągi z kont, karty ubezpieczeń zdrowotnych, ok. 10 tys. euro jak i dwa pojazdy. W bankowej skrytce depozytowej znaleziono kolejne 10 tys. euro oraz biżuterię ze złota.
Źródło info i foto: onet.pl

Polska Straż Graniczna rozbiła grupę przemytników ludzi

Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej rozbili grupę przestępczą, zajmującą się przerzutem pochodzących z Bliskiego Wschodu uchodźców z Grecji do Polski i dalej do krajów Europy Zachodniej. Zatrzymano czworo Polaków i jednego Irakijczyka.

– W ramach prowadzonego śledztwa zatrzymano 5 osób oraz przeszukano 8 mieszkań na terenie Warszawy i okolic – powiedział rzecznik Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. Dodał, że funkcjonariusze zabezpieczyli kilkadziesiąt telefonów komórkowych, komputerowych nośników oraz dokumenty, które są dowodami w sprawie.

Zatrzymani to Irakijczyk, dwóch Polaków oraz dwie Polki, którzy wspólnie organizowali nielegalny przerzut osób pochodzących z Bliskiego Wschodu i z Grecji do Polski, a następnie dalej do krajów Europy Zachodniej. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa wykorzystywała do tego celu loty czarterowe organizowane przez różne biura podróży. Osoby przekraczały również granice wbrew przepisom, podróżując samochodami lub pociągami.
Źródło info i foto: TVP.info

Nowa technika działania ISIS w Europie

– Istnieją elementy wskazujące na udział Państwa Islamskiego w przemycie migrantów do Europy – te słowa ministra sprawiedliwości Włoch Andrei Orlando, który po raz pierwszy przedstawił taką hipotezę, zmieniły w mediach ton dyskusji o kryzysie migracyjnym. To odkrycie, zdaniem mediów i komentatorów, to przełomowy moment dyskusji na temat napływu migrantów.

Coraz częściej wyrażane są opinie, że napływ migrantów wymaga znacznie większej uwagi ze strony służb czuwających nad bezpieczeństwem kraju.

Choć, jak się zauważa, szef resortu sprawiedliwości nie zasugerował, że wśród przypływających do Włoch migrantów są bojownicy Państwa Islamskiego (ISIS), hipoteza o tym, że ta organizacja terrorystyczna przeniknęła do procederu przemytu czy wręcz go kontroluje, podniosła poziom zaniepokojenia i atmosferę dyskusji.

Cytowany w mediach minister Orlando wyjaśnił w wystąpieniu przed parlamentarną komisją ds. Schengen, że informacje wskazujące na powiązania między dżihadystami a przemytnikami pojawiły się w wyniku śledztwa prowadzonego w ostatnich tygodniach.

Jak stwierdził, zaufani ludzie dżihadystów wydają nawet dyspozycje dotyczące rozmieszczenia migrantów na włoskim terytorium.

Orlando nie podał innych szczegółów, tłumacząc się tajemnicą śledztwa. Prowadzone jest ono pod nadzorem krajowej prokuratury do walki z mafią, mającej również kompetencje w kwestiach terroryzmu. Według prasy minister uzgodnił tę wypowiedź właśnie z krajowym prokuratorem do walki z mafią Franco Robertim.

Następnie w wywiadzie dla dziennika „Corriere della Sera” Andrea Orlando podkreślił, że istnieje podejrzenie, iż są „kanały finansowania terroryzmu poprzez organizacje wysyłające migrantów z Egiptu i Libii i decydujące o tym, kogo przemycą i dokąd”.

Kwestia finansów jest kluczowa – zauważają komentatorzy, przypominając, że proceder przemytu migrantów z wybrzeży Afryki przynosi olbrzymie zyski, które – jak obecnie przyznano – są także źródłem finansowania Państwa Islamskiego.

Komentatorzy zastanawiają się obecnie, czy udział dżihadystów polega na przykład na pobieraniu „myta” od każdej wysyłanej łodzi czy też na faktycznym sprawowaniu kontroli nad całym procederem przerzutu migrantów. To pozostaje niejasne.

Odkrycie śladów powiązań między dżihadystami a przemytnikami to moment przełomowy w dyskusji na temat napływu migrantów, zmieniający jej ton – zauważono.

