Top 10 polskich zbiegłych przestępców. Niebezpieczni kryminaliści na wolności

Jeśli ich widzieliście skontaktujcie się z najbliższym posterunkiem policji lub przez e-mail: poszukiwani@policja.gov.pl

Poszukiwani mężczyźni są uzbrojeni i niebezpieczni:

1. Janusz „dziadek” Graf 57. Ojciec chrzestny polskiej mafii oskarżony o korupcję, zabójstwa i porwania. Specjalizuje się wrabianiem polityków i przedsiębiorców w umowy, których dotrzymania pilnuje w brutalny sposób. Sprzymierzony z potężnym tureckim syndykatem, jest oskarżony o zorganizowanie zabójstwa warszawskiego inwestora giełdowego Piotra Głowali oraz porwanie jego syna oraz przejęcia jego własności by dopiąć kontrakt.

2. Sebastian Banasiński, 36. 19 nakazów aresztowania za oszustwa internetowe oraz kradzieże. Skazany na osiem lat więzienia. Jego oszustwa polegały na wystawianiu fałszywych aukcji nieistniejących mebli, przez które ludzie stracili ogromne ilości pieniędzy.

3. Grzegorz Wierzbicki 32. Mafijny handlarz narkotyków, który uciekł do Wielkiej Brytanii po skazaniu go na dwa lata, za prowadzenie gangu, który ukradł 60 luksusowych silników. Uciekł do Londynu, zanim polska policja mogła go posadzić za kratkami.

4. Daniel Janeczek, 24. Seryjny uzbrojony rabuś, handlarz narkotyków i oszust bankowy. Jedna ofiara została uderzona w głowę i wielokrotnie kopana w celu kradzieży telefonu komórkowego, aparatu fotograficznego i pieniędzy. Również oskarżony o usiłowanie wymuszenia.

5. Janusz Flasza, 33. Uzbrojony chuligan piłkarski poszukiwany za morderstwo.

6. Krzysztof Ryba, 29. Uzbrojony chuligan piłkarski poszukiwany za morderstwo.

7. Krystian Tomaszewski 28. Uzbrojony chuligan piłkarski poszukiwany za morderstwo.

8. Wojciech Lachtaj, 20. Innym uzbrojony chuligan piłkarski poszukiwany za morderstwo. On, Flasza, Ryba i Tomaszewski byli częścią gangu ultra fanów Wisły Kraków, który śmiertelnie pobili kibica rywalizującej drużyny przy użyciu noży, maczet i mosiężnych kastetów. Poszukiwany miał w 2011 roku domniemanego miał brać udział w wymuszaniu haraczy w Londynie.

9. Dariusz Hanusiak, 28. Poszukiwany za śmiertelne ugodzenie nożem. Policja twierdzi, że może przebywać w Southend-on-Sea, Essex.

10. Dariusz Głowacki 34. Poszukiwany za gwałt i napaść seksualną na dziewczynę poniżej 18 roku życia jest on ścigany przez detektywów Metropolitan Police w operacji Sunfire, inicjatywie, która ma celu schwytanie 14 uciekinierów z całego świata.
Żródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Warszawa: złodziej uciekł policji

Zwykła kontrola drogowa zamieniła się w dziki pościg! Nad ranem przy ul. Wileńskiej policjanci zatrzymali auto, którego pasażer okazał się być poszukiwanym rabusiem. Gdy mundurowi chcieli go zatrzymać, kierowca wcisnął gaz do dechy i zaczął uciekać. Bandyci wpadli, bo rozbili się na miejskim autobusie.

Ta akcja musiała obudzić całą Pragę. Około godz. 3.30 prowadzący rutynową kontrolę patrol drogówki zatrzymał peugeota 308. Jechało nim dwóch mężczyzn. Panowie zostali poproszeni o dokumenty, a funkcjonariusze sprawdzili ich dane w specjalnej bazie. Gdy w radiowozie wstukali w komputer nazwisko pasażera, okazało się, że jest on poszukiwany przez policję z Ostrowi Mazowieckiej. – Kiedy chcieliśmy go zatrzymać, kierowca zablokował pojazd i ruszył. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli pościg – mówi Paulina Onyszko z północnopraskiej policji.

Rozpędzony peugeot mknął ulicami Pragi-Północ i prawdopodobnie zniknąłby funkcjonariuszom z oczu, gdyby kierowca nie stracił kontroli nad pojazdem. Na ul. Jagiellońskiej za rondem Starzyńskiego uciekinierzy wpadli w poślizg i wjechali w dwa miejskie autobusy. – W wyniku zderzenia trzy osoby zostały ranne, w tym kierowca i pasażer osobówki – dodaje Onyszko. Poobijani bandyci trafili do szpitala.

