Uderzenie CBŚP w gang „Psychofans”

Kolejne uderzenie organów ścigania w grupę przestępczą „Psychofans” powiązaną ze środowiskiem pseudokibiców jednego ze śląskich klubów piłkarskich. Na polecenie prokuratury funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 5 osób, dwie kolejne osoby zostały doprowadzone z aresztu śledczego. Wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. wprowadzeniem na rynek dużych ilości narkotyków oraz udziału w ustawkach pseudokibiców.

Na polecenie prokuratora funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 5 osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej „Psychofans”, powiązanej ze środowiskiem pseudokibiców jednego ze śląskich klubów piłkarskich.

Zatrzymania miały miejsce w ubiegłym tygodniu na terenie Katowic, Rudy Śląskiej i Świętochłowic – poinformowała nadkom. Iwona Jurkiewicz z Centralnego Biura Śledczego Policji. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Policjantów CBŚP wspierali antyterroryści z Katowic.

Zatrzymani mężczyźni mają od 23 do 30 lat.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Profesjonalne plantacje marihuany w stołecznych mieszkaniach. Narkotyki trafiały do pseudokibiców

Policjanci zlikwidowali sześć plantacji konopi zorganizowanych na terenie Warszawy i w okolicach Legionowa. Pozyskiwana z nich marihuana miała trafiać do pseudokibiców stołecznych klubów piłkarskich. Zatrzymano 45-latka i dwie kobiety. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Na trop nielegalnych upraw marihuany zlokalizowanych na terenie Warszawy oraz w powiecie legionowskim wpadli stołeczni policjanci z wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców. Wszystko wskazywało na to, że jego organizatorem jest 45-latek. Wytwarzane w kilku miejscach narkotyki miały trafiać do pseudokibiców stołecznych klubów piłkarskich.

Konopie w mieszkaniach na warszawskiej Pradze Południe

Mężczyźnie pomagały dwie kobiety. Ich rolą było przede wszystkim wyszukiwanie lokali przeznaczonych do prowadzenia nielegalnego interesu, pilnowanie upraw oraz przygotowanie narkotyków do ich dalszej dystrybucji. Po kilkutygodniowym rozpracowaniu działalności grupy funkcjonariusze zlikwidowali 6 planacji, z których cztery znajdowały się w mieszkaniach na warszawskiej Pradze Południe, a dwie w miejscowości w powiecie legionowskim.

Uprawę roślin wspomagał system sterowania elektronicznego zarządzający nawodnieniem, oświetleniem oraz temperaturą. Sprzęt został w całości zdemontowany i zabezpieczony przez śledczych. Policjanci zabezpieczyli 225 doniczek z krzewami konopi innych niż włókniste oraz przejęli ponad 9 kilogramów gotowej marihuany.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci zapobiegli ustawce pseudokibiców z Polski i Rosji

19 kiboli Legii Warszawa zostało wydalonych z Rosji po tym, jak policja udaremniła ustawkę z pseudokibicami Spartaka Moskwa. Jak opisuje tvn24.pl, do starcia pseudokibiców miała dojść 9 listopada na terenie obwodu kaliningradzkiego. Miało, bo wcześniej do akcji wkroczyła rosyjska policja, która nie dopuściła do konfrontacji kiboli.

Dla pseudokibiców z Polski obecność służb była sporym zaskoczeniem. Wcześniej Rosjanie zapewniali ich, że policjanci przyjęli korzyści majątkowe, by przymknąć oko na ustawkę. Tymczasem po dotarciu polskiej grupy na miejsce otoczyło ją kilkudziesięciu uzbrojonych policjantów.

„W wyznaczonym przez obie strony miejscu Polacy mieli bić się z Rosjanami – z obu stron miały walczyć na gołe pięści po 33 osoby” – informuje serwis. To miał być rewanż na ustawkę z 2016 roku, gdy Rosjanie spuścili łomot Polakom.
Źródło info i foto: sportowefakty.wp.pl

Pseudokibice pobili nastolatków w tramwaju. Zostali zatrzymani

Policja zatrzymała dwóch pseudokibiców z Katowic, podejrzanych o pobicie dwóch nastolatków. Do napaści doszło pod koniec lipca w jednym z tramwajów. Nastolatkowie zostali zaatakowani, bo napastnicy przypuszczali, że kibicują innej drużynie piłkarskiej. Jak podała w poniedziałek śląska policja, zatrzymani mają 21 i 24 lata. Ujęli ich policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości wśród pseudokibiców z katowickiej komendy.

Do pobicia nastolatków doszło 31 lipca. Powodem ataku było przypuszczenie, że kibicują oni innej drużynie piłkarskiej, niż sprawcy – podał zespół prasowy śląskiej policji.

Katowiccy kryminalni zwalczający przestępczość w środowisku pseudokibiców szybko ustalili tożsamość sprawców. Pod koniec ubiegłego tygodnia uzyskali informację, gdzie mogą oni przebywać.

Sprawcy byli kompletnie zaskoczeni wizytą stróżów prawa. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty pobicia. Ich wybryk został określony, jako chuligański, wobec czego poniosą oni surowszą karę. O ich dalszym losie zdecyduje sąd – podała policja.

Według Kodeksu karnego czyn o charakterze chuligańskim to taki występek, który polega na umyślnym zamachu m.in. na zdrowie, na wolność lub nietykalność cielesną albo na porządek publiczny, jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.

Skazując za czyn o charakterze chuligańskim sąd wymierza sprawcy karę w wysokości nie niższej od dolnej granicy zagrożenia zwiększonego o połowę. Ponadto w takiej sytuacji warunkowe zawieszenie wykonania kary może nastąpić jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pseudokibice handlowali narkotykami. Zatrzymano 4 osoby

Czterech pseudokibiców Legii Warszawa z Nowego Dworu Mazowieckiego zostało zatrzymanych przez policjantów KSP za handel narkotykami. Podczas przeszukań ich mieszkań przejęto 250 gramów amfetaminy, mefedronu i marihuany. Klientami dilerów byli przede wszystkim kibice stołecznej drużyny.

Na trop dilerów wpadli funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców KSP. Przestępstwa narkotykowe to główne źródło zarobków kiboli. Tym bardziej, że duża część tzw. starych chuliganów łączy pasję do futbolu z działalnością w największych warszawskich grupach przestępczych. Dzięki temu dilerzy powiązani ze środowiskiem pseudokibiców mają łatwy dostęp do hurtowników narkotyków pracujących dla gangów.

Z ustaleń policjantów wynikało, że w Nowym Dworze Mazowieckim i okolicach działa kilkuosobowa grupa handlarzy. Do ich zatrzymania użyto Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji. Punktualnie o godz. 6 rano funkcjonariusze wkroczyli do kilku mieszkań w Nowym Dworze. Zatrzymali czterech kompletnie zaskoczonych dilerów, którzy nie zdążyli pozbyć się towaru.

Policjanci przejęli ponad 250 gramów amfetaminy, mefedronu i marihuany oraz sprzęt i akcesoria do ich konfekcjonowania. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyli 14,5 tys. zł w gotówce i samochód.

W godzinach porannych weszli do kilku mieszkań w Nowym Dworze Mazowieckim. W ich ręce wpadło powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców czterech mężczyzn w wieku 22, 25, 34 i 63 lat, działających w grupie, która miała narkotyki i handlowała nimi. W trakcie przeszukań policjanci zabezpieczyli ponad 250 gramów amfetaminy, marihuany i mefedronu. W mieszkaniach znaleziono wagi elektroniczne, torebki służące do porcjowania narkotyków oraz już przygotowane do sprzedaży środki odurzające. Zabezpieczyli również mienie w wysokości 14,5 tys. zł i samochód.

Cała czwórka została przewieziona do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie usłyszała zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków i handlu nimi. Trzej mężczyźni w wieku 22,25 i 34 lat trafiło do aresztów. Wolność odzyskał za to najstarszy z zatrzymanych – 63-latek. Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Kraków: Kolejne uderzenie CBŚP w pseudokibiców

Ogromne przedsięwzięcie, w których uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy przygotowali dzisiaj policjanci z CBŚP i KWP w Krakowie. Funkcjonariuszy wsparli policjanci z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji i antyterroryści z wielu komend. W trakcie działań zatrzymano 16 osób i zabezpieczono maczety, pałkę teleskopową, noże czy gazy pieprzowe. Śledztwo nadzoruje Małopolski Wydział Prokuratury Krajowej.

Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy, której członkowie podejrzani są o przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narkotykowe. Wśród podejrzanych w większości to osoby powiązane ze środowiskiem jednego z krakowskich klubów sportowych. Do tej pory w sprawie zatrzymano 18 podejrzanych.

Wszystko zaczęło się od powołania przez Komendanta Głównego Policji specjalnej grupy do rozwiązania tej sprawy. W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy mogli działać od 2007 do 2018 roku, dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu. W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków.

W efekcie przeprowadzonych w maju 2018 roku działań, do sprawy zatrzymano 10 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy. Na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych. Zabezpieczono różnego rodzaju niebezpieczne przedmioty, m.in.: maczety, pałki oraz gazy obezwładniające. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, gdzie przedstawiono im łącznie zarzuty popełnienia 31 czynów zabronionych. Dotyczą one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, tj.: marihuany, kokainy, amfetaminy.

Na tym śledztwo nie zakończyło się i funkcjonariusze nadal ustalali kolejne osoby mogące mieć związek z pseudokibicami. Policjanci ze specgrupy, pod nadzorem zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej, przez wiele miesięcy ciężko pracowali zbierając materiał dowodowy. Na jego podstawie przygotowano kolejne działania, podczas których zatrzymano następnych podejrzanych.

Dzisiejsza akcja, w której udział wzięło ponad 170 funkcjonariuszy rozpoczęła się wczesnym rankiem. Policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wsparli funkcjonariusze z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji oraz antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy. Podczas działań zatrzymano 16 osób, które są sukcesywnie doprowadzane do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, tj.: maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.
Źródło info i foto: Policja.pl

Brutalne pobicie 19-latka w Rudzie Śląskiej. Poszukiwani sprawcy

Policja szuka sprawców brutalnego pobicia, do którego doszło w poniedziałek w Rudzie Śląskiej. Ofiara to 19-letni mężczyzna; trafił do szpitala w ciężkim stanie. Sprawcami prawdopodobnie byli pseudokibice Ruchu Chorzów.

Młody mężczyzna został zaatakowany na ul. Kunickiego, kiedy szedł w kierunku mieszkania. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że napastnicy mieli założone kominiarki, na których znajdowały się emblematy Ruchu Chorzów.

Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala, miał uszkodzoną śledzionę.

– Mężczyzna przeszedł operację. Czekamy, aż stan 19-latka będzie na tyle dobry, że będzie mógł złożyć zeznania – powiedział st. asp. Arkadiusz Ciozak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

Policjanci szukają czterech sprawców ataku. Osoby, które mają informacje na ich temat, mogą skontaktować się z Komendą Miejską Policji w Rudzie Śląskiej, dzwoniąc pod numer 32 244 92 00. Można też poinformować policję za pośrednictwem formularza „Powiadom nas” na stronie internetowej komendy w Rudzie Śląskiej. Policja gwarantuje anonimowość.
Źródło info i foto: TVP.info

Pseudokibice Górnika Zabrze zablokowali autostradę A1. Zaatakowali nadjeżdżające auta

Policja rozpędziła kilkudziesięciu kiboli Górnika Zabrze, którzy konarami drzew i oponami zablokowali przejazd na autostradzie A1. Pseudokibice zaatakowali auta, którymi jechali szalikowcy Piasta Gliwice. Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 21 na autostradzie A1 na wysokości Rybnika. Grupa około 80 kiboli Górnika Zabrze zablokowała ruch, rozrzucając na jezdni konary drzew i stare opony.

– Pseudokibice zablokowali przejazd tuż przed kolumną aut, którymi z Jastrzębia wracali kibice Piasta Gliwice. Musieli wcześniej mieć ustawioną czujkę, która dała im znak – mówi jeden z oficerów śląskiej policji.

Policja: Klasyczna środowiskowa zmowa milczenia

Zamaskowani kibole Górnika próbowali otworzyć samochody szalikowców Piasta, w jednym z nich wybili nawet szybę. Nie spodziewali się jednak, że w kolumnie jedzie też policja. Kiedy funkcjonariusze włączyli sygnały świetle i dźwiękowe, pseudokibice uciekli.

– Nikt nie zgłosił żadnego przestępstwa, szalikowcy Piasta uznali to za normalne zachowanie. Klasyczna środowiskowa zmowa milczenia – podkreśla oficer policji.
Źródło info i foto: katowice.wyborcza.pl

38-latek zaatakował maczetą

W Polsce maczety najczęściej używają pseudokibice. W Wodzisławiu Śląskim po nią sięgnął… zakochany. I z tego tytułu 38-latek w areszcie śledczym posiedzi parę miesięcy, a w więzieniu znacznie, ale to znacznie, dłużej. Bo to nie był jego pierwszy kryminalny występ.

Możliwe, że o tym zdarzeniu wiedzieliby tylko obaj panowie, 19-letni pomocnik mistrza maczety i 20-letnia panna przez którą, albo dla której, polała się krew. Przypadek zdecydował, że stało się inaczej. Policjanci drogówki wykonujący tzw. czynności w zupełnie innej sprawie, zobaczyli, że pogotowie ratunkowe przywiozło na SOR strasznie pobitego, zakrwawionego pacjenta. Zainteresowali się nim, porozmawiali i okazało się, że poszkodowany, 24-latek, został pobity, zdzielony przez głowę maczetą i na dodatek brutalny znajomy okradł go. Na szczęście rana głowy nie była tak groźna, jak mogło się wydawać, więc poszkodowany miał czas, by wyspowiadać się mundurowym. Ci przekazali wieści dyżurnemu oficerowi. Ten wysłał patrol pod wskazany adres. Policjanci zastali w nim kobietę i mężczyznę. 19-latek malował właśnie farbą zakrwawione ściany, próbując zatrzeć ślady przestępstwa. Mężczyznę, któremu miłość odebrała rozum, policja ujęła niedaleko miejsca zdarzenia.

W komunikacie policyjnym wydanym w czwartek (18 października) czytamy: „W toku dalszych czynności ustalono, że zatrzymany 38-latek i 19-latek, którego policjanci zastali w mieszkaniu, dopuścili się rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Wszystko rozegrało się w mieszkaniu przy ulicy Kubsza, w którym przebywało trzech mężczyzn i kobieta. Do mieszkania podstępem zwabiono 24-latka. Mężczyzna był zakochany we właścicielce mieszkania, więc nie było to trudne.

Okazało się, że gdy chłopak 20-latki dowiedział się o natarczywym rywalu, postanowił się z nim „rozprawić”. 38-latek napadł na nieświadomego niczego mężczyznę w jednym z pokoi i zaczął go bić. Następnie poprosił swojego kompana, aby ten podał mu plecak, z którego wyjął maczetę i dwukrotnie uderzył nią poszkodowanego w głowę. Gdy mężczyzna był już całkowicie bezbronny, sprawcy ukradli mu zegarek i telefon…”. Pobitemu udało się uciec. Czy faktycznie chciał odbić recydywiście narzeczoną, tego jeszcze nie ustalono. A nawet gdyby tak było, nie będzie to okolicznością łagodzącą dla aresztowanego.
Źródło info i foto: se.pl

Włochy: Lider krakowskich kiboli „Misiek” zostanie dziś przekazany Polsce

Włoscy policjanci zatrzymali lidera pseudokibiców Wisły Kraków Pawła M., pseudonim Misiek, po kolejnym stawieniu się przez niego w komisariacie. Poszukiwany listem gończym i zatrzymany pod koniec września we Włoszech Paweł M. zostanie teraz przekazany polskim funkcjonariuszom, którzy polecieli po niego wczoraj.

Zatrzymany uważany jest za groźnego przestępcę – lidera gangu niebezpiecznych pseudokibiców z Krakowa.

Wcześniej polska prokuratura poinformowała, że sąd we Włoszech zwolnił z aresztu „Miśka”, zatrzymanego 27 września w Cassino z fałszywymi dokumentami. Zatrzymania dokonano dzięki współpracy ze stroną polską. To od niej włoskie służby dowiedziały się, że jest on poszukiwany listem gończym i uważany za niebezpiecznego przestępcę.

Po zatrzymaniu M. oczekiwał w areszcie na ekstradycję do Polski na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Po kilkunastu dniach wyszedł na wolność i w ramach dozoru miał obowiązek regularnie zgłaszać się na policję.

Dziś Paweł M. ma za zostać przekazany Polsce.

W Polsce M. ma odpowiedzieć za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, handel narkotykami i usiłowanie zabójstwa. Śledztwo prowadzą prokuratorzy z Katowic i Krakowa wraz z policjantami Centralnego Biura Śledczego Policji.

„Misiek” był wcześniej karany m.in. za to, że w 1998 roku w czasie meczu Wisły Kraków z włoskim klubem AC Parma rzucił nożem w piłkarza Dino Baggio, raniąc go. W 2001 roku Sąd Najwyższy utrzymał za ten czyn wyrok 6,5 roku więzienia, orzeczony wobec M. w 2000 roku. Wniosek o kasację został wtedy odrzucony. Przed tą sprawą Paweł M. był dwukrotnie karany przez krakowskie sądy za pobicie, w jednym przypadku pobicie policjanta.
Źródło info i foto: RMF24.pl