Posts Tagged “przestępstwa”

Policja aresztowała polskiego lorda narkotykowego Macieja Jasiulewicza. Został zatrzymany przez jednostkę specjalną szwedzkiej policji „Fixed”. Polski baron narkotykowy, Maciej Jasiulewicz został zatrzymany w czwartek wieczorem w Årsta w południowym Sztokholmie. Mężczyzna jest od 2010 roku najbardziej poszukiwanym przestępcą w Polsce skazanym za poważne przestępstwa narkotykowe. “Zatrzymanie przebiegło sprawnie” – informuje policja w Sztokholmie.

Maciej Jasiulewicz uciekł z więzienia w 2010 roku, kiedy to do odbycia kary pozostało mu 5 lat. Maciej Jasiulewicz był przywódcą organizacji przestępczej z siedzibą w Białymstoku w Polsce, która produkowała i przemycała znaczne ilości amfetaminy w Europie od 2003 roku. Za przestępstwa narkotykowe został skazany w 2007 roku.

Jasiulewicz został zatrzymany w czwartkowe popołudnie. Aresztowanie przebiegło gładko i sprawnie. “Maciej Jasiulewicz całkowicie zmienił swój wygląd. Inspirował się zbrodniarzem wojennym Radovanem Karadziciem, zapuścił brodę i długie włosy, był nie do poznania. Używał również fałszywej tożsamości, zbudował wizerunek rzemieślnika w Szwecji”.
Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Comments Brak komentarzy »

Zagubione kopie dysków z dowodami ws. afery Amber Gold odnalazły się w czwartek w ciągu kilku godzin. Rzecznik gdańskiego sądu wcześniej tego samego dnia mówił, że szukano ich… od lutego. Informację o poszukiwaniu dysków potwierdził w czwartek rano rzecznik Sądu Okręgowego, Tomasz Adamski. Jak wówczas mówił, były to tylko kopie, a nie oryginały, stąd ich ewentualna utrata miała pozostać bez wpływu na toczący się proces.

Mimo to sąd zdecydował zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Kilka godzin później wspomniane dyski odnalazły się – w kasie pancernej sądu, o czym poinformował ten sam rzecznik. – Wszczęto procedurę zmierzającą do ustalenia osób odpowiedzialnych za powyższe zaniedbania – powiedział Adamski, cytowany przez TVN24.

Równolegle minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się do prezes gdańskiego sądu z prośbą o pełną informację w tej sprawie. Poinformował o tym na Twitterze rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja zatrzymała wczoraj wieczorem 30-letniego polskiego więźnia Michała K., który we wtorek zbiegł ze szpitala, gdzie opatrywano mu ranę głowy, jaką odniósł w więzieniu w Erlestoke. Mężczyznę aresztowano około 8 kilometrów od miejsca ucieczki. Do zatrzymania doszło, gdy jedna z osób na ulicy rozpoznała Polaka i poinformowała telefonicznie funkcjonariuszy o jego miejscu pobytu.

Michał K. został w ubiegłym roku skazany na pięć lat i trzy miesiące więzienia za próbę zabójstwa kobiety oraz jej córki w wyniku sporu o 2 tys. funtów. Według sądowego raportu, w trakcie przestępstwa mężczyzna przez kilka godzin groził obu kobietom śmiercią przy użyciu noży. Jedną z kobiet przywiązał do krzesła. Podczas kłótni i grożenia kobietom mężczyzna przez cały czas spożywał alkohol.

We wtorek rano Michał K., odsiadujący karę więzienia w Salisbury, trafił do szpitala po tym, gdy strażnik znalazł go w więziennej celi z raną głowy, która wymagała interwencji medycznej. Stamtąd zbiegł, zaatakowawszy pilnujących go strażników. Po jego zatrzymaniu, wczoraj późnym wieczorem, poinformowano, że “wkrótce” powróci do więzienia.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Szwedzcy policjanci zatrzymali na autostradzie w pobliżu Sztokholmu, poszukiwanego międzynarodowym listem gończym 30-letniego przestępcę z Polski. Zatrzymany był poszukiwany przez polską policję za serię napadów z bronią i kradzieży samochodów w Ełku w 2015 roku, a także za późniejsze przestępstwa we Włoszech i innych krajach.