Redaktor naczelny dziennika „La Stampa” Maurizio Molinari powiedział w telewizji informacyjnej SkyTg24, że terroryści Państwa Islamskiego wszędzie poszukują pieniędzy na swoją działalność i przypomniał, że czerpią zyski z przemytu, nawet – jak dodał – papierosów. Teraz zaś, podkreślił, „mamy potwierdzenie, że przeniknęli do przemytu migrantów, bo to dla nich źródło finansowania”.

Szef gazety w rozmowie z włoską telewizją ocenił zarazem, że polityka bezpieczeństwa prowadzona przez obecny rząd Matteo Renziego przynosi rezultaty i to do tego stopnia, że analitycy w Wielkiej Brytanii i w USA wymieniają Włochy wśród najbezpieczniejszych krajów. Jak mówił Molinari, to zasługa wykorzystywanego obecnie wielkiego doświadczenia sił porządkowych w walce z mafią, polityki usuwania niebezpiecznych osób z Włoch oraz skutecznej koordynacji wszystkich służb zajmujących się bezpieczeństwem i wywiadem.

Telewizja włoskiego episkopatu TV2000, interpretując słowa ministra Orlando, podała, że w kraju panuje „najwyższy poziom alarmu”. Prawica zaś krytykuje rząd Renziego, że dopiero teraz „odkrył”, że islamscy terroryści stoją za przemytem migrantów. – My o tym mówimy od lat – stwierdził lider Ligi Północnej Matteo Salvini.

– Rząd się wreszcie obudził – stwierdziła Giorgia Melloni z prawicowego parlamentarnego ugrupowania Bracia Włoch. Także ona stwierdziła, że jej formacja od dawna ostrzega, że międzynarodowy terroryzm może wykorzystać chaos, wywołany przez kryzys migracyjny.
Żródło info i foto: onet.pl

Interpol ściga przemytników ludzi. Zatrzymano 26 osób, kolejni są poszukiwani

W ramach policyjnej operacji przeprowadzonej pod kierunkiem Interpolu zatrzymano w kilkudziesięciu krajach 26 osób podejrzewanych o udział w przemycie migrantów. Interpol zwrócił się do opinii publicznej o pomoc w ujęciu innych poszukiwanych.

W wydanym oświadczeniu Interpol poinformował, że wśród zatrzymanych w maju w ramach operacji z udziałem funkcjonariuszy policji z 24 krajów jest Marokańczyk podejrzany o sprzedawanie syryjskim migrantom fałszywych belgijskich dokumentów tożsamości oraz grupa Albańczyków pobierająca od migrantów po 14 tys. euro za przeprawę łodzią przez kanał La Manche.

Interpol zaapelował o pomoc w ujęciu kolejnych 11 osób z kilku krajów; chodzi m.in. o podejrzanych o przemyt Irakijczyków i Afgańczyków. Na portalu Interpolu zamieszczono zdjęcia tych poszukiwanych. Jest wśród nich Mariana Crucerescu, skazana już za kierowanie rumuńską organizacją przestępczą, która nielegalnie przerzucała ludzi przez granice Węgier i Austrii, a także Kolio Georgiew Kolew podejrzany o próbę przerzucenia dziewięciu Afgańczyków z Bułgarii do Austrii; dwóch z tych migrantów zginęło, gdy ciężarówka, którą jechali, przewróciła się na Węgrzech.

Interpol podkreśla, że zorganizowane grupy przestępcze mają wielki wpływ na europejski kryzys migracyjny; szacuje się, że przemytnicy migrantów zarobili w zeszłym roku do 6 miliardów euro.
Żródło info: rp.pl

Austryjacy zatrzymali przemytników ludzi

Pięciu przemytników ludzi zatrzymano w Austrii po zaostrzeniu na granicach kontroli pojazdów, które mogłyby przewozić nielegalnych imigrantów. Poinformowały o tym austriackie władze. Kontrole rozpoczęto wczoraj wieczorem. Od czasu, kiedy zaczęliśmy wprowadzać te środki, które uzgodniliśmy z Niemcami, Węgrami i Słowacją, znaleźliśmy ponad 200 uchodźców w takich pojazdach i zatrzymaliśmy pięciu przemytników ludzi – powiedział dyrektor generalny ds. bezpieczeństwa publicznego w austriackim MSW Konrad Kogler.

Na wschodzie Austria graniczy z Węgrami, Słowacją, Słowenią i Czechami. Austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner zapowiedziała, że kontrole pojazdów na wszystkich ważnych przejściach granicznych w tej części kraju zostały wprowadzone się na czas nieokreślony. Jednocześnie zaznaczyła, że nie są to klasyczne kontrole graniczne. Nie naruszamy Schengen – podkreśliła. Na prowadzącej do Austrii autostradzie M1 na Węgrzech utworzył się w poniedziałek rano 20-kilometrowy korek – informują węgierskie media.

Kilkadziesiąt ciał w ciężarówce

W zeszłym tygodniu w ciężarówce porzuconej przy autostradzie we wschodniej Austrii znaleziono zwłoki 71 uchodźców. Pojazd miał węgierskie numery rejestracyjne. Na Węgrzech aresztowano już w związku ze śmiercią uchodźców pięć osób – czterech Bułgarów i Afgańczyka.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano członków gangu przemytników we Włoszech

We Włoszech aresztowano dwóch domniemanych przemytników ludzi z kutra. Media informują, że szajka działała wręcz jak makabryczne „biuro podróży”, zajmowała się wysyłaniem imigrantów w niebezpieczny rejs przez morze oraz ich przerzutem na północ Europy.

W chwili, gdy we Włoszech nie mija szok po kolejnej tragedii na Morzu Śródziemnym, gdzie zatonął kuter z ponad 800 nielegalnymi imigrantami, którzy byli zamknięci w ładowni, wymiar sprawiedliwości na Sycylii odnosi znaczące sukcesy w walce z procederem przemytu ludzi. Aresztowano dwóch domniemanych przemytników ludzi z kutra – jego kapitana z Tunezji oraz syryjskiego pomocnika. Postawiono im zarzut spowodowania śmierci wielu osób.

Wcześniej w rejonie Palermo i w innych miastach aresztowano 24 członków grupy przestępczej, która organizowała przerzut tysięcy ludzi z wybrzeży północnej Afryki do Włoch. Z ustaleń prokuratury, o których informuje prasa, wynika, że każdy przemytnik zarabiał nawet po 80 tysięcy euro za wysłanie przez Cieśninę Sycylijską łodzi z 200 imigrantami. Zarobek za stłoczenie kilkuset ludzi na pokładzie to około miliona euro.

Gigantyczne zyski

Media podkreślają, że cały system działania przestępczego gangu pokazuje dobitnie, że obecny, wciąż nasilający się exodus jest przynoszącym gigantyczne zyski biznesem, którego ofiarami padają zdesperowani uchodźcy wydający oszczędności życia za miejsce na starej, zagrożonej zatonięciem łodzi. Średnia cena za wejście na pokład to 3600 dolarów.

Śledztwo pozwoliło ustalić, że międzynarodowa szajka, w której byli między innymi Etiopczycy i Erytrejczycy, miała swoje bazy nie tylko na Sycylii, dokąd przybijają kutry i pontony, ale także w Mediolanie, Rzymie, Bari. Utrzymywała zaś stałe kontakty ze swymi pomocnikami i pośrednikami w Erytrei, Sudanie, Somalii i Libii.

Media przytaczają zapisy podsłuchanych rozmów telefonicznych przemytników. Jeden z nich przyznał się, że w ciągu roku przewiózł do Włoch około 8 tysięcy nielegalnych imigrantów. Inni organizowali dla nich noclegi na Sycylii, a następnie nielegalny przerzut przez granice, przede wszystkim do Niemiec, Holandii, Szwecji i Norwegii. Pobierane od nich opłaty za ten etap podróży zależały od środka transportu; czy był to samochód osobowy, autokar czy pociąg.

Zmierzają na północ

Jak się przypomina, tylko część przybyszów pozostaje we Włoszech. Dla wielu jest to jedynie kraj tranzytowy, zmierzają bowiem na północ. – Kraje z północy Europy muszą sobie wreszcie uświadomić, że napływ imigrantów, który często kończy się też tragicznie przy naszych brzegach, dotyczy ich bardziej nawet niż nas – powiedział jeden z prokuratorów z Sycylii.
Żródło info i foto: tvn24.pl