Posts Tagged “przyjęcie”

Za przyjęcie korzyści majątkowej o wartości powyżej miliona złotych będzie groziło nawet 20 lat pozbawienia wolności – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Przygotowana przez resort sprawiedliwości nowelizacja kodeksu karnego zakłada, że nie będzie to już więc występek, lecz zbrodnia” – czytamy we wtorkowym wydaniu gazety.

„Łapownictwo wielkich rozmiarów jest karane zbyt pobłażliwie. Aferzyści muszą się bać” – tłumaczy w rozmowie z „DGP” minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Gazeta zaznacza, że „dziś za wzięcie łapówki o znacznej wartości (powyżej 200 tys. zł) grozi od dwóch do 12 lat pozbawienia wolności”. „Dotychczas najczęściej kończyło się na »zawiasach«” – zaznacza.

„W 2016 r. spośród 338 skazanych za przyjmowanie korzyści majątkowych za kratki trafiło zaledwie 20, 290 usłyszało wyrok w zawieszeniu, zaś pozostali zostali ukarani łagodniej” – czytamy w artykule.

„Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że poczucie bezkarności rozzuchwala” –dodaje „DGP”.

„Dziś wielu aferzystów kalkuluje i ocenia, że opłaca się wziąć wielomilionową łapówkę, ukryć pieniądze, a następnie usłyszeć wyrok w zawieszeniu. Chcemy, by takie kalkulacje były nieopłacalne” – mówi w rozmowie z gazetą Zbigniew Ziobro.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie prezydenta Tarnobrzega, który od 5 miesięcy przebywa w areszcie. Grzegorz K. został oskarżony o przyjęcie 20 tys. zł łapówki. Kolejny etap to proces urzędnika, który powinien rozpocząć się tuż po wakacjach.

Śledczy sporządzili akt oskarżenia i przekazali go do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie). Prokuratura zarzucają urzędnikowi przyjęcie pieniędzy w zamian za pozytywną decyzję w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego na osiedlu, gdzie ma powstać galeria handlowa. Tuż po wręczeniu gotówki, do gabinetu prezydenta wkroczyło CBA.

Grzegorz K. do niczego się nie przyznaje. Jego współpracownicy są przekonani, że cała akcja była prowokacją związaną z nadchodzącymi wyborami albo ostrą walką inwestorów, którzy ścigają się, kto pierwszy wybuduje w mieście galerię

Mimo odwołań sąd przedłużył okres aresztowania prezydenta. Okres ten kończy się 21 lipca tego roku. Nie wiadomo, czy śledczy wystąpią z nowym wnioskiem o to, aby oskarżony był dalej izolowany.

W Prokuraturze Krajowej toczy się jeszcze jedno śledztwo w sprawie nieprawidłowości w tarnobrzeskim magistracie. W tym wątku na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Grzegorzowi K. grozi kara do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Nicolas Sarkozy został postawiony w stan oskarżenia. Jak podają francuskie media, byłemu prezydentowi Francji postawiono szereg zarzutów. M.in. miał przyjąć duże pieniądze od libijskiego dyktatora. Sarkozy oskarżony jest o przyjęcie co najmniej pięciu milionów euro w gotówce od Muammara Kadafiego. Pieniądze miał otrzymać na prowadzenie swojej kampanii prezydenckiej w 2007 roku. Informacje te podają francuskie media, powołując się na źródła w wymiarze sprawiedliwości.

Sarkozy z pieniędzmi od dyktatora?

Sarkozy nie przyznaje się do winy. Tłumaczy, że “nie siedział w kieszeni Kadafiego”. Argumentuje to faktem, że Francja w 2011 r. włączyła się w interwencje NATO w Libii, prowadzoną przeciwko reżimowi Kadafiego.

Bierna korupcja

Według źródeł francuskich mediów oskarżenie dotyczy tzw. biernej korupcji, czyli takiej, którą zainicjowali jego stronnicy. Wczoraj i dzisiaj były prezydent był przesłuchiwany w tej sprawie przez policję. Został zwolniony do domu.