W Szwecji ukrywał się dzięki pomocy swoich polskich kolegów, ale od dłuższego czasu był przez policjantów śledzony. Podczas zatrzymania był bardzo agresywny i stawiał czynny opór – mówi gazecie “Aftonbladet” anonimowy policjant z wydziału ENFAST. Mężczyzna będzie wkrótce przekazany przedstawicielom polskiej policji. Do zatrzymania doszło dzięki współpracy polskich i szwedzkich policjantów w ramach sieci ENFAST, zajmującej się poszukiwaniem najbardziej niebezpiecznych przestępców ukrywających się na terenie Europy.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Policyjna akcja przy ulicy Wasilkowskiej w Białymstoku. Podczas pościgu za mężczyzną podejrzanym o popełnienie przestępstwa funkcjonariusze użyli broni: oddali kilka strzałów ostrzegawczych. Nikomu nic się nie stało. Wiadomo, że ścigany został zatrzymany.

Policja na razie nie ujawnia szczegółów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura w Lizbonie postawiła byłemu premierowi Portugalii Jose Socratesowi zarzuty dokonania sześciu przestępstw. Dotyczące one m.in. korupcji, prania pieniędzy oraz fałszowania dokumentów. Polityk nie przyznaje się do winy. Jak informują w piątek portugalskie media, powołując się na dane prokuratury, Socrates, szef rządu w latach 2005-2011, jest też dodatkowo oskarżony o nadużycie władzy, oszustwa podatkowe, a także pobieranie nienależnych mu środków. Socjalistyczny polityk nie przyznaje się do żadnego ze stawianych mu zarzutów. Twierdzi, że dotychczas nie zostały mu przedstawione żadne dokumenty potwierdzające jego winę.

Wydłużenie śledztwa

- Lista zarzucanych Socratesowi czynów może się jeszcze wydłużyć, gdyż śledczy poprosili sąd o wydłużenie śledztwa. Prokuratura wciąż czeka na dowody przeciwko byłemu premierowi z zagranicy – powiedział Joao Batalha, dyrektor wykonawczy portugalskiego oddziału Transparency International, międzynarodowej organizacji ujawniającej i zwalczającej praktyki korupcyjne.

Socratesowi zarzuca się, że w okresie, gdy pełnił funkcję premiera, czerpał wielomilionowe zyski od portugalskiej firmy budowlanej Lena, która pomiędzy 2005 a 2011 r. wygrywała ważne kontrakty w przetargach publicznych na terenie kraju i poza jego granicami. Szef socjalistycznego rządu miał osobiście angażować się w ułatwianie spółce zwycięstw w przetargach, w tym m.in. wpływać na portugalskich dyplomatów.

Zwolniony z więzienia

Socrates we wrześniu 2015 r. został zwolniony z więzienia w Evorze, w którym przebywał blisko dziesięć miesięcy po jego aresztowaniu na lotnisku w Lizbonie. Do wyroku sądu polityk ma przebywać w swoim lizbońskim mieszkaniu.

W 2014 r. wraz z Socratesem został zatrzymany jego kierowca, adwokat, a także były dyrektor grupy Lena Carlos Santos Silva. To właśnie on miał za pośrednictwem matki Socratesa i jego kierowcy przekazywać byłemu premierowi wielomilionowe kwoty. Środki te miały trafiać do byłego premiera z dwóch szwajcarskich kont Santosa Silvy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Pięciu mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego, członków zorganizowanej grupy przestępczej, którzy “wyprali” od 1,5 do 6,5 mln zł pochodzących z nielegalnej sprzedaży sterydów zatrzymali policjanci olsztyńskiego Centralnego Biura Śledczego Policji – dowiedziała się PAP w CBŚP. Anaboliki były wysyłane do Ameryki Północnej, a pieniądze pochodzące z tego przestępstwa były legalizowane w Polsce.

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty udziału w grupie przestępczej oraz zarzuty prania pieniędzy. Wobec dwóch zatrzymanych osób sąd zastosował 3 miesięczny areszt, natomiast wobec pozostałych 3 osób – inne środki zapobiegawcze. Podejrzanym grozi od 8 do 10 lat pozbawienia wolności.
 
