USA: Nauczyciel z Portland uniemożliwił atak uzbrojonego 18-letniego licealisty

Nauczyciel wychowania fizycznego w liceum Parkrose w Portland uniemożliwił 18–letniemu uczniowi urządzenie strzelaniny w szkole, obezwładnił go i powalił na ziemię – podała policja w Portland w stanie Oregon. W komunikacie zaznaczono, że broń nie była użyta.

– Krótko przed południem uzbrojony osobnik wtargnął na teren szkoły. Personel placówki zagrodził mu drogę, a jeden z nauczycieli powalił go na ziemię – poinformował sierżant Brad Yakots z policji stanowej w Portland podczas konferencji prasowej zwołanej w piątek.

Po przybyciu na miejsce policjanci znaleźli broń w klasie, z której ewakuowano uczniów, a przybyły z bronią 18-latek był przetrzymywany na korytarzu przez trenera miejscowej drużyny futbolu amerykańskiego, który w przeszłości był gwiazdą tej dyscypliny, Keanona Lowe.

Z wypowiedzi, jakich udzielili gazecie „The Oregonian” uczniowie szkoły i koledzy napastnika, miał on przyjść do liceum w długim płaszczu, pod którym ukrył strzelbę.
Źródło info i foto: TVP.info

Nożownik z Manchesteru trafił pod obserwacją psychiatrów

25-letni mężczyzna aresztowany za przeprowadzenie ataku nożem 31 grudnia na stacji kolejowej Victoria w Manchesterze został zatrzymany w ramach brytyjskiej ustawy o zdrowiu psychicznym. Agencja Reutera wskazuje, że sprawdzanie podłoża terrorystycznego tego ataku dalej trwa.

„Śledztwo w sprawie zwalczania terroryzmu jest w toku, nic nie wskazuje na zaangażowanie innych osób w ten atak, ale potwierdzenie tego pozostaje głównym priorytetem dochodzenia” – podała policja w oświadczeniu.

Do ataku doszło w noc sylwestrową na dworcu kolejowym Victoria w Manchesterze. Napastnik ugodził nożem trzy osoby. Kobieta i mężczyzna z ranami kłutymi zostali przewiezieni do szpitala. Obrażenia na skutek pchnięcia nożem odniósł także policjant.

Napastnik miał podczas ataku wzywać Allaha.

22 maja 2017 roku doszło do ataku w Manchesterze, gdzie po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze w pobliżu wejścia do hali. 22 osoby zginęły, a ponad 120 zostało rannych. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.
Źródło info i foto: TVP.info

Zidentyfikowano podejrzanego o atak w Londynie

Jak podaje londyńska policja, podejrzanym o przeprowadzenie wtorkowego zamachu przed siedzibą parlamentu jest 29-letni obywatel Wielkiej Brytanii. Trwają przeszukania pod trzema adresami powiązanymi z podejrzanym.

Służby nie ujawniają tożsamości mężczyzny. Jak tłumaczy zastępca komisarza londyńskiej policji Neil Basu, sprawca odmawiał współpracy ze śledczymi. Policjanci prowadzą przeszukania pod trzema adresami, związanymi z podejrzanym. Dwa z nich pochodzą z Birmingham, skąd 29-latek przyjechał w nocy z poniedziałku na wtorek do Londynu. Trzeci budynek mieści się natomiast w Nottingham.

Śledczy odtworzyli także trasę nocnej podróży podejrzanego. Jak ustalili, kierowca forda fiesty w nocy znajdował się w centrum Londynu, w pobliżu Tottenham Court Road, a od szóstej rano krążył po rządowej dzielnicy Westminster i Whitehall. Ostatecznie wjechał w barierę bezpieczeństwa przed parlamentem tuż po 7:30 czasu lokalnego, potrącając pieszych i rowerzystów. Dwie osoby trafiły do szpitala z lekkimi obrażeniami, a kolejna została opatrzona na miejscu.

Policja zapowiedziała wzmożone patrole na ulicach Londynu, a także innych miast Wielkiej Brytanii. Do patrolowania delegowani zostaną m.in. funkcjonariusze specjalnie wyszkoleni do wychwytywania objawów zdenerwowania wśród osób, które mogłyby planować inne akty terrorystyczne. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że zamach jest „bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: wp.pl

Egzekucja za zabicie policjantów w Bahrajnie

W niedzielę w Bahrajnie stracono trzech szyitów skazanych za przeprowadzenie w 2014 roku zamachu bombowego. W ataku zginęło trzech policjantów. To pierwszy wyrok śmierci wykonany w tym kraju od 2010 roku. Niespełna tydzień temu orzeczenie skazujące w sprawie szyitów potwierdził sąd najwyższy. Jak wynika z informacji państwowej agencji BNA, mężczyzn rozstrzelano w obecności sędziego, lekarza i muzułmańskiego duchownego.

Egzekucję potępili obrońcy praw człowieka, których zdaniem takie wydarzenie może negatywnie wpłynąć na sytuację wewnętrzną w Bahrajnie. W zamachu bombowym w 2014 roku zginęło dwóch policjantów z Bahrajnu i jeden ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Bahrajn, w którym stacjonuje dowództwo V Floty USA, był od początku 2011 roku sceną masowych prodemokratycznych protestów. ich organizatorami była szyicka większość, która domagała się, aby sunnicka, rządząca dynastia zarządziła wolne wybory i przekształciła ustrój państwa z absolutystycznego na monarchię konstytucyjną. Jednak wystąpienia zostały stłumione przez sunnickie władze.
Żródło info i foto: wp.pl

Państwo Islamskie przyznało się do zamachu w Kairze. Planuje kolejne

Państwo Islamskie (IS) przyznało się we wtorek do przeprowadzenia w niedzielę samobójczego zamachu na koptyjską katedrę w Kairze, w którym zginęło co najmniej 25 osób, a 49 odniosło rany. Dżihadyści zapowiedzieli dalsze ataki na chrześcijan. Informację o zamachu zamieściła propagandowa agencja prasowa dżihadystów Amak. Według niej, zamachowcem samobójcą był Anu Abdullah al-Masri, który wewnątrz świątyni zdetonował pas z materiałami wybuchowymi.

„Każdy niewierny i apostata w Egipcie i wszędzie indziej powinien wiedzieć, że nasza wojna trwa” – głosi oświadczenie IS.

Tymczasem egipskie MSW podało we wtorek, że zamachowiec był zwolennikiem Bractwa Muzułmańskiego. Dzień wcześniej resort spraw wewnętrznych poinformował, że zamachowcem był 22-letni student Mahmud Szafik Mohammed Mostafa. Agecja Amak nie wyjaśniła, dlaczego podała inną tożsamość terrorysty.

Zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze podczas porannego nabożeństwa w kościele św. Piotra i Pawła, który należy do kompleksu kairskiej katedry św. Marka. Katedra ta jest siedzibą patriarchy Tawadrosa II, zwierzchnika Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego. Jest to najliczniejsza wspólnota chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Koptowie, egipscy chrześcijanie, stanowią 10 procent populacji Egiptu, liczącej 90 milionów ludzi. Dżihadyści wielokrotnie atakowali tę wspólnotę religijną, podobnie jak muzułmanów współpracujących z rządem w Kairze.
Żródło info i foto: interia.pl

Wiktor But zostaje w więzieniu. Apelacja „handlarza śmiercią” nie pomogła

Sąd apelacyjny w Nowym Jorku wykluczył w poniedziałek przeprowadzenie powtórnego procesu rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Buta, odbywającego w USA karę 25 lat więzienia. Uznał, że nowe materiały, które przedstawiła obrona, nie są nowymi dowodami w sprawie. Sąd apelacyjny na Manhattanie orzekł, że sędzia, która w niższej instancji nie zgodziła się na tej podstawie na oddalenie oskarżeń i uchylenie wyroku, nie nadużyła swych uprawnień.

„Handlarz śmiercią”

49-letni Wiktor But został oskarżony w USA o spisek, którego celem było zabicie obywateli amerykańskich. Chodziło o próbę sprzedaży lewicowym rebeliantom z organizacji FARC w Kolumbii broni, którą mieli oni wykorzystać przeciw amerykańskim agentom współpracującym z władzami w Bogocie w walce z kartelami narkotykowymi. Nazywany „handlarzem śmiercią” But to były oficer armii radzieckiej, uchodzący za największego przemytnika broni na świecie. Według raportu ONZ z 2001 roku, „dostarczał sprzęt wojskowy do wszystkich stref konfliktów zbrojnych w Afryce”. Dysponował ogromnymi środkami na ten cel, m.in. samolotami wojskowymi.

Buta zatrzymano w Bangkoku w roku 2008. W roku 2010 doszło do jego ekstradycji do USA. W 2012 roku amerykański sąd skazał go na 25 lat więzienia.

Rosja chce zabiegać o jego powrót

Rosyjskie media piszą, że MSZ w Moskwie oznajmiło w poniedziałek, że jest rozczarowane decyzją nowojorskiego sądu apelacyjnego i że postara się uczynić wszystko, by – z pomocą administracji Baracka Obamy i Donalda Trumpa – zabiegać o powrót Wiktora Buta do ojczyzny. Adwokat Buta Aleksiej Tarasow zapowiedział, że w najbliższym czasie skonsultuje się ze swoim klientem, by omówić dalsze możliwe kroki. Nie wykluczył, że zwróci się do Sądu Najwyższego USA. Tymczasem żona osadzonego – Ałła But – uważa, że wszelkie możliwości prawne zostały wyczerpane i jedynym wyjściem są decyzje polityczne. Powiedziała, że liczy na polityczną wolę władz Rosji i zrozumienie problemu przez nową administrację USA.

– Podczas kampanii wyborczej Donald Trump niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że chce normalizacji stosunków z Rosją, które znajdują się na najniższym poziomie od czasów zimnej wojny – powiedziała żona Buta, która uważa, że odesłanie jej męża do Rosji mogłoby się stać częścią tej normalizacji. Rosyjska agencja RIA-Nowosti przypomina, że Donald Trump obejmie stanowisko prezydenta 20 stycznia.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Łódź: Zatrzymano Irakijczyka podejrzanego o terroryzm

Mężczyzna został aresztowany w niedzielę. Prawdopodobnie miał wspólników. ABW poszukuje materiałów wybuchowych. Według reporterki telewizji Polsat, śledczy, którzy ujęli Irakijczyka w ubiegłym tygodniu znaleźli przy nim zapiski, które mogły wskazywać na to, że planował przeprowadzenie w Łodzi zamachu terrorystycznego. To. m.in dane topograficzne.

Okazało się jednak, że u mężczyzny znaleziono „śladowe” ilości materiałów wybuchowych, które nie mogłyby spowodować eksplozji. Jak dodała Beata Marczak, szefowa łódzkiego wydziału zamiejscowego departamentu Prokuratury Krajowej ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji, prokuratura nie ma informacji, aby znalezisko było dowodem na to, że wcześniej doszło do skonstruowania bomby.

Sąd okręgowy w Łodzi zdecydował o dwumiesięcznym areszcie dla Irakijczyka, obecnie jest on przesłuchiwany przez śledczych. Nieoficjalnie wiadomo, że podejrzany mówi po polsku, choć nie przebywał na stałe w naszym kraju. Ma 48 lat, a do Łodzi przyjechał kilka dni temu. Wcześniej przebywał w Szwajcarii, później w Szwecji, skąd został wydalony.

Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Newsweek.pl

Brazylia: ISIS chciało zaatakować w czasie igrzysk. Udaremniono zamach

Brazylijska policja rozbiła grupę zwolenników tzw. Państwa Islamskiego, która miała planować przeprowadzenie zamachu terrorystycznego w czasie igrzysk w Rio. Informację przekazała agencja AFP, powołując się na lokalne media. Doniesienia oficjalnie potwierdziły już władze.

– Jeden z członków grupy nawiązał kontakt z handlarzami broni z Paragwaju. Chciał kupić karabiny AK-47 – powiedział brazylijski minister sprawiedliwości Alexandre de Moraes. Służby zauważyły działalność szajki dzięki monitorowaniu internetu. To za jego pośrednictwem członkowie siatki komunikowali się ze sobą.

Grupa złożona z 10 osób miała omawiać szczegóły ataku oraz kupno broni. Wszyscy zostali zatrzymani.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Państwo Islamskie odpowiedzialne za zamach w Nicei

Potwierdziły się wcześniejsze podejrzenia. Państwo Islamskie wzięło odpowiedzialność za przeprowadzenie zamachu w Nicei – podała powiązana z dżihadystami agencja informacyjna Amaq. W ataku zginęły 84 osoby, w tym dwie młode Polki. „Sprawca operacji przeprowadzonej w Nicei jest żołnierzem Państwa Islamskiego. Przeprowadził ją w odpowiedzi na apele do brania na cel obywateli krajów koalicji walczącej z Państwem Islamskim” – napisała w komunikacie agencja.

Do kolejnego zamachu terrorystycznego we Francji doszło w czwartek wieczorem na Promenadzie Anglików w Nicei. 31-letni Mohamed Lahouaiej Bouhlel wjechał ciężarówką w tłum osób oglądających pokaz fajerwerków z okazji francuskiego święta narodowego.

Taranował ludzi

Francuz tunezyjskiego pochodzenia jechał ciężarówką przez dwa kilometry, taranując stłoczonych ludzi. Zginęły 84 osoby, w tym dziesięcioro dzieci, ponad 200 jest rannych. Około 50 pozostaje w stanie krytycznym. Wiadomo już, że w zamachu zginęły dwie Polki z Krzyszkowic w gminie Myślenice. Zamachowiec zginął w wymianie ognia z policją.

Francuz tunezyjskiego pochodzenia mieszkał w północnej części miasta. Sąsiedzi twierdzą, że miał depresję i był agresywny, co wzmogło się po rozwodzie. Media poinformowały, że miał trójkę dzieci i nie był człowiekiem religijnym. W sobotę policja aresztowała w Nicei trzy osoby mające mieć „bliskie związki” z Bouhlelem.

Francja wydaje się być głównym celem terrorystów w Europie. W ubiegłym roku doszło do dwóch większych zamachów – na redakcję „Charlie Hebdo” oraz serii ataków w Paryżu i podparyskim Saint-Denis. Ekstremiści przeprowadzili także wiele pomniejszych aktów terroru. Od listopada ubiegłego roku w kraju obowiązuje stan wyjątkowy, który po ataku w Nicei został po raz kolejny przedłużony.
Żródło info i foto: TVP.info

Agenci ABW zatrzymali mężczyzn, którzy planowali zamach na terenie kraju

Wielka akcja Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na terenie całego kraju. Funkcjonariusze zatrzymali czterech mężczyzn, którzy planowali przeprowadzenie w Polsce zamachu. Dwóm z nich postawiono zarzuty o charakterze terrorystycznym. Zabezpieczono broń i materiały wybuchowe. Jak ustalił reporter RMF FM Piotr Bułakowski, głównym podejrzanym jest 57-letni Wojciech K. spod Olsztyna. Zabezpieczono u niego 5 kg materiałów wybuchowych i substancje do ich przygotowania. Zarzuty o charakterze terrorystycznym usłyszał również 45-letni Krzysztof G. – dla dobra śledztwa prokuratura nie podaje, skąd pochodzi. Mężczyzna miał w domu prawdziwy arsenał: broń maszynową i krótką, celowniki optyczne, kilka tysięcy sztuk amunicji.

Mężczyźni usłyszeli główny zarzut próby wywołania poważnych zakłóceń w ustroju Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział naszemu reporterowi Zbigniew Czerwiński z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, która nadzoruje śledztwo. W tej sprawie na terenie kraju zatrzymano również dwóch innych mężczyzn, którym postawiono zarzuty za posiadanie broni. Obaj zostali już wypuszczeni, dostali policyjny dozór.

Jak poinformował Czerwiński, cała czwórka się znała, ale nie można mówić w tym przypadku o grupie przestępczej. Śledczy nie ujawniają na razie szczegółów dotyczących planów zamachu. Wiadomo jedynie, że taki miał nastąpić. W kilkunastu miejscach w Polsce nadal przeszukiwane są kryjówki zatrzymanych.
Żródło info i foto: RMF24.pl