Przeciwko Sarkozy’emu toczy się też inne postępowanie sądowe w związku z przekroczeniem wydatków na prezydencką kampanię wyborczą w 2012 roku, kiedy przegrał wybory z Francoisem Hollandem.

Nicolas Sarkozy – prezydentura i życie prywatne

Nicolas Sarkozy był prezydentem Francji z ramienia konserwatystów od 2007 do 2012 roku (był kandydatem Unii na rzecz Ruchu Ludowego). Następne wybory przegrał z Francoisem Hollande’em. Nicolas Sarkozy oświadczył po porażce, że już nigdy nie będzie kandydował na najwyższy urząd w państwie. W ostatnich wyborach, w których wygrał Emmanuel Macron, Sakrozy nie kandydował.

Jego życie prywatne było dość burzliwe. Zaraz po objęciu urzędu prezydenta Francji wziął rozwód z żoną Ciecilią, z którą był od 1996 roku. Cecilia porzuciła Sarkozy’ego dla innego mężczyzny. W 2008 r. Nicolas Sarkozy ożenił się z Carlą Bruni, włoską modelką i piosenkarką.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze z przedmieść Chicago badają sprawę śmierci 19-letniej Kenneki L. Jenkins, której ciało znaleziono w chłodni w hotelu Rosemont’s Crowne Plaza w niedzielę. W nocy z piątek na sobotę wraz z przyjaciółmi nastolatka uczestniczyła w przyjęciu w jednym z hotelowych pokoi. Według relacji świadków, miała “nagle zniknąć”, gdy została sama na korytarzu.

Ostatni raz Kenneka była widziana na 9 piętrze. O jej zaginięciu powiadomiła pracowników hotelu i policję matka nastolatki Teresa Martin. Ciało dziewczyny zostało znalezione po ponad 24 godzinach. Policja ustala przyczynę śmierci 19-latki.

“Wciąż mogłaby żyć”

- Czuję, jakby to policja i hotel pomogły zabić moje dziecko – powiedziała mediom Teresa Martin. Kobieta przekonywała, że można było zapobiec tragedii, jeśli służby i pracownicy hotelu reagowałyby szybciej.

Matka oskarżyła hotel o zbyt dużą zwłokę, gdy poprosiła ich o przejrzenie nagrań z monitoringu. Ze strony hotelu usłyszała, że zaginięcie najpierw powinna zgłosić policji.

Funkcjonariusze z kolei musieli poczekać kilka godzin zanim uznali osobę za zaginioną – Gdyby zrobili to wcześniej, być może moja córka nadal by żyła – powiedziała Martin. Dopiero po jej błaganiach policja poprosiła hotel o zapis z kamer. Na nagraniach zobaczyli Jenkins, która zataczała się przy hotelowej recepcji.

Po znalezieniu ciała policjanci przekonywali Martin, że takie “dziwne przypadki się czasami zdarzają”. Powiedzieli jej, że córka była pod wpływem alkoholu i prawdopodobnie sama zamknęła się w chłodni.

Policjanci nie pozwolili Martin zobaczyć córki. – Dlaczego nie mogę zobaczyć mojej córeczki? – mówiła reporterom. – Dlaczego nie wiem, jak umarła?

“Zrobiliśmy wszystko”

Rzecznik policji w rozmowie z “The Post” przekonywał, że funkcjonariusze przestrzegali procedur zarówno podczas zabezpieczania miejsca zbrodni, jak i w czasie kontaktu z rodziną zmarłej.

Dodał, że policjanci nadal przesłuchują świadków, sprawdzają nagrania z kamer monitoringu i przeglądają media społecznościowe w poszukiwaniu zapisu imprezy.

Okazało się, że uczestnicy zabawy prowadzili audycję live na Facebooku w czasie przyjęcia. Na nagraniu widać Jenkins, która wraz z przyjaciółmi bawi się przy głośnej muzyce. Policja zidentyfikowała większość bawiących się w hotelu osób i twierdzi, że może być to jeden z kluczowych dowodów w sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Warszawski sąd zgodził się na aresztowanie na trzy miesiące b. prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędziego Krzysztofa S. Jest on podejrzany m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 376 tys. zł.

Rozstrzygając wniosek prokuratury “sąd wziął pod uwagę realną obawę matactwa oraz zagrożenie surową karą” – poinformowała dziś rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego ds. karnych sędzia Anna Ptaszek. Dodała, że okres zastosowanego aresztu wyznaczono do 6 września 2017 r.

- Z decyzją sądu się nie zgadzam, będę na nią składał stosowne zażalenie. W moim odczuciu w tym przypadku areszt nie jest konieczny, staje się antycypacją kary. Dotychczasowa postawa mojego klienta wskazywała, że nie ma potrzeby sięgnięcia po ten najbardziej rygorystyczny środek zapobiegawczy- powiedział natomiast dziennikarzom po wyjściu z sądu obrońca podejrzanego mec. Jan Olszewski.

Obrońca dodał, że sąd zgodził się z argumentami prokuratury dotyczącymi “powagi postawionych zarzutów oraz ewentualnej obawy matactwa i rozwojowego charakteru sprawy”. – Podkreślam, że te zarzuty nie mają nic wspólnego z działalnością orzeczniczą mojego klienta – dodał mec. Olszewski.

Posiedzenie ws. aresztu odbyło się przed południem w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa, trwało ponad godzinę. Po godz. 13 sąd ogłosił zaś decyzję w sprawie.

Krzysztof S. zatrzymany w Krakowie

Sędzia Krzysztof S. został zatrzymany w czwartek w Krakowie przez CBA, kilka godzin po tym, jak Sąd Najwyższy wyraził zgodę na jego zatrzymanie i ewentualne aresztowanie. SN uwzględnił tym samym zażalenie prokuratury na uchwałę łódzkiego sądu, który w marcu nie wyraził takiej zgody.

Wątek dotyczący b. prezesa SA w Krakowie został wyłączony do odrębnego postępowania ze śledztwa prowadzonego przez CBA pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie i przekazany do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Prowadzi on postępowania karne dotyczące prokuratorów i sędziów.

Udział w zorganizowanej grupie przestępczej

Wczoraj prokuratorzy zarzucili S. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i przyjmowanie korzyści majątkowych znacznej wartości w kwocie nie mniejszej niż 376 tys. 300 zł oraz pranie brudnych pieniędzy i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Podejrzanemu grozi nawet 12 lat więzienia.

Z ustaleń śledczych w tej sprawie, m.in. z zeznań świadków, wynika, że umowy opiewające zwykle na 8 tys. zł miały charakter fikcyjny, a były prezes sądu przyjmował pieniądze, ale nie wykonywał zleceń. Nie informował też Ministerstwa Sprawiedliwości, że podejmuje dodatkowe prace zarobkowe, ani nie wykazywał dodatkowych zarobków w oświadczeniach majątkowych.

20 marca sąd dyscyplinarny przy łódzkim sądzie apelacyjnym badał wniosek Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie o uchylenie immunitetu sędziemu, a także o wyrażenie zgody na jego zatrzymanie i ewentualne aresztowanie. Sąd zgodził się wtedy na uchylenie immunitetu i postawienie mu zarzutów, ale nie wyraził zgody na jego zatrzymanie i areszt.

Na tę decyzję – w zakresie braku zgody na zatrzymanie i ewentualny areszt – zażalenie złożyła prokuratura. W czwartek rozpoznał je Sąd Najwyższy – jako sędziowski sąd dyscyplinarny II instancji i zmienił uchwałę łódzkiego sądu, wyrażając zgodę także na zatrzymanie i ewentualne aresztowanie sędziego.
Krzysztof S.: postąpiłem “nieroztropnie”

B. prezes krakowskiego SA mówił w czwartek przed SN, że być może w niektórych kwestiach postąpił “nieroztropnie”, ale – jak zapewnił – nie mataczył w tej sprawie i nie będzie mataczył. “Chciałbym, aby sprawa była wyjaśniona przez sąd, więc nie składałem zażalenia na uchylenie mi immunitetu” – dodawał. Ponieważ nie wpłynęło odwołanie sędziego od tamtej decyzji, uchylenie immunitetu uprawomocniło się już na przełomie kwietnia i maja.

W śledztwie prowadzonym przez rzeszowską prokuraturę regionalną podejrzanych jest już kilkanaście osób, z których większość przebywa w aresztach. Są to m.in.: dyrektor SA w Krakowie Andrzej P., główna księgowa tego sądu Marta K., dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. oraz osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu.

Według prokuratury, wszyscy wchodzili w skład zorganizowanej grupy przestępczej działającej co najmniej od lipca 2012 r. do listopada 2016 r. w Krakowie i innych miejscowościach, na której czele stał dyrektor SA w Krakowie. Według śledczych proceder polegał na zawieraniu przez SA w Krakowie licznych umów z zewnętrznymi firmami o świadczenie fikcyjnych usług. Firmy te zlecały następnie zamówione przez SA usługi pracownikom tego sądu, w tym jego ówczesnemu prezesowi.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Anna H., była prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, zatrzymana w tzw. aferze podkarpackiej, pozostaje w areszcie. Katowicki sąd nie uwzględnił zażalenia obrony i nie zezwolił na opuszczenie. Przypomnijmy, że prokuratura postawiła zarzuty Annie H. Są to m.in. zarzuty przyjęcia korzyści majątkowej o łącznej wartości ponad 170 tys. zł. Anna H. została zatrzymana pod koniec czerwca. Decyzją sądu została osadzona w areszcie na trzy miesiące. Zażalenie na tę decyzje złożył obrońca, ale sąd wniosku nie uwzględnił. Anna H. w areszcie pozostanie do końca września.
Żródło info i foto: nowiny24.pl

Comments Brak komentarzy »

- Istotny postęp w sprawie odpowiedzialności biskupów za przypadki pedofilii w ich diecezjach – tak watykaniści oceniają ogłoszoną we wtorek decyzją papieża Franciszka, który przyjął rezygnację biskupa Kansas City Roberta Finna. W krótkim komunikacie watykańskiego biura prasowego o przyjęciu dymisji biskupa Finna nie podano dokładnych jej przyczyn…
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura wysłała do sądu wniosek o areszt dla prezesa i wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Grozi im do 12 lat więzienia. Mirosław P. i Artur P. usłyszeli zarzuty przyjęcia łapówek łącznie na sumę prawie miliona złotych. Pieniądze dostali od szefa firmy ochroniarskiej za to, że wybrali jego spółkę do ochrony obiektów, na których były rozgrywane mecze podczas siatkarskiego mundialu. Prezes PZPS wpadł na gorącym uczynku, CBA zatrzymało go zaraz po przyjęciu pieniędzy. Mirosławowi P. i Arturowi P. grozi do 12-tu lat więzienia. Komunikat warszawskiej Prokuratury Okręgowej w sprawie korupcji w Polskim Związku Piłki Siatkowej:

“W dniu 13 listopada 2014 r. funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosława P. oraz prezesa prywatnej firmy ochroniarskiej Cezarego P. W tym samym dniu funkcjonariusze CBA przeprowadzili również przeszukania pomieszczeń, m.in. w warszawskiej siedzibie PZPS. Powyższe czynności CBA realizowało na podstawie art. 308 kpk, a więc przed wszczęciem śledztwa, w sytuacji niecierpiącej zwłoki, w granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów.

W dniu 14 listopada 2014 r. zgromadzony przez CBA materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Na tej podstawie prokurator wszczął śledztwo w kierunku czynów z art. 228 i 229 kk, a więc udzielenia i przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. W tym samym dniu, na polecenie prokuratora, zatrzymany został wiceprezes PZPS Artur P.

W toku śledztwa Mirosław P. usłyszał jeden zarzut: przyjęcia od Cezarego P. w dniu 13 listopada 2014 r. w Piekarach Śląskich korzyści majątkowej znacznej wartości w postaci pieniędzy kwocie 400.000 zł. Przekazanie pieniędzy nastąpiło w gotówce. Podejrzani zatrzymani zostali przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego bezpośrednio po przekazaniu pieniędzy. Wręczenie korzyści nastąpiło w zamian za wpłynięcie na proces wyboru firmy świadczącej usługę ochrony i zabezpieczenia organizacyjnego podczas mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn w 2014 r., co stanowiło niedopuszczalną czynność preferencyjną.

Wiceprezes PZPS Artur P. usłyszał dwa zarzuty: przyjęcia od Cezarego P. w dniu 22 września 2014 r. w Katowicach korzyści majątkowej w kwocie 180.000 zł oraz przyjęcia w dniu 16 października 2014 r. w Warszawie korzyść znacznej wartości w kwocie 400.000 zł, w zamian za wyżej wskazaną niedopuszczalną czynność preferencyjną. Decyzję o wyborze firmy Cezarego P. podjęli wspólnie podejrzani Mirosław P. i Artur P.

Zarzuty przedstawione Mirosławowi P. i Arturowi P. (art. 228 § 1 i 5 kk w zb. z art. 296a § 1 kk) zagrożone są karą do lat 12 lat pozbawienia wolności. Prokurator uznał, iż podejrzani przyjęli ww. korzyści majątkowe w związku z pełnieniem funkcji publicznej, co wynika z faktu, iż zatrudnieni byli na stanowisku kierowniczym w Polskim Związku Piłki Siatkowej, dysponującym środkami publicznymi przekazanymi przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Dla dobra postępowania, w tym z uwagi na konieczność przesłuchiwania kolejnych osób, nie informujemy o treści złożonych przez podejrzanych wyjaśnień. Wobec podejrzanych Mirosława P. i Artura P. prokurator skierował do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Cezary P. usłyszał zarzuty wręczenia Mirosławowi P. i Arturowi P. wyżej wskazanych korzyści majątkowych w ww. okolicznościach, tj. zarzuty popełnia czynów z art. 229 § 1 i 4 kk w zb. z art. 296a § 2 kk (również zagrożone karą do 12 lat pozbawienia wolności). Z uwagi na dobro postępowania nie informujemy o treści złożonych wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec Cezarego P. środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju. Cezary P. został zwolniony w dniu 14 listopada”
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd Rejonowy w Sopocie odrzucił wniosek prezydenta tego miasta Jacka Karnowskiego o zwrot do prokuratury aktu oskarżenia przeciwko niemu. Na Karnowskim ciążą zarzuty przyjęcia dwóch łapówek oraz złożenia fałszywego oświadczenia.
Postanowienie sądu jest prawomocne – co oznacza, że Karnowski zasiądzie na ławie oskarżonych i jego proces będzie mógł się rozpocząć.
Jest oskarżony o przyjęcie dwóch łapówek w postaci napraw aut wartych w sumie ponad 17 tys. zł od sopockiego dilera samochodowego oraz prac ziemnych o wartości ok. 2 tys. zł od miejscowego przedsiębiorcy budowlanego. Według prokuratury Karnowski złożył też fałszywe oświadczenie w związku z przetargiem na auta dla Urzędu Miejskiego w Sopocie.
- “Jestem całkowicie niewinny w tej sprawie” – powiedział dziennikarzom Karnowski, który ogłosił już wcześniej, że będzie ubiegać się o reelekcję w jesiennych wyborach samorządowych.
Pierwszy termin rozprawy z odczytaniem aktu oskarżenia, wyznaczonej na 12 września, przypadnie na czas przedwyborczy. – “To na pewno nie będzie dla mnie wygodna sytuacja. Powiedzmy sobie jednak szczerze: miała być wielka afera w Sopocie, a z ośmiu zarzutów pięć zostało już umorzonych. Pozostaje mi się teraz bronić przed niezawisłym sądem” – dodał Karnowski.

Jego obrońca Romana Orlikowska-Wrońska wniosek o zwrócenie aktu oskarżenia uzasadniała m.in. tym, że w sprawie tej nie uwzględniono wniosków dowodowych Karnowskiego. Zarzuciła też śledczym “brak obiektywizmu” i “rażącą tendencyjność”. Prezydent domagał się m.in., aby w sprawie prac ziemnych powołać kilku biegłych.
W uzasadnieniu decyzji o odrzuceniu wniosku ws. zwrotu aktu oskarżenia sędzia Anna Lewandowska powiedziała m.in., że aby przychylić się do takiego żądania, musiałyby zaistnieć istotne braki postępowania przygotowawczego. Dodała, że dowody zgłaszane przez obronę mogą być weryfikowane podczas samego procesu.
Adwokat chciała, aby odroczyć postępowanie i wyłączyć ze sprawy prokuratora. Dowodziła, że w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu toczy się obecnie śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA i gdańskich prokuratorów zajmujących się tzw. aferą sopocką. Sąd odrzucił jednak ten wniosek obrońcy Karnowskiego.
Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku zajmowała się śledztwem ws. Karnowskiego od lipca 2008 r. W efekcie śledztwa oskarżyła ona Karnowskiego o osiem czynów, w tym siedem natury korupcyjnej. Najpoważniejszy zarzut związany był z zawiadomieniem złożonym przez przedsiębiorcę Sławomira Julkego. Twierdził on, że w marcu 2008 r. Karnowski zażądał od niego łapówki w postaci dwóch mieszkań. Zdaniem biznesmena, który planował przebudować strych kamienicy w Sopocie, prezydent chciał dostać lokale jako zapłatę za pomoc w uzyskaniu od swoich urzędników koniecznych pozwoleń na przebudowę.

Jako dowód Julke dostarczył śledczym kopię nagrania rozmowy z Karnowskim. Jak zeznał Julke, dyktafon, na którym znajdował się oryginał, został zniszczony.
Karnowskiego oskarżono też m.in. o przyjęcie łapówek w formie: robót budowlanych, tańszego kupna aut i ich darmowej naprawy. Ósmy zarzut dotyczył oświadczenia, w którym – zdaniem śledczych – Karnowski miał napisać nieprawdę.
Prokuratura dwukrotnie – w 2010 i 2011 r. – kierowała do Sądu Rejonowego w Sopocie akt oskarżenia w tej sprawie. Za każdym razem sąd zwracał prokuraturze akta do uzupełnienia o dodatkowe opinie, a w przypadku drugiego aktu oskarżenia sąd zdecydował też o umorzeniu niektórych zarzutów (decyzję tę częściowo podtrzymał Sąd Okręgowy w Gdańsku).
W toku sprawy w sumie pięć korupcyjnych zarzutów zostało umorzonych przez samych śledczych (m.in. gdy dodatkowe opinie przemawiały na korzyść Karnowskiego) lub sądy, które nie dopatrywały się przestępstwa w działaniach prezydenta Sopotu.
Ostatnie z pięciu umorzeń miało miejsce pod koniec ub. roku: szczecińska prokuratura apelacyjna umorzyła wówczas wątek związany z rzekomą korupcyjną propozycją, jaką Karnowski miał złożyć Julkemu. Śledczy uznali, że zgromadzone dowody, w tym kopia nagrania, nie pozwoliły na stwierdzenie, że doszło do przestępstwa. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Martin McGuinness, były dowódca Irlandzkiej Armii Republikańskiej, w szykownym smokingu podjechał wczoraj luksusową limuzyna pod zamek w Windsorze, aby wziąć udział w bankiecie organizowanym przez brytyjską królową Elżbietę II. Jego obecność była związana z oficjalną wizytą w Wielkiej Brytanii irlandzkiego prezydenta Martina McGuinnessa. Jednak przed Windsorem były dowódca nie mógł liczyć na ciepłe przyjęcie, czekali tam bowiem członkowie rodzin ofiar zamachu bombowego w Omgah. Victor Barker, ojciec 12-letniego chłopca, który zginął w zamachu zorganizowanym w 1998 roku, powiedział, iż jego zdaniem przy stole królowej nie ma miejsca dla byłego terrorysty. Barker powiedział, że niezależnie od tego czy Martin McGuinness jest obecnie irlandzkim deputowanym, miał w przeszłości związek z organizacją przestępczą i posiada wiedzę na temat osób stojących za zamachem z 1998 roku. Odmawia on jednak ujawnienia tych informacji, powołując się na prawo omertà, czyli nieoficjalny kodeks zakazujący członkom mafii przekazywania informacji o przestępstwach dokonanych przez mafię osobom postronnym. Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »