Armia USA zabiła jednego z przywódców Al-Kaidy

Amerykańskie wojsko zabiło przywódcę Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego (AQAP) Kasima al-Rajmiego – poinformował prezydent USA Donald Trump. Wyjaśnił, że al-Rajmi został namierzony podczas akcji antyterrorystycznej w Jemenie.

– Al-Rajmi wykazywał bezwzględną przemoc wobec ludności cywilnej w Jemenie oraz starał się prowadzić i inspirować liczne ataki na Stany Zjednoczone i nasze siły – oświadczył Trump. Podkreślił, że śmierć Al-Rajmiego „dodatkowo degraduje AQAP i globalny ruch Al-Kaidy i przybliża nas do eliminacji zagrożeń, jakie te grupy stanowią dla naszego bezpieczeństwa narodowego”.

– Będziemy nadal chronić naród amerykański, tropiąc i eliminując terrorystów, którzy chcą wyrządzić nam krzywdę – powiedział Trump. Amerykański przywódca uważa AQAP za najgroźniejszy odłam Al-Kaidy. Nie wyjaśnił, kiedy al-Rajmi został zabity, natomiast według Agencji Reutera mógł on zginąć pod koniec stycznia w ataku drona w mieście Marib.

Sześć dni temu Lider AQAP ogłosił, że jego organizacja stoi za atakiem z grudnia 2019 r. w bazie lotnictwa morskiego w Pensacola na Florydzie.

– Gratulujemy naszemu muzułmańskiemu narodowi i przyjmujemy operację bohaterskiego męczennika, odważnego rycerza Mohammeda ibn Saida al-Szamraniego – mówił wówczas al-Rajmi.

6 grudnia 2019 r. oficer saudyjskiego lotnictwa Mohammed al-Szamrani zastrzelił trzy osoby w bazie Naval Air Station Pensacola, gdzie przebywał na szkoleniu. Zginął po wymianie ognia z dwoma policjantami. Przed atakiem opublikował na Twitterze wpisy o wymowie antyamerykańskiej.

Po strzelaninie Waszyngton ogłosił wydalenie 21 saudyjskich kadetów, bo w śledztwie ustalono, że wielu z nich miało kontakt z dziecięcą pornografią oraz miało dżihadystyczne i antyamerykańskie materiały. Żadnego z kadetów nie oskarżono jednak o to, że wcześniej wiedział o ataku. Nie ma też dowodów, by którykolwiek z nich pomagał zamachowcowi.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Jest nagranie z operacji zabicia przywódcy ISIS

Szczątki przywódcy tak zwanego Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Bagdadiego zostały pochowane w morzu. Tę informację potwierdziło dwóch wysokich rangą urzędników amerykańskiego resortu obrony. Na konferencji prasowej pokazano także odtajnione fragmenty nagrań z operacji w północnej Syrii.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, szczątki Abu Bakra al-Bagdadiego zostały pochowane w taki sam sposób jak ciało Osamy bin Ladena.

Przywódcy Al-Kaidy, który zginął w wyniku operacji amerykańskich sił specjalnych w Pakistanie w 2011 roku, zostały pochowane właśnie w morzu. Tak samo postąpiono w przypadków założyciela ISIS. Pochówku dokonano w ciągu doby od jego śmierci. Amerykanie zapewnili, że dopuszczono do odprawienia obrządku religijnego zgodnego z zasadami islamu, a pozbycie się w taki sposób szczątków było zgodne z prawem konfliktów zbrojnych. Pochówek na morzu ma m.in. nie dopuścić do sytuacji, w której grób terrorysty stałby się uświęconym miejscem dla innych ekstremistów.

Tak wyglądał atak na Bagdadiego

Na specjalnej konferencji prasowej przedstawiciele amerykańskiej armii pokazali fragmenty nagrań, wykonanych w trakcie operacji, która zakończyła się śmiercią przywódcy ISIS. Generał Frank McKenzie opisywał, że misja opierała się na ataku jednostki specjalnej ze śmigłowców. – Mogę was zapewnić, że planowanie było dużo bardziej złożone i opracowane w taki sposób, by uniknąć wykrycia przez ISIS oraz uniknąć ofiar cywilnych – powiedział wojskowy.

– Chcę podkreślić, że pomimo wysokiej presji i dużego znaczenia operacji, dokonano wszelkich starań, by uniknąć strat wśród cywilów i ochronić dzieci i kobiety, które – jak sądziliśmy – będą w kompleksie budynków – stwierdził. Sprecyzował, że dwoje dzieci – a nie troje, jak wcześniej informowano – zginęło po tym, jak Bagdadi zdetonował swoją kamizelkę z ładunkami wybuchowymi. Zginęło też czterech mężczyzn i jedna kobieta, którzy nie chcieli się poddać. Dwóch mężczyzn schwytano.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szef Al-Kaidy wzywa do nowych zamachów

Przywódca Al-Kaidy Ajman al-Zawahri wezwał muzułmanów do atakowania celów amerykańskich, europejskich, izraelskich i rosyjskich – poinformował amerykański ośrodek SITE Intelligence Group, monitorujący organizacje ekstremistyczne w mediach.

W przemówieniu wygłoszonym z okazji 18. rocznicy zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 r. w USA 68-letni Zawahiri w nagraniu wideo skrytykował również tzw. wycofujących się (ang. backtrackers) z dżihadu. Odniósł się tu do byłych dżihadystów, którzy zmienili swoje poglądy w więzieniu i nazwali ataki z 11 września niedopuszczalnymi, ponieważ zginęli w nich niewinni cywile.Jeśli chcesz, aby dżihad koncentrował się wyłącznie na celach wojskowych, amerykańskie wojsko jest obecne na całym świecie, od wschodu po zachód – wskazał szef Al-Kaidy. – W waszych krajach jest pełno amerykańskich baz, z tymi wszystkimi niewiernymi i korupcją, którą szerzą.

W środę przypadała 18. rocznica zamachów z 11 września 2001 r., gdy zaatakowane zostały wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku oraz budynek Pentagonu w Waszyngtonie. W zamachach przeprowadzonych przez Al-Kaidę zginęło blisko 3 tys. osób.

Przemówienie Zawahiriego zostało zarejestrowane w ponad 30-minutowym nagraniu wideo, wyprodukowanym przez fundację as-Sahab, medialną komórkę Al-Kaidy.

Egipcjanin Zawahiri, niegdyś lekarz i działacz Bractwa Muzułmańskiego, był przez wiele lat zastępcą przywódcy i założyciela Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Zastąpił Saudyjczyka, gdy ten został zabity w 2011 r. podczas obławy amerykańskich komandosów w pakistańskim Abbottabadzie. Uważa się, że ukrywa się gdzieś w rejonach na granicy Afganistanu i Pakistanu. ONZ przekazało w swoim lipcowym raporcie doniesienia, że Zawahiri jest „w złym stanie zdrowia”; nie podano jednak więcej szczegółów.

W ostatnich latach al-Kaida była zaangażowana w zwalczanie konkurencji w kręgach dżihadu, którą stanowiła dla niej ekstremistyczna sunnicka organizacja zbrojna Państwo Islamskie (IS). IS zyskało na znaczeniu, zajmując duże połacie Iraku i Syrii w 2014 roku; ogłosiło samozwańczy kalifat i rozszerzało swe wpływy w wielu krajach w całym regionie. Chociaż fizycznie tzw. kalifat Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii został zmiażdżony przez siły międzynarodowej koalicji, to bojownicy IS nadal są aktywni i przeprowadzają ataki.

Według raportu ONZ „bezpośrednie globalne zagrożenie ze strony Al-Kaidy pozostaje niejasne”, ale niektórzy potencjalni rekruci IS mogą zwrócić się do starszej organizacji.

Tymczasem – jak zauważa agencja Associated Press – bojownicy Al-Kaidy trzymają się w cieniu, wykorzystując konflikty regionalne w Afganistanie, Syrii i Jemenie do umocnienia się. Najbardziej aktywna okazała się filia Al-Kaidy w Jemenie, która wykorzystała chaos związany z wojną domową w celu przeprowadzania bombardowań, ataków i zabójstw, by rozszerzyć swój zasięg.

Syn Osamy bin Ladena, Hamza bin Laden, był postrzegany jako ewentualny następca ojca i przywódca Al-Kaidy, ale według źródeł amerykańskich zginął podczas operacji wojskowej. W lipcu 2016 r. Hamza bin Laden zagroził Stanom Zjednoczonym, że dokona zemsty za zamordowanie ojca. Al-Zawahri chwalił Hamzę w filmie z 2015 roku, który pojawił się na stronach internetowych dżihadystów, nazywając go „lwem z jaskini Al-Kaidy”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Hiszpania: Rozbito gang przemycający migrantów do Europy

Policja z Hiszpanii rozbiła gang narkotykowy, który masowo przerzucał do tego kraju nielegalnych migrantów z Afryki Północnej. Do sobotniego popołudnia zatrzymano przywódcę grupy przestępczej oraz trzech innych członków jej kierownictwa.

Jak poinformowały władze hiszpańskiej policji, grupie, która poza dostarczaniem z Ceuty narkotyków trudniła się też przerzutem nielegalnych migrantów, przewodził 40-letni El Rubio. Jego gang był uznawany za jeden z najsilniejszych w tej północnoafrykańskiej enklawie Hiszpanii.

Śledczy ujawnili, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy grupa El Rubia przerzuciła do Andaluzji wielu nielegalnych migrantów, głównie Algierczyków. Obsługiwane przez nią łodzie motorowe kursowały zazwyczaj między Ceutą a portem w Algeciras w południowo-zachodniej Hiszpanii.

Gang kierowany przez El Rubia inkasował za jeden kurs z migrantami średnio 26 tys. euro. Targu z pasażerami łodzi dobijali podwładni przestępcy z Ceuty. „Lider grupy nie miał bezpośredniej styczności z migrantami” – poinformowało źródło policyjne.

W sobotę hiszpański rząd oszacował, że od czwartku do Hiszpanii przybyło z Afryki Północnej ponad 1000 nielegalnych migrantów. Największa ich liczba przybyła do portów w Maladze, Almerii oraz w Motrilu.

W piątek służby ratownicze Hiszpanii wyłowiły zwłoki trzech Afrykańczyków, którzy wypadli z łodzi na Morzu Alborańskim. Równocześnie rozpoczęto poszukiwania 18 innych zaginionych migrantów, którzy tą samą jednostką próbowali nielegalnie dostać się do południowej Hiszpanii.

Z szacunków Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) wynika, że od początku tego roku do Hiszpanii dotarło drogą morską lub lądową około 40 tys. nielegalnych migrantów. Marokańskie władze twierdzą, że w tym samym okresie na skutek podjętych przez nie interwencji udaremniono próbę przedostania się na terytorium UE 54 tys. migrantów.

Jak poinformował w sobotę dziennik „El Pais”, rząd Pedro Sancheza ma kłopoty ze znalezieniem miejsc noclegowych dla ponad 11,1 tys. niepełnoletnich migrantów przebywających samotnie na terytorium Hiszpanii.

Madrycka gazeta ustaliła, że dotychczas 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii zaoferowało niepełnoletnim migrantom, wśród których dominują Marokańczycy, zaledwie 150 miejsc do spania. Władze ministerstwa zdrowia przyznają, że negocjacje prowadzone od 20 września z władzami regionów nie są łatwe.

“Pilnie nowych miejsc dla nieletnich migrantów potrzeba w regionach, gdzie młodzieżowe schroniska są przepełnione, m.in. w Andaluzji, Katalonii, Ceucie oraz Melilli” – napisał „El Pais”.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowy lider ISIS. Kim jest?

Iracka telewizja al-Sumaria podała w poniedziałek, że lider Państwa Islamskiego (IS) Abu Bakr al-Bagdadi został ciężko ranny w nalocie irackim we wschodniej Syrii. Według źródeł wywiadowczych, na które powołuje się al-Sumaria, IS miało wybrać nowego lidera.

Według telewizji nowym przywódcą IS został Abu Osman al-Tunisi, o którym brak bliższych informacji. W ostatnich miesiącach większość przywódców IS została albo zabita, albo schwytana. Na tle wyboru następcy al-Bagdadiego miało jednak dojść do konfliktu między członkami IS pochodzącymi z Iraku oraz tymi, którzy przybyli z innych krajów. Przydomek al-Tunisi świadczy o tunezyjskim pochodzeniu.

Pogłoski o śmierci al-Bagdadiego już były

Niepotwierdzone pogłoski o śmierci al-Bagdadiego pojawiały się już kilkukrotnie. Iraqi News informowało, że zginął on w Rakce 10 czerwca 2017 r. Informację tę potwierdziły następnie źródła rosyjskie i irańskie. Natomiast w ocenie Amerykanów al-Bagdadi został wówczas jedynie ranny i z powodu poważnych obrażeń był zmuszony zrezygnować z przewodzenia IS na okres co najmniej pięciu miesięcy.

Wiarygodność informacji o zabiciu al-Bagdadiego w czerwcu 2017 r. podważyło również opublikowane we wrześniu 2017 roku nagranie audio, na którym lider IS wystąpił z przesłaniem do swoich zwolenników. Terytorium kontrolowane przez IS skurczyło się obecnie do pustynnego obszaru na pograniczu syryjskich muhafaz Homs i Dajr az-Zaur i niewielkiej enklawy Hadżin w dolinie Eufratu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wykonano karę śmierci na przywódcy japońskiej sekty. Odpowiada za zamach w metrze

Shoko Asahara, którego prawdziwe nazwisko brzmi Chizuo Matsumoto, były przywódca Aum, japońskiej sekty, która rozpyliła w tokijskim metrze gaz bojowy sarin w 1995 roku, został stracony w piątek – podała agencja KYODO. Wraz z nim zostało straconych 6 innych członków sekty. Przywódca sekty Najwyższej Prawdy Aum, Shoko Asahara był pierwszym, na którym wykonano wyrok z 13 skazanych na najwyższą karę za serię ataków.

14 lat czekał na wyrok

Asahara został skazany na śmierć przez powieszenie w 2004 r. nie tylko za zorganizowanie zamachu w tokijskim metrze w 1995 r., lecz także za zamach z czerwca 1994 roku z użyciem sarinu w kolejce podziemnej w mieście Matsumoto, zabójstwa występującego przeciw sekcie Aum prawnika Tsutsumiego Sakamoto i jego rodziny, mordowanie nieposłusznych wyznawców i osób, które pomagały im opuścić sektę, a także za zlecenie swym wyznawcom produkcji i magazynowania broni konwencjonalnej i chemicznej.

Atak w Tokio miał miejsce 20 marca 1995 r. około godziny 8.00 rano, w porze największego komunikacyjnego szczytu, pięciu członków sekty w wagonach pięciu linii stołecznego metra umieściło plastikowe worki z gazem bojowym sarin, który paraliżuje system nerwowy i ma działanie 500-krotnie silniejsze od cyjanku potasu. 12 osób poniosło śmierć, a kilka tysięcy w wyniku zatrucia zostało skazanych na ciężkie cierpienia.

Asahara został aresztowany 16 maja 1995 roku. Podczas procesu odmawiał składania zeznań przed sądem, z zamkniętymi oczami mamrocząc tylko niezrozumiałe słowa i wydając mistyczne dźwięki.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Donald Trump nie odtajni pozostałych dokumentów ws. zamachu na Kennedy’ego

Wbrew składanym jesienią obietnicom prezydent Donald Trump nie odtajni pozostałych dokumentów dotyczących zamachu na prezydenta Johna Kennedy’ego. Amerykański przywódca oświadczył, że muszą one jeszcze pozostać poufne ze względu na bezpieczeństwo narodowe. Prezydent poinformował, że opinia publiczna musi poczekać jeszcze trzy lata lub więcej, zanim pozostała część dokumentów dotyczących zabójstwa dokonanego 22 listopada 1963 r. w Dallas zostanie ujawniona.

Potencjalne szkody dla bezpieczeństwa narodowego USA, wymiaru sprawiedliwości lub polityki zagranicznej „byłyby tak duże, że niweczyłby zainteresowanie opinii publicznej ich niezwłocznym ujawnieniem” – powiedział prezydent.

Trump polecił Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i innym agencjom rządowym ponowne przyjrzenie się tym dokumentom w ciągu najbliższych trzech lat i zbadanie, które z nich można by odtajnić.

Federalne Archiwa Narodowe ujawniły kolejne 19 tys. dokumentów dotyczących zabójstwa w Dallas. Jednak nieokreślona bliżej liczba dokumentów pozostaje nadal utajniona. Od zabójstwa Kennedy’ego minęło już prawie 55 lat i wciąż jest ono przedmiotem kontrowersji. Jak informuje Associated Press, ujawnione ostatnio dokumenty zawierają m. in. zeznanie kobiety, która miała widzieć w stolicy Meksyku mężczyznę wyglądającego jak Lee Harvey Oswald, uznanego oficjalnie za jedynego zabójcę prezydenta.

Oswald został zastrzelony dwa dni po zabójstwie prezydenta przez Jacka Ruby’ego kiedy był eskortowany przez policję w drodze do stanowego aresztu.
Źródło info i foto: TVP.info

Przyrodni brat Kim Dzong Una został zamordowany na polecenie rządu Korei Płn.?

Kim Dzong Nam, przyrodni brat przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una został zamordowany na polecenie rządu północnokoreańskiego, poinformował Departament Stanu USA – podał Reuters w środę. Kim Dzong Nam został zabity za pomocą silnie trującego gazu bojowego VX.

Kim Dzong Nam, przyrodni brat Kim Dzong Una został zamordowany 13 lutego 2017 na lotnisku w Kuala Lumpur, w Malezji, przez dwie kobiety, Indonezyjkę i Wietnamkę, które spryskały go silnie trującym, bezzapachowym, działającym na układ nerwowy gazem VX.

Kim Dzong Nam żył na uchodźstwie w należącym do Chin Makau i znany był przede wszystkim z hulaszczego trybu życia; krytykował też reżim północnokoreański i jego przywódcę. Nie pretendował do władzy, jednak jako najstarszy syn rodu rządzącego Koreą Płn. mógł być przez Kim Dzong Una uznawany za potencjalne zagrożenie.

Po otruciu przyrodniego brata północnokoreańskiego dyktatora nastąpiło drastyczne pogorszenie relacji między Koreą Północną a Malezją.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Lider IS Abu Bakr al-Bagdadi jest ranny i ukrywa się w Syrii?

Przywódca Państwa Islamskiego (IS) Abu Bakr al-Bagdadi ukrywa się w północno-wschodniej Syrii, gdzie jest leczony – poinformował w poniedziałek szef służb wywiadowczych w irackim MSW Abu Ali al-Basri, powołując się na źródła wewnątrz IS. Lider dżihadystycznej organizacji terrorystycznej jest „ciężko ranny po jednym z nalotów na terytorium Iraku” i nie może samodzielnie chodzić – przekazał słowa al-Basriego portal Al-Dżaziry.

CNN: Bagdadi ranny

Wcześniej w poniedziałek stacja CNN poinformowała, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji, że al-Bagdadi został ranny w nalocie w maju zeszłego roku w pobliżu syryjskiej Ar-Rakki. Według amerykańskiego nadawcy, al-Bagdadi z powodu poważnych obrażeń musiał zrezygnować z przewodzenia IS na co najmniej pięć miesięcy. Jedno ze źródeł CNN zaznacza również, iż nie jest jasne, czy al-Bagdadi dalej przewodzi samozwańczemu kalifatowi. 22 czerwca rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Oleg Syromołotow oświadczył, że jest wysoce prawdopodobne, że al-Bagdadi nie żyje. 29 czerwca jego śmierć potwierdził z kolei Ali Szirazi, przedstawiciel najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneia.

W listopadzie irackie media podawały jednak, że przywódca Państwa Islamskiego uciekł z miasta Rawa w Iraku do Syrii. Al-Bagdadi w lipcu 2014 roku ogłosił w Mosulu powstanie kalifatu na opanowanych przez dżihadystów obszarach Iraku i Syrii. Terrorysta ukrywa się z powodzeniem od ponad sześciu lat. USA wyznaczyły za niego nagrodę w wysokości 25 mln USD.
Źródło info i foto: tvn24.pl

WB: Szef mafii handlującej Polakami aresztowany

Zorganizowana, międzynarodowa grupa przestępcza zmuszająca naszych obywateli do przymusowej pracy, została rozbita wraz z zatrzymaniem jej przywódcy. Możliwe było to dzięki wzorowej wręcz współpracy polskiej i brytyjskiej Policji. Sprawa nie jest jednak zamknięta, policjanci nadal poszukują osób, które mogły paść ofiarą wyzysku pracy niewolniczej.

W ubiegłym tygodniu, policjanci Wydziału dw. z Handlem Ludźmi Komendy Głównej Policji oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, w ramach wspólnych działań z funkcjonariuszami brytyjskimi z hrabstwa West Yorkshire zatrzymali dwóch polskich obywateli, 51-letniego Edwarda P. ps. EDEK i 33-letniego Franciszka Z. ps. SASO, poszukiwanych przez stronę brytyjską na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania. Okazali się oni przywódcami zorganizowanej grupy przestępczej wyzyskującej do niewolniczej pracy obywateli polskich na terenie Wielkiej Brytanii.

W ramach międzynarodowej pomocy prawnej Prokuratura Koronna Anglii i Walii zwróciła się również do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu o przeprowadzenie m.in. przeszukań mieszkań podejrzanych znajdujących się na terenie Polski. Zatrzymani mężczyźni podejrzani są o handel ludźmi w celu ich wykorzystania w pracach o charakterze przymusowym na terenie Wielkiej Brytanii.

Ofiarami przestępstwa byli obywatele polscy rekrutowani w kraju pod pozorem dobrze płatnej pracy, którą sprawcy mieli im zapewnić po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Na trop przestępstwa policjanci wpadli w 2016 roku, gdy zaczęły do brytyjskich funkcjonariuszy docierać informacje o możliwym wyzysku obywateli polskich. Brytyjska Policja zidentyfikowała kilkanaście potencjalnych ofiar przestępstwa i rozpoczęła intensywną współpracę z policjantami polskimi. W 2016 roku zatrzymano na terenie Wielkiej Brytanii pierwszego podejrzanego w tej sprawie. Brytyjski sąd za popełnione przez niego przestępstwa związane z m.in. z handlem ludźmi skazał go na karę pozbawienia wolności w wymiarze 7 lat. Od tamtego czasu rozpoczęto wspólne polsko-brytyjskie działania operacyjne, których celem było ustalenie pomysłodawców i przywódców grupy.

Czynności koordynowane były przez policjantów Wydziału dw. z Handlem Ludźmi Komendy Głównej Policji jak i przez Oficera Łącznikowego NCA przy Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie. Jako, że część z osób pokrzywdzonych mogła powrócić z Wielkiej Brytanii do Polski, jednocześnie rozpoczęto poszukiwania tych osób. Czynności te były prowadzone w najściślejszej tajemnicy przy bezpośrednim udziale brytyjskich policjantów specjalnie oddelegowanych do Polski.

Przywódcy grupy, podejrzani o jej założenie i kierowanie nią, zbiegli z Wysp Brytyjskich w 2016 roku i od tamtego czasu najprawdopodobniej przebywali na terenie Polski. Skuteczna współpraca zarówno polskiej i brytyjskiej Policji jak i polskiej i brytyjskiej Prokuratury zaowocowała zatrzymaniem obu podejrzanych. W momencie zatrzymania byli całkowicie zaskoczeni, nie domyślali się, ze zostali namierzeni i odszukani przez policjantów.

Sąd zastosował wobec obu podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W najbliższym czasie zostanie podjęta decyzja w sprawie ewentualnej ekstradycji podejrzanych do Wielkiej Brytanii.

Wydział dw. z Handlem Ludźmi Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji.
Źródło info i foto: Policja.pl