Według ustaleń śledczych, mężczyźni w ramach zorganizowanej grupy przestępczej w latach 2010-2012 zajmowali się legalizacją pieniędzy pochodzących z obrotu sterydami. Ich zadaniem było werbowanie i zatrudnianie tzw. słupów, czyli osób, których zadaniem było wypłacenie pieniędzy nadanych zagranicznymi przekazami pieniężnymi z USA. Funkcjonariusze ustalili, że w nielegalnym procederze brało udział blisko 100 osób.
 
Anaboliki za około 6 mln zł

W ramach prowadzonego postępowania, nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie, 100 osób, które były zatrudnione jako tzw. słupy, zostało już oddzielnie skazanych przez Sąd Okręgowy w Olsztynie na kary do 2 lat pozbawienia wolności, kary grzywny i orzeczenie przepadku korzyści pochodzącej z przestępstwa.
 
- Policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań – powiedziała rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz.
 
Sprawa swój początek miała w 2012 r., kiedy to policjanci CBŚP przy współpracy funkcjonariuszy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej i amerykańskiej agencji DEA zabezpieczyli kilka tysięcy anabolików o wartości ok. 6 mln zł. Anaboliki, znajdowały się w mieszkaniu i w samochodzie 30-latka, który został wówczas zatrzymany w warszawskim urzędzie pocztowym, w trakcie ich wysyłania do USA i Kanady. Zabezpieczone środki farmaceutyczne służą m.in. do przyrostu masy mięśniowej, leczenia chorób tarczycy, chorób nowotworowych czy nawet bezpłodności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Kryminalni z Pragi Południe zatrzymali 38-letniego obywatela Białorusi poszukiwanego na podstawie listu gończego wydanego przez białoruski oddział Interpolu. Mężczyzna decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na miesiąc.

Policjanci wydziału kryminalnego otrzymali informacje dotyczące jednego z poszukiwanych listem gończym. Natychmiast podjęli obserwację wskazanego miejsca zamieszkania mężczyzny. Zatrzymali go w mieszkaniu. 38-letni obywatel Białorusi był zaskoczony. Poszukiwany był przez Interpol z siedzibą w Mińsku na Białorusi. Podejrzewany jest o przestępstwa korupcyjne.

Najpierw trafił do policyjnej celi, następnie, po skompletowaniu dokumentacji, policjanci doprowadzili go do prokuratury i sądu, gdzie zastosowano tymczasowy areszt na okres miesiąca. Teraz będzie rozpatrywana kwestia ewentualnej ekstradycji 38-latka.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzy osoby usłyszały zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 26-letniego Patryka R. Do zabójstwa doszło 17 lutego w okolicach Międzychodu. Ciało Patryka R. odnaleziono we wtorek zakopane w lesie. 21 lutego policjanci z Sierakowa otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 26-latka Patryka R. W trakcie działań policji sprawdzane były m.in. osoby, z którymi mężczyzna mógł się spotykać czy kontaktować w ostatnich dniach.

“Analiza zachowań tych osób, które znalazły się w kręgu podejrzeń, mogła wskazywać, że to zaginięcie mogło mieć jednak związek z popełnieniem przestępstwa. W związku ze swoimi ustaleniami policjanci nawiązali kontakt z prokuraturą rejonową w Szamotułach. Zapadła decyzja o zatrzymaniu tych osób, z którymi były już wówczas zaplanowane czynności procesowe; przesłuchania, eksperymenty. Policjanci bardzo szybko ustalili, że zaginiony 26-latek został zamordowany” – powiedział w czwartek na konferencji prasowej rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Jak dodał, w trakcie rozmów i przesłuchań podejrzanych policjanci otrzymali informację o potencjalnym miejscu ukrycia zwłok. Jak się okazało, zwłoki mężczyzny znajdowały się w lesie kilka kilometrów od miejscowości Sieraków. Jak mówił Borowiak, miejsce zostało “zamaskowane, przykryte gałęziami, liśćmi, aby maksymalnie zamaskować ślady ukrycia ciała”.

“Jako materiał dowodowy policjanci zabezpieczyli łopaty, kilof, rękawiczki oraz szereg innych śladów, które mają związek z tą sprawą” – powiedział Borowiak.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Magdalena Mazur-Prus podkreśliła, że początkowo doszło do zatrzymania jednej osoby – 27-letniego Piotra D., który miał wskazać śledczym miejsce ukrycia zwłok.