Poszukiwany przez policję Paweł P.(36 l.) wylądował w praskiej lecznicy, na oddziale chirurgicznym. Przez cały dzień pilnowało go trzech funkcjonariuszy dla niepoznaki ubranych w cywilne stroje. Okazało się, że 36-latek może sobie tą ucieczką zaszkodzić. – Był poszukiwany do sprawy rozboju, do którego doszło na terenie Ostrowi w maju tego roku. Został wtedy skradziony portfel. Mężczyzna nie ma postawionych zarzutów, miał być zatrzymany tylko do wyjaśnienia – mówi asp. sztab. Ewa Kaliszewska z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej. Niewykluczone, że jego podejrzane zachowanie podczas kontroli w Warszawie sprawi, że funkcjonariusze uważniej przyjrzą się jego przeszłości. Za stawianie czynnego oporu, który najprawdopodobniej policja zarzuci kierowcy, grozi z kolei do 3 lata odsiadki.
Żródło info i foto: se.pl

Poznań: skok stulecia

Nawet 8 mln zł mogło paść łupem konwojenta, który rozwoził pieniądze do bankomatów w Poznaniu i okolicy. Kradzież pieniędzy rabuś dokładnie zaplanował. W agencji ochroniarskiej zatrudnił się pod fałszywym nazwiskiem a po wszystkim zapadł się, jak kamień w wodę.

To był perfekcyjny plan. Rabuś zatrudnił się w koncesjonowanym biurze ochrony posługując się sfałszowanymi dokumentami. Tygodniami jeździł z konwojem, a przy okazji, krok po kroku, rozpracowywał cały system. Wiedział, jak w praktyce funkcjonują procedury, ile kasetek jest do załadowania w bankomatach, ilu ochroniarzy je zanosi. Poznał wszystko od podszewki, co pozwoliło mu drobiazgowo zaplanować skok. W piątek zrealizował to, co miał w głowie od miesięcy.

Razem z dwoma kolegami podjechał pod bankomat w Swarzędzu (woj. wielkopolskie). To był ich pierwszy przystanek tego dnia. – Dwóch ochroniarzy wysiadło z samochodu i, jak zawsze, wkładali pieniądze do bankomatu. Wtedy złodziej, jakby nigdy nic, odjechał! – opowiada nasz informator. Wiedział jednak, że zaraz będzie gorąco i wszyscy będą go szukać. Był na to przygotowany. – Wyłączył zamontowany w pojeździe nadajnik GPS, albo jakoś zakłócił jego działanie, bo auto było nie do namierzenia – dodaje.

Porzucony w lesie furgon odnalazł dopiero jeden z grzybiarzy. – Rabuś wykazał się jednak sprytem, bo samochód został oblany substancją żrącą, prawdopodobnie chlorem. A to uniemożliwiło pobranie odcisków palców i zabezpieczenie innych śladów – tłumaczy nasz informator.

Policja i prokuratura nabrały wody w usta. Wiadomo jedynie, że taki napad miał miejsce, ale nikt nie chce udzielać żadnych informacji. Śledczy tłumaczą, że to ze względu na to, że chcą jak najszybciej znaleźć złodzieja ze skradzioną gotówką. Tyle, że – jak na razie – chyba nie bardzo wiedzą, kogo tak naprawdę mają szukać. Fałszywe dane okazały się ślepą uliczką.
Udało nam się ustalić, że w samochodzie została część pieniędzy. Czyżby rabusia ktoś spłoszył? Śledczy przyjmują też wersję, że więcej pieniędzy nie udało mu się zmieścić do samochodu, którym musiał uciec.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Włochy: Polka pobia przestępcę

Włoski rabuś postanowił dokonać napadu jak w amerykańskim filmie. Uzbrojony w śrubokręt ruszył do jednego z barów w środkowej Italii. Miał pecha. Trafił na barmankę Polkę i jedyne co wyniósł z knajpki, to siniaki. Gdy w barze w miasteczku Marsciano w środkowych Włoszech, pojawił się mężczyzna uzbrojony w śrubokręt, nie spodziewał się, że na przystawkę barmanka przygotuje mu kilka ciosów, a na deser rzut o podłogę. Bo to silna kobieta była. I została bohaterką włoskich mediów. Żródło info i foto: TVP.info

Poszukiwany za napad na bank

Policja poszukuje świadków napadu na bank w Toruniu w ostatnią środę, przed południem. Około 30 letni mężczyzna wszedł do banku, zastraszył kasjerkę, wziął pieniądze i uciekł. Policjanci liczą, że ktoś go rozpozna. Jest za to nagroda – 2000 złotych. Do napadu doszło w rejonie pawilonów handlowych przy ulicy Szosa Lubicka pomiędzy ulicą Wyszyńskiego, a Ligi Polskiej w Toruniu w środę około 10.30. Policjanci poszukują świadków, którzy widzieli w tym rejonie mężczyznę, podobnego do tego na zdjęciach. Rabuś może mieć ok. 30 lat i krótkie włosy. Ubrany był w beżową kurtkę i niebieskie dżinsy. Prawdopodobnie w okolicy szyi ma tatuaż. Komendant policji w Bydgoszczy wyznaczył nagrodę, 2000 złotych, za informację, która doprowadzi do sprawcy. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Paweł M. skazany na 9 lat więzienia

Wdrapywał się na wysokie piętra bloków w Lublinie, otwierał balkony lub okna i wchodził do mieszkań. Zabierał co się dało. Spłoszony przez lokatorów potrafił skoczyć z trzeciego piętra i uciec. Dzięki tym umiejętnościom nazywany był „Małpą”. Przez kilka lat rabuś był nieuchwytny. Ale i jemu w końcu powinęła się noga. Paweł M. (34 l.) został zatrzymany i trafił przed oblicze sądu. A ten nie był dla niego zbyt łaskawy. Za dokonanie ponad stu włamań dostał 9 lat pozbawienia wolności.
Paweł M. (34 l.), włamywacz recydywista, został zatrzymany. Przyznał się do wszystkiego wskazując wszystkie okradzione mieszkania. – „Za popełnione czyny sąd wymierzył oskarżonemu 9 lat więzienia” – mówi Artur Ozimek, rzecznik lubelskiego sądu. Żródło info i foto: Fakt.pl

Grzegorz Z. zatrzymany za kradzież

Śródmieście. Grzegorz Z. (56 l.) ukradł z firmy przy ul. Miodowej aparat fotograficzny o wartości 2 tysięcy złotych. Rabuś najwyraźniej zachęcony łatwym łupem postanowił znowu wrócić na miejsce kradzieży. Tym razem miał jednak pecha, bo rozpoznał go jeden z pracowników, który natychmiast zawiadomił policję. Ta przyjechała na miejsce i ujęła złodzieja. Został zawieziony na komendę. 56-letnim złodziejem zajmie się teraz sąd. Żródło info i foto: se.pl

Niedoszły złodziej zatrzymany

Ogromnego pecha miał 37-letni mężczyzna, który usiłował okraść jeden z fast foodów w Marsylii, na południu Francji. W trakcie napadu rewolwer-atrapa rabusia rozpadł się, a on sam wpadł zaraz potem w ręce policji. Złodziej próbował za pomocą swojego rewolweru-zabawki zastraszyć kobietę obsługującą przez okienko zmotoryzowanych klientów. Sprzedawczyni zatrzasnęła okno, sprawca próbował więc rozbić szybę.. Ale połamał swoją fałszywą broń. Zmusiło to napastnika do ucieczki. Jednak zaalarmowana przez obsługę restauracji policja schwytała pechowego rabusia. Jak się okazało, był on już wcześniej notowany w policyjnych kartotekach. Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu w jednej z restauracji fast food sieci Quick. Żródło info i foto: zetnews.pl

Poszukiwany złodziej

Rabuś od kilku tygodni odwiedza małe sklepy i robi w nich darmowe zakupy. Nieuchwytny oprych miał ostatnio jednak pecha, bo dał się nagrać ukrytej kamerze. Jeśli ktoś rozpoznaje jego twarz, niech natychmiast da znać policji. Sposobem złodzieja jest życzliwość. Czaruje też uśmiechem, czym potrafi sobie zjednać sympatie sprzedawców. Zwykle odwiedza małe samoobsługowe sklepiki i działa według tego samego schematu. Robi zazwyczaj wielkie sprawunki i pakuje je do kilku reklamówek. Jedną zostawia na ladzie. Wtedy prosi ekspedientki o podanie jeszcze jakiegoś towaru daleko od kasy, a sam w tym czasie zanosi część zakupów do samochodu. Żródło info i foto: Fakt.pl

Niezdarny sprawca napadu

Niezdarność sprawców napadu na bank w poniedziałek w Rzymie uratowała wziętych przez nich na kilka minut zakładników. Kiedy napastnik mierzył z pistoletu do jednego z nich, pociski wysypały mu się na podłogę. Około południa dwóch mężczyzn wtargnęło do filii banku Unicredit w Wiecznym Mieście, gdzie przy okienkach stało pięciu klientów. Terroryzując bronią kasjerów i pozostałe osoby, napastnicy zażądali pieniędzy oraz skutera, aby na nim uciec z łupem. Według jednego z kasjerów mężczyźni zachowywali się wyjątkowo niezgrabnie i to właśnie zapobiegło nieszczęściu. Jeden z nich – jak powiedział kasjer włoskim mediom – był w stanie całkowitej konfuzji i nie wiedział, co robić, gdy pociski wysypały mu się z pistoletu. Żródło info i foto: Dziennik.pl