Pseudokibice pobili nastolatków w tramwaju. Zostali zatrzymani

Policja zatrzymała dwóch pseudokibiców z Katowic, podejrzanych o pobicie dwóch nastolatków. Do napaści doszło pod koniec lipca w jednym z tramwajów. Nastolatkowie zostali zaatakowani, bo napastnicy przypuszczali, że kibicują innej drużynie piłkarskiej. Jak podała w poniedziałek śląska policja, zatrzymani mają 21 i 24 lata. Ujęli ich policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości wśród pseudokibiców z katowickiej komendy.

Do pobicia nastolatków doszło 31 lipca. Powodem ataku było przypuszczenie, że kibicują oni innej drużynie piłkarskiej, niż sprawcy – podał zespół prasowy śląskiej policji.

Katowiccy kryminalni zwalczający przestępczość w środowisku pseudokibiców szybko ustalili tożsamość sprawców. Pod koniec ubiegłego tygodnia uzyskali informację, gdzie mogą oni przebywać.

Sprawcy byli kompletnie zaskoczeni wizytą stróżów prawa. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty pobicia. Ich wybryk został określony, jako chuligański, wobec czego poniosą oni surowszą karę. O ich dalszym losie zdecyduje sąd – podała policja.

Według Kodeksu karnego czyn o charakterze chuligańskim to taki występek, który polega na umyślnym zamachu m.in. na zdrowie, na wolność lub nietykalność cielesną albo na porządek publiczny, jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego.

Skazując za czyn o charakterze chuligańskim sąd wymierza sprawcy karę w wysokości nie niższej od dolnej granicy zagrożenia zwiększonego o połowę. Ponadto w takiej sytuacji warunkowe zawieszenie wykonania kary może nastąpić jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pseudokibice handlowali narkotykami. Zatrzymano 4 osoby

Czterech pseudokibiców Legii Warszawa z Nowego Dworu Mazowieckiego zostało zatrzymanych przez policjantów KSP za handel narkotykami. Podczas przeszukań ich mieszkań przejęto 250 gramów amfetaminy, mefedronu i marihuany. Klientami dilerów byli przede wszystkim kibice stołecznej drużyny.

Na trop dilerów wpadli funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców KSP. Przestępstwa narkotykowe to główne źródło zarobków kiboli. Tym bardziej, że duża część tzw. starych chuliganów łączy pasję do futbolu z działalnością w największych warszawskich grupach przestępczych. Dzięki temu dilerzy powiązani ze środowiskiem pseudokibiców mają łatwy dostęp do hurtowników narkotyków pracujących dla gangów.

Z ustaleń policjantów wynikało, że w Nowym Dworze Mazowieckim i okolicach działa kilkuosobowa grupa handlarzy. Do ich zatrzymania użyto Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji. Punktualnie o godz. 6 rano funkcjonariusze wkroczyli do kilku mieszkań w Nowym Dworze. Zatrzymali czterech kompletnie zaskoczonych dilerów, którzy nie zdążyli pozbyć się towaru.

Policjanci przejęli ponad 250 gramów amfetaminy, mefedronu i marihuany oraz sprzęt i akcesoria do ich konfekcjonowania. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyli 14,5 tys. zł w gotówce i samochód.

W godzinach porannych weszli do kilku mieszkań w Nowym Dworze Mazowieckim. W ich ręce wpadło powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców czterech mężczyzn w wieku 22, 25, 34 i 63 lat, działających w grupie, która miała narkotyki i handlowała nimi. W trakcie przeszukań policjanci zabezpieczyli ponad 250 gramów amfetaminy, marihuany i mefedronu. W mieszkaniach znaleziono wagi elektroniczne, torebki służące do porcjowania narkotyków oraz już przygotowane do sprzedaży środki odurzające. Zabezpieczyli również mienie w wysokości 14,5 tys. zł i samochód.

Cała czwórka została przewieziona do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie usłyszała zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków i handlu nimi. Trzej mężczyźni w wieku 22,25 i 34 lat trafiło do aresztów. Wolność odzyskał za to najstarszy z zatrzymanych – 63-latek. Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Bratysława: Wielka bijatyka z udziałem polskich pseudokibiców. Zdemolowano wiele restauracji

W środę wieczorem, w centrum Bratysławy, doszło do gwałtownego starcia piłkarskich pseudokibiców. Według informacji policji i słowackich mediów, wśród walczących byli chuligani Cracovii, Lewskiego Sofia i Ajaksu Amsterdam. W ruch poszły pięści, noże, rzucano ciężkimi przedmiotami, zdemolowano pobliskie restauracje. Jak dowiedział się tvn24.pl, 107 osób zostało zatrzymanych i oskarżonych o chuligaństwo. Wśród nich jest 41 Polaków, 15 Holendrów i 51 Bułgarów. 17 osób zostało rannych.

Jak podaje portal słowackiego dziennika „SME”, pobili się kibice Cracovii (w czwartek Pasy w Dunajskiej Stredzie rozegrają pierwszy mecz eliminacyjny w Lidze Europy) i Lewskiego Sofia (bułgarski zespół będzie rywalizować w Rużomberku). Chuliganów z Polski mieli w pewnym momencie wesprzeć fanatycy Ajaksu Amsterdam. Bijatyka trwała ponad 15 minut.

Stu funkcjonariuszy

„Mimo że policja była przygotowana na możliwość zakłócenia porządku publicznego przez fanów z Bratysławy i z Polski, doszło do przypadkowego starcia między polskimi i bułgarskimi kibicami na ulicy Venturskiej” – podała miejscowa policja na swoim profilu w mediach społecznościowych. Poinformowano także, że w akcji wzięło udział 100 funkcjonariuszy. Bezpośrednio po awanturze na miejscu starć pseudokibiców policja zatrzymała kilkadziesiąt osób, a następne kilkanaście zostało schwytanych nieopodal miejsca zajścia. Z uwagi na bezpieczeństwo przechodniów, zamknięto część ulic.

Jak podano, kilkunastu rannych zabrały karetki. Według źródeł tvn24.pl w słowackiej policji, w sumie zatrzymano 107 osób. O chuligaństwo oskarżono 41 Polaków, 51 Bułgarów i 15 Holendrów.

Środki ostrożności

Słowacka policja była cały dzień w gotowości, ponieważ tego dnia ochraniała mecz miejscowego Slovana z czarnogórskim FK Sutjeska Niksić w 1. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jak twierdzą źródła policyjne, pseudokibice Ajaksu planowali zakłócić jago przebieg, poprzez starcie z fanami z Bratysławy, ale zostali powstrzymani. Policja wiedziała też, że do miasta przyjadą fanatycy Cracovii, i – jak poinformowano – podjęła szczególne środki ostrożności. Niestety, nie udało się zapewnić całkowitego bezpieczeństwa w centrum miasta, w którym około godziny 21. doszło do bardzo groźnych starć. W ich efekcie zdemolowanych zostało wiele restauracji.
Źródło info i foto: eurosport.tvn24.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali 15 osób. Wielka akcja policji na Śląsku

Centralne Biuro Śledcze na Śląsku zatrzymało 15 osób i rozbiło zorganizowaną grupę przestępczą pseudokibiców – informuje radio RMF FM. W akcji udział wzięło aż 400 policjantów. Grupa, związana z jednym ze śląskich klubów piłkarskich, działała od kilku lat na terenie całego województwa. Członkowie zajmowali się przede wszystkim przemytem i handlem narkotykami.

Z zebranych dowodów wynika, że wprowadzili do obrotu środki o łącznej wartości kilku milionów złotych – donosi RMF FM. Akcja policji rozpoczęła się we wtorek. Tego dnia o poranku zatrzymano dwie pierwsze osoby, a następnie kolejnych 13 poprzez szturm na mieszkania podejrzanych. Kolejne dwie osoby doprowadzono do prokuratury z aresztu śledczego.

Policjanci zatrzymali m.in. osoby o pseudonimach: „Kecher”, Małolat”, „Lazania”, „Mara” czy „Nowy”.
Źródło info i foto: sportowefakty.wp.pl

Kraków: Kolejne uderzenie CBŚP w pseudokibiców

Ogromne przedsięwzięcie, w których uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy przygotowali dzisiaj policjanci z CBŚP i KWP w Krakowie. Funkcjonariuszy wsparli policjanci z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji i antyterroryści z wielu komend. W trakcie działań zatrzymano 16 osób i zabezpieczono maczety, pałkę teleskopową, noże czy gazy pieprzowe. Śledztwo nadzoruje Małopolski Wydział Prokuratury Krajowej.

Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy, której członkowie podejrzani są o przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narkotykowe. Wśród podejrzanych w większości to osoby powiązane ze środowiskiem jednego z krakowskich klubów sportowych. Do tej pory w sprawie zatrzymano 18 podejrzanych.

Wszystko zaczęło się od powołania przez Komendanta Głównego Policji specjalnej grupy do rozwiązania tej sprawy. W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy mogli działać od 2007 do 2018 roku, dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu. W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków.

W efekcie przeprowadzonych w maju 2018 roku działań, do sprawy zatrzymano 10 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy. Na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych. Zabezpieczono różnego rodzaju niebezpieczne przedmioty, m.in.: maczety, pałki oraz gazy obezwładniające. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, gdzie przedstawiono im łącznie zarzuty popełnienia 31 czynów zabronionych. Dotyczą one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, tj.: marihuany, kokainy, amfetaminy.

Na tym śledztwo nie zakończyło się i funkcjonariusze nadal ustalali kolejne osoby mogące mieć związek z pseudokibicami. Policjanci ze specgrupy, pod nadzorem zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej, przez wiele miesięcy ciężko pracowali zbierając materiał dowodowy. Na jego podstawie przygotowano kolejne działania, podczas których zatrzymano następnych podejrzanych.

Dzisiejsza akcja, w której udział wzięło ponad 170 funkcjonariuszy rozpoczęła się wczesnym rankiem. Policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wsparli funkcjonariusze z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji oraz antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy. Podczas działań zatrzymano 16 osób, które są sukcesywnie doprowadzane do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, tj.: maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kraków: Środowisko krakowskich pseudokibiców powiązane z przemytem imigrantów

Ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców, powiązani byli członkowie międzynarodowej grupy przestępczej, zajmującej się przemytem do Polski i Niemiec nielegalnych imigrantów. Pochodzili oni z Syrii, Afganistanu oraz Jemenu. Jak na razie straż graniczna zatrzymała cztery osoby. Stoją one za zorganizowaniem przemytu – tak zwanym szlakiem bałkańskim – na teren Polski i Niemiec 93 nielegalnych imigrantów, którzy pochodzili z Syrii, Afganistanu oraz Jemenu.

Zatrzymanym postawiono zarzut udziału w międzynarodowej organizacji przestępczej, skupiającej przemytników ludzi działających na terytorium państw bałkańskich, Węgier, Polski oraz Niemiec.

Samochodami przerzucali nielegalnych imigrantów między innymi do Polski i Niemiec z największego na Węgrzech obozu dla uchodźców mieszczącego się w miejscowości Bicske w pobliżu Budapesztu. Jak ustalono w trakcie śledztwa, zarobili na tym procederze co najmniej 50 tysięcy euro.

Według służb „podejrzani są znanymi postaciami środowiska krakowskich pseudokibiców”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gang pseudokibiców handlował narkotykami na gigantyczną skalę

CBŚP rozbiło grupę przestępczą krakowskich pseudokibiców, która na gigantyczną skalę handlowała narkotykami. W ostatnich dniach w ręce policjantów wpadło kilkunastu członków gangu, który wprowadził na rynek środki odurzające warte co najmniej 100 milionów złotych – w tym 5,6 tony marihuany i 122 kg kokainy.

Większość osób usłyszała zarzuty przemytu narkotyków z Holandii i Hiszpanii, a także handlu nimi w Polsce na dużą skalę.

Akcję policjanci prowadzili w Krakowie i Myślenicach. Podczas przeszukań natrafili nie tylko na narkotyki, ale także broń palną i maczety. U podejrzanych zabezpieczono luksusowe samochody i sztabki złota.

W jednym z wynajętych domów na terenie powiatu myślenickiego policjanci znaleźli i zlikwidowali profesjonalną oraz zautomatyzowaną uprawę konopi. Plantacja liczyła łącznie 1260 krzaków. Z takiej ilości zabezpieczonego towaru można by uzyskać 89 kg marihuany, o przybliżonej wartości rynkowej 1,2 mln zł. Ponadto zabezpieczono także 9 kg gotowego już suszu roślinnego.

Kolejni zatrzymani to dwie osoby, które potężne zyski gangu inwestowały w nieruchomości.

Przestępcy obracali rzeczywiście wielkimi kwotami. Działali od trzech lat, w tym czasie wprowadzili na rynek ponad 5 i pół tony marihuany oraz 120 kilogramów kokainy. Do tej pory w ramach prowadzonego śledztwa zatrzymano 39 osób, z czego 26 usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Zabezpieczono mienie o łącznej wartości 5,5 mln zł.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Włochy: Lider krakowskich kiboli „Misiek” zostanie dziś przekazany Polsce

Włoscy policjanci zatrzymali lidera pseudokibiców Wisły Kraków Pawła M., pseudonim Misiek, po kolejnym stawieniu się przez niego w komisariacie. Poszukiwany listem gończym i zatrzymany pod koniec września we Włoszech Paweł M. zostanie teraz przekazany polskim funkcjonariuszom, którzy polecieli po niego wczoraj.

Zatrzymany uważany jest za groźnego przestępcę – lidera gangu niebezpiecznych pseudokibiców z Krakowa.

Wcześniej polska prokuratura poinformowała, że sąd we Włoszech zwolnił z aresztu „Miśka”, zatrzymanego 27 września w Cassino z fałszywymi dokumentami. Zatrzymania dokonano dzięki współpracy ze stroną polską. To od niej włoskie służby dowiedziały się, że jest on poszukiwany listem gończym i uważany za niebezpiecznego przestępcę.

Po zatrzymaniu M. oczekiwał w areszcie na ekstradycję do Polski na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania. Po kilkunastu dniach wyszedł na wolność i w ramach dozoru miał obowiązek regularnie zgłaszać się na policję.

Dziś Paweł M. ma za zostać przekazany Polsce.

W Polsce M. ma odpowiedzieć za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, handel narkotykami i usiłowanie zabójstwa. Śledztwo prowadzą prokuratorzy z Katowic i Krakowa wraz z policjantami Centralnego Biura Śledczego Policji.

„Misiek” był wcześniej karany m.in. za to, że w 1998 roku w czasie meczu Wisły Kraków z włoskim klubem AC Parma rzucił nożem w piłkarza Dino Baggio, raniąc go. W 2001 roku Sąd Najwyższy utrzymał za ten czyn wyrok 6,5 roku więzienia, orzeczony wobec M. w 2000 roku. Wniosek o kasację został wtedy odrzucony. Przed tą sprawą Paweł M. był dwukrotnie karany przez krakowskie sądy za pobicie, w jednym przypadku pobicie policjanta.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Skorumpowani lekarze pomagali gangowi kiboli torpedować procesy w sądach

Od 100 do 500 zł płacili chuligani z bojówki Ruchu Chorzów lekarzom za fałszywe zaświadczenia, dzięki którym mogli odwlekać toczące się przeciw nim procesy. Trzech medyków parających się w ostatnich latach tym procederem zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie śląskich prokuratorów rozpracowujących przestępczość zorganizowaną. Śledczy dopadli także czterech kiboli Ruchu oraz jednego Cracovii.

Już 69 osób związanych z bojówkami pseudokibiców (głównie Ruchu Chorzów) usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym działania gangu chuliganów południu Polski, głównie na Śląsku, oraz w Czechach.

– Właściwie ci kibole zamienili się w rasowych gangsterów. Zajmowali się włamaniami do firm i hurtowni, handlowali dziesiątkami kilogramów narkotyków. W dodatku byli trudni do rozpracowania, bo grupy kibolskie są mocno hermetyczne. Ale i wśród gangsterów chuliganów znaleźli się „skruszeni” – opowiada jeden ze śląskich śledczych.

Wiadomo, że przestępcy zajmowali się także w przywłaszczaniem naczep do ciągników siodłowych.
Kibole usiłowali porąbać siekierami i spalić konkurentów
Dwóch mężczyzn doznało poparzeń w wyniku ulicznych porachunków, do których doszło w sobotę Łodzi. Napastnicy zaatakowali konkurentów kijami,…

zobacz więcej
W ostatnich dniach policjanci CBŚP pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. śląskich pezetów) przeprowadzili szereg przeszukań i zatrzymań. Tym razem ujęto pięciu pseudokibiców – czterech Ruchu Chorzów i jednego Cracovii oraz trzech lekarzy.

Ci ostatni są podejrzani o wystawienie wielu zaświadczeń, dzięki którym chuligani odpowiadający przed sądem za swoje grzechy, mogli skutecznie opóźniać zakończenie postępowań.

Ustalono, że medycy brali za swoje usługi od 100 do 500 zł, w zależności od okresu „niemocy swoich »pacjentów«”. Śledczy nie chcieli ujawnić, czy skorumpowani lekarze traktowali swoje działania czysto komercyjnie, czy też sami byli sympatykami Ruchu Chorzów.

Wiadomo za to, że gang kiboli działał bardzo intensywnie w latach 2013-14 w Opolu, Mysłowicach, Karlinie, Zabrzu, Żorach i w Ostrawie w Czechach. Pozostali zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty wręczania łapówek, produkcji i wprowadzania do obrotu nie mniej niż 70 kg amfetaminy. Zatrzymano ostatnio piątka kiboli odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci udaremnili ustawkę pseudokibiców. Padły strzały

W środę chuligani próbowali zaatakować eskortowaną przez policję grupę kibiców, która wracała po meczu do Stalowej Woli. Funkcjonariusze zabezpieczający powrót fanów otworzyli ogień z broni gładkolufowej i rozdzielili dwie agresywne bandy.

Do incydentu doszło 15 sierpnia na drodze krajowej nr 19 na wysokości Górna (woj. podkarpackie). Gdy kolumna zabezpieczana przez dwa radiowozy przejeżdżała przez miejscowość, auta kibiców się zatrzymały, a chuligani wysiedli z pojazdów. W ich stronę z lasu wyskoczyło ok. 100 zamaskowanych i wyposażonych w rękawice i ochraniacze na zęby pseudokibiców.

Policjanci ustawili się pomiędzy dwiema agresywnymi grupami, próbując rozdzielić kiboli. Oddali salwę ostrzegawczą z broni gładkolufowej w powietrze, która spłoszyła napastników. Agresorzy uciekli z powrotem do lasu, jednak funkcjonariuszom udało się zatrzymać pięciu napastników, w tym dwóch po pościgu.

W piątek zatrzymani usłyszeli zarzuty. Mężczyźni zostali oskarżeni o „udział w zbiegowisku o charakterze chuligańskim, mającym na celu dokonanie zamachu na kibiców przeciwnej drużyny”. Żaden z nich nie przyznał się do winy. Podejrzani pochodzą z powiatu lubelskiego i zamojskiego, mają od 18 do 26 lat.
Źródło info i foto: wp.pl