“W tym miejscu został przeprowadzony eksperyment procesowy, podczas którego Piotr D. opisał okoliczności zdarzenia, przedstawiając swoją wersję zdarzenia. Mówił, że umówił się z Patrykiem R. i to był pomysł jego i jego dwójki kolegów i podczas tego spotkania chciano z nim porozmawiać, a sytuacja następnie rozwinęła się w ten sposób, że Patryk R. został pobity ze skutkiem śmiertelnym, następnie został zakopany, po to, by ukryć ślady przestępstwa” – mówiła prokurator.

Jak zaznaczyła, przeprowadzone na miejscu oględziny “wskazywały jednoznacznie, że do zgonu Patryka R. doprowadziły osoby trzecie i że działanie tych osób nie było przypadkowe”.

“Zwłoki nosiły bardzo liczne ślady obrażeń i to obrażeń po pobiciu na całym ciele. Przeprowadzona kilka godzin później sekcja zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej wykazała jednoznacznie, iż na ciele mężczyzny mamy kilkadziesiąt obrażeń spowodowanych takimi narzędziami jak kij bejsbolowy, takimi narzędziami, które miały bardzo twarde podłoże” – podkreśliła. Dodała jednak, że “obrażeniem, które było bezpośrednia przyczyną, zgonu było zmiażdżenie krtani, a więc do śmierci doszło na skutek gwałtownego uduszenia”.

W związku ze sprawą zatrzymano wówczas kolejne dwie osoby, które miały brać udział w zabójstwie – braci Tomasza D. i Mateusza D.

“Na podstawie wyjaśnień wszystkich podejrzanych możemy powiedzieć, że cała trójka mężczyzn to zdarzenie zaplanowała. Naszym zdaniem to zostało zaplanowane już jako zabójstwo, a nie jako pobicie” – zaznaczyła Mazur-Prus. Jak dodała, zdaniem śledczych miejsce, w którym zostały zakopane zwłoki, także zostało przygotowane już wcześniej.

Według ustaleń prokuratury, wszystkich mężczyzn łączyły drobne konflikty. Przyznali się do zabójstwa Patryka R. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi im kara od 12 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiedziała także, że jeszcze w czwartek zostanie złożony wniosek do sądu o areszt dla podejrzanych.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią zielonogórską prokuratura umorzyła dziś śledztwo w sprawie skargi Adama Z. na zachowanie policjantów. – Prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa – poinformował Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Adam Z., który podejrzany jest o zabójstwo Ewy Tylman, zgłosił do prokuratury skargę na zachowanie trzech poznańskich policjantów. Mieli oni stosować przemoc i zmuszać Adama Z. do składania obciążających zeznań. Sprawa znalazła dziś swój finał i została umorzona. Jako podstawę umorzenia rzecznik zielonogórskiej prokuratury podał “stwierdzenie braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie dokonania przestępstwa”. – Wersja podana przez Adama Z. nie potwierdziła się w wyniku zebranych materiałów przez prokuraturę – powiedział Onetowi Fąfera.

Prokurator wyjaśnia też niespodziewanie szybkie zakończenie sprawy. Jeszcze w piątek twierdził, że może ona potrwać nawet dwa miesiące. – Przyspieszenie wynikało z faktu, że prokurator z Zielonej Góry udał się do Poznania i w ciągu jednego dnia przesłuchał wszystkich świadków. Pierwotnie zakładaliśmy, że może to potrwać znacznie dłużej, stąd moja informacja, że śledztwo będzie trwało jeszcze jakiś czas. Po prostu udało się sprawę szybciej zakończyć – wyjaśnił Fąfera.

Obrońcy Adama Z. o umorzeniu śledztwa na razie wiedzą jedynie z doniesień medialnych. Czekają na oficjalne pismo w tej sprawie, a przede wszystkim na uzasadnienie takiej decyzji. Czy będą składać zażalenie? – Jak otrzymamy, to myślę, że będziemy pisać. Musimy jednak przeczytać, jakie jest uzasadnienie – mówi Onetowi adwokat Oliwia Adamczak.

Jak oceniają dwóch świadków, na których zeznaniach oparł się zielonogórski prokurator, umarzając śledztwo? – To tak samo, jakbym ja teraz powiedziała, że mam dwóch kolegów Adama, którzy widzieli jego obrażenia – komentuje rozmówczyni Onetu. – Brak jest tutaj konkretów – dodaje